mama-zuza
30.03.08, 15:27
A ja stwierdziłam,że mam już dosyć usługiwaniu mojemu niemeżowi i
dbania o to zeby był szczęśliwy.Teraz niech on zadba o mnie!!Obiadów
nie gotuje(bo mi sie nie chce) tylko kazdy sam je sobie ma
zorganizowac w pracy(tzn zamowic albo glodowac-mnie to nie
interesuje co on zrobi),bo mam dosyc codziennego wysiadywania i
pichcenia w kuchni kiedy on odpoczywa-ja tez chce poodpoczywac po
pracy!!
I wiecie co wam powiem??Doskonale moja"rewolucja"zdała
egzamin.Pierwszy dzien misiek glodowal poczym zrobil sobie na obiad
zupke chinska i zjadl ja z chlebem.Na drugi dzien wiedzial juz zeby
zamowic obiad w pracy.Śniadania w weekend to on przynosil mi do
łóżka-ja nie miałam na to czasu poniewaz sie uczylam-we wtorek mam
egzamin.
Co do sprzatania w domu to nigdy nie było z tym większych problemów-
od poczatku byl uklad:np.trzeba zmyć naczynia i obrać ziemniaki co
wybierasz?
Teraz sa wszyscy zadowoleni:ja bo nie musze zapie.... i wymyślać
smacznych obiadkow i mam wiecej czasu dla siebie i swoje przyjemnosci
(np kąpiel po pracy a niemaz zajmie sie mala),mała bo mam wiecej
czasu na nia(spacerki,czytanie bajek itp.) i ma zadowolona
mame,niemaz bo ma zadowolona kobietke w domu,która nie pada ze
zmeczenia wieczorem i ma ochote na "wieczorne rozrywki"