...do co bardziej opornych na wiedzę, mających mało czasu na czytanie,
odwrotnie proporcjonalną do chęci wypowiedzenia się na dany temat. Czytajcie!!
Ja proszę, błagam, prawie na kolanach - czytajcie wątki, wypowiedzi koleżanek,
dyskusje! W 90% przypadków wszystko, co mogło być powiedziane, zostało
powiedziane przy pierwszych pięciu wypowiedziach. Powielanie tego samego
pytania, udzielanie tej samej rady, stawianie tych samych zarzutów - powoduje
jedynie irytację, z grzeczności należy odpowiadać, a efekt jest tylko taki, że
powstaje wątek-monstrum, długi i nudny, a bardziej nawiedzeni twórcę wątku
nazywają trollem, odsądzając od czci i wiary. Ponadto, wypowiadanie się po
kilkunastu godzinach, w dodatku identycznie jak przedmówcy, jest równie
męczące, jak wpadanie w połowie wykładu na salę i kazanie sobie wytłumaczyć, o
co chodzi wykładowcy...
Tak tak, ja wiem, każdy ma prawo itede, ale litości... Czasem wystarczy rzucić
okiem na wypowiedzi, by wiedzieć, że już nic nowego się nie wniesie do dyskusji.
I tyle w temacie.
I informuję, że nie będę się dziś udzielać, bo pogoda prześliczna, zmykamy na
spacer do lasu
Czyli, cytując Sida Leniwca - marynujcie się, panie, beze mnie
<tzw. robatchek wykończony odpowiadaniem na te same pytania>