29 grudnia 2003 r. urodziłam dwóch zdrowych i dużych chłopów

Po 16 h
(lepszy wynik niż przy pierwszym porodzie) i 3 masażach szyjki pierwszy
ujrzał świat, i mame oczywiście, Karol - 5:44, 3550 g, a po kwadransie Kamil -
6:00, 2900 g. Kamilkowi musieli troche pomóc i wyciągneli go próżnociągiem,
po czym ma ślad na głowce, ale lekarz twierdz, że zejdzie.
Chłopaki są słodkie, dużo jedzą i zawsze razem. Trenuje pozycję do kramienia,
najlepiej mi idzie jak wiszę na nimi z cyckami

Starszy braciszek dokładnie wymacał maluchy, by sprawdzić czy są żywe

i
zainteresowanie rodzeństwem zaczyna mu już przechodzić. Czy waże starsze
dzieci były zazdrosne o młodsze i jak sobie z tym radziłyście i radzicie?
Igor za tydzień skończy 2 latka i robi się bardzo niesforny, teraz chyba
celowo, by zwrócić na siebie uwagę. Staram mu się poświęcać czas, ale
chwilami po prostu nie wyrabiam.