Witam serdecznie
Moje córeczki maja rok

opieka nad nimi sprawia mi wiele radosci ale nie radzę sobie z drzemkami.
Dziewczynki spia w różnych godzinach i kolezanka zaproponowala aby je zsynchronizować, ale uznalam że sie nie da. Przeciez tak jak mozna zsynchronizować posiłki, kapiel itd to usypianie wg mnie jest bardzo indywidualne i każda ma inne zapotrzebowanie na sen.
Popołudniowe drzemki to jakis koszmar. Kazda zasypiała w innych godzinach, w osobnych pokojach bo czas sie zazębiał. obie płakały i jedna w końcu zasypiała na godzine i jak uspiłam druga to ta pierwsza sie budziła. Poza tym jedna spi z zegarkiem w reku równe 30 min i budzi sie z krzykiwm (podejrzewam że z powodu ząbków).
W końcu jak zrobiły się upaly to zaczęłam z nimi wychodzic na 2 spacery bo dzieki temu spały . Czas na uspypianie poświeciłam na spacer i wychodzi na to samo. Korzyscia jest to ze ta która spała zawsze 30 min zaczęła spać nawet 1,5 h dzieki czemu jest pogodniejsza.
Ale ostatnio już mam dość. Spacery nie sa żadną przyjemnością. Muszę wychodzić o 11 bo jedna juz marudzi i zasypia faktycznie zaraz jak wyjade wózkiem za drzwi. Druga w tym czasie gada, śpiewa, mruczy i zasypia dopiero po 40 min. Czasem budzi tą co juz spi. I zasypia gdy ta pierwsza sie obudzi bo akurat spała 30-40 min. Potem staram sie aby ta co nie spi była cicho bo ta spiaca wiele rzeczy budzi. Masakra. daje jej zabawki jak marudzi, w końcu nosze na rekach i bawimy się. Ciagle jeżdze wózkiem bo jak stoi w miejscu to obie zawsze sie budzą. Ufff to pierwszy spacer. Potem do domu. Obiadek. Chwila przerwy i znowu spacer. Masakra bo juz po 2 h. I znowu ta pierwsza usypia. Cały schemat sie powtarza. Chcialabym aby jeden spacer trwał tylko tyle co sen a drugi moze byc dłuższy jak dziewczynki nie spią.
Albo niech spia wreszcie w łózeczkach w domu ale nie wiem jak to zrobić

były już kolysanki, zasłanianie rolet itd. Z kolei nocne usypianie jest bezproblemowe. Mleko/kaszka , kapiel, kołysanka , buzi i spia. A nawet gdy nie spia to zaraz zasypiają.
czy da rade zszynchronizować drzemki aby były w jednym czasie? jak jedna marude przetrzymać? A moze uda sie zrobic jedną konkretna drzemkę np. 2-3 h.
Wiem ze nie potrafia zasypiać w łóżeczkach ale pomyslalam sobie ze jesienia będą juz na tyle mądre ze im wytłumaczę i naucza sie spac w domu