Dodaj do ulubionych

falszywi znajomi

22.09.08, 22:25
jakos tak sie nie moglam dlugo przekonac do tej oslawionej naszej
klasy ale poddalam sie i zarejestrowalam.sporo znajomych sie
odezwalo z roznych zakatkow ziemii.ale wiecie co mnie najbardziej
rozsmieszylo?rozdziawione paszcze moich znajomych z klasy ze szkoly
sredniej.w szkole sredniej bylam taka szara myszka.niczym sie nie
wyroznialam mimo to bylam lubiana.i tu teraz prosze pisza do mnie
ludzie z tak zwanej "elity klasowej",ktorzy w owym czasie w szkole
zamienili ze mna zaledwie kilka slow w ciagu czterech lat.mile
komentarze pod zdjeciami,gratulacje(pod katem corki),ochy i ahy,mdle
maile.fakt zmienilam sie pod wzgledem wizualnym(choc
zawsze dbalam o siebie) ale to na tyle.urodzilam dziecko,zmienilam
fryzure,inaczej sie ubieram i maluje a na mojej wizytowce widnieje
kilka liter przed nazwiskiem,mamy z mezem fajny domek i samochodzik
maz jest kierownikiem,a ja jestem taka jak bylam(a nigdy nie
brakowalo mi pewnosci siebie,humoru,zawsze bylam mila i pomocna).i
jakos nikt z tamtej grupy nie mial ochoty wtedy sie ze mna blizej
poznac.a tu prosze wystarczy powklejac kilka zdjec i napisac troche
o sobie i proponuja spotkania przy kawce aby powspominac stare dzieje
(skusilam sie naiwnie dwa razy na takie wspominki i skonczylo sie
proba przeskanowania mojego zycia na wskros ).teraz smieje im sie
prosto w twarz i pytam o jakich dziejach mowa?przeciez wy w liceum
nawet nie wiedzieliscie jak ja mam na imie!!!
na ostatnim takim spotkaniu klasowym(gdzie siedzialam znudzona
sluchajac o imprezach na ktorych oczywiscie nie bywalam) nie
wytrzymalam i wyszlam w
momencie gdy nasmiewano sie z nieudanego zycia kilkorga kolegow z
naszej klasy licealnej.oczywiscie ich tam nie bylo gdyz nie zostali
na to spotkanie zaporszeni.zasczyt ten mieli tylko ludzie ktorzy
osiagneli jakis status majatkowy lub spoleczny.
no to wlasnie sie przekonalam jacy sa moi pseudoznajomi z liceum.i
wiecie co ciesze sie ze nie chcieli sie ze mna zaprzyjaznic w
szkolesmilebo pewnie bylabym teraz taka jak onisad
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: falszywi znajomi 22.09.08, 22:38
      dziwnych masz znajomych, faktycznie, tylko nie bardzo rozumiem w
      jakim celu sama umieszczałaś sugestywne komentarze, czy zdjęcia?

      ludzie z mojej klasy jeśli mają zdjęcia, to są "normalne", znikąd,
      nic nie mówiące poza tym jak teraz wyglądają. Nikt się nie chwali
      domem, samochodami choć większość daleko zaszła. I nikt nie umieścił
      w sieci żadnych danych o sobie, bo i po co?
      • zielonyorzeszek Re: falszywi znajomi 22.09.08, 22:53
        burza4 napisała:

        > dziwnych masz znajomych, faktycznie, tylko nie bardzo rozumiem w
        > jakim celu sama umieszczałaś sugestywne komentarze, czy zdjęcia?


        > ludzie z mojej klasy jeśli mają zdjęcia, to są "normalne", znikąd,
        > nic nie mówiące poza tym jak teraz wyglądają. Nikt się nie chwali
        > domem, samochodami choć większość daleko zaszła. I nikt nie
        umieścił
        > w sieci żadnych danych o sobie, bo i po co?
        przeciez nie napisalam ze umiescilam zdjecia na NK domku,samochodu i
        golego meza z wypchanym portfelem,prawda?nie napisalam ze
        opublikowalam swoje zycie na tymze portalu.

    • sebaga Re: falszywi znajomi 22.09.08, 22:40
      gratuluję domku i wogóle smile

      a poważnie, nie mam żadnych złych doświadczeń z naszą klasą, a na spotkaniu
      klasowym nikt nikogo nie obgadywał, wspominaliśmy trochę i każdy mówił co u
      niego. Sympatycznie było. Dziwni Ci Twoi znajomi.
      • lanka3 Re: falszywi znajomi 22.09.08, 22:57
        ale sie tu nachwaliłaś przed nami swoim stanem posiadania, jestes
        chyba gorsza od tych elit, które tak krytykowałas
        • dorianne.gray Re: falszywi znajomi 22.09.08, 23:02
          Nieee, ona jest lepsza. Przecież poza ziemskimi dobrami posiada
          jeszcze wzniosłą duszę, którą się tu z nami podzieliła, prawda?
        • zielonyorzeszek Re: falszywi znajomi 22.09.08, 23:02
          lanka3 napisała:

          > ale sie tu nachwaliłaś przed nami swoim stanem posiadania, jestes
          > chyba gorsza od tych elit, które tak krytykowałas

          gdybym sie chciala pochwalic to zacelabym ten watek w ten
          sposob:"mam dwa domy,audi tt i meza z najdluzszym na swiecie,czy wy
          tez tak macie?"
          chcialam wam tylko przyblizyc sytacje a wyszlam na jakas
          materialistke.ogolny zamysl byl inny.mea culpa
          • baba06 Re: falszywi znajomi 22.09.08, 23:12
            "na mojej wizytowce widnieje
            kilka liter przed nazwiskiem,mamy z mezem fajny domek i samochodzik
            maz jest kierownikiem,a ja jestem taka jak bylam"

            nie no co ty daleko ci do nichsmile
            • coronella kilka liter przed nazwiskiem... 23.09.08, 21:11

              ależ przeciez kazdy ma kilka liter przed nazwiskiem- IMIE!!i czym tu sie chwalić?
              • dlania Re: kilka liter przed nazwiskiem... 23.09.08, 21:14
                No co Ty, prawdziwy mgr podpisuje sie w kolejności nazwisko - imię: mgr Ziobro
                Izabella
                • coronella Re: kilka liter przed nazwiskiem... 23.09.08, 21:21
                  no popatrz... nie wiedziałam <zawstydzenie>, może dlatego, że ja wizytówek się nie dorobiłam smile))
                  a z ludzmi z NK spotykam się chętnie, kazdy po tylu latach ma coś fajnego do powiedzenia.

    • maurra Re: falszywi znajomi, fałszywa skromność 22.09.08, 23:16
      a jakie masz literki przed nazwiskiem?
      • zielonyorzeszek Re: falszywi znajomi, fałszywa skromność 22.09.08, 23:26
        maurra napisała:

        > a jakie masz literki przed nazwiskiem?

        wielkie (bo jakze wielka jest moja pycha i proznosc)
        jestem samolubna egoistka i ciesze sie ze mam w zyiu lepiej niz
        ktokolwiek inny.jestem piekna i bogata i obnosze sie z tym na kazdym
        kroku.nie moglam sie powstrzymac zeby nie pochwalic sie swoim
        majatkiem i statusem spolecznym na ematce gdyz to jest silniejsze
        ode mnie.
      • hrabina_murzyna Re: falszywi znajomi, fałszywa skromność 23.09.08, 00:18
        maurra napisała:

        > a jakie masz literki przed nazwiskiem?

        Mgr smile
        • konopielka80 Re: falszywi znajomi, fałszywa skromność 23.09.08, 00:45
          Co tak naskoczyliscie na dziewczyne. Nie napisala o swoim mezu ani stanie
          majatkowym ,aby sie pochwalic, ale by naswietlic sytuacje. Kiedys nikt jej nie
          zauwazal a teraz nagle wszyscy sie nia zainteresowali. Byc moze dlatego, ze cos
          w zyciu osiagnela.
          Orzeszku, moze ich zainteresowanie to po prostu zwykla ludzka ciekawosc a raczej
          wscibskosc w stylu "ale sie ta szara mysz ustawila/ale sie wyladniala/ itp."
          Moze teraz uwazaja Cie za tzw.dobra partie stad ta ich falszywa przyjazn..
    • pati9.78 Re: falszywi znajomi 23.09.08, 08:12
      Ale jesteście zazdrosne. Jak przeczytałam post to do głowy mi nie
      przyszło, żę autorka chce sie chwalić (ale może dlatego, że ja też
      mam domek, samochod i kilka liter przed nazwiskiem)Czym tu się
      chwalić, to powinna być norma, no ale żyjemy w Polsce. A do autorki
      wątku, skoro masz takich znajomych, to po co wogóle się z nimi
      spotykałaś...przecież już po mailach mogłaś się domyślić, jacy są. A
      może jednak chciałaś im coś pokazać, sama przed sobą się przyznaj...
      • zielonyorzeszek Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:12
        no wlasnie niewiem co chcialam przez to uzyskac ze sie z nimi
        spotkalamsad
    • majmajka Re: falszywi znajomi 23.09.08, 08:46
      Wspolczuje klasy. Serio. U nas to byli normalni ludzie.
      Literki przed nazwiskiem? Nie wpisywalabym. Po co? Przeciez i tak widac liste szkol, wiec kazdy moze sie domyslic.
      A co do Twoich znajomych, ktorzy to kolekcjonuja dobre kontakty...Kiedys moj maz niechcacy wspomnial, ze kolega z ktorym mieszkal w akademiku i z ktorym wypili morze wodkiwinkjest teraz Bardzo Waznym Panem. Jeden taki od razu zaprosil meza do siebie na impreze, wczesniej ledwo "czesc" sobie mowili. Ale to domena ludzi z elytywink...
      Aha, ja tam lubie NK...Bardzo...
    • luxure Re: falszywi znajomi 23.09.08, 09:49
      Ja tam ludzi z mojej klasy z liceum nawet znajomymi bym nie nazwała. Nie
      mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać 10 lat temu, tym bardziej nie mamy o czym teraz.
      Na naszą klasę owszem zarejestrowałam się. Do klasy z liceum się zapisałam,
      grzecznie i miło przywitałam się na forum ogólnym, kilku osobom napisałam na
      priv z zapytaniem co u nich i kilka słów o sobie (absolutnie bez wzmianki o
      domu pod Warszawą, mężu kierowniku i że jak dobrze pójdzie to będę miała kilka
      liter przed nazwiskiem). I co? I nic ...olewka.
      Wiem, że potem umawiali się na jakieś spotkanie klasowe, na które zresztą mimo
      mnóstwa deklaracji NIKT nie przyszedł. Ale mnie to już mało obeszło, bo nie
      miałam zamiaru się z tymi ludźmi spotykać wtedy ani później.
      Natomiast zupełnie inaczej wspominam okres studiów a i kontakty z większością
      bliższych i dalszych koleżanek i kolegów utrzymuję do dziś. Fakt, tak się
      składa, że i prywatnie i zawodowo. Ale chyba przez to i dzięki temu jesteśmy
      sobie jeszcze bliżsi.
      Co ciekawe, żadna nasza-klasa nie była nam do tego potrzebna.
      Tak więc jeśli ktoś do mnie mówi że okres liceum jest najlepszy a znajomości
      zawarte w liceum najtrwalsze i najbardziej wartościowe, to niestety zgodzić się
      z nim nie mogę.
      • zielonyorzeszek Re: falszywi znajomi 23.09.08, 09:58
        luxure napisała:

        > Ja tam ludzi z mojej klasy z liceum nawet znajomymi bym nie
        nazwała. Nie
        > mieliśmy ze sobą o czym rozmawiać 10 lat temu, tym bardziej nie
        mamy o czym ter
        > az.
        > Na naszą klasę owszem zarejestrowałam się. Do klasy z liceum się
        zapisałam,
        > grzecznie i miło przywitałam się na forum ogólnym, kilku osobom
        napisałam na
        > priv z zapytaniem co u nich i kilka słów o sobie (absolutnie bez
        wzmianki o
        > domu pod Warszawą, mężu kierowniku i że jak dobrze pójdzie to będę
        miała kilka
        > liter przed naziskiem



        a wy nadal przy swoim sie upieracie.wiec ja jeszcze raz:nie
        wypisywalam na tym portalu niczego o sobie,napisalam to tylko w tym
        watku po to jedynie zeby wam przedstawic sytuacje a nie sie chwalic
        (i zaluje bo naskoczylyscie na mnie jakbym wam to ukradla).
        mieszkam w malej miejscowosci i niektorrych faktow nie da sie ukryc.

    • baba06 Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:08
      Re: dac mu szanse?
      zielonyorzeszek 23.09.08, 10:04 Odpowiedz
      nie nie tylko mowi i biecuje.szuka tego mieszkania.nawet ostatnio
      dzwonila kobieta(przy mnie)ale niestety wynajela juz komus
      innemu.kurcze ciezko jest u nas z mieszkaniami.padla propozycja z
      jego strony kupna domku do wyremontowania.tylko ze my nie mamy
      narazie wystarczajacych srodkow na to.
      zadzwonilam rano i umowilam sie na rozmowe.bedziemy probowac sie
      dogadac.


      czegoś nie rozumiem?:0
      • luxure Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:18
        A ja rozumiem.... kolejna pacjentka z osobowością mnogą. Dysocjacyjne zaburzenie
        osobowości, więcej się nie wypowiem bo nie moja działka.
        • zielonyorzeszek Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:21

          luxure napisała:

          > A ja rozumiem.... kolejna pacjentka z osobowością mnogą.
          Dysocjacyjne zaburzeni
          > e
          > osobowości, więcej się nie wypowiem bo nie moja działka.

          dlaczego od razu z osobowoscia mnoga?ze niby falszywa jestem bo sie
          z nimi spotykalam.no ale ja nie obgadywalam tylkow znajomych z klasy
          tylko poprostu wyszlam.
          • majmajka Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:22
            smile))
    • alabama8 Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:25
      A po co wlazłaś na Naszą Klasę? Po co wklejałaś fotki samochodzika,
      domku i dzieci? Żeby się pochwalić, żeby im kopary opadły. A oni po
      co tam są? Po to samo.
      Jesteście z jednej gliny i nie ma co się rozpisywać.
      • moofka Re: falszywi znajomi 23.09.08, 10:27
        alez ona nie wklejala wizytowki, audi i meza kierownika
        nikt tego nie wie, tylko ona wie
        a falszywi znajomi polecieli na nowa fryzure
        • eilian Re: falszywi znajomi 23.09.08, 12:53
          no to skąd ci znajomi wiedzą jaki jest jej status społeczny i materialny, po
          fryzurze to poznali? Nawet jeśli nie wklejała zdjęć, to pewnie o tym napisała,
          powiedziała, dała do zrozumienia.
          I myślę, że zrobiła to specjalnie, by mieć satysfakcję, że tym, którzy kiedyś
          jej nie lubili opadną szczęki.
          A myślę tak dlatego, że ja też miałam podobną satysfakcję (taka tycią tycią), bo
          też kiedyś byłam szarą myszką a teraz nie jestem. Tylko, że ja mam wklejone 1
          czy 2 zdjęcia tylko z moją osobą i dzieckiem i jak ktoś z owych dawnych niby
          znajomych mnie na nk zagadnął, to reagowałam tylko pozdrowieniem, niczym więcej,
          w żadne bliższe kontakty się już nie wdaję, bo i po co.
    • eilian Re: falszywi znajomi 23.09.08, 12:45
      na mojej wizytowce widnieje
      > kilka liter przed nazwiskiem

      poważnie wpisałaś na wizytówce n-k jakiś tytuł naukowy? Mnie by to do głowy nie
      przyszło...
      Ale fakt, są ludzie, którzy nawet w prywatnym życiu się tytułują.
    • zona_mi Re: falszywi znajomi 23.09.08, 12:58
      Ależ podli.
      Wiesz co - wypisz się z tej fałszywej klasy, niech cię lepiej z nimi
      nikt nie skojarzy...
      I może zmień fryzurę - tak dla pewności.
    • sir.vimes nie rozumiem 23.09.08, 13:01
      nie jest ci miło, że ktoś gratuluję ci "ochami i achami" córki ( w tym pewnie
      większość kurtuazyjnie) ?

      jesteś zdziwiona, ze w ogóle ci ludzie się do ciebie odzywają?

      Nie masz ochoty odnawiać kontaktów? Nie odnawiaj.

      Oczekujesz, że będą przepraszać cię, ze wtedy cię nie lubili? Dlaczego?

      Podejrzewasz, że kilka literek przed nazwiskiem i mąż kierownik wzbudza
      pozytywne uczucia dawnych kolegów z klasy? Dwie opcje - albo to są TWOJE poglądy
      a ci ludzie raczej wspominają dawne dzieje w dobrych intencjach i nawet nie
      zastanawiają się czy uczestniczyłaś w jakiejś imprezie czy nie (i stawiam, ze to
      jest bardziej prawdopodobne); albo rzeczywiście są nieludzko zafascynowani mężem
      kierownikiem i literkami...

      > no to wlasnie sie przekonalam jacy sa moi pseudoznajomi z liceum.i
      > wiecie co ciesze sie ze nie chcieli sie ze mna zaprzyjaznic w
      > szkolesmilebo pewnie bylabym teraz taka jak onisad

      Po co się z nimi spotykałaś? Przecież to nie są twoi znajomi. Nie znałaś tych ludzi.

      BTW - dlatego nie mam konta na naszej klasie. Nie mam ochoty spotykać się z
      ludźmi, których imion nie kojarzyłam nawet w czasach "znajomości". Tych, z
      którymi się zakolegowałam - znam nadal.
      • dlania Re: nie rozumiem 23.09.08, 20:45
        Napisac sobie mgr na profilu NK - obciach obciachów. Ci Twoi znajomi to chyba
        tylko żeby sie pośmiać piszą do Ciebie.
        • moofka Re: nie rozumiem 23.09.08, 20:50
          dlania napisała:

          > Napisac sobie mgr na profilu NK - obciach obciachów. Ci Twoi znajomi to chyba
          > tylko żeby sie pośmiać piszą do Ciebie.

          ee, ja mysle ze nie o zwyklego magistra tu chodzi
          magister to co drugi
          i nawet brzmi glupio
          magister moofka, czy magister dlania
          tu na pewno chodzi o tytul szlachecki
          hrabinia, albo przynajmniej jakies von ;P
          dlatego im szczentki poopadaly
          od magistra nie opadaja wink
          • moofka Re: nie rozumiem 23.09.08, 20:53
            chyba ze to ta mgr wink
            nasza-klasa.pl/profile/9602363
            • dlania Re: nie rozumiem 23.09.08, 20:59
              No chyba. To zwracam, ekhm, honorwink
          • ania.silenter Re: nie rozumiem 23.09.08, 20:59
            moofka napisała:

            > dlania napisała:
            >
            > albo przynajmniej jakies von ;P


            zawsze mi się wydało, że "von" lub tytuł szlachecki ma się od urodzenia chyba,
            że to jakaś bardziej romantyczna historia jest - odnaleziony arystokratyczny
            tatuś na przykładwink.
            • moofka Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:01
              nie, moszna nabyc jak sir elton wink
              • ania.silenter Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:02
                moofka napisała:

                > nie, moszna nabyc jak sir elton wink

                za wybitne zasługi?? No tak to na pewno ten przypadekbig_grin.
              • dlania Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:04
                A Mac mozna nabyć? Może ona po prostu za jakiegos wypłosza ze Szkocji wyszła?
                • moofka Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:08
                  MacOrzeszek?
                  a z ciekawosci wstukalam mgr w wyszukiwarke na nk
                  ponad 800 profili mi wyszlo
                  czyli to nierzadkie jest sie magistrem szczycic ;P
                  • ania.silenter Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:12
                    moofka napisała:

                    >
                    > czyli to nierzadkie jest sie magistrem szczycic ;P

                    złośliwe babytongue_out, a dr? - mój kolega zrobił doktorat na UW na Wydziale Prawa u
                    mocno walniętego promotora - facet się zdrowo namęczył, myślicie, że wolno mu
                    przypiąć sobie w profilu na nk dwie małe literki - dr?
                    • dlania Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:16
                      Może, ale będzie sie wyrózniał, bo nie ma ani jednego w wyszukiwarce na nkwink
                      Wynikałoby z tego, że wraz z kolejnym stopniem naukowym czlowiek nabiera rozumu
                      - ale to bardzo ryzykowna tezawink w ogole głupiawink)))
                  • dlania Re: nie rozumiem 23.09.08, 21:13
                    No tak, ale wiekszośc mgrów to albo jajcarskie profile, albo ludzie świezo po
                    obronie, którym łatwiej na kilka miesięcy dopisać mgr do profilu niz
                    poinformowac osobno o tym niezwykłym sukcesie naukowym każdego z 200-300
                    znajomychwink
                    Obstawiam vona lub Macawink
          • sebaga mgr moofka 23.09.08, 22:11
            jest the best!
    • mathiola Re: falszywi znajomi 23.09.08, 20:52
      Jakieś kompleksy z ciebie wyłażą... mąż kierownik, dom, samochód,
      suuuper.
      A ja dzięki naszej klasie nawiązałam dopiero nić porozumienia z
      kilkoma osobami, z którymi w szkole nie umiałam się dogadać. Byli z
      innej bajki - tak, takie właśnie szare myszki, które na imprezach
      nie bywały, bo wolały się alienować, były nieśmiałe, nie było o czym
      z nimi rozmawiać.
      I dopiero na spotkaniach klasowych okazało się, że z jedną i drugą
      mogę porozmawiać jak z człowiekiem (nie patrząc na jej stan
      posiadania). Bo się zmieniły wewnętrznie, bo dojrzały, bo nabrały
      pewności siebie, otworzyły się na ludzi po prostu.
      I teraz tak sobie myślę - może o mnie też mówią? Z tą Mathiolą to w
      szkole średniej wcale się nie znałyśmy, a teraz udaje moją
      znajomą wink A ja zwyczajnie w końcu znalazłam z nimi wspólny język i
      tyle. No i czas robi swoje - dwanaście lat po skończeniu szkoły wisi
      mi i powiewa, czy ktoś chcial z nami chodzić na imprezy czy nie.
      Teraz liczy się, to co robi teraz, jaki jest teraz. To co było jest
      zamknięte. Nie mamy już naście lat.
      • dlania Re: falszywi znajomi 23.09.08, 20:55
        Mathiola, ja jak czasem po zdjęciach zalazłam na Twoja klasę średnią to z
        zadrości zębami zgrzytałam aż iskry szły. Przecież Ty miałas zarąbiście zgraną,
        dowcipna i fajniacka klasę! A Ty byłas jej gwiazdą, of korswink Najlepsze sa
        zdjęcia z praktykwink
        • mathiola Re: falszywi znajomi 23.09.08, 20:59
          gwiazd było parę, ja jeno świeciłam wespół wink)
          Ale fakt, że klasa nie do wyjęcia - dowcipni, inteligentni, NORMALNI
          w swojej nienormalności. Byliśmy najlepszą klasą pod względem
          średniej i najgorszą pod względem zachowania i jakoś punkt drugi
          zawsze nam wybaczano dzięki punktowi pierwszemu wink)
          Ale było kilka osób, które zupełnie się odcięły od reszty, żyły
          własnym życiem.... a teraz spotykamy się i zdziwko! SĄ NORMALNI smile)
        • kawad Re: falszywi znajomi 23.09.08, 21:26
          A mnie powalił ten "mąż kierownik". W jakim to filmie było "Mój mąż
          jest z zawodu DYREKTOREM" - w "Misiu?"
          • mor_lena Re: falszywi znajomi 23.09.08, 21:27
            W "Poszukiwany, poszukiwana".
          • dlania "Poszukiwany, poszukiwana";-) 23.09.08, 21:28

            • mor_lena Re: "Poszukiwany, poszukiwana";-) 23.09.08, 21:28
              he he, szybsza byłam tongue_out
              • dlania Re: "Poszukiwany, poszukiwana";-) 23.09.08, 21:31
                Ale ja jestem zaraz za Twoimi plecami i mogę Ci dac kopa! Więc mnie nie wnerwiajwink
                • kawad Re: "Poszukiwany, poszukiwana";-) 23.09.08, 21:34
                  Dzięki za przypomnienie smile
                • mor_lena Re: "Poszukiwany, poszukiwana";-) 23.09.08, 21:36
                  dlania napisała:

                  > Ale ja jestem zaraz za Twoimi plecami i mogę Ci dac kopa! Więc
                  mnie nie wnerwia
                  > jwink

                  Skąd w Tobie tyle jadu??? (na to też brak emotki)
    • mor_lena Re: falszywi znajomi 23.09.08, 21:20
      zielonyorzeszek napisała:

      >mamy z mezem fajny domek i samochodzik
      > maz jest kierownikiem,

      Kierownikiem samochodzika?
      • mijaczek Re: falszywi znajomi 23.09.08, 21:37
        Czego sie dziwic? Ze znajomkow w klasie wyroslo to, na co sie
        zapowiadali a z ciebie wyroslo cos, na co sie nie zapowiadalas w
        liceum - to samo... teraz czujesz sie lepiej nie? ze nikt sie nie
        spodziewal, ze postawili krzyzyk na tobie a teraz ty masz
        przynajmniej tyle samo co oni jesli nie wiecej...

        ludzie maja wyobraznie...
        a ta szkola to jak bardzo specjalna byla?
    • baba06 Re: a ja jednak myślę,że 23.09.08, 21:46
      zielonyorzeszek to mamaolutki?!


      tylko kto wtedy jest fałszywy?
      • dlania Re: a ja jednak myślę,że 23.09.08, 21:48
        Jak to kto jest fałszywy? Baba!
        • dee.angel Re: a ja jednak myślę,że 23.09.08, 21:50
          Oj tam! Nie wszystkie baby sa z gruntu falszywe! wink
        • baba06 Re: poczytajcie same 23.09.08, 22:16
          albo ja głupia jestem, albo co?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=85017806

          no bo jak wytłumaczyć, ze zielonyorzeszek tak bardzo wczuł się w rolę
          mamyoluki,że pisze pod swoim nikiem w jej osobie?
          • mathiola poczytałam :) 23.09.08, 22:28
            Takie rzeczy to tylko w erze...
            bo na forum jest prosto - jak ktoś się zaloguje tak pisze ;D
            • baba06 Re:tzn nie jestem głupia! 23.09.08, 22:31
              i mogę iść spać?, a może jestem?smile
          • majmajka Re: poczytajcie same 23.09.08, 22:30
            Nie, no jasne...Baba,Ty sie nie denerwuj. Wiadomo, ze nie ma innego sposobu, jak tylko to, ze za pozno sie wylogowalo czy cos... To ta sama mamaolutki, chyba....
            • sebaga forum świruje 23.09.08, 22:42
              na fotoforum wnetrza mieszkan wczoraj były przypadki, ze posty pojawiały się nie
              z pod tym nickiem co je pisał. Przypuszczam, ze tu się dzieje podobnie, stąd
              orzeszek się wydaje być mamakogostam.
              • majmajka Re: forum świruje 23.09.08, 22:46
                Czyli, ze mamaolutki mowila prawde jednak...ze chetnie by sie z orzeszkiem zamienila.
              • mathiola Re: forum świruje 23.09.08, 22:55
                no chyba że tak. Na fotoforum to wiem że zdjęcia znikały, więc może
                i reszta prawdą jest? No niech będzie.
                • baba06 Re: forum świruje 23.09.08, 23:05
                  a ja z niewierzących, jak nie zobaczę na własne oczy to nie uwierzę?
                  i trochę duży zbieg okoliczności,że obydwie emamy mają dziecko o tym samym
                  imieniu i w tym samym wieku i obydwie piszą na forum jednego miasta.

                  ale jeśli się mylę to przepraszamsmile
                  • mathiola Re: forum świruje 24.09.08, 09:04
                    A to widzę, że ją dokładnie sprawdziłaś smile
                    Ja tam nie wiem, nie wiem nawet ile lat ma dziecko Orzeszka, ale
                    wobec tego włączam ją w krąg podejrzanych razem z mamą Olutki i będę
                    obserwować smile
      • majmajka Re: a ja jednak myślę,że 23.09.08, 21:53
        Mamaolutki to nie zielony orzeszek, choc chetnie by sie z orzeszkiem zamienila...Mamaolutki przeca doradzala orzeszkowi, wiec nie moze to byc orzeszek, bo rozmowa z samym soba to falszywa rozmowa, nawet z literkami przed nazwiskiem ...wink
        Czyli co?
        • dee.angel Re: a ja jednak myślę,że 23.09.08, 21:55
          Moze to bylo tak dla zmylki? Wesze spisek wink
    • kali_pso Re: falszywi znajomi 23.09.08, 22:04
      a na mojej wizytowce widnieje
      kilka liter przed nazwiskiem,mamy z mezem fajny domek i samochodzik
      maz jest kierownikiem,



      No dobra, rozumiem zachwyt nad literkami, bo je zamieściłaś.
      Rozumiem zachwyt nad domkiem i samochodzikiem, bo zamieściłaś
      zdjęcia.
      Ale za @##$$ nie potrafię pojąć, skąd oni wiedzieli, że twój mąz
      jest kierownikiem?winkP To się jakoś specjalnie wygląda? Czy też
      wszystkich zdązyłas poinformować, mimo tego, że rzekomo nie masz z
      nimi o czym rozmawiać?
      • majmajka Re: falszywi znajomi 23.09.08, 22:08
        Pewnie maz na wizytowce ma napisane: kierownik. Albo ma koszulke z napisem: jestem kierownik...? Albo...nie wiem, moze ma takie wladcze spojrzenie, jak to kierownik...
        wink
      • mathiola Re: falszywi znajomi 23.09.08, 22:16
        > Ale za @##$$ nie potrafię pojąć, skąd oni wiedzieli, że twój mąz
        > jest kierownikiem?winkP To się jakoś specjalnie wygląda?

        chyba nie, bo mój też jest i ni huhu nie wygląda. A nawet bardziej
        niż nie wygląda ;D
    • sheer.chance Re: falszywi znajomi 24.09.08, 03:39
      >w szkole sredniej bylam taka szara myszka.niczym sie nie
      > wyroznialam mimo to bylam lubiana.<

      >nigdy nie
      > brakowalo mi pewnosci siebie<

      >jakos nikt z tamtej grupy nie mial ochoty wtedy sie ze mna blizej
      > poznac<

      >przeciez wy w liceum
      > nawet nie wiedzieliscie jak ja mam na imie!!!<

      >ciesze sie ze nie chcieli sie ze mna zaprzyjaznic w
      > szkolesmile<

      Szara myszka, ktorej nnie brakuje pewnosci siebie?
      Lubiana, ktorej czesc klasy nie chce blizej poznac i nawet nie wiedza jak ma na
      imie?

      Ot, meandry orzeszkowej psychiki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka