Dodaj do ulubionych

Razem czy osobno? Spanie z dzieckiem

26.02.09, 18:27
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • sikorka68 Razem. 26.02.09, 22:34
      Mojej małej w nocy wyskoczyła temperatura- zaraz wiedziałam. Cokolwiek się
      wydarzy- matka wyczuje. Przy ząbkowaniu dziecko też jest spokojniejsze.
      • jakubowska100 moja ma już 8 lat i wciąż musze do niej wstawać!!! 27.02.09, 10:10
        przyzwyczaiła się ,że wstaje ok 1ej 2iej w nocy, przychodzi do nas
        do łóżka budzi mnie i idę z nią do jej łóżka, w ten sposób jest już
        od 8 lat, nie wiem kiedy nawet przegapiłam ten moment, było kilka
        prób urwania tego na różne sposoby, ale kończyły się potwornym
        trwającym godzinami rykiem i histerią w środku nocy, co robić???
        • moofka Re: moja ma już 8 lat i wciąż musze do niej wstaw 27.02.09, 10:18
          jakubowska100 napisała:

          > przyzwyczaiła się ,że wstaje ok 1ej 2iej w nocy, przychodzi do nas
          > do łóżka budzi mnie i idę z nią do jej łóżka, w ten sposób jest już
          > od 8 lat, nie wiem kiedy nawet przegapiłam ten moment, było kilka
          > prób urwania tego na różne sposoby, ale kończyły się potwornym
          > trwającym godzinami rykiem i histerią w środku nocy, co robić???

          zaryzykuje twierdzenie, ze to przez kilkugodzinne histerie dziecko do dzisiaj
          boi sie samo spac
          ja jestem zwolenniczka wspolnego spania z malymi dziecmi
          przy pierwszym obserwowalam stopniowe powolne dojrzewanie do wlasnego legowiska
          i widze ze to sie sprawdzilo
          bez wrzaskow, histerii, w zgodzie z dzieckiem
          • patrice7 Re: moja ma już 8 lat i wciąż musze do niej wstaw 27.02.09, 10:47
            TYLKO OSOBNO!
    • mama-maxa osobno 26.02.09, 22:39
      mały spi w łóżeczku, a my w łóżku obok. Bo stwierdzilismy z mężęm,
      że nasze łóżko to nasza małżeńska oaza - po pierwsze. Po drugie -
      dla syna bezpieczniej i wygodniej i dla nas też.
    • golfstrom czasem razem a czasem osobno 26.02.09, 22:46
      Mlody zasypia i jest odkladany do lozeczka. Jesli sie w nocy obudzi, idzie do
      nas, jesi nie, spi sobie spokojnie do rana w lozeczku, po czym sie budzi i idzie
      do nas.

      Wygodnie nie jest, ale co sie naprzytulamy to nasze.
      • m_laczynska Re: czasem razem a czasem osobno 27.02.09, 16:47
        golfstrom napisała:

        > Mlody zasypia i jest odkladany do lozeczka. Jesli sie w nocy obudzi, idzie do
        > nas, jesi nie, spi sobie spokojnie do rana w lozeczku, po czym sie budzi i idzi
        > e
        > do nas.
        >
        > Wygodnie nie jest, ale co sie naprzytulamy to nasze.

        To dokładnie tak jak u nas. Choć ostatnio mam dość tego wiercenia i wierzgania i
        do godziny 3 usiłuję opcji - odkładanie po nakarmieniu. Po 3 jestem zbyt
        nieprzytomna, żeby sprostać temu zadaniu. A zresztą od tej godziny to już mi się
        nie opłaca, bo śpiąc ze mną mały ma szansę nie obudzić się kiedy mąż idzie do
        pracy, a wtedy bywają takie piękne dni, że śpimy razem do 9!
    • jusytka razem n/t 26.02.09, 22:47

      • gabrielle76 osobno 26.02.09, 23:00
        moja córcia spi w swoim łózeczku, czasem do nas przychodzi w nocy lub nad ranem
        ale rzadko
    • broceliande Hmmm. 26.02.09, 23:21
      A ja pieprzę wrogie opiniesmile
      Młody śpi z nami, mamy wspólną, rodzinną sypialnię i lubimy to
      wszyscysmile
      Miałam fazę, że młody powinien osobno ( co jednak jest sztuczne),
      ale daliśmy spokój i teraz jesteśmy szczęśliwi.
    • mruwa9 razem 26.02.09, 23:32
      gdyby nie wspolne spanie z dzieckiem , pewnie odwiedzalabym je teraz
      na cmentarzu.. a sytuacje zagrazajace zyciu powtorztyly sie kilka
      razy W nocy, podczas snu.
      • falka32 Re: razem 11.09.09, 22:45
        > gdyby nie wspolne spanie z dzieckiem , pewnie odwiedzalabym je teraz
        > na cmentarzu.. a sytuacje zagrazajace zyciu powtorztyly sie kilka
        > razy W nocy, podczas snu.

        U mnie to samo. Że nie wspomnę o 40-stopniowych gorączkach wyskakujących nagle w
        środku nocy oraz wymiotach, przy których zdążyłam w ostatniej chwili przewrócić
        leżące na plecach młode na bok, bo usłyszałam koło swojego ucha jak się dławi.
        Jakoś w tych momentach pielęgnowanie bliskości małżeńskiej poprzez łóżko
        wydawało mi się niżej na liście priorytetów. Jak to powiedziała moja znajoma,
        jeszcze się zdążymy wspólnie z partnerem naspać razem w pustym łóżku, nie
        ucieknie. Na szczęście mój facet jest dorosły i myśli podobnie.
    • ik_ecc dorzucam link do badan 27.02.09, 00:18
      Link anglojezyczny:
      www.nd.edu/~jmckenn1/lab/longterm.html

      Ale tu wczesniej strescilam po polsku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=88297371&a=88297371
      • nowy-2009 Wierutne bzdury!!! 27.02.09, 09:54
        Im wiecej dziecka w łóżku tym mniej bliskości i seksu w związku i tym wiecej poszukiwania tego poza związkiem.
        Kobieta przestawia czułość i potrzeby na dziecko mężczyzna nie.
        Macie świadomość ile związków się przez to rozpada???
        • fenced_meadow Re: Wierutne bzdury!!! 27.02.09, 10:05
          Jest w tym niestety sporo prawdy w dodatku (proszé mnie tylko źle nie zrozumieć)
          ale dziecko w związku jest na chwilę a mąż na całe życie a po za tym szczęśliwe
          małżeństwo to i szczęśliwe dzieci
          • falka32 Re: Wierutne bzdury!!! 11.09.09, 22:49
            > ale dziecko w związku jest na chwilę a mąż na całe życie

            I dlatego właśnie przez tę krótką chwilę można coś poświęcić, żeby coś zyskać.
            Mądrzy partnerzy to rozumieją, że to właśnie jest chwila.
        • e_r_i_n Re: Wierutne bzdury!!! 27.02.09, 10:14
          Tak, tak, jasne. W końcu seks to tylko w łóżku, pod kołdrą i po
          bożemu.
          Ja tam mam tyle czułości i potrzeb, że na obu moich facetów
          wystarcza wink.
          A spanie dziecka z nami to w równym stopniu potrzeba mojego męża.
        • broceliande Re: Wierutne bzdury!!! 27.02.09, 10:54
          nowy-2009 napisał:

          > Im wiecej dziecka w łóżku tym mniej bliskości i seksu w związku i
          tym wiecej po
          > szukiwania tego poza związkiem.
          > Kobieta przestawia czułość i potrzeby na dziecko mężczyzna nie.
          > Macie świadomość ile związków się przez to rozpada???

          E, to co to za związki?
          Jakieś niedojrzałe.
          • dlania Re: Wierutne bzdury!!! 27.02.09, 11:00
            Przez kilka lat młodsza córka spała znami w jednym pokoju (bo tylko jedne
            mieliśmy;p-)), ale w swoim łóżeczku, potem przez ponad rok mieliśmy wspólne
            wielkie łóże z nią, a druga córka w łóżeczku obok, teraz obie śpia w swoim pokoju.
            Nie zauważyłam żadnych zmian w ich zachowaniu, ogólnie im wisi, gdzie śpią,
            wazneżebym wieczorem z nimi poleżała, poczytała, buziak, lampeczka, rytuał i
            jest dobrze.
        • sikorka68 Re: Wierutne bzdury!!! 27.02.09, 12:47
          nowy-2009 napisał:

          > Im wiecej dziecka w łóżku tym mniej bliskości i seksu w związku i tym wiecej po
          > szukiwania tego poza związkiem.
          > Kobieta przestawia czułość i potrzeby na dziecko mężczyzna nie.
          > Macie świadomość ile związków się przez to rozpada???

          Dobry tytuł dla tego postu. Dziecko bierzesz do łóżka idąc spać, więc ze swoją
          drugą połową jesteś ile chcesz. Proste?
          Tylko trzeba trochę przemyśleć problem i rozwiązanie zaraz się znajdzie.
          • alesio23 osobno 27.02.09, 14:37
            od początku samego mała spała sama. Chyba dwie pierwsze noce po
            powrocie ze szpitala spała z nami i nikt się nie wyspał. Potem
            spała w łóżeczku obok naszego łóżka, a teraz w swoim pokoju. Ja to
            i może czasem bym z nią pospała w jednym łóżku, ale ona sama po
            bajce na dobranoc idzie do siebie.
            • tolka11 Razem 27.02.09, 14:54
              Rozwiązanie moze być i takie: maluch nie dostaje łóżeczka tylko od
              razu duże łóżko i mama spi z nim przez jakis czas. Łoże małżeńskie i
              seks małżeński bez problemu, bo dziecka w owym łóżu niet.
              Własnie skonczyłam to rozwiązanie praktykować trzeci raz. A przede
              mną czwarty. Powód: łatwiej mi rano wstać do pracy, bo nie muszę
              ganiac do łóżeczka i usypiać malucha wielokrotnie.
              A poza tym niech każdy robi jak lubi i nic innym do tego.
    • ulapopow Razem 27.02.09, 15:01
      do pewnego momentu, ale razem. dla własnego komfortu, którego mam po
      porodzie potrzebują i to bardzo (chyba, że jesteś wielką szczęściarą
      i masz dziecko, które od urodzenia przesypia całą noc)
      • alesio23 Re: Razem 27.02.09, 16:52
        ja własnie zdecydowałam się na spanie osobno dla własnego komfortu
      • bweiher Każdy w swoim łóżku 27.02.09, 17:02
        Dziecko można mieć przy sobie,nie śpiąc z nim w jednym łóżku.Wystarczy łóżeczko
        ustawić w sypialni blisko swojego łóżka.Zgadzam się z tym że śpiac z dzieckiem
        odsuwa się partnera.W dzień kobieta zajmuje się dzieckiem,dla męża nie ma
        czasu,w nocy ma dziecko przy sobie-znów dla męża nie ma miejsca.Nie twierdzę ze
        zawsze tak jest ale znam takie przypadki i to we własnej rodzinie(mężczyzna śpi
        od 2 lat już w innym pokoju bo syn jest najważniejszy.)
        Dla mnie dzieci są ważne,ale męża też kocham.Dzieci mają mnie w dzień,w nocy
        jestem z mężem.Nawet nie chodzi tylko o seks,ale o rozmowy,wspólne pooglądanie
        tv,przytulenie się.Od urodzenia dzieci śpią w swoich łóżkach.Dla mnie nie jest
        problemem wstać do nich i przejść dwa kroki do drugiego pokoju.A wstawałam
        często bo mamy bliźniaki.Nasze łóżko jest łożem małżeńskim.I ja jestem
        zadowolona a mąż tym bardziej.
    • karol2124 Razem czy osobno? Spanie z dzieckiem 27.02.09, 23:05
      Od 2 miesięcy jestem tatą i moje doświadczenie w tym względzie jest
      następujące. Na początku jest fantastycznie. Zasypianie razem z dzieckiem
      budzi czułość i poczucie wspólnoty. Niestety w miarę upływu czasu pojawiają
      się minusy. Ja mam sen bardzo czuły i budzę się przy każdym ruchu dziecka.
      Boję się, że przez sen je przygniotę, więc śpię sztywno na brzegu. Najgorsze
      jest jednak to, że nie mam nawet możliwości przytulenia się do mej żony, gdyż
      dzidzia jest między nami. Czasami wręcz zastanawiam się czyby nie wybrać
      podłogi, tak bardzo brakuje mi snu. Na początku pomagało usypianie dziecka w
      rożku Bon Dodo, ale niestety ma luba podczas nocnego karmienia zasypiała razem
      z dzieckiem i przyzwyczaiła je do spania z nami. I tak znalazłem się w ogonie
      hierarchii rodzinnej.
      • broceliande Re: Razem czy osobno? Spanie z dzieckiem 27.02.09, 23:23
        No, to niewesołosad
        kiedy dziecko było małe, spało koło mnie, a nie pośrodku. To było
        dla mnie fantastyczne, bo byłam posrodku i przytulałam albo dziecka,
        albo męża.
        Kiedy dziecko ma 2 miesiące każdemu z małzonków brakuje snusad
        • 3-mamuska pol na pol 28.02.09, 00:28
          mysle ze to zalezy od sytlacji , nie mozna byc takim ograniczonym ze tylko tak
          lub tak ,u nas dzeici mial swoje lozka, w nich spaly ,ale jak byly chore lub
          darly sie w nieboglosy to najmlodszy nadal laduje u nas,nawet 6 letnia corka jak
          ma zle sny to przychodzi ,ja lubie spac jak jestem nie wyspana to z kijem nie
          podchodz,wiec jak maly drze sie o 3 lub 4 laduje u nas i spimy do rana,i ja spie
          miedzy nim a mezem.Nie dzieje sie to codziennie wiec jest ok ale chya najwiecej
          nocy spedzily u nas dopoki byly na piersi,wieczorem do lozka wieczor z mezem po
          1 karmieniu ladowaly u siebie (bylam na tyle przytomna)a po 2 juz z nami
          .czlowiek jest tylko czlowiekiem nie robotem.
    • agazagie Osobno. 11.09.09, 22:50

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka