eleax 25.06.08, 21:01 bo ja czasem tak i nie wiem jak temu zaradzic wczoraj poszlo o to ze rozcial mi niby przypadkiem warge. ale ja sie wscieklam.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiara74 Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:02 nie, mój mąz waży 2x tyle co ja. Po takiej bitwie niewiele zostałoby ze mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eleax Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:05 grunt w tym ze ja i tak zwyke "swoje" oberwe. ale nie umiem sie powstrzymac na drugi raz jak jestem na skraju wytrzymalosci. wydaje mi sie ze jak go walne to on sobie zapamieta/pozaluje a zawsze odnosi to skutek odwrotny. nie wiem juz co robic, boje sie ze kiedys naprawde cos powaznego sie komus stanie Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:03 Ale tak dla rozrywki? Odpowiedz Link Zgłoś
annamariamuff Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:05 Zawsze po kolacji dwa uderzenia siekiera a potem dzieci myja te ociekajace krwia toporki. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:07 Mój to słaby w biciu jest. Wolę z bratem. Odpowiedz Link Zgłoś
gooochab Stuknieci jestescie 25.06.08, 21:21 no ale coz, jesli to lubicie... Powiedz, zawsze zaczynasz pierwsza? Powinnas w takim razie isc sie leczyc. Bo to, ze maz Ci oddaje, to wcale mnie nie dziwi. Tez bym Ci oddala Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:23 Ja tam regularnie się mężami bijam Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:24 oby własny się nie dowiedział... z własnym tylko w kisielu. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:26 w kisielu to się baby biją ) Odpowiedz Link Zgłoś
eleax Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:25 bez jaj prosze. ja tu na powaznie pisze. a tak do rozmowczyni wyzej-lecze sie,tzn oboje ale juz myslalam ze wszytsko wrocilo do normy az tu wczorajszy incydent wszystko popsul. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:27 No dobra, tak bez jaj, to się mężami nie bijam. Wyrosłam. Odpowiedz Link Zgłoś
gooochab Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:35 A nie pomyslalas, zeby zamiast uderzyc go- walnac ze 2 rundki naokolo bloku? Napewno przejdzie Ci po takim sprincie. Nie odpowiedzialas kto zaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:30 Jasne codziennie kilka razy. Przy śniadaniu dostaję w ryj ijuż oko zrobione na lila-roż do pracy. Podczas obiadu ja jego patelnią po łbie coby zapomniał, że zupa za słona. Wieczorem to mnie tak pałką napier....a, że aż łożko się zarywa. A rankiem dawaj znowu. Tylko w niedzielę się wyciszamy i po kościołku to tylko bluzgi lecą, bo to w końcu dzień święty nie? Odpowiedz Link Zgłoś
margo_kozak Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:32 dzien bez bicia, dniem straconym Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_32 Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:33 Do autorki postu: Ty tak poważnie czy dla jaj? Jeżeli poważnie nawzajem sie lejecie, to widać, że was rozwój emocjonalny zatrzymał się na poziomie 10-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:34 Coś Ty 15-latki też się nawalają. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_32 Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:36 hrabina_murzyna napisała: ,,Coś Ty 15-latki też się nawalają'' Racja. Ale dorośli ludzie tak bez powodu? To mnie grubo szokuje Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:37 Powod zawsze się znajdzie Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:37 Jak ten post jest na poważnie to macie problem. A jak on ci tą wargę przypadkowo rozciął? I jak się bijecie - ręcznie, obunóż, narzędziami? Nie praktykowałam to pytam Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 21:45 mamamonika napisała: > I jak się bijecie - ręcznie, obunóż, narzędziami? Nie praktykowałam > to pytam Oj, bo Ty tam nie zajarzyłaś, że oni testują taki nowy rodzaj perwersji no. Odpowiedz Link Zgłoś
jodi20l mi dzisiaj przywalił 25.06.08, 21:49 siedział na krześle ja stałam nad nim (żeby nie było widział mnie) ja się po coś nachyliłam a on wstał. głową w szczękę mi przyłożył język sobie przegryzłam w 4 miejscach i teraz ani jeść, ani pić, nawet śliny przełknąć nie mogę. nie powiem jak bardzo jestem na niego wściekła Odpowiedz Link Zgłoś
majmajka Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 23:14 Serio - to sie nie bijemy. Choc czesto mam ochote walnac go co by sie spamietal, ale na szczescie ja potrafie sie spamietac. Czesto mam tak jak Ally McBeal, ktora oczami wyobrazni rozne rzeczy robila, a serio nic sie nie dzialo. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 [...] 25.06.08, 23:36 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: bijecie sie czasami z mezami? 25.06.08, 23:54 Tak, o ostatni kawałek pizzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 00:01 to nie lepiej zgasić światło i kto pierwszy? Odpowiedz Link Zgłoś
dorianne.gray Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 00:04 A jaką metodą wybierzemy tego, kto zgasi światło? Bo będzie miał dalej do stołu... Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 00:47 Zawsze wieczorem robimy sobie małą bijatykę.Ja go walnę,on mnie też i do rana śpimy jak dzieci,nieprzytomni od ciosów. Kto pierwszy dostanie ma zapewniony dłuższy sen. On już śpi,znaczy mój cios był lepszy! Po co brać coś na sen jak jeden "strzał" między oczy tak samo usypia Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_wyjec Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 00:57 Tak, ale on nie ma szans, bo ja mam biust znacznie powyżej "rozmiaru 103". www.se.pl/mezczyzna/wszystko-o-kobietach/niebezpieczny-biust_58216.html Odpowiedz Link Zgłoś
mearulezz [...] 26.06.08, 00:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: odpowiem powaznie 26.06.08, 10:10 lepsze bite jak zdechłe i dlatego tłukę swego chłopa trzy razy dziennie wałkiem do ciasta....makaronu nie robię, to co mi się wałek będzie marnował? Odpowiedz Link Zgłoś
to.ja.kas Re: odpowiem powaznie 26.06.08, 10:42 Bijemy się, na poduszku w łóżku. A tak na poważnie....nie, no chyba po uderzeniu mnie musiałby uciąć sobie rękę bo on z tych honornych co kobietę uderzyć to powód do samobójstwa rytualnego typu harakiri....ba on nawet nigdy na mnie głosu nie podnosi, nie mówiac o krzyczeniu....jak wyprowadze go z równowagi (tak z trzy razy mi sie udało, bo ja znów mam sycylijski temperament) to wychodzi (moze własnie te rundki "wali" dookoła domu ?) i jak wraca to znów opanowany samiec ))) Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 10:39 Boszsz...brak mi słów. A Wasze dzieci na to patrzą, niezły mają wzorzec do naśladowania Odpowiedz Link Zgłoś
agmusz Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 10:43 oczywiście. Leję męża codziennie. Jak się męża nie bije to mu wątroba gnije Odpowiedz Link Zgłoś
elenarka_21 Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 11:12 my zawsze z rana tak zeby dzien dobrze zaczac pozniej jak sie sobie znudzimy to mlodego bijemy u nas tak to wyglada Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: bijecie sie czasami z mezami? 26.06.08, 11:12 moj jest trenerem sztuk walki wiec po zajeciach czasem na macie conioeco sie pokulamy taka "rozrywka" fajnie sie uczyc samoobrony od meza :d Odpowiedz Link Zgłoś