Dodaj do ulubionych

Szukam niani - Wasze rady

24.09.11, 11:46
Hej, wkrótce wracam do pracy i stanęłam przed problemem zatrudnienia niani dla moich chłopaków. Dałam ogłoszenie do lokalnej gazety i jest nawet całkiem spory odzew (nikt się nie przeraził na hasło "bliźnięta", czego się obawiałam), mam kilka potencjalnych kandydatek i teraz chciałabym sie poumawiać na spotkania.
W tym miejscu zwracam się do mam, które już mają to za sobą - proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami.
czy nianie bały się opieki nad bliźniętami?, czy zdarzało się, że rezygnowały po tym jak zobaczyły "z czym będą miały do czynienia"?smile, czy za względu na bliźnięta stawka wzrasta?, czy pierwsze spotkanie powinno być tylko rozmową, czy powinnam sprawdzić panią "w praktyce"? i pytanie na później - jak ocenić czy pani sobie dobrze radzi?
będę wdzięczna za wszelkie komentarze.
Obserwuj wątek
    • zandaria03 Re: Szukam niani - Wasze rady 24.09.11, 12:29
      Ja wywiadu żadnego nie przeprowadzałam-po prostu miałam farta,bo "przejęłam nianię",która odchowała córeczke naszej koleżanki,więc wiedziałam,że jest sprawdzonasmile. Kobietka rzeczywiście na pierwszym spotkaniu była lekko przerazona,ale twierdziła,ze najbardziej boi się tego,że będą jednocześnie płakać,a ona na raz nie weźmie ich przecież w ramiona.Rzeczywiście zażądała większej stawki,niż przy Kasi-od koleżanki brala 900zl,od nas otrzymuje 1500zl/miesiąc+12 zl za każdą dodatkową godzinę.Nie wiem,czy to dużo ,czy mało,ważne,że maluchy ją kochają i są zadbane,a ja spokojna wychodzę do pracy. Dodam,że mieszkam w 130 tysiecznym byłym miescie wojewódzkim.W W-wie pewno stawki są jeszcze większe
    • agnrek Re: Szukam niani - Wasze rady 24.09.11, 13:27
      ja szukałam niani dla 10-miesięcznych dziewczynek. Znalazłam na www.niania.pl be żadnego problemu, spory był odzew, ale ja spotkałam się wyłącznie z paniami, które miały doświadczenie w opiece nad dwójkę małych dzieci, bo nie łudźmy się - z dwójką jest o niebo trudniej niż z jednym. Stawki słyszałam różne (Warszawa, rok 2007) - od 2000 do 2600 pln - szukałam w godzinach 8-16. W tym opieka, gotowanie dla dzieci i nic więcej.
      Znalazłam młodą dziewczynę, która była przedszkolanką (pewnie mnie oszukała, szkoda, że nie sprawdziłam, pewnie wyleciała z pracy) - rozbawiła mnie tym, że przyjechała do pracy z książką smile smile Wyobrażała sobie, że w wolnych chwilach będzie sobie czytać smile smile
      Pierwszego dnia nie poradziła sobie, nie umiała zainteresować dziewczynek niczym, jedna z nim cały dzień płakała za mną i nie chciała odejść od drzwi. Po 2 dniach przyjechała do pomocy moja ciocia i już to był znak, że dziewczyna jest beznadziejna. Niby jakim cudem była przedszkolankę, która ma pod opieką więcej dzieci,a tu z dwójką już masakra? Po tygodniu, w niedzielę, napisała mi smsa (!!!), że jest chora i nie przyjdzie,a tak w ogóle chce zrezygnować.
      Załamałam się, bo po 1,5 roku wróciłam do pracy i jak ma powiedzieć szefowi, że po tygodniu muszę wziąć urlop, bo nie mam niani. Weszłam znowu na www.niania.pl i znalazłam kolejną, miała wtedy 21 lat i to, co mnie w niej mile zaskoczyło to to, że gdy weszła, to od razu usiadła na dywanie obok dzieci i zaczęła je zaczepiać. Pozostałe panie sadowiły się na kanapie i piły kawkę smile
      Niania została na pierwsze dni z moją ciocią (tak na wszelki wypadek), a po tygodniu była z nimi sama. Miała doświadczenie w opiece nad dwójką dzieci, ale w wieku przedszkolnym. Musiałam ją nauczyć prawidłowo przewijać, ale to nawet lepiej, bo zawsze robiła po mojemu, a nie po swojemu smile
      Początki były trudne, ale dziewczynki bardzo szybką ją zaakceptowały, widziałam to po ich uśmiechach, gdy przychodziła, po zadbanej skórze dzieci, po czystości w domu. Z czasem zaczęła im sama gotować, robiła z nimi ozdoby świąteczne i inne prace plastyczne - miała wiele fajnych pomysłów. Niania w tym czasie studiowała zaocznie pedagogikę. Była zawsze uśmiechnięta, spokojna, po prostu fajna dziewczyna.
      Płaciłam jej 2100 pln w latach 2007-2009 - była zn nami 2 lata.
      Teraz w W-wie stawki za jedno dziecko to 2000 pln6, więc nie wiem, ile teraz kosztuje opieka nad dwójką dzieci.
    • joasia738 Re: Szukam niani - Wasze rady 24.09.11, 21:42
      Minął rok od kiedy wróciłam do pracy a tym samym powierzyłam opiekę nam moimi bliźniakami niani.Też zamieściłam swoje ogłoszenie na niani.pl,i również otrzymałam dużo zgłoszeń. Nianię wybraliśmy razem z mężem, liczył się jej kontakt z dziećmi,doświadczenie -tu był mój kontakt z jej poprzednim pracodawcą.Zaczełam jej szukać 3 miesiące przed powrotem do pracy.Współpraca zaczęła się od wspólnych spacerów,stopniowego wydłużania czasu pracy.Miałam czas ,żeby ją obserwować i zachowanie moich dzieci.W tym czasie płaciłam stawkę godzinową , po powrocie do pracy umówiłyśmy się na stawkę miesięczną -2100 pln , stolica Dolnego Śląska, 9 godzin opieki.
      Moja rada to bardzo dokładnie sprecyzować warunki zatrudnienia,czas pracy, przypadki choroby rodziców,niani,jej zakres obowiązków, spóźnienia.Przykład:
      co zrobi niania jak Twój mąż się rozchoruje na poważne przeziębienie?Będzie się opiekować dziećmi przy chorym mężu który cały tydzień jest w domu?Miałam taki przypadek,nie przewidziałam zachowania niani.
      Życzę powodzenia,serdecznie pozdrawiam.
      • alutkka2 Re: Szukam niani - Wasze rady 24.09.11, 22:05
        Bardzo ciekawa uwaga z tym precyzowaniem zakresu obowiązków i żeby te niestandardowe przypadki omówić, chociaż mniej więcej bo przecież nie da się przewidzieć wszystkiego.
        Niestety nie mam aż tyle czasu, co Ty, mam nadzieję, że kilka dni wystarczy, ewentualnie moja mama będzie musiała ocenić panią.
        A tak nawiasem mówiąc - jakie było zachowanie niani, którego nie przewidziałaś?
    • joasia738 Re: Szukam niani - Wasze rady 25.09.11, 22:08
      Odpowiadając na Twoje pytanie-nie przewidziałam,że niania może chorować z częstotliwością raz na kwartał.Na rozmowie zapewniała mnie, że nie choruje a potem zaczęły się przeziębienia i inne choroby.Niania ma prawo chorować żeby była jasność tylko co wtedy jak info o chorobie będzie się pojawiać rano przed wyjściem do pracy?Dla mnie to jest duży problem.Co do wymienionego wcześniej przypadku dotyczącego choroby męża to sytuacja była nieciekawa .Niania wyraźnie dała nam do zrozumienia ,że chory mąż jej przeszkadza w pracy.
      Dla równowagi ,niestety my też mamy za uszami bo się spóźniamy.Uważam że można się dogadać wzajemnie rekompensując sobie niedogodności.Tylko musi być dobra wola i zrozumienie obu stron.Dlatego uważam,że warto omówić takie szczegóły.
      • agnrek Re: Szukam niani - Wasze rady 30.09.11, 13:52
        Moja niania też chorowała i dzwoniła rano, że nie będzie jej kilka dni. Masakra. Popełniłam błąd, bo powinnam ustalić jasno:
        1.2100 za 8 godzin dziennie (8-16)
        2.potrącam 12 pln za każdą godzinę nieobecności spowodowanej chorobą
        3.płacę 12 pln za nadgodziny
        4. płacę za 14 dniowy urlop, ale musi go wziąć w tym terminie co ja
        5. nic nie potrącam za dni, kiedy jestem w domu i jej nie potrzebuję (na przykład w przerwie świątecznej)

        To są bardzo dobre zasady dla niani, więc warto takie ustalić na starcie.
    • alutkka2 Re: Szukam niani - Wasze rady 30.09.11, 11:43
      Spotkałam się z 9 babkami i choć już umówiłam się z jedną na rozpoczęcie współpracy, to wcale nie powiedziałabym, że się zdecydowałam... smile
      Do każdej miałam milion zastrzeżeń, tysiąc wątpliwości i w ogóle szukałam dziury w całym. Ale czas nagli, więc musiałam wybrać.
      Miałyście to samo? Czy od samego początku czułyście, że to jest to? i jeszcze jedno, czy przechodziłyście z nianiami na Ty? Jak zwracały się do niej dzieci - per "ciocia"?
      • agnrek Re: Szukam niani - Wasze rady 30.09.11, 13:55
        Ideału się nie znajdzie, ale można trafić na osobę do idealu zbliżoną albo zwracającą uwagę na to, na czym Tobie najbardziej zależy. Nasza niania była młoda, więc chciała, żeby dzieci mówiły do niej po imieniu.
        Uspokoisz się, gdy wórcisz do domu i zastaniesz zadowolone dzieci dopytujące, kiedy niania znowu przyjdzie.
        Tak się złożyło, że nasza niania opiekuje się teraz dwoma chłopcami kilka ulic dalej, jeden z nich trafił do tej samej grupy przedszkolnej co moje córeczki, więc mają okazję do widywania niani i lecą do niej zdzikimi wrzaskami z radości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka