Hej, wkrótce wracam do pracy i stanęłam przed problemem zatrudnienia niani dla moich chłopaków. Dałam ogłoszenie do lokalnej gazety i jest nawet całkiem spory odzew (nikt się nie przeraził na hasło "bliźnięta", czego się obawiałam), mam kilka potencjalnych kandydatek i teraz chciałabym sie poumawiać na spotkania.
W tym miejscu zwracam się do mam, które już mają to za sobą - proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami.
czy nianie bały się opieki nad bliźniętami?, czy zdarzało się, że rezygnowały po tym jak zobaczyły "z czym będą miały do czynienia"?

, czy za względu na bliźnięta stawka wzrasta?, czy pierwsze spotkanie powinno być tylko rozmową, czy powinnam sprawdzić panią "w praktyce"? i pytanie na później - jak ocenić czy pani sobie dobrze radzi?
będę wdzięczna za wszelkie komentarze.