Dodaj do ulubionych

jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia

20.08.09, 19:23
znalazlam wspaniala strone,moze niekotre z Was juz widzialy albo
znaja podobne Polskie strony naprzyklad? Strona ta pomaga mi
zaakceptowac moje cialo,wiedzac ze nie jestem sama z brzuchem calym
w zmarszczkach..pozdrawiam theshapeofamother.com/
Obserwuj wątek
    • ak2 myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 19:46
      bardziej estetycznego niż trwac w zadowoleniu, ze inne kobiety też
      maja pomarszczone brzuchy po ciąży.
      Urodziłam 2 dzieci i mam płaski brzuch bo pływam, chodze na fitness,
      nie objadam sie, jezdze na rowerze itd. W czasie ciąży chodziłam na
      gimnastykę, praktycznie do ostatniego tygodnia.
      Polecam wszystkim aktywny tryb życia smile
      • colorful_muffin Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 19:51
        Hmmm, chyba masz racje.
        Gdybym miala sie odchudzac, z pewnoscia nie przykleilabym na lodowce
        zdjecia grubaski, tylko jakiejs wysportowanej babki.
        Fajne wiedziec, ze widok obwislego brzucha, rozstepy, cellulit nie
        sa jednorazowym przypadkiem kobiety po urodzeniu dziecka. Ale
        wmawianie sobie, ze tak wyglada PRAWDZIWA kobieta strasznie mnie
        rozsmiesza.
        • mersida Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 19:57
          a nie przyszlo Ci do glowy,ze pomarszczony brzuch moze byc wynikiem
          rozciagniecia skory,rozstepow..nie powodowany zadnym tluszczem czy
          siedzacym i malo aktywnym trybem zycia? i to, ze urodzilas 2 i tego
          problemu nie masz nie znaczy przeciez ze np za 3 czy 4 Ci sie nie
          pojawia.. nie ma to jak narcyzm..
          • kali_pso Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:02

            Sorki, ale ja nie mieszczę się w schemat "tak się wygląda naprawdę
            po ciąży"- na brzuchu nie mam ani jednego rozstępu, na piersiach
            kilka, ale one i tak w staniku, więc nie widać i to mnie cieszywinkp

            Aha i jeszcze jedno na pocieszenie- drogie panie, nie przypominajcie
            facetom ciągle o swoim wyglądzie- oni rzadko zauważają, że z nami
            coś nie taksmile
            • mersida Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:08
              na tej stronie sa tez zdjecia kobiet wygladajacych jakoby wcale w
              ciazy nie byly,niekore po blizniaczych ciazach itp itd.Ciaza NIE
              ZAWSZE oznacza zmasakrowanie ciala ale daje duzy procent
              zmiany,logiczne to chyba..
              • kali_pso Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:10

                No i?
                Tytuł Twojego wątku jakoś dziwnie zawęża spektrum- to "naprawdę"
                zdaje się miało sugerować przede wszystkim niekorzystne zmiany po
                ciążowe, czyż nie?
                • mersida Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:13
                  niesmile mial na celu rozpowszechnienie strony,ot tylesmile
            • mersida Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:23
              Gratulacjesmile a ja sie mieszcze,i tez jestem prawdziwasmile
              • kali_pso Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:52
                a ja sie mieszcze

                No to już zdaje się potwierdziłaś pierwszym postemwinkp
          • colorful_muffin Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:03
            mersida napisała:

            > a nie przyszlo Ci do glowy,ze pomarszczony brzuch moze byc
            wynikiem
            > rozciagniecia skory,rozstepow..nie powodowany zadnym tluszczem czy
            > siedzacym i malo aktywnym trybem zycia? i to, ze urodzilas 2 i
            tego
            > problemu nie masz nie znaczy przeciez ze np za 3 czy 4 Ci sie nie
            > pojawia.. nie ma to jak narcyzm..

            Ale powiedz szczerze: CO MA PIERNIK DO WIATRAKA??
            Twoj rozciagniety, po ciazy brzuch oprawisz sobie w ramke i bedziesz
            pokazywac mezowi w jednym momencie z otwarta strona blogu??
            Dziewczyny powiedzialy, ze lepiej jest dazyc do odzyskania swojej
            sylwetki z przed ciazy, a nie zamartwianie sie 2 tyg po porodzie "O
            jak ja wygladam" i wpatrywanie w zdjecia obwislych, cudzych cial.
            I nie ma to nic wspolnego z Narcyzmem. Ja tez bylam w ciazy, wiem
            jak sie wyglada po i wiem jak wygladac nie chce.
          • ak2 myślę, że nie jestem narcyzem;-)) ale 20.08.09, 20:23
            jestem dumna i zadowolona z siebie , ze tyle mi sie chcesmile
            Dobra figura po porodach to nagroda za wszystkie zabiegi
            pielęgnacyjne i cwiczenia, na które nie zawsze mam ochotę. CZasem
            wolałabym posiedziec w domu, ale zawsze jednak wybieram aktywnośc.
            od kilku lat zabieram ze sobą (na basen czy fitness)moja starsza
            córkę, żeby ona też w przyszłości nie miała problemu z wielkim czy
            pomarszczonym brzuchem. Może dzięki mnie bedzie miala dobry przyklad
            jak należy robic smile) To bedzie mój kolejny sukces.
            • travka1 Re: myślę, że nie jestem narcyzem;-)) ale 20.08.09, 23:33
              eee tam, ja owszem moze cwiczylam do 4 mies. potem mi sie nie
              chcialo...po ciazy zero sportu bom len, teraz czasami pojde na
              fitness, ale nie zebym sie wysilalasmile a brzuch w ciazy mialam tak
              ogromny-ludzie mysleli ,ze blizniaki to min. w nim siedzasmile ale
              mamusia przekazala mi dobre geny(tak mysle,ze ona) i rozstepu nie
              mam ani jednego , brzuch plaski chociaz po cc zalozylam ten paskudny
              pas co to miesnie rozleniwia i az sama sie dziwie,ze tak piekny mam
              brzuch...smilei wcale Ci nie zazdroszcze tego potu na silowniwink
          • echtom Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 21.08.09, 00:10
            Dokładnie. Po 2 ciążach miałam brzuch w idealnym stanie, trzeciej 30-letnia skóra nie wytrzymała mimo stosowania takich samych zabiegów. Ale czym się przejmować, skoro są jednoczęściowe kostiumy kąpielowe, a poza tym nawet Cindy Crawford dała się przyłapać fotografom z brzuchem pomarszczonym po dwóch ciążach wink
      • gryzelda71 Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 19:55
        Jeden zieeew,to że po porodzie to już tylko wór zamiast brzucha i zwisy zamiast
        piersi.
        Drugi,że prosto z porodówki na rower coby nikt nie zauważył,że 34 troszkę obcisłe.
      • girasole01 Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:00
        oczywiscie, jesli jest to cos co mozna zmienic - np. tak jak
        powiedzialas tluszcz. Ale piersi/brzucha/ud pooranych rozstepami
        zmienic juz sie nie da. Nie wszyscy po ciazy maja rozstepy, ale
        jednak duzo osob ma (mimo stosowania wszelkich magicznych
        specyfikow).
        • kali_pso Re: myślę, że lepiej dążyc do czegoś 20.08.09, 20:02


          Pozostaje polubić a tłuszcz zwalczaćwinkp
    • utrzymanka Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:04
      moze to pocieszenie dla niektorych mam, ale dla dopiero planujacych, no
      coz.....porazka.
      I nie wierze , ze nie mozna temu zapobiec/ zniwelowac " po". No nie wierze sad
      • kali_pso Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:06


        Jak podasz sposób na zniwelowanie rozstępów Nagrodę Nobla w
        dziedzinie kosmetologii masz jak w bankuwinkp
        • utrzymanka Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:07
          No nie mam jeszczesad
          A zapobiec sie tez nie da????
      • gryzelda71 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:07
        Po można usunąć.
        • colorful_muffin Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:14
          Rozstepy to blizny, zadne kremy ich nie usuna. Najpierw blizna jest
          krwiscie czerwona, pozniej blaknie, robi sie sina, w koncu biala-jak
          to blizna. Mozna to usunac tylko w jeden sposob-kosmetycznie, drogo
          i z lekkim bolem.
          Rozciagniety brzuch dojdzie do siebie w swoim czasie, to co zostanie
          trzeba masowac, wklepywac, cwiczyc albo zoperowac.
          Cellulit maja nawet modelki, ograniczenie niepotrzebnych slodyczy i
          smieciowego zarcia, picie hektolitry wody z pewnoscia pomoga.
          • gryzelda71 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:17
            No nie gadaj,że chirurg sobie z tym nie poradzi.
            I nie pisz bzdur o tej wodzie.
            • colorful_muffin Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:24
              gryzelda71 napisała:

              > No nie gadaj,że chirurg sobie z tym nie poradzi.
              > I nie pisz bzdur o tej wodzie.

              Z ta woda to nie bzdurysmile Przetestowane, nie przeczytane w "Pani
              domu". Z dosc duzego cellulitu nie zostalo sladu.
              • gryzelda71 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:26
                Znaczy woda rozpuściła tłuszcz?WOW
                • colorful_muffin Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:31
                  gryzelda71 napisała:

                  > Znaczy woda rozpuściła tłuszcz?WOW

                  A kto ci tak powiedzial? Woda ulatwia drenaz z w organizmie, im
                  wiecej jej pijesz tym latwiej usuwasz toksyny. Jesli organizm
                  dostaje odpowiednie ilosci plynow, nie musi ich zatrzymywac w
                  organizmie. Poza tym pisalam nie tylko o samej wodzie, do tego
                  dochodza cwiczenia, masaze i odpowiednia dieta.
                  • gryzelda71 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:39
                    Płynów nie oznacza wody.I słowo klucz odpowiednia ilość.Masz aą takie
                    zapotrzebowanie?Hektolitry?
                    • marzeka1 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 20:45
                      ", ze urodzilas 2 i tego
                      problemu nie masz nie znaczy przeciez ze np za 3 czy 4 Ci sie nie
                      pojawia.. nie ma to jak narcyzm.. "- no a jak ktoś tak nie wygląda i nie ma
                      ochoty przechodzić ciąży nr 3 i 4??? To kim jest?też narcyzem.
                      Tak to można wyglądać KRÓTKO po porodzie, a dla własnej przyjemności zadbać o
                      swoje ciało, nie musi być idealne, ale nie musi wyglądać jak opuszczony przez
                      płód wór.
                    • colorful_muffin Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 22:25
                      gryzelda71 napisała:

                      > Płynów nie oznacza wody.I słowo klucz odpowiednia ilość.Masz aą
                      takie
                      > zapotrzebowanie?Hektolitry?

                      Masz niesamowity problem z czepianiem sie uncertain
                      Hektolitry to przenosnia, no wiesz coca cola to tez plyn, ale raczej
                      nie polecany w walce z cellulitem.
    • shellerka aaaaaaa!!!!!! 20.08.09, 20:46
      NIE! NIE! NIE! i uciekam z przerażeniem wink
      • utrzymanka Re: aaaaaaa!!!!!! 20.08.09, 20:50
        Czyli ze jednak to nie norma. Moze sie jednak rozmnoze wink
        • jagoja Re: aaaaaaa!!!!!! 20.08.09, 20:57
          utrzymanka napisała:

          > Czyli ze jednak to nie norma. Moze sie jednak rozmnoze wink


          A broń Boże... urodzłam dwoje dzieci i na brzuchu (oraz reszcie
          ciała) nie ma po tym śladu. Może jestem pusta i płytka, ale gdyby
          mój brzuch wyglądał jak na tych zdjęciach tobym go zoperowała. No
          nie dałabym rady tak wyglądać...
          • marzeka1 Re: aaaaaaa!!!!!! 20.08.09, 21:04
            Żadna norma, pracuje ze mną kobieta, przed ciążą rozmiar 34, po 2 ciążach-
            rozmiar 34, dalej talia osoby, szczupłe biodra, w życiu nikt nie powiedziałby,
            że rodziła.
            Mam za sobą 2 porody, workowaty brzuch miałam może miesiąc, potem po prostu
            wzięłam się do pracy nad sobą. Bo dla mnie to żadne wytłumaczenie: urodziłam
            dziecko. Pytam: i co z tego?
            • akseinga Re:Geny 20.08.09, 21:15
              Moim zdaniem największy wpływ na stan naszej skóry po ciąży mają
              geny. Bardzo to niesprawiedliwe, ale znam kobiety ćwiczące w ciąży
              wcierające w siebie drogie specyfiki i niestety po ciąży rozstępy,
              obwisłu brzuch itp. Ja w ciaży dbalam o siebie tak jak zwykle i w
              zasadzie moje ciało się nie zmieniło. Rozstępów brak, brzuch płaski,
              cycki troche opadły. A takiego brzucha jak na zdjęciach to
              ćwiczeniami się nie pozbędzie.
              • shellerka Re:Geny 20.08.09, 21:41
                heh mi też jedyne co się zmieniło na gorsze to cycki, ale wątpię czy to wina
                samej ciąży. Stawiałabym raczej na nienoszenie stanika przez pół życia - bo tak
                mi było wygodnie i czulam się bardziej seksownie, a jak już noszenie to mega
                niedobranego - standardowego 75B.

                I to jedyna część mojego ciała, którą chciałabym zoperować. Ale nie powiększyć,
                tylko podnieść i ujędrnić. Na szczęście akurat ta część ciała nawet na plaży nie
                jest eksponowana, więc jakoś daję radę z tym żyćbig_grin

                a tak poza tym - ciekawa jestem jak to będzie po tej drugiej ciąży...

                • karro80 Re:Geny 20.08.09, 22:02
                  Oj co jak co, ale cycki po ciąży to mi się przepięknie powiększyłysmile
                  i to za free...a się nie spodziewałam stałych efektów...

                  W ciązy zostawiłam w łazience swój pierwszy nowy biustonosz, a mąż
                  się pyta: "słuchaj, a czyj to biustonosz u nas na pralce leży?"smile

                  No i se zostały nawet jeszcze troszkę większe, niż wówczassmile -
                  zmalały tylko w stosunku do wielkości z czasu laktacji.
                  • shellerka Re:Geny 20.08.09, 22:05
                    większe to może i one u mnie są, ale niestety zwis też mają większybig_grin
                    no co tu będę dużo mówić - testu ołówka nie zdają
                    • karro80 Re:Geny 20.08.09, 22:10
                      A gdzież ten ołówek wsadzić? Że pod cycek? to moja kumpela w wieku
                      lat 15 z ładnymi niezwisami by nie zaliczyła...

                      Dupa idę ołówka szukać...długopis może być?
                      • utrzymanka Re:Geny 20.08.09, 22:19
                        test olowkowy sprawdza sie tylko przy niewielkich biustach, takze shellerka jak
                        masz teraz wiekszy niz 75B standard, to i bez ciazy bys pewnie nie zdala winkNo i
                        dlatego 15 -stki z duzym cycem tez nie zdaja z regulywink Ale male mozna testowac.
                        • karro80 Re:Geny 20.08.09, 22:26
                          To ja ciągle małe cycki mam, wypadł mi ten długopis(jak znajdę
                          ołówek to przeprowadzę prawidłowo test) - choć teraz mam 65f(ile b
                          to by było?z80,85?) na sobie - kumpela będzie w kraju w przyszłym
                          tygodniu to jej każę stestować - zwisa nie ma na bank - ładny duży
                          biust.

                          Dobrze, że nikt nie widzi jakie debilne rzeczy człowiek czasem
                          robi...wink
                        • rita75 Re:Geny 20.08.09, 22:31
                          No i
                          > dlatego 15 -stki z duzym cycem tez nie zdaja z regulywink Ale male
                          mozna testowac


                          To zalezy...mam 70E i test zdaję. Wszystko zalezy od ksztaltu.
                          • utrzymanka Re:Geny 20.08.09, 22:46
                            No ok , to tylko moje " obserwacje" , a tak duzo to sie kolezenskich biustow nie
                            naogladalam znowu wink
    • 18_lipcowa1 nie wygladamy tak po ciazy 20.08.09, 21:13
      jeszcze nie widzialam kobiety az tak zniszczonej
      • miska_malcova Re: nie wygladamy tak po ciazy 20.08.09, 21:27
        no właśnie ja tez nie...
        • paliwodaj Re: nie wygladamy tak po ciazy 21.08.09, 00:58
          mnie najbardziej zszokowal wiek tych mamusiek, wiele z nich to
          18,20,21 latki. to jak one wygladaja to dla mnie nie nowosc, bo jak
          widze wiekszosc z nich to Amerykanki , ktore jak tylko urodza
          dziecko to znaczy ze juz moga byc zaniedbane, widze je na codzien.
          co najglupsze to to ze te najwieksze zawsze w sklepie woza w wozkach
          pelno pepsi, chipsow, stekow i innego smiecia. Te chudsze zwykle
          kupuja warzywa, organiczne jedzenie. Sama urodzila 3 dzieci, no
          coz, moze nie wygladam idealnie szczuplo, ale najgorzej ze mna
          jeszcze chyba nie jest smile
      • nutka07 Re: nie wygladamy tak po ciazy 20.08.09, 21:53
        Ja wlasnie widzialam kilka dni temu na plazy.
      • rita75 Re: nie wygladamy tak po ciazy 20.08.09, 22:06
        > jeszcze nie widzialam kobiety az tak zniszczonej

        lezala ze mna w jednej sali po porodzie dziewczyna...brzuch miala
        pregowany jak tygrys. Nawet nie byla gruba, tylko ten brzuch pociety
        czerwony pregami, wiszacy. Niektore kobiety maja zle gene- tak po
        prostu. Zostaje im tylko plastyka.
    • inguszetia_2006 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 22:23
      Witam,
      Ja wyglądałam okropnie, bo byłam opuchnięta i miałam wory pod oczami
      z niedospania. Brzuch wrócił do normy, cycki też. Rozstępów brak.
      Znam masę matek, które są "cud,miód,malina", więc mnie to nie dziwi,
      że można być pięknym po porodzie i karmieniu. Przychylam się do
      opinii, że to geny, albo jakieś inne robaki;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • super-mikunia Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 20.08.09, 22:59
      Brr. Ja tak nie wyglądam tongue_out

      Anyway będąc w ciąży pewna piękna i urocza, filigranowa hiszpanka -
      której nawet Penelope Cruz pozazdzrościłaby urody - odsłoniła przede
      mną swój brzuch, chciała mi pokazać jak wygląda po ciąży. Hiszpanka
      ciemna karnacja więc rozstepy były prawie czarne i grube. Pokazywała
      mi je i mówiła, że ona taka malutka, a jej córka była taka ogromna...
      • gacusia1 So????? n/t 21.08.09, 00:39

    • franczii Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 01:02
      ja tak nie wygladam. Po porodach nie bylo ciekawie, wprawdzie rozstepu ani
      jednego ale brzuch obwisly i nabrzmialy jeszcze kilka mcy po urodzeniu, piersi
      wieksze ze 3 rozmiary, celulit, oklapniety tylek a po pierwszym porodzie klopoty
      z utrata wagi. Przywrocenie mojemu cialu postaci zblizonej do pierwotnej to
      byla wielomiesieczna zmudna praca, hektolitry potu, systematycznosc i
      wytrwalosc, dieta i poswiecenie bo niestety ja nie zostalam wyposazona przez
      nature w cudowne zdolnosci samoregeneracji, w dodatku blyskawicznej. Oczywiscie
      kiedy wylewalam poty na stepie wpatrujac sie w bezlitosne lustro ogarniala mnie
      rozpacz i zlosc na niesprawiedliwosc natury, ktora sprawila, ze niektore moje
      kolezanki wygladaly lepiej tuz po porodzie same z siebie niz ja kilka miesiecy
      po kiedy juz zaczelam cwiczyc. Ale mimo wszystko warto bylo, udowodnilam samej
      sobie ze wiekszosc zalezy tylko i wylacznie ode mnie.
      • paliwodaj Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 05:38
        ale ja nie mowie ze widzialam jedna zaniedbana mamuska na plazy, jak
        to ktoras moja poprzedniczka twierdzi ze widziala jedna ( sztuk 1 )
        Ja takich Amerykanek widze na peczki. Pojednyncze osobniki plci
        zenskiej kapiace sie w spodniach i bluzkach w basenach, jeziorach i
        oceanach sa jak najbardziej nie swiadczace o tym ze wszystkie
        jestesmy "zapuszczone" po ciazy. Nie robilabym z tego problemu ,
        przeciez ktos moze miec jakies powody np. zdrowotne, ze nie traci
        na wadze. Jest to dla mnie ok i ja to toleruje. Ale gdy widze 80 %
        takich wielkich mamusiek z rownie wielkim odsetkiem
        odpowiednio "duzych" dzieci, wtedy nasuwa mi sie wniosek ze cos z
        tym spoleczenstwem nie tak.
        Sumujac, mysle ze statystyczne Polki nie powinny sie martwic,
        ogolnie nie mamy sklonnosci do tycia, nawet po ciazy, czy kilku
        ciazach.
        Moj znajomy stanu wolnego ostatnio wrocil z wakacji z Polski do
        Stanow i stwierdzil ze nie ma pieknieszych, bardziej zadbanych i
        lepiej ubranych kobiet niz Polki, wiec glowa do gory, nie straszcie
        dziewczyny jakimis zdjeciami kobiet z drugiego konca swiata z innej
        rzeczywistosci.
        • beniusia79 ja tak nie wygladam i zalamalabym sie chyba 21.08.09, 07:14
          gdybym tak wygladala-sorry... mialam kolezanke, ktora mi zawsze
          powtarzala, ze zaraz po urodzeniu mam robic brzuszki bo im dluzej
          bede zwlekac tym gorzej bedzie mi "wrocic" do siebie. na szczescie
          jej posluchalam i cwiczylam, bo samo nic nie przyjdzie. brzuszek
          mam gladki, jakbym wogole nie rdozila. ok, mam za soba tylko jedna
          ciaze, ale w ciazy obwod mojego brzucha przekroczyl 100 cm....
          • robin2510 Re: ja tak nie wygladam i zalamalabym sie chyba 21.08.09, 09:05
            o ja jego, mam 30 lat , 2 porody za sobą, w pierwszej ciąży przytyłam niecałe 12
            kg , w drugiej 13,5 kg. Córka ma 4 tyg a ja wyglądam jak przed zajściem w
            ciążę. W zasadzie tydzień po porodzie koleżanki, które mnie odwiedzały nie
            wierzyły że mam już płaski brzuch i udało mi się uniknąć rozstępów i figurę mam
            jak przedtem wink. Nie wiem ale wydaję mi się, że na pewno po części to sprawa
            genów, bo moja mama też po 2 porodach w wieku 53 lat ma lepszą figurę niż
            niejedna moja równolatka. Z drugiej strony w obu ciażach jadłam normalnie nie
            obżerałam się za 2, ale też w specjalny jakiś sposób nie byłam na jakiejś diecie
            (nigdy w życiu nie stosowałam diety) no i nie siedziałam z tyłkiem na kanapie
            tylko się dużo ruszałam.
        • super-mikunia Ocean City 21.08.09, 10:01
          Ocean City US - w zyciu nie widziałam tylu pieknych i tak cholernie,
          szczupłych, zadbanych mam 2, 3 dzieci (przynajmniej smile ), ale fakt
          na prowincjach amerykańskich jest z tym gorzej, ale nie koniecznie
          mają tam z tym problem mamy.
    • gazeta_mi_placi Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 09:55
      Błagam!!! Nie przed obiadem!!!
    • setia Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 11:06
      no nie, nie wszystkie tak wyglądamy; ja takich problemów z brzuchem po porodzie
      nie miałam, mimo, że jakoś specjalnie się nim nie zajmowałam (nie stosowałam
      kremów, ćwiczyłam sporadycznie). być może taka moja uroda. współczuję
      dziewczynom tych rozstępów, cellulitu i ciężkiej walki - mój brzuch jakoś sam
      powrócił do normalności.
      • ak2 myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:13
        nabytych w ciąży. Jeśli ktoś tyje 30 kg to ja nie wiem jak można sie
        tego balastu szybko i bezboleśnie pozbyć. Skóra ma swoją
        wytrzymałość.
        Ja przytyłam w obydwu ciążach po ok 10 kg, wiec kremy + gimnastyka,
        szybko dały efekt.
        I niech mi nikt nie mówi, że takie mam szczęściesmile Po prostu
        nie "żarłam" jak opętana za dwojesmile
        • hellious Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:18
          W ciazy przytylam niecale 10 kg, przed ciaza wazylam niespelna 60, teraz ledwo
          51... Dwa lata po porodzie brzuch jak u nastolatki, bez cwiczen i diet. Biust
          jednak najbardziej ucierpialsad Jedyny moj ruch to spacery z malolatem. Geny chyba.
        • gryzelda71 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:18
          Naprawdę sądzisz,że każde przytycie ponad 10 kg to wynik obżarstwa?
          • colorful_muffin Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:27
            gryzelda71 napisała:

            > Naprawdę sądzisz,że każde przytycie ponad 10 kg to wynik obżarstwa?

            Ale ty sie czepiasz! I nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
            Dziewczyna napisala, ze jak ktos tyje w ciazy 30kg to jest to efekt obzarstwa i
            jedzenia za dwoch. 10-15kg to norma w ciazy.
            • gryzelda71 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:36
              I kolejne pudło.Przytyc mozna ponad 20 nie obżerając się.
          • ak2 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:29
            gryzelda71 napisała:

            > Naprawdę sądzisz,że każde przytycie ponad 10 kg to wynik obżarstwa?
            Nie, ja tak nie uważam. Napisałam tylko , że ja tyle przytyłam i
            dlatego było mi łatwiej sie pozbyć zbędnych kilogramów.
            NApisałam też o 30 kg nabytych w czasie ciąży. I w takim przypadku
            uważam, że jest to wynikiem obżarstwa. Bez dwóch zdań.
            • gryzelda71 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:38
              Ja znam przypadek takiej wagi(ponad 20)na skutek zatrzymania wody w
              organizmie,nie obżarstwa.Po ciązy wszystko wróciło do normy(waga jak przed),wiec
              nie pisz,że tylko i wyłącznie obżarstwo.
              • ak2 do gryzelda71 21.08.09, 11:46
                Wiesz, w ortografi tez są wyjątki smile
                TAk jak z Twoja koleżanką.
                Jednak zostanę "przy swoim" i zawsze będę uważała , ze nadwaga i
                obwisłe brzuchy pociążowe sa "w większości przypadków" wynikiem
                zaniedbania i nadmiernego przybycia na wadze w czsie ciązy.

                Ale ekspertem nie jestem tylko matką 2 dziecismile
                • gryzelda71 Re: do gryzelda71 21.08.09, 11:54
                  Ekspertem nie jesteś,ale uważasz....smile
                • big__mama Re: do gryzelda71 21.08.09, 14:01
                  ak2 napisała:

                  > Wiesz, w ortografi tez są wyjątki smile
                  > TAk jak z Twoja koleżanką.

                  To ja też jestem wyjątkiem (+30kg z czego 23kg to woda).
                  I moja mama.
                  I moja siostra.
                  I moje kuzynki.
                  Dużo tych wyjątków wokół mnie. Wszystkie w okolicach +30 z czego +/-
                  80% dodatkowej wagi to woda.
                  Nie pisz już nic więcej o obżarstwie.
                  • kura17 Re: do gryzelda71 21.08.09, 14:13
                    ja przytylam kolo 16-18 kg w kazdej ciazy, raczej woda to nie byla...
                    ... ale obzarstwo tez nie, w drugiej ciazy nawety stosowalam diete montignaca
                    dla ciezarnych, a i tak waga szla w gore nieublagalnie... czesto hormony, wiek,
                    przemiana materii powoduje rozne niespodzianki.

                    dbalam o siebie, o diete, a i tak sporo tylam.
                    nie ma co uogolniac i wciskac ludziom, ze WSZYSTKO to wylacznie ich wina... wink
            • kali_pso Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:40
              > NApisałam też o 30 kg nabytych w czasie ciąży. I w takim przypadku
              > uważam, że jest to wynikiem obżarstwa.

              No w moim przypadku tak aurat byłowinkP
              Plus lenistwo + życie królewny, której wszyscy wszystko podawali pod
              noswinkp
            • super-mikunia Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:51
              To ja też jestem jakis cudownym wyjątkiem i parę moich
              koleżanek...Pracowałam przez całą ciążę, na zwolnienie poszłam 2
              tygodnie przed porodem. Jadłam normalnie - o co zawsze w tych samych
              ilościach. I pomimo tego przytyłam 17 kg. Po urodzeniu po 6
              tgodniach już waga była ta co na początku ciąży - bez żadnych kremów
              i gimnastyki samo zeszło, jak samo przyszło, nie wiadomo skąd.
        • emilly4 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:20
          ak2 napisała:

          > nabytych w ciąży. Jeśli ktoś tyje 30 kg to ja nie wiem jak można sie
          > tego balastu szybko i bezboleśnie pozbyć. Skóra ma swoją
          > wytrzymałość.
          > Ja przytyłam w obydwu ciążach po ok 10 kg, wiec kremy + gimnastyka,
          > szybko dały efekt.
          > I niech mi nikt nie mówi, że takie mam szczęściesmile Po prostu
          > nie "żarłam" jak opętana za dwojesmile
          >

          Otoz to! Ja w ciazy pracowalam do 7 miesiaca i to nie byle jak za biurkiem.
          Latalam jak opetana na dwie zmiany rano i wieczorem, do tego podroze autobusem
          do centrum i z powrotem i tak 2xdziennie przez 5 dni. Nie mialam czasu pomyslec
          o jedzeniu, a jak juz dopadl glod, to i tak mialam gdzie stracic nadbagaz
          zjedzonych kalori.
          Roztsepy i tak dopadly, ale za to niewielkie i w ukrytych miejscach-brzuch
          ocalal, zostala tylko blizna i dziwny wystajacy faldzik po jednej stronie.
          Stanik nosilam non stop, czy karmilam, czy juz przestalam. Do momentu az
          laktacja nie ustala, a piersi nie zmniejszyly sie do jednego rozmiaru. PO 5
          dniowym pobycie w szpitalu stracilam 10kg, reszta po woli.
        • setia Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:21
          ja przytyłam 16 -17 kg, brzuch miałam ogromny, bo też i duże dzieci urodziłam.
          a tu mój brzuch 1,5 roku po drugim porodzie, miałam wtedy 32 lata:
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a78347ec60660a8b.html
          • emilly4 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:24
            setia napisała:

            > ja przytyłam 16 -17 kg, brzuch miałam ogromny, bo też i duże dzieci urodziłam.
            > a tu mój brzuch 1,5 roku po drugim porodzie, miałam wtedy 32 lata:
            > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a78347ec60660a8b.html

            Setia, zaloze sie ze przed ciaza wygladalas tak samo jak po. To raczej nie
            skutek cwiczen, taka masz "urode". Moja znajoma tez po ciazy przytyla, a wazy
            teraz 43kg.
            • hellious Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:26
              Setia, jaka ty chudzinka drobinkasmile nic dziwnego ze ci 55 wychodziwink
              • setia Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:43
                hell, no niech by i to 55, ale, żeby miseczka większa crying
                co ja bym dała za Twoje 60F suspicious
                • hellious Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:45
                  A ile masz wzrostu?
                  Gdyby to moje 60 F bylo sterczace, bylabym w niebo wzietabig_grin A tak w sumie to
                  jestem ciekawa jaki naprawde nosilam rozmiar, zanim mi cyc tak dramatycznie
                  zmalal... Wtedy chodzilam w 75B/C big_grin
                  • setia Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 12:03
                    172 cm. ja do kształtu biustu nie mam zastrzeżeń, jeno do rozmiaru crying
                    • hellious Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 12:06
                      O, to dosc wysoka z ciebie szczupliznasmile Przytyj troche, to moze i biust urosnie
                      wink Moj zmalal drastycznie odkad schudlam sad
        • kali_pso Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:30

          Też nie zawsze- przytyłam w ciązy 25 kg albo 27, nie pamietam już
          terazwink Dzisiaj ważę mniej niż przed ciążą i koszmarnych
          pozostałości po niej nie mam.
        • franczii Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 11:33
          ja przytylam w normie a i tak nie moglam zrzucic 6 kg dopoki nie skonczylam
          karmic a po drugim porodzie waga zeszla szybko ale i tak cialo nie bylo jak
          wczesniej. Zreszta moja uroda taka, ze w normalnych warunkach musze sie
          postarac i zapracowac na satysfakcjonujacy mnie wyglad (nie chodzi o nadwage a o
          celulit, jedrnosc i ksztalt moich kraglosci) a po ciazy wysilek musialam potroic.
        • latoya25 Re: myślę, ze ważna rzecz to ilość kilogramów 21.08.09, 13:15
          I niech mi nikt nie mówi, że takie mam szczęściesmile Po prostu
          > nie "żarłam" jak opętana za dwojesmile

          Zgadzam się. Dbać o figurę po trzeba zacząć jeszcze będąc w ciąży.
          Niektóre kobiety będąc całe życie na diecie, ciążę traktują jak
          usprawiedliwienie dla obżarstwa. Bo trzeba jesć "za dwoje".
          Jeśli o mnie chodzi, wiekszość ciąży przebiegała u mnie w miesiącach
          wiosenno-letnich, więc zamiast słodyczami opychałam się papierówkami
          (kwaśne!), truskawkami i mandarynkami. Pod koniec miałam fazę na
          mieszankę wedla (na szczęście krótką).
    • elza78 wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 11:46
      leje poprostu kazda odpowiedz w temacie zaczyna sie od "ja tak nie wygladam"
      albo ja nie przytylam w ciazy powyzej 10 kilo smile
      a moje cialo sie zmienilo na gorsze i nawet nie chodzi o te dodatkowe pare kilo
      tylko bardziej o stan skory - wynik przemian hormonalnych ktore w ciazy nastepuja...
      genow nikt nie oszuka czasem paskudniej wyglada babka ktora w 2 miechy zrzuci 15
      kilo i chodzi z fartuchem po kolana na brzuchu, wtedy tylko plastyka niewiele
      osob stac zeby wywalic ponad 15 kola na taki zabieg smile
      ale wracajac do tematu, wasze posty sa paskudne wylewa sie znich poczucie
      "lepszosci" wzgledem tych kobiet ktore sie tam na fotkach prezentuja rzygac sie
      chce normalnie.
      wy sie zastanowcie czy mentalnie, emocjonalnie i pod wzgledem inteligencji
      stoicie na jakim takim poziomie bo napiecie skory na brzuchu i brak lub nie
      rozstepow nie swiadczy o tym czy ktos jest zajebisty czy nie jest...
      jedno wiem, po ciazy cialo nie wraca juz nigdy do formy sprzed ciazy i to sa
      fakty medyczne mozna sie zesrac i tak pewnych rzeczy sie w sobie juz nie zmieni tongue_out
      pozdrawiam wszystkie polepszajace sobie w podly sposob humorki, zadbajcie lepiej
      jeszcze o to co pod kopula, bo naprawde czasem fajniej spotkac sie i pogadac z
      kims nieszczegolnie ladnym za to dysponujacym wiedza i pasja, niz z kims kto za
      najwazniejszy cel w zyciu uznaje urode, ktora i tak za 10 20 lat oklapnie w
      przewidywalny sposob...
      warto dbac o to zbey nie stac sie karykatura samego siebie big_grin
      • kura17 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 11:54
        przeciez po tych pelnych obrzydzenia wpisach w tym watku nikt sie juz chyba nie
        przyzna, ze wlasnie tak wyglada po ciazy...

        a patrzac na ilosc sprzyznajacych sie do cudnego wygladu, to jednak reszta dosc
        spora jest wink

        ja po trzech ciazach i dwojce dzieci piersi mam koszmarne. zawsze byly duze,
        malo jedrne, pociete rozstepami (bladymi), ale teraz sa dodatkowo fatalnie
        obwisle... i naprawde badzo malo da sie na to poradzic - i w ciazy i w czasie
        karmienia rozmiar za bardzo mi sie nie zmienial, ale stan piersi -
        dramatycznie... smarowalam, wklepywalam, polewala... na nic...

        mam popelnic sepukku?...

        ... na szczescie mam kilka swietnych, dobrze dobranych stanikow i mimo, ze moje
        piersi nie sa pierwszej jakosci, nosze bluzki z dekoltami, nie zwracajac uwagi
        na oburzone mysli niektorych "estetek" wink

        a rozstep na brzuchu mam jeden (slownie 1 wink, tuz kolo pepka - szczescie mialam,
        bo brzuchy w ciazy ogromne...

        straszna jest ta presja, zeby byc wiecznie mlodym i pieknym.
        wszystko, co naturalne, ale "brzydkie" (cellu, rozstepy, oklapniecie, ...) jest
        traktowane jak jakas tragedia straszliwa...
        • kali_pso Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 12:02
          mam popelnic sepukku?...


          A ktoś Ci je tutaj zaproponował?wink
          Żałosne to jest to wykręcanie kota ogonem w wykonaniu Twoim i Elzy-
          broń boże przyznać, że się dobrze i ładnie wygląda, bo zaraz pojawią
          się posty oskarżające o mobbingowanie grubych, okularników, rudych
          czy babek z małociekawymi ciałami po ciąży. A fakt jest faktem- są
          kobitki, którym ciąża nie zespuła specjalnie figur i są takie,
          którym już na zawsze pozostaną jedynie wspomnienia wyglądu sprzed
          lat.
          Może w takim razie w tym watku powinny udzielac sie jedynie te,
          które wyglądają tak, jak na tych zdjęciach? Szkoda, że autorka wątku
          nie zrobiła takiej adnotacji- ja np. nie zrobiłabym Wam, Tobie i
          Elzie, takiej przykrości i się nie wpisaławink
          • kura17 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 13:01
            zacytuj, gdzie napisalam, ze nie mozna sie przyznac, ze sie po ciazy ladnie
            wyglada? a jesli nie potrafisz, to odwolaj, prosze...

            pisalam wylacznie o "pelnych obrzydzenia" komentarzach na temat kobiet, ktore po
            ciazy dobrze NIE wygladaja - a sa i takie, zgadzasz sie? o jakies
            "aaaaaaaaaaaaaaaa, uciekam", albo "no nie przy jedzeniu!", albo "trzeba bylo nie
            zrec tyle i nie tyc tyle", "obrzydliwe obzerajace sie amerykanki"...

            tak trudno zaakceptowac, ze ludzie sa rozni, ze kobiety roznie wygladaja po
            ciazy, czasem zle - zupelnie niezaleznie od siebie? tak trudno cos *normalnego*
            zaakceptowac bez obrzydzenia, nawet jak piekne nie jest?

            jesli ktos wyglada super - bardzo dobrze. ale czemu ma "pogardzac" tymi gorzej
            wygladajacymi? a taka pogarde wlasnie w wielu wypowiedziach dostrzegam. i O TYM
            pisalam, a nie o tym kto moze/nie moze sie wpisywac w tym watku...

            naprawde uwazacie te kobiety za koszmarnie brzydkie?
            wiesz, ja w opini ogolu mam takie wlasnie brzydkie piersi (pewnie z wlasnej
            winy...). i naprawde, czytajac na forum, jakim to obrzydzeniem innych one
            napawaja - przyjemnie mi nie jest...
            ... zwlaszcza, ze takie piersi sa w sumie NORMALNE (tzn wystepuja w przyrodzie,
            w dosc sporych ilosciach wink, tylko malo osob karmionych wyphotoshopowanymi
            idealami pieknosci o tym wie...

            przede mna (nago) Shellerka tez by uciekala ze strachem... (przepraszam, jesli
            nieporawnie napisalam nick).

            pochwalic sie swoim wygladem zawsze mozna - czemu nie? smile
            ale trzeba przy tym obrazac innych? watpie...

            i jeszcze, zeby nie zaczynac tej samej dyskusji - oczywiscie nie wszystkie osoby
            w tym watku tak sie zachowuja (jak opisalam). ale jest ich tutaj (wg mnie)
            wystarczajaco duzo, zeby sobie na taki komentarz pozwolic.
        • franczii Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 13:52
          > straszna jest ta presja, zeby byc wiecznie mlodym i pieknym.
          > wszystko, co naturalne, ale "brzydkie" (cellu, rozstepy, oklapniecie, ...) jest
          > traktowane jak jakas tragedia straszliwa...

          Kura, ale dlaczego mamy sie godzic na cellulit, nadwage i oklapniecie? To nie
          jest absolutnie tragedia bo to sa rzeczy odwracalne (poza rozstepami i
          obwisnieciem piersi) bez uciekania sie do inwazyjnych metod. Brzuch po ciazy,
          posladki, nogi moze wymodelowac kazda, no chyba ze naprawde brzuch wisi po
          kolana ale nie wmowicie mi, ze to powszechne zjawisko, tylko jednej zajmie to 2
          tygodnie bo natura ja wspomaga a drugiej rok a trzeciej bedzie zwisac i sie nie
          bedzie przejmowac ale tez nie bedzie pocieszac ogladajac fotki potwierdzajace,
          ze nie tylko ona tak ma i ze to wlasnie tak musi wygladac kobieta po urodzeniu
          dzieci.
          Poza tym, po obejrzeniu sobie kilku fotek (nie ogladalam wszystkiego) nie
          stwierdzilam bardzo drastycznych przypadkow a sama po porodzie wygladalam duzo
          gorzej niz niektore z tych kobiet.
          • kura17 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 14:09
            a gdzie pisalam o nadwadze?

            a jakie znasz SKUTECZNE sposoby na cellu?

            nie chodzi o to, zeby sie godzic, albo i nie. chodzi o to, zeby nie osadzac
            ludzi, ktorzy jakies tam defekty maja (skad wiadomo, dlaczego je maja?). a nawet
            jak maja te defekty z wlasnej winy i zaniedbania, to naprawde trzeba ich nazywac
            obrzydliwymi?...

            jejku, troche tolerancji, dajcie ludziom zyc, jak chca.

            mozna doradzic, co zrobic, zeby sobie wyglad poprawic. tyle. ale zeby "uciekac
            ze strachu i obrzydzenia"?... bez jaj...

            sama piszesz, ze nie widzialas tam drastycznych przypadkow...
            ... a policz, ile sie pojawilo w tym watku glosow typu "no TAK to ja nie
            wygladalam"... przykre to

            to sa NORMALNE rzeczy (cellu, rozstepy, oklapniecie, nawet nadwaga i obwislosc
            ty-i-tam) - dlaczego traktowane sa jak obrzydlistwo?...

            czemu tak bardzo sie nie przejmujemy ludzkimi zaniedbaniami na innych polach,
            ale "zaniedbanie" swojego wygladu jest pietnowane bardzo?...
            • super-mikunia Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 14:36
              jejku, troche tolerancji, dajcie ludziom zyc, jak chca.
              >
              > mozna doradzic, co zrobic, zeby sobie wyglad poprawic. tyle. ale
              zeby "uciekac
              > ze strachu i obrzydzenia"?... bez jaj...
              >
              > sama piszesz, ze nie widzialas tam drastycznych przypadkow...
              > ... a policz, ile sie pojawilo w tym watku glosow typu "no TAK to
              ja nie
              > wygladalam"... przykre to


              nie rozumiem, to można pisać, że ma się rozstępy, ale nie można juz
              napisać, że się świetnie wygląda po ciąży i nadal chodzi się w tych
              samych spodniach co na początku studiów wink
              • kura17 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 14:41
                przeciez juz tlumaczylam, o co mi chodzi.
              • super-mikunia Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 19:56
                to było pytanie retoryczne wink
            • franczii Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 14:55
              na moj cellu zadzialal step ale dopiero po kilku miesiacach systematycznego
              cwiczenia. Kiedy pojawily sie pierwsze oznaki to po miesiacu cwiczen udalo sie
              go pozbyc ale po ciazy chyba ze 4 mce minelo zanim zaczal ustepowac

              Ja akurat nie pisalam ze te kobiety sa obrzydliwe, jesli ktos tak pisal to
              uwazam, ze przesadza. Ja napisalam zgodnie z prawda, ze tak nie wygladam i nie
              zrobilam tego po to, aby sie pochwalic czy poprawic humor (mnie swiadomosc
              cudzych defektow oraz ze inni maja gorzej niz ja jakos nie pociesza) a po to,
              zeby podkreslic ze zle geny to jeszcze nie wyrok a dzieki systematycznej pracy
              mozna poprawic nature. A jesli ktos nie chce nad soba pracowac to tez nie
              problem, to sztuka akceptowac swoje cialo. Kuzynka mojego meza ma 20kg nadwagi i
              otwarcie przyznaje, ze to nie zasluga 2 ciaz a tego, ze nie potrafi sobie
              odmowic tego czy owego, nie lubi sportu itp. Jest zadbana, ladnie ubrana i jest
              jedna z najpogodniejszych osob jakie znam. Nie musi sie pocieszac i uczyc
              akceptacji swojej tuszy ogladajac fotki innych grubasow. A w poscie zalozycielki
              tego watku wyczulam jakas rezygnacje i przekonanie, ze kobieta po ciazy musi sie
              zgodzic i zaakceptowac wszystkie defekty urodowe widoczne na fotkach z
              zalaczonej stronki a to nie jest prawda.
              • kura17 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 15:06
                step Ci pomogl na cellu na brzuchu??? jesli tak, to ja tez zaczne stepowac smile

                ja akurat na nogach nie mam (albo mam bardzo malo widoczny), mam troche na brzuchu.

                akurat Twoj post odebralam tak, jak (chyba) chcialas, zeby byl odebrany - ze
                MOZNA, o ile sie chce.
                i fajnie, ze piszesz, ze mozna, ale sie nie MUSI smile
                o taka wlasnie akceptacje mi chodzilo - poradze ci, jak cos zmienic, ale jesli
                nie chcesz - twoja sprawa, tez dobrze.

                mam nadzieje, ze moich postow nie wzielas do siebie, bo konkretnie do Ciebie nie
                byly. napisalam wyraznie, ze odnosza sie tylko do pewnej grupy dyskutantek.
                • franczii Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 15:45
                  > step Ci pomogl na cellu na brzuchu???

                  Nie no, na brzuch to tylko brzuszkismile Ja milam na brzuchu cellulit ale slabszy
                  niz na posladkach, zniknal razem z faldem tkanki tluszczowej ale nie ukrywam,
                  zeby miec plaski brzuch tez sie niemalo napracowalam.
                  • kura17 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 16:01
                    ja robilam brzuszki, ale po dwoch miesiacach nie bylo ZADNYCH rezultatow i sie
                    zniechecilam sad niestety
          • maurra bardzo fajny link 21.08.09, 14:18
            a dlaczego niby miałaby się nie pocieszać? wolno jej
            ja jestem zmacerowana dwoma ciążami i też lżej mi jak je oglądam, tak po prostu,
            z poczucia wspólnoty dusz i ciał:-p

            Zresztą - czytam tu te rzygające, omdlałe czy półprzytomne z obrzydzenia
            dziewuszki a potem jadę na jakąś daleką plażę gdzie jest tak duża rozmaitość
            ludzkich ciał, mankamentów i niedoskonałości, ze to az fascynujące. I nikt się
            nie podnieca, nie maskuje, nie owija 6-metrowym pareo, nie okopuje w 2-metrowym
            dole w piachu.
            I dlatego pier[...] biadolenia pań obrzydzonych 3 rozstępami na oglądanej fotce,
            zamiast plastyki brzucha wolę daleki wyjazd, gdzie się kobiety wszelakiej
            postury, wieku czy wagi na plaży zachowują normalnie
            • kali_pso Re: bardzo fajny link 21.08.09, 14:29
              czytam tu te rzygające, omdlałe czy półprzytomne z obrzydzenia
              > dziewuszki

              Zamiast się napinać i podniecać, zacytuj wypowiedź kogokolwiek tutaj
              kto "rzygał, omdlewał lub był półprzytowny z obrzydzenia" co?
              Kury to też dotyczy, bo ona również sobie wiele dogdakała.....


              he,he..dziewczyny, takie jesteście pogodzone z własnym wyglądem, tak
              wam to wisi( nomen omen) co inni sądzą na temat waszych brzuchów ale
              z postów emocje rodem z magla aż biją po oczach( mam na myśli Twój i
              Elzywink
              • kura17 cytaty 21.08.09, 14:54

                > Kury to też dotyczy, bo ona również sobie wiele dogdakała.....

                Shellerka:
                "aaaaaaa!!!!!!
                shellerka 20.08.09, 20:46 Odpowiedz
                NIE! NIE! NIE! i uciekam z przerażeniem wink"

                Jagoja:
                "gdyby
                mój brzuch wyglądał jak na tych zdjęciach tobym go zoperowała. No
                nie dałabym rady tak wyglądać..."

                Lipcowa:
                "jeszcze nie widzialam kobiety az tak zniszczonej"

                Super-Mikunia:
                "Brr. Ja tak nie wyglądam tongue_out"

                Beniusia:
                "ja tak nie wygladam i zalamalabym sie chyba
                gdybym tak wygladala-sorry... "

                Gazeta_mi_placi:
                " Błagam!!! Nie przed obiadem!!!"

                Ak2:
                "I niech mi nikt nie mówi, że takie mam szczęście smile Po prostu
                nie "żarłam" jak opętana za dwoje smile"

                Utrzymanka:
                "moze to pocieszenie dla niektorych mam, ale dla dopiero planujacych, no
                coz.....porazka.
                I nie wierze , ze nie mozna temu zapobiec/ zniwelowac " po". No nie wierze sad"

                Marzeka:
                "Tak to można wyglądać KRÓTKO po porodzie, a dla własnej przyjemności zadbać o
                swoje ciało, nie musi być idealne, ale nie musi wyglądać jak opuszczony przez
                płód wór."
                • maurra Re: cytaty 21.08.09, 15:03
                  Obawiam się że prędzej czy później poleci tu nieśmiertelne "wyrywanie z
                  kontekstu", "nierozumieniu intencji" albo nawet "czytanie ze zrozumieniem" kto wie?
                • kali_pso Re: cytaty 21.08.09, 15:09


                  Gazetę pomijam, bo to facet, Lipcową też, bo ona jako nieródka nie
                  może wiedzieć co będzie miała w miejscu brzuchawinkp
                  Ok, dwie są mało delikatne, przyznaję, ale.....
                  Ile z tych wypowiedzi dotyczy brzuchów w ogóle a ile jest
                  subiektywną reakcją piszącego- "co bym zrobiła, jeśli MÓJ brzuch
                  wyglądałby tak a nie inaczej"? To, że ktoś pisze, że niechciałby tak
                  wyglądać, Ty już odbierasz jako atak na obwisłe brzuchy innych
                  kobiet? Tobie dobrze ze swoim, a ktoś nie może w identycznej
                  sytuacji chcieć zmiany, bo to mówi o nim, że pustak i że obwisłe
                  brzuchy mu przeszkadzają na ulicy i najchętniej zmusiłby ich
                  posiadaczki do publicznego harakiri?


                  Wcześniej pisałaś, że to, co widać na tych zdjęciach jest normalne.
                  No fakt, jest częstym skutkiem ciąży, ale nie jedyną możliwą opcją.
                  I tego dotyczyło wiekszośc wypowiedzi. A czy musi się podobać tylko
                  dlatego, że bywa konsekwencją ciąży? Toż nawet kobiety niezaciążone
                  walczą z cellulitem, nastolatki, chociaż przeciez trądzik jest czyms
                  normalnym, walczą z nim- no więc dlaczego to robią? Musi im się
                  podobać tylko dlatego, że jest związane z rozwojem, tak jak rozstępy
                  z ciążą?
                  • kura17 Re: cytaty 21.08.09, 15:16
                    co innego "nie podobac sie u siebie", a co innego uwazac za obiektywnie obrzydliwe.

                    i tak, to jest NORMALNE.
                    tak samo jak NORMALNE sa kobiety, ktore po ciazy wygladaja cudnie.
                    dlaczego mamy akceptowac tylko jedne, z tych normalnych?...
                    zaakcpetujmy WSZYSTKIE smile

                    ja nawet tego nie odbieram jako swiadomy "atak na brzuch" (pozwolmy sobie na
                    taki skrot myslowy... wink). ale jako przejaw faktu, ze uwazamy za gorsze i godne
                    napietnowania wszystko, co nie jest IDEALNE (pod wzgledem wygladu). a ten ideal,
                    ktory jest nam wpojony, ma bardzo malo wspolnego z rzeczywistoscia, jest
                    wyphotoshopowana rzeczywistoscia wirtualna...

                    i nawet, jesli duzo wypowiedzi jest w stylu "olaboga, co bym zrobila, gdyby moj
                    brzuch TAK wygladal", to i tak uwazam to za zjawisko, hmmm, grozne?... bo co bys
                    zrobila?...
                    ... popelnila sepukku? suspicious
                    z pewnymi rzeczami (rozstepy, obwisle piersi, czasem obwisla skora oraz czesto
                    cellu) NIE DA SIE wygrac... no to co zrobic, jesli sie tak, nie daj Boze,
                    wyglada?...
              • maurra Re: bardzo fajny link 21.08.09, 16:49
                > he,he..dziewczyny, takie jesteście pogodzone z własnym wyglądem, tak
                > wam to wisi( nomen omen) co inni sądzą na temat waszych brzuchów ale z postów emocje rodem z magla aż biją po oczach( mam na myśli Twój i Elzywink

                póki co to Ty w tym wątku drugi dzień kwitniesz nie ja tongue_out
                a kwestia przeoranych brzuchów i zdeformowanych piersi Cię nie dotyczy podobno?wink
                • utrzymanka Re: bardzo fajny link 21.08.09, 16:59
                  pomijam te licytacje na biusty i macki. I tak najbardziej mnie
                  zaszokowal argument, ze lepiej miec obwisle cycki ale madra glowe,
                  jakby to jakos tylko rozdzielnie moglo funkcjonowac.
                  Myslalam , ze tylko w amerykanskich propagandowych komediach takie
                  dialogi leca, a tu prosze...........
      • kali_pso Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 11:55
        > ale wracajac do tematu, wasze posty sa paskudne wylewa sie znich
        poczucie
        > "lepszosci" wzgledem tych kobiet ktore sie tam na fotkach
        prezentuja rzygac sie
        > chce normalnie.


        Tiaaaa, jasne...- z twojego zaś postu wyłania się
        poczucie "lepszości" z posiadania niezbyt ciekawego ciała ale jakże
        mądrej głowy nad nim górującejwink
        • elza78 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 12:01
          jeszcze cos kotku chcialas dodac ???
          wracajac do moich wpisow w watku o kaplanach hehehe
          wlasnie takie sa kobiety w wiekszosci big_grin
          rzyg smile
      • ak2 MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:-)) 21.08.09, 11:55
        czy Ty uważasz, ze jak kobieta jest nieatrakcyjna to ma wiedze i
        pasje a jak jest zadbana to musi być pustakiem zapatrzonym w
        siebie ???
        -
        W Szymanowie wysiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w
        elektryczny do
        Stadionu a potem to już mam z górki, bo tak...w 119, przesiadka w
        13, przesiadka
        w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście
        siódma!
        • elza78 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:01
          skad ten pomysl smile
          • elza78 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:03
            wracajac - ktos kto polepsza sobei swoje samopoczucie tym ze "inni maja gorzej"
            heh raczej zalicza sie do grona ludzi niezbyt rozgarnietych smile
            to takie obciachowe wiejskie myslenie big_grin
            "ehhh grad zniszczyl polowe zasiewow ale fajnie bo sasiadowi to jeszcze dom sie
            spalil od pioruna hehehe"
            MASAKRA
            • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:05

              Koniecznie wpisz to w wątku o szczytach obciachuwinkp
              • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:08

                + dodaj, że obciachem jest również posądzanie innych o mizerię
                umysłową tylko dlatego, że ośmielają się dobrze wyglądać i o tym
                pisaćwinkp
                • gryzelda71 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:12
                  Z tym dobrze wyglądam i pisze o tym,to też trzeba brać poprawkę.
                  Ileż to peanów laski o sobie wypisują,a potem jakieś zdjęcie przemycą i wtopa.
            • triss_merigold6 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:07
              Porównywanie swojej sytuacji/pozycji/wyglądu etc. z innymi to
              element procesu socjalizacji, zawsze człowiek się porównuje,
              niekoniecznie z złych celach.
              • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:11

                Co złego jest w napisaniu : "Ja tak nie wyglądam" jeśli naprawdę tak
                nie wyglądam?
                • triss_merigold6 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:18
                  IMO absolutnie nic.
                  Nie wyglądam tak, cieszę się, że matka mi dała dobre geny i w
                  efekcie zero rozstępów pociążowych. Z innych powodów też się cieszę -
                  że nie jestem Matysiaczkiem, na przykład, albo rencistą z Podlasia
                  czy matka czworaczków.
                  • hellious Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:18
                    heh, o co chodzi z tym Matysiaczkiem?? Przewija sie wszedzie..
                    • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:23

                      A wątku Matysiaczka o potworach-matkach, co idą do pracy kiedy nie
                      muszą, królującym na emamie od wczoraj nie czytała, he?wink
                      • triss_merigold6 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:26
                        Matysiaczek ma 34 lata, zero pracy, zero własnego mieszkania, 3
                        dzieci i męża pracującego na czarno. Właściwie już jeden z tych
                        elementów byłby dla mnie powodem do załamania nerwowego więc z
                        drugiej strony szacun dla Matysiaczka.
                        • hellious Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:37
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Matysiaczek ma 34 lata, zero pracy, zero własnego mieszkania, 3
                          > dzieci i męża pracującego na czarno.

                          O, to nie wypadam na tym tle tak najgorzejwink Mam lat 10 mniej, mieszkanie, jedno
                          dziecko i meza z umowa o pracebig_grin
                        • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:44
                          Właściwie już jeden z tych
                          > elementów byłby dla mnie powodem do załamania nerwowego


                          ..może więc w tej kategorii należałoby traktować tamten wątek?
                          No bo trudno sobie przetłumaczyć, że można na serio i z takimi
                          armatami podchodzić do kwestii, cudzego przecież, macierzyństwa,
                          zamiast zająć się swoimi problemami.
                        • vibe-b Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:48
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Matysiaczek ma 34 lata, zero pracy, zero własnego mieszkania, 3
                          > dzieci i męża pracującego na czarno.

                          juz po raz ktorys z kolei zadziwiasz mnie tak drobiazgowa pamiecia
                          odnosnie forumowych nickow. niebezpieczna jestes smile
                          • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:51

                            Ale w tamtym wątku wielokrotnie wspominano o tym. Też nie wiem,
                            gdzie kobity to wyczytałysmile
                          • utrzymanka Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 14:43
                            sytuacja opisana moze nie idealna OK , ale jestem pewna, ze jej
                            dzieciaki beda za to super samodzielne i sobie pozniej w zyciu
                            poradza. Cos o tym wiem z autopsji.
                            moze lepiej niz te przyzwyczajone do super luksusow , dwie lewe
                            raczki, ktorym zarabiajacy rodzice zakupia mieszkanka " na dobry
                            start" ze swoich kieszeni.
                            • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 14:54

                              No to "jesteś pewna" czy "może"?winkP
                              Przykro mi, ale tą wypowiedzią gdzieś bardzo blisko stereotypowego
                              świata Matysiaczka krążysz. To, co napisałaś to czarno- biały
                              schemat, nic więcej.
                              • utrzymanka Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 15:26
                                wykreslam " jestem pewna". Proprawka: sa duze szanse ze bedzie tak
                                jak mowie. A jak bedzie to zycie pokaze.
                                I nie czepiac sie slowek !
                                A z matysiaczkowym mysleniem w ogole mi nie po drodze, jedno z
                                drugim nie ma nic wspolnego moja drogasmile.

                                P.S Czarno - biale to jest wiekszosc postow na formum tak szczerze,
                                ale to moze dlatego jest tak zabawnie wink
                        • kub-ma Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 14:31
                          Nie, no chyba 34 lata to nie jest powód do załąmania nerwowego?
                          Jeżeli tak to chyba już powinnam jakiś rozbieg brać do tego
                          załąmania. Poza tym trójka dzieci to też nie tragedia, wręcz
                          odwrotnie, ale w zestawieniu z brakiem pracy - niedobrze.
                      • hellious Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:36
                        ano nie... duzo stracilam? Ja sie przynajmniej do tych potworow nie zaliczam bo
                        musze do pracy iscbig_grin
                        • kali_pso Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:46

                          No nie wiem, ja tam się pośmiałam jedynie znając wcześniejsze
                          dokonania Matysiaczka na forumwinkp
            • setia Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:13
              słuchaj, tytuł postu brzmi: jak wyglądamy po ciąży - więc piszemy jak wyglądamy.
              a że akurat tych wyglądających lepiej niż osoby na przytoczonych zdjęciach jest
              więcej, to tylko cieszyć się wypada.
              myślę, że generalnie Polki wyglądają lepiej niż angielki, a zawdzięczają to mało
              przetworzonej żywności.
              a obciachowe wiejskie jest twoje zakompleksienie i węszenie u innych złych intencji.
              • elza78 Re: MAtko, a cóż to za beznadziejne uogólnienie:- 21.08.09, 12:38
                w tytule sa jeszcze... zdjecia, pokazesz jak dobrze wygladac nago po ciazy big_grinD
      • utrzymanka Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 12:07
        elza78: Najlepiej to i dobrze wygladac i miec pod kopula. Zdarza sie.
        • elza78 Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 12:37
          dosc czesto nawet tongue_out
      • super-mikunia Re: wezcie na wstrzymanie :) 21.08.09, 14:40
        > leje poprostu kazda odpowiedz w temacie zaczyna sie od "ja tak
        nie wygladam"


        może dlatego, że temat zaczynał się "tak wyglądają kobiety po
        ciąży"...
        >
    • corkaswejmamy Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 11:58
      eeeeeeeee, jak Boga kpcham ja tak nie wyglądałam. Rpozstepów brach, brzuch bez
      zmarszczek wchłonął się niemal natychmiast, obrzęki wodne zniknęły wraz z
      wyjściem ze szpitala. To nie o mnie. Chyba, ze teraz będe tak wyglądać.
      • paliwodaj Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 16:42
        no wlasnie, wszystkie mamuski z plaskimi brzucholami dawac tu
        zdjecia, co bedziecie bez podkladki pisac ze wygldacie tak i tak.
        Ja juz dzis nie wkleje, bo bardziej plaski mam rano, a jak sobie z
        ranca podjem to juz jest nie -plaski uncertain
        • ak2 ja mam taka zasadę...że 21.08.09, 16:53
          zdjęc w necie, nie zamieszczam ani swoich, ani rodziny, ani dzieci.
          A zdjęcie samego brzucha jest bez sensu bo zaraz będą komentarze że
          wkleiłam z jakieś gazety wink
          Ale za to mogę w każdy dzień tygodnia po południu umówić sie z każdą
          z Was w W-wie na basenie i zaprezentować TO nad czym tak ciężko
          pracowałam wink)
          Pozdrawiam.
          • karro80 Re: ja mam taka zasadę...że 21.08.09, 17:05
            Wklej samo brzuchosmile-ja też tak tylko fragmentarycznie...
            He, mnie to o gazetę nie posądzą - wygląda nader naturalnie -
            najwyżej dowiem się że spasły - ale ja go lubięsmile
        • karro80 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 17:02
          Ja mogę wkleić, ale nie zupełnie płaski, bo takiego nie zaposiadamsmile
          Ale też jutro, bo teraz wybąblowałam flachę coli i brzuszysko się
          wzięło i powiększyłosmile
        • franczii Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 17:16
          ja nigdy nie wkleilam zadnego zdjecia w necie, nie zalezy mi na tym, czy mi inni
          uwierza. Moge tylko jeszcze raz podpowiedziec, ze brzuch po ciazy da sie
          wymodelowac cwiczeniami, cudow nie ma, tam jest tkanka tluszczowa i miesnie,
          ktore po ciazy sa bardzo oslabione. Ja od lat cwicze w klubie po kilka razy w
          tygodniu i m.in. chodze na zajecia modelujace uda-brzuch-posladki 2x po pol
          godziny w tygodniu. Po kilku miesiacach takich cwiczen niemozliwe jest zeby
          brzuch nie poprawil ksztaltu. Do tego aeroby na zrzucenie nadwagi i oczywiscie
          cwiczenia rozciagajace po.
          • gryzelda71 Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 19:44
            brzuch po ciazy da sie
            > wymodelowac cwiczeniami, cudow nie ma, tam jest tkanka tluszczowa i miesnie,
            > ktore po ciazy sa bardzo oslabione.

            Zapomniałas o skórze,bo to z nią jest czasem problem.
          • paliwodaj Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 20:05
            nie dodalas ze wszystko to przykryte skora, ktora zaleznie od
            wlasciwisci wlokien kolagenowych i elastynowych ( jak dobrze
            pamietam) moze byc bardziej lub mniej sflaczla, no i zalezy ile
            czasu ona byla sflaczala, bo ja mam np 3 dzieci
            • franczii Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 21.08.09, 21:03
              Macie racje, ale stan skory o ile nie wisi ona do kolan tez sie bardzo poprawia
              dzieki cwiczeniom, oczywiscie to dlugotrwaly proces ale wlasnie wysilek aerobowy
              jest wskazany przy degradacji wlokien kolagenowych. Oczywiscie, zdaje sobie
              sprawe, ze po 3 a nawet 2 dzieci 30 letnia kobieta nie bedzie miala skory
              20letniej nierodki ale zawsze mozna cos poprawic, np. pozbyc sie nadmiaru
              tluszczu i wzmocnic miesnie cwiczeniami. Ja wciaz sie odwoluje do zdjec w tej
              zalinkowanej stronce , chyba widzialam tam tylko jedna babke z takim ewidentnie
              wiszacym brzuchem. Reszta to zdeformowane i mocno nadwyrezone ciala ale na pewno
              przy dobrej woli da sie z tym wiele zrobic
              • elske Re: jak naprawde wygladamy po ciazy..zdjecia 22.08.09, 08:08
                Strona ze zdjeciami ciekawa.Tylko ja bym dała inny tytul postu:jak naprawdę
                wygladamy zaraz po porodzie.
                Bo niektorym mamom sie wydaje ,że zaraz po porodzie beda piekne , gladkie i
                wskoczą od razu w swoje spodnie sprzed ciąży.A nie każda tak moze.I nawet dbanie
                o siebie, cwiczenia i diety odpowiednie przed ciaża i w czasie ciąży tego nie
                zagwarantuja.
                Znam dziewczynę ktora przez pierwsze 6 miesiecy ciązy chodziła w swoich
                ubraniach przedciązowych, bo nie przytyła, brzucha nie miała .Za każdym razem
                jak się spotkałysmy zastanawiała się kiedy brzuszek sie pojawi.Po ciązy tak
                schudła,że jest jeszcze szczuplejsza niz przed.

                Inna zawsze o siebie dbała:areobik,silownia,odpowiednie kosmetyki, dieta.W ciązy
                przytyła prawie 30 kg, wiekszosć poszło jej w tyłok i uda (a starala sie w miare
                mozliwości dbac o siebie ,ciąża zagrożona).

                Inna dziewczyna w szoku: w pierwszych dwóch ciążach przytyła po 7-8 kg i zaraz
                po porodzie śmigała w swoich ubraniach przed ciążowych,a w ostatniej : + 20kg ,
                a po ciąży został brzuszek i duzo skory.Tylko ze miedzy pierwszy dzieckiem a
                ostatnim jest 15 lat roznicy, wiek też robi swoje.

                Bo teoria nie zawsze pokrywa sie z praktyka.Bo jeśli ktos chce miec ładny brzuch
                po ciazy, musi nad nim popracować, bo on sam z siebie nie zniknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka