marcowsky 23.08.07, 21:29 co to jest dla miasta gdyni 90 tys zl?Usunac i sprawa zakonczona bedzie zycie i zdrowie jest wazniejsze od problemow wlasnosciowych! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: z Oliwkowej pan prez.Guć sprawę zna od lat i co? i wielkie NIC IP: *.gdynia.mm.pl 23.08.07, 21:59 w lokalnej gazetce dzielnicowej co jakis czas jest artykul na temat tego terenu. ale tak samo jak ze sprawa bariery dzwiekochlonnej dla Dabrowy - pan prez. Guć ma nas w nosie. P.S. kiedy wreszcie bedzie nawierzchnia dla ul.Oliwkowej? pisemne zobowiazania urzednikow sprzed lat nie obowiazuja panow prezydentow Gucia i Szczurka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Drake Re: pan prez.Guć sprawę zna od lat i co? i wielki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 22:48 Zamiast gadać wszędzie wokół wystarczyłoby popytać w samym urzędzie... ale pewnie nie chce się, co? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szajsman Niebezpiecznie w Gdyni IP: *.hsd1.nj.comcast.net 23.08.07, 23:34 Szczurek pakuje teraz wszystka kase w Estakade Kwiatkowskiego-projekt ubieglego wieku -bakszysz bedzie bardzo spory...starczy na samolocik. Autobusy z idiotami ze Stoczni Gdynia co to maja jechac do Brukseli niech sobie zatankuja na moje konto w Polifarbie ! Reszta rozpuszczalnikuw splynie Kacza rzeka do morza hahahhaha! Bedzie powod aby najac jeszcze 100 ratownikuw na sezon 2008 aby lepiej reklamowac NIVEA hahhahaha Tawerna Orlowska=gnojuwka Polifarb=rozpuszczalnik i ropa Sezon nad morzem jak z bajki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulotka Kulisy Polifarbu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 23:55 KPINA Z MIESZKAŃCÓW, czy dalsza zmowa milczenia? We wrześniu 2006 r pobrałam próbkę cieczy z terenu Polifarbu wraz z fotoreporterem Dziennika Bałtyckiego, która trafiła na biurko Pani Prezydent Łowkiel. Wszystkie odpowiedzialne służby za ochronę środowiska zapowiedziały wielką batalię. Raptem, umówieni dziennikarze TVP Panorama wykręcili się brakiem czasu, wszyscy powoli wycofali się a problem pozostał. Plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów dawnego Polifarbu nowa rada jednogłośnie uchwaliła w 2007 r. W kampanii wyborczej głównie PiS obiecał zająć się sprawą wszak mają „swojego” ministra środowiska. Cóż, to było we wrześniu 2006. Poseł Kozak Prezydentem Gdyni nie został a nowowybrani radni PiS, PO, „Samorządności Wojciecha Szczurka” grzecznie podnieśli rączki za uchwaleniem planu zagospodarowania. KULISY „sprawy” POLIFARBU, pieknej wizytówki Gdyni przy wjeździe z Chwaszczyna. MAJ 1999 rok – radna Dzielnicy Dąbrowa mgr inż. architekt Danuta Skwiercz-Kijewska Przewodnicząca Komisji ds. zagospodarowania Dąbrowy ujawnia fakt umieszczenia w zbiornikach zlokalizowanych na terenie nieużytkowanym (niezakończona budowa) „Polifarbu” niezidentyfikowanych substancji ropopochodnych przez niezidentyfikowanych sprawców o nieustalonej ilości w podziemnych zbiornikach poj. 12.000m3. Informacja pochodząca od służb ratowniczych wskazywała, że większość zbiorników jest już pełna. Substancja była bunkrowana w nocy, a wyziewy powstałe w trakcie bunkrowania przeniosły się poprzez Karwiny, Kack aż do Orłowa w postaci chmury o zapachu gazu, co postawiło na nogi służby ratownicze. Rada Dzielnicy Dąbrowy wystąpiła do Zarządu Miasta z zapytaniem, czy substancje składowane w zbiornikach Polifarbu: 1/ są substancjami toksycznymi czy nie? 2/ Czy zbiorniki Polifarbu (bez odbioru, kontroli i dopuszczenia przez Dozór Techniczny) spełniają kryteria wymagane prawem dla bezpiecznego magazynowania tych substancji? 3/ Jaka ilość substancji została już umieszczona w zbiornikach? 4/ Jakie działania podejmie Zarząd Miasta w zakresie zabezpieczenia przed ewentualną katastrofą ekologiczną nie tylko mieszkańców, lecz również infrastruktury miejskiej – 3 ujęcia wody, najbliższe w odległości 500 m. Po wielu monitach kierowanych poprzez Członka Zarządu Miasta Michała Gucia i upływających miesiącach bez jakiejkolwiek odpowiedzi Rada Dzielnicy Dąbrowy podjęła uchwałę o opłaceniu ze środków przyznanych na ich działalność zlecenia badania toksykologicznego zabunkrowanej substancji. Prezydent Wojciech Szczurek zablokował możliwość opłacenia tych badań ze środków budżetowych jako niezgodne z prawem. Na spotkaniu na terenie Polifarbu z udziałem Zarządu Firmy zorganizowanym na wniosek Zarządu Miasta, które miało wyjaśnić sprawę i rozwiać wszelkie obawy ze strony Rady Dzielnicy stawiła się m.in. radna miasta Gdyni Irena Piotrowska (1994-2002), obecna Przewodnicząca Rady Dzielnicy Dąbrowa i radni kierujący Komisją Kultury. Głównych zainteresowanych powiadomiono 2 DNI PO TERMINIE SPOTKANIA i wówczas w ramach uspokojenia radna Danuta Skwiercz- Kijewska usłyszała „Daj spokój, zostaw ten temat, jest trefny – za nim stoją wielkie pieniądze”. CZERWIEC 2004 - zostaje wydany pierwszy nr „Gazety Świętojańskiej” - jedynego niezależnego medium. W kolejnym nr Danuta Skwiercz Kijewska ponawia oficjalne pytanie „Czy Gdyni grozi katastrofa ekologiczna”, Czy Zarząd Miasta rozeznał temat, jaki sposób rozwiązania sprawy proponuje? Rzecznik prasowy UM Gdynia Joanna Grajter odpowiada na łamach gazety – oczywiście nie na temat i ten tekst jest powtarzany na różnych etapach sprawy przez urzędników do dziś. Sprawa trafia w moje ręce, zgodnie z obowiązującą procedurą składam interpelację w przedmiotowej sprawie w atmosferze absolutnego zainteresowania tematem ze strony pozostałych radnych. W odpowiedzi to samo – to nie my, to oni, prokuratura bada, likwidator Polifarbu „be” bo nie udostępnia itd. JEST I OCZEKIWANY FINAŁ – 8 lat „niemożności”. Debata publiczna nad przyjętymi w projekcie zmiany planu miejscowego zagospodarowania w dniu 24.08.2006 r g. 15.00 (termin dobrany tak, aby zniechęcić ewentualnych ciekawskich. Ilość osób biorących udział w debacie – 2 osoby tj. Danuta Skwiercz-Kijewska, ja oraz projektant planu i 2 urzędników Naczelnicy Marek Karzyński i Alicja Kowalska. Zapoznajemy się z opracowaniem. Brak analizy aktualnego zagospodarowania terenu, brak inwentaryzacji i oceny stanu technicznego istniejących obiektów; w dołączonej do planu prognozie oddziaływania na środowisko brak jakichkolwiek danych o zagrożeniu wynikającym ze zmagazynowanych tam 12.000m3 substancji (prognozę wykonał etatowy pracownik UM Gdynia). Kwestionujemy kompletność i uczciwość opracowania. Wnioskujemy o wstrzymanie procedury uchwalania tego planu do czasu całkowitego rozpoznania stopnia zagrożenia ekologicznego w tym rejonie. Naczelnik twierdzi, że nic mu nie jest wiadomo w tej sprawie, ale jeśli nawet tak byłoby nie ma to nic wspólnego z uchwalaniem planu. Przekonujemy, że uruchomienie zainwestowania terenu wokół Polifarbu i terenu Kaczych Buków ze świadomością zagrożenia katastrofą ekologiczną może mieć nieobliczalne konsekwencje i dla osiedli już istniejących (Dąbrowa, Karwiny, Kack, Osowa) i tych objętych nowymi planami. Jedyny efekt naszego spotkania to fakt, że Naczelnicy nie mogą już powiedzieć „Nic mi o tym nie wiadomo”. Niezależnie od przyczyn i osób czy podmiotów gospodarczych, które spowodowały powstanie zagrożenia – (tym zajmuje się już 3 rok PROKURATURA – jak dotąd bez efektów) - OBOWIĄZEK zapewnienia i ochrony przed zagrożeniami mającymi doprowadzić do utraty zdrowia i życia mieszkańców jak również obowiązek eliminacji zagrożeń dla środowiska spoczywa na władzach gminy – czyż nie???? Zatem, dlaczego Kolegium z panem Prezydentem na czele nie tylko milczy w tej sprawie, ale nie podejmuje żadnych działań od 8-iu lat!! Kogo chroni to milczenie? Czy bezpieczeństwo mieszkańców Gdyni jest tak niewiele warte (a może wiele)???? Dlaczego łamane są przepisy prawa, lekceważone nieliczne głosy protestu i dlaczego tak trudno przełamać w tej sprawie ciszę medialną i zmowę milczenia? A może w odpowiedzi na pytanie „Czy ja się wreszcie dowiem co tkwi w tych zbiornikach”? Usłyszę to co usłyszała Pani Danuta Skwiercz- Kijewska będąc radną Dzielnicy Dąbrowa od ówczesnego członka Zarządu Miasta Gdyni p. ............... „TACY CO SIĘ GŁUPIO PYTAJĄ”. Świetny dowcip prawda? Jolanta Kalinowska Danuta Skwiercz-Kijewska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.jk.netg.pl Interpelaca 12.08.2004 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 00:04 Jolanta Kalinowska Gdynia 12.08.2004 radna miasta Gdyni Prezydent Miasta Gdyni Interpelacja Nr 15/2004 Dot.: stanu technicznego zbiorników podziemnych na terenie "Polifarbu" w Gdyni. W bezpośrednim sąsiedztwie dzielicy Dabrowa i Kacze Buki w rejonie zapsaowych ujęć wody pitnej dla Gdyni znajduje się siedziba "Polifarbu". Zakład produkcji farb i lakierów funkcjonuje od 20 lat. Na terenie "Polifarbu" są zbiorniki podziemne, które zaprojektowane były w czasach kiedy nie obowiązywały reżimy ustawy o ochronie środowiska. Zbiorniki były nieużytkowane przez kilkanaście lat, nieodebrane pod względem technicznym, nie zostały poddane kontroli przed ich wypełnieniem i jak informują mieszkańcy nadal nie są objęte kontrolą. Składowane są w nich odpady ropopochodne niewiadomego pochodzenia i przeznaczenia. Rada Dzielnicy Dąbrowa 8 lat temu wystosowała oficjalne zapytanie czy odpady składowane w podziemnych zbiornikach na terenie "Polifarbu" są toksyczne i czy nie istnieje zagrożenie wycieku ze zbiorników. Niestety do dnia dzisiajszego Prezydent Miasta Gdyni oraz Zarząd Miasta nie udzielił odpowiedzi. Mieszkańcy coraz bardziej są zaniepokojeni po ostatnich wydarzeniach na terenie "Polifarbu". Proszę o informację: 1.Czym zostały wypełnione zbiorniki podziemne zlokalizowane na terenie "Polifarbu", których napełnienie spowodowało chmurę oparów o zapachu gazu, która objęła swoim zasięgiem teren Dąbrowy, Wielkiego Kacka, Karwin? 2. Czy substancje, którymi wypełniono zbiorniki są szkodliwe dla zdrowia i życia mieszkańców i środowiska przyrodniczego i w jakim stopniu? 3. Czy przed napełnieniem zbiorników dokonano czynności wymagających ustawą o dopuszczeniu ich do ekspoloatacji? 4. Czy Prezydent Miasta zainteresował się sprawą i czy wystąpił do właściwej jednostki dozoru technicznego z zapytaniem czy zbiorniki są bezpieczne dla otoczenia? 5. W jaki sposób zabezpieczone jest bezpieczeństwo mieszkańców przyległych dzielnic? Z poważaniem Jolanta Kalinowska ODPOWIEDŹ z dnia 24. 08. 2004 W odpowiedzi na złożoną interpelację nr 15/2004, Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa informuje: Na terenie "Polifarbu" funkcjonuje bardzo wiele firm o różnym profilu działalności. Zlokalizowane są tam między innymi następujące zakłady:"Topcolor", wytwórnie betonów, magazyny chemikaliów, "Ekoplastik" i inne. Zbiorniki podziemne (o które prawdopodobnie chodzi w pytaniu 2) należały do firmy Grass oil. Od co najmniej dwóch lat są one całkowicie wyłączone z eksploatacji. Sprawą firmy Grass oil zajmuje się prokuratura a majątkiem - komornik. Na terenie Polifarbu zlokalizowane są jeszcze zbiorniki naziemne, puste, także nie będące w eksploatacji. Na początku bieżącego roku miał miejsce pożar, paliły się pomieszczenia należące do firmy "Ekoplastik". W czerwcu br tak samo sformułowane pytania otrzymał tutejszy wydział od rzecznika prasowego Urzędu. Zorganizowaliśmy wówczas wizję lokalną z udziałem Syndyka Polifarbu, wyjaśniając przedstawione problemy. Ponowne pytanie o tę samą sprawę poprzez inny czynnik (Panią Radną) sugeruje, że odpowiedź nie usatysfakcjonowała pytajacego. Nie wiemy czego oczekuje pytający, o jakiej chmurze oparów pisze w pytaniu1. Kiedy wydarzenie miało miejsce? Czy pytanie dotyczy pożaru w Ekoplastiku? Zbiorniki podziemne nie są obecnie eksploatowane - innych informacji wydział nie posiada. W sprawie kompetencji poszczególnych organów i wydziałów wyjaśniamy: - Podczas uzyskiwania przez podmiot różnych pozwoleń np. pozwolenia na budowę, pozwolenia na użytkowanie, stosowane są określone procedury postępowania poprzez kompetentne wydziały np: wydział architektury: tam składane są wymagane prawem stosowne dokumenty. Sprawa dopuszczenia do eksploatacji zbiorników oraz ich dozoru technicznego nie należy do kompetencji tutejszego wydziału lecz do Urzędu Dozoru Technicznego w Gdańsku. - Organem właściwym do działania w przypadku awarii przemysłowej i pożaru jest Państwowa Straż Pożarna i Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. W związku z powtarzającymi się od dłuższego czasu skargami, Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Gdyni zwrócił się z prośbą o dokonanie oględzin zbiorników i potwierdzenie braku jakichkolwiek substancji w środku. z up. Prezydenta Miasta Gdyni mgr Ewa Łowkiel Wiceprezydent Miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.jk.netg.pl Dziennik Bałtycki sierpień 2006 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 00:08 Jeszcze w tym tygodniu pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku wkroczą na tereny dawnego Polifarbu w gdyńskim Wielkim Kacku, aby zabezpieczyć próbki składowanych tam cieczy. O sprawie tej pisaliśmy wczoraj. Podejrzane, cuchnące siarką substancje składowane są w niszczejących zbiornikach, kilkadziesiąt metrów od ujęcia wody, w pobliżu Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i osiedli mieszkaniowych. Sprawę od 2004 roku bada WIOŚ, ale do dziś chemikaliów nie udało się zabezpieczyć. Tymczasem próbkę takiej cieczy zdobył przedwczoraj bez trudu fotoreporter "Dziennika Bałtyckiego", pobierając ją do pustego opakowania po filmie fotograficznym. Jak dowiedzieliśmy się wczoraj w WIOŚ, inspektorzy nie zrobili tego przez rażące zaniedbania komornika. - Działalność firmy, na terenie której znajdują się zbiorniki, objęta jest postępowaniem prokuratorskim, przedsiębiorstwo to jest też w stanie upadłości i zarządza nim syndyk - mówi Iwona Boruchalska, kierownik wydziału inspekcji w WIOŚ. - Musimy działać zgodnie z prawem, nie możemy się tam przecież włamać i zerwać plomb. Już w 2004 roku zwróciliśmy się więc pisemnie do komornika z pytaniem o możliwość przeprowadzenia kontroli substancji znajdujących się w zbiornikach. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. To chyba nie wymaga szerszego komentarza. Ale nasz radca prawny znalazł inny sposób na przeprowadzenie kontroli. Władze Gdyni przyszykowały natomiast projekt planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów dawnego Polifarbu, który spowodować ma, że okoliczni mieszkańcy przestaną obawiać się o swoje zdrowie. - W myśl zapisów dokumentu będzie można tam prowadzić działalność przemysłową, ale nieuciążliwą dla otoczenia - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni. - Plan umożliwi też zlokalizowanie w tej części Wielkiego Kacka nowych inwestycji. Zainteresowanie tym terenem jest na tyle duże, że bez wątpienia znajdą się chętni do nabycia gruntów. Wtedy wyburzone zostaną pozostałości hal przemysłowych, a w ich miejsce powstaną nowe obiekty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szajsman Niebezpieczny szajs w Gdyni IP: *.hsd1.nj.comcast.net 24.08.07, 03:59 Szajs w tych podziemnych zbiornikach prawdopodobnie pochodzi z CPN-u na terenie DALMORU! Tak,tylko z Dalmoru!!! Tylko w Dalmorze ostatnio likwidowano zbiorniki paliwowe ! No chyba nie ze stoczni remontowej,no nie oni maja system "utilizacji" cacy,cacy prowadzony przez "konsultantuw" dobrze oplacanych. A moze szajs przyjechal z NRF-u ??? za petrodolary? Kuwejt w Chwaszczynie hahahahah Oto nasi mili wlodarze sraja i jedza w tym samym miejscu! Ruski styl kierowania masami od 1945 roku,do demisji baniaki puste prosze sie podac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szajsman Ratowac koszykuwke w Gdyni IP: *.hsd1.nj.comcast.net 24.08.07, 05:11 - "Wierzę, że koszykówkę męską w Gdyni uda się uratować, że władze klubu szybko znajdą wsparcie nowego sponsora - mówi "Gazecie" prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, który składa jednocześnie deklarację: - W tym roku, a także w następnym, klub z Gdyni dostanie od miasta pół miliona złotych. Ma to być wyraźny sygnał dla potencjalnych inwestorów, że zależy nam na koszykówce w Gdyni, że los drużyny nie jest nam obojętny - mówi prezydent, który na początku tego roku w Teatrze Muzycznym wręczył zespołowi Kagera nagrodę dla najlepszej drużyny w mieście w 2006 r." Chemikalia,nafta,rozpuszczalnik,kwas czy denaturat? Panie Prezydencie kochamy Pana,pan rozda nam bilety na mecze kosza i szafa gra! A ci z Oliwkowej niech sobie namaluja asfalt i chodniki:-))) W koncu wszyscy jedziemy na tym samym wozie-TRUJMIASTO !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: śmiech na sali Jak widać Fryc i Koliński IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 08:53 Jak widać lubią odgrzewane kotlety, aż śmierdzą ze starości. Zamiast pokazywać facjatę na foto, trzeba było pokazać stan tych pokryw zbiornikowych. Frycowa jeszcze napisze, że magistrat podjął działania. Śmiechu warte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolanta Kalinowska Panie pośle Kozak :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.07, 11:04 Dlaczego dopiero w czerwcu 2007 złożył pan interpelację w sprawie Polifarbu w Gdyni? Czy dopiero po wielokrotnych upomnieniach na różnych forach, wszak informowal pan i panska kolezanka Jakólska na łamach gazetek osiedlowych, ze sprawą zajęliście się, że już działania podjął minister ochrony środowiska, ba, nakazał już jakieś działania Prezydentowi Gdyni (zapewniała w swoim liście pani Jaskólska - chyba dyr pana biura) Ja, jak i większość mieszkańców uwierzyłam - nie wiem dlaczego.... Tak wyglądała Wasza kampania samorządowa 2006 ....Wstydzę się za pana. Interpelację znalazłam w necie, oto jej treść: Interpelacja nr 8588 do ministra środowiska w sprawie zagrożenia ekologicznego związanego z działalnością firmy Polifarb w Gdyni Szanowny Panie Ministrze! Na terenie dawnego zakładu Polifarb w Gdyni (okolice dzielnic Kacze Buki i Wielki Kack) znajdują się zbiorniki z substancjami ropopochodnymi. W ich bezpośredniej bliskości umiejscowione są trzy ujęcia wody pitnej oraz gęsto zabudowane i intensywnie rozbudowujące się tereny mieszkaniowe. Kolektor do przepompowywania chemikaliów, usytuowany tak blisko ujęcia wody, może w każdej chwili spowodować katastrofę ekologiczną, o czym już w 1999 roku informowała przewodnicząca komisji ds. zagospodarowania Dąbrowy z rady Dzielnicy Dąbrowa. Zdarzały się przypadki, że mieszkańcy osiedli sąsiadujących z terenem Polifarbu uskarżali się na niemiły zapach. W 2004 roku na łamach ˝Gazety Świętojańskiej˝ ponownie padło oficjalne pytanie byłej przewodniczącej komisji: ˝Czy Gdyni grozi katastrofa ekologiczna˝? W poprzedniej kadencji Rady Miasta zgłoszona została też w tej sprawie interpelacja. Wydział Ochrony Środowiska i Rolnictwa poinformował m.in., że zbiorniki podziemne należały do firmy Grass Oil, wobec której prowadzone jest postępowanie prokuratorskie, a przedsiębiorstwo to jest w stanie upadłości i zarządza nim syndyk. Miasto Gdynia, z niewiadomych przyczyn, nie jest zainteresowane szybkim rozwiązaniem problemu. Sprawę tę od 2004 roku bada WIOś, ale do dziś chemikaliów nie udało się zabezpieczyć. Ten stan rzeczy - ujawniony 8 lat temu! - nadal budzi uzasadnione obawy mieszkańców o ich zdrowie oraz stan środowiska naturalnego w najbliższej okolicy. W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie: 1. Czy odpowiednie służby przeprowadziły inspekcję terenu dawnego zakładu Polifarbu oraz jakie były jej wyniki? 2. Czy przeprowadzono analizę wpływu składowanych substancji na środowisko naturalne oraz zdrowie okolicznych mieszkańców? 3. Czy są respektowane zapisy zezwoleń na obrót podobnymi cieczami? 4. Czy zbiorniki, w których składowane są niebezpieczne substancje, spełniają kryteria wymagane prawem dla bezpiecznego ich magazynowania? 5. Proszę o informację, jakie konkretnie działania zostały podjęte w ostatnich latach przez służby ochrony środowiska w celu rozwiązania opisywanego problemu? 6. Kiedy można oczekiwać ostatecznego załatwienia sprawy (np. poprzez likwidację zbiorników i wypompowanie ich zawartości? Z wyrazami szacunku Poseł Zbigniew Kozak Warszawa, dnia 14 czerwca 2007 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szajsman przyklad dziennikarstwa uslugowego IP: *.mad.east.verizon.net 26.08.07, 04:25 "Gdyńska bomba ekologiczna unieszkodliwiona" komentuw jakos nie moge stawiac! Szczurek Won z Gdyni !!!!!!!!!!!!!! Mianowac Bogatego Ryska na prezydenta Gdyni! Kto jest za? Odpowiedz Link Zgłoś