Dodaj do ulubionych

Inne pytanie o chrzest

26.08.08, 20:39
Czy ksiądz Was pytał, czy byliście u spowiedzi? Może inaczej, do tych osób, które nie brały komuni na chrzcie, czy to jest przeszkoda, żeby ochrzcić dziecko? czy ksiądz Wam robił problemy? czy trzeba iść na chrzcie do komuni ????
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 20:43
      Jako rodzice musimy miec zaświadczenie o odbyciu spowiedzi, to samo
      dotyczy się chrzestnych.
    • mamakostka Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 20:45
      o nic ksiadz nie pytal (slub koscielny,kurs przed chrztem,
      spowiedz...zero)
      nie bylo komuni bo chrzcilismy w sobote bez mszy
    • agg3 Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 20:49
      nie bede wnikac dlaczego nie chcesz isc do komunii skoro chrzcisz
      dziecko... my mielismy super ksiedza. 100% czlowiek, kazal mowic
      prawde i tyle. my tylko slub cywilny, w dodatku nie jestesmy juz
      razem. wszystko szczerze przedstawilam. u tego samego ksiedza sie
      wyspowiadalam, bylam u komunii. maz nie. bo to ja akurat jestem ta
      strona bardziej "koscielna". zadnych kartek od nikogo nie wymagal,
      powiedzial, ze przeciez kazdy ma sumienie...
      • zanetaaaa Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 20:53
        My przy pierwszym nie mielismy slubu koscielnego.Ksiadz sie zapytal
        czy razem mieszkamy,a mieszkamy,wiec do komunii nie moglismy
        przystapic,a jakbysmy mieszkali osobno to tak.Jak dla mnie to troche
        dziwne sad
      • waflinka Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 21:01
        Właśnie sumienie nie pozwala mi iść. ale nieważne. Skoro nie miałaś ślubu kościelnego to też żyłaś w grzechu, więc nie mogłaś też iść do komuni. Dziwne to.
        • aniulka8503 Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 21:11
          dziwne i głupie!!!
          my nawet do spowiedzi nie mogliśmy iść...(ślub cywilny)
          tylko takie matki, co żyją z partnerami bez ślubu to według kościoła
          w grzechu nie żyją i takie do komuni mogą iść...paranoja!!!
          • o-lcia Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 22:43
            Mi ksiadz powiedzial,ze do zadnego sakramentu przystapic nie mozemy,bo mamy
            tylko cywilny, wiec rozgrzeszenia nam nie da. Dobra zrozumialam,trudno.
            Ale ten sam ksiadz nie dal rozgrzeszenia chrzestnemu mojej corki bo wspolzyje
            przed slubem!!!...to jest paranoja...

            A karteczke o spowiedzi musiala miec tylko chrzestna,bo byla z innej parafi.
            • bweiher troszkę obok tematu 26.08.08, 23:02
              Gdy my chcieliśmy chrzcić dzieci razem z nami na naukach był chłopak z
              dziewczyną.Dziecko wpadka a oni bez ślubu byli ale razem mieszkali.I ksiądz do
              nich tak:"Slubu nie macie ale jesteście razem.Razem śpicie i z pewnością
              współżyjecie.Czyli grzeszycie.Pan(tu się zwrócił do chłopaka)nie ma skończone
              religii.A więc wyjaśnijcie mi dla czego chcecie chrzcić dziecko?Dlatego że inni
              chrzczą?Przecież nie chodzi wam o to żeby dziecko należało do wspólnoty
              kościelnej skoro sami do niej nie należycie".Potem poprosił ich żeby zostali na
              rozmowę gdy inni już wyjdą.Nie wiem co dalej ale na chrzcie ich nie było a więc
              widocznie nie udzielił. I powiem wam szczerze że wcale się nie dziwię.I myślę ze
              ksiądz miał dużo racji.Bo jeżeli sami rodzice nie chodzą do kościoła,do
              spowiedzi,do komunii to znaczy że wiarę mają gdzieś.To po kiego grzyba chcą
              dziecko ochrzcić??
              Pewnie mnie tu zaraz wbijecie w ziemię ale ja naprawdę tego nie rozumiem.
              • golfstrom Re: troszkę obok tematu 27.08.08, 00:43
                To wg mnie proste - dwoje dorosłych może się obyć bez ślubu i jak im
                się będa jakieś ciotki wtrącać, to Ci dorośli jakoś sobie poradzą.

                Dziecko, któremu nie daj Boże, ktoś w rodzinie zacznie pod
                nieobecność mamusi lub tatusia kłaść do głowy, że np. Pan Bóg go do
                nieba nie przyjmie, do nie zostało ochrzczone, już się przed takim
                czymś nie obroni.

                Dlatego - mimo że mam tylko slub cywilny, aktywnie w życiu Kościoła
                nie uczestniczę i mocno wierzę, że śluby "dla tradycji" i z
                nieszczerą spowiedzią są świętokradztwem - ochrzciłam dziecko.

                Wracając do pytania autorki - myśmy od razu zaznaczyli, że jesteśmy
                na cywilnym. Chrzest był po mszy. Do komunii, rzecz jasna, nie
                przystępowalismy.
                • bweiher Re: troszkę obok tematu 27.08.08, 10:24
                  Czyli wszystko jest robione na pokaz,bo "co ludzie powiedzą"?Bo z wiarą to nie
                  ma nic wspólnego. Tak to zrozumiałam. I nie myśl że ja jakaś nawiedzona jestem
                  albo co ale jeżeli sama nie chodziłabym do kościoła i nie zależałoby mi na
                  wierze,to nie chrzciłabym dziecka.Bo w jakim celu?Tylko po to żeby babcia była
                  zadowolona?Jaki przykład ja mam mu dać skoro sama mam to gdzieś?
                  • golfstrom Re: troszkę obok tematu 27.08.08, 19:29
                    Nie, nie chodzi o to, co ludzie powiedzą. Gdyby o to chodziło,
                    wzięłabym slub dla świętego spokoju, jak wielu moich znajomych,
                    zadeklarowanych ateistów.

                    Zadowolenie babci wbrew pozorom przekłada się na konkretne efekty.
                    Np. babcia zamiast biadolić "Biedny wnuczku, Twoi rodzice robią Ci
                    wielką krzywdę, nie chcą Cię ochrzcić, a jakby Ci się nie daj Boże
                    co stało, to nie będziesz z aniołkami w niebie" cieszy się wnuczkiem
                    i zachwyca jaki silny, śliczny i w ogóle.

                    Nie uważam, że Twoje podejście jest nawiedzone - jest prostolinijne
                    i tak powinno to wyglądać. Ale prawda jest taka, że jeszcze nie w
                    naszym pokoleniu i jeszcze nie w pokoleniu naszych dziecki. Dopóki
                    Kościól w Polsce będzie prowadził polityke wielkich liczb i dopóki
                    większym obciachem będzie nieochrzczenie dziecka niż kombinowanie w
                    zeznaniu podatkowym, dopóty taki stan będzie trwał.
              • hanah.vic O kochana..;-)) 27.08.08, 20:04
                No jakbyś poruszyła mój domowy tematsmile
                Ja się z Tobą całkowicie zgadzam-jeżeli się nie uczestniczy w życiu
                kościoła i nie wierzy się w sakrament chrztu, to zabiega taki
                dla "spokoju" nie ma sensu, ale...u nas w domu wygląda to tak; ja i
                partner żyjemy bez ślubu, mamy 6 m-czną córeczkę i dziś przy
                rodzinnym obiedzie( po raz kolejny) moja teściowa poruszyła temat
                chrztu swojej wnuczki. Grzecznie jej wyjasniliśmy że nikt przed
                Bogiem nie będzie kłamał że wychowamy dziecko w wierze katolickiej,
                ponieważ chcemy by samo sobie kiedyś wybrało wiarę. No i moja
                teściowa popłakała się przy stole, że no jak to tid,itp. Więc jej
                powiedziałam; dla kogo to takie ważne ? dla rodziny? jej? tu chyba
                właśnie chodzi o kwestię " co ludzie powiedzą". I wiecie co nam
                powiedziała? że jak ją kiedyś u niej zostawimy to ona i tak ją nam
                ochrzci bez naszej zgody...wink) I co Wy na to dziewczyny ??
              • id.kulka Re: troszkę obok tematu 29.08.08, 11:49
                bweiher napisała:

                > Gdy my chcieliśmy chrzcić dzieci razem z nami na naukach był
                chłopak z
                > dziewczyną.Dziecko wpadka a oni bez ślubu byli ale razem
                mieszkali.I ksiądz do
                > nich tak:"Slubu nie macie ale jesteście razem.Razem śpicie i z
                pewnością
                > współżyjecie.Czyli grzeszycie.Pan(tu się zwrócił do chłopaka)nie
                ma skończone
                > religii.A więc wyjaśnijcie mi dla czego chcecie chrzcić dziecko?
                Dlatego że inni
                > chrzczą?Przecież nie chodzi wam o to żeby dziecko należało do
                wspólnoty
                > kościelnej skoro sami do niej nie należycie".Potem poprosił ich
                żeby zostali na
                > rozmowę gdy inni już wyjdą.Nie wiem co dalej ale na chrzcie ich
                nie było a więc
                > widocznie nie udzielił. I powiem wam szczerze że wcale się nie
                dziwię.I myślę z
                > e
                > ksiądz miał dużo racji.Bo jeżeli sami rodzice nie chodzą do
                kościoła,do
                > spowiedzi,do komunii to znaczy że wiarę mają gdzieś.To po kiego
                grzyba chcą
                > dziecko ochrzcić??
                > Pewnie mnie tu zaraz wbijecie w ziemię ale ja naprawdę tego nie
                rozumiem.

                Różnie się ludziom zycie układa. Czasem nawet bardzo wierzący ludzie
                się rozwodzą - z różnych powodów.
                Czasem ci ludzie chcą sobie potem ułożyć życie, choć według Kościoła
                nie przysługuje im druga szansa.
                A potem chcą również ochrzcić swoje dzieci, bo - nadal wierzą. Tylko
                nie wszystko jest zawsze proste i czarno-białe. I to, że nie mogą
                przystąpić do Komunii nie znaczy, że wiarę mają gdzieś.
              • attiya bweiher 26.11.08, 10:39
                bweiher napisała:

                > Gdy my chcieliśmy chrzcić dzieci razem z nami na naukach był
                chłopak z
                > dziewczyną.Dziecko wpadka a oni bez ślubu byli ale razem
                mieszkali.I ksiądz do
                > nich tak:"Slubu nie macie ale jesteście razem.Razem śpicie i z
                pewnością
                > współżyjecie.Czyli grzeszycie.Pan(tu się zwrócił do chłopaka)nie
                ma skończone
                > religii.A więc wyjaśnijcie mi dla czego chcecie chrzcić dziecko?
                Dlatego że inni
                > chrzczą?Przecież nie chodzi wam o to żeby dziecko należało do
                wspólnoty
                > kościelnej skoro sami do niej nie należycie".Potem poprosił ich
                żeby zostali na
                > rozmowę gdy inni już wyjdą.Nie wiem co dalej ale na chrzcie ich
                nie było a więc
                > widocznie nie udzielił. I powiem wam szczerze że wcale się nie
                dziwię.I myślę z
                > e
                > ksiądz miał dużo racji.Bo jeżeli sami rodzice nie chodzą do
                kościoła,do
                > spowiedzi,do komunii to znaczy że wiarę mają gdzieś.To po kiego
                grzyba chcą
                > dziecko ochrzcić??
                > Pewnie mnie tu zaraz wbijecie w ziemię ale ja naprawdę tego nie
                rozumiem.

                powiem tak - czy Bogu to przeszkadza? Jeśli są szczęśliwi, nikomu
                oprócz siebie krzywdy nie czynią, to w czym problem? Dlaczego to
                zawsze księżom przeszkadza? Gdzie w Starym i Nowym Testamencie jest
                na ten temat choć słowo? Jeśli tym ludziom w takim związku było
                dobrze i byli zadowoleni to i chyba Bóg patrząc na nich jest
                zadowolony, ze tak dobrze żyją. Tylko innym jak zwykle to
                przeszkadza. Smutne
            • ewa-krystyna Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 01:42
              o-lcia napisała:
              Ale ten sam ksiadz nie dal rozgrzeszenia chrzestnemu mojej corki bo wspolzyje
              > przed slubem!!!...to jest paranoja...

              to nie jest paranoja tylko wymogi katolicyzmu,w ktorym seks jest zarezerwowany
              tylko i wylacznie dla malzonkow i to tylko w celu prokreacji; jesli seks jest
              uprawiany przez malzonkow dla przyjemnosci bez celu poczecia dziecka to nalezy
              sie z niego spowiadac,bowiem jest to grzech - i to dopiero jest paranoja!
              • basiulka.p Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 14:44
                > ... tylko i wylacznie dla malzonkow i to tylko w celu prokreacji; jesli seks
                jest uprawiany przez malzonkow dla przyjemnosci bez celu poczecia dziecka to
                nalezy sie z niego spowiadac,bowiem jest to grzech - i to dopiero jest paranoja!

                powyzsze stwierdzenie jest juz nieaktualne big_grin dawno. Jeszcze za zycia Jana
                Pawela II zostalo to zmienione w prawie kanonicznym big_grin i seks dla przyjemnosci w
                malzenstwie tez jest i mysle ze z biegiem czasu duzo sie zmieni jeszcze bo to sa
                prawa pisane przez ludzi.
              • mammalka Re: Inne pytanie o chrzest 29.08.08, 10:13
                Co za bzdura! Piszesz sobie bezkarnie takie bzdety.
                www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,2413.html to taki malutki
                przykładzik,
          • ewa-krystyna Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 01:39
            aniulka8503 napisała:

            tylko takie matki, co żyją z partnerami bez ślubu to według kościoła
            > w grzechu nie żyją i takie do komuni mogą iść...paranoja!!!

            takie co zyja w grzechu bez slubu tez nie moga isc do spowiedzi... moga dopiero
            jesli maja zamiar przestac zyc w grzechu i po spowiedzi nie beda wiecej uprawiac
            seksu z partnerem,jesli nie maja takiego zamiaru to taka spowiedz nie jest wazna...
          • zona_mi Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 20:34
            > my nawet do spowiedzi nie mogliśmy iść...(ślub cywilny)

            Nie ma zakazu przystępowania do spowiedzi osobom po kontrakcie
            cywilnym, więc nie pisz, że nie mogliście.

            Mogliście co najwyżej nie dostać rozgrzeszenia, albo dostać
            obiecując fałszywie, że do czasu zawarcia ślubu nie będziecie ze
            sobą sypiać.
            Albo dostać rozgrzeszenie, jeśli obiecacie "biały" związek i
            dotrzymać obietnicy.

            Tylko takie, co nie spełniają podstawowych warunków zasad wiary
            ciskają się i krzyczą najgłośniej o paranoi i głupocie...
            • mamakostka Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 21:44
              podstawowe warunki zasady wiary.....coz
              w zadnym miejscu Biblii nie figuruje chrzest w normach jakie sa
              obecnie praktykowane
              Jezus na swoj chrzest (nie jako niemowle) nie przyszedl z Rodzicami,
              Chrzestnymi a tym bardziej ze swistkiem od spowiednika.

              Wierze w Boga ale nie wierze w to totalne odejscie od zrodla Biblii,
              w jej przeksztalcanie, naginanie do wlasnych potrzeb przez Kosciol,
              nie wierze w bigotyzm ksiezy i nierozumnych, zaslepionych niektorych
              katolikow.
              To tyle.
              Pozdrawiem
              • zona_mi Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 23:33
                > Wierze w Boga ale nie wierze w to totalne odejscie od zrodla
                Biblii,
                > w jej przeksztalcanie, naginanie do wlasnych potrzeb przez
                Kosciol,
                > nie wierze w bigotyzm ksiezy i nierozumnych, zaslepionych
                niektorych
                > katolikow.

                Oczywiście - masz do tego prawo. I oczywiście nie nazywasz się
                katoliczką jak rozumiem?
      • rupiowa Re: Inne pytanie o chrzest 28.08.08, 18:16
        sytuacja nie zawsze jest czarna czy biala, moja siostra jest po rozwodzie i ma
        dziecko z partnerem z ktorym nie maja slubu. Ksiadz nie odmowil chrztu dziecka,
        siostra i prawieszwagier nie byli u spowiedzi bo i tak nie moga dostac
        rozgrzeszenia, nie byli tym samym u komunii i nikt nie robil z tego problemow.
    • cygarietka Re: Inne pytanie o chrzest 26.08.08, 23:00
      Ja z M nie mamy ślubu i jako rodzice żadnych karteczek nie musieliśmy dawać.
      Tylko chrzestnych wyspowiadał tuż przed chrztem, przy czym ojciec chrzestny
      podszedł do konfesjonału i powiedział księdzu, że jesli jest chrzestnym i jesli
      nie udzieli rozgrzeszenia chrztu nie będzie, na co ksiądz oczywiście Bóg
      rozgrzeszy. Komunii nie było bo chrzciliśmy w sobote bez mszy.
    • agg3 Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 00:03
      nimialam slubu koscielnego ale juz tez NIE zylam ze swoim partnerem,
      czyli nie wspolzylismy tez. poszlam do spowiedzi, zeby sie z tego
      wyspowiadac. uznalam to za swietna okazje skoro i tak juz nie
      grzeszymy i grzeszyc nie bedziemy. ksiadz o wszystkim dokladnie
      wiedzial. bardzo pragnelam isc do komunii, bo do kosciola mimo
      wszystko i tak chodzilam caly czas i uwazalam, ze skoro mam dawac
      przyklad to trzeba sie za to zabrac. w trakcie zalatwiania tych
      chrzcin mialam duzo rozmow z ksiedzem, wszystko ciagnelo sie przez
      pol roku i w koncu z ulga na sercu odbylo sie tak jak chcialam smile

      tak samo rozwodnik- moze isc do spowiedzi i komunii pod warunkiem,
      ze z nikim nie zyje, rozumie sie przez to wybranie samotnosci.

      tak na prawde wiele zalezy od ksiedza- ich zasady, karteczki itp to
      tylko ich wymysl! swiadczy to o tym, ze nie ufaja ludziom, ktorych
      sami nauczaja uncertain
      • matylda07_2007 Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 10:31
        U nas były karteczki. Dla wszystkich. Co jest chore, bo traktowali nas, jak osoby bez wolnej woli, nieodpowiedzialne... nie było podpisanej karteczki, nie było chrztu!
        I ja rozumiem chrzczenie dziecka, kiedy się samemu nie praktykuje: naciski otoczenia, rodziny. I późniejsze życie dziecka, w szkole chociażby.
        Może to i obłudne, ale jestem w stanie to strawić.
        • anettchen2306 Re: co ksiadz i kraj to inny obyczaj ... 28.08.08, 18:26
          Jak w tytule. Mieszkamy w Niemczech, w maju chrzcilismy nasza
          coreczke. Dla nas obu jest to drugie malzenstwo, oboje jestesmy po
          rozwodach cywilnych. Maz jest wyznania ewangelickiego. Wg nauki
          kosciola zyjemy w grzechu, jednak nasz proboszcz nigdy nie dal nam
          tego odczuc. To, ze jestesmy po rozwodach nie znaczy, ze
          zrezygnowalismy z wiary w Boga, to ze NAM za pierwszym razem
          malzenstwo sie nie udalo nie znaczy, ze mamy nagle zrezygnowac z
          Boga lub pozbawic go nassze dziecko. Wiec tekie pytania w stylu:
          jesli zyjecie w grzechu to po co chrzcicie sa czesto nie na miejscu
          (moze niektorzy maja wazne powody, dla ktorych nie decyduja sie na
          slub koscielny, lub jak w naszym przypadku slub jest niemozliwy).
          Mimo to chcemy wychowac nasze dzieci w wierze katolickiej.
          U nas nikt nie przystepowal do komunii, nie ma tez tu czegos takiego
          jak karteczki do spowiedzi... Chrzty sa krotkim nabozenstwem, ktore
          mozna sobie dowolnie uksztaltowac (samemu wymyslec modlitwy, wybrac
          piesni... godzine i date chrztu). A na zakonczenie uslyszelismy od
          proboszcza: "To co, to widzimy sie na nastepnym chrzcie waszego
          dziecka?!" Mozna wiec i tak, z wyrozumieniem, z kultura podchodzic
          do "grzesznikow".
          • queen_elizabeth Re: co ksiadz i kraj to inny obyczaj ... 29.08.08, 10:10
            Dokładnie.
            Oboje z parterem jesteśmy po rozwodzie. Nie wyszło mi, nie wyszło
            jemu. Trudno. Nasze błędy, błedy naszych byłych małżónków. Ale oboje
            mocno wierzymy w Boga, chodzimy do kościoła, modliwmy się i CHCEMY
            uczyć tego naszego dziecka. Jest mi strasznie cięzko, ze nie mogę
            iść do spowiedzi i do komunii jeśli nie obiecam, że więcej się do
            mego partnera nie zbliżę. Przecież go kocham... A kościół wyklucza
            takich ludzi jak my. chcemy mądzrze i wierze katolickiej wychowac
            dziecko. To, że ktoś popełnil keidys błąd, nie znaczy, że swoje
            dziecko ma zamiar uczyć juz tylko złego. Ksiądz ochrzcil nam dziecko
            bez problemu, znał naszą sytuację i bardzo nam pomógł. No i co?
            Jestem po rowodzie, ale BĘDĘ uczyła Żabę wszystkiego co najlepsze,
            również wiary katolickiej, poślę na religię, przygotuję do komunii.
            I takim ludziom jak ja niektórzy księża chcą odmawiac chrztu??? A
            jaką maja pewność, ze ci wszyscy rodzice-nierozwodnicy wychowają
            dzieci zgodnie z wiara katolicką? TYLKO dlatego, że nie są po
            rozwodzie??? Ale może łamią inne zasady wiary? Jak to jest
            weryfikowane? Wg uznania księdza?
    • mama_pszczolki_zuzi Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 11:09
      Co do spowiedzi to jest różnie .Zależy od księdza ... Są tacy, co wymagają spowiedzi oraz karteczek z podpisem i zdarzają się też tacy ,że nic nie wspominają na ten temat. My musieliśmy mieć akurat tą pierwszą wersję smile pozdrawiam
    • martunia1 Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 15:01
      Ja na Twoim miejscu poszłabym do księdza i porozmawiała o Swoim
      nieczystym sumieniu. Ksiądz Ci powie czy da Ci rozgrzeszenie czy nie
      i czy będziesz mogła iśc do komunii.

      U nas było tak, że ksiądz powiedział: rodzice bez slubu kościelnego
      do Komunii nie przystępują i tyle bez roztrząsania sprawy.
    • aisuga2 Re: Inne pytanie o chrzest 27.08.08, 21:08
      Myśmy małą chrzcili u Dominikanów i na katechezie przed chrztem zakonnik, który
      ją prowadził powiedział jasno - do komunii mają przystąpić chrzestni - no bo ich
      rolą jest wspieranie w wierze, a rodzice - najlepiej by było jeśli też będą
      mogli, ale jeśli nie to już sprawa ich i ich sumienia. A, żadnych kartek nie
      było (choć chrzestny ją dostał od swojego spowiednika jak powiedział, że
      spowiada się właśnie w celu podawania do chrztu dziecka). Chrzest był po mszy
      ale to już tam taki zwyczaj.
      • ania_kr Re: dwie Matki Chrzestne?? 28.08.08, 16:03
        Znacie takie przypadki? Niestety niemamy wśród rodziny i znajomych
        odpowiedniego kandydata na ojca chrzestnegosad
        • bweiher Re: dwie Matki Chrzestne?? 28.08.08, 17:30
          Ja się z tym nie spotkałam.I nie wiem czy tak można bo jak sama nazwa wskazuje
          Rodzice Chrzestni to ojciec i matka,czyli facet i kobita.Po to bierze się
          chrzestnych aby w razie Twojej niedyspozycji albo nie daj Boże śmierci oni mogli
          zająć się dzieckiem (w praktyce dziecko zazwyczaj zostaje z babcią i dziadkiem).
          • agg3 Re: dwie Matki Chrzestne?? 28.08.08, 19:44
            rodzice chrzestni nie sa od opieki nad dzieckiem"w razie co" tylko
            od wychowania w wierze kosciola do ktorego przystepuja. takie male
            sprostowanie. ksieza o tym powinni uswiadamiac rodzicow, a nie dawac
            im karteczki. wink
            • bweiher Re: dwie Matki Chrzestne?? 28.08.08, 20:00
              na naukach "przedchrzcielnych"(w każdym razie tu u nas)ksiądz wyraznie
              powiedziałtongue_outo co są rodzice chrzestni.A więc rodzice chrzestni mają pomagać w
              wychowaniu dziecka w wierze(a więc tu się z tobą zgodzę bo tak jest) i
              zastępować rodziców gdy ci nie mogą wywiązac się z opieki nad nim.
        • anettchen2306 Re: dwie chrzestne u nas 28.08.08, 18:07
          Nasza mala ma wlasnie dwie matki chrzestne, poniewaz w rodzinie tez
          brak plci meskiej smile. Nie ma przepisow okreslajacych plec
          chrzestnych!!!! Jest to wylacznie zwyczaj. Jest tylko jeden warunek,
          przynajmniej jedno z rodzicow chrzestnych musi byc wyznania rzymsko -
          katolickiego. Kombinacji z rodzicami chrzestnymi jest wiec wiele ;-
          ), mozliwa jest opcja z dwoma ojcami chrzestnymi, jednym chrzestnym,
          dwoma matkami chrzestnymi, jedna chrzestna lub... nawet w ogole bez
          chrzestnych!!!! Wiem to z rozmowy przedchrzcielnej z naszym
          proboszczem.
          U nas byly w kazdym razie dwie chrzestne, druga jest wyznania
          ewangelickiego. Moglismy wymyslec modlitwy dziekczynne, mamy
          chrzestne przeczytaly czytania z Pisma, sami wybralismy jakie piesni
          zaspiewamy... bylo bardzo rodzinnie.
          • ania_kr Re: dwie chrzestne u nas 28.08.08, 21:36
            Czy obydwie kobiety to matki chrzestne, czy jedna jest tzw.
            świadkiem chrztu?
            • anettchen2306 Re: dwie chrzestne u nas 29.08.08, 09:51
              Obydwie sa matkami chrzestnymi. Nasz ksiadz wytlumaczyl, ze gdy
              jedna osoba wsrod chrzestnych jest wyznania rzymsko-katolickiego, to
              ta druga (jesli jest innego wyznania, ale MUSI byc CHRZESCIJANINEM,
              tzn osoba orzchczona) jest "pelnoprawna" matka chrzestna smile Sama
              go o to zapytalam, bo interpretacja swiadka chrztu na stronie
              internetowej naszego biskupstwa byla nieco zagmatwana. Zwrocil
              ksiadz tez uwage, ze w wyznaniu wiary ("czy wierzycie w ...") moj
              maz oraz druga matka chrzestna (oboje wyznania ewangelickiego) moga
              przemilczec odpowiedz na pytanie "czy wierzycie w katolicki kosciol
              powszechny..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka