08.09.02, 22:03
Jesteś tam Kasiu?
Obserwuj wątek
    • kasia_57 Re: Piaski 09.09.02, 09:07
      Jestem, jestem!
      :))
      • kasia_57 Re: Piaski 09.09.02, 09:09
        Jestem ciekawa jak Ci tam było, bo kalosze to raczej Ci się chyba nie przydały:)
        • koszysta Re: Piaski 12.09.02, 16:44
          Tak to jest,jak się ma dostęp do sieci tylko z pewnych miejsc, a nie z domu.
          Kalosze oczywiście się nie przydały(córce,bo ja i tak nie wziąłem)- i bardzo
          dobrze! Natomiast bułki miały nadspodziewanie dużo amatorów.
          • Gość: niezalogowanaKasia Re: Piaski IP: 213.77.19.* 12.09.02, 21:34
            Amatorzy to jak przypuszczam świńskie ryje cieszące się i kwiczące na widok
            bułek! Jak Ci tam było! Napisz coś jak rany, bo umrę z ciekawości!
            :)
            • koszysta Re: Piaski 13.09.02, 22:20
              Było świetnie, a ci amatorzy bułek ( a także innego rodzaju pieczywa, jabłek i
              żołędzi) to istotnie bardzo sympatyczne ryje i ryjki-jako że młodzież dzicza
              była reprezentowana w ilości imponującej.Mam dokumentację fotograficzną, którą
              mógłbym Ci przesłał na Twoje gazetkowe konto.Chętnie opiszę też nasze przeżycia
              z dzikami.
    • kasia_57 Re: Piaski 13.09.02, 08:10
      Jesteś tam???
      Wiem, pewnie wpadłąś w wir pracy i nie masz czasu pisać - ale ja tu już z
      ciekawości konam. Jak mieszkałaś i gdzie, gdzie i co jadłaś?
      :)
      • koszysta Re: Piaski 13.09.02, 22:31
        Jestem dopiero teraz.Cóż-taka praca.
        A mieszkaliśmy w ładnym domku zaraz za kościołem, jedliśmy u mamy gospodarza
        parę domków dalej-bardzo dobre, domowe obiadki, w trzech rozmiarach-dziecinnym,
        normalnym i dużym.Odwiedzaliśmy też bar STOP-za KRABEM, w stronę wydm. Rybki
        były bardzo smaczne.
        Było tak jak napisałaś. Przede wszystkim cicho i spokojnie.Może za rok znowu
        tam pojedziemy.Chętnie jeszcze coś napiszę, zwłaszcza o tych chrumkających i
        kwiczących.
        • kasia_57 Re: Piaski 13.09.02, 22:34
          Napisz, napisz, bo ciekawa jestem bardzo. Nie byłam teraz w Piaskach i żałuję
          bardzo, botam jakoś tak mimowolnie ładuje się "akumulatory" na cały rok.
          Te chrumkające może taką atmosferę tworzą, a może po prostu tam właśnie tak
          jest, że spada z człowieka cały pośpiech i cywilizacja...
          Napisz o bezczelnych i radosnych ryjach!
          :)
          • koszysta Re: Piaski 13.09.02, 23:42
            Zanim napiszę o dzikach, wspomnę o czymś co bardzo mi się w Piaskach podobało,a
            z czym wcześniej się nie zetknąłem. Otóż gości było sporo, a mimo to panowała
            cisza i spokój.Wszedzie na podwórkach stało dużo samochodów, ale one tylko
            stały.Bardzo rozsądnie nikt nimi nie jeździł.Wszyscy przemieszczali się na
            własnych nogach, a mechaniczne środki transportu stały-nie truły i nie
            zakłócały ciszy.Tym między innymi różniły się Piaski od innych znanych mi
            miejsc.Czy mogę spróbować wysłać fotki?
          • koszysta Re: Piaski 13.09.02, 23:57
            Z pierwszym dzikiem było tak.Siedzieliśmy o zmroku córka i ja na podwórku, gdy
            wpadła na nas sąsiadka z wiadomością,że wyszła na nią z lasu mama dzik z
            małymi.Zebraliśmy sie więc i pomknęliśmy na miejsce zdarzenia.Nic nie
            zobaczyliśmy, a doswiadczenia kolejnych dni wskazują, że szukaliśmy nie tam, a
            może nie tak jak trzeba.Wracaliśmy więc nieco zawiedzeni do domu, a przed
            płotem-patrzymy-spaceruje sobie sporych rozmiarów dzik.Pokręcił się i nie
            spiesząc wszedł w las.Ale to był dopiero bardzo bardzo bardzo skromny poczatek.
            Ciąg dalszy nastąpi.
          • koszysta Re: Piaski 14.09.02, 00:18
            Następnego wieczora wyszliśmy na drogę przygotowani czyli już z prowiantem.Od
            strony kościoła, przez drogę przechodziły nieśpiesznie dwa dziki.Młodzieńcy
            sądząc z rozmiarów.Oczywiście zjedli wszystko co mieliśmy.Kiedy jeden
            przechodził prede mną, delikatnie dotknąłem grzbietu.Sierść była ostra i twarda.
            Potem jakiś piesek z ujadaniem rzucił się do dzików, a one umknęły w las.
            W kolejne wieczory liczba dzików znacznie się zwiększyła.Chodziliśmy już w inne
            miejsce.
            Dobranoc.
            • kasia_57 Re: Piaski 14.09.02, 13:03
              Czekam na dokumentację fotograficzną! I na resztę sprawozdania!
              Te ryje radosne i żebrzące to chyba główny powód dla którego tak te Piaski
              lubię.
              A jeszcze jest jeden "element" oryginalny: przed kościołem, przed rozwidleniem,
              stoi sklep i knajpka (podobno w tym roku mocno rozbudowana, tzw. stodoła). I
              tam obok, jest dom. Z takimi jakimiś figurkami, itp bzdurkami . W domu mieka
              kobieta i pies. Pies - kundel strasznie skundlony, acz o sympatycznej mordzie
              (kobieta nieco mniej) - pies przeskakuje przez płot i daje w "długą", ale jak
              wraca do domu, to stoi przed bramką i płacze, żeby go wpuścić. Kobieta ileśtam
              razy leci do bramki o otwiera. Po kt orymś razie, bo sytuacje powtarza się
              praęnaście razy dziennie - dostaje ataku furii. Pies spokojnie tego wysłuchuje -
              siedząc po zewnętrznej stronie płotu, w końcu bierze rozbieg i wskakuje do
              ogrodu. Po to, żeby po krótkim pobycie w nim, znowu - dać drapaka przez płot...
              Dziki na niego nie reagują.

              :))
              • koszysta Re: Piaski 14.09.02, 22:02
                Domek zauważyłem, bo tez trudno go nie zauważyć,a właściwie tych wszystkich
                ozdób w ogródku.Natomiast w opisany sposób zachowującego się psa nie widziałem.
                Z bardziej wpadających w oko czworonogów był jeden duży czarny i dość
                kudłaty,którego regularnie spotykaliśmy na plaży lub w drodze na nią.Chodził
                sam, kąpał się i bawił z chyba miejscową młodzieżą grającą w siatkówkę.
                Natomiast koło KRABA kręciły się dwa wyrośnięte mieszańce, tak do siebie
                podobne, że wyglądały na rodzeństwo.Kiedyś do dzika, który wyszedł z lasu koło
                baru STOP podbiegł z ujadaniem mały kundelek. Dzik tylko się groźnie nadstawił
                i czekał.Ale kiedy nadbiegły ze szczekaniem dwa wspomniane pieski-szybko
                uciekł do lasu.
              • koszysta Re: Piaski 15.09.02, 00:25
                Następnego dnia poszliśmy na spacer do granicy.W kierunku wschodnim lasem, z
                powrotem plażą, oglądając zachód słońca( prawdę mówiąc niezbyt udany).Potem
                drogą przez las koło szkoły ekologicznej do drogi głównej. Było już ciemno.
                Koło drogi, na piasku leżało coś średniej wielkości, białe i poplamione.Obok
                drugie takie samo coś. Kiedy do nas podeszło, okazało się,że to dwa małe
                dziki,a z nimi jeszcze szóstka może już nie maluchów ale takich dzikowych
                dzieci w wieku przedszkolnym.Apetyt zwierzątkom dopisywał, a mama przyglądała
                się z tyłu czujnie i też pojadała.Od tego wieczora regularnie odwiedzaliśmy
                znane nam miejsce i dokarmialiśmy towarzystwo.Zawsze była ta sama rodzina, a
                raz lub dwa razy dołączyły jeszcze dwie mamy z małymi.Pojawiały sie też duże,
                ciemne samce-istotnie dość dzikie ale im też smakowało nasze jedzonko.Małe
                robiły straszny, niesamowity wprost rwetes, kiedy wołały jeść.
                Dobranoc...
                • kasia_57 Re: Piaski 15.09.02, 20:18
                  Chyba Ci jednak zazdroszczę. Zazdroszczę tego, że masz teraz na długie tygodnie
                  wspomnienia tych ryjków, tego rwetesu, Piasków.
                  Teraz, kiedy zepsuła się pogoda i naprawdę wygląda to jak głęboka jesień, to
                  takie wspomnienia dają ciepło i słoneczko w duszy.
                  Pisałam Ci, że ten rozesmiany ryjek został jako tapeta w komputerze? Weselej od
                  razu się zrobiło.
                  Wiem, dziki są w Sopocie, w Gdyni nawet, ale to nie to samo, co Piaski. Czy
                  siedzieliście w Piaskach cały czas? Właśnie, jak długo tam byliście? Czy może
                  szwendaliście się po drugiej stronie Zalewu?
                  :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka