Dodaj do ulubionych

Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu.

19.11.08, 10:26
Bardzo sobie chwale ta moja wolnosc co myslicie?
Obserwuj wątek
    • maniusza Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:30
      ja bym tego wolnością nie nazwała

      ale co kto lubi...
    • majmajka Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:30
      Ja wiecej szczegolow poprosze, bo na razie to, ze niby co? Ze 9 lat temu z wiezienia wyszlas, czy jakwink?
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:38
        Kurcze dawno sie tak nie smialam sorrrrry moja wina ze tak
        wyszlo,chodzi o to ze nie pracuje zawodowo co oczywiscie nie znaczy
        ze leze do gory brzuchem ale nie narzekam na swoj los jak co
        poniektore panie tzw kury domowe.
        • majmajka Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:42
          Skoro Tobie jest dobrze, to dobrze. Ze mnie zreszta jest podobny lenwink, ale ja sie miotam i miotam...
    • iwles Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:30

      ale że co ?
      od godziny 9 jesteś w domu?
      od 9 roku życia jesteś w domu ?
    • kawka74 aleosochozi? 19.11.08, 10:33
      nic nie rozumiem
    • kali_pso Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:36
      Jesteśmy z TobąwinkP
      • kawka74 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:40
        W czyim domu? Bo ja w swoim...
        • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:43
          Dobre!!!Ja tez w swoim
          • ipola Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:45
            A co robisz w tym domu?
            • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:51
              Mniej wiecej wyglada to tak:na 8 dzieciaki zawoze do szkoly pozniej
              czas wolny tylko dla mnie o 12.30 po dzieciaki no i obiadek pranko
              sprzatanie itd.wyprowadzilam sie z miasta na wies i teraz czuje ze
              zyje.
              • ipola Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:55
                To ja ci powiem, że ci szczerze zazdroszczę takiego spokojnego życia, na wsi.
                Marzę o domu na wsi, spokoju, czasie dla dzieci, siebie. Póki co gonię cały
                dzień między pracą i domem. I co z tego mam? Stres, wieczny stres.
                • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:58
                  No i wlasnie o to mi chodzi czy lepiej jest gonic za kasa kariera
                  czyms tam jeszcze czy zyc spokojnie,chociaz i u mnie zdaza sie ze
                  wszystko w pedzie bo taekwondo corci,cwiczyc dodawanie z syniem i
                  maz cos chce.A ja jedna
                  • nenia1 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:08
                    No i super, tylko, że w twoim obszarze albo-albo czyli, albo gonienie za kasą i karierą, albo życie w spokoju, są jeszcze takie dylematy, jak za co utrzymać dwoje dzieci i siebia, i za co kupić sobie dom na wsi w wieku 23 lat.
                    Nie każdy ma sponsora albo bogatych rodziców.
                    • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:34
                      nie bylo sponsora i bogatych rodzicow byl kredyt na 15 lat i chata
                      do remontu nie palac
                      • nenia1 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 14:17
                        Ja nic nie piszę o pałacu.

                        Ktoś na ten kredyt + na resztę zapracować musi.
                        Nie każda kobieta chce by cały ciężar odpowiedzialności
                        za utrzymanie rodziny i spłatę kredytu spadał na barki
                        mężczyzny.
                        I to wcale nie pogoń za karierą, ale współodpowiedzialność
                        i partnerstwo mogą determinować chęć podjęcia pracy.
                  • bri Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 12:27
                    No i fajnie. Trzymam kciuki, żeby żywiciel rodziny dawał radę jak
                    najdłużej.
              • 18_lipcowa1 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 18:26
                moni.ka32 napisała:

                > Mniej wiecej wyglada to tak:na 8 dzieciaki zawoze do szkoly
                pozniej
                > czas wolny tylko dla mnie o 12.30 po dzieciaki no i obiadek
                pranko
                > sprzatanie itd.



                wow! pasjonujace.
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:41
        ciesze sie ze ktos jest ze mna bo pocztalam troche na foru i
        pomyslalam ze to jakos chyba nie fajnie nie pracowc bo cie nikt nie
        szanuje i takie tam
        • kawka74 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:49
          Jeśli sama siebie nie szanujesz, to dostaniesz dokładnie to samo od innych. W
          chwili, kiedy kobieta niepracująca kuli się i trwożnym szeptem wyznaje, co robi
          i gdzie, to aż się prosi o kopa, tak na dokładkę, bo widać, że sama nie jest
          pewna własnych wyborów.
          To już nawet nie chodzi o to, co kto robi, tylko o to, czy ma do tego
          przekonanie. Pewna siebie cura domestica nie będzie się na forum pytała, czy
          robi dobrze, bo - zgodnie ze swoim przekonaniem - robi to, co chce i co uważa za
          słuszne, korzystne i chwalebne.
          • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:05
            Alez ja Siebie bardzo szanuje ale chcialam sobie pogadac od tak.Nie
            rzuce wszystkiego w minute i nie polece do pracy bo taka jest moda i
            ogolnie przyjeta norma.
            • kawka74 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:11
              A o czym tu gadać? Jeśli nie masz wątpliwości co do swoich postanowień, to rób
              to, co robiłaś do tej pory. I tyle.
            • sir.vimes Co ta za maniera pisać Siebie 19.11.08, 14:14
              w ten sposób a nie normalnie "siebie" ?

              "Nie
              > rzuce wszystkiego w minute i nie polece do pracy"

              Zapewne. Najpierw trzeba pracę znaleźć. A jeszcze wcześniej zdobyć umożliwiające
              to kwalifikacje. W minutę z całą pewnością nie da się tego zrobić.
    • monika19782 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:43
      Ja mam prawie 31, po studiach nie poszłam do pracy tylko zajełam się
      wychowaniem dzieci, może to niepopularne ale gdyby było to możliwe
      mogłabym całe życie zajmować sie domem i rodziną. Jestem osobę
      wykształconą i ciekawą świata ale to co robię obecnie dajemi ogromna
      satysfakcję. Pozdrawiam.
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:46
        Ja skonczylam pielegniarstwo w 2000 i tez nie poszlam do pracy
        zajelam sie dzieciakami a mam 2 7 i 8lat
    • broceliande Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:51
      Ja identycznie, no identycznie.
      Dopiero jak miałam 33, a dziecko 2 lata, założyłam firmęsmile
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:54
        no ale zalozylas a ja sie zastanawiam isc do pracy czy nie wiecej
        jest na minus jak na plus
        • miacasa Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:04
          ja mam odsiadkę w domku na wsi już 6 lat, żadna rewelacja, wszędzie daleko,
          sąsiedzi palą w centralnym śmieciami i śmierdzi, brak kanalizacji i wodociągu,
          brak przestrzeni publicznej w postaci parku ze starodrzewem, na plac zabaw
          daleko - Bozia rozum odjęła, niedawno wrócił i teraz widzę jakich głupot
          narobiłam. Do pracy na etat pójdę może za 100lat bo oczywiście jest DALEKO,
          prowadzę więc własną działalność ale to skrajna izolacja. Dzieci dwoje, w wieku
          przedszkolnym.
          • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:28
            Chyba wiem co masz na mysli bo przechodzilam przez to na poczatku
            mieszkalam w miescie w bloku pojawil sie moj maz zabral na wies do
            swoich rodzicow bez kanalizacji i c.o. 2 lata wytrzymalam bo
            kupilismy dom i przeprowadzilismy sie i teraz jest ok
            • miacasa Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 12:16
              Źle mnie zrozumiałaś, dom mamy nowoczesny, z gazowym piecem do centralnego, brak
              kanalizacji oznacza konieczność korzystania z tzw. szamba a brak wodociągu -
              przymus posiadania własnego ujęcia wody (co przy nieszczelnych szambach
              oszczędnych sąsiadów jest porażką. Wyjście do kina to wielkie logistyczne
              przedsięwzięcie, dostęp do służby zdrowia mocno ograniczony, codzienne dojazdy
              do pracy to w skali życia lata za kierownicą a koszt porównywalny z ceną działki
              budowlanej w granicach W-wy.
        • broceliande Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:20
          Do pracy bym nie poszła.
          Nie widziałam żadnej dla siebie, w zawodzie nie chciałam, poza tym
          co w C.V. napisać? Zero doświadczenia.
          Koniec decydowania o sobie, jakieś układy i układziki.
          Dziecko dla 1 000 złotych oddawać babci albo do przedszkola?
          Zniechęcające.
          A jak zakładasz działalność, to Cię nikt nie pyta, co robiłaś do tej
          pory i czy dasz sobie radę.

          Teraz mam wielką satysfakcję, bo jak już ruszyłam doopsko z domu, to
          żeby być szefem i dużo zarabiać.
    • kotomysza Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:56
      nic, szczerze wisi mi to.
      tj. nurtuje mnie jedna rzecz, czy nie wychodzisz na dwór w ogóle,
      jak od 9 lat jesteś w domu?
      • ipola Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 10:58
        Eee, to taki skrót myślowy był.
        • kotomysza Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:00
          mam nadzieję wink.
          heheh
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:00
        Nie wychodze siedze w 1 pokoju a maz mnie zamyka na noc w piwnicy.
        • cofoko Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:14
          No to ja Cię przebiję 11 lat w domu,ja mam 34 i właśnie się zastanawiam które
          wino otworzyć+serek brie+winogrona+bułeczka...Ciężkie życie mamy,nie ma co.
          • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:32
            To wypij i moje zdrowie bo znikam jade po dzieciaki!
          • ally Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 12:54
            > No to ja Cię przebiję 11 lat w domu,ja mam 34 i właśnie się zastanawiam które
            > wino otworzyć+serek brie+winogrona+bułeczka...Ciężkie życie mamy,nie ma co.

            można cytować twój post w dyskusjach o tym, czy kurom domowym należałoby płacić
            emerytury (część twierdzi, że przecież się biedaczki narobiły wink)
    • przeciwcialo Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:16
      A to jakis problem dla ciebie ze tak ogłaszasz? jak ci dobrze- to
      dobrze.
    • zebra12 Bo to jest fajne zycie, pod warunkiem, ze... 19.11.08, 11:17
      ... mąz nagle nie zniknie z horyzontu. A w życiu różnie bywa. To tak
      jak z płaceniem ubezpieczenia. Nikt nie rozmyśla o wypadku swoim czy
      dziecka, ale ubezpieczenie płaci 98% społeczeństwa. Podobnie jest ze
      zdaniem się na męża. Dopóki jest dobrze, to jest dobrze... A jak
      nagle jest źle, to pojawiają się posty zdesperownych kobiet, typu:
      mam 36 lat, mąz mnie zostawił, nugdy nie pracowałam, nie wiem, co
      robić...
      Życzę jednakoż powodzenia.
      • kawka74 Re: Bo to jest fajne zycie, pod warunkiem, ze... 19.11.08, 11:28
        To jest inna strona medalu. Jedna to pewność własnych wyborów, druga - to strona
        praktyczna czyli wszelkiej maści konsekwencje tych wyborów łącznie z pobudką z
        ręką w nocniku.
        Jeśli ktoś wie, czego chce, jest świadom wszelakich skutków tego, co robi, ma
        głowę na karku i w razie czego umie bezproblemowo wydobyć hajs na utrzymanie
        siebie i dzieci, to dlaczego nie?
      • moni.ka32 Re: Bo to jest fajne zycie, pod warunkiem, ze... 19.11.08, 11:38
        Kobieto jak bym sie miala zdac calkiem na faceta to chyba bylabym
        chora czy cos?Zawsze mozna do pracy wrocic.Jak sie chce.
        • przeciwcialo Re: Bo to jest fajne zycie, pod warunkiem, ze... 19.11.08, 11:45
          Nie wiem jaki masz zawód ale dla mnie pięc lat niepracowania to
          utrata prawa wykonywania zawodu i konieczność ponownego starania sie
          o nie.
          Na kasę w Tesco mozna wrócić zawsze to fakt.
          • anett8 Re: Bo to jest fajne zycie, pod warunkiem, ze... 19.11.08, 12:42
            Przciwciało- służba zdrowia (ochrona zdrowia) jak w pysk szczelił wink
            Witaj w klubie
            • beata118 Re: Bo to jest fajne zycie, pod warunkiem, ze... 19.11.08, 12:47
              Jeśli nie pracujesz od 2000 to starciłaś juz prawo wykonywania
              zawodu jeśli będziesz do niego chciała wrócić to czekają Cię ponowne
              egzaminy i staż (ale tego nie wiem na pewno). Fajnie że realizujesz
              się w domu, ale czy myślałaś o tym jaką będziesz mieć kiedys
              emeryturę? J
    • angazetka Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 11:21
      Myślę, że ja tak bym nie chciała. Ale to Twoje życie i jak jesteś
      szcześliwa, to fajnie smile
      • ania_kryszcz Monika 32 ja tez:) 19.11.08, 12:04
        Czesc!
        Ja tez od 2 lat siedze w domu mam 23 lata ,maz pracuje zarabia moze nie super rewelacyjnie ale na zycie i drobne atrakcje i wakacje starcza.Co prawda bardzo pomagaja nam rodzice ale nigdy od nich nie wymagalismy oni sami prynosza a to pampersy a to mleko a to ubranka dla małej.Tesciowa twierdzi ze nie miala coreczki i te zakupy sprawiaja jej pryjemnosc smile.Ja przez te 2 lata siedzialam z coreczka ktora teraz ma 2 lata i 3 miesiace i studiowalam zaocznie.Skończylam studia licencjackie teraz mam rok przerwy planujemy w tym roku drugiego dzidziusia jak odchowam te drugie do okolo pół roku pujde na mgrke skoncze ją drugie dizecko bedzie miec kolo 2,5 roku wtedy zamierzam iść do pracy.Licze sie z tym że może mi byc ciężko coś znaleść ale wierze że jakos to będzie.A narazie ejstem przeszczesliwa mogąc siedzieć z małą w domu i patrzec jak codzien robi cos nowegoc iekawego i mnie zaskakuje i ciesze sie z eto ja to widze a nie niania mówi mi że dziecko powiedziało nowe słowo czyc os ciekawego sie nauczyło.Moj dzien wyglada tak wstajemy kolo 8 sniadanie zmywam po sniadaniu przygotowuje obiad wlaczam pranie ide kolo południa na spcer zmała wracam kolo 15 przygptowuje obiad okolo 16-17 wraca mąż jemy obiad i dalej jest roznie czasem gdzies idziemy a czasem ja mam spokoj albo np.prasuje a mąż zajmuje sie małą.Wiem że nie kazdy moze sobie pozwolic na siedzenie w domu i rozumiem że chocby ze wzgledu na koniecznosc placenia kredytu wysokiego trzeba isc do pracy a dziecko zostawic z niania.My mieszkanie 54m2 dostalismy wiec nie splacamy zadnego kredytu.Najważniejsze to czuc wsrodku że toc o sie robi jest ważne potrzebne i miec wsparcie oparcie i szacunek w rodzinie do tego co robisz.
        • chicarica Re: Monika 32 ja tez:) 19.11.08, 13:59
          "jak odchowam te drugie do okolo pół roku pujde na mgrke skoncze ją drugie
          dizecko bedzie miec kolo 2,5 roku wtedy zamierzam iść do pracy.Licze sie z tym
          że może mi byc ciężko coś znaleść"

          Piękne. smile
          • dee.angel Re: Monika 32 ja tez:) 19.11.08, 14:34
            Na filologie polska nie radze wink
    • wilma1970 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 12:45
      Jak wypełniam formularze( których nienawidzę, tak jak Stachura i zawsze muszę
      palnąć jakąś prowokację) w rubryce zawód wpisuję MATKA, od 17 lat.
    • luxure Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 12:50
      Jeśli Tobie jest z tym dobrze to git i super.
      Natomiast trochę dziwi mnie, gdy kobieta "siedzi " w domu, jęczy
      wszem i wobec że kasy nie ma, że nikt jej nie szanuje, że ma dość,
      ale dzieci do przedszkola nie odda, bo w przedszkolach choroby, do
      pracy nie pójdzie bo trzeba rano wstawać...
      Nie wiem jak Was ale mnie strasznie wkurza w takiej sytuacji, jak
      kobiecie i jej rodzinie (mężowi, dzieciom) jest dobrze z tym
      jej "siedzeniem" w domu a "życzliwie" komentują ten fakt osoby
      którym g.ówno do tematu (teściowie, rodzina, znajomi).
    • triss_merigold6 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 12:55
      Ja bym to nazwała więzieniem o zaostrzonym rygorze ale co kto lubi.
      • luxure Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:16
        A co konkretnie możesz powiedzieć o jej życiu codziennym że nazywasz
        to "więzieniem o zaostrzonym rygorze"? Wyczytałaś gdzieś, że mąż ją
        więzi? bije? Męczy?
        Ja bym tego tak nie nazwala. Dziewczyna jest zadowolona ze swojego
        życia, ma co chcicała. Koniec kropka.
        Pomijam kwestię że sama sama żyję inaczej i inaczej rozumiem swój
        rozwój itakie tam ale na litość boską żyjmy i dajmy żyć innym!
        A takie komentarze jak Twój zalatują zazdrością na odległość.
        • triss_merigold6 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:25
          Dla mnie to więzienie o zaostrzonym rygorze. Subiektywnie. Kojarzy
          mi się z potworną nudą i monotonią. Nigdy nie marzyłam o byciu
          gospodynią domową a w wieku 23 lat projekt dziecko był czystą
          abstrakcją.
          Czego mam kobiecie zazdrościć? Chyba tylko domu za miastem, bo
          czasem miasto mnie męczy hałasem i nadmiarem ludzi.
          • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:39
            Nudza sie tylko ludzie nudni.pojecia niemam co to jest nuda,a
            zapewniam ze typowa kura nie jestem.
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:33
        To ja Ci zycze takiego wiezienia jakie Twoim zdaniem mam po 1 dniu
        bedziesz blagac o dozywocie.
        • triss_merigold6 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:37
          Nie rób drugiemu co Tobie niemiłe. Nigdy na taki model życia nie
          miałam ochoty. Nie każdy się nadaje do bycia usatysfakcjonowaną
          gospodynią domową.
        • ally Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:42
          kurde, i jak tu nie twierdzić, że siedzenie w domu zawęża horyzonty wink monika,
          wyobraź sobie, że nie dla każdej podążanie twoją ścieżką to szczyt marzeń.
          dla mnie mieszkanie na wsi i praca wyłącznie w domu byłyby koszmarem. naprawdę.
          • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 14:02
            no to mam zawezony horyzont twoim zdaniem i git a ja nikogo nie
            namawiam na moj styl zycia kazdy ma to co chce albo bo tak poprostu
            jest
        • kawka74 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:44
          To w końcu o co Ci chodzi? O powszechną akceptację? To jednak masz wątpliwości?
          • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:57
            o powszechnej akceptacji nie mysle bo szczerze mam to gdzies a
            zaczelam to pisac zeby zobaczyc co sie o tym sadzi nie bede wlczyc
            jak lwica o moje przekonania nie warto kruszyc kopii o tak
            nieistotne sprawy chcialo misie pogadac no to mam
            • kawka74 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 14:08
              > o powszechnej akceptacji nie mysle

              Tak? To dobrze, bo to, co piszesz, wskazuje na coś innego.
              To, że ktoś dokonuje jakichś wyborów i konsekwentnie je realizuje, dotyczy
              wszystkich, nie tylko wspomnianych kur, ale i kobiet, które wybrały inny tryb
              życia z różnych względów. Także i z tych, o których pisze Triss.
              Dla mnie etat gospodyni domowej to kara boska, dla innych kobiet nie, więc ja
              odbijam kartę na zakładzie co rano, one nie, i jest git.
    • monika19782 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:36
      U mnie pewnie dochodzi jeszcze problem strachu pozostawienia dzieci
      na dłużej bez mojej opieki, jak miałam 8 lat moja mama wyjechała,
      wróciła po 5 latach, to były czasy bez komórek, internetu i
      telefonów w domach, pozostawały listy. Bardzo cierpałam i zdaniem
      mojego męża z tego wynika takie przywiazanie moje do dzieci, moim
      zdaniem to że zawsze jest mama w domu jest dla nich wazne. Czasem
      jak odprowadzam córkę do szkoły i widzę umalowane, pieknie ubrane
      mamy wiecznie poganiajace swoje dzieci bo biegna do pracy to czasem
      im zazdroszczę a czasem współczuję. Zazdroszczę im motywacji aby o
      siebie dbać, zazdroszczę ale oczywiście pozytywnie zorganizowania
      się ale wspólczuję ciągłego pośpiechu i braku czasu na rzeczy na
      które wiem że miałyby ochotę.
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 13:51
        w moim rorzinnym domu oboje rodzice pracowali a ja wiecznie klucz na
        szyji albo babcia zawsze sobie powtarzalam ze u mnie tak nie
        bedzie.Konczac szkole nie myslalam ze zostane w domu ale tak sie
        zycie potoczylo i jestem szczesliwa ale rozumiem rowniez te matki
        ktore pracuja i maja dzieci czasem tak trzeba albo ktos nie wyobraza
        sobie siedziec w domu i byc "tylko"matka.
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 14:06
        wzywaja mnie moje codzienne wiezienne obowiazki!Spadam.
    • deela Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 14:06

      > Bardzo sobie chwale ta moja wolnosc co myslicie?
      ze nic mnie to nie obchodzi
    • gaskama Pytanie do moni i moni 19.11.08, 14:32
      Dziewczyny, ale nie macie żadnych wątpliwość, co z Wami będzie ...
      na starość. Rozumiem kobietę, która powiedzmy studiowała,
      popracowała kilka lat, urodziło się dziecko i ona bierze
      wychowawczy, bo wie, że ma zapewnione miejsce pracy. No ale 9 lat
      bez pracy zawodowej! Nie jesteście dobrym winem, nie zyskujecie na
      wartości z każdym rokiem bycia mamą w domu? Szanse na pracę za te
      kilka lat ... moim zdaniem prawie zerowe. Zero wątpliwości? I nie
      chodzi mi o to, że jesteśmy tyle warci, ile zarabiamy. Broń Boże.
      Uważam, że można się realizować na wiele sposobów w życiu.
      Przyjaciółka mojej mamy właśnie wylądowała na psychiatrii. Ma 55 lat
      i nigdy nie pracowała, też realizowała się w domu. Jej 55 letni mąż
      właśnie związał się z 30-letnią panią, z którą ma dziecko.
      Powiedział żonie "pa". Dzieci wybyły z domu. A pan był na tyle
      wspaniałomyślny, że swojej starej żonie zostawił mieszkanie, tyle,
      że ona nie ma na utrzymanie. Wiem, to skrajny przypadek, ale bardzo
      mnie poruszył.
      • zebra12 No właśnie gaskama 19.11.08, 18:41
        To samo myślę i podobnie napisałam. Mąż może odejść do innej, może zachorować i
        nie móc pracować, może umrzeć. Życie bywa zaskakujące. No i co wtedy? A z jednej
        renty/emerytury jak będziecie żyć?
    • fajka7 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 16:17
      Mysle, ze fajnie, ze jestes zadowolona ze swojego zycia, choc u mnie
      osobiscie po roku takiej wolnosci jak Twoja pojawily sie objawy
      depresji, bynajmniej nie z nudow, tak wiec zdecydowanie nigdy Ci nie
      zawtoruje smile
    • kicia031 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 16:36
      jak nie masz innych aspiracji...
      • doral2 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 16:49
        nie desperuj, kiedyś w końcu wyjdziesz do ludzi wink
    • 18_lipcowa1 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 17:50
      mysle ze mi Cie zal.
    • marzeka1 Re:Wspólczuję n/t. 19.11.08, 18:24
    • myelegans Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 18:54
      NO to dobrze, ze Ci dobrze, czujesz sie spelniona jako pelnoetatowa
      matka. Nie wiem, czy kiedykolwiek zamierzasz pracowac zawodowo i nie
      moja sprawa.
      Z mojego miejsca, ja bym sie najzwyczajniej w swiecie bala miec
      tylko jedno zrodlo dochodu w postaci pracujacego meza i brak
      wlasnego zawodu ktory przynosilby mi dochody pozwalajace na godne
      utrzymanie rodziny gdyby zainstniala sytuacja.Zwlaszcza w obecnym
      swiecie i obecnej ekonomii, z kedytem na karku. No chyba, ze macie
      znaczne oszczednosci, albo bogatych rodzicow.

      Wypadki losowe sie zdarzaja, choroby, wypadki, utrata pracy itd.
      itp. wtedy moze braknac na podstawowe potrzeby, jak Ty bedziesz
      zmuszona pojsc do pracy np. na kase, o innych kwalifikacji i
      doswiadczenia nie masz. Nie wiem czy wtedy bedziesz tez sie
      cieszyla "ta wolnoscia". No ale ja to ja, licze na "siebie" pomimo,
      ze jestem w szczesliwym zwiazku. Nie moglabym funkcjonowac nie majac
      wlasnych pieniedzy, lub chociazby perspektywy powrotu do zawodu.
      Powodzenia
      • doral2 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 19:52
        co to za wolność, skoro się musi robić pranko, sprzątanko, gotowanko, wozić
        dzieci do i z szkoły??

        dla mnie wolność jest wtedy, kiedy nie muszę robić wyżej wymienionych pranek,
        sprzątanek i innych domowych pożeraczy czasu...
        • minerallna Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 20:52
          Cytat
          doral2 napisała:

          > co to za wolność, skoro się musi robić pranko, sprzątanko, gotowanko, wozić
          > dzieci do i z szkoły??
          >
          > dla mnie wolność jest wtedy, kiedy nie muszę robić wyżej wymienionych pranek,
          > sprzątanek i innych domowych pożeraczy czasu...


          To niby kto te prozaiczne domowe czynności wykonuje?
          Jak rozumiem, jest jakaś pani do sprzątania, gotowania itd, a może mąż lubi gotować smile?
      • portala1 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 20:04
        A ja mysle, ze pracowac w domu za darmo, to za malo. Chodzi o to, ze
        kazda mama powinna dodatkowo ksztalcic sie, chodzic na jakis kurs,
        po prostu robic cos, zeby mimo darmowego etatu w domu cos zyskac.

        Jak bylam w ciazy, to studiowalam, konczylam studia.
        Mieszkam na stale zagranica, i niby jestem kura domowa, ale ja
        codziennie ide na kilka godzin na kurs jezyka angielskiego a w tym
        czasie moje dziecko jest w przedszkolu. Niby siedze w domu z
        dzieckiem, ale tak naprawde, to nie siedze. Codziennie wychodze
        uczyc sie, wracam przed mezem i robie obiad, pranie, wszystko to co
        kury domowe, tylko, ze ja czesto siedze w swoim pokoju i czytam,
        ucze sie.

        Dla mnie to wspanialy czas, bo niby dziecko nie jest caly dzien ze
        mna, ale tez i nie jest za dlugo z kims obcym, i na dodatek jest w
        tym przedszkolu tuz obok mnie, wiec na przerwie go zabieram i przez
        pol godziny jest ze mna.

        Mysle, ze byc kura domowa nie jest zle, jesli cos sie robi dla
        siebie, jesli studiuje sie czy uczy czegos na kursach, albo
        chociazby bezwzrokowego pisania na klawiaturze, taki program mozna
        zdobyc za darmo, sciagnac go, wiec kazda mama moze cos robic dla
        siebie.
        To ja mam czas na czytanie ksiazek , ktore zawsze chcialam
        przeczytac, to ja mam czas na siedzenie na forum i grzebanie w
        internecie.
        Mysle, ze jesli ma sie juz dziecko leciutko odchowane, to jest super
        byc w domu, na przyklad teraz moj prawie poltora roczny synek bawi
        sie na dywanie, a ja pisze sobie. Jeszcze niedawno potrzebowal duzo
        uwagi, a teraz potrafi sie sam bawic. I jest super.

        Chodzi tylko o to, by ten czas ktory sie ma w domu , dobrze
        wykorzystac. Nikt nas nie sprawdza co robimy, tylko widac po
        czystym mieszkaniu, po praniu czy zapachu obiadu, ale te rzeczy nie
        zajmuja mi calego wolnego czasu, przynajmniej nie teraz, kiedys jak
        dziecko bylo mniejsze to nie mialam na nic czasu, ale teraz jest
        lepiej.

        Mysle, ze to wlasnie czas by kury domowe poduczaly sie, czytaly
        ksiazki, zorganizowaly sobie tak zycie, by korzystaly z tego czasu.
        Jak poznaje nowe osoby, na przyklad zone kolegi mojego meza, to
        czesto stwierdzam, ze jest to kobieta niby niezalezna bo zarabia ,
        ale pusta, po prostu pusta, nie ma z nia o czym pogadac , bo
        wszystkie tematy jakie porusza to zadne madre. Malo jest osob,
        ktore maja cos madrego do powiedzenia, wiec niech chociaz kury
        domowe pokaza, ze mozna miec cos madrego w glowie, w koncu maja na
        to czas by poczytac i ksztalcic sie. smile
        • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 20.11.08, 08:16
          no itu musze sie z Toba zgodzic bo wlasnie ja mam traz duzo czasu na
          czytanie ktore kocham i na wlasne
          przyjemnosci:fryzjer,kosmetyczka,solarium itp.i jak to czasem bywa
          nie slecze przed telewizorem na serialach.Wychodze z domu spotykam
          sie ze znajomymi.Nie opisywalam calego rozkladu dnia bo co dzien
          jest inny.Staly punkt to dzieci do i z szkoly.
    • edunia73 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 19.11.08, 20:10
      córke pierwsza urodziłam majac 23 lata,pracowałam w sumie 20
      miesiecy,reszta az do przedwczoraj w domu, a mam 35 lat ...czyli w
      domku 10 lat,o prznajmniej 5 za długo.Teraz poszłam do pracy i
      jestem diabelnie szczęśliwa.
      • moni.ka32 Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 20.11.08, 08:19
        Moze kiedys dojrzeje do tej decyzji.
    • in-ca Re: Hej!Mam 32 lata od 9 jestem w domu. 20.11.08, 09:25
      O matko chyba bym padła z nudów. wystarczy jak na macierzyńskim siedziałam pół roku.

      No i dobrze, że mężowi udaje się samodzielne żywienie rodziny smile

      No nic powodzenia smile
      Każdy żyje jak lubi smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka