znów pożarłam sie mężem przy sniadaniu.jak sie rzucił od stołu we
wq..wie to rozlał kawe na stół.potem była przemiła i szybka ze
wzgledu na goniacy czas wyjsciowy wymiana zdan

.zakładam ze w
waszych domach tez pewnie wytepuja kłótnie tylko czy sa one
powodowane bzdetami(jak u nas)czy tylko powazne sprawy moga je
wywołac?no i jak ze zgoda potem?bo ja to bym juc chciała zeby było
normalnie a nie arktyczny chłód trzydniowy.a taki pewnie nastanie bo
kawe musiałam sprzątnąc ja