Dodaj do ulubionych

Bezdech u blizniaków

24.03.10, 12:55
Mam pytanie do doświadczonych rodziców wieloraczków (a przynajmniej
bliżniaków) - czy w trakcie prowadzenia ciąży albo w szpitalu ktoś
Was poinformował o zagrożeniu bezdechem u maluchów? podobno dzieci z
ciąż mnogich są nim bardziej zagrożone.. i co robić z tym tematem?
Oczekujemy dwójeczki, staram się jako tata przygotować do tego jak
najlepiej, troche czytam, ale nie chcę przy żonie w trakcie wizyty
roztrząsać takich tematów, ona i tak ma dosyć zmartwień. A lekarz
jakos sam tego tematu nie podejmuje - i nie wiem, czy to dobrze, czy
zle.. z góry dziękuje za każdy głos w tej sprawie
Obserwuj wątek
    • meggi502 Re: Bezdech u blizniaków 24.03.10, 16:19
      mnie nikt o tym nie informował, a byłam u kilku jak nie u kilkunastu lekarzy.
      przyznam szczerze, że nawet nie wiedziałam, że istnieje większe ryzyko.
      jeśli bardzo się tym martwisz można zakupić monitory oddechu. pozdrawiam serdecznie
      • aggy80 Re: Bezdech u blizniaków 24.03.10, 17:20
        moje wczesniaki w drugim miesiacu zycia zaproszone zostaly na test
        snu, (podobno obowiazkowy) spaly nie wiem czy ze dwie godziny
        ciurkiem, ciagle sie budzily, pozawijane byly w kabelki, test
        wyszedl ok, a jak przyszedl rachunek ze szpitala to prawie spadlam z
        krzesla, 1200 eur za dziecko! (szpital w belgii)na szczescie
        ubezpieczalnia zwrocila 85% ale i tak slono mnie kosztowala ta
        nocka.
    • asiuleknj Re: Bezdech u blizniaków 24.03.10, 17:46
      Podczas prowadzenia mojej ciąży żaden z dwóch lekarzy niczego mi na ten temat
      nie mówił. Ale dzieci urodziły się przedwcześnie (34 tydzień), miały dość niską
      wagę urodzeniową (1660 i 2180) i lekarz pediatra zajmująca się nimi w szpitalu
      zaleciła używanie monitorów oddechu. Pierwsze dwa tygodnie spędziliśmy w
      szpitalu i korzystaliśmy ze szpitalnych monitorów, ale w międzyczasie jeden
      pożyczyliśmy a drugi kupiliśmy. Używaliśmy ich długo. Szczęśliwie nigdy nie
      musiały sygnalizować bezdechu, ale podobno nawet do pierwszego roku życia ryzyko
      istnieje. I wydaje mi się, że to jest raczej związane z wcześniactwem, które w
      przypadku bliźniąt jest bardzo częste.
      Obecnie monitor już nie jest przez nas używany (choć dzieci nie mają jeszcze
      roku) i mogę go sprzedać dla potrzebujących go dzieciaczków. Posiadam monitor
      Babysense kupiony w lipcu 2009 roku.
      Pozdrawiam i życzę zdrowych skarbów.
      • pamplemousse1 Re: Bezdech u blizniaków 24.03.10, 19:01
        słyszałam, ze takie ryzyko jest większe u wcześniaków, ale czy u bliźniąt... nie sądzę
        kup monitory jeżeli będziesz czuła się bezpieczniej, ja jednak z monitorami czułabym się osaczona i chyba nie mogłabym spać czekając aż zadzwonią
        • aspen7 Re: Bezdech u blizniaków 24.03.10, 21:19
          dziękuje Wszystkim !!! a więc to nie tylko moje odczucie, że jakoś
          mało o tym lekarze mówią zawczasu - a ja chyba wolę przed
          narodzeniem Bąbli jakoś się nastawić, oswoić, przemyśleć
          rozwiązania..
          Blizniaki i wieloraczki ogólnie mają często niższą wagę urodzeniową
          i wcześniej przychodzą na świat, stąd podatność na bezdech. Tak
          wyczytałem..
          Właśnie - a monitory oddechu. To nie to samo co tzw Angelcare,
          prawda? naprawdę trzeba "okabelkować" dziecko? no to ja dopiero nie
          będę w stane usnąć wiedząc, ze dzieciaczki w jakichś kablach leżą ..
          wink
          • asiuleknj Re: Bezdech u blizniaków 24.03.10, 22:02
            Angelcare to teoretycznie także monitor oddechu, ale nie polecam. Sama
            wypróbowałam i nie działał. Są podobno awaryjne i nie posiadają jakichś
            certyfikatów. Zresztą poczytaj na tej stronie
            www.babyboom.pl/forum/zdrowie-f311/niebezpieczne-dla-dziecka-angelcare-monitory-oddechu-niebezpieczna-opieka-nad-niemo-14377/
            Monitory Babysense to podobno jedyne używane i polecane przez szpitale
            (rzeczywiście szpital na Starynkiewicza posiadał jedynie monitory Babysense).
            I absolutnie nie ma mowy o żadnym "okablowaniu" maluszka.
            Monitor składa się z bardzo czułej płytki (właściwie dwóch, ale dla malutkiego
            dziecka wystarcza jedna, drugą się podłącza, gdy dziecko podrośnie) połączonej z
            analizatorem reagującym dźwiękiem na bezdech dziecka. płytkę kładzie się pod
            materacykiem a analizator wiesza na łóżeczku. Zresztą dokładny opis i zdjęcia
            znajdziesz np. na stronie www.babysense.com.pl
            Absolutnie w żaden sposób nie zmniejsza to komfortu dziecka podczas snu. Nie ma
            się czego obawiaćsmile
            Pozdrawiam
            Joasia
            • aggy80 Re: Bezdech u blizniaków 25.03.10, 00:04
              okablowanie tylko na tescie snu, o ktorym pisalam. nie uzywalismy
              monitorow, bo nie bylo zalecenia.
              • meggi502 Re: Bezdech u blizniaków 25.03.10, 02:25
                poczekaj aż maluszki przyjdą na świat smile mnie też straszono od początku,
                najpierw poronieniem, a potem przedwczesnym porodem, a urodziłam w 37 tygodniu z
                wagą 3050 i 2970.
                tu masz też wątek o bliźniaczych noworodkach ze słuszną wagą smile
                forum.gazeta.pl/forum/w,574,107468425,107468425,Waga_urodzeniowa_blizniat_moje_3640_i_3440.html
                trzymam kciuki, żeby Twoja żona wytrzymała w trzypaku jak najdłużej smilepozdrawiam
                • aspen7 Re: Bezdech u blizniaków 25.03.10, 12:17
                  Dziękuje, poczytałem o tych monitorach. Oprócz babysense jeszcze mi
                  się wygooglowało Respisense - ktoś może miał, używał? Babysense działa
                  tylko w łóżeczku (bo tam jest ta mata), a Respisense - bezprzewodowo,
                  wiec ja zasnie w wózeczku na tarasie czy gdzieś na kanapie to też
                  ok...
                  dziękujemy za wszystkie dobre życzenia smile
                  • gra_step Re: Bezdech u blizniaków 26.03.10, 14:19
                    u mojej siostry dwoje dieci wymagło monitorów, i starsze i młodsze,
                    najpierw mieli taki "stacjonarny", z matą, ale to nie było dobre
                    rozwiązanie, dzieciaczek się z maty zsuwał, , ciągle się coś
                    awaryjnie włączało. Przy drugim zainwestowali w Respisense , bo
                    znajomi z zagranicy bardzo chwalili - i byli zachwyceni. Widziałam
                    jak to działa, przypinało się Karince do pieluszki lub ubranka, zero
                    kabelków, poza tym - mała była monitorowana także poza łóżeczkiem.
                    Mogę polecić w imieniu rodziców, którzy chwilowo nie mają czasu
                    zaglądać do internetu wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka