kasia_57 Re: Piaski 09.09.02, 09:09 Jestem ciekawa jak Ci tam było, bo kalosze to raczej Ci się chyba nie przydały:) Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 12.09.02, 16:44 Tak to jest,jak się ma dostęp do sieci tylko z pewnych miejsc, a nie z domu. Kalosze oczywiście się nie przydały(córce,bo ja i tak nie wziąłem)- i bardzo dobrze! Natomiast bułki miały nadspodziewanie dużo amatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezalogowanaKasia Re: Piaski IP: 213.77.19.* 12.09.02, 21:34 Amatorzy to jak przypuszczam świńskie ryje cieszące się i kwiczące na widok bułek! Jak Ci tam było! Napisz coś jak rany, bo umrę z ciekawości! :) Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 13.09.02, 22:20 Było świetnie, a ci amatorzy bułek ( a także innego rodzaju pieczywa, jabłek i żołędzi) to istotnie bardzo sympatyczne ryje i ryjki-jako że młodzież dzicza była reprezentowana w ilości imponującej.Mam dokumentację fotograficzną, którą mógłbym Ci przesłał na Twoje gazetkowe konto.Chętnie opiszę też nasze przeżycia z dzikami. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Piaski 13.09.02, 08:10 Jesteś tam??? Wiem, pewnie wpadłąś w wir pracy i nie masz czasu pisać - ale ja tu już z ciekawości konam. Jak mieszkałaś i gdzie, gdzie i co jadłaś? :) Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 13.09.02, 22:31 Jestem dopiero teraz.Cóż-taka praca. A mieszkaliśmy w ładnym domku zaraz za kościołem, jedliśmy u mamy gospodarza parę domków dalej-bardzo dobre, domowe obiadki, w trzech rozmiarach-dziecinnym, normalnym i dużym.Odwiedzaliśmy też bar STOP-za KRABEM, w stronę wydm. Rybki były bardzo smaczne. Było tak jak napisałaś. Przede wszystkim cicho i spokojnie.Może za rok znowu tam pojedziemy.Chętnie jeszcze coś napiszę, zwłaszcza o tych chrumkających i kwiczących. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Piaski 13.09.02, 22:34 Napisz, napisz, bo ciekawa jestem bardzo. Nie byłam teraz w Piaskach i żałuję bardzo, botam jakoś tak mimowolnie ładuje się "akumulatory" na cały rok. Te chrumkające może taką atmosferę tworzą, a może po prostu tam właśnie tak jest, że spada z człowieka cały pośpiech i cywilizacja... Napisz o bezczelnych i radosnych ryjach! :) Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 13.09.02, 23:42 Zanim napiszę o dzikach, wspomnę o czymś co bardzo mi się w Piaskach podobało,a z czym wcześniej się nie zetknąłem. Otóż gości było sporo, a mimo to panowała cisza i spokój.Wszedzie na podwórkach stało dużo samochodów, ale one tylko stały.Bardzo rozsądnie nikt nimi nie jeździł.Wszyscy przemieszczali się na własnych nogach, a mechaniczne środki transportu stały-nie truły i nie zakłócały ciszy.Tym między innymi różniły się Piaski od innych znanych mi miejsc.Czy mogę spróbować wysłać fotki? Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 13.09.02, 23:57 Z pierwszym dzikiem było tak.Siedzieliśmy o zmroku córka i ja na podwórku, gdy wpadła na nas sąsiadka z wiadomością,że wyszła na nią z lasu mama dzik z małymi.Zebraliśmy sie więc i pomknęliśmy na miejsce zdarzenia.Nic nie zobaczyliśmy, a doswiadczenia kolejnych dni wskazują, że szukaliśmy nie tam, a może nie tak jak trzeba.Wracaliśmy więc nieco zawiedzeni do domu, a przed płotem-patrzymy-spaceruje sobie sporych rozmiarów dzik.Pokręcił się i nie spiesząc wszedł w las.Ale to był dopiero bardzo bardzo bardzo skromny poczatek. Ciąg dalszy nastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 14.09.02, 00:18 Następnego wieczora wyszliśmy na drogę przygotowani czyli już z prowiantem.Od strony kościoła, przez drogę przechodziły nieśpiesznie dwa dziki.Młodzieńcy sądząc z rozmiarów.Oczywiście zjedli wszystko co mieliśmy.Kiedy jeden przechodził prede mną, delikatnie dotknąłem grzbietu.Sierść była ostra i twarda. Potem jakiś piesek z ujadaniem rzucił się do dzików, a one umknęły w las. W kolejne wieczory liczba dzików znacznie się zwiększyła.Chodziliśmy już w inne miejsce. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Piaski 14.09.02, 13:03 Czekam na dokumentację fotograficzną! I na resztę sprawozdania! Te ryje radosne i żebrzące to chyba główny powód dla którego tak te Piaski lubię. A jeszcze jest jeden "element" oryginalny: przed kościołem, przed rozwidleniem, stoi sklep i knajpka (podobno w tym roku mocno rozbudowana, tzw. stodoła). I tam obok, jest dom. Z takimi jakimiś figurkami, itp bzdurkami . W domu mieka kobieta i pies. Pies - kundel strasznie skundlony, acz o sympatycznej mordzie (kobieta nieco mniej) - pies przeskakuje przez płot i daje w "długą", ale jak wraca do domu, to stoi przed bramką i płacze, żeby go wpuścić. Kobieta ileśtam razy leci do bramki o otwiera. Po kt orymś razie, bo sytuacje powtarza się praęnaście razy dziennie - dostaje ataku furii. Pies spokojnie tego wysłuchuje - siedząc po zewnętrznej stronie płotu, w końcu bierze rozbieg i wskakuje do ogrodu. Po to, żeby po krótkim pobycie w nim, znowu - dać drapaka przez płot... Dziki na niego nie reagują. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 14.09.02, 22:02 Domek zauważyłem, bo tez trudno go nie zauważyć,a właściwie tych wszystkich ozdób w ogródku.Natomiast w opisany sposób zachowującego się psa nie widziałem. Z bardziej wpadających w oko czworonogów był jeden duży czarny i dość kudłaty,którego regularnie spotykaliśmy na plaży lub w drodze na nią.Chodził sam, kąpał się i bawił z chyba miejscową młodzieżą grającą w siatkówkę. Natomiast koło KRABA kręciły się dwa wyrośnięte mieszańce, tak do siebie podobne, że wyglądały na rodzeństwo.Kiedyś do dzika, który wyszedł z lasu koło baru STOP podbiegł z ujadaniem mały kundelek. Dzik tylko się groźnie nadstawił i czekał.Ale kiedy nadbiegły ze szczekaniem dwa wspomniane pieski-szybko uciekł do lasu. Odpowiedz Link Zgłoś
koszysta Re: Piaski 15.09.02, 00:25 Następnego dnia poszliśmy na spacer do granicy.W kierunku wschodnim lasem, z powrotem plażą, oglądając zachód słońca( prawdę mówiąc niezbyt udany).Potem drogą przez las koło szkoły ekologicznej do drogi głównej. Było już ciemno. Koło drogi, na piasku leżało coś średniej wielkości, białe i poplamione.Obok drugie takie samo coś. Kiedy do nas podeszło, okazało się,że to dwa małe dziki,a z nimi jeszcze szóstka może już nie maluchów ale takich dzikowych dzieci w wieku przedszkolnym.Apetyt zwierzątkom dopisywał, a mama przyglądała się z tyłu czujnie i też pojadała.Od tego wieczora regularnie odwiedzaliśmy znane nam miejsce i dokarmialiśmy towarzystwo.Zawsze była ta sama rodzina, a raz lub dwa razy dołączyły jeszcze dwie mamy z małymi.Pojawiały sie też duże, ciemne samce-istotnie dość dzikie ale im też smakowało nasze jedzonko.Małe robiły straszny, niesamowity wprost rwetes, kiedy wołały jeść. Dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_57 Re: Piaski 15.09.02, 20:18 Chyba Ci jednak zazdroszczę. Zazdroszczę tego, że masz teraz na długie tygodnie wspomnienia tych ryjków, tego rwetesu, Piasków. Teraz, kiedy zepsuła się pogoda i naprawdę wygląda to jak głęboka jesień, to takie wspomnienia dają ciepło i słoneczko w duszy. Pisałam Ci, że ten rozesmiany ryjek został jako tapeta w komputerze? Weselej od razu się zrobiło. Wiem, dziki są w Sopocie, w Gdyni nawet, ale to nie to samo, co Piaski. Czy siedzieliście w Piaskach cały czas? Właśnie, jak długo tam byliście? Czy może szwendaliście się po drugiej stronie Zalewu? :) Odpowiedz Link Zgłoś