beautywitch
11.12.07, 22:34
Siedzę sobie dzisiaj u koleżanki na kawce, gadu gadu o pierdółkach i
nagle pytam gdzie jej "stary'. Ona na to,ze jeszcze po pracy na
piwko pojechał. Pracuje poza miastem,więc pytam jak wróci, a
koleżanka mi na to,że normalnie,on po kilku piwach prowadzi. W
dodatku powiedziała to z pełnym uśmiechem na ustach i...no nie
wiem,ale chyba dumą;/ Jestem w szoku,jak można być tak głupim i
nieodpowiedzialnym. Przecież jestem jego potencjalną ofiarą,tak? A
tyle się teraz na ten temat mówi. Jak grochem o ścianę. Zamurowało
mnie jeszcze bardziej,kiedy koleżanka dodała: "My zawsze po jakiejś
imprezce wracamy samochodem. Mąż normalnie pije zawsze. I nigdy nic
się nie stało! Bo wiesz,on jak jedzie po pijaku,to bardziej uwaza".
No po prostu nie wiem,czy sie smiac czy plakac...