No niestety, jesli pamietacie mój niedawny wąteczek o koleżance,
właśnie mnie ' poprosiła ' o ubranka znów, hehe, moja tesciowa
siedzi i pakuje te niepotrzebne, a ta ni z gruchy, ni z pietruchy '
eeeee, po co chowacie, przecież jeszcze mój synuś by mógł ponosić,
jak byś mi dałą Agata?? '. Moja teściowa zbaraniała, bo jej mój
małżonek wszystko na bierząco relacjonował poirytowany do granic i
wypaliła jej na to, że ' jest bezczelna dziewucha, bez kszty
godności '. Hehe

Gdzie diabeł nie umie, tam tesciową pośle.
Koleżanka sie obraziła...