Dodaj do ulubionych

Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokuratury

IP: *.gdynia.mm.pl 20.03.05, 20:49
Gdyby to nie chodziło Meringa - nie byłoby sprawy. W tej sprawie jest
okolicznością znaną wielu tym, którzy są związani z sądem gdańskim, że Socha
od początku był bardzo kontrowersyjny. Sędziowie wiedzą, że Socha się nie
nadawał, ale z drugiej strony wielu się cieszy, że wreszcie ktoś się dobrał
"wąglikowi" do d.... Jest nie lubiany przez wielu i mało kto staje w jego obronie.
To śmieszne, że Meringa próbuje się wkręcić w Stella Maris - że rzekomo coś
tam komuś obiecał. Wszyscy, którzy go znają, wiedzą doskonale, że on by nie
szedł na żadne tego typu układy - nie zrobiłby niczego, co mogłoby być
kiedykolwiek przeciwko niemu wykorzystane, a tym bardziej ... adwokatom. A tym
bardziej nie pozwoliłby na to, żeby ktokolwiek powoływał się na jego
protekcję. Trzeba być idiotą, żeby wierzyć, że Mering obiecał coś adwokatom.
No i ponadto trzeba wierzyć w to, że ktoś z Kurii był zainteresowany tym, aby
nie aresztować jakichś przekręciarzy zamieszanych w Stella Maris (np. jedną z
pań, wiceprezeskę Doraco). Tym byli zainteresowani być może oni sami, ich
adwokaci (np. mecenas W., ojciec jednego z podejrzanych), ale nie Kuria.
Obserwuj wątek
    • Gość: sędzia Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.05, 21:05
      Redaktor Daszczyński zapewne uważa, że zgromadzenie sędziów to stado owiec,
      którym i doktor Mering mógł spokojnie manipulować i wmówić, że młody i dobrze
      ułożony geniusz sędziowski jest aroganckim kretynem. Poza tym, skoro Mering był
      prezesem sądu rejonowego i chciał "kręcić" przy sprawie Stella Maris, to
      dlaczego nie spowodował, aby ta sprawa trafiła do jakiegoś uległego Meringowi
      sędziego, a do Sochy? Zapewniam, że jako prezes sądu miał takie możliwości.
      • Gość: inny prawnik Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: 217.153.241.* 21.03.05, 12:19
        o ile chodzi o tymczasowe aresztowanie to robi to akurat ten sedza, który ma
        dyżur aresztowy. sensacją byłoby gdyby prezes sądu kazał pójść na posiedzenie
        aresztowe innemu sędziemu.
        • Gość: prawnik Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.05, 12:35
          100 procent racji. W takim razie tym bardziej absurdalne jest twierdzenie, że
          Mering mógł w tej sprawie naciskać na np. Sochę. Takie twierdzenie jest sensowne
          tylko wtedy, gdyby sędzia stosujący areszt miał każdorazowo konsultować to z
          szefem sądu, co byłoby absurdem.
          Żeby było jasne - nie twierdzę, że Mering był dobrym i zawsze uczciwym wobec
          ludzi szefem. Nie o to chodzi. Chodzi o to, że tak naprawdę nie mają wobec
          niego poważnych zarzutów, poza - co tu dużo mówić - pewnym nadużyciem przy
          negatywnej prezentacji Sochy. Jeżeli to prawda, że bezpodstawnie powołał się na
          opinie (rzekomo negatywne) innych osób, to przesadził. Ale i tak miał on prawo
          do negatywnej opinii o Sosze, wobec czego ten ostatni zapewne i tak by nie
          przeszedł. Może system powoływania na stanowisko jest momentami zbyt arbitralny,
          bo wiele zależy od opinii poszczególnych osób (np. patronów), ale to nie Mering
          go wymyślił.
          A ponieważ argumenty Sochy są słabe, dzienikarze próbują "utopić" Meringa w
          Stella Maris, ponieważ "ze źródeł operacyjnych wiadomo, że adwokaci oskarżonych
          mieli r z e k o m o wsparcie osoby wysoko postawionej w sądownictwie".
          Sprawa jest medialnie nośna, ale argumenty tu powoływane są tak słabe, że ta
          sprawa musi utonąć. Bo to, że ktoś zachował się raz czy dwa jak świnia jeszcze
          nie znaczy, że łamał prawo.
    • zamkowski Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat 20.03.05, 21:20
      Mering pracuje na Wydziale Prawa, a tam przecież wszyscy zżynają z prac
      magisterskich. A więc on na pewno jest plagiatorem.
      Poza tym, Mering jest zamieszany w aferę z "lewymi przyjęciami" na Wydziale
      Prawa, gdyż - poza tym, że tam pracuje - jest nauczycielem córki Rektora
      Ceynowy, a poza tym sam ma dziecko i na pewno kiedyś by go kusiło, żeby załatwić
      mu dostanie się na studia.
      Poza tym - to niemieckie nazwisko. No właśnie, Mering jest też związany z Eriką
      Steinbach, choć mało kto o tym wie.
      A wiecie, z kim Mering zawierał umowy na dostawę energii cieplnej do sądu? Z
      GPEC-em, a więc i tu jest zamieszany.
    • lojer_ticzer One question 20.03.05, 21:44
      Z tego artykułu - a także z artykułu w Rzeczpospolitej - jednoznacznie wynika,
      że Socha złożył zawiadomienie o przestępstwie na Meringa P O U P Ł Y W I E R
      O K U od posiedzenia zgromadzenia sędziów sądu rejonowego w Gdańsku, na którym
      Mering utrącił jego kandydaturę.
      D l a c z e g o nie zrobił tego od razu, skoro to miało być przestępstwo???
      Sprawa jest oczywista, przez ten czas załatwiał sprawę "polubownie", np.
      starając się w Ministerstwie Sprawiedliwości.
      Mering miał nosa, że zapobiegł nominacji tego człowieka na sędziego.
    • Gość: Prawnik II Do prawnika! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 22:20
      Zdaje sie, że jesteś adwokatem kurii. Tajemnicą poliszynela jest spolegliwość i
      bliskie kontakty sedziego Merlinga z kuria. Socha był prymusem, niepokornym bo
      niezależnym i na serio traktował swoją pracę. Układowiec Merling zdcydował sie
      go - wbrew opini innych sedziów w tym bezpośredniego przelozonego Sochy -
      utrącić. Skandal dyskwalifikuje Merlinga jako sędziego.
      • Gość: Prawnik Re: Do prawnika! IP: *.gdynia.mm.pl 20.03.05, 22:34
        Chyba słabo Znasz środowisko, skoro nie znasz nawet nazwiska M e r i n g a.

        Socha nie był prymusem, był jednym z wielu. To, że był on jakimś prymusem to mit
        wymyślony przez dziennikarzy. Nie był "niepokorny", był tylko arogancki, także
        wobec ławników.

        Znam Leszka Meringa od kilku lat dość dobrze (choć nie przyjaźnimy się) i nie
        wiem o żadnej Tajemnicy Poliszynela, że LM jest blisko związany z Kurią. A
        jeżeli nawet by tak było, to czy Sugerujesz, że Gocłowski naciskał na Meringa,
        żeby ten zapobiegł aresztowaniom biznesmenów związanych ze Stella Maris? Czy
        naprawdę Twoim zdaniem Gocłowski jest tak głupi?
      • Gość: prawnik Re: Do prawnika! - ANEKS IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.05, 00:01
        Jeszcze jedna rzecz jest w tej sprawie charakterystyczna. Kuriozalne jest przede
        wszystkim to, że Maciej Socha "walczy" z Meringiem dlatego, że ten miał złą
        opinię na temat Sochy. Czy MS uważa, że LM nie miał prawa mieć złej opinii o nim?

        A może LM przesadził z powoływaniem się na złe opinie innych sędziów o MS? Ale
        skoro sędziowie na zgromadzeniu tego nie badali, to znaczy, iż wystarczyło im
        to, że sam prezes sądu rejonowego (Mering) dyskwalifikuje Soche. Uznali, że
        skoro to robi, to znaczy, że ma powód. A potem zagłosowali tak, jak chciał LM.

        Poza tym, we wszystkich tych publikacjach ucieka okoliczność, że zarzuty pod
        adresem Meringa trzeba będzie udowodnić. Jeżeli naciskał - to w jakiej sprawie i
        w jaki sposób. Poza tym, jeżeli Socha czuł wtedy, że Mering narusza jego
        niezawisłość, dlaczego nie szukał wtedy wsparcia ze strony innych sędziów, nawet
        przełożonych Meringa (skoro jest taki "uczciwy", nie powinien się tego bać).

        Poza tym, dlaczego dziennikarze zakładają, że Socha sam jest w stanie ocenić, że
        był dobrym kandydatem na sędziego. Nie zapominajmy, że Socha był tylko
        asesorem, a więc takim "sędzią na próbę". Dziwi mnie, że dziennikarze tak łatwo
        przyjmują punkt widzenia Sochy i nawet tego nie weryfikują. Czy niezawisłość
        sędziowska oznacza (w przypadku asesora), że starszy i bardziej doświadczony
        sędzia nie ma prawa zwrócić młodszemu koledze - a szczególnie asesorowi - uwagi,
        że np. za surowo orzeka? A przecież jedynie do tego ograniczają się zarzuty
        wobec Meringa (przynajmniej według prasy). Panowie najwyraźniej nie lubili się,
        lekko mówiąc.

        W toku nominacji sędziego wiele osób musi kolejno wypowiedzieć swoje opinie o
        kandydacie i ten system nie jest przypadkowy, albowiem chodzi o to, że
        doświadczeni sędziowie mają prawo ocenić kandadata na sędziego. To, że Socha
        podważa opinie na swój temat, jest wyrazem jego nieskromności, lekko mówiąc.
    • Gość: kicia Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 10:14
      Dlaczego nie poruszono sprawy doburu kadr przez Meringa, który obsadzał
      przewodniczących wydziału według klucza im wiecej postepowań dyscyplinarnych na
      kącie takiej osoby tym bedzie przewodniczacy bardziej spolegliwy.
    • Gość: lex Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 10:41
      Przecierz Mering promował na wiceprezesa Sądu Rejonowego w Gdańsku osobę karaną
      dyscyplinarnie.
    • Gość: inny prawnik Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: 217.153.241.* 21.03.05, 11:47
      a ja się od dawna dziwię jednej rzeczy:
      znając nieco stosunki panujące w sądzie rejonowym za prezesury meringa zawsze
      uważałem że ten facet wykazał jakiś taki absurdalny brak instynktu
      samozachowawczego. akurat wszyscy wiedzą, że socha nie jest jedynym człowiekiem
      który może o sobie powiedzieć że został jakoś tam przez niego skrzywdzony.
      przecież to oczywiste że jak kogoś kopnie się w tyłek to on zawsze może oddać,
      a jak kopnie się 10 czy 20 ludzi to wiadomo że ktoś będzie chciał się zemścić.
      przeciez to była tylko kwestia czasu. mering pewnie uważał się za abolutnie
      nietykalnego, a pozornie jest inteligentnym człowiekiem.
    • Gość: next1 Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:32
      Proszę Państwa to jest szaleństwo. Prezes Sądu wprowadza w błąd kolegium sądu
      oraz zgromadzenie. To chyba nie jest w porządku. Jedno wystapienie Prezesa
      Sądu, który przywołuje wątpliwie prawnie negatywne opinie o człowieku
      przekreslają jego los zawodowy. Gdzie zasady etyki sedziowskiej Panie Mering.
    • Gość: kanibal Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:38
      Ciekawe dlaczego milczą inni, to chyba nie był jedyny asesor w ten sposób
      załatwiony.
    • Gość: karina Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 13:43
      A może najwyższa pora rozwalić ten nie wydolny układ jaki panuje w Sądzie
      Rejonowym i Okregowym. Pytanie zasadnicze kot zrobił z Meringa Prezesa gdzie są
      jego mocodawcy a może w Sadzie Apelacyjnym.
    • Gość: prawnik jedna osoba - wiele postów IP: *.gdynia.mm.pl 21.03.05, 14:32
      Ciekawe, że piszący tu użytkownicy: KICIA, LEX, NEXT1, KANIBAL, KARINA

      - to jedna i ta sama osoba.

      Tak się urabia opinię, kolego?
      • Gość: nikt typowa manipulacja GW IP: *.utp.pl 21.03.05, 14:46
        Nie jestem związany z trójmiejskim środowiskiem prawniczym, za to chyba nieźle
        znam klimaty panujące w tamtejszym (i nie tylko) oddziale GW. Z
        dziennikarskiego punktu widzenia, jest to tekst jednostronny, oparty na racjach
        skrzywdzonego rzekomo asesora. Tymczasem cały ten niby0wątek prawniczy służy
        jedynie za opakowanie jednej istotnej informacji: oto w gdańskim sądzie
        dochodzi do korupcji - wpływowi adwokaci wpływowych biznesmenów utrącają
        szlachetnego Eliota Nessa, który walczy z gangsterami ze Stella Maris. Sugestia
        jest czytelna, choć tak zawoalowana, by zaatakowani (zarówno adwokaci, jak i
        ich klienci) nie mogli się otrzepać z błotka.
        Metoda stara jak świat, mało wyrafinowana, ale przez Gw chętnie stosowana.
        • Gość: inny prawnik Re: typowa manipulacja GW IP: 217.153.241.* 21.03.05, 15:33
          w sumie się z tobą zgadzam, ale zwróc obiektywnie uwagę, że tekst w
          rzeczpospolitej był jeszcze bardziej tendencyjny i jenostronny. tam szczególnie
          rozbawiła mnie wyraźnie sugerowana teza, że powodem odsunięcia sochy jest to,
          że nie pochodzi on z rodziny prawniczej. ja tez nie pochodze z rodziny
          prawniczej a jakoś daję sobie radę. nie popadajmy w paranoję.
          • Gość: nikt Re: typowa manipulacja GW IP: *.utp.pl 21.03.05, 15:51
            Gość portalu: inny prawnik napisał(a):

            > w sumie się z tobą zgadzam, ale zwróc obiektywnie uwagę, że tekst w
            > rzeczpospolitej był jeszcze bardziej tendencyjny i jenostronny. tam
            szczególnie
            >
            > rozbawiła mnie wyraźnie sugerowana teza, że powodem odsunięcia sochy jest to,
            > że nie pochodzi on z rodziny prawniczej. ja tez nie pochodze z rodziny
            > prawniczej a jakoś daję sobie radę. nie popadajmy w paranoję.



            To prawda. Są momenty,kiedy GW i Rzepa zapominają o rywalizacji i wykazują
            daleko idącą zbieżność, zarówno w celach ataku, jak i w metodach. Nie chciałbym
            wyciągac zbyt daleko idących wniosków, ale taka zbieżność wystąpiła już przy
            publikacjach o tzw. mafii paliwowej red.Marszałek(Rzepa) i red. Zadworny (GW(.
            Oczywiście, mogł to być tylko przypadek;-)
        • Gość: f Re: typowa manipulacja GW IP: 217.153.221.* 25.03.05, 08:33
          czyżby
    • Gość: czytelnik dwie racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 06:59
      Z jednej strony - o ile sędzia Socha był kontrowersyjny - prawem przełożonych
      jest odmowa zatrudnienia. Mehring zrobił dobrze. Jeśli jednak musiał trochę
      nakłamać - zrobił źle. Czy nie mógł - po prostu - nie tłumacząć się - wnieść
      veto? Może trzeba zmienić przepisy?
    • Gość: slzzz Re: Konfliktu w gdańskim sądzie pod lupą prokurat IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 14:40
      a kto wie co łaczy M z Kurią?? Ktos moze zna braciszka p.L.M - Wiesia M.??
      Szczegolnie z okresu jego pobytu w Sierakowicach:D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka