Dodaj do ulubionych

Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie

IP: *.chello.pl 13.08.06, 23:12
Brunon Zwarra miał arcję piszac o Guntherze grassie.Tylko kto chciał Go
słuchac.
zafascynowi bzdurnym,zakłamanym i fałszywym pisarzem-bilismy mu
hołdy,nadawalismy tytuł "honorowego gdanszczanina'.Tylko,ze jak sie czytało
te kłamliwe , wykatkowo wredne opisy polskich pocztowców w "Blaszanym
bębenku":-to sie niedobrze robiło.
Ale kto był smiał zaprostestowac???
Przeciwko Grassowi??
Nobliscie???
Niewazne,ze szkalował Polske,Polaków.
Toz to obraza ,zeby cokolwiek złego powiedziec o "cudownym pisarzu".
A okazał sie zbrodniarzem z Waffen SS.
I wszelkie tłumczenia,wyjasniania,bagatelizowania tego-tylko pogarszają całą
historię.
Był,jest i pozostanie .....kim??
Nietrudno sobie dopowiedziec-członkiem Waffen SS
,który przeciez nie oddał zadnego strzału.
Nooooo- napewno był na wywczasach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hanysek Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: 5.6.2R1D* / 217.67.37.* 14.08.06, 15:15
      Zbrodniarzem sie nie okazal, przez to ze nalezal do Waffen-SS...
      Niemniej jako czlowiek (nie jako pisarz - nalezy bowiem rozgraniczac...) jest
      Grass dla mnie po prostu - sorry za wyrazenie - zwykla szmata!!!
      • Gość: danziger bowka Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 15.08.06, 20:45
        Bo Zwarra to prawdziwy granszczanin,który pisał prawdę.A jego ksiązki czyta sie
        z najwieksza przyjemnością
        • Gość: bibliofil Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 01.09.06, 21:59
          Wspaniałe sa opisy Gdańska, nauki autora w Gimnazjum ,przezyc z lat wojny
          we "Wspomnieniach gdanskiego bówki", czy w pozycji "Gdanszczanie"
          Fantastyczna lektura-polecam każdemu,któ kocha Gdańsk.
          Niejdnokrotnie bedzie wracał do tych ksiązek.
          I faktycznie autor potrafił wyłowić wszystkie perełki z wypowiedzi Grassa dot.
          Polaków mieszkających w Wolnym Miescie Gdansku.
          Moc zyczeń dla Pana Brunona Zwarry.
    • Gość: hulajnoga Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.ipt.aol.com 15.08.06, 22:25
      Grass podczas wojny byl dzieckiem dlatego byl ofiara wojny a
      zbrodniarzem.Kazdy kto twierdzi ze Grass byl 14 letnim zbrodniczym
      SS-manem jest poprostu cymbałem.
      • bolo69 Pacan? 15.08.06, 22:55
        w 1944 miał chyba lat 17 ?
        do naciśnięcia spustu nie trzeba mieć nawet pięciu lat.
        • Gość: Bezstronny nawet pieciolatek ? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 18.08.06, 15:24
          Jak sie wojna rozpoczela to pan Grass miel lat jedenescie,a jak sie
          zakonczyla lata dziecinne jeszcze sie nie zakonczyly,wiec jak ktos
          upiera sie przy tym zeby z dziecka zrobyc zbrodniarza to moim i nie
          tylko moim zdaniem czlowiek o takich pogladach to socjopata i tyle.
          • Gość: gdanszczanin Re: nawet pieciolatek ? IP: *.chello.pl 18.08.06, 23:17
            Jak sie wojna skonczyła-to G.Grass miał drogi przedmówco lat az osiemnascie .
            Nieudolnie bronisz tego "bohatera" , który oby jak najszybciej zniknął z
            Naszego miasta.
            • Gość: bezstronny Re: nawet pieciolatek ? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 19.08.06, 16:55
              No,no,az osiemnascie,kto by to pomyslal,ze to dziecko wojny dozyje
              do tak sedziwego wieku?
              Pozatym pan Grass urodzil sie w tym miescie i to jest tak samo jego miasto tez
              i juz.
              A jak komuchy chca zmienic tytul honorowy na powszedni to niech sobie
              zmieniaja,to i tak i tak niczego nie zmieni,oktutne czasy Gdanska pozostana
              niezmiennie okrutnymi.
    • Gość: czytelnik Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 17.08.06, 22:32
      Pozdrowienia dla Pana Brunona Zwarry.Długich lat życia.
    • nikt_inny Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie 18.08.06, 00:29
      Wszak jego honornymi obywatelami były (są) takie sławy jak
      Albert Forster, Adolf Hitler, Hermann Göring,
      Grass jeszcze ma z tego tytułu ulgę w przejazdach komunikacji miejskiej:
      www.ztm.gda.pl/ferry
      więc nie mam pojęcia dlaczego dla tych paru groszy zależy mu na zachowaniu tego
      obywatelstwa, po to aby za darmo jeździć, chyba jednak ze względu na tak
      doborowe towarzystwo.
    • Gość: Oskar M. Wałęsa: albo ja, albo Grass! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 18.08.06, 08:51
      Wałęsa o honorowym obywatelstwie Gdańska: Albo ja, albo Grass

      Lech Wałęsa w rozmowie z TVN24 powiedział: "ja zrezygnuję z obywatelstwa, bo
      nie będę mógł być obywatelem z Grassem. Ja bym na jego miejscu zrezygnował".

      Biedny Lechu, juz nie wie, co zrobić, aby zaistnieć.
      A niech się zrzeka - ludzie, nie tylko z Gdańska, i tak wolą Grassa!
    • Gość: Klem Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 13:33
      O ile mi wiadomo nie kazdego pryjmowano do SS trzeba bylo byc typem "vczystym
      rasowo i te pe". Do SS nie bylo zaciagu bo to byla formacja policyjno partyjna a
      nie wojsko.
      Do pana Grasssa niue mam wiecej pytan. I tak ma szczescie ze sie nie znalazl w
      amerykanskiej czy sowieckiej niewoli bo Grassa jakiego znamy by nie bylo.
      Konwencja Genewska chronila tylko wojsko,ss jako formacja uznana za bandycka po
      wojnie ,byla formacja policyjno - partyjna, czyli banda wyjeta spod prawa, ktora
      nie pog OKH Wehrmacht podlegala , a pod SS fuhrera Himmlera...
      Nic dodac nic ujac. Zabrac mu obywatelstwo i milczec o nim - inna postawa nie ma
      sensu - historia bowiem sie z jego kompanami z ss jednoznacznie rozprawila.Nic
      dodac nic ujac.
      Klem
      PS. Swoja droga czy herr Grass przypadkiem ujawnil rewelacje swojej przeszlosci
      na kanwie otwarcia wystawy pani Steinbach w Berlinie? Zbieg okolicznosci? NIech
      kazdy sam sobie na to odpowie...
      • pistulka2 Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie 19.08.06, 11:25
        Niewiedza jest zawsze podstawa glupoty.
        Grass sluzyl w Waffen-SS, byly to jednostki frontowe a nie zadne policyjno-
        partyjne. Przyjmowano do nich w 1944 kazdego kto chcial albo i nie.
        Byl zolnierzem jak kazdy inny i walczyl w obronie swojej ojczyzny.

        Gość portalu: Klem napisał(a):
        >Swoja droga czy herr Grass przypadkiem ujawnil rewelacje swojej przeszlosci
        >na kanwie otwarcia wystawy pani Steinbach w Berlinie? Zbieg okolicznosci?
        >NIech kazdy sam sobie na to odpowie...

        Czyzby wystawa Pani Steinbach przeszkadzala? No coz Gdanszczanie spojrzcie w
        wasza przeszlosc ilu z was moze spojrzec na wiecej niz 60lat historii?
        • Gość: translatori Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.pl / *.pronets.pl 22.08.06, 14:27
          Zloty ziomkostwa pod nazwą "Tag der Heimat" - należy tłumaczyć "Zjazd Stron
          Ojczystych", ewentualnie "Zjazd Bliższej Ojczyzny" (a nie; Zjazd Ojczyzny, jak
          to się jakiemuś dziennikarzowi przytrafiło).

          Niem. ojczyzna = Vaterland, das
          Bliższa ojczyzna = Heimat, die.

          TO ZASADNICZA RÓŻNICA i nie wolno jej zacierać bo to prowadzi do nieporozumień.
      • Gość: szabelka Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.adsl.hansenet.de 19.08.06, 15:42
        Gość portalu: Klem napisał(a):

        > PS. Swoja droga czy herr Grass przypadkiem ujawnil rewelacje swojej przeszlosci
        > na kanwie otwarcia wystawy pani Steinbach w Berlinie? Zbieg okolicznosci? NIech
        > kazdy sam sobie na to odpowie...

        Nie sadze by Grass mial i chcialby miec cokolwiek do czynienia z szumowinami od
        utlenionego straszydla a la steinbach. Grass rozczarowal takze mnie ale mimo
        wszystko nie wierze by chcial miec cokolwiek do czynienia z tym zidiocialym
        zlomem z pod znaku BdV. Grass wielokrotnie zgarnial "dzialaczy" i sam zwiazek
        tzw. wypedzonych na smietnik historii. A poza tym to Grass zawsze juz "stal" na
        lewo od SPD a ta nic nie znaczaca utleniona kukla (urodzona w polskiej
        okupowanej Rumi) bardzo na prawo od CDU. Nie wierze w cuda ... Grass nie mial i
        nie bedzie z nimi mial nic wspolnego ... obojetnie ile tygodni sluzyl w
        zbrodniczej waffen ss i obojetnie czy byl tam na ochotnika czy nie ...


        A co do utlenionej funkcjonariuszki (corki zolnierza wojsk okupacyjnych i
        naplywowej sekretarki administracji niemieckiej) ... to na prawde smiech na sali
        ... przewodniczaca zwiazku tzw. wypedzonych.

        Czas najwyzszy by wypedzic ich na smietnik historii. Nie pisac, nie wspominac,
        skazac na zapomnienie, odwrocic zimne plecy lub calkiem wulgarnie olac.



        A gdyby tak zwiazek tzw. wypedzonych zebral takie same fundusze jeszcze raz jak
        na ta pseudo-wystawe sluzaca wybieleniu narodu sprawcow ... i przekazal tym
        razem narodowi ofiar ... tzn. polskim ofiarom niemieckiego narosowego socjalizmu
        ...? O wtedy mozna by napisac ... zatlila sie iskierka czlowieczenstwa ... ale
        jak juz pisalem wyzej w cuda nie wierze.


        Szabelka


        I jeszcze w sprawie Pana Zwarry ... przeczytam raz jeszcze wszystko to co
        napisal ... chcialbym miec rownowage w pamieci pomiedzy nim a Grassem ... jako
        ze Grass do tej pory dominowal ... wielki szacunek dla Pana, panie Zwarra.
      • Gość: trooper Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.sm-rozstaje.pl 19.08.06, 21:16
        Służył we frontowym Waffen-SS, a nie w policyjno-partyjnym Allgemeine-SS... To
        tak dla ścisłości.
      • maruda.r Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie 23.08.06, 03:08
        Gość portalu: Klem napisał(a):

        > O ile mi wiadomo nie kazdego pryjmowano do SS trzeba bylo byc typem "vczystym
        > rasowo i te pe".

        ******************************

        Jak zatem wyjaśnisz istnienie bośniackich, ukraińskich, duńskich, łotewskich czy
        holenderskich oddziałów Waffen-SS?

    • bolo69 GraSS - autorytet moralny 19.08.06, 11:33
      jeśli ktoś chce być autorytetem, noblistą, honorowym mieszkańcem to musi mówić
      prawdę. Nie może niczego ukrywać. Grass powinien powiedzieć publicznie o swojej
      przeszłości zwłaszcza jeśli wiedział że jest ona dla Polaków tak ważna.
      Uważam że to co zrobił (zataił i nie przeprosił) jest wystarczające by odebrać
      mu tytuł honorowego mieszkańca Gdańska.
      Pozdrawim
    • Gość: trooper A gdzie miał służyć? W Armii Krajowej? IP: *.sm-rozstaje.pl 19.08.06, 21:19
      A gdzie miał, do ciężkiej nędzy, służyć? W AK? Czy może w WiN-ie? A może w NSZ?

      Jest Niemcem więc służył w W-SS. Zresztą, gdyby się okazało, że służył w
      Wehrmachcie, a nie był tylko Flakhelferem jak pewien papa, to też byłoby źle, bo
      w naszym piekiełku słowo Wehrmacht również działa drażniąco na "patriotów".
      • Gość: bezstronny Re: A gdzie miał służyć? W Armii Krajowej? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 19.08.06, 22:45
        Benedykt XVI był w Hitler Yungen i nikt o to nie ma pretensji,a do
        pisarza patrioty to cąłą kupą na czele nawet z posłem do sejmu i gdzie tu
        rozum albo logika,chyba poszły w las,czy co?
    • Gość: gdanszczanin Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 20.08.06, 22:38
      A kto organizował-gdzie,kiedy i w którym miejscu-te sondaże o Grassie i jego
      obywatelstwie???
      Grass powinien zrezygnowac z honorowego obywatelstwa Gdanska z jednego tylko
      powodu-bo skłamał.
      • Gość: bezstronny Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 21.08.06, 03:22
        Wydaje sie,ze Pan Grass nikomu nie przysiegal poza SS Wafen i z tego powodu
        nie jest na liscie wyborczej zobowiazujacej poniekad do mowienia
        prawdy ,oczywiscie z wlasnego wyboru i to tylko dla zrozumienia faktu
        rzeczywistosci okrucienstwa wojnny w pojeciu dziecinnej wyobrazni patrioty w
        ogolnym pojeciu tego slowa.,...
      • Gość: Pofur Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.softlab.gda.pl 21.08.06, 07:51
        A może, zanim będziemy zmuszać Grassa do rezygnacji z honorowego obywatelstwa,
        odbierzmy je najpierw Hitlerowi? Bo on sam pewnie też nie zrezygnuje...

        Gdybym był młodym Niemcem w czasie II Wojny Światowej, też bym pewnie walczył w
        Wehrmachcie bądź SS. Gdybym był Rosjaninem, mogłoby mnie rzucić nawet do NKWD.
        Ale jestem Polakiem i walczę o Polskę.

        Grass jest honorowym obywatelem miasta Gdańska, miasta, które było od dawien
        dawna miastem wolnym i niezależnym. Podporządkowywało się władzy polskiej, bo z
        Polską handlowało zbożem. Gdańszczanie przybierali najczęściej niemieckie
        nazwiska - ale nie identyfikowali się ani z Prusami, ani z żadnym z księstw
        niemieckich.

        Było kiedyś pięknym i bogatym miastem. A potem przyszliśmy my, którzy nawet nie
        potrafiliśmy go odbudować, ale chętnie zawłaszczyliśmy sobie jego historię...

        Pozdrawiam z Gdańska wszystkich Gdańszczan. Również tych z SS, NKWD, Mossadu,
        UB, SB czy innych CIA.
        • marmullo List z Opola 22.08.06, 22:30
          Lubię jego twórczość. Zwłaszcza Blaszany bębenek, w którym przybliżył mi Gdańsk,
          miasto w którym spędziłem dzieciństwo i jestem emocjonalnie z nim związany.
          Przybliżył mi Gdańsk, którego nie znałem. Chodziłem po
          Brzeżnie,Przeróbce,Ołowiance, Wrzeszczu, Nowym Porcie,Jelitkowie i Starym
          Mieście z jego książką, jak dziś ludzie chodzą z książką Dana Browna po Rzymie
          czy Londynie. Szukałem jego śladów, kiedy jeszcze nie było mody na Grassa, nie
          był otoczony kultem i miłością, a o Noblu sam chyba nawet nie śnił. Ludzi,
          którzy utracili dzieciństwo coś łączy, to coś powoduje, że łatwiej się
          rozumieją.Potem były inne jego książki, ale ta pierwsza była najważniejsza.
          I rozpoczął się kult Grassa, wielkiego przyjaciela Polski, Polaków, bo mimo iż
          wypędzony z Danzig, to był pogodzony z losem.Nie podejmował rewizji decyzji
          jałtańskich i poczdamskich. Zdawał sobie sprawę, że nie ma powrotu do
          przeszłości, najwyżej we wspomnieniach. I fajny był NIemiec, taki Steffen
          Moeller budujący mosty między narodami doświadczonymi przez niemiecki nazizm. Bo
          nie tylko myśmy honorowali go i doceniali, ale robili to również inni
          zafascynowani postawą Niemca wyrażaną w jego twórczości, a może nagrodą Nobla.
          Każdy z nas ma tajemnice, które skrywa, których ujawnić nie chce, albo których
          ujawnienie odkłada na póżniej, które uwierają.Czasami zabieramy je do grobu i
          nigdy nie wychodzą na jaw, a czasami wychodzą ujawnione po śmierci przez innych.
          Aż dziw bierze, że jego biografowie i znawcy twórczości, zwłaszcza polscy nie
          dokopali się do tych rewelacji z młodości rzucających cień na sylwetkę
          noblisty.Dziwię się, że niemieckie koła nieprzychylne pisarzowi nie wyciągnęły
          mu jego niechlubnej przeszłości.Dziwię się, że nie uczyniła tego STASI czy KGB
          uderzając propagandowo w erefenowskie państwo poprzez uderzenie w zacnego obywatela.
          Widać była to tajemnica znana tylko Grassowi, z którą być może zmagał się sam i
          nie musiał jej ujawniać, dalej się z nią zmagając.
          I za to go szanuję, że będąc u schyłku życia z osiemdziesiątka na karku miał
          odwagę przyznać się do czynów Grassa siedemnastolatka esesmanna. Jemu być może
          spadł ciężar z serca, a zagwozdkę mają teraz inni i niech się martwią co zrobić
          z tym gorącym niemieckim kartoflem.Tym bardziej go sznuję, że wśród nas żyją
          ludzie, którzy nie mają odwagi przyznać się sami, że byli tajnymi
          współpracownikami, czy agentami PRL-u. Niektórzy równie leciwi.Latwiej piętnować
          jest obcych, zwłaszcza Niemców, za różne zbrodnie i niegodziwości np. ustami
          Kurskiego o pozbawieniu pisarza honorów nadanych mu przez miasto Gdańsk.Czy taką
          samą miarę będziemy przykładać do swoich? Chyba nie, bo w odczuciu powszechnym
          niemiecki siedemnastolatek Grass w SS jest czymś zdecydowanie
          gorszym(untermensch) niż polski duchowny, pisarz, profesor w SB.

          Opole 14.08.2006
          • Gość: akowiec Re: List z Opola IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 23.08.06, 23:47
            Faktycznie Gdansk czasow mlodosci pana Grassa to zupelnie inny Gdansk,
            czesto w jednej kamienicy zamieszkiwaly rodziny polskie i niemieckie,
            wielu mieszkancow wladalo obydwoma jezykami,wielu sie przyjaznilo zanim
            wojna nie zrobila z sasiadow wrogow.Pan Grass mial szczescie ze uszedl z zyciem,
            bo jakby dostal sie w rece NKWD to trafilby na Sybir,jak UB to jako
            polskiego esesmana powiesiliby go na Kurkowej.Tak czy inaczej doszukujac sie
            jakielkolwiek winy w dziecku wojny jest moze legalne w prawie ktore praktykuje
            Kurski i s-ka,jednak poniewaz rozdrapywanie starych ran w polskiej kulturze
            jest niemoralne,wiec tak naprawde jaka filozofie reprezentuje posel Kurski?
            • maruda.r Re: List z Opola 24.08.06, 16:41
              Gość portalu: akowiec napisał(a):

              Tak czy inaczej doszukujac sie
              > jakielkolwiek winy w dziecku wojny jest moze legalne w prawie ktore praktykuje
              > Kurski i s-ka,jednak poniewaz rozdrapywanie starych ran w polskiej kulturze
              > jest niemoralne,wiec tak naprawde jaka filozofie reprezentuje posel Kurski?

              ***************************************

              Poseł Kurski reprezentuje filozfię marksistowsko-leninowską.

              Co do Grassa, to fakt wstąpienia do Waffen-SS nie zmienia wartości jego dzieł.
              Jeżeli mamy osądzać ludzi wyłącznie po błędach młodości, to zacznijmy od św.
              Pawła czy św. Franciszka z Asyżu.



              • Gość: gdanszczanin Re: List z Opola-odpowiadam ci marudo IP: *.chello.pl 24.08.06, 22:21
                Sw.paweł nie popełnił zadnych błędów w młodosci,a przynajmniej nic o nich nie
                wiadomo.Ewangelia mówi jedynie o Jego zachowaniu bezposrednio przed śmiercia
                Chrystusa.
                Znowu marudo chcesz błysnąc intelektem,swoją cieta riposta - a wszło jak zwykle
                malkotencie.
                Mam nadzieję ,że doczekam sie kiedys konstruktywnej , madrej i interesującej od
                ciebie wypowiedzi.
                A problem z Grassem nie polega - marudo / nie trafiłaś w sedno wypowiedzi / w
                błedzie młodości Grassa,a w ukrywaniu tego przez wiele lat i przymowaniu
                kaznodziesjko-moralizatorskiego tonu wobec otoczenia.
                Innymi słowy-Grass kłamał przez całe swoje zycie ,pouczajac przy tym
                innych ,zwłaszcza woich rodaków / o konieczności rozliczenia się z przeszłosci,
                i z historią własnego narodu.
                I wlasnie z uwagi na ukrywanie sojej przeszłości -budzi w tej chwili niesmak.
                I chyba maja rację wszyscy Ci,którzy twierdzą , że gdyby znana była Jego
                przeszłość -nie otrzymałby Nagrody Nobla.
                Nie odczuwam także dumy , że właśnie On - Pinokio - jest honorowym obywatelem
                Naszego Miasta.
                • Gość: pofur Re: List z Opola-odpowiadam ci marudo IP: *.softlab.gda.pl 27.08.06, 20:22
                  > Sw.paweł nie popełnił zadnych błędów w młodosci,a przynajmniej nic o nich nie
                  > wiadomo.Ewangelia mówi jedynie o Jego zachowaniu bezposrednio przed śmiercia
                  > Chrystusa.

                  Jeśli prześladowanie Chrześcijan i uczestnictwo w ukamieniowaniu św. Szczepana
                  nie jest dla Ciebie błędem młodości św. Pawła - to gratulacje.

                  > A problem z Grassem nie polega - marudo / nie trafiłaś w sedno wypowiedzi / w
                  > błedzie młodości Grassa,a w ukrywaniu tego przez wiele lat i przymowaniu
                  > kaznodziesjko-moralizatorskiego tonu wobec otoczenia.
                  > Innymi słowy-Grass kłamał przez całe swoje zycie ,pouczajac przy tym
                  > innych ,zwłaszcza woich rodaków / o konieczności rozliczenia się z
                  > przeszłosci, i z historią własnego narodu.

                  Uważam inaczej. Uw "moralizatorski" ton był w moim mniemaniu pokazaniem
                  kierunku, w jakim należy zmierzać. A mądrość Grassa wynika właśnie z tego, co
                  przeżył. I daleki jestem od stawiania go w jednym szeregu z np. Leonem Degrelle,
                  który też był w SS, choć był Flamandem, a do końca swego życia nawoływał do
                  walki z bolszewizmem.

                  I uważam, że gdyby wcześniej się przyznał, powinien szybciej dostać wszelkie
                  nagrody. Bo wyciągnął prawidłowe wnioski z lekcji życia. W przeciwieństwie do
                  wielu innych...

                  A że się nie przyznał? Gdańszczninie - czy Ty wszystko mówisz swoim bliskim? A
                  obcym? "W oku bliźniego swego drzazgę ujrzymy, a belki w swoim nie widzimy..."
              • Gość: ciekawy Re: List z Opola IP: *.ipt.aol.com 25.08.06, 16:35
                maruda.r napisał:

                Poseł Kurski reprezentuje filozfię marksistowsko-leninowską.


                ciekawy napisał:

                A czy wie o tym jego elektorat?
          • Gość: luki Re: List z Opola IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.08.06, 22:48
            brawo, mile nastawienie masz, naprawde podoba sie mi, tylko do jednego bym sie
            przyczepil: po co niemcy maja weszyc w historii swego rodaka? przeciez to
            typowo polska specjalnosc, my polacy lubimy kopac i szukac by sie komus do
            tylka dobrac, byleby tylko za daleko nie zaszedl, bo zazdrosc nas zzera jak
            komus lepiej idzie niz nam. Grass wyplul z siebie cos, faktycznie, jemu lzej, a
            zakompleksionemu narodowi ciezej i problem nowy: co z nim zrobic haha, smiech,
            wszyscy sie obrazaja, nawet kartofel kaczynski, no wybaczcie, ale jakby bush
            mial tak reagowac na bzdety co o nim w gazetach ziomkowych pisza, musialby sie
            obrazac codziennie. wiec zabierzcie mu ten tytul, jesli wam ulzy wewnetrznie,
            na pewno bedzie wam wszystkim sniadanie lepiej smakowalo haha, pozdro,
            gdanszczanin
    • Gość: ef Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.08.06, 04:05
      Gość portalu: gdabszczanin napisał(a):

      > bilismy mu
      > hołdy,nadawalismy tytuł "honorowego gdanszczanina'.

      Wybacz ale ten bzdurny tytul jest nic nie wart. Grass pisal o innym miescie niz
      dzisiejszy Gdansk. Jest smieszne aby tak wielki pisarz musial sie tlumaczyc
      przed jakas polska prowincja...

      • Gość: gdanszczanin Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 25.08.06, 19:04
        Moze dla Ciebie ten tytuł / honorowego gdanszczanina / nie wiele znaczy.Dla
        mnie - mieszkanca tego miasta,rzekłbym wręcz- Obywatela miasta Gdanska-znaczy
        bardzo wiele.
        I nie chce by tutułowano nim osoby , które kłamia i uyzurpują sobie prawo / bo
        w swietle kłamstawo jest to uzurpacja/ do pouczania innych.
        I nie ukrywam tego- nigdy nie ceniłem Grassa . tylkoz jednego powodu-
        dlatego,ze nieprzychylnie wyarzął sie On o Polakach mieszkających w Gdansku
        przed II wojną swiatową.
        I pan Brunon Zwarra miał racje,gdy juz przed wielu laty pisał o tym Pinokio
        Grassie.
        Ale przciez krytykowanie tego "zacnego" człowieka , honorowego gdanszczanina
        było wrecz skandalem.
        • Gość: pofur Gdańszczanin. IP: *.softlab.gda.pl 27.08.06, 20:27
          Sorry, ale Ty nie jesteś gdańszczaninem. Jesteś Polakiem, który mieszka w
          zdobytym mieście. Mieście, które przez wieki było wolne, było domem wielu
          narodów i kultur. Dawni gdańszczanie przybierali niemieckie nazwiska. A my nawet
          nie potrafiliśmy go porządnie odbudować po wojnie.

          Jestem za tym, aby pan Grass nadal był honorowym obywatelem naszego miasta. Bo
          ja też mieszkam w Gdańsku. I chyba jestem bardziej świadom jego dziejów...
    • Gość: submarine Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.gdynia.mm.pl 25.08.06, 04:26
      kolege gdabszczanin , a ty jak trafił na polskie wybrzeze ?
      z spalonych wsi czy głodujacych miast..
      wprzódy , oddajcie dzwon okretowy ms W.Gustloff'a ivanom ( z tytułu zdobyczy
      wojennych) albo helmutom jako właścicielom statku..
      a potem se pogadamy o Grassie...OK ?!
    • bej_80169 Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie 26.08.06, 18:41
      Znalazł w sobie siłę aby dokonać publicznej spowiedzi - po ludzku patrząc jest
      WIELKI. Nie zmienia to faktu,że uczynił to za późno (ale lepiej późno niż
      wcale). Myślę,że honorowym dla Niego wyjściem byłoby zrzeczenie się tytułu
      Honorowego Gdańszczanina.
      • car9 Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie 27.08.06, 10:35
        Najsensowniejsza wydaje się propozycja LPR, aby akt przyznania tytułu uznać za
        nieważny od samego początku. Radni głosujący za przyznaniem tego tytułu
        głosowali na osobę nieistniejącą - człowieka, który nie był w SS.
        Teraz, gdy cały życioryst tego pana jest powszechnie znany, głosowanie można
        powtórzyć.
        A tak w ogóle, to cała ta ,,afera" jest głęboko żenująca i wzbudza tylko
        niesmak, także i w Niemczech.
    • Gość: czytas Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 30.08.06, 00:10
      przecize juz nie ma tej sprawy.Gunter sie uspokoił,sprzedaz ksiązki ma sie
      dobrze.Prezydent Wałęsa początkowo mówil co innego,póżniej jak zwykle-szybko
      zmienił zdanie.
      Wiec o co chodzi????
      Tylko czekac kolejnego przyjazdu naszego kamerade i partneigenosse do Danzigu i
      bedzie ok.
      Bedzie nas pouczał, upominał,umoralniał .
      A tłum klakierów zapatrzony błogim wzrokiem w wielkiego nobliste bedzie
      marzył........
      Pewnie o Pawle Adamowiczu.
      • Gość: bystrooki Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.ipt.aol.com 30.08.06, 15:10
        Gość portalu: czytas napisał(a):

        > przecize juz nie ma tej sprawy.Gunter sie uspokoił,sprzedaz ksiązki ma sie
        > dobrze.Prezydent Wałęsa początkowo mówil co innego,póżniej jak zwykle-szybko
        > zmienił zdanie.
        > Wiec o co chodzi????

        Chodzi juz nie o pana Grassa,tylko przy okazji wyszlo na jaw,ze posiadaczem
        poselskiego mandatu z Gdanska jest niejaki Jacek Kurski,facet o reputacji
        socjopaty i zlapany na goracym uczynku oszust,ktory zfauszowal liste wyborcza w
        Toruniu,brawo Gdansk,nie ma co.
        • Gość: gdański leser Re: Brunon Zwarra miał racje piszac o G.Grassie IP: *.chello.pl 02.09.06, 19:29
          Zwarra jest ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka