Dodaj do ulubionych

Niebezpieczne chemikalia w Gdyni

23.08.07, 21:29
co to jest dla miasta gdyni 90 tys zl?Usunac i sprawa zakonczona bedzie zycie
i zdrowie jest wazniejsze od problemow wlasnosciowych!
Obserwuj wątek
    • Gość: z Oliwkowej pan prez.Guć sprawę zna od lat i co? i wielkie NIC IP: *.gdynia.mm.pl 23.08.07, 21:59
      w lokalnej gazetce dzielnicowej co jakis czas jest artykul na temat
      tego terenu. ale tak samo jak ze sprawa bariery dzwiekochlonnej dla
      Dabrowy - pan prez. Guć ma nas w nosie.
      P.S. kiedy wreszcie bedzie nawierzchnia dla ul.Oliwkowej? pisemne
      zobowiazania urzednikow sprzed lat nie obowiazuja panow prezydentow
      Gucia i Szczurka?
      • Gość: Drake Re: pan prez.Guć sprawę zna od lat i co? i wielki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 22:48
        Zamiast gadać wszędzie wokół wystarczyłoby popytać w samym urzędzie... ale
        pewnie nie chce się, co? ;P
    • Gość: Szajsman Niebezpiecznie w Gdyni IP: *.hsd1.nj.comcast.net 23.08.07, 23:34
      Szczurek pakuje teraz wszystka kase w Estakade Kwiatkowskiego-projekt ubieglego
      wieku -bakszysz bedzie bardzo spory...starczy na samolocik.
      Autobusy z idiotami ze Stoczni Gdynia co to maja jechac do Brukseli niech sobie
      zatankuja na moje konto w Polifarbie !
      Reszta rozpuszczalnikuw splynie Kacza rzeka do morza hahahhaha!
      Bedzie powod aby najac jeszcze 100 ratownikuw na sezon 2008 aby lepiej
      reklamowac NIVEA hahhahaha
      Tawerna Orlowska=gnojuwka
      Polifarb=rozpuszczalnik i ropa
      Sezon nad morzem jak z bajki!
      • Gość: ulotka Kulisy Polifarbu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 23:55
        KPINA Z MIESZKAŃCÓW, czy dalsza zmowa milczenia?

        We wrześniu 2006 r pobrałam próbkę cieczy z terenu Polifarbu wraz z
        fotoreporterem Dziennika Bałtyckiego, która trafiła na biurko Pani
        Prezydent Łowkiel. Wszystkie odpowiedzialne służby za ochronę
        środowiska zapowiedziały wielką batalię. Raptem, umówieni
        dziennikarze TVP Panorama wykręcili się brakiem czasu, wszyscy
        powoli wycofali się a problem pozostał.

        Plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów dawnego Polifarbu
        nowa rada jednogłośnie uchwaliła w 2007 r. W kampanii wyborczej
        głównie PiS obiecał zająć się sprawą wszak mają „swojego” ministra
        środowiska. Cóż, to było we wrześniu 2006. Poseł Kozak Prezydentem
        Gdyni nie został a nowowybrani radni PiS, PO, „Samorządności
        Wojciecha Szczurka” grzecznie podnieśli rączki za uchwaleniem planu
        zagospodarowania.
        KULISY „sprawy” POLIFARBU, pieknej wizytówki Gdyni przy wjeździe z
        Chwaszczyna.

        MAJ 1999 rok – radna Dzielnicy Dąbrowa mgr inż. architekt Danuta
        Skwiercz-Kijewska Przewodnicząca Komisji ds. zagospodarowania
        Dąbrowy ujawnia fakt umieszczenia w zbiornikach zlokalizowanych na
        terenie nieużytkowanym (niezakończona budowa) „Polifarbu”
        niezidentyfikowanych substancji ropopochodnych przez
        niezidentyfikowanych sprawców o nieustalonej ilości w podziemnych
        zbiornikach poj. 12.000m3. Informacja pochodząca od służb
        ratowniczych wskazywała, że większość zbiorników jest już pełna.
        Substancja była bunkrowana w nocy, a wyziewy powstałe w trakcie
        bunkrowania przeniosły się poprzez Karwiny, Kack aż do Orłowa w
        postaci chmury o zapachu gazu, co postawiło na nogi służby
        ratownicze.

        Rada Dzielnicy Dąbrowy wystąpiła do Zarządu Miasta z zapytaniem, czy
        substancje składowane w zbiornikach Polifarbu:
        1/ są substancjami toksycznymi czy nie?
        2/ Czy zbiorniki Polifarbu (bez odbioru, kontroli i dopuszczenia
        przez Dozór Techniczny) spełniają kryteria wymagane prawem dla
        bezpiecznego magazynowania tych substancji?
        3/ Jaka ilość substancji została już umieszczona w zbiornikach?
        4/ Jakie działania podejmie Zarząd Miasta w zakresie zabezpieczenia
        przed ewentualną katastrofą ekologiczną nie tylko mieszkańców, lecz
        również infrastruktury miejskiej – 3 ujęcia wody, najbliższe w
        odległości 500 m.

        Po wielu monitach kierowanych poprzez Członka Zarządu Miasta Michała
        Gucia i upływających miesiącach bez jakiejkolwiek odpowiedzi Rada
        Dzielnicy Dąbrowy podjęła uchwałę o opłaceniu ze środków przyznanych
        na ich działalność zlecenia badania toksykologicznego zabunkrowanej
        substancji. Prezydent Wojciech Szczurek zablokował możliwość
        opłacenia tych badań ze środków budżetowych jako niezgodne z prawem.

        Na spotkaniu na terenie Polifarbu z udziałem Zarządu Firmy
        zorganizowanym na wniosek Zarządu Miasta, które miało wyjaśnić
        sprawę i rozwiać wszelkie obawy ze strony Rady Dzielnicy stawiła się
        m.in. radna miasta Gdyni Irena Piotrowska (1994-2002), obecna
        Przewodnicząca Rady Dzielnicy Dąbrowa i radni kierujący Komisją
        Kultury. Głównych zainteresowanych powiadomiono 2 DNI PO TERMINIE
        SPOTKANIA i wówczas w ramach uspokojenia radna Danuta Skwiercz-
        Kijewska usłyszała „Daj spokój, zostaw ten temat, jest trefny – za
        nim stoją wielkie pieniądze”.

        CZERWIEC 2004 - zostaje wydany pierwszy nr „Gazety Świętojańskiej” -
        jedynego niezależnego medium. W kolejnym nr Danuta Skwiercz Kijewska
        ponawia oficjalne pytanie „Czy Gdyni grozi katastrofa ekologiczna”,
        Czy Zarząd Miasta rozeznał temat, jaki sposób rozwiązania sprawy
        proponuje? Rzecznik prasowy UM Gdynia Joanna Grajter odpowiada na
        łamach gazety – oczywiście nie na temat i ten tekst jest powtarzany
        na różnych etapach sprawy przez urzędników do dziś.
        Sprawa trafia w moje ręce, zgodnie z obowiązującą procedurą składam
        interpelację w przedmiotowej sprawie w atmosferze absolutnego
        zainteresowania tematem ze strony pozostałych radnych. W odpowiedzi
        to samo – to nie my, to oni, prokuratura bada, likwidator
        Polifarbu „be” bo nie udostępnia itd.

        JEST I OCZEKIWANY FINAŁ – 8 lat „niemożności”.

        Debata publiczna nad przyjętymi w projekcie zmiany planu miejscowego
        zagospodarowania w dniu 24.08.2006 r g. 15.00 (termin dobrany tak,
        aby zniechęcić ewentualnych ciekawskich. Ilość osób biorących udział
        w debacie – 2 osoby tj. Danuta Skwiercz-Kijewska, ja oraz
        projektant planu i 2 urzędników Naczelnicy Marek Karzyński i Alicja
        Kowalska.
        Zapoznajemy się z opracowaniem.
        Brak analizy aktualnego zagospodarowania terenu, brak inwentaryzacji
        i oceny stanu technicznego istniejących obiektów; w dołączonej do
        planu prognozie oddziaływania na środowisko brak jakichkolwiek
        danych o zagrożeniu wynikającym ze zmagazynowanych tam 12.000m3
        substancji (prognozę wykonał etatowy pracownik UM Gdynia).

        Kwestionujemy kompletność i uczciwość opracowania. Wnioskujemy o
        wstrzymanie procedury uchwalania tego planu do czasu całkowitego
        rozpoznania stopnia zagrożenia ekologicznego w tym rejonie.
        Naczelnik twierdzi, że nic mu nie jest wiadomo w tej sprawie, ale
        jeśli nawet tak byłoby nie ma to nic wspólnego z uchwalaniem planu.

        Przekonujemy, że uruchomienie zainwestowania terenu wokół Polifarbu
        i terenu Kaczych Buków ze świadomością zagrożenia katastrofą
        ekologiczną może mieć nieobliczalne konsekwencje i dla osiedli już
        istniejących (Dąbrowa, Karwiny, Kack, Osowa) i tych objętych nowymi
        planami.

        Jedyny efekt naszego spotkania to fakt, że Naczelnicy nie mogą już
        powiedzieć „Nic mi o tym nie wiadomo”.

        Niezależnie od przyczyn i osób czy podmiotów gospodarczych, które
        spowodowały powstanie zagrożenia – (tym zajmuje się już 3 rok
        PROKURATURA – jak dotąd bez efektów) - OBOWIĄZEK zapewnienia i
        ochrony przed zagrożeniami mającymi doprowadzić do utraty zdrowia i
        życia mieszkańców jak również obowiązek eliminacji zagrożeń dla
        środowiska spoczywa na władzach gminy – czyż nie????

        Zatem, dlaczego Kolegium z panem Prezydentem na czele nie tylko
        milczy w tej sprawie, ale nie podejmuje żadnych działań od 8-iu
        lat!! Kogo chroni to milczenie? Czy bezpieczeństwo mieszkańców Gdyni
        jest tak niewiele warte (a może wiele)????
        Dlaczego łamane są przepisy prawa, lekceważone nieliczne głosy
        protestu i dlaczego tak trudno przełamać w tej sprawie ciszę
        medialną i zmowę milczenia?

        A może w odpowiedzi na pytanie „Czy ja się wreszcie dowiem co tkwi w
        tych zbiornikach”? Usłyszę to co usłyszała Pani Danuta Skwiercz-
        Kijewska będąc radną Dzielnicy Dąbrowa od ówczesnego członka Zarządu
        Miasta Gdyni p. ...............

        „TACY CO SIĘ GŁUPIO PYTAJĄ”. Świetny dowcip prawda?
        Jolanta Kalinowska
        Danuta Skwiercz-Kijewska

    • Gość: www.jk.netg.pl Interpelaca 12.08.2004 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 00:04
      Jolanta Kalinowska Gdynia 12.08.2004
      radna miasta Gdyni
      Prezydent Miasta Gdyni
      Interpelacja Nr 15/2004
      Dot.: stanu technicznego zbiorników podziemnych na
      terenie "Polifarbu" w Gdyni.
      W bezpośrednim sąsiedztwie dzielicy Dabrowa i Kacze Buki w rejonie
      zapsaowych ujęć wody pitnej dla Gdyni znajduje się
      siedziba "Polifarbu". Zakład produkcji farb i lakierów funkcjonuje
      od 20 lat. Na terenie "Polifarbu" są zbiorniki podziemne, które
      zaprojektowane były w czasach kiedy nie obowiązywały reżimy ustawy o
      ochronie środowiska. Zbiorniki były nieużytkowane przez kilkanaście
      lat, nieodebrane pod względem technicznym, nie zostały poddane
      kontroli przed ich wypełnieniem i jak informują mieszkańcy nadal nie
      są objęte kontrolą. Składowane są w nich odpady ropopochodne
      niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia.
      Rada Dzielnicy Dąbrowa 8 lat temu wystosowała oficjalne zapytanie
      czy odpady składowane w podziemnych zbiornikach na
      terenie "Polifarbu" są toksyczne i czy nie istnieje zagrożenie
      wycieku ze zbiorników. Niestety do dnia dzisiajszego Prezydent
      Miasta Gdyni oraz Zarząd Miasta nie udzielił odpowiedzi.
      Mieszkańcy coraz bardziej są zaniepokojeni po ostatnich wydarzeniach
      na terenie "Polifarbu".
      Proszę o informację:
      1.Czym zostały wypełnione zbiorniki podziemne zlokalizowane na
      terenie "Polifarbu", których napełnienie spowodowało chmurę oparów o
      zapachu gazu, która objęła swoim zasięgiem teren Dąbrowy, Wielkiego
      Kacka, Karwin?
      2. Czy substancje, którymi wypełniono zbiorniki są szkodliwe dla
      zdrowia i życia mieszkańców i środowiska przyrodniczego i w jakim
      stopniu?
      3. Czy przed napełnieniem zbiorników dokonano czynności wymagających
      ustawą o dopuszczeniu ich do ekspoloatacji?
      4. Czy Prezydent Miasta zainteresował się sprawą i czy wystąpił do
      właściwej jednostki dozoru technicznego z zapytaniem czy zbiorniki
      są bezpieczne dla otoczenia?
      5. W jaki sposób zabezpieczone jest bezpieczeństwo mieszkańców
      przyległych dzielnic?
      Z poważaniem
      Jolanta Kalinowska


      ODPOWIEDŹ z dnia 24. 08. 2004
      W odpowiedzi na złożoną interpelację nr 15/2004, Wydział Ochrony
      Środowiska i Rolnictwa informuje:
      Na terenie "Polifarbu" funkcjonuje bardzo wiele firm o różnym
      profilu działalności. Zlokalizowane są tam między innymi następujące
      zakłady:"Topcolor", wytwórnie betonów, magazyny
      chemikaliów, "Ekoplastik" i inne.
      Zbiorniki podziemne (o które prawdopodobnie chodzi w pytaniu 2)
      należały do firmy Grass oil. Od co najmniej dwóch lat są one
      całkowicie wyłączone z eksploatacji. Sprawą firmy Grass oil zajmuje
      się prokuratura a majątkiem - komornik.
      Na terenie Polifarbu zlokalizowane są jeszcze zbiorniki naziemne,
      puste, także nie będące w eksploatacji.
      Na początku bieżącego roku miał miejsce pożar, paliły się
      pomieszczenia należące do firmy "Ekoplastik".
      W czerwcu br tak samo sformułowane pytania otrzymał tutejszy wydział
      od rzecznika prasowego Urzędu.
      Zorganizowaliśmy wówczas wizję lokalną z udziałem Syndyka Polifarbu,
      wyjaśniając przedstawione problemy.
      Ponowne pytanie o tę samą sprawę poprzez inny czynnik (Panią Radną)
      sugeruje, że odpowiedź nie usatysfakcjonowała pytajacego.
      Nie wiemy czego oczekuje pytający, o jakiej chmurze oparów pisze w
      pytaniu1. Kiedy wydarzenie miało miejsce? Czy pytanie dotyczy pożaru
      w Ekoplastiku?
      Zbiorniki podziemne nie są obecnie eksploatowane - innych informacji
      wydział nie posiada.
      W sprawie kompetencji poszczególnych organów i wydziałów wyjaśniamy:
      - Podczas uzyskiwania przez podmiot różnych pozwoleń np. pozwolenia
      na budowę, pozwolenia na użytkowanie, stosowane są określone
      procedury postępowania poprzez kompetentne wydziały np: wydział
      architektury: tam składane są wymagane prawem stosowne dokumenty.
      Sprawa dopuszczenia do eksploatacji zbiorników oraz ich dozoru
      technicznego nie należy do kompetencji tutejszego wydziału lecz do
      Urzędu Dozoru Technicznego w Gdańsku.
      - Organem właściwym do działania w przypadku awarii przemysłowej i
      pożaru jest Państwowa Straż Pożarna i Wojewódzki Inspektor Ochrony
      Środowiska.
      W związku z powtarzającymi się od dłuższego czasu skargami, Wydział
      Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Gdyni zwrócił się z
      prośbą o dokonanie oględzin zbiorników i potwierdzenie braku
      jakichkolwiek substancji w środku.
      z up. Prezydenta Miasta Gdyni
      mgr Ewa Łowkiel
      Wiceprezydent Miasta.
    • Gość: www.jk.netg.pl Dziennik Bałtycki sierpień 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 00:08
      Jeszcze w tym tygodniu pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony
      Środowiska w Gdańsku wkroczą na tereny dawnego Polifarbu w gdyńskim
      Wielkim Kacku, aby zabezpieczyć próbki składowanych tam cieczy.
      O sprawie tej pisaliśmy wczoraj. Podejrzane, cuchnące siarką
      substancje składowane są w niszczejących zbiornikach, kilkadziesiąt
      metrów od ujęcia wody, w pobliżu Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego
      i osiedli mieszkaniowych.
      Sprawę od 2004 roku bada WIOŚ, ale do dziś chemikaliów nie udało się
      zabezpieczyć. Tymczasem próbkę takiej cieczy zdobył przedwczoraj bez
      trudu fotoreporter "Dziennika Bałtyckiego", pobierając ją do pustego
      opakowania po filmie fotograficznym. Jak dowiedzieliśmy się wczoraj
      w WIOŚ, inspektorzy nie zrobili tego przez rażące zaniedbania
      komornika.
      - Działalność firmy, na terenie której znajdują się zbiorniki,
      objęta jest postępowaniem prokuratorskim, przedsiębiorstwo to jest
      też w stanie upadłości i zarządza nim syndyk - mówi Iwona
      Boruchalska, kierownik wydziału inspekcji w WIOŚ. - Musimy działać
      zgodnie z prawem, nie możemy się tam przecież włamać i zerwać plomb.
      Już w 2004 roku zwróciliśmy się więc pisemnie do komornika z
      pytaniem o możliwość przeprowadzenia kontroli substancji
      znajdujących się w zbiornikach. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej
      odpowiedzi. To chyba nie wymaga szerszego komentarza. Ale nasz radca
      prawny znalazł inny sposób na przeprowadzenie kontroli.
      Władze Gdyni przyszykowały natomiast projekt planu zagospodarowania
      przestrzennego dla terenów dawnego Polifarbu, który spowodować ma,
      że okoliczni mieszkańcy przestaną obawiać się o swoje zdrowie.
      - W myśl zapisów dokumentu będzie można tam prowadzić działalność
      przemysłową, ale nieuciążliwą dla otoczenia - mówi Marek Stępa,
      wiceprezydent Gdyni. - Plan umożliwi też zlokalizowanie w tej części
      Wielkiego Kacka nowych inwestycji. Zainteresowanie tym terenem jest
      na tyle duże, że bez wątpienia znajdą się chętni do nabycia gruntów.
      Wtedy wyburzone zostaną pozostałości hal przemysłowych, a w ich
      miejsce powstaną nowe obiekty.
    • Gość: Szajsman Niebezpieczny szajs w Gdyni IP: *.hsd1.nj.comcast.net 24.08.07, 03:59
      Szajs w tych podziemnych zbiornikach prawdopodobnie pochodzi z CPN-u na terenie
      DALMORU! Tak,tylko z Dalmoru!!! Tylko w Dalmorze ostatnio likwidowano zbiorniki
      paliwowe !
      No chyba nie ze stoczni remontowej,no nie oni maja system "utilizacji"
      cacy,cacy prowadzony przez "konsultantuw" dobrze oplacanych.
      A moze szajs przyjechal z NRF-u ??? za petrodolary?
      Kuwejt w Chwaszczynie hahahahah
      Oto nasi mili wlodarze sraja i jedza w tym samym miejscu!
      Ruski styl kierowania masami od 1945 roku,do demisji baniaki puste prosze sie
      podac!!!


    • Gość: Szajsman Ratowac koszykuwke w Gdyni IP: *.hsd1.nj.comcast.net 24.08.07, 05:11
      - "Wierzę, że koszykówkę męską w Gdyni uda się uratować, że władze klubu szybko
      znajdą wsparcie nowego sponsora - mówi "Gazecie" prezydent Gdyni Wojciech
      Szczurek, który składa jednocześnie deklarację: - W tym roku, a także w
      następnym, klub z Gdyni dostanie od miasta pół miliona złotych. Ma to być
      wyraźny sygnał dla potencjalnych inwestorów, że zależy nam na koszykówce w
      Gdyni, że los drużyny nie jest nam obojętny - mówi prezydent, który na początku
      tego roku w Teatrze Muzycznym wręczył zespołowi Kagera nagrodę dla najlepszej
      drużyny w mieście w 2006 r."

      Chemikalia,nafta,rozpuszczalnik,kwas czy denaturat?
      Panie Prezydencie kochamy Pana,pan rozda nam bilety na mecze kosza i szafa gra!
      A ci z Oliwkowej niech sobie namaluja asfalt i chodniki:-)))
      W koncu wszyscy jedziemy na tym samym wozie-TRUJMIASTO !!!
    • Gość: śmiech na sali Jak widać Fryc i Koliński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 08:53
      Jak widać lubią odgrzewane kotlety, aż śmierdzą ze starości.
      Zamiast pokazywać facjatę na foto, trzeba było pokazać stan tych
      pokryw zbiornikowych. Frycowa jeszcze napisze, że magistrat podjął
      działania. Śmiechu warte.
    • Gość: Jolanta Kalinowska Panie pośle Kozak :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 11:04
      Dlaczego dopiero w czerwcu 2007 złożył pan interpelację w sprawie
      Polifarbu w Gdyni? Czy dopiero po wielokrotnych upomnieniach na
      różnych forach, wszak informowal pan i panska kolezanka Jakólska na
      łamach gazetek osiedlowych, ze sprawą zajęliście się, że już
      działania podjął minister ochrony środowiska, ba, nakazał już jakieś
      działania Prezydentowi Gdyni (zapewniała w swoim liście pani
      Jaskólska - chyba dyr pana biura) Ja, jak i większość mieszkańców
      uwierzyłam - nie wiem dlaczego.... Tak wyglądała Wasza kampania
      samorządowa 2006 ....Wstydzę się za pana.
      Interpelację znalazłam w necie, oto jej treść:


      Interpelacja nr 8588

      do ministra środowiska

      w sprawie zagrożenia ekologicznego związanego z działalnością firmy
      Polifarb w Gdyni

      Szanowny Panie Ministrze! Na terenie dawnego zakładu Polifarb w
      Gdyni (okolice dzielnic Kacze Buki i Wielki Kack) znajdują się
      zbiorniki z substancjami ropopochodnymi. W ich bezpośredniej
      bliskości umiejscowione są trzy ujęcia wody pitnej oraz gęsto
      zabudowane i intensywnie rozbudowujące się tereny mieszkaniowe.
      Kolektor do przepompowywania chemikaliów, usytuowany tak blisko
      ujęcia wody, może w każdej chwili spowodować katastrofę ekologiczną,
      o czym już w 1999 roku informowała przewodnicząca komisji ds.
      zagospodarowania Dąbrowy z rady Dzielnicy Dąbrowa. Zdarzały się
      przypadki, że mieszkańcy osiedli sąsiadujących z terenem Polifarbu
      uskarżali się na niemiły zapach.

      W 2004 roku na łamach ˝Gazety Świętojańskiej˝ ponownie padło
      oficjalne pytanie byłej przewodniczącej komisji: ˝Czy Gdyni grozi
      katastrofa ekologiczna˝? W poprzedniej kadencji Rady Miasta
      zgłoszona została też w tej sprawie interpelacja. Wydział Ochrony
      Środowiska i Rolnictwa poinformował m.in., że zbiorniki podziemne
      należały do firmy Grass Oil, wobec której prowadzone jest
      postępowanie prokuratorskie, a przedsiębiorstwo to jest w stanie
      upadłości i zarządza nim syndyk. Miasto Gdynia, z niewiadomych
      przyczyn, nie jest zainteresowane szybkim rozwiązaniem problemu.
      Sprawę tę od 2004 roku bada WIOś, ale do dziś chemikaliów nie udało
      się zabezpieczyć. Ten stan rzeczy - ujawniony 8 lat temu! - nadal
      budzi uzasadnione obawy mieszkańców o ich zdrowie oraz stan
      środowiska naturalnego w najbliższej okolicy.

      W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie:

      1. Czy odpowiednie służby przeprowadziły inspekcję terenu dawnego
      zakładu Polifarbu oraz jakie były jej wyniki?

      2. Czy przeprowadzono analizę wpływu składowanych substancji na
      środowisko naturalne oraz zdrowie okolicznych mieszkańców?

      3. Czy są respektowane zapisy zezwoleń na obrót podobnymi
      cieczami?

      4. Czy zbiorniki, w których składowane są niebezpieczne
      substancje, spełniają kryteria wymagane prawem dla bezpiecznego ich
      magazynowania?

      5. Proszę o informację, jakie konkretnie działania zostały
      podjęte w ostatnich latach przez służby ochrony środowiska w celu
      rozwiązania opisywanego problemu?

      6. Kiedy można oczekiwać ostatecznego załatwienia sprawy (np.
      poprzez likwidację zbiorników i wypompowanie ich zawartości?

      Z wyrazami szacunku

      Poseł Zbigniew Kozak

      Warszawa, dnia 14 czerwca 2007 r.


    • Gość: Szajsman przyklad dziennikarstwa uslugowego IP: *.mad.east.verizon.net 26.08.07, 04:25
      "Gdyńska bomba ekologiczna unieszkodliwiona"
      komentuw jakos nie moge stawiac!
      Szczurek Won z Gdyni !!!!!!!!!!!!!!
      Mianowac Bogatego Ryska na prezydenta Gdyni!
      Kto jest za?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka