sylwiawkk
02.05.08, 09:39
dziewczyny tak z reką na sercu ,kiedy ostatni raz robiłyscie to tak
bez pospiechu, bez zastanawiania sie że ktoś wejdzie, albo dziecko
sie obudzi.Ja juz nie pamietam spokojnego całodobowego zbliżenia
[choc nie twierdze że te co są nie podobają mi sie] i cholernie
tęskno mi za normalnym spokojnym, z grą wstępną ,i kilka razy w
ciągu dnia
chociaz przypomniała mi sie zabawna sytuacja; nie mieliśmy jeszcze
dzieci, do pracy też nie chodzilismy ,wiec mielismy duużo czasu na
to ,i w trakcie zabawy wchodzi tesciowa[usłyszeliśmy ją jak już była
pod drzwiami] i mąż wstał jak poparzony, wyszedł na korytarz i
tłumaczył mamie gdzie jest przedłużacz i coś tam jeszcze jakieś 5
min ,w samej podkoszulce ze stojącą fujarą ,bez majtek ,a z tyłu w
lusterku było widać jego gołe dupsko ,mama udawała że nic nie
widzi ,a on że ona nie widzi. Ale babka szybko sie od tamtej pory
nauczyła ,i jak coś od nas chciała to wołala już na schodach albo
nawet z dołu
wiec pytam was, czy nadejdzie jeszcze taki dzien ,kiedy bede mogła
to robic bez zastanawiania sie czy ktos wejdzie albo zawoła