tansavea
24.11.11, 22:46
Problem polega na ciaglym braku humoru, marudza od rana do wieczora z mniejszymi lub wiekszymi przerwami. Na zmiane lub obie naraz . W nocy budza sie nawet po 4 razy potrafia jesc 3 razy po 120 ml zaczelo sie jakis miesiac temu juz mi rece opadaja, ciagle ktoras spi z nami w nocy bo w lozeczku dostaje histerii w nocy, nie zdarza sie to codziennie. Dziewczyny czy Wasze maluchy mialy takie kryzysy??? Rece mi opadaja z bezsilnosci, dzis zamiast o 19,30 usnely o 21.30 z wieeeeelkim bolem i to musialy zostac ululane pokiziane i trzeba bylo spiewac nie mam sil pomocy. W dzien nie moge isc do wuceta bo placz, wstac z lozka nie moge bo placz, dotknac nie tak nie moge a nie daj boze czegos zabronic!!
Macie jakies patenty na moje dzieczyny???