Dodaj do ulubionych

zainspirowana watkiem "kibelek"

30.04.08, 18:15
A uczycie swoje dzieci podmywania sie po kupie wiem ,ze w wielu
domach panuje zasada przetarcia tylko papierem.Na forum tez czytalam
kiedys kilka takich wypowiedzi.
Ja moje dzieci podmywam w bidecie ,starszy robi juz to sam i dla nas
doroslych jest to rowniez oczywiste (mycie po wyproznieniu).
Obserwuj wątek
    • sakada Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:18
      Zależy czy masz bidet. Z reszta już widzę jak mój 4 latek podmywa się po kupie w bidecie... Nie popadajmy w skrajności.
      • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:24
        sakada napisała:

        > Zależy czy masz bidet.
        U moich rodzicow podmywam sie w wannie ( nie maja bidetu) a dzieci
        sadzam na brzegu umywalki

        Z reszta już widzę jak mój 4 latek podmywa się po kupie
        No 4 latka myje jeszcze ja .Piszac starszy mialam na mysli mojego
        starszego syna 15 lat ( trudno zebym mu myla jeszcze tylek)

        > w bidecie... Nie popadajmy w skrajności.
        Co nazywasz skrajnoscia?
        • sakada Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 20:00
          Skrajnością nazywam każdą formę przesady. A Ty przesadzasz.
          • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 20:11
            sakada napisała:

            > Skrajnością nazywam każdą formę przesady. A Ty przesadzasz.

            Przesadzam ,ze podmywam sie i podmywam moje dzieci??
            Nie uwazam tego za skrajnosc normalna rzecz tak jak umycie rak przed
            jedzeniem ,czy po wyjsciu z toaletywink
            nie myslalam ,ze nie mycie sie "po kupie" jest tak rozpowszechnione
            myslalam ,ze glosow bedzie pol na pol a tu wyszlam na jakas
            czyscioszke .
    • chupachups1 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:27
      Moja koleżanka w nowym mieszkaniu zainstalowała sobie bidet i zauważyła że jej
      dziewięcioletnia córka cały czas sie podmywa w bidecietongue_out
      Pewnie wyjdzie żem niewychowany cham i brudas, ale nie mam bidetu ani nawet
      wanny w domutongue_out
    • lola211 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:34
      Ba, najpierw myjemy, a potem wyparzamy
      tongue_out
      • doral2 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:36
        i dezynfekujemy spirytusem salicylowym wink)
        • jowita771 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:40
          doral2 napisała:

          > i dezynfekujemy spirytusem salicylowym wink)

          ja Domestosem. tylko wtedy czuje się naprawdę czysta.
          • doral2 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:48
            myślisz, że domestos lepszy??...
            hmm, może powinnam zmienić nawyki higieniczne??
            • jowita771 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:55
              spróbuj, a juz niczego innego nie będziesz używała do higieny intymnej.
              • melmire Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:59
                Zgadzam sie. I oczywiscie szczotka stojaca w koncie pomieszczenia, bynajmniej
                nie do szorowania muszli mi sluzy big_grin
    • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:52
      No tak lepiej z kupa czy jej resztkami przylepionymi do tylka caly
      dzien latac.
      Rozumiem dlaczego potem te posty o niedomytych ludziach w autobusach.
      Miedzy wyparzaniem , domestosem jest jeszcze mydlo i woda .Nie bez
      powodu sa plyny do higieny intymnej.
      No, tak wazne zeby wygolona byla a czy czysta to juz mniej istotne.
      • ibulka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:57
        wystarczy dokładnie wytrzeć, to nie będą się kawałki przyklejać big_grin
      • lola211 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:57
        Oj, co prawda dupcia czysta, ale z poczuciem humoru krucho..
        Nie boj nic, my sie serio myjemy, poza tym - nie jezdzimy
        komunikacja miejska, nikomu nie bedziemy smierdolic.
        smile
        • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:29
          lola211 napisała:

          > Oj, co prawda dupcia czysta, ale z poczuciem humoru krucho..
          No coz lola nie mozna miec wszystkiego ja mam dupcie czysta a ty
          poczucie humoru


          > Nie boj nic, my sie serio myjemy, poza tym - nie jezdzimy
          > komunikacja miejska, nikomu nie bedziemy smierdolic.
          > smile
          >No i dzieki Bogu jednego smierdzioszka mniej
          • vibe-b Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:35
            krystyna1947 napisała:

            > lola211 napisała:
            >
            > > Oj, co prawda dupcia czysta, ale z poczuciem humoru krucho..
            > No coz lola nie mozna miec wszystkiego ja mam dupcie czysta a ty
            > poczucie humoru



            Gdybym miala sobie dobierac znajomych wedlug tych dwoch kryteriow to
            szczerze mowiac wolalabym ludzi z poczuciem humoru i podcierajacych
            sie papierem niz ponurakow korzystajacych z bidetu.


            tongue_outP
            • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:40
              vibe-b napisała:

              > krystyna1947 napisała:
              >
              > > lola211 napisała:
              > >
              > > > Oj, co prawda dupcia czysta, ale z poczuciem humoru krucho..
              > > No coz lola nie mozna miec wszystkiego ja mam dupcie czysta a ty
              > > poczucie humoru
              >
              >
              >
              > Gdybym miala sobie dobierac znajomych wedlug tych dwoch kryteriow
              to
              > szczerze mowiac wolalabym ludzi z poczuciem humoru i
              podcierajacych
              > sie papierem niz ponurakow korzystajacych z bidetu.
              >
              >
              > tongue_outP

              A ja bym chcial znajomego z dupcia czysta i poczuciem humoru.
              Cos chyba bardzo ruszyl co niektorych ten watek.
              • vibe-b Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:53
                krystyna1947 napisała:

                > Cos chyba bardzo ruszyl co niektorych ten watek.

                ja wiem, czy ruszyl? Babki sie raczej nabijaja, bo jak mozna robic
                wielkie halo z kwestii czy sie podciera czy sie podmywa. Ja tam dupy
                nikomu nie obwachuje, wiec mi nie wadzi, jak ktos tylek myje raz
                dziennie tylko.
                • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:13
                  vibe-b napisała:

                  > krystyna1947 napisała:
                  >
                  > > Cos chyba bardzo ruszyl co niektorych ten watek.
                  >
                  > ja wiem, czy ruszyl? Babki sie raczej nabijaja, bo jak mozna robic
                  > wielkie halo z kwestii czy sie podciera czy sie podmywa.
                  Nie spedza mi to snu z powiek zwlaszcze ze ja z tych podmywajacych .
                  A forum to bardzo pouczajce miejsce i zadziwiajacych rzeczy mozna
                  sie dowiedziec.
                  Moze ktos wysnuje wnioski rowniez z tego watku i liczba
                  podmywajacych sie powiekszy.

                  • miarka71 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:01
                    Kiedy zrobilismy w łazience bidet niektórzy znajomi pytali się nas
                    po co nam dwie toaletysmile albo znajoma zrobiła siku do bidetu i
                    spytała się mnie czemu woda się nie spuszczasmile
                  • ibulka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:24
                    z pewnością. twoja misja przyniosła skutki, lecę do każdej łazienki bidet
                    zamontować smile

                    a tak serio, jak poznajesz kogoś nowego i musisz zdecydować, czy będzie należał
                    do twojego grona znajomych, to najpierw oceniasz go pod względem poczucia
                    humoru, a potem pytasz, czy po sranku podmywa się w bidecie? smile
                    • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:45
                      ibulka napisała:

                      > z pewnością. twoja misja przyniosła skutki, lecę do każdej
                      łazienki bidet
                      > zamontować smile

                      No i dobrze .
                      >
                      > a tak serio, jak poznajesz kogoś nowego i musisz zdecydować, czy
                      będzie należał
                      > do twojego grona znajomych, to najpierw oceniasz go pod względem
                      poczucia
                      > humoru, a potem pytasz, czy po sranku podmywa się w bidecie? smile
                      >
                      Od lat nie mieszkam w Polsce wyjechalam jeszcze jako nastolatka
                      czyli juz dobre 20 lat minelo.We wszystkich domach sa bidety wiec
                      mysle ,ze ludzie ich poprostu uzywaja tak jak w Polsce umywalke czy
                      prysznic,nie musze wiec sie martwic o niepodmywajacych sie znajomych
                      % minimalny.
                      Po zadziwiajacym rozwoju tego watku wrzucialam slowo bidet w googel
                      i znalazlam linki w jezyku polski np.strone, na ktorej jest opis do
                      czego sluzy to urzadzeniewinkwiec w sumie nie powinno mnie dziwic w
                      jakim kierunku poszla dyskusja
                      Na stronach zagranicznych znalazlam za to linki do forum gdzie
                      ludzie opisuja w jakis sposob sie podmywaja ( przodem do sciany czy
                      tylem do sciany)winkto tak jako ciekawoste.
                      pozdrowienia dla wszystkich,ktorych ubawil ten watek .Mnie glownie
                      mocno zdziwil ale to pewnie przez ten brak poczucia humoruwink
                      >
                      >
                      • ibulka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 00:37
                        krystyna1947 napisała:

                        > Mnie glownie
                        > mocno zdziwil ale to pewnie przez ten brak poczucia humoruwink


                        i przed nadmierną czystość, nadgorliwość itd.

                        pozdrawiam gorąco smile
                  • lola211 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 09:19
                    Moze ktos wysnuje wnioski rowniez z tego watku i liczba
                    > podmywajacych sie powiekszy

                    Bylo tak od razu- masz udziały w firmie z armatura sanitarną??
                    tongue_outP
      • vibe-b Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:26
        krystyna1947 napisała:

        > No tak lepiej z kupa czy jej resztkami przylepionymi do tylka caly
        > dzien latac.
        > Rozumiem dlaczego potem te posty o niedomytych ludziach w
        autobusach.



        W pracy jak Cie najdzie kupa tez sie podmywasz? Jak mniemam w
        umywalce, bo bidetu w zadnym miejscu pracy nie widzialam, a
        zwiedzilam juz pare.
        • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:31
          Tam gdzie pracowalam byl bidet rzadko kto z niego korzystal bo
          wiadomo .
          Jak mnie naszla ochota radzilam sobie mokrymi chusteczkami.
      • marta13sar Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 10:30
        a jak dziecko pójdzie do szkoły? to co, jak mu się zachce to będzie
        wstrzymywał dopóki nie wróci do domu? a może powinien z gołym
        tyłkiem wyjść i pod umywalkę tyłek wsadzić i niech koledzy się uczą
        higieny. niektórzy to mają problemy Hihi.
    • figrut Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 18:58
      Mnie w zupełności wystarczy codzienna kąpiel, lub kilka razy dziennie gdy upał i
      człowiek czuje się z tego powodu obklejony potem. Nie podmywam się po
      wypróżnieniu i chyba nie znam nikogo, kto by to robił. Owszem, jeśli złapie mnie
      jakaś niespodzianka jelitowa, to jak najbardziej wskakuję do wanny żeby się
      umyć, ale nie czuję takiej potrzeby, aby całą rodzinę molestować o podmywanie
      się po postawieniu klocka big_grin
      • ibulka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:03
        figrut napisała:


        > się po postawieniu klocka big_grin


        po uwolnieniu kreta brzmi lepiej smile
        • luxure Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 03.05.08, 15:59
          > figrut napisała:
          >
          >
          > > się po postawieniu klocka big_grin
          >
          >
          > po uwolnieniu kreta brzmi lepiej smile
          >

          Po ukręceniu grzyba brzmi najlepiej smile
      • hellious Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:04
        Hhahahahaha big_grinDDDD Tak mnie ten watek ubawil, ze chyba moje nowe towarzystwo z rzygownika do mycia tylkow zagonie big_grinD
      • eilian Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:17
        Nie podmywam się po
        > wypróżnieniu i chyba nie znam nikogo, kto by to robił.

        Ja podmywam się zawsze, jeśli jestem np. w podróży, pracy, to używam mokrych
        chusteczek. Czułabym się nieświeżo po użyciu tylko samego papieru.
    • bombastycznie Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:04
      hmmmm z jednej strony podmywanie się po skorzystaniu z toalety to jakby nie
      patrzeć dobra rzecz, ale z drugiej wydaje mi się to takie za bardzo "sterylne".
      taką czynność w pełni rozumiem jeśli chodzi o niemowlaki które jeszcze robią w
      pieluchę no i ewentualnie nieco większe dzieci ale żeby za każdym razem po
      skorzystaniu od razu się myć...nieee. myślę że w zupełności wystarczy użyć
      papieru. takie przesadne dbanie o higienę też nie jest dobre, bo organizm jest
      mniej odporny. uważam że jeśli chodzi o dzieci i zachowanie w toalecie to
      podstawą jest nauka mycia rąk po skorzystaniu z kibelka
      • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:10
        bombastycznie napisała:

        > hmmmm z jednej strony podmywanie się po skorzystaniu z toalety to
        jakby nie
        > patrzeć dobra rzecz, ale z drugiej wydaje mi się to takie za
        bardzo "sterylne".
        > taką czynność w pełni rozumiem jeśli chodzi o niemowlaki które
        jeszcze robią w
        > pieluchę no i ewentualnie nieco większe dzieci ale żeby za każdym
        razem po
        > skorzystaniu od razu się myć...nieee.
        Nie wiem jak inni ale ja czesto kupy nie robie moje dzieci tez nie
        ( przecietnie raz dziennie) wiec jak ten raz dziennie po
        wyproznieniu tylek sobie umyja to chyba sie nie wyjalowia zbytnio.



        myślę że w zupełności wystarczy użyć
        > papieru. takie przesadne dbanie o higienę też nie jest dobre, bo
        organizm jest
        > mniej odporny. uważam że jeśli chodzi o dzieci i zachowanie w
        toalecie to
        > podstawą jest nauka mycia rąk po skorzystaniu z kibelka

        No tak rece wazna rzecz bo te na wierzchu a juz to co pod spodem
        to nie takie istotne.
        Jednak nie bez powodu mamy w swiecie opinie brudasow
        • figrut Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:18
          > No tak rece wazna rzecz bo te na wierzchu a juz to co pod spodem
          > to nie takie istotne.
          > Jednak nie bez powodu mamy w swiecie opinie brudasow
          Nie nie moja Droga. Wszak to rękoma bierzesz jedzenie, więc muszą być czyste.
          Nie znam nikogo, kto chwytałby pożywienie zwieraczami odbytu big_grin
          • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:25
            figrut napisała:

            > > No tak rece wazna rzecz bo te na wierzchu a juz to co pod spodem
            > > to nie takie istotne.
            > > Jednak nie bez powodu mamy w swiecie opinie brudasow
            > Nie nie moja Droga. Wszak to rękoma bierzesz jedzenie, więc muszą
            być czyste.
            > Nie znam nikogo, kto chwytałby pożywienie zwieraczami odbytu big_grin

            Ja nie neguje mycia rak uwazam to za tak samo oczywiste jak podmycie
            sie po wyproznieniu.
            Nie musisz mnie przekonywac ,ze mycie rak jest czynnoscia istotna.
            Zadziwiajacy jest jednak ten watek.
            Na forum gdzie wiekszosc kobiet lata da kosmetyczki (w zeszlym roku
            byl watek na temat pielegnacji stop),piszemy o depilacji nog i
            miejsc intymnych a podstawowa czynnosc jakim jest podmycie sie po
            wyproznieniu jest traktowana jak jakas fanaberia czy dziwactwo.
          • doral2 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:27
            nosz, z ustów żeś mię wyjęła smile)))))
            • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:33
              doral2 napisała:

              > nosz, z ustów żeś mię wyjęła smile)))))
              >
              >
              i szczeka ci pewnie opadla ,ze na swiecie tacy ludzie chodza co po
              wyproznieniu tylki sobie myja.
              Trudno jednak przyznac ,ze z higiena na bakier sie jest, to sobie
              lepiej pozartowacwink
              • kotbehemot6 historyjka-moze zabawna..... 30.04.08, 19:37
                Taka mi się hisoria przypomniała, jak do mojej kuzynki przyjechały dzieci z
                zaprzyjaźnionego kraju wschodniej granicy, a kuzynka w łazience bidet miała...i
                dzieci nie wytrzymały i spytały co to za "maszina"jest, a kuzynka"sztoby rzopu
                myt"-śmiały sie do rozpuku z samego pomysłu mycia rzopy, a i żeby urządzenie
                wymyśłać...dodam jeszcze,ze kuzynka znalazła w walizce zużyte kawałki gazety i
                papieru bo dziecie nie wiezdiały co z tym zrobić...tez się dziwiły,ze się
                spuszcza i wyrzuca. Tak mi sie przypomniało po przeczytaniu kilku postów.
                • bombastycznie Re: historyjka-moze zabawna..... 30.04.08, 19:46
                  też mi się wydaje że po prostu tu nie chodzi o kwestię bycia brudnym tylko o to
                  że jeszcze w niewielu domach jest bidet, nawet ludzie w polsce nie wiedzą do
                  czego on służy, niektórzy myją w nim nogi. wiadomo że można się myć pod zwykłą
                  umywalką czy w wannie ale przeważnie ludzie myją się rano lub wieczorem i to
                  starcza, a zadek wycierają papierem
                  • kotbehemot6 Re: historyjka-moze zabawna..... 30.04.08, 19:55
                    Moja mama mawiała, że mozna się wymyć i w kropli wody...chodziło jej o to,ze i
                    ekstermalnych warunkach mozna być czystym i wykorzystać do tego celu to co sie
                    ma. Niewyobrażam sobie zeby się nie umyć wieczorem, nie podmyć pupy po kupie ,
                    nie myć zębów i po sobie nie umyć wanny-to jest dla mnie absolutne minimum, tak
                    mnie nauczyła mama, ją jej mama i tak uczę swoją córkę...bidety i inne wynalazki
                    są bardzo uzyteczne ale tzreba miec najpierw chęc bycia czystym.
    • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:06
      Po kupie zawsze podmywałam, córa teraz sama sie podmywa. Nawet jest
      "nieszcęśliwa" gdy nie ma takiej możłiwości
    • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 19:13
      krystyna1947 napisała:

      > A uczycie swoje dzieci podmywania sie po kupie wiem ,ze w wielu
      > domach panuje zasada przetarcia tylko papierem.Na forum tez czytalam
      > kiedys kilka takich wypowiedzi.


      nie moze byc TYLKO papierem dupsztala?
      ;OOO
      jak zwierzęta, normalnie jak zwierzęta


      > Ja moje dzieci podmywam w bidecie ,starszy robi juz to sam i dla nas
      > doroslych jest to rowniez oczywiste (mycie po wyproznieniu).
    • morgen_stern Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 20:07
      Heheh jestem w totalnym, odbytowym szoku, że dla kogoś umycie tyłka
      po wyprożnianiu się jest fanaberią i przesadą. Dla mnie to jest
      oczywiste, ale powinnam się przyzwyczaić, że dla wielu ludzi higiena
      osobista i czystość znacza coś zupełnie innego niż dla mnie wink

      Musze jednak przestać to robić, bo mi się tyłek wyjałowi hahahaha
      • abocijawiem Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:22
        Proponuje rozszerzenie tematu i uscislenie sposobu dezynfekcji zadka
        od, ze tak sie wyraze, jakosci wydalanego obiektu. Jak twardszy, to
        moze mozna sie tylko podetrzec? A jak taki dyzdajacy, to umyc? smile))
        A do Zalozycielki watku, juz calkiem serio. Czy idea tego watku bylo
        wyzwanie od brudasow podcieraczy? Bo chyba tak wyszlo...
        • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:28
          utorka watku raczej takego zamiaru nie mała,ale w sumie dlaczgo nie
          nazywać rzeczy po imeni-jak kto zadka ne myje po kupie to w moim
          przekonanu-i chyba nie tylko moim ,jest brudasem, węc o co choi=dzi?
          o dobre samopoczucie brudasa, o to sory ja go w dobry nastrój nie
          wprowadze
          • jkk74 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:34
            Kurcze ja tam się tylko papierem wycieram, ale za brudasa się nie uważam. I woni
            niemiłych dla nosa nie rozsiewam.
            Może dobrze byłoby stwierdzić, że jednak nie każdy kto się po kupie nie podmywa
            jest śmierdzącym brudasem? Bo może być i tak, że se tyłek będzie ktoś taki mył
            nawet po sikaniu, ale np pot będzie miał mocno śmierdzący i zarost pod pachami i
            efekt zaiste może powalać bardziej niż nieumyty tyłek sąsiada.
            • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:40
              Po pierwsze to dobrze,że masz dobre mniemaie o sobe. Znam paru
              debili maących sie za wybitnch przdstawicieli narodu.o to czy nyie
              śmierdzisz należałby spytac obcych przebywających koło ciebie, tak
              sie składa,ze rzadko kiedy czyjemy własny smród tak jak i zapach
              używanaych pzrez siebie perfum.ty możesz ie miec sieie za brudasa,a
              ja ciebie uważam a brudasa i powiedz mi,ze jest inaczj
              • jkk74 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:45
                Kotku kochany, skoro w takie tony uderzasz - nie znasz mnie, ja nie znam Ciebie.
                Ty mi walisz żem brudas, a nawet nie wiesz jak wyglądam. Oceniasz mnie po
                dalibóg sposobie czyszczenia tyłka. Cóż moje normy oceny innych w kwestii bycia
                lub nie brudasem opieram na tym co WIDZĘ I CZUJĘ. A ponieważ Ciebie nie jest
                dane mi ani widzieć ani czuć nie ośmielę się powiedzieć żeś brudas.
                Za to po sposobie w jaki Ty oceniasz mnie mogę śmiało stwierdzić że z kulturą i
                obiektywną oceną innych u Ciebie niestety krucho.
                • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:52
                  Ależ moja droga sam zapach to dla mnie mało.przykładam wagę do
                  pewnych zachowań i zwyczajów-może konserwatywnch, nie przeczę- i w
                  kanonie tych zwyczajów dnia powszedniego,śmiem twierdzić od pokoleń
                  w mojej rodznie, miesci się mycie pupy po wyprózieniu, nic na to nie
                  poradzę,że dla mni enie mycie takowej, równe jest byciu brudasem-bez
                  względu na walory zapachowe...a,ze publicznie przyznałas,ze pupy po
                  kupie nie myjesz, więc z przkrością...
                  dla mnie to podobne do nie umycia zębów pastą, tylko ot takiego
                  przepłukania wodą-nby to samo, niby czysto ale smrodek i brudek
                  zostaje.
          • abocijawiem Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:39
            Pyatnie czy uczymy dzieci podmywania sie po kupie jest tendencyjne,
            bo jak nie to sa to mamy brudasy. Obstaje przy tym, ze mialo to na
            celu wytkniecie, w rozumieniu autorki, niedostatku higienicznego. Ja
            ucze dzieci wycierania sie mokrymi husteczkami i codziennych
            kapieli. Nie smierdza, wiec chyba nie powinnam byc okreslana jako
            higieniczna inaczej.
            Nie wyliczam innym ile minut myja zeby, jakie dezodoranty stosuja,
            jak i ile sie myja. Jedynym kryterium aby kogos nazwac brudasem jest
            wg mnie, kryterium wizualno-wechowe. A na forum takiego brak.
        • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:33
          abocijawiem napisała:

          > Proponuje rozszerzenie tematu i uscislenie sposobu dezynfekcji
          zadka
          > od, ze tak sie wyraze, jakosci wydalanego obiektu. Jak twardszy,
          to
          > moze mozna sie tylko podetrzec? A jak taki dyzdajacy, to umyc? smile))


          > A do Zalozycielki watku, juz calkiem serio. Czy idea tego watku
          bylo
          > wyzwanie od brudasow podcieraczy? Bo chyba tak wyszlo...

          Idea byla inna a wyszlo jak wyszlo.Pierwszy post byl informacyjny a
          pozniej troche polecialo...
          A w sumie jak nazwac kogos kto nie myje miejsc intymnych po
          wyproznieniu , nie jest to na pewno ktos dbajacy o higene.


          • bi_scotti Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:48
            Ale dlaczego ograniczasz sie wylacznie do podmywania po kupie? Mocz
            tez bakterie ma i smierdziec potrafi niewasko a juz kiedy kobieta ma
            miesiaczke to wlaciwie powinna spedzic tych kilka dni pod prysznicem
            albo z wagina w bidecie, bo krew sie rozklada super-szybko i to
            dopiero siedlisko bakterii jest. Skupianie sie wylacznie na
            podmywaniu po kupie jest wedlug mnie nielogiczne i nadto wybiorcze!
            Moze nalezaloby po prostu w ogole nie wychodzic z wanny, bo kazda
            sekunda przynosi nastepna kropelke potu, kolejny platek kurzu na
            skorze... I jeszcze jak ktos miewa uplawy albo inne wydzieliny -
            rany boskie - jak tacy ludzie moga w ogole myslec o wychodzeniu spod
            prysznica?
            Czysta szajba - super czysta!
    • melmire Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 21:58
      A jak radzicie sobie z zalatwianiem potrzeb poza domem? W pracy, w publicznej
      toalecize, gdzie umywalki sa poza kabinami tez sie podmywacie, czy jakos
      przezywacie ? Albo jak idziecie w gosci, a bidetu nie ma, robicie akrobacje
      wannowo-umywalkowe?
      • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:02
        handel wychodzi nam higienistkom na przeciw i wylmśono cos takiego
        jak wilgotne chusteczki , mało tego wlgotne ......wilgotne chuseczki
        do higieny intymnej. A jak nie masz to możesz zwilżyc zwykłą
        chusteczkę....takie niezwykłe rzeczy można kupc albo samemu
        zrobić..niesłychane, prawda????
        • melmire Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:15
          Yhy, szkoad tylko ze po takiej chemicznej chusteczce to wizyteu gina mam
          murowana smile I przyznam sie ze wycieranie sobie kupra wilgotnym papieram, ktory
          dopiero wtedy rozpada sie na kawalki i przylepia gdzie popadnie nie bardzo mnie
          pociaga.Nie mowiac o tym ze w kobiecych przybytkach zawsze jest kolejka jak
          piorun, i nie chcialoby mi sie jej dwukrotnie odstawac, raz za potrzeba, raz z
          mokra chusteczka. Coz, bede brudasem sad
          • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:19
            melmire napisała:

            > Yhy, szkoad tylko ze po takiej chemicznej chusteczce to wizyteu
            gina mam
            > murowana smile
            A po reszcie kalu, ktory moze sie przesunac tam gdzie nie trzeba to
            wizyty nie bedzie?
            I przyznam sie ze wycieranie sobie kupra wilgotnym papieram, ktory
            > dopiero wtedy rozpada sie na kawalki i przylepia gdzie popadnie
            nie bardzo mnie
            > pociaga.Nie mowiac o tym ze w kobiecych przybytkach zawsze jest
            kolejka jak
            > piorun, i nie chcialoby mi sie jej dwukrotnie odstawac, raz za
            potrzeba, raz z
            > mokra chusteczka. Coz, bede brudasem sad

            No zesz nie wiedzialam ,ze az tak utrudnialam sobie zycie moze jakis
            pomnik sobie strzele taka meczenica ze mnie
            • melmire Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:28
              No widzisz? dzieki mnie, gratisowo, zupelnie niespodziewanie lepiej sie czujesz smile
    • iwles Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:01

      > Ja moje dzieci podmywam w bidecie ,


      Znałam taką samą historię. Mama też podmywała dziecku tyłek po kupie.

      I jak synek zrobił kupę - to zaraz po lekcjach biegusiem lecial do
      domu, żeby mu mama tyłek umyła. Dodam, że rzecz działa się w
      gimnazjum
      ;P
      • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:04
        mam nadzieję,że śmieszy cie jedynie fakt iż chłopak stary był niz
        sam fakt mycia tyłka????
        • iwles Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:23

          A nie smile
          śmieszy mnie to, że przez nawyki wpojone przez mamusię -
          funkcjonowanie społeczne tego chłopca jest zachwiane smile
      • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:08
        iwles napisała:

        >
        > > Ja moje dzieci podmywam w bidecie ,
        >
        >
        > Znałam taką samą historię. Mama też podmywała dziecku tyłek po
        kupie.
        >
        > I jak synek zrobił kupę - to zaraz po lekcjach biegusiem lecial do
        > domu, żeby mu mama tyłek umyła. Dodam, że rzecz działa się w
        > gimnazjum
        > ;P
        Iwles ale ja bylam sprytniejsza od tej Twojej Mamy bo nauczylam tez
        moje starsze dziecko ,ze moze umyc sobie pupe samo a w plecaku ma
        wilgotne chusteczki wiec juz nie musi nawet czekac na powrot do domu.


        >
        >
        >
        >
        • iwles Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:13

          Tylko że wilgotna chusteczka to tak jakby bardziej gatunek papieru
          toaletowego niż rodzaj kranu z bieżącą wodą.

          A jesli nawilżona chiusteczka to dla Ciebie substytut umycia się pod
          bieżącą wodą - to sorry, ale nie chciałabym być facetem z manierą
          całowania kobiet w dłoń na powitanie....
          • kotbehemot6 pocałować w d.....nieumytą: 30.04.08, 23:16
            całowaie w ręke to pikuś, bo jak tu facetowi powiedziec żeby cie
            pocałował w dupe, gdy ta nieumytasmile
          • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:36
            iwles napisała:

            >
            > Tylko że wilgotna chusteczka to tak jakby bardziej gatunek papieru
            > toaletowego niż rodzaj kranu z bieżącą wodą.
            Pozno juz wiec nie bardzo rozumiem co ma piernik..?
            Syn ma chusteczki jak mu sie za chce np w szkole ja tez nosze na te
            okolicznosc jakby mi sie zachcialo jak bede poza domem.
            Lepiej wilgotna chusteczka niz nic.Ale ile razy w zyciu zdarza Ci
            sie wyprozniac poza domem mi rzadko wiec naogol podmywam sie pod
            bierzaca woda z mydlem

            >
            > A jesli nawilżona chiusteczka to dla Ciebie substytut umycia się
            pod
            > bieżącą wodą - to sorry, ale nie chciałabym być facetem z manierą
            > całowania kobiet w dłoń na powitanie....

            No sorry myslisz ,ze odstawiam caly cyrk z podmywanie sie w bidecie,
            dla niektorych to prawie jakis nieznany rytual tu odprawiam, a potem
            nie myje rak.Jakas pokretne te twoje rozumowanie .
            >
            >
            >
            >
            • iwles Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:02

              > Lepiej wilgotna chusteczka niz nic.


              A czy ktokowleik w tym wątku napisał, że nie używa niczego ??

              Chciałam tylko nieśmiało zasugerowac, że butelka wody minerlanej już
              jest bliższa podmyciu (tam, gdzie nie można skorzystać z bidetu) niż
              wilgotna chusteczka.


              > myslisz ,ze odstawiam caly cyrk z podmywanie sie w bidecie,
              > dla niektorych to prawie jakis nieznany rytual tu odprawiam, a
              > potem
              > nie myje rak.


              to Ty napisałaś smile
              ja tylko po stwierdzeniu faktu, że skoro zamiast podmywania się
              używasz nawilżanych chusteczek - zastanawiam się - czego jeszcze
              innego substytutem te chusteczki dla Ciebie są ?

              Bo skoro tak bardzo zaciekle walczysz o higienę mycia się pod
              bieżącą wodą - to zgodnie z przysłowiem (myć a nie psiukać) - nie
              rozumiem Twojego chwalenia się używaniem perfumowanych chusteczek
              zamiast np. wspomnianej już przeze mnie buteleczki wody.
              • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 13:31
                iwles napisała:

                >
                > > Lepiej wilgotna chusteczka niz nic.
                >
                >
                > A czy ktokowleik w tym wątku napisał, że nie używa niczego ??

                No dla mnie papier toaletowy to nic
                >
                > Chciałam tylko nieśmiało zasugerowac, że butelka wody minerlanej
                już
                > jest bliższa podmyciu (tam, gdzie nie można skorzystać z bidetu)
                niż
                > wilgotna chusteczka.
                >
                >
                > > myslisz ,ze odstawiam caly cyrk z podmywanie sie w bidecie,
                > > dla niektorych to prawie jakis nieznany rytual tu odprawiam, a
                > > potem
                > > nie myje rak.
                >
                >
                > to Ty napisałaś smile

                No przylapalas mnie

                > ja tylko po stwierdzeniu faktu, że skoro zamiast podmywania się
                > używasz nawilżanych chusteczek - zastanawiam się - czego jeszcze
                > innego substytutem te chusteczki dla Ciebie są ?

                Trudnosci z czytaniem ze zrozumieniem ? Chusteczek uzywam kiedy nie
                mam mozliwosci skorzystania z bidetu. A kiedy to sie zdarza raz na
                sto lat, jak mnie wybitnie przypili, ostatni raz moze kilka lat temu
                naogol wole we wlasnym domu taka dziwna jestem

                > Bo skoro tak bardzo zaciekle walczysz o higienę mycia się pod
                > bieżącą wodą
                Ja nie walcze ja sie dziwie i nadziwic nie moge.

                - to zgodnie z przysłowiem (myć a nie psiukać) - nie
                > rozumiem Twojego chwalenia się używaniem perfumowanych chusteczek
                > zamiast np. wspomnianej już przeze mnie buteleczki wody.

                Chwalenie sie no to pojechalas pozna godzina Cie tlumaczy , nie
                wiedzialam ,ze mozna sie chwalicz czyms takiem jak mycie dupy.





                >
                >
                >
                >
                • mama_kotula Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:06
                  krystyna1947 napisała:
                  > Chwalenie sie no to pojechalas pozna godzina Cie tlumaczy , nie
                  > wiedzialam ,ze mozna sie chwalicz czyms takiem jak mycie dupy.

                  Czyżby???
                  A ja, droga Krysiu, jestem pewna, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, iż
                  znakomita większość ludzi - nie ukrywajmy - używa papieru, a nie podmywa się po
                  załatwieniu grubszej potrzeby.
                  I że czujesz się od nich lepsza.
                  I że ten wątek nie był wcale czystym zadziwieniem nad tym faktem, tylko -
                  dokładnie tak jak napisałaś - chwaleniem się, że myjesz dupę, a inni nie. Co
                  więcej, miał na celu dowartościowanie się kosztem innych.


                  Przedszkole, kochana, przedszkole normalnie ("a ja jestem fajna a wy
                  nieeeeeeeee!!!" <wywalony język>wink.

                  A wąteczek do ulubionych. Różne sposoby dowartościowania się na forum widziałam,
                  ale takiego jeszcze nie spotkałam tongue_out
                  • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:18
                    mama_kotula napisała:

                    > krystyna1947 napisała:
                    > > Chwalenie sie no to pojechalas pozna godzina Cie tlumaczy , nie
                    > > wiedzialam ,ze mozna sie chwalicz czyms takiem jak mycie dupy.
                    >
                    > Czyżby???
                    > A ja, droga Krysiu, jestem pewna, że doskonale zdajesz sobie
                    sprawę z tego, iż
                    > znakomita większość ludzi - nie ukrywajmy - używa papieru, a nie
                    podmywa się po
                    > załatwieniu grubszej potrzeby.
                    Nie, nie zdawalam sobie z tego sprawy.
                    Myslalam ,ze ta niepodmywajaca sie jest w mniejszosci.

                    > I że czujesz się od nich lepsza.

                    Bardziej czysta

                    > I że ten wątek nie był wcale czystym zadziwieniem nad tym faktem,
                    tylko -
                    > dokładnie tak jak napisałaś - chwaleniem się, że myjesz dupę, a
                    inni nie. Co
                    > więcej, miał na celu dowartościowanie się kosztem innych.
                    >
                    > Coz mamo-kotula lepiej nie mierzyc ludzi wlasna miarka.
                    > Przedszkole, kochana, przedszkole normalnie ("a ja jestem fajna a
                    wy
                    > nieeeeeeeee!!!" <wywalony język>wink.
                    >
                    > A wąteczek do ulubionych. Różne sposoby dowartościowania się na
                    forum widziałam
                    > ,
                    > ale takiego jeszcze nie spotkałam tongue_out


                    >
                    • mama_kotula Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:30
                      krystyna1947 napisała:
                      > Nie, nie zdawalam sobie z tego sprawy.

                      Nie wierzę.

                      > Myslalam ,ze ta niepodmywajaca sie jest w mniejszosci.

                      To teraz przeleć się myślami po mieszkaniach znajomych i policz, ile bidetów wystąpi na 100 mieszkań.

                      > > I że czujesz się od nich lepsza.
                      >
                      > Bardziej czysta

                      Pięknie. Zatem czujesz się bardziej czysta. Brawo, gratuluję dobrego samopoczucia.

                      Czy mogę w takim razie zapytać, jaki był cel założenia tego wątku?
                      No bo:
                      1. byłaś przekonana, że większość się podmywa (tu mógłby być motyw: najadę na brudasów i na forum znajdę poparcie, zrobimy sobie wspólną jazdę po brudasach i będzie fajnie, będziemy dowartościowani, bo miło mieć wspólnego przeciwnika).
                      albo:
                      2. doskonale wiedziałaś, że większość się nie podmywa (motyw: wyrażę niepomierne zdziwienie i pojadę z wyższością po większości miernej i brudnej)
                      tudzież:
                      3. czujesz się bardziej czysta i chcesz się tym samopoczuciem podzielić z innymi (rotfl)
                      4. ...?
                      • krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:55
                        mama_kotula napisała:

                        > krystyna1947 napisała:
                        > > Nie, nie zdawalam sobie z tego sprawy.
                        >
                        > Nie wierzę.
                        >
                        > > Myslalam ,ze ta niepodmywajaca sie jest w mniejszosci.
                        >
                        > To teraz przeleć się myślami po mieszkaniach znajomych i policz,
                        ile bidetów wy
                        > stąpi na 100 mieszkań.
                        >
                        > > > I że czujesz się od nich lepsza.
                        > >
                        > > Bardziej czysta
                        >
                        > Pięknie. Zatem czujesz się bardziej czysta. Brawo, gratuluję
                        dobrego samopoczuc
                        > ia.
                        >
                        > Czy mogę w takim razie zapytać, jaki był cel założenia tego wątku?
                        > No bo:
                        > 1. byłaś przekonana, że większość się podmywa (tu mógłby być
                        motyw: najadę na b
                        > rudasów i na forum znajdę poparcie, zrobimy sobie wspólną jazdę po
                        brudasach i
                        > będzie fajnie, będziemy dowartościowani, bo miło mieć wspólnego
                        przeciwnika).
                        > albo:
                        > 2. doskonale wiedziałaś, że większość się nie podmywa (motyw:
                        wyrażę niepomiern
                        > e zdziwienie i pojadę z wyższością po większości miernej i brudnej)
                        > tudzież:
                        > 3. czujesz się bardziej czysta i chcesz się tym samopoczuciem
                        podzielić z innym
                        > i (rotfl)
                        > 4. ...?

                        Odpowiedzialam ponizej , czy powyzej minelysmy sie watkami.
                        A inspiracja:
                        1.Zainspirowal mnie watek "kibelek" gdzie ktos napisal ,ze uczy
                        dzieci papierem toaletowym sie podcierac( wywnioskowalam po kupie),
                        2.Mam kolezanke Polke i ostatnio widzialm jak podciera tylko dziecku
                        tylek papierem
                        Watek mial byc informacyjny.
                        Mamo kotula po co doszukujesz sie motywow innych niz podalam.
                        Dlaczego dziwi Cie ,ze ktos moze rzucic haslo bez zadnych podtekstow
                        i zlych zamiarow?

                        >
                        >
                        • mama_kotula Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 15:15
                          krystyna1947 napisała:
                          > Dlaczego dziwi Cie ,ze ktos moze rzucic haslo bez zadnych podtekstow i zlych
                          zamiarow?

                          Bo jestem na tym forum nieco dłużej od ciebie? tongue_outPP
                      • budyniowatowe Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 15:43
                        mama_kotula napisała:

                        >
                        > Czy mogę w takim razie zapytać, jaki był cel założenia tego wątku?
                        > No bo:
                        > 1. byłaś przekonana, że większość się podmywa (tu mógłby być
                        motyw: najadę na b
                        > rudasów i na forum znajdę poparcie, zrobimy sobie wspólną jazdę po
                        brudasach i
                        > będzie fajnie, będziemy dowartościowani, bo miło mieć wspólnego
                        przeciwnika).
                        > albo:
                        > 2. doskonale wiedziałaś, że większość się nie podmywa (motyw:
                        wyrażę niepomiern
                        > e zdziwienie i pojadę z wyższością po większości miernej i brudnej)
                        > tudzież:
                        > 3. czujesz się bardziej czysta i chcesz się tym samopoczuciem
                        podzielić z innym
                        > i (rotfl)
                        > 4. ...?
                        >
                        >
                        >

                        No kobita, sie chciala pochwalic, ze ma bidet :o)


                        Buuuuuuuuu, ja nie mam. :o)

                        • mama_kotula Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 18:12
                          budyniowatowe napisała:


                          > No kobita, sie chciala pochwalic, ze ma bidet :o)

                          > Buuuuuuuuu, ja nie mam. :o)

                          O, ja też nie mam sad(
                          Musiałabym chyba go pod sufitem podwiesić i spuszczać w razie potrzeby.
                          Oooo. Czyli dużą łazienką też się chciała pochwalić...? ;PPP
                  • vibe-b Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 14:42
                    mama_kotula napisała:



                    > dokładnie tak jak napisałaś - chwaleniem się, że myjesz dupę, a
                    inni nie.
                    >
                    >
                    > Różne sposoby dowartościowania się na forum widziałam
                    > ,
                    > ale takiego jeszcze nie spotkałam tongue_out




                    no miodzio, miodzio doslownie tongue_outP
                    chyba sobie w sygnaturke wstawie "jesli myjesz dupe po sraniu to
                    masz prawo czuc sie lepszym od innych"

                    reh reh
                    jezusie ona dupe to moze i myje ale w glowie i tak ma nasrane, nomen
                    omen.
    • dirgone Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:09
      No to teraz rozumiem, dlaczego niektorzy podaja mi cos lewa reka!!! Do tej pory
      myslalam,ze chca specjalnie mnie jakos obrazic, a teraz widze, ze to brudasy po
      prostu! No coz, obraza lub brudas - wszystko jedno. Ja z takimi stosunkow nie
      utrzymuje.
      • abocijawiem Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:17
        Wolniej, prosze, bo nie lapie? Co lewe i obrazliwe jest?
        • dirgone Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 22:27
          Poczytaj o Hindusach smile
    • jkk74 pytanie techniczne 30.04.08, 22:23
      Po umyciu tyłka wycierasz go do sucha papierem czy masz w domu specjalny ręcznik?
      Bo tak sobie właśnie pomyślałam - przychodzi do mnie gość przyzwyczajony do
      podmywania tyłka i np przez zapomnienie łapie ten ręcznik, który wisi (znaczy u
      mnie do rąk tak na bieżąco) i se ten tyłek wyciera. Jeśli do tego niezbyt
      rozgarnięty, to oczywiście nie powie mi jako gospodyni, że se tyłek wytarł, a ja
      potem w ten sam ręcznik, nieświadoma sytuacji, ręce wycieram. Nosz trafiłoby mnie.
      Dlatego pytam. I to zupełnie serio pytam.
      • kotbehemot6 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:30
        A tak serio spytam, wychowywał ciebie ktos kiedyś???
        • melmire Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:32
          Yyyyh, przyznam sie ze nie widzie zwiazku.
          • kotbehemot6 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:35
            Pytania koleznaki forumki sa na taim poziomie,że moja 8 letnia córka
            by ich nie zdała.dlatego się pytam.Powiem tak,żeby było w miare
            ogólnie i czytelnie-nie używa sie przedmiotów do higeny osobistej
            inych uzi, nawet jak stoja na wierzchu....
            • melmire Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:41
              No, ja recznika do rak, wiszacego przy umywalce uzywam.
        • jkk74 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:37
          Nie no co ty... przeleżałam w inkubatorze do trzydziestki i jak mi się udało
          wreszcie stamtąd wyjść to oczom uwierzyć nie mogłam wink
          A tak serio odpowiadam - tak, wychowano mnie całkiem nieźle ale jaką mam pewność
          że inni są co najmniej tak samo wychowani?
          Już zdarzyło mi się mieć gościa, który sobie nogi umył i wytarł ręcznikiem do
          rąk. Zorientowałam się tylko po tym, że do łazienki wszedł w skarpetkach na
          nogach a wyszedł bez. Poleciałam sprawdzić, który ręcznik jest wilgotny i szybko
          zmieniłam. Oczywiście gość nie zająknął się słówkiem o swojej kąpieli. Aha dla
          jasności, ręcznik dla niego leżał na pralce, o czym gość wiedział.
          • kotbehemot6 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:44
            krótko mówiąc gośc niewychowany. raz,ze nie wpadłaym na pomysł mycia
            nóg bedąc z wizyta,dwa,ze gdyby nawet zaszła taka potrzeba to bym
            poprosła gospodarza o pomocczyl recznik właśne.
            a w kwestii bidetu, to raz,że miałabym opory,a już z pewnoścą nie
            wytrłabym sie recznikiem ,który byłby obok,wyszłabym z założenia,że
            to reczniki gospodarzy raczej....więc aczej chusteczka
      • krystyna1947 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:36
        jkk74 napisała:

        > Po umyciu tyłka wycierasz go do sucha papierem czy masz w domu
        specjalny ręczni
        > k?


        Mam specjalny recznik wisi na specjalnym haczyku przy bidecie (kazdy
        ma swoj)i raczej nikt sie nie pomyli i nie wezmie do wycierania rak
        bo miejsce jest wybitnie oddalone od umywalki miedzy muszla a
        bidetem.Pomijajac ,ze te reczniki sa malutkie i nadaja sie glownie
        do tego.
        Jesli ktos znajomy robilby kupe w moim domu wolalabym zeby poprosil
        mnie o czysty recznik niz wycieral sie tym juz uzywanym.
        Zreszta ja u kogos wysuszylabym sie papierem nie pomyslalabym o
        skorzystaniu z cudzego recznika.
        • jkk74 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:42
          Krysiu ale ja wiem, że ty u siebie tak nie zrobisz. I u nikogo innego też nie.
          Po prostu jak napisałam powyżej bywają różni ludzie. Stąd pytanie o sposób
          osuszania pupy. Jak widać Ty potrafisz odpowiedzieć z sensem w przeciwieństwie
          do innej forumowiczki wink
          Aha moja łazienka ma 1,5 na 2 metry i ręcznik dla gości/do rąk wisi między wanną
          a kibelkiem, cóż innego dobrego miejsca nie było.
          A że mam wielką wiarę w ludzi, przyjmę założenie, że nikomu nie przyszłoby do
          głowy wycierać sobie tyłka którymkolwiek z ręczników wiszących w mojej łazience smile
          • krystyna1947 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:45
            jkk74 napisała:

            >> głowy wycierać sobie tyłka którymkolwiek z ręczników wiszących w
            mojej łazience
            > smile

            Mysle ,ze nie bedziesz miala tego problemu jak z watku wynika rzadko
            kto myje sobie ten tylekwink
            >
            • jkk74 Re: pytanie techniczne 30.04.08, 22:47
              Hmmm nie znam zwyczajów moich znajomych w tym temacie, pytać raczej nie będę smile
              więc pozostaje mi niezachwiana wiara w ludzi smile
    • dirgone To ja wam sprzedam obrzydliwa rzecz :) 30.04.08, 22:24
      Podmywanie po kupie to pryszcz.
      U mnie w pracy papier w toalecie z reguly jest, ale zdarza sie i deficyt.
      Oczywiscie dzieje sie to wtedy, kiedy jestem totalnie nieprzygotowana na taka
      okolicznosc (z torba do kibelka nie chodze). No i wtedy, jako ze umywalka jest w
      toalecie, to robie taka to obrzydliwosc: sucha reka sie wycieram, potem ja myje
      dokladnie, potem sie jeszcze podmywam, myje rece i stoje jakies kilka minut z
      opuszczonymi gaciami, zeby wyschnac. Bosz, ze tez wyznaje takie rzeczy na forum!
      Bo kupa to przy tym pryszcz (chyba, ze ma sie stringi, no i zalezy jaka kupa) -
      bo mozna (fuuuu!) pognac do wlasnego biura i te chusteczki zdobyc (zreszta przed
      zawsze papier i takie tam dokladnie sprawdzam), ale z kropelkami moczu to
      porazka totalna.
      • nilgau Re: To ja wam sprzedam obrzydliwa rzecz :) 30.04.08, 22:29
        o kurka, a później wracasz do pracy i np. borujesz komuś w zębach bo
        przez przypadek jesteś dentystą...
        • dirgone Re: To ja wam sprzedam obrzydliwa rzecz :) 30.04.08, 22:33
          No coz, po zapachu mydla to najwyzej pozna, bo to tak straszne dla mnie
          psychicznie, ze z reguly polowe pojemnika obale przy myciu,hehe.
          Po czym jak wychodze z tej toalety, to od razu pojawia mi sie pytanie - czy
          portier, ktory byl w niej przede mna, umyl rece??? Bo jesli nie, to dotykajac
          klamki w drzwiach...
          • dorianne.gray Re: To ja wam sprzedam obrzydliwa rzecz :) 30.04.08, 23:25
            Też tak mam z tą klamką w publicznych toaletach...

            A po kupie się zawsze podmywam i jakoś nie wyobrażam sobie tego nie
            robić. Czułabym się obrzydliwie.
      • kotbehemot6 Re: To ja wam sprzedam obrzydliwa rzecz :) 30.04.08, 22:32
        i dlatego zawsze , powtarzam zawsze mam chusteczki higieniczne w
        torebce i z torebka do toalety posuwam
        • dirgone Re: To ja wam sprzedam obrzydliwa rzecz :) 30.04.08, 22:37
          No coz - zlosliwosc losu sprawia z reguly, ze ja do tej toalety lece akurat
          szybko (bo musialam cos PILNIE zrobic) i lece tylko na 5 sekund, po czym zonk. Eh...
          I chyba pisalam tu kiedys, jak sie nagimnastykowalam, kiedy okazalo sie, ze
          spluczka nie dziala... O rany...
          A po moim nagimnastykowaniu sie nastepne osoby w ogole nie zwrocily uwagi na
          niedzialajaca spluczke. Ble...
    • dirgone A czy uczycie synow 30.04.08, 22:54
      A czy uczycie synow, zeby NIE TYLKO strzasali mocz z penisa po sikaniu? Bo
      niestety, z tego co przez kilka ostatnich lat zaobserwowalam, facetom sie
      wydaje, ze to wystarczy. Uczycie ich, ze papier to nie tylko dla dziewczynek?
      • kotbehemot6 Re: A czy uczycie synow 30.04.08, 22:58
        OOOO wątek zaczyna staczać sie na bardzo hmmmmm'apetyczne" rejony,
        jak zaczniemy o sposbach wydłbywania i niezapuszcania serka w
        męskich penisach,to bedzie znazyło,że juz czas na
        sensmile)))))))))))))))))))
        • dirgone Re: A czy uczycie synow 30.04.08, 23:02
          Kupa bardziej apetyczna?
          • kotbehemot6 Re: A czy uczycie synow 30.04.08, 23:13
            kupa jest bezpłciowa a może obuplciowa,a strzepwanie ,penisy i serki
            juz typowo męskie zagadnienie,i jakiż mamy o tym pojęcie-tylko
            teoreyczne, tylko....
            • dirgone Re: A czy uczycie synow 30.04.08, 23:19

              A ja wlasnie praktyka mam pod reka, to sie go pytam. I on potwierdza, ze
              specjalnie sika w kabinach, bo przy pisuarach papieru w zyciu nie widzial...
              • kotbehemot6 Re: A czy uczycie synow 30.04.08, 23:26
                zasiegnęłam opinii mojego-potwierdza,i tez kabina...a tak wogóle to
                na hasło męska toaleta mam zaraz skojarzenia zwiazane z zasikaną
                podłoga i smrodem....takie ogólne fuj
                • dirgone Re: A czy uczycie synow 30.04.08, 23:39
                  O rany
                  Po tym watku to juz w ogole nigdy nie pojde toalety w pracy...
              • adriannna1 sprawy techniczne 30.04.08, 23:37
                Prosze, zeby mi ktos dokladnie wytlumczyl.
                Po zrobieniu kupy - siadam na bidet z brudnym tylkiem i co dalej?
                Psikam sobie tylko? Czy myje reka? W przypadku psikania. Czy
                cisnienie jest dostatecznie mocne, zebym nie musiala dotykac reka
                obsranego odbytu? Czy to wystarczy?
                Pozniej - wycieram recznikem tak? I co? Recznik zmieniam za kazdym
                razem? Czy wycieram sie papierem>.
    • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:35
      no ale ja nie rozumiem, jaki to dramat kiedy nie ma papieru
      przeciez papierem sie nie liczy, tylko na mokro
      nalezy wiec nie z chusteczkami do kibelka chodzic nalezy
      tylko z butelką wody mineralnej, od biedy moze byc sok z grpejfruta - ma
      dzialanie antybakteryjne
      wtedy jest higienicznie
      ci co chodza z chusteczkami to smierdziele
      no chyba ze to mokra chusteczka, bo mokra chusteczka z perfumą to taki
      kieszonkowy bidet
      i wtedy jest czysto w dupe
      bosz, jaki idiotyczny watek i jeszcze bardziej kretynskie wnioski
      • dirgone Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:38
        Majowy weekend sie rozpaczal, hehehe.
        Ja jestem uwiazana dyzurem lubego, wiec sobie chociaz odreagowuje tematyka
        fekalna, jak we wczesnej podstawowce smile
      • bi_scotti Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:06
        moofka napisała:

        > no chyba ze to mokra chusteczka, bo mokra chusteczka z perfumą to
        taki
        > kieszonkowy bidet
        > i wtedy jest czysto w dupe
        > bosz, jaki idiotyczny watek i jeszcze bardziej kretynskie wnioski
        >

        To ma byc nie tylko czysto ale i pachnaco? Hmm... taki np. zapach
        sosnowy albo chryzantemowy wydobywajacy sie z tylnych czesci ciala -
        dla mnie bomba!
        wink
        • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:11
          bomba to dobre okreslenie
          ale zeby on sie wydobywal sukcesywnie i subtelnie
          nalezy sobie zaaplikowac odswiezacz perfumowany o ulubionym zapachu, najlepiej
          taki do odkurzaczy, mozna go zwinac w zgrabny czopek
          wtedy z kazdym boniem bedzie sie roznosil boski aromat
          ja stawiam na jasmin
          • bi_scotti Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:12
            Bez tez jest niezly. No i oczywiscie dla panow Old Spice albo
            chociaz lawenda - na pewno jakis rzutki biznesmen zrobi na tym
            niezla kase...
    • beatrycze123 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:56
      Przyznam się: zawsze, ale to zawsze używałam jedynie papieru. Co więcej; uważam,
      że to wystarczy. Pobijcie mnie.
      Wbrew temu co widać na tym forum w moim otoczeniu większość osób tak robi, bo
      mieszkam w akademiku.
      • mama_kotula Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 30.04.08, 23:59
        beatrycze123 napisała:
        > Wbrew temu co widać na tym forum w moim otoczeniu większość osób tak robi, bo
        mieszkam w akademiku.

        Ratunku!!!
        To chyba nie da się wejść do tego akademika bez konieczności zakładania jakiejś
        maski filtrującej zapachy? ;-PPP
        • kotbehemot6 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:07
          przyznam z zamierzchłej przeszlości, z ubiegłego wieku,że nic sie
          nie zeminilo w kwestii akademików..za moich czasów tez śmierdziało
          • bi_scotti Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:08
            kotbehemot6 napisała:

            > przyznam z zamierzchłej przeszlości, z ubiegłego wieku,że nic sie
            > nie zeminilo w kwestii akademików..za moich czasów tez śmierdziało

            No ale chyba nie kupa? Smierdzialo roznie... piwem, rzygowinami,
            jakims zarciem, klejem, pranymi pieluchami, b.o. ale przeciez, na
            milosc boska - nie KUPA!
            • ciociacesia a to tez zalezy gdzie 03.05.08, 12:57
              zdarzały sie przypadki kupy pod prysznicem, smierdzacej i paskudnej... ale fakt
              rzygowiny były czesciej
    • vibe-b Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:36
      dodaje watek do ulubionych tongue_out
      rozne rzeczy sie na tym forum dzialy ale sporu o kupe to jeszcze nie
      bylo
      big_grinD
    • 4-mexx Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:40
      wiecej takich watkow codziennie(ten + o pedofilu) i wszelkie diety zbedne mi sa
      bez kolacji sie obedzie dzisiaj...
      • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:42
        no ja mysle, chyba nie mialas zamiaru o tej porze jesc kolacji?
        • vibe-b Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:44
          moofka napisała:

          > no ja mysle, chyba nie mialas zamiaru o tej porze jesc kolacji?


          Ja jem kolacje. Trzecia.
          A xo do "takich watkow" - nie martw sie, wkrotce ktoras pewnie
          wymodzi kolejny "zainspirowana watkiem o defekacji.."
          ludzie maja rozne muzy dla swej tworczosci smile
          • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 00:54
            wlasciwie ten watek juz awansem za maj mozna odznaczyc "lewatywą miesiaca" tongue_out
            • iwles Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:00
              big_grin

              Moofko, czemu Ty nie spisz o tej godzinie ? smile
              • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:07
                sama sie dziwie ;D
                niedawno wyszla przyjaciolka ode mnie i mam rytm dzienny zaburzony ;D
                i ogladam swoje skurcze, wole wiedziec czy aby czego niepokojacego nie przespie smile
                • iwles Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:09

                  No to żeś sobie wybrała wątek kołysankowy smile
                  • demarta Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:17
                    oj tam, zakołysze moofkowymi trzewiami, aż do uzyskania pięknej,
                    soczystej porannej kupy, po którym moofka ochlapie to i owo i tyle.
                    a maluch moofkowy ma jeszcze czas na dywagacje w maminym brzuchu. i
                    niech się nadmiernie nie kurczy na słuch o ablucjach
                    defekalioidalnych, bo jak przyjdzie na świat i sam forum poczyta,
                    tooooo..... sam skurczy dostanie wink))
                    • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:22
                      demarta big_grinDD

                      a tak sie zastanawiam, jak sie po higienicznym umyciu w bidecie bąka pusci, to
                      trzeba jeszcze raz, czy wystarczy powachlowac posladkami dla przewietrzenia?
                      • demarta Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:24
                        wtedy w nozdrza wystarczy sosnowego zapachu napryskać i już świat
                        bardziej przyjazny się wydaje.... nawet jak dupsko piecze wink
                        • 4-mexx Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:56
                          moofka napisała:

                          > no ja mysle, chyba nie mialas zamiaru o tej porze jesc kolacji?

                          u mnie nie jest TA pora tylko wczesniejsza
                  • moofka Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:17
                    no bo w innych sie nic nie dzieje big_grin
        • bi_scotti Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 01:10
          moofka napisała:

          > no ja mysle, chyba nie mialas zamiaru o tej porze jesc kolacji?

          Myslisz, ze jak sie o tej porze je to moze wplywac na czas
          wyproznienia? I skomplikowac kwestie podmycia sie po nim?
          wink))
          Glupawka juz mnie bierze totalna jak czytam to wszystko - dawno sie
          tak swietnie nie bawilam. Dzieki Krystyna 1947 - taki watek to skarb!
    • fajka7 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 01.05.08, 18:33
      No nie wiem - byly watki o zmienianiu recznikow albo poscieli, albo
      o kapieli. Bylo cos kiedys o wspolnych szczoteczkach do zebow i
      innych akcesoriach higienicznych. O brudzie tez bylo nie raz i nie
      dwa wzgledem chocby zapachow w srodkach komunikacji miejskiej, wiec
      watek jak kazdy inny w sumie i potoczyl sie rowniez jak wiekszosc z
      tamtych, czyli porownania i kto w zwiazku z tym brudas, a kto nie smile
      A, no i bylo tez o zmianie majtek- czy codziennie, czy co ile i co z
      wkladkami hig. smile
      Wszystko juz bylo po prostu smile
    • corkaswejmamy Z całym szacunkiem 01.05.08, 19:13
      ale tego typu wątki doprowadzają mnie do śmiechu. Matko, do głowy by mi nie
      przyszło by opowiadać czy moja rodzina podmywa się czy nie! Litości! Naprawdę
      nie macie o czym pisać?
      • lady_sphinx Re: Z całym szacunkiem 01.05.08, 21:20
        A ja się tak zastanawiam. Może jestem brudas według co poniektórych, ale po cięższym kalibrze podcieram sie papierem a nie lecę z gołą dupą do łazienki, żeby ją obmyć. I jakoś nigdy mi sie nie zdarzyło, żeby po interwencji z papierem toaletowym moje (wprost ujmując) majty były obesrane. Więc prosze mi łaskawie wytłumaczyć co ma śmierdzieć w okolicy mojej dupy bo nie bardzo rozumiem?
        Jednoczesnie zaznaczam, że korzystam z rumiankowego papieru toaletowego i zawsze myję ręce po skorzystaniu z toalety - cobyście nie myslały sobie, że taki totalny śmierdziel i brudas jestem wink
    • kuleczka28 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 00:53
      Umęczona przeczytaniem wszystkich odpowiedzi do tego niezwykle pasjonującego
      wątku śmiem twierdzić, że ci którzy mają mieszkanka małe, wcale nie mają
      usprawiedliwienia przed zakupem bidetutongue_out
      Są takie deski teraz 2 w jednym:
      www.sobmar.pl/product-pol-2366-Deska-sedesowo-bidetowa-firmy-Masma.html
      Tak więc moje drogie kupować i się domywać do cna big_grin
      • szyszunia11 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 02:15
        loooooooooooooooolbig_grin cudownie było sie tak pośmiać po intensywnym dniu! szkoda, że nie mogłam głośno, bo mąż śpi, ale link na wątek podesłałam mamiesmile my w naszym mieszkaniu MIELIŚMY początkowo bidet w łazience, (mieszkanie w kamienicy) - po prostu tam go zastałam. I pierwsza decyzja - proszę to USUNĄĆsmilesmile a łazienka wcale nie mała. I tak jednak uznałam to ustrojstwo za stratę miejsca i - naprawde - pretensjonalne dziwactwobig_grinbig_grin teraz mam w łazience pralkę, dwie stojące szafki, kibelek, wanne a nawet od niedawna krzesłotongue_out
    • kotbehemot6 a tak wogóle 02.05.08, 09:51
      to zainspirowana swom własnym wątkiem"kibelek", tym wątkiem oraz wątkiem bidet,
      i większościa wypowedzi, zaczynam watpić w jakąkolwiek potzrebe używania wody,
      bo w zasadzie wystarczy dobrze wytrzeć i już , a jak sie za często myje to można
      dostac parchów albo zetzreć politurę .Zaczynam wszystko wycierać i ograniczam
      wode w imię bycia nowoczesna i osczędną.
    • krystyna1947 Re: podsumowujac 02.05.08, 10:58
      dla wiekszosci najprostsze i SKUTECZNE jest wytarcie.
      Jak pobrudzicie sobie kupa reke przy przewijaniu dziecka to co
      robicie myjecie?, nie gdzie tam przeciez to przesada przecieramy
      papierem.
      Jak gola stopa wdepniemy w psie gowno czy inna kupe (teoretyzuje bo
      zaraz posypia sie gromy ,ze wprawdzie dupe myje ale gowna po
      podlodze sie walaja)to co robie z gola stopa , myje?nie ,nie
      przecieramy papierem i tak mozna bez konca.
      Od dzis przecieramy , podcieramy ale nie myjemy bo przecieranie ,
      podcieranie rownie SKUTECZNE no i zachodu z tym nie ma .

      Ale sie dowartosciowalamsmile)) mamo_kotula musze wymyslec rownie
      dowartosciowujacy watek tylko zmienie nick i wystapie incognito coby
      za bardzo bidetowo nie bylo.
      pozdrowienia
      • gryzelda71 Re: podsumowujac 02.05.08, 12:33
        Natchnął mnie twój wątek.Od tej pory nawet psu mokrymi chusteczkami podcieramsmile
        • ibulka Re: podsumowujac 02.05.08, 14:59
          a na bidet psa nie sadzasz? przecież pies też ma prawo do bycia czystym sad
          • krystyna1947 Re: podsumowujac 02.05.08, 15:32
            ibulka napisała:

            > a na bidet psa nie sadzasz? przecież pies też ma prawo do bycia
            czystym sad

            To do mnie? Nie mam psa, mam lapac cudze psy po parkach i sadzac na
            bidet?
            >
            >
            • ibulka Re: to nie było do ciebie krysiu :) n/t 02.05.08, 17:22

              • gryzelda71 Re: to nie było do ciebie krysiu :) n/t 02.05.08, 17:25
                Krysia jak przeczyta słowo bidet to juz nie wnika w treśćsmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka