Dodaj do ulubionych

Pytanie do Polaków

07.01.02, 12:47
Chciałbym zadać Polakom pytanie. Kiedy nauczą się sprzątać gówna po swoich psach z chodników,
ulic, parków, peronów, podwórek? Wczoraj nastała odwilż i krótka przechadzka po moim mieście
pozwoliła mi zauważyć, że Sopot jest po prostu ZASRANY na potęgę. Ludzie, wasze miasta to wasze
domy, mieszkacie w nich, czy w waszych pokojach na dywanach też leżą gówna...????
Jak to jest, że znienawidzeni i pogardzani przez Polaków Niemcy (i wiekszość innych społeczeństw)
mają czyste miasta???
PS. Przepraszam za wulgaryzmy. Ale nie da się inaczej opisac stanu rzeczy...
Obserwuj wątek
    • Gość: jaro Re: Pytanie do Polaków IP: *.pppool.de 07.01.02, 14:58
      Roztrząsaliśmy tę kwestię w wątku: gołąb nasz chuligan (jakoś tak się nazywał).
      Z gołębia zeszło na właścicieli psów :-)
      Moim zdaniem słusznie, bo jak czepiać się stworzeń o ptasich móżdżkach, skoro
      przedstawiciele gatunku homo sapiens w ostatecznym rozrachunku robią to samo.
    • Gość: Zdzicho Re: Pytanie do Polaków IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 16:52
      Ten problem w bardziej zorganizowanych spoleczenstwac ciagle jest problemem
      ale nie na taka skale jak w Spocie .Moim zdaniem,problem lezy w nieudolnosci
      wladz miejskich ,bo wlasciciele psow ochotniczo (za wyjatkiem nielicznych) nie
      beda sprzatali po swoich ulubiencach,czyli poprzez forsowanie(prawdopodobnie
      istniejacych przepisow mandatowania)wladze miejskie moglyby cos z tym zrobic
      • zoppoter Re: Pytanie do Polaków 07.01.02, 17:54
        Gość portalu: Zdzicho napisał(a):

        > Ten problem w bardziej zorganizowanych spoleczenstwac ciagle jest problemem
        > ale nie na taka skale jak w Spocie .Moim zdaniem,problem lezy w nieudolnosci
        > wladz miejskich ,bo wlasciciele psow ochotniczo (za wyjatkiem nielicznych) nie
        > beda sprzatali po swoich ulubiencach,czyli poprzez forsowanie(prawdopodobnie
        > istniejacych przepisow mandatowania)wladze miejskie moglyby cos z tym zrobic

        Zważywszy na proporcje ilości strażników miejskich do ilości psów w mieście nie ma szans na wyegzekwowanie
        obowiązującego prawa. Moje pytanie dotyczy zatem mieszkańców miasta, właścicieli psów. We wszystkich
        cywilizowanych krajach normą jest, że właściciel psa samoistnie, bez żadnego przymusu sprząta po psie jego
        odchody. Również i tam wyegzekwowanie tego wobec wszystkich nie jest mozliwe, ale też i nie jest potrzebne.
        Tymczasem Polacy ze wsystkich sfer społecznych z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów uwielbiają
        mieszkać, spacerować, pracować wśród nieprzebranej ilości gówna. Usta mają pełne frazesów o patriotyźmie,
        potrzebach społecznych, troski o swoje miasta, nazywaja swoje miasta i swój kraj swoim domem i jednocześnie
        pozwalają na to, żeby ten ich dom był totalnie zasrany. A przecież (jak sądzę) w prywtanych domach jednak
        gównien na podłodze nie tolerują....
      • Gość: Shmyt Re: Pytanie do Polaków IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 19:40
        Gość portalu: Zdzicho napisał(a):

        > Ten problem w bardziej zorganizowanych spoleczenstwac ciagle jest problemem
        > ale nie na taka skale jak w Spocie .Moim zdaniem,problem lezy w nieudolnosci
        > wladz miejskich ,bo wlasciciele psow ochotniczo (za wyjatkiem nielicznych) nie
        > beda sprzatali po swoich ulubiencach,czyli poprzez forsowanie(prawdopodobnie
        > istniejacych przepisow mandatowania)wladze miejskie moglyby cos z tym zrobic
        Myślę źe (pienądze nie śmierdzą),jednak władze sanitarne miasta Sopotu mają
        widocznie inne wyobraźenie.Wygląda na to,źe potencjalny wpływ do skarbnicy
        miejskiej z mandatowania gwałcicieli higieny chodnikow miejskich pachnie pracą dla
        stróźy porządku publicznego ,którzy wolą przyjemniejszą ,bardziej w stylu J.Bond
        lub Sherlock H.,a nie wykłucać sie z mieszkańcami o mandaty za psie gówn
    • Gość: FRITZ Re: Pytanie do Polaków IP: 195.116.73.* 07.01.02, 18:39
      MAM PSA,ALE Z TEGO POWODU,ŻE MIESZKAM W OLIWIE MÓJ PIES MIESZKA U RODZICÓW NA
      MORENIE.NIE ROZUMIEM JAK MOŻNA TRZYMAĆ PSA W KLITCE W BLOKU I WYPROWADZAĆ NA
      TZW.SIKU[I NIE TYLKO]POD OKNO SĄSIADA,NA ULICĘ,CHODNIK ITD.ITP.A SPRÓBUJCIE
      KOMUŚ TAKIEMU ZWRÓCIĆ UWAGĘ-Z DOŚWIADCZENIA NIE RADZĘ[NO CHYBA ŻE AKURAT
      JESTEŚCIE ZE SWOIM,AKURAT WIĘKSZYM PSEM.MOJE WYŻLISKO JEST WIELKIE,MAM TYLKO 50
      M NA 3 OSOBY,A DO NAJBLIŻSZEGO LASU 2 KM-SAM ŚRODEK OLIWY.A W BLOKU OBOK FACET
      TRZYMA DOBERMANA I WYPUSZCZA GO POD OKNO-NORMALNE TO CHYBA NIE JEST...A'PROPOS
      TEGO CO ODKRYŁO SIĘ PO STOPNIENIU ŚNIEGU TO RADZĘ IŚĆ POD DWORZEC PKP W GD.-
      OLIWIE,MOŻNA TAM NATRAFIĆ NA HAMBURGERY PRZYOZDOBIONE ROZMOKŁYMI RZYGAMI,PSIMI
      KUPAMI,PETAMI I INNYMI POZOSTAŁOŚCIAMI PO SYLWESTRZE.JAK KTOŚ LUBI TAKIE
      KLIMATY TO SERDECZNIE ZAPRASZAM-DOZNANIA WIZUALNE POŁĄCZONE Z WYZIEWAMI Z
      BARU"U SZWAGRA" MOGĄ DAĆ NIEPRZEWIDYWALNE EFEKTY.NARAZIE STARCZY,BO NIKOMU NIE
      BĘDZIE SIĘ CHCIAŁO CZYTAĆ DŁUŻYZN.ZOOPOTER MASZ ŚWIĘTĄ RACJĘ.POZDRAWIAM
      WSZYSTKICH NORMALNYCH WŁAŚCICIELI PSIAKÓW I INNYCH ZWIERZAKÓW
    • Gość: Stefan Re: Pytanie do Polaków IP: *.stacje.agora.pl 07.01.02, 19:07
      zoppoter:
      > Chciałbym zadać Polakom pytanie. Kiedy nauczą się sprzątać gówna po swoich
      > psach

      Wielokrotnie biwakowałem zimą w górach. Jak byśmy coś zakopali pod śniegiem, to
      by wyszło na wierzch, jak tylko śnieg stopnieje. Wobec tego nosiliśmy po górach
      rosnące z dnia na dzień wory pełne zużytych puszek po gazie i innych śmieci.
      Nikomu nie trzeba było tego wyjaśniać. A to byli wyłącznie rodacy.

      Myślę, że koncentrując uwagę na narodowości, wyprowadzamy nasz proces badawczy w
      pole; ale póki co nie umiem właściwie zidentyfikować tej kategorii użytkowników
      ulic. Kilka lat temu to byli palacze
      • Gość: agna Re: Pytanie do Polaków IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 20:11
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        > zoppoter:
        > > Chciałbym zadać Polakom pytanie. Kiedy nauczą się sprzątać gówna po swoich
        > > psach
        >
        > Wielokrotnie biwakowałem zimą w górach. Jak byśmy coś zakopali pod śniegiem, t
        > o
        > by wyszło na wierzch, jak tylko śnieg stopnieje. Wobec tego nosiliśmy po górac
        > h
        > rosnące z dnia na dzień wory pełne zużytych puszek po gazie i innych śmieci.
        > Nikomu nie trzeba było tego wyjaśniać. A to byli wyłącznie rodacy.
        >
        > Myślę, że koncentrując uwagę na narodowości, wyprowadzamy nasz proces badawczy
        > w
        > pole; ale póki co nie umiem właściwie zidentyfikować tej kategorii użytkowników
        > ulic. Kilka lat temu to byli palacze
      • zoppoter Re: Pytanie do Polaków 08.01.02, 09:18

        >
        > Wielokrotnie biwakowałem zimą w górach. Jak byśmy coś zakopali pod śniegiem, t
        > o
        > by wyszło na wierzch, jak tylko śnieg stopnieje. Wobec tego nosiliśmy po górac
        > h
        > rosnące z dnia na dzień wory pełne zużytych puszek po gazie i innych śmieci.
        > Nikomu nie trzeba było tego wyjaśniać. A to byli wyłącznie rodacy.

        Pewne elity rozumieją oczywiste sprawy...

        > Myślę, że koncentrując uwagę na narodowości, wyprowadzamy nasz proces badawczy
        > w
        > pole; ale póki co nie umiem właściwie zidentyfikować tej kategorii użytkowników
        > ulic. Kilka lat temu to byli palacze
    • Gość: fulmar Re: Pytanie do Polaków IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 19:56
      To nie jest tylko problem Polaków, ostatnio władze Paryża wypowiedziały wojnę
      właścicielom czworonogów a wojna to niemal na noże. Piętnaście lat temu, gdy
      pierwszy raz znalazłem się w Holandii zaskoczyła mnie niemile ilość psich
      odchodów na ulicach. Trochę podróżuję i ten problem jest widoczny w zasadzie
      wszędzie, no może oprócz pewnych miejsc na dalekim wschodzie. Tak więc również
      pod tym względem Polacy nie są wyjątkowi. Myślę, że trochę idealizujemy zachód,
      a tam po prostu mają więcej pieniędzy na rozwiązywanie pewnych problemów i to
      jest główna różnica. Chociaż w/w władze Paryża stwierdziły, że za dużo wydają
      na "gównianą" walkę i próbują nauczyć Paryżan sprzątania po swoich pupilkach,
      ale raczej z marnym skutkiem. Tak więc myślę, że z tym delikatnym problemem
      jest tak, jak ze skupem butelek w peerelu. Nierozwiązywalny.
      • Gość: ryba Re: Pytanie do Polaków IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 21:01

        Wyjście z cuchnącej sytuacji jest proste.Trzeba jak w wojnie dwudziestego
        pierwszego wieku t.zn. karać opornych i jednoczesnie uświadamiać
        zdezorientowanych.W miejscach
        najbardziej zanieczyszczanych potrzebne sa tablice informujace o zagroźeniu
        mandatowym
        oraz plastykowe worki na odchody zwierz
        • Gość: romek Re: Pytanie do Polaków IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 21:09
          Znając polską mentalność to jeszcze długo będzie śmierdziało,zanim coś się
          zmieni
        • zoppoter Re: Pytanie do Polaków 08.01.02, 08:40
          Gość portalu: ryba napisał(a):

          >
          > Wyjście z cuchnącej sytuacji jest proste.Trzeba jak w wojnie dwudziestego
          > pierwszego wieku t.zn. karać opornych i jednoczesnie uświadamiać
          > zdezorientowanych.W miejscach
          > najbardziej zanieczyszczanych potrzebne sa tablice informujace o zagroźeniu
          > mandatowym

          Ależ takie tablice były umieszczone. Tyle, że długo nie postały.

          > oraz plastykowe worki na odchody zwierz

          Które natychmiast ktos by ukradł.
    • Gość: mat.pl Re: Pytanie do Polaków - czyżby? IP: *.mofnet.gov.pl 08.01.02, 09:49
      Właściwie to "Pytanie do właścicieli psów".
      W Sopocie nie zamieszkują wyłącznie Polacy.
      Po wtóre nie każdy Polak ma psa. Zaraz pewnie dopiszesz,
      że wtedy to by dopiero było. Ale to nic.
      Fulmar nakreślił obraz w innych miastach, z którymi
      czujesz się tak bardzo związany. No i co? - NIC.
      Jeżeli właściciel psa "lubi" oglądać dzieła psa swojego
      i innych, to sprawa jego mentalności. A przypisywanie
      tej cechy wyłącznie Polakom jest po prostu żałosne, bo
      znalazła by się duża grupa podobnych tobie "narodowo".
      • zoppoter Re: Pytanie do Polaków - czyżby? 08.01.02, 10:22
        Gość portalu: mat.pl napisał(a):

        > Właściwie to "Pytanie do właścicieli psów".
        > W Sopocie nie zamieszkują wyłącznie Polacy.
        > Po wtóre nie każdy Polak ma psa. Zaraz pewnie dopiszesz,
        > że wtedy to by dopiero było. Ale to nic.

        Znasz może odsetek niepolskich sopocian posiadajacych psy i niesprzątających psich gówien?
        Wiesz równie dobrze jak jak, że nie o sam Sopot chodzi, zasrana jest cała Polska, w której mieszkają
        niemal wyłącznie Polacy...

        > Fulmar nakreślił obraz w innych miastach, z którymi
        > czujesz się tak bardzo związany. No i co? - NIC.

        Deklarowałem, że czuję się mocno związany z Sopotem i Gdańskiem, Fulmar chyba nie pisał o
        Gdańsku...

        > Jeżeli właściciel psa "lubi" oglądać dzieła psa swojego
        > i innych, to sprawa jego mentalności. A przypisywanie
        > tej cechy wyłącznie Polakom jest po prostu żałosne, bo
        > znalazła by się duża grupa podobnych tobie "narodowo".

        Przypisuję taką mentalność tym społeczeństwom z którymi miałem styczność. Mieszkam w Polsce,
        bywałem w Niemczech, w Szwecji, na Węgrzech, na Litwie, w Austrii, w Danii. Z tych krajów zasrana jest
        tylko Polska, w pozostałych psie gówno na ulicy jakkolwiek występuje, to w ilościach pomijalnie małych.
    • Gość: koprofag Re: Pytanie do Polaków IP: 213.17.197.* 08.01.02, 10:52
      zoppoter napisał(a):

      > Chciałbym zadać Polakom pytanie. Kiedy nauczą się sprzątać gówna po swoich psac
      > h z chodników,
      > ulic, parków, peronów, podwórek? Wczoraj nastała odwilż i krótka przechadzka po
      > moim mieście
      > pozwoliła mi zauważyć, że Sopot jest po prostu ZASRANY na potęgę. Ludzie, wasze
      > miasta to wasze
      > domy, mieszkacie w nich, czy w waszych pokojach na dywanach też leżą gówna...??
      > ??
      > Jak to jest, że znienawidzeni i pogardzani przez Polaków Niemcy (i wiekszość in
      > nych społeczeństw)
      > mają czyste miasta???
      > PS. Przepraszam za wulgaryzmy. Ale nie da się inaczej opisac stanu rzeczy...

      mi to juz rece opadaja ale z tym tematem niewiele sie da zrobic
      przez dlugi czas co rano mialem gowno pod furtka
      a sprobuj komus zwrocic (kulturalnie)uwage to uslyszysz ze jestes cham - toz to
      k... skandal!!! Najgorsze bylo to ze wlasciciel wylazil z psem o jakis chorych
      porach i nie bylo szans go zdybac
      Udalo mi sie go dopasc przypadkiem - jechalem nie swoim wozem i facet nie
      zareagowal - a piesek juz siadal - typa objechalem tak ze kwestie z "Psow" to
      pelna kulturka. Zrobilo sie zbiegowicho na pol ulicy. Tak to niestety jest ze
      jezeli chce sie cos osiagnac to trzeba porzadnie op..., zagrozic rekoczynami i
      zdemolowaniem samochodu - wtedy odniesie to pewien skutek.
      Po tym wydarzeniu niewiele osob mowi mi dziendobry ale mam tych burakow gdzies -
      przynajmniej nie mam nasrane pod furtka

      P.S. Nie mam nic przeciwko zwierzakom - sam mam ryby a przez dlugi czas mialem
      tez kota - ale niestety zszedl. Ale wytlumaczcie mi jak to jest ze jeden pies
      wali gdzie idzie (a wlasciciel nie reaguje) a drugi zesra sie tylko w swoim
      ogrodku w wyznaczonym miejscu (pozniej sie to zbierze i wyrzuci do kibla)
      Moim zdaniem jaki wlasciciel taki pies - smutne to bo oznacza ze nasze
      spoleczenstwo to flejtuchy i brudasy majace gdzies cudza wlasnosc




      • Gość: Fulmar Re: Pytanie do Polaków IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 19:52
        Jest też sprawa pory roku - było w sumie kilka-kilkanaście dni mrozu i przy
        okazji odwilży "odkryła" się kumulacja kupek. Fakt, wygląda to mocno
        nieestetycznie. Gdy jest cieplej problem w większości ginie w trawce no i
        szybciej znika w sposób naturalny. A w naszym narodzie brak odpowiedzialności
        jest cechą częstą. Nie tylko za swoich pupili. Niestety.
        • Gość: fritz Re: Pytanie do Polaków IP: 195.116.73.* 10.01.02, 12:43
          QR..!!!spotkała mnie kara za krytykowanie psiej fizjologii i ludzkiej
          mentalności.pomimo poruszania się po chodniku nie udało mi się nie wdepnąć w
          gówno.tyko,że zauważone zostało dopiero w domu.chodzę w glanach HD[jak ktoś ma
          to wie jakie mają podeszwy]-10 min walki ze szczotą do kibla.zrzygać się
          można,nawet jak ktoś nie jest specjalnie wrażliwy.życzę wszystkim,żeby omijały
          was takie przygody
          • Gość: korpofag Re: Pytanie do Polaków IP: 213.17.197.* 10.01.02, 14:30
            kupa w podeszwie hd to faktycznie "łorst najtmer"
            odbiera chec do zycia i powoduje ze czlowiek czuje sie bezsilny wobec
            wszechobecnego gowna zalewajacego swiat
            w skrajnym przypadku wystepuje depresja i mysli samobojcze
            • Gość: u92 Re: Pytanie do wszystkich IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.02, 18:08
              Z uwaga czytam Wasze wypowiedzi na tym temacie,pare wypowiedzi mi sie
              podobalo,pare nie ale to inna sprawa.
              Biadolenie nic tu nie pomoze, nalezy zastosowac jakies drastyczne rozwiazanie
              tego "pachnacego problemu".
              W moim miescie tez swego czasu byl ten problem ( jest jeszcze ale w znacznie
              mniejszym stopniu).Radcy miejscy wprowadzili drastyczna podwyzke podatku za
              posiadanie psa ( wynosi obecnie 126 € ),kary za posiadanie psa bez numerka
              wynosza 4-nie tyle co podatek.Chodzili urzednicy miejscy od drzwi do drzwi i
              pytali kto ma " burka".Zyczliwych sasiadow zawsze nie brakuje,wiec szybko sie
              uporali ze spisem ile i kto posiada.Po dwoch latach populacja zmiejszyla sie o
              50%,moze to jest jakies rozwiazanie?
              • Gość: koprofag Re: Pytanie do wszystkich IP: 213.17.197.* 11.01.02, 08:05
                Gość portalu: u92 napisał(a):

                > Z uwaga czytam Wasze wypowiedzi na tym temacie,pare wypowiedzi mi sie
                > podobalo,pare nie ale to inna sprawa.
                > Biadolenie nic tu nie pomoze, nalezy zastosowac jakies drastyczne rozwiazanie
                > tego "pachnacego problemu".
                > W moim miescie tez swego czasu byl ten problem ( jest jeszcze ale w znacznie
                > mniejszym stopniu).Radcy miejscy wprowadzili drastyczna podwyzke podatku za
                > posiadanie psa ( wynosi obecnie 126 € ),kary za posiadanie psa bez numer
                > ka
                > wynosza 4-nie tyle co podatek.Chodzili urzednicy miejscy od drzwi do drzwi i
                > pytali kto ma " burka".Zyczliwych sasiadow zawsze nie brakuje,wiec szybko sie
                > uporali ze spisem ile i kto posiada.Po dwoch latach populacja zmiejszyla sie o
                > 50%,moze to jest jakies rozwiazanie?

                to jest niezle w gdyni ten podatek wynosi (jak mi sie zdaje) cos okolo 35 zł a i
                tak malo kto rejestruje swojego reksia
                ale ty chyba nie jestes stad?

                • Gość: u92 Re: Pytanie do wszystkich IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.02, 21:20
                  Koprofag :)
                  jezeli zostana podniesione oplaty a sluzby pozadkowe zaczna sprawdzac " burkom"
                  numerki KONSEKWETNIE to wierz mi problem zostanie rozwiazany.
                  Ps.istotnie juz nie z 3miasta, dlatego na wielu tematach wstrzymuje sie z
                  wypowiedzia,juz nie jestem na czasie.
          • Gość: Piotr Re: Pytanie do Polaków IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 21:21
            Gość portalu: fritz napisał(a):

            > QR..!!!spotkała mnie kara za krytykowanie psiej fizjologii i ludzkiej
            > mentalności.pomimo poruszania się po chodniku nie udało mi się nie wdepnąć w
            > gówno.tyko,że zauważone zostało dopiero w domu.chodzę w glanach HD[jak ktoś ma
            > to wie jakie mają podeszwy]-10 min walki ze szczotą do kibla.zrzygać się
            > można,nawet jak ktoś nie jest specjalnie wrażliwy.życzę wszystkim,żeby omijały
            > was takie przygody
            Friz, nie znam sie specjanie na przesadach, ale kiedyś słyszalem ze jak się
            wejdzie w gówno to jest to oznaka jakiegoś szczęśliwego faktu który się
            przydarzy. :))
            Zyczę więc szczęscia :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka