Dodaj do ulubionych

Próchnica u malucha

29.08.24, 00:51
W dolnej czwórce u 2,5 latka.

Będzie długo, bo jestem załamana, jako że zdrowe zęby to dla
mnie jedna z najważniejszych spraw i bardzo ale to bardzo o to dbam. Zero słodyczy, syn pije tylko wodę,, zero soków, herbatek i tak dalej. Myjemy dziecku 2x dziennie naprawdę porządnie. Dentystka dziś mówiła na wizycie, że syn ma w tych czwórkach głębokie rowki i tam mogliśmy po prostu nie domywac (racja, czasem na cztery/pięc podejść czyściłam czwórki, no ale jeśli jakieś zalegające tam jedzenie było niewidoczne, no to nie wiedziałam, że jest tam co czyścić). Myliśmy już same dziąsła, od pierwszego zęba nie zaniedbaliśmy ani jednego mycia .

Wiem, natomiast, ze popełniam jeden duży grzech, czyli kp do drzemki i spania (działam intensywnie w kierunku końca kp, ale póki co zostały karmienia do drzemki i przed spaniem i tu cholernie opornie mi idzie odstawienie)i pewnie właśnie to wykończyło czwórkę.

Byliśmy u dentysty pierwszy raz pół roku temu było ok, a dziś taka informacja. Dentystka fajnie sobie poradziła już drugi raz z synem na tyle, że otworzył buzie i zobaczyła co trzeba.

Ale : Kazala się umówić na wizytę dopiero za miesiąc i MOŻE spróbować leczyć. Do tego bez znieczulenia. Gabinet polecany, dla dzieci, dentystka też, czuć ekskluziw w cenach i marmurach. A jednak było fajnie jak wszystko było ok, ale teraz wiele mi się nie podoba i zamierzam zmienić gabinet. Powiedźcie czy słusznie:

a) czekać miesiąc z ubytkiem w mleczaku? Skoro mówi, że to już próchnica (ja tego w ogóle gołym okiem nie widzę, ale na powiększeniu w gabinecie coś już widać) to chyba trzeba coś robić JUŻ! Do tego dentystka mówi, że za miesiąc też może się nie udać wypełnienie, bo dziecko współpracuje, ale bez przekonania. To A dwa miesiące on może mieć już ze trzy ubytki.

b) BEZ znieczulenia? Dentystka mówi, ze ukłucie go zniechęci, a innych form nie stosują. A gdzie gazy rozweselające, czy znieczulenia komputerowe Wand? W zalamce nie spytałam czy w ogóle nie stosują czy dzieć za mały czy są jakieś inne przeciwskazania.

C) patrzę teraz na inne gabinety dla dzieci- znieczulenia stosują normalnie (chyba?), do tego wizyty adaptacyjne są z fluoryzacją, tu nie było ani poprzednio ani teraz.

No i teraz seria pytań:

- dziewczyny powiedzcie mi, co sądzicie o brak znieczulenia u dzieciaka Czy tak się robi u 2,5 latka? Czy po prostu źle trafiłam?

- i najważniejsze pytanie - dziewczyny z Krakowa - jutro mam w planie umówić dziecko do Hi5 na osiedlu Komandosów, na stronie wygląda ok, stosują znieczulenia, jakieś nowoczesne metody leczenia wczesnej prochnicy. Słyszałyście o nich, a może polecacie jeszcze inne miejsca?

- serio przy takiej dbałości o jamę ustną tym nieszczęsnym kp załatwiłam dziecku próchnicę?!

Dziewczyny, liczę na Wasze rady,
A dziewczyny z Krakowa. Na rady i adresy.
Obserwuj wątek
    • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 00:58
      Do tego jestem totalnie spanikowana, bo odstawienie tych karmień graniczy z cudem, który póki co uznaje za niemożliwy, a jednak zdrowe zęby ważniejsze. I nie wiem, jak to zrobić.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 02:09
        Dlaczego chcesz odstawiać?
        Karmienie piersią chroni dziecko przed próchnicą i żadnym razie nie powoduje kłopotów z zębami.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 02:13
          i w żadnym
          • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:14
            Dentystka nam mówiła, że jest tak jak pisze go-Jan, że karmienie jest ok do 12 miesiąca, a potem to już bywa różnie. I ja niestety czytałam jakieś opracowanie dla lekarzy, w którym tak wynikało z badań, że jednak po roku karmienie może być czynnikiem sprzyjającym próchnicy. Teraz nie mogę tego znaleźć.
            • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:15
              Ale czytałam to kiedyś tak luźno, więc się nie interesowałam co to były za badania i czy mogą być miarodajne. teraz bym sprawdziła to dokładnie.
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:43
              "go-Jan, że karmienie jest ok do 12 miesiąca, a potem to już bywa różnie"

              Nie bywa różnie, tylko po 12 msc trudno oddzielić w badaniah confounding factors, czyli np. jedzenie słodyczy przez dziecko. KP nadal ma ochronna rolę bez względu na to czy do 13msc czy później- nie zmienia się magicznie w truciznę. Nie miałoby to również sensu z punktu widzenia ewolucji. U naszych przodków jak najdłuższe karmienie warunkowało przeżycie- szkoda bardzo żeby od tego umierali z powodu próchnicy zębów.

              "jednak po roku karmienie może być czynnikiem sprzyjającym próchnicy. Teraz nie mogę tego znaleźć."

              Bo to są stare badania, w których wnioski były z tyłka, czyli 3latek ma próchnice i jest KP to z pewnością od KP (a nie od żelków miśków które szama aż mu się uszy trzęsą, nie nie).

              • jakis.login Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:39
                brenya78 napisała:

                > po 12 msc trudno oddzielić w badaniah confounding factor
                > s, czyli np. jedzenie słodyczy przez dziecko.

                Kto normalny daje roczniakowi słodycze? Aa, pewnie ci sami, co sadzają je przed telewizorem.
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:42
                  O proszę, fake login żeby pohejtowac 😀 strasznie zalosne musi być twoje życie jakiś.loginie....
                  • jakis.login Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:47
                    brenya78 napisała:

                    > O proszę, fake login żeby pohejtowac

                    Co prawda mam dopiero dwuletni i niespełna tysiącpostowy staż na forum, ale żeby od razu fake?
                • ichi51e Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:39
                  lol. Wystarczy że dasz domowy musik z jabłek albo kluski z truskawkami - współczesne owoce mają tyle cukru że można je liczyć za słodycze. Ogrody zoologiczne przestają dawać zwierzakom owoce i przechodzą na warzywa.
            • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:00
              Ta dentystka to bajki opowiada.
              Oboje dzieci karmiłam do 2 roku zycia. W nocy żarły też długo.
              Jedna ma 12 lat i zero ubytków. Druga ma 7 i ma...2.
              • la_mujer75 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:40
                Dokładnie.
                Mój Młodszy miał rokk, osiem i pół miesiąca, ja go odstawiłam. Bo całe noce leżał przy cycu i już nie wyrabialam. A smoczkka nie chciał , pluł dalej, niz widział wink
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:47
                  "Mój Młodszy miał rokk, osiem i pół miesiąca, ja go odstawiłam. Bo całe noce leżał przy cycu i już nie wyrabialam"

                  A co twoja sytuacja ma do mojej sytuacji? Każdy ma robić tak jak ty?
                  • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:22
                    Czytaj drzewko...ona pisała pode mną
                • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:22
                  Moje się odstawiły same. Ale piły w nocy mleko prawie do końca.
                  • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:23
                    Zazdroszczę. Moja by się chyba do 18tki nie odstawiła sama.
                    • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:33
                      Wiesz ja z młodszą tak myslałam. Odstawiła się nagle, 2 lata i chyba 4 miesiace z hakiem.
                      A bałam się ze nigdy to nie nastąpi.
                      Ale u niej wszystko jest nagle. Przeszkola szukałam, w którym dzieci spią po obiedzie, bo ona bez tego spania nie dałaby rady. I nagle pod sam koniec sierpnia nie ma drzemek. Jednego dnia spała ponad godzine, drugie już nie potrzebuje
                      • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:12
                        Moja mając skończone 3 nie wykazywała najmniejszej oznaki samoodstawienia, za to zaczęła się domagać piersi w sposób bardzo irytujący. I tu powiedziałam dość.
                        • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:33
                          I ok. Ja uważam, ze to jest decyzja kazdej z nas. Karmie 6 mcy cycem super, karmie 2 lata też super. Do samoodstawienia super, sama odstawiam też mam prawo.
                          NIe wypowiadam się bo u mnie KP było bez większych problemów (nie liczę tutaj w sumie 4 lat na diecie eliminacyjnej ale to tez była moja decyzja), kto inny moze miec trudniej. Bardzo możliwe ze jakby tak moje żarły do 3 roku powiedziałabym sama basta.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:37
                            "I ok. Ja uważam, ze to jest decyzja kazdej z nas. Karmie 6 mcy cycem super, karmie 2 lata też super. Do samoodstawienia super, sama odstawiam też mam prawo."

                            No widzisz, a nadal sa ludzie dla ktorych CZYJS cyc i CZYJES dziecko to jest taki problem, ze zrownaja cie z blotem i wyzwa od psychicznie chorych matek krzywdzacych dziecko - jak doskonale widac w tym watku. Skad sie to bierze??

                            "Bardzo możliwe ze jakby tak moje żarły do 3 roku powiedziałabym sama basta."

                            No nie wiem, moze twoje zarly, moja corka tylko pije od czasu do czasu. I nie widze powodu dla ktorego mialabym jej tego zabraniac, skoro chce.
                            • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:46
                              Żarły to był żart. Od mniej wiecej roku jadły normalne posiłki, mleko piły głownie wieczorem oraz w nocy ( to mnie wkurzało bardzo). Ale nie od czasu do czasu, to było do kolacji traktowane jako uzupełnienie posiłku. Nie było ciamkania cycka jak im się chciało jak juz miały 2 lata.
                              Jakby obie nadal były na cycu do 3 roku bardzo możliwe, ze powiedziałabym basta, do czego tez miałabym prawo.
                              Zdecyduj się czy matka ma prawo bez oceniania karmić dziecko jak chce ...bo ty oceniasz te co dawały MM...
                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:54
                                "bo ty oceniasz te co dawały MM..."

                                Wskazesz laskawie w ktorym miejscu...?
                                • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 14:50
                                  Kilkukrotnie do Szmytki. Nie pamietasz co piszesz?
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:06
                                    hanusinamama napisała:

                                    > Kilkukrotnie do Szmytki. Nie pamietasz co piszesz?
                                    >

                                    Wskaz wiec gdzie krytykuje podanie MM.
              • leyla76 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:04
                hanusinamama napisała:

                > Ta dentystka to bajki opowiada.
                > Oboje dzieci karmiłam do 2 roku zycia. W nocy żarły też długo.
                > Jedna ma 12 lat i zero ubytków. Druga ma 7 i ma...2.
                >
                >
                >

                Bajki, nie bajki, ale coś z tym karmieniem piersią jest na rzeczy.
                Mam troje dzieci, pierwsza dwójka karmiona piersią krótko , większość mleko modyfikowane. Zęby super, zdrowie super.
                Trzecie dziecko karmiony piersią do ok 2,5 lat . Nigdy nie dostał butelki. Zęby tragedia. Pierwszy raz u dentysty w wieku 2 lat, bo mu jakieś czarne plamki zaczęły wychodzić, regularne czyszczenie, jakaś bakteria wg dentysty. Mleczaki chyba każdy w jakimś sensie był łatany. Parę stałych też naprawiane. Obecnie ma lat 11,5 i jesteśmy u dentysty co pół roku. Obecnie żadnych nowych ubytków.
                On jest też najbardziej chorowity, więc jakoś to magiczne mleko matki na niego specjalnie nie podziałało.
                • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:07
                  Nie możesz tego wiedzieć, może gdybyś go nie karmiła piersią byłby jeszcze bardziej chorowity.
                  Ja akurat wierzę szczerze w magiczne właściwości matczynego mleka, ale jednak karmienie piersią szkolnego dziecka jest... Inne:p
                • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:07
                  Ale rozumiesz ze to mogą być geny? A KP nie ma znaczenia?
                  Pytanie czy jak chorowity to leki mu nie niszczyły zebów.
                • astomi25 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:10
                  Cala moja trojka karmiona piersia b.dlugo, rowniez noca.
                  Zadne nie ma po dzis dzien ubytku ( najstarsza ma prawie 23 lata)
        • go-jab Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 02:38
          Z jednej strony chroni, z drugiej zasypianie z paszcza “oklejona” mlekiem bez umyci a zebow to prosze nie sie o klopoty…
          • go-jab Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 02:39
            *bez umycia zebow to proszenie sie
          • zaspasniegowa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 03:49
            Mleko ma bakteriobójcze substancje. Nie powoduje próchnicy.
            • go-jab Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 06:02
              Nie powoduje prochnicy u malych dzieci, ponizej 12mcy… u starszych kwestia moze wygladac inaczej…
              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:36
                "Nie powoduje prochnicy u malych dzieci, ponizej 12mcy… u starszych kwestia moze wygladac inaczej…"

                Bo jak wiadomo mleko z piersi w 13msc zycia zamienia sie w trucizne. do 12msc chroni przed prochnica, a nagle w 13msc staje sie koszmarna slodka mieszanka psujaca dzieciom zeby na potege...
          • mava12 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:37
            >Z jednej strony chroni, z drugiej zasypianie z paszcza “oklejona” mlekiem bez umyci a zebow to prosze >nie sie o klopoty…

            a ty myjesz zęby po każdym posiłku? piciu (np. herbaty, kawy, z cukrem i mleczkiem, oblepiających zęby)? myłaś zawsze?
            ja karmiłam swoje dzieci piersią, tak ok. 1 roku mniej więcej.
            Juz niemowlakom przecierałam dziąsła gazikiem od początku ale też tylko raz dziennie, przy kapieli. Jak wyszły zęby to już myłam pastą ale też raz dziennie, przy wieczornej kapieli, z czasem dwa razy dziennie (rano i wieczorem).
            Z dziećmi przedszkolnymi i ich mleczakami, nie bywalismy u dentysty ale też i wtedy nie było takiego nacisku (bo pewnie bym poszła). Dzieci miały zdrowe zęby, białe, bez widocznych ubytków i skarg na ból.
            W szk.pdst. były normalnie zaopiekowane, lakowania, kontrole itp itd,
            Obecnie "dzieci" mają +/- 30 lat i zęby w doskonałym stanie. Jeden chyba z jedną plombą (po aparacie ortodontycznym), drugi bez ubytków.
            Sama mam bardzo słabe zęby, całe życie (w tym podstawówkowe) spędzałam na fotelu dentystycznym. Inna sprawa, że wtedy poziom stomatologii był jaki był. Jak ci się plomba wykruszyła (a wykruszała z założenia) to dentysta wiercił nową dziurę, większą oczywiście, i wstawiał nową plombe, która też się wykruszała, po czasie. I znowu wiercenie wiekszej dziury (żeby oczyścic dokładnie) i nowa, wykruszająca się plomba. I tak wkoło macieju, aż zęba już nie bedzie a resztki do wyrwania. Stąd pewnie wzieły sie plomby amalgamatowe, które nie wykruszały się....
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:38
            "drugiej zasypianie z paszcza “oklejona” mlekiem bez umyci a zebow to prosze nie sie o klopoty…"

            Nieprawda.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 02:00
      Głębokie rowki można oczyścić i zalakować. Ani czyszczenie, ani lakowanie nie boli.
      Do tego żadnego znieczulenia nie potrzeba, chyba że ma już głębokie dziury w zębach.
      Może rzeczywiście idź do innej dentystki, zobaczysz, co powie.

      Ale, jeśli dziecko, tak małe, już ma problem z zębami, to ja bym mu zrobiła komplet badań na celiakię.
      Czy w rodzinie ktoś ma/miał problem z glutenem?
      Dla celiakii charakterystyczna jest niepełna mineralizacja szkliwa na zębach.
      A badania krwi kiedy miał robione? Wapń, magnez, wit.D3 w normie?

      • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 08:52
        Tak, pójdę gdzie indziej, choćby zobaczyć czy powiedzą to samo, bo ja w zasadzie nie wiem jak duży to ubytek, bo z jednej strony dentystka mówi, że trzeba to już robić, a z drugiej chce czekać miesiąc, a może nawet dwa. Gołym okiem tego ubytku nie widać. A ja nie chcę czekać, bo ponoć próchnica u dzieci rozprzestrzenia się błyskawicznie.

        Badań w kierunku celiakii nie robiliśmy, morfologię zwykłą ostatnio dwa razy, ale przy infekcjach wirusowych, więc nie mieliśmy jakichś dodatkowych parametrów. Zrobimy.
      • black_magic_women Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:30
        mamtrzykotyidwato5 napisała:

        >
        > Dla celiakii charakterystyczna jest niepełna mineralizacja szkliwa na zębach.
        >

        A czy może też być "brzydki" kolor zębów? Inny niż u reszty rodziny?
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 16:19
          Tak mogą nawet wyglądać zęby u dziecka.
    • zaspasniegowa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 03:54
      Jedno z moich dzieci miało w wieku 4 lat kilka ubytków. Według dentysty czasami to po prostu geny i skłonność do próchnicy mimo mycia zębów dokładnie. Ja od zawsze mam problemy z zębami mimo dbania.
      Drugie dziecko nigdy nie miało ubytków mimo tego że oboje dbają tak samo o zęby.
      Mój syn miał zęby leczone pod narkozą bo nie współpracowałby z dentystą i miał kilka zębów do leczenia.
      Poza tym jest w spektrum autyzmu i bardzo bał się dentysty.
      Od tego czasu jest OK ale bardzo dba.
    • hortensja80 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 06:49
      Chodzimy do gabinetu Lolo, ja jestem zadowolona, przy czym dziecko ma 2,5 roku i do tej pory nie mieliśmy ubytków, zobaczymy co będzie dzisiaj na wizycie, zwłaszcza że młoda je dużo słodyczy niestety…
      • afro.ninja Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 08:39
        Może nic nie być, bo dziecko ma dobre geny i mocne zęby, odporne na próchnicę. Jednak to w naszym narodzie rzadkość. Dentysta co 500 metrów i każdy świetnie zarabia. Slabe zęby to nie tylko od niemycia.
    • gunila7 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 08:31
      Próchnicą dzieci zarażają się od dorosłych. Moim zdaniem większe znaczenie w zapobieganiu ma rygor nie przejazywania dziecku swojej śliny, niż brak cukru i dokładne czyszczenie. Więc od urodzenia: nie liżemy smoczków, nie karmimy łyżeczką z której próbujemy wcześniej kaszkę i tak dalej. Dotyczy to również babć i niań, co niestety bardzo trudno wytłumaczyć.
      • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 08:47
        Nie liżemy łyzek, a smoczka, butelki dziecko nie używało, nie całujemy w usta, babcie też. Serio, nie jestem oczywiście matką stulecia, ale o zęby dziecka dbamy bardzo.
        • gunila7 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:03
          Przepraszam, jeśli odebrałaś to jako zarzut, napisałam o tym zarażaniu, bo nadal nie wszyscy o tym wiedzą, a ja stoczyłam burzliwą i nierówną walkę z babciami i nianią, niby mówili, że tak, oczywiście, a potem okazywało się, że jak nie widzę to robią po swojemu. W każdym razie powodzenia w leczeniu życzę smile
          • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:12
            Nie nie, zupełnie nie odebrałam tego jako zarzut. Wiem, jak bywa z babciamiwink
    • afro.ninja Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 08:36
      Karmienie nie ma tu nic do rzeczy. Mleczaki można leczyć bez znieczulenia jak małe ubytki. Córce tak leczyłam zęby. Wypadła jej piątka z taką plombą.
      Problem jest w tych rowkach. Nie przejmuj się mleczkami w sensie po prostu je lecz. Lecz jak możesz, faktycznieznieczulenie iglą moze dziecko wystraszyć. Jak wyjdą stałe z takimi rowkami, to już prawdziwa walka.
    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:37
      "Wiem, natomiast, ze popełniam jeden duży grzech, czyli kp do drzemki i spania "

      KP NIE POWODUJE próchnicy zębów. Wręcz ma działanie ochronne. Nie daj sobie wmówić że jest inaczej.
      Mam na stanie 5 latke nadal karmiona mlekiem PO wieczornym myciu zębów i nad ranem, kiedy ponownie zasypia. Zero próchnicy.

      Ja to wręcz myślę że moze zbyt intensywnie myjesz te zeby. Czy myjesz np. zaraz po jedzeniu- to też szkodzi.

      Jestes pewna że nikt ci dziecka nie dokarmia np. w żłobku albo u dziadków?
      • beneficia Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:44
        Czy ja dobrze zrozumiałam, że karmisz piersią pięcioletnie dziecko?
        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:45
          Tak, dobrze rozumiesz. Próchnicy nie ma.
          • m_incubo Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:08
            brenya78 napisała:

            > Tak, dobrze rozumiesz. Próchnicy nie ma.

            Za to poważne ubytki są ewidentnie gdzie indziej i nie mam na myśli tego nieszczęsnego dziecka.
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:17
              m_incubo napisała:

              > brenya78 napisała:
              >
              > > Tak, dobrze rozumiesz. Próchnicy nie ma.
              >
              > Za to poważne ubytki są ewidentnie gdzie indziej i nie mam na myśli tego nieszc
              > zęsnego dziecka.



              Klasyka. Zaczyna się hejt, a potem "psze pani, a brenja mnie brzydko nazwala"...
              Nie interesują mnie twoje opinie na temat KP u ZADNEJ kobiety, w tym u mnie.
              • m_incubo Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:09
                Ależ nie mam z tym żadnego problemu, że cię to nie interesuje, możesz spać spokojnie.
              • alpepe Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:07
                Robisz dziecku krzywdę i tyle.
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 21:36
                  alpepe napisała:

                  > Robisz dziecku krzywdę i tyle.
                  >


                  Nauka mówi co innego.
      • gaskama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:48
        To z karmieniem 5 latki ... to prowokacja, prawda?
        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:50
          Nie wiem co cię dziwi. Ze 5latki piją mleko?
          • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:08
            Po co karmisz je piersią, jaką jest tego przyczyną, masz jakieś zaburzenia lękowe i ciebie to uspokaja? Bo robisz to dla siebie, nie dla dziecka, skonsultuj się z psychologiem.
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:15
              Nie widzę powodu żeby sie tlumaczyc przed tobą. Pilnuj swojego dziecka z przezartymi próchnica zębami.
              • szmytka1 [...] 29.08.24, 10:29
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • nick_z_desperacji Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:19
            Z piersi? Co jak bedzie miała liceum daleko, będziecie wstawać o 4 na karmienie?
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:19
              Tak, będziemy. I nadal nie będzie to twoja sprawa.
          • gaskama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:53
            Kupę kasy kiedyś wyda na terapeutów. Straszne ... mam nadzieję, że się wygłupiasz.
        • eglantine Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:16
          gaskama napisała:

          > To z karmieniem 5 latki ... to prowokacja, prawda?

          No a jak inaczej? Brenya znów rozpętała gownoburzę jakimś kontrowersyjnym tekstem i zażarło aż miło.
          Pogratulować talentu.
          8/10, bo wciąż mało postów, ale bez obaw, jeszcze na bank się odpali.
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:18
            "ale bez obaw, jeszcze na bank się odpali."

            Ja? Ja sie odpaliłam? 😀😀😀😀😀 dobre.
      • starczy_tego [...] 29.08.24, 10:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:28
          Gdzie jest admin?
          • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:30
            Cóż wykorzystujesz to dziecko, by swoje zaburzenia realizować, smutne.
          • starczy_tego Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:29
            Jak robisz rzeczy poza normą to spodziewaj się komentarzy. Admin nie ma tu nic do roboty. Po prostu takie posty są niepojące, bo chodzi tu o dziecko.
            • ematkaincognito Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:40
              Dokładnie, gdybym miała taki przypadek w bliskim otoczeniu poważnie rozważałabym zgłoszenie odpowiednim służbom podejrzenia molestowania seksualnego dziecka…
          • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 12:04
            Co ma admin do tego, że wykorzystujesz dziecko dla zaspokojenia swoich chorych potrzeb? 5-latka nie potrzebuje karmienia piersią jako sposobu odżywiania, a potrzeby kontaktu z rodzicami powinna już dawno realizować w inny sposób, wystarczy, zamiast z cycem usiąść na łóżku z książeczką i się przytulić.
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:50
              "że wykorzystujesz dziecko dla zaspokojenia swoich chorych potrzeb?"

              A skąd wniosek ze o moje potrzeby chodzi??

              "wystarczy, zamiast z cycem usiąść na łóżku z książeczką i się przytulić."

              Oh really? Piers matki jest fuj, ble i trucizna?
              • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:13
                Nie no, pierś matki zawsze na topie, u dojrzewającego nastolatka też będzie w sam raz, w końcu, kto jak nie matka wie najlepiej.
                • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:20
                  Paracelsus już wiedział, że wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną - kwestia dawki.

                  Tu - wieku dziecka a nie samej piersi. Niech spróbuje nakarmić ją w przedszkolu przy innych dzieciach to się przekona, czy to także dla tego dziecka normalne. Co za makabryczna historia.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:45
                    Tylko wiesz, do przedszkola chodzi dziecko nie matka, teraz może dzieci się tylko zdziwią, ale i zapamiętają. Jeden wredny i pamiętliwy w grupie i pół szkoły będzie dziecko znało jako cycożuja czy coś w ten deseń. I co z tego, że nie wina będzie przezywającego, jak cierpieć będzie dziecko wystawione na strzał przez matkę.
          • 35wcieniu Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 12:29
            To dobre pytanie, już dawno powinnaś wylecieć w kosmos za promowanie rozmaitych durnot.
          • m_incubo Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 16:23
            brenya78 napisała:

            > Gdzie jest admin?

            Ma drzemkę przy piersi.
        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:30
          " 5 letnie dziecko nie potrzebuje ssać cyca."

          Znasz moje dziecko że się wypowiadasz czego potrzebuje? 😀
          Tak, wiem, randomowa krowa z randomowym mlekiem jest z pewnością lepsza dla mojego dziecka niż jego wlasna matka z ludzkim mlekiem 😀
          • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:31
            Dziecko w tym wieku nie potrzebuje już żadnego mleka. Je produkty w postaci stałej.
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:38
              "Dziecko w tym wieku nie potrzebuje już żadnego mleka."

              😀😀😀😀
              • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:45
                Jeśli mają różnorodna dietę, zawierająca nabiał, produkty mleczne, to mleko w postaci płynnej nie jest potrzebne, porównaj wartości odżywcze mleka płynnego a np sera, dodatkowo mleko kobiety dla 5 latka nie jest pełnowartościowe
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:47
                  NADAL NIE INTERESUJE MNIE TWOJA OPINIA.
                  • szmytka1 [...] 29.08.24, 10:50
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:07
                      Dziewczyny, błagam, jako gospodyni tej imprezy, nie kłóćcie się , niech każdy sobie robi po swojemu.
                • berdebul Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:17
                  Pełnowartościowość nie ma znaczenia bo to dodatek w diecie, a nie jej podstawa.
          • starczy_tego Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:34
            Dziecko powinno mieć zbilansowana dietę z odpowiednią ilością nabiału. To mówisz że cyc zaspokaja właściwą ilosc mleka dla 5latki? Ciekawe. To chyba musisz jeszcze długo karmić skoro mleko krowie jest be.
          • 35wcieniu Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 12:33
            randomowa krowa z randomowym mlekiem jest z pewnością lepsza dla mojego dziecka niż jego wlasna matka z ludzkim mlekiem

            W jakim celu miałby potrzebować mleka krowy? I, jeśli uważasz że JAKIEŚ mleko jest konieczne, to w jakim wieku tej "randomowej krowy" stanie się lepsze niż twoje?
      • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:09
        Wow, to wyznanie zostanie zapamiętane na długo, jeśli nie na zawsze:p
        Masz odwagę😅
        Ja córkę karmiłam trzy lata i pod koniec już mnie to tak drażniło, że nie wyobrażam sobie kolejnych dwóch lat...
        • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:23
          Karmienie 5-letniego dziecka CZYMKOLWIEK nad ranem jest poj… pomysłem, a karmienie piersią do snu i nad ranem, żeby dalej zasnęło… ojp.
          • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:25
            Ja sobie w ogóle nie wyobrażam karmienia piersią tak dużego dziecka... Tutaj pięciolatki do szkoły chodzą:p
            To, że karmiłam trzy lata wyszło w sumie siłą rozpędu, czekałam aż się sama odstawi, ale jakoś nie chciała, więc odstawiłam ja.
            I
            • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:33
              wink Nie no, między 3 a 5 to jest przepaść. WHO rekomenduje karmienie do 2 lat (lub troszkę więcej). Karmienie 5-latki to najbardziej pojechana rzecz o jakiej dziś przeczytałam.
              • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:38
                Tak, długo na forum nikt się nie wysypał z czymś tego kalibru :p
                3 to dla mnie i tak długo. Jak pisałam, pod koniec mnie to już poważnie zaczęło wkurzać.
                • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 14:53
                  Co Ty nie powiesz…? Ja karmie teraz dwoje dzieci. 🤦‍♀️
                  • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:13
                    Pamiętam, jak kuzynka karmiła troje 😅
                    Bo jej się szybko po pierwszym trafiły bliźniaki:p
                    • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:21
                      Moja by się już odstawiła dawno, bo zanim urodziłam, to potrafila i kilka dni nie pić, ale jak wróciłam ze szpitala z najmłodsza, to nastąpiła psychoza mleka. 😳
                      Karmienie w tandemie to dość niezapomniane przeżycie, a co tu mówić o sytuacji Twojej kuzynki. 😂
                      • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:25
                        Kuzynka padała na ryj. Chcieli szybko drugie ale jednak nie tak szybko i jedno :p
                    • zosia_1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 20:38
                      Jak to troje? Czy będąc w ciąży z bliźniakami nie odstawiła tego pierwszego? Przecież to niebezpieczne
                      • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 20:43
                        Nie wiem dlaczego tak, w ciążach chodziła w Niemczech, ja widziałam już urodzone dzieci a na ciążach bliźniaczych się kompletnie nie znam, to nie pytałam 🤷 ale wszystkie dzieci zdrowe, a to było już ponad 15 lat temu.
                      • jakis.login Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 20:57
                        zosia_1 napisała:

                        > Jak to troje? Czy będąc w ciąży z bliźniakami nie odstawiła tego pierwszego? Pr
                        > zecież to niebezpieczne

                        Przy prawidłowo przebiegającej ciąży karmienie starszego dziecka nie jest niebezpieczne.
              • berdebul Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:00
                Żadne badania nie pokazują szkodliwości dłuższego karmienia.
                • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:22
                  Badano psychikę 5-letnich dzieci karmionych piersią? To chyba już szkolne dziecko u brendzi.
                  • berdebul Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:37
                    Każde karmienie piersią powyżej 2 roku życia wpada w „przedłużone”, więc raczej nie ma badań robionych dla np grupy 5+. Natomiast żadne badania nie pokazują szkodliwości karmienia piersią dłużej niż X. Natomiast w badaniach pojawia się „ Cultural stigma” jako minus długiego karmienia ze względu na reakcję innych osób wobec matki i dziecka.

                    Ludzkie mleko zawsze będzie zdrowsze od krowiego.
                    • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:41
                      Między karmieniem 2,5 latka a 5-latki (w wielu krajach dzieci w tym wieku chodzą do szkoły) jest przepaść.
                      O jakiej „szkodliwości” piszesz? Tak, mleko matki nie zaszkodzi.
                      Może zechcesz dokonać oceny (może być bez posiłkowania się badaniami) po co 5-latka jest karmiona piersią przed snem i nad ranem? W ogóle po co jest karmiona nad ranem?
                      • starczy_tego Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:56
                        Dokładnie, przecież te karmienia nie są odżywcze, to nie niemowlę.
                      • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 15:57
                        Pewnie jest karmiona nad ranem, bo po prostu nigdy nie przestała się budzić na cyca, a tak, to jeszcze dośpi.
                        Więc pod szkodliwość można tu zaburzenia snu podciągnąć:p
                      • berdebul Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:05
                        Przepaść w czym? Szkód w zdrowiu fizycznym i psychicznym nigdy nie stwierdzono, więc to ich wybór. Jak spanie w jednym łóżku, strzyżenie lub nie włosów i ubrania tkane z ekologicznych materiałów.

                        Zapytaj matki dziecka, chociaż nie przypuszczam żeby chciała się dzielić informacją dlaczego tak robi. Z jakiegoś powodu tak wybrała.
                        • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:10
                          A kto pisze, że to może wyrządzić szkody fizyczne?

                          U kogo nie stwierdzono szkod psychicznych?
                          • berdebul Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:57
                            Wyżej jedną z pań pisze, że od paszczy w mleku będzie próchnica. Nie chce mi się scrollowac całego wątku.

                            U badanych dzieci, na podstawie różnych badań powstały publikacje naukowe, oraz zalecenia w tym o zaletach karmienia dłużej niż pół roku, a nawet do dwóch, oraz tym że jest to indywidualny wybór i KP może trwać dłużej.
                            Co ma szkoła do tego, przecież nie karmi dziecka w szkole. Pomijając że presja społeczna to słaby wyznacznik tego co dobre.
                            • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 21:50
                              Wciąż nie wytłumaczyłaś mi jaki jest cel karmienia 5-latki piersią nad ranem. Czekam.

                              To ma szkoła do tego, że chodzenie do szkoły = pewien etap życia. Rozumiem, tobie chodzenie do szkoły licuje z tym, że dzieciak szuka nad ranem piersi matki. Spoko, normalka. smile
                              • berdebul Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:34
                                Zapytaj autorki, jaki jest jej cel i dlaczego to robi, bo tylko ona to wie.

                                Nie interesuje mnie czego szukają cudze dzieci nad ranem. Nie wykluczam, że część znanych mi bombelków wciąż jest KP. Imho mniej kontrowersyjne niż bycie antyszczepem.
                                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:14
                                  "mho mniej kontrowersyjne niż bycie antyszczepem."

                                  jednakowoz nie porownywalabym fizjologii o udokumentowanych korzysciach i rekomendowanej przez WHO i generalnie lekarzy, z czyms definitywnie szkodliwym zdrowotnie i spolecznie. Skad Ci wpadlo do glowy takie zestawienie w ogole...?
                                  • berdebul Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:53
                                    Dla mnie mniej kontrowersyjne jest długie KP (przedłużone?) niż antyszczepstwo, tymczasem X pan urządza tu polowanie na czarownice, mimo że dziecku nie dzieje się krzywda, wręcz przeciwnie (boost odporności choćby).
                                    • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:26
                                      Niech donkompletu pampersa jej założy, uniknie na spacerze problemu gdzie wysikać, w wozek zaladuje, nie będzie, że nóżki bolą. Dzieciak 5 lat ma około 120 cm wzrostu, je i pije jak dorosła osoba, mówi, jest niezależne od rodzica na tyle, że to kp to jest naprawdę zbędna sprawa. W naszym kręgu kulturym to kompensacja jakichś problemów rodzica a nie żadne dobro dziecka
                        • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:11
                          Przepaść w potrzebach i rozwoju. W wieku. Powtorze - 5 letnie dzieci chodzą do szkoły tam gdzie mieszka brendzia.
                          • kropkaa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:26
                            Drugie karmiłam ok. 3.5 roku i to był max (panowałam tak do 3, ale wyszło trochę dłużej, spoko). Jednak 5 latek przy piersi nawet mnie zalatuje crindżem i problemami. Nie dziecka, a matki.
                            • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 16:31
                              Oczywiście, że nie dziecka. uncertain
                            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:03
                              "Drugie karmiłam ok. 3.5 roku i to był max"
                              "Jednak 5 latek przy piersi nawet mnie zalatuje crindżem i problemami. "


                              No widzisz, wiele ludzi powie to samo o Tobie.
                              • kropkaa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:03
                                Tak, przyjmowałam to ze spokojem, aczkolwiek dla mnie przytomna granica kp to właśnie ok. 3 lat. Jest jednak ogromna rożnica pomiędzy 3- a 5-latkiem.
                                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:07
                                  "dla mnie przytomna granica kp to właśnie ok. 3 lat. "

                                  Słusznie - dla ciebie.

                                  "Jest jednak ogromna rożnica pomiędzy 3- a 5-latkiem."

                                  No i? Nagle przytulenie do mamy robi się toksyczne? 5 latek to nadal małe dziecko.
                                  • lucjan.czerwony55 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:56
                                    Przytulenie a nie ssanie jej czesci ciala jakby bylo niemowlakiem
                                  • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 20:04
                                    A to dzieci nie karmione nie są już przytulane? U ciebie jedyna bliskość to na czas karmienia?
                                  • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 01:47
                                    brenya78 napisała:

                                    > "dla mnie przytomna granica kp to właśnie ok. 3 lat. "
                                    >
                                    > Słusznie - dla ciebie.
                                    >
                                    > "Jest jednak ogromna rożnica pomiędzy 3- a 5-latkiem."
                                    >
                                    > No i? Nagle przytulenie do mamy robi się toksyczne? 5 latek to nadal małe dziec
                                    > ko.

                                    Przytulenie nie równa się karmienie piersią. 5-latek to nadal małe dziecko, ale nie to noe znaczy,.że potrzebuje być karmione piersią i to dwa razy w ciągu nocy. Pieluchę nadal nosi i w wózku je wozisz?
                                    Tak to już jest, że dziecko osiąga kolejne etapy rozwoju i dorosłości, a ty trzymając je przy sobie blokujesz n.p. usamodzielnienie się.
                                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:02
                                      ". 5-latek to nadal małe dziecko, ale nie to noe znaczy,.że potrzebuje być karmione piersią"

                                      Możesz podać źródło tych twierdzen? Np. jakieś badania naukowe czy rekomendacje who na ten przykład?

                                      "ty trzymając je przy sobie blokujesz n.p. usamodzielnienie się."

                                      Again, źródło proszę tych śmiałych twierdzeń.
                                      Znasz moje dziecko, że twierdzisz że jest niesamodzielne?
                                      • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:06
                                        Idź do przytomnego psychologa, wyłoży ci na tacy.
                                        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:10
                                          "Idź do przytomnego psychologa, wyłoży ci na tacy."

                                          Co konkretnie? Czekam na szczegoly, ale zapewne sie nie doczekam big_grin
                                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:12

                                      >
                                      > Przytulenie nie równa się karmienie piersią. 5-latek to nadal małe dziecko, ale
                                      > nie to noe znaczy,.że potrzebuje być karmione piersią i to dwa razy w ciągu no
                                      > cy. Pieluchę nadal nosi i w wózku je wozisz?
                                      > Tak to już jest, że dziecko osiąga kolejne etapy rozwoju i dorosłości, a ty trz
                                      > ymając je przy sobie blokujesz n.p. usamodzielnienie się.


                                      No widzisz. Naukowcy się z Tobą nie zgadzają....


                                      "The American Academy of Family Physicians (AAFP) writes that 2–7 years old is the estimated “natural weaning age for humans.”

                                      Zaprawdę powiadam Ci, prezentujesz poglądy wsiowej baby, która nie ogarnia świata.
                                      • lucjan.czerwony55 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:27
                                        7 lat? Dziecko wraca ze szkoly, robi lekcje, je kanapke a potem idzie pomemlac cycka matki 🤡
                                      • thank_you Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:30
                                        Kiedy dziecko ma 6 miesięcy, nie potrzebuje już karmienia nocnego – w tym wieku u zdrowych dzieci następuje regulacja potrzeb w zakresie łaknienia.
                                      • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:04
                                        >Zaprawdę powiadam Ci, prezentujesz poglądy wsiowej baby, która nie ogarnia świata.

                                        No cóż, widocznie prawie wszystkie matki to "wsiowej baby, które nie ogarniają świata", bo jednak karmienie piersią 5-letnich dzieci nie jest zjawiskiem powszechnym ani nawet często spotykanym. Ciekawe dlaczego, 🤔
                                        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:11
                                          "bo jednak karmienie piersią 5-letnich dzieci nie jest zjawiskiem powszechnym ani nawet często spotykanym. Ciekawe dlaczego, 🤔"


                                          No ciekawe... Bo powinno.
                          • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:09
                            Niech to dziecko zacznie opowiadać w szkole, jak będą np omawiali co robimy w domu, myjemy rączki przed obiadem, potem jemy obiad, bawimy się, jedne dzieci opowiedzą, że czytają książeczkę przed snem a bredzia juniorka opowie, że ssie pierś. Dzieciom oczy powylazą z orbit. Wieczny dzidzius bredzia2. No chyba, że będzie żyła w poczuciu, że robi coś wstydliwego i ukrywają to przed postronnymi.
                            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:11
                              "Niech to dziecko zacznie opowiadać w szkole"

                              Oczywiście że opowiada i nikt nie ma z tym problemu 😀
                              • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:12
                                Tak na pewno, to taka egzotyka, że jesteś dla nich jak kosmita. Zastanów się, co ty robisz temu dzieciakowi.
                                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:21
                                  szmytka1 napisała:

                                  > Tak na pewno, to taka egzotyka, że jesteś dla nich jak kosmita. Zastanów się, c
                                  > o ty robisz temu dzieciakowi.

                                  Jedno jest pewne. Nie doprowadziłam do głębokiej próchnicy w 10 zębach i nie zafundowałam dzieciakowi atrakcji postaci min 5 wizyt u dentysty... może ty się zastanow co TY zrobiłaś swojemu dziecku, zamiast załamywać ręce nad moim.
                                  • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:25
                                    Ja też nie zafundowałam
                                    Żadnemu ze swoich dzieci próchnicy i Zapewne nie jestem odosobnionym przypadkiem, więc zdejmij ten order z piersi, bredzia.
                                  • kropkaa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:04
                                    Wiesz, większość matek nie doprowadziła do takich sytuacji i 5-letnie kp nie jest do tego potrzebne.
                                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 21:36
                                      kropkaa napisała:

                                      > Wiesz, większość matek nie doprowadziła do takich sytuacji i 5-letnie kp nie je
                                      > st do tego potrzebne.

                                      Nigdzie tego nie napislam. Napisalam tylko ze dość śmiesznie dostawać polajanki jak to krzywdzę swoje dziecko od laski która doprowadziła do ruiny zeby 3latka karmieniem butla.
                                      • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:47
                                        Brenja te połajanki na ciebie tu nie są gorsze od tego co ty piszesz Szmytce
                                        Matka ma prawo bez osądu karmić cycem ale już ty masz prawo oceniać ze ktoś dawał MM?
                                        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:54
                                          "ale już ty masz prawo oceniać ze ktoś dawał MM?"

                                          a powiedzialam cokolwiek ZANIM ona mnie zaatakowala i wyzwala?? No wez hanusina, zdobadz sie na na odrobine bezstronnosci.
                                          • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 14:54
                                            Ale w odpowiedzi jedziesz po niej bo "dała sztuczne mleko w butelce".
                                            Nie, nie jesteś lepsza niż ktoś kto jedzie po tobie. Ta sama narracja sorry
                                            Karmiłam kazdą z córek po 2 lata z hakiem (kazda odstawiła się sama) i nie uważam się przez to ani o pół procenta lepsza od mam, które dawały MM.
                                            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:08
                                              "Ale w odpowiedzi jedziesz po niej bo "dała sztuczne mleko w butelce"."

                                              Nie za to jade po niej. Tylko za pouczanie mnie i wyzywanie, podczas gdy sama doprowadzila do ruiny w zebach u swojego dziecka.

                                              "Nie, nie jesteś lepsza niż ktoś kto jedzie po tobie. Ta sama narracja sorry"

                                              Po prostu nie rozumiesz co czytasz i dochodzisz do wnioskow z tylka.
                                              • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 16:50
                                                Nie piszą za co. Piszesz o niej źle bo dała MM. Jakie masz powodu po niej jechać mnie nie interesuje
                                                Zachowujesz się agresywnie a domagasz się szacunku.
                                                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 20:20
                                                  "Piszesz o niej źle bo dała MM"

                                                  Nie, nie dlatego piszę o niej źle.

                                                  "Jakie masz powodu po niej jechać mnie nie interesuje"

                                                  Oczywiście że cie nie interesuje. Nie stac cie na odrobine obiektywizmu.

                                                  "Zachowujesz się agresywnie a domagasz się szacunku."

                                                  Wez przeczytaj ten wątek jeszcze raz i doczytaj kto zachował się agresywnie i wyzwal mnie od psychicznie chorych... I nie gadaj bzdur.
                                              • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 18:24
                                                Ruiny, katastrofy, dramatu, rzeźni dodaj jeszcze 😆 Na całe szczęście z tym problemem poradzili sobie podrzędny dentysta z małego miasteczka. Zastanów się jakie szkody ty wyrządzasz swojemu dziecku w jego psychice swoim zachowaniem i jaki srogi specjalista będzie potrzebny żeby to naprostowac.
                                              • szmytka1 [...] 30.08.24, 18:26
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:07
                                    Na szczęście wizyty u dentysty traktował jak atrakcje. Czy tak atrakcyjne będzie łażenie po psychologach z twoja? Obstawiam, że jesteś strasznym toksykiem i fundujesz jej masę problemów, nie tylko tym karmieniem. Opieram się na innych watkach forumowych.
                                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 21:39
                                      "Czy tak atrakcyjne będzie łażenie po psychologach z twoja? "

                                      Dlaczego miałabym łazić?

                                      "Opieram się na innych watkach forumowych."

                                      Ani Twoja wiedza, anii zdolności dedukcji nie są czymś czym powinnaś się tu chwalić. Bo nie masz ani jednego ani drugiego.
                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:06
                      Dzięki berdebul.
                    • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:35
                      Ja się berdebul nie wypowiadam na temat karmienia przez brenye 5latka.
                      Natomiast co wy z tym mlekiem krowim macie. 5 latek żadnego pić nie musi.
                      MOje faktycznie miały w diecie mleko krowie ale na zasadzie "mleko w naleśnikach".
                      Przestały pić moje jako 2 latki z hakiem i nie dostawały do picia mleka...bo i po co?
                      • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:17
                        Moja też nigdy nie pila mleka jako takiego.
                        Jogurt tak, ale mleko, a zwłaszcza ciepłe, to 🤮
                        Mam tak samo.
                        • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:35
                          Ja im nawet nie dawałam. Starsza na obozie jada czasami chrupki z mlekiem...ale to w ilości zapewne homeopatycznej bo ona sniadan nie jada w domu.
                      • berdebul Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:56
                        Dlaczego uważamy (my big_grin) za zbędne w diecie? Bo jest zbędne, a czasem nawet szkodliwe. Skąd popularność mleka w diecie polskiego dziecka? Nie wiem, pewnie jest tanie i dostępne.
                        • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 14:52
                          Sorry. Wy bo nie tylko ty pisałaś, ze tak matki mleko zdrowsze. NO zdrowsze bo zawsze lepiej jak człowiek pije człowiecze, kot- kocie a cielak- krowie....ale 2 latek nie potrzebuje mleka jako takiego w diecie. Wiec jak się nie daje już "człowieczego" smile to nie trzeba dawać krowiego
            • majenkirr Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:01
              szarmszejk123 napisał(a):
              Ja sobie w ogóle nie wyobrażam karmienia piersią tak dużego dziecka...


              Ojtam

              • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:21
                Jezu...jadłam.
                Dla mnie to pedofilia
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:27
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > Jezu...jadłam.
                  > Dla mnie to pedofilia

                  Może przyjdzie tu w końcu jakiś admin i da komuś bana?
                  • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:07
                    W sumie, za pedofilię powinien. Tylko, czy na pewno tego baba chcesz?
        • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:09
          "Wow, to wyznanie zostanie zapamiętane na długo, jeśli nie na zawsze:p
          Masz odwagę😅"

          Przecież nigdy się z tym na forum nie kryłam...
          W realu ROWNIEZ nie. Dzięki mnie kilka koleżanek karmi już ponad 3 lata.
          • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:23
            Chyba po prostu nikt z forum sobie nie zdawał sprawy że twoje dziecko ma już 5 lat:p
          • lucjan.czerwony55 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:00
            Wow mozecie sobie przyznac ordery zbednych zaslug 😅
            • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:14
              Żeby tylko zbędnych, sporo jest szkodliwych.
      • ta_jedna_karen [...] 29.08.24, 21:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • karyna-z-radzymina Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 22:50
        Dzieki. Wydrukuję wyznanie o karmieniu piersią 5 latki, powiesze na lodówce. Od razu odbiera apetyt.
        • ta_jedna_karen Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 22:54
          5 latka…Moja pięcioletnia kuzynka jeździ na rowerze dwukołowym, ładnie i w miarę płynnie czyta, ma swoje zdanie, jest wyjątkowo rezolutna i mama ją już nawet wysłała do pobliskiego sklepu po chleb. Brenya takie dziecko karmi piersią… no szok.
          • karyna-z-radzymina Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:00
            Może jej tylko ssanie opanowało, organizm cały zajęty przyswajaniem wspaniałych, ochronnych właściwości mleka, kiedy ma czytać i jeździć na rowerku...
          • brenya78 [...] 29.08.24, 23:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ta_jedna_karen Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:06
              Nie żyłka, a przepona od odruchu wymiotnego 😩
              • karyna-z-radzymina Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:19
                Znajoma tak długo karmiła autystycznego syna. Już był całkiem duży i nie raz się zdarzało, że Wojtuś przychodził do mamy siedzącej przy stole i w trakcie imprezy urodzinowej / grilla / spotkania świątecznego/ zwyklej wizyty dosysał się do cycka. Ona jak gdyby nigdy nic siedziała przy stole i opowiadała o fryzjerze, zakupach, pracy a ten tak stał i ją doił 🤢
        • majenkirr Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:55
          karyna-z-radzymina napisała:
          Wydrukuję wyznanie o karmieniu piersią 5 latki, powiesze na lodówce. Od razu odbiera apetyt.



          Hehe, na mojej lodowce wisi dr Nowzaradan, ale to faktycznie byłoby lepsze😅
    • aghula Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:52
      Ja tylko w kwestii braku znieczulenia - nie dziwi mnie.
      Na stanie mam piętnastolatka i sześciolatka. Żaden z nich nigdy nie miał znieczulenia przy leczeniu zębów. Chodzimy regularnie do dentysty. Ubytki wyłapywane są na bardzo wczesnym etapie, oczyszczanie zęba jeszcze nie boli, na pewno bardziej bolesny jest zastrzyk ze znieczuleniem.
      • aghula Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 09:54
        Ale dziwi mnie ten miesiąc oczekiwania na leczenie. Właśnie ze względu na to co pisałam powyżej - mały ubytek, mało wiercenia - po co dawać mu się rozrastać...
        • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:30
          Tak, dentystka mówiła, że na tym etapie jeszcze nic nie poczuje, bo jeszcze jej zdaniem nie raczej nie przeszlo przez szkliwo, wiec pewnie nie jest to jakiś mega duży ubytek.

          Jana pewno nie będę czekać, zwłaszcza że wizyta ma być za mięsiac, ale niekoniecznie leczenie, bo ona zacznie leczenie dopiero jak ma pewność, że dziecko będzie współpracować na sto procent.

          Moj synek normalnie dał jej obejrzeć wszystkie zęby, włożyć kamerkę, posprawdzać tym szpikulcem. Ale faktycznie, robił to bez większego optymizmu, ale też bez ucieczek czy płaczu. Po prostu dość nieufnie podchodził do tych zabiegów.
      • mava12 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 12:16
        >Na stanie mam piętnastolatka i sześciolatka. Żaden z nich nigdy nie miał znieczulenia przy leczeniu zębów

        to tak jak mój mąż. A to dlatego, że u niego znieczulenie działa w specyficzny sposób, na ogół wtedy, kiedy już wizyta się skończy.
        Natomiast ja zawsze, od kiedy jest to mozliwe, prosze o znieczulenie. Dlatego, że jakikolwiek ból w paszczy produkuje u mnie nieprawdopodobne ilości śliny. Kiedyś, kiedy leczyło sie wyłącznie na żywca, dentystka co chwilę zmieniała gaziki (które też były obrzydliwe - bo suche więc natychmiast trzeba było je oslinić.
        Teraz niby są ślinotoki (chyba tak to się nazywa) ale "wpychanie ich do gardła", jest jeszcze gorsze bo powoduje odruch wymiotny.
        Tak więc ja zawsze proszę o znieczulenie, jeśli leczenie pozwala.
        Natomiast moi 6-, 15-latek nigdy nie miał nic wspólnego z dentystą, poza profilaktyką. Przeglad, fluoryzacja czy lakowanie.
        Dziwię się trochę, że przy dzisiejszym poziomie stomatologii, dzieci/młodzież mają problemy z zębami. Poza osobniczymi (chorobowymi) przypadkami oczywiście.
        Gdyby tak było "za moich czasów"...
        • aghula Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:54
          Ja tez zawsze proszę o znieczulenie, no ale ja wiem, że zniosę ból znieczulenia. Wiem, że sześciolatka by pokonał i więcej by nie chciał iść do dentysty. Piętnastolatek sam wybiera - ale nigdy nie miał dużego ubytku i wie, że podanie znieczulenia boli.

          A co do twojego zdziwienia - cóż.
          Tak bywa - moje dzieci od pierwszego zęba chodzą na kontrole co trzy miesiące. Uczciwie myją, mają myte zęby. jak na mój gust jedzą za dużo słodyczy - ale to dlatego, że na mój gust to ich nie powinny jeść w ogóle. Zasadniczo mają pozwolenie na słodycze w jeden dzień w tygodniu. Ale cóż - tak zdarzają im się ubytki. Może maja słabe zęby po mnie - ja dbam bardzo, i ciągle mam coś do robienia.
          • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 08:48
            Wez pod uwage, ze inaczej boli leczenie mleczaka inaczej zęba stałoego. Mleczaki praktycznie nie bolą.
            MOja młodsza miała wiercone 2 zeby, w jednym się zrobiła przetoka wiec miała powaze leczenie i nie bolało
          • mava12 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:07
            >Tak bywa - moje dzieci od pierwszego zęba chodzą na kontrole co trzy miesiące.

            Powiem tak...
            Od urodzenia swoich dzieci miałam "obsesję zębową", majac na uwadze własne doswiadczenia. Od początku przemywałam dziąsła gazikiem (o czym już pisałam), potem myłam dzieciom zęby pastą i szczoteczką. Myłam im zęby (osobiście) gdzieś tak do 7-8 rż. Bo nie wierzyłam, że same zrobia to dokładnie. Z czasem tylko dopilnowywałam itd. itd.
            Moje dzieci do czasów szkolnych (mleczaki) nie były nigdy u dentysty. Po prostu wtedy nie było takiego 'zwyczaju". A że nic ich nie bolało, nie skarżyli sie, zęby białe tp to nie byłam z nimi w gabinecie, nigdy.
            W szkole pdst. był gabinet stomatologiczny. Mieli tam pełną profilaktykę, fluoryzacja, lakowanie, przeglad. Z przegladów nigdy nie było potrzeby poważniejszej ingerencji w stan uzebienia (plomba). Zęby zdrowe.
            Moje dzieci miały pełen dostep do słodyczy, jadły kiedy chciały a nie raz w tygodniu. W domu zawsze coś było, także dzięki dużemu wkładowi babci. A i inne, a to imieniny, a to urodziny, a to jakies paczki świąteczne.
            Nie było ograniczeń np. raz w tygodniu. Był jeden warunek - zjesz obiad a dopiero potem słodycze, nigdy wcześniej.
            Dzieci, dziś byki +/- 30 lat, maja całkowicie zdrowe zęby. No, jeden zdjął właśnie aparat stały i okazało się, że, niestety, pod nim wdała sie próchnica i jakąs plombę trzeba zrobić.
            Ja mam złe doświadczenia własne. Ale...mnie nie cisnięto, jako dziecka, do mycia zębów. Jak kojarzę to ja w ogóle ich nie myłam rano. Mam nadzieje, że wieczorem tak choć nie pamiętam. I nikt tego nie sprawdzał. A dziecko, którym wtedy byłam, wiadomo...
            Stan stomatologii był beznadziejny, w latach kiedy dorastałam (prl). Plomby, które systematycznie wykruszały się = potrzeba nowej większej i wiekszej dziury w zębie, żeby ją założyć..
            Pamiętam, że kiedyś na wakacjach, rozbolał mnie ząb. Babcia, z którą wtedy byłam na wakacjach, nad morzem, zabrała mnie do lokalnego dentysty. W nadmorskiej wiosce. I co zrobił dentysta? boli, no to wyrwać, przestanie boleć.I wyrwał. A miałam wtedy ze 12 lat. I to był mój pierwszy wyrwany ząb. Na szczęście gdzieś z tyłu.
            Moim zdaniem, a mogę się mylić oczywiście, nie ma czegos takiego jak "słabe zęby" (pomijam przypadki chorobowe). To zawsze jest sprawa higieny i dostarcznie organizmowi potrzebnych składników (zróżnicowane jedzenie, wit.D tp).
            • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:02
              Wg mojej dentystki są słabe zęby.
              Pytanie w drugą: czy twoim zdaniem są mocne zęby? Mam 41 lat i zero ubytków, moja mama 60+ tez ani jednego. I nie...nie byłam maniaczką czyszczenia zębów.
              Mam 2 dzieci. Obie tak smao żywione, tak samo dbane o zęby. U starszej musiałam pilnować bo inaczej...potrafiła iśc spać bez mycia. 12 lat bez ubytków
              Młodsza czyści zęby, my jej długo mylismy teraz robi to sama ale ona kazdy ząb dokłądnie myje, czysci nitkami. Ma 2 ubytki...
              • mava12 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:34
                jesli nie ma "słabych zębów" to również nie ma "mocnych zebów"
                Oczywiście, jak pisałam, pominąwszy przypadki chorobowe.
                Trudno odnieść mi sie do twojej konkretnej sytuacji, bo nie znam jej szczegółowo.
                Ja mam 2 synów i obu traktowałam tak samo, pod względem "zębowym". Obaj byli w tej samej podstawówce (= gabinet stomatologiczny) i obaj mieli taką sama profilaktykę, w związku z tym.Taka sama fluoryzacja, lakowanie.
                Obu myłam zęby tak samo, tą sama pastą, obaj dostawali ten sam obiad (gotowany w domu a nie stołówkowy) i te same suplementy (wit.D).
                I obaj mają zdrowe zęby. W wieku 20+ jednego z synów zmusiłam do przegladu (bo nie chciał) i miał 0 ubytków. Akurat pamietam, bo wypominał mi to, że "po co" go zmuszałam, skoro nic nie bolało....
                Wiec ja akurat mam całkowicie inne doświadczenia. I je opisuję. I nie mam absolutnie zamiaru wykłócać się bo chyba nie o to chodzi?
                Moja matka w wieku 40+ nie miała większości zębów. A bedąc w moim wieku, nie miała żadnego.Inna była profilaktyka, inne podejście i dentystów i ludzi, inny poziom stomatologii.
                • mava12 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:49
                  i dodam jeszcze, że nie każde "czyszczenie zębów" jest takie samo. Mozna czyścic każdy ząb osobno, dokladnie ale jednak nie w sposób właściwy.
                  Jeśli młodsza ma ubytki to gdzie te ubytki są? czy przy dziąśle, czy wyżej? Moze ma złą technike czyszczenia (dokładnego) zebów? nie "wymiata", a moze zęby nie były lakowane. Po prostu przyjrzałabym sie sprawie.
                  "Słabe zęby", jak piszesz, to słaby kościec, generalnie. I tu tez warto by się przyjrzeć.
                  • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:38
                    A ja dodam ze nieco przeceniasz swoje działania. Fajnie ze dbałaś o zeby dzieci ale trafiły ci sie dzieci z mocnymi żebami. Az tyle lub tylko tyle
                • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:37
                  Ok czyli jestem przypadkiem chorobowym, 41 lat i zero ubytków (tak regulanie chodzę do dentysty). A także moja matka 60+ to przypadek chorobowy .
                  Podpowiem jadałam na stołówkach szkolnych, na obozach bywało ze zebów nie umyłam, nikt mi nie czyszcił gazikiem pierwszych zębów. Taki e mnie przypadek chorobowy...
                  • mava12 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 13:07
                    >Ok czyli jestem przypadkiem chorobowym

                    chyba przeciwnie, skoro nie macie problemów z zębami.
                    Czasem odnosze wrazenie, że nie potrafię się wysłowić, skoro tak niewiele osób rozumie, co mam na mysli.


                    > nikt mi nie czyszcił gazikiem pierwszych zębów.

                    a skąd wiesz? pamiętasz jak byłaś niemowlakiem? bo ja nie pamiętam swojego stanu noworodkowego/niemowlecego.
                    • hanusinamama Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 14:56
                      BO wiem. Bo rozmawiałam z moją mamą o tym.
                      Przy czym ja od małego nie jadałam słodyczy bo nie lubiłam (ale piłam kompoty)
                      Natomiast mój brat pochłaniał słodycze. I też nie ma żadnego ubytku.
                      Wiec nie...stan naszych zębów to nie ejst zasługa naszych rodziców a anwet nie nasza. Takie geny nam się trafiły.
                      Chorobowo- mocne zęby
                      • ania_z_zielonymii Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 18:46
                        hanusinamama napisała:

                        > Wiec nie...stan naszych zębów to nie ejst zasługa naszych rodziców a anwet nie
                        > nasza. Takie geny nam się trafiły.
                        > Chorobowo- mocne zęby
                        >

                        Moja mama ma takie mocne zęby. 70 lat i wszystkie zęby posiada oraz wszystkie są zdrowe w dodatku bardzo białe. Żadnej plomby, żadnego martwego zęba, nigdy nie miała próchnicy, nie odkłada jej się osad, więc nigdy nie potrzebowała czyszczenia. Dla mnie to jest jakiś kosmos. Niestety ani ja, ani siostra nie odziedziczyłyśmy genów zębowych po niej 🫤
                        • mava12 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:53
                          a więc CO nagle sprawiło, ze teraz dzieci mają "słabe zęby"?
                          Geny sie znarowily, czy jak?
                          Jakos naprawde ciężko jest mi uwierzyć, że 70-latka nie żadnego ubytku i nigdy u dentysty nie byla (bo po co). Ale ok.
                          • nick_z_desperacji2 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:15
                            Są tacy ludzie, rzadko ale są. Nie wszystkie dzieci teraz mają słabe zęby,. W diecie jest więcej cukru, ale nadal, niektóre dzieci mają sito w paszczy, a inne w tych samych warunkach zdrowe zęby. Pamiętam, że moi sąsiedzi co chwilę byli u dentysty, mieli masę mleczaków leczonych tak, że całe czarne były. Kiedyś ich mam wyjechałą do syna z tekstem: "patrz, x dba o zęby, widziesz, jakie ma białe" (nie wiem po co, chyba , żeby młodego wstydem "zmobilizować"). Ja dyplomatycznie zamilkłam, bo moje dbanie ograniczało się do umycia dwa razy dziennie, a czasami i raz. Mój brat nawet jak miał aparat to mył średnio dokładnie i chyba żadnego ubytku nie ma.
    • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:05
      To nie boli. Moje dziecko miało około 10 ubytków, dużych, próchnica butelkowa. Wszystkie zrobione bez znieczulenia.

      Co mogę poradzić, kupic ciastolinowego dentystę, codziennie zacząć dzieckubopowiadac, że ma dziurkę w zębie i pójdą niedługo do pani i pani powierci i dziurkę zaklei. I tak do porzygu ćwiczyć te zabawę w dentystę i zachwycać się jakq to będzie dla dziecka przygoda, a jakie cudowne nagrody potem dostanie. Miesiąc to krótko na przygotowanie dziecka, więc nie zmieniałabym już gabinetu, skoro kobietę zna i wspolpracowalo
      • misiamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:27
        Obawiam się że taki zmaoswany atak dopiero będzie dla malucha stresujący. Czy przed pójściem do sklepu też tak opowiadasz? Był już u pani dentystki, nie ma co opowiadać i robić nadmiernych akcji. Nie używałabym też słów "wiercić" ani podobnych. Dentysta mojej córki (dziewczyna z ZA, pierwszy ubytek leczony w wieku 8 lat) powiedział że umyje ząbek wodą. Faktycznie, z wiertła leci strumyk wody, pokazał jej że to woda. "WIercenie" samo w sobie budzi dziwne skojarzenia. Pani dentystka umyje ząbki, tyle - to dziecko zrozumie, mama też mu myje zęby.
        • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:39
          Moje dziecko jest już po leczeniu, na wizycie dawało robić po 2zeby. Pierwsza wizyta to było opowiadanie o tym, jak fascynujące jest właśnie wiercenie, to była cala atrakcją. Pani dala mu uruchomić wiertla, poprzyciskac przyciski sterujące fotelem, ponalewac wody itd. Dziecku opowiadam zawsze co będzie się działo w stresujących dla niego sytuacjach. Przed pobytem w szpitalu też mu opowiadam o operacji, o ukłuciu, że to trochę je zaboli, ale będziemy tam razem, panie będą mile, a po wszystkim wspaniałe nagrody. Gdyby wizyta w sklepie miala być stresująca, to oczywiście opowiadałabym co tam się będzie działo. Grunt to dziecko przygotować. Nagadasz mu o myciu woda, a baba wyjmie wietrlo, to dopiero będzie szok i dzieciak zacznie wyć, bo miala być woda a nie wiercenie. W tym zestawie, który polecam jest też wiertło na baterie, jeszcze raz polecam dentystę play doh.
          • misiamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:45
            OK, myślę że każda mama najlepiej wie, jak rozmawiać z własnym dzieckiem smile
    • login.na.raz Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:16
      Jak u mojego syna (wtedy około 3 latka) dentystka zauważyła niewielka próchnicę w zębie, to obyło się bez znueczulenia i bez borowania. Ubytek był na tyle mały, że stomatolog jakimś takim dłutkiem wybierała z ząbka, nie wierciła. Trwało to niedluga chwilę, potem plomba. Ale ubytek był niewielki, nie wiem po co Twoja debtystka chce czekać
    • spirit_of_africa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:20
      Idz do innego gabinetu. Brak fluoryzacji to błąd. Polskie zalecenia dla dzieci <6lat to lakierowanie fluorem 2x na rok przy umiarkowanym i wysokim zagrożeniu próchnica. A skoro dentystka twierdzi ze kp powoduje próchnicę u twojego synka to powinna go traktować jako zagrożonego i stosować dodatkowa profilaktykę.
      • spirit_of_africa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:27
        Takim małym dzieciom leczy się tez żeby żelem +ozonowanie.
        • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:39
          Właśnie o tym czytałam i znalazlam gabinet, który stosuje ten żel. Mam nadzieję, że ubytek jest niewielki, bo ponoć da się ten sposób stosować tylko w początkowym stadium. O konieczność fluoryzacji nie wiedziałam. Byliśmy w tym samym gabinecie pół roku temu - wtedy też nie bylo mowy o fluoryzacji.

          Więc już samo to + czekanie miesiąc z dziurą sto argumenty za zmianą gabinetu.

          No i jeszcze to znieczulenie, jeśli jednak trzeba będzie wiercić. . Część z Was pisze, że dzieciaki bez problemu leczone bez znieczulenia (oczywiści przy małych ubytkach). A co z tymi gazami rozweselającymi czy znieczuleniem komputerowym? Spotkałyście się z takimi sposobami stosowanymi u maluchów? Na stronie gabinetu wygląda to wszystko bardzo super. Ciekawa jestem jak jest w rzeczywistości.

          Nie chodzi mi oczywiście o narkozę, bo takiej potrzeby nie ma. Ale wolałabym dla niego jednak jakieś znieczulenie, po prześladuje mnie wizja ucieczki z fotela w połowie leczenia😭. .
          • misiamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:43
            córka 8 lat, w spektrum, ubytek leczony bez znieczulenia. Wszyscy dentysci mówili ze znieczulenie jest bardziej bolesne i wizualnie trudne dla dziecka, niż leczenie małego (płytkiego) ubytku w mleczaku. Powiedz dziecku, że dentystka umyje mu ząbek, w wiertełku jest woda więc ona może mu to samo powiedzieć (będzie czuł wodę w buzi, do samego mycia jest przyzwyczajony).
          • spirit_of_africa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:36
            Moja córka leczenia próchnicy nie miała ale usuwano jej opornego mleczaka ze znieczuleniem Magic Wand. Najpierw pani posmarowała dziąsło znieczulająca galaretka o wybranym przez córkę smaku, a potem podała znieczulenie ta miniigielka. Tu jedynie trzeba chwilkę odczekac i to może być problem z młodszymi dziećmi.
          • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:46
            Kup ToothMousse i stosuj się do zaleceń z ulotki. Wszystkie moje dzieci korzystają z tego preparatu, syn już dobre 11 lat.
            Oprocz normalnej szczoteczki (czego używasz? Curaprox jest najlepsza do manualnego oczyszczania) kup soniczna/elektryczną i stosuj naprzemiennie.
            • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:23
              thank_you napisała:

              > Kup ToothMousse i stosuj się do zaleceń z ulotki. Wszystkie moje dzieci korzyst
              > ają z tego preparatu, syn już dobre 11 lat.
              > Oprocz normalnej szczoteczki (czego używasz? Curaprox jest najlepsza do manualn
              > ego oczyszczania) kup soniczna/elektryczną i stosuj naprzemiennie.

              Wielkie dzięki za rady. ToothMousse - rozumiem, że chodzi o „krem” na zęby -Smarujesz każdego zęba, wypluwasz nadmiar, połykasz resztę? Spytam we wtorek na wizycie, bo mały na pewno nie wypluje nadmiaru, tylko połknie wszystko. W jakim wieku Twoje dzieci zaczęły stosować?

              Co do szczoteczek - my mamy zwykłe curaprox, mały ma soniczną innej firmy. Nie pomyślałam, żeby mu myć czasem manualną. Używałam jej tylko do czyszczenia tych nieszczęsnych czwórek, jak widziałam, że mu tam coś zalega.
              • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 21:35
                Używałam u mojego syna od kiedy pojawiła mu się biała kreska na mleczaku (miał może właśnie dwa lata?) - do wymiany zębów doszedł ze zdrowymi mleczakami (nie licząc wypadku rowerowego -ale tu stomatolog zrobił mu piękna estetykę; i ukruszonej czwórki, ktorej nadbudowa ciagle mu odpadała?!). Syn niczego nie wypluwał, bo to nierealne - pytałam o to stomatologów i oni mówili, że „trudno”.
                Podobnie jest z pastą do zębów - po myciu zębów się nie płucze, mam nadzieję, że o tym wiesz?
                Córeczka ma 2,5 roku i profilaktycznie stosuję jej od zeszłego roku.
                Najmłodsza ma za sobą kilka zastosowań.

                O tym Tooth Mousse wyczytałam lata temu i to ja powiedziałam o tym stomatologowi. Oprocz tej pasty syn spożywał ksylitol (środkowej dopiero wprowadzamy), nie było podjadania między posiłkami i produktów oblepiających żeby (żadnych chrupek i innych takich), do picia woda, fluoryzacja (stomatolog twierdzi, że to także przyzwyczajanie dziecka do gmerania w buzi, stąd też soniczna szczoteczka, żeby w razie „w” nie było szoku).
                Mój starszak ma elektryczną i soniczna oraz zwykłą, uzywa ich wymiennie.
                Środkowa i najmłodsza soniczna i zwykła, myjemy pastą Elmex.

                Polecam Ci poszukać nowoczesnego gabinetu, teraz są takie rozwiązania, że szkoda męczyć dziecko tym, co opisałaś w starterze (dobrze wyczułaś! smile).
                • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 22:28
                  Super, świetna informacja, że można tej pasty używać u maluszków. Już zamówiłamsmile.

                  Pisałam później, ale pewnie już zniknęło w gąszczu - zapisałam synka na przyszły tydzień do innego gabinetu, w którym stosuje się zarówno leczenie zelem icon, a także głęboką fluoryzację przy początkach zmian. Zobaczymy, jak to się uda.

                  Ps tak oczywiście wiem, że się nie płuczę zębów po myciu, i w ogóle jestem specjalistką od wymiatania. Ale dzięki, zawsze warto napisaćsmile
                  • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 22:45
                    Żelem icon nie wyleczysz nic u malucha, bo musi być zachowana totalna suchość. smile Wiem, że niektóre gabinety stosują ozonowanie (nie wiem tylko na jakim etapie i jak to dokładnie działa).

                    Super, przepraszam, napisałam to, bo wiele osób nie wie, zresztą ja sama dowiedziałam się przy starszym dziecku, gdy robiłam doktorat z każdej czynności okolodzieciecej. 😅
                    • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:31
                      Tak, o marnych szansach na leczenie żelem, ale także na sedację u takiego malucha poinformaowala mnie już pani podczas rejestracji, więc nie mam wielkich nadziei. Ale jestem spokojniejsza, ponieważ takie możliwość w gabinecie są, a reszta zależy od wielu czynników. Nie łudzę się nawet za bardzo, że od razu uda się coś więcej niż grzebnięcie w paszczy. No ale jednak wizyta jest we wtorek, nie za miesiąc. I tak możemy się pobawić w gabinecie choćby i co kilka dni i może za którymś razem się uda.
                      • thank_you Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:35
                        Ja zabierałam córkę do gabinetu, gdy chodziłam ze starszym synem - chciałam, żeby widziała jak to wygląda.
                        Mamy też chodzącą papugę i jej leczymy zęby oraz szczotkujemy. 🤯 Nie miej wyrzutów sumienia, zrobiłaś wszystko najlepiej jak potrafiłaś. smile Trzymam za Was kciuki, na pewno będzie pozytywne zakończenie. ❤️
          • black_magic_women Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 23:36
            Gaz jest dla starszych, bo trzeba "umieć oddychać". Ja jestem wielką dentofobką, a kiedy odkryłam gaz, to zmieniło się moje życie. Wand nie spotkałam, ale jak rozumiem, to też jest igła, chyba, że coś się w ostatnich latach zmieniło?
    • misiamama Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:40
      Zgadzam się z dziewczynami, KP nie powoduje próchnicy, tylko bakterie, którymi dziecko się zaraziło. Mam troje dzieci, starsze miały zero ubytków w mlecznych, młodsza pierwszy ubytek w wieku 8 lat - wszystkie KP powyżej 12 miesięcy. Co do znieczulenia, też się zgadzam - najważniejsze żeby dentystka złapała dobry kontakt z dzieckiem. Kłucie może być bardziej stresujące niż leczenie. Nie dramatyzuj i nie strasz syna ani nie odbieraj mu KP z powodu ubytku, bo naprawdę dostanie schizy przed dentystą.
    • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:41
      Ja się nie zapieram tej prochnicy i podjęłam leczenie, a ty nawet nie widzisz co własnemu dziecku fundujesz, teściom, mezowini ogólnie pewnie otoczeniu.
      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:43
        szmytka1 napisała:

        > Ja się nie zapieram tej prochnicy i podjęłam leczenie, a ty nawet nie widzisz c
        > o własnemu dziecku fundujesz, teściom, mezowini ogólnie pewnie otoczeniu.

        Dobrze ze się nie zapierasz. Zniszczyłaś swojemu dziecku zeby głupota, mususz z tym zyc. A mogłaś zamiast butelki dać cyca... just saying 😀😀😀

        Nie interesuje mnie twoja opinia na temat KP.
        • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:49
          Karmiłam piersią oboje dzieci, jedno 1.5 roku, drugie 8 miesiacy, kiedy to nastąpiło samoodstawienie, młodsze dziecko ma wadę rozwojowa i ssanie było dla niego bardzo trudne. Moim błędem było wprowadzenie butelki po tym, jak odrzuciło pierś, trzeba było skupić się na nauce picia z kubka i wyeliminować te nocne karmienia. I nie ekscytuj się tak tyminpopsutymi mleczakami, są zaplombowane, a niektórych już w ogóle nie ma, bo naturalnie wypadły. Twojemu też zaraz wylecą. Nie ma się czym tak podniecać.
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:53
            "Nie ma się czym tak podniecać."

            Z jakiegoś powodu uznałaś za stosowane popodniecac się MOIMI wyborami. Pilnuj swoich.
            Twoje wypowiedzi zgłosiłam do admina. Obrzydliwy hejt na kobiety.
            • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 10:55
              To zgłoś jeszcze swój hejt na teściów 😆
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 11:06
            "Karmiłam piersią oboje dzieci, jedno 1.5 roku,"

            Obrzydliwosc. Karmić cyckiem 1.5 roczniaka? Coś sobie kompensowałas? Masz jakieś zaburzenia psychiczne?
            • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:22
              Nic sobie nie kompensowalam, to dziecko było z wybiorczoscia pokarmową i nic więcej nie jadło, nie było więc za bardzo wyboru. Po konsultacji z neutologopeda została podjęta decyzja o odstawieniu. Zresztą, jak nie widzisz różnicy pomiędzy dzieckiem 1.5 rocznym, a 5 latką....
              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:48
                "nie było więc za bardzo wyboru"

                No widzisz. Każdy ma swój powód.
                • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:03
                  A jaki powód można mieć, by nie odstawić od piersi zdrowej 5 latki? Czy to dziecko z niepełnosprawnością, tak jak moje w tamtym okresie? Ma jakieś uposledzenie rozwoju, czy ty na siłę je uposledzasz sama?
    • arthwen Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:03
      Higiena i mycie zębów to jedno, ale i tak największe znaczenie mają geny.
      Ja mam dość słabe zęby, mimo tego że szczotkuję, używam irygatora, myję po każdym jedzeniu. Mój mąż myje rano i wieczorem, tylko szczoteczką i ma zęby w lepszym stanie niż ja. Dziecko, na szczęście, odziedziczyło po nim, ma prawie 15 lat i zero ubytków. Do dentysty chodzimy tylko na przeglądy.
      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 13:44
        "myję po każdym jedzeniu"

        I pewnie dlatego masz słabe zęby. Zębów nie myje sie zaraz po posiłku.
        • arthwen Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:58
          A czy ja pisałam, że zaraz po jedzeniu je myję? Nie, nie dlatego mam słabe.
    • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:10
      Tak, za krótko mnie matka karmiła w niemowlęctwie i zazdroszczę haha
      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:19
        "Tak, za krótko mnie matka karmiła w niemowlęctwie i zazdroszczę haha"

        Mam wrażenie że chyba ty zazdrościsz, bo sama dałaś dziecku butelkę i popsułaś mu zęby. To musi cię bardzo bolec skoro postanowiłaś zaatakować inne matkę...
        • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:12
          Jak pisałam, dziecko ma wadę rozwojowa, rozszczep i niewydolnosc podniebienia, więc nie bardzo było inne wyjście, bo nie potrafiło ssać efektywnie, zrezygnowało samo z piersi. Był to mój błąd, ze karmiłam je nocą, ale tragedia mu się nie stała, żeby wyleczono, niektóre już wypadły i rosną nowe. Ty pomysł, że teraz zgryz degradujesz swojej, kosztem tej niby profilaktyki. A nie myślałaś o takiej profilaktyce jak Angelina? No nie, bo lepiej wymyślać bzdety, zasłaniając się zdrowiem
    • kropkaa Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 17:58
      To raczej problemy ma matka, która nie potrafi rozstać się z przywiązaniem do siebie 5-latka.
      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:01
        kropkaa napisała:

        > To raczej problemy ma matka, która nie potrafi rozstać się z przywiązaniem do s
        > iebie 5-latka.

        Niezmiernie bawi mnie ta dyskusja.

        A jeszcze zapytam, z ciekawosci i rozbawienia. A profilaktykę raka piersi mam prawo robić (obciazenie genetyczne) czy to też ble i fuj?
        • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:09
          Taaak, rób te profilaktykę może laktatorem a nie własnym dzieckiem, nie traktuj go instrumentalnie.
        • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:14
          Używasz dziecka do profilaktyki raka piersi?
          Robi się coraz dziwniej. .
          To ile masz jeszcze zamiar ciągnąć ta profilaktykę?
          • starczy_tego Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:17
            Robi się coraz ciekawiej 🤣
            • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:19
              A mnie to jakoś nagle przestało bawić...
              • m_incubo Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:23
                szarmszejk123 napisał(a):

                > A mnie to jakoś nagle przestało bawić...


                A to było w ogóle w którymś momencie zabawne?
                Ta laska bywa zabawna, gdy rzuca się jak wesz na grzebieniu w jakichś średnio emocjonujacych tematach, choć i tak widać, że nie wszyscy w domu są zdrowi.
                Natomiast profilaktyka raka piersi (wynikającego u niej z obciążeń genetycznych) przy pomocy pięciolatki karmionej nad ranem piersią i utrzymywanie, że kto robi inaczej ten zacofany wieśniak, to już wyższy level podróży balonem.
                • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:31
                  Laska w każdym wątku pokazuje, że jest kłótliwą, niezrównoważoną osoba, która do upadłego broni swoich chorych poglądów, a jak się kończą argumenty, to obraża i rzuca blotem. Taka forumowa pieniaczka.
                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:41
                    "Laska w każdym wątku pokazuje, że jest kłótliwą, niezrównoważoną osoba, która do upadłego broni swoich chorych poglądów, a jak się kończą argumenty, to obraża i rzuca blotem."

                    O prosze, zaczelo sie big_grin wrzaskliwe baby, z zerowa wiedza na temat KP, rzucajace sie jak wszy na grzebieniu o nieswoje dziecko to wielce zrozwnowazone osoby, a osoba, ktora ma wiedze w temacie KP i nie robi nic co nie byloby niezgodne ze wspolczesna wiedza medyczna i medycznmi rekomendacjami to klotliwa, niezrownowazona baba big_grin big_grin big_grin Ot, jak mozna zrobic k... e z logiki big_grin big_grin big_grin
                    • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:30
                      Skończyłam długo karmić piersią, zanim ty w ciąży byłaś. Czytałam, szukałam, konsultowałam. Zaburzone jednostki zawsze były i będę, także naprawdę twoje chore interpretacje i obrażanie wszystkich wokół nie robi na mnie żadnego wrażenia. Koło od dawna jest odkryte.
                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:34
                        "także naprawdę twoje chore interpretacje i obrażanie wszystkich wokół"

                        Ja obrazam?? big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin Dobre. Sama sobie sie do gardla w tym watku rzucilam i obrazam big_grin big_grin big_grin

                        "Czytałam, szukałam, konsultowałam."

                        Widocznie malo, albo nieefektywnie, bo glupooooooty gadasz az zeby bola.
                • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:32
                  No poi to było tylko ssanie do snu to jakoś jeszcze. Ale z tym rakiem, to balon, peron, tramwaj i prom kosmiczny odleciały dawno temu.
                  • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:32
                    Póki*
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:39
                  "Natomiast profilaktyka raka piersi (wynikającego u niej z obciążeń genetycznych) przy pomocy pięciolatki karmionej nad ranem piersią i utrzymywanie, że kto robi inaczej ten zacofany wieśniak, to już wyższy level podróży balonem."

                  Owszem, karmienie piersia JEST zaliczane do profilaktyki raka piersi. Ale zeby o tym wiedziec, trzeba miec odrobine wiedzy. Wiec owszem, ktos kto tej wiedzy nie ma i rzuca sie jak wesz na grzebieniu bo mu sie we lbie nie miesci, ze najbardziej fizjologiczna czynnosc na swiecie jest jak najbardiej naturalna i rekomendowana przez organizacje przeciwrakowe, to zacofany wiesniak.
                  • m_incubo Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:44
                    Zdaje się, że naczytałaś się różnych badań, tylko nie potrafisz tej wiedzy połączyć całościowo.
                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:48
                      "Zdaje się, że naczytałaś się różnych badań, tylko nie potrafisz tej wiedzy połączyć całościowo."

                      Alez moze ty mi wylozysz calosciowo? big_grin
                  • thank_you Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:46
                    Zacznij lepiej bilansować posiłki żeby 5-letnie dziecko mogło przespać całą noc, w końcu.
                    • m_incubo Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 14:12
                      Dziecko może sobie mieć zbilansowane posiłki, ale skoro od 5 lat przy każdej porannej pobudce wtyka mu cycek do ust, żeby spało dalej, to żadne bilansowanie nie pomoże.
                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:09
                        "to żadne bilansowanie nie pomoże."

                        Na co nie pomoze?
                        • m_incubo Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 10:28
                          Na przesypianie normalnie nocy bez przerwy na karmienie piersią nad ranem.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 11:43
                            m_incubo napisała:

                            > Na przesypianie normalnie nocy bez przerwy na karmienie piersią nad ranem.
                            >

                            Alez moja córka bez problemu przesypia noc. Tylko chce wstawać o 7ej, a ja nie...
                            • thank_you Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 12:48
                              O, nad ranem = 7, to tak, gdyby ktoś nie wiedział. big_grin
                              • arthwen Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 13:21
                                Dla mnie to jest nad ranem wink
                                Optymalna godzina na pobudkę to dla mnie 9-10 wink Dla mojego dziecka obecnie to tak bardziej 12 wink
                                • thank_you Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:46
                                  Nie no, jasne, niech każdy ma swoją własną interpretację wszystkiego, wtedy zamawiając wytrawne danie dostaniesz brownie z bitą śmietaną, bo wg kelnera było gorzkie.

                                  Dokładne ramy czasowe są umowne. W wielu krajach europejskich jako rano uznaje się okres od godz. 6 do 12[13] i jest to najczęściej przyjmowana definicja[14]. Encyklopedia Britannica definiuje jako czas od 5 do 12[15]., więc nad ranem jest zdecydowanie przed 12 a nawet 9 czy co tam sobie wymyślicie.
                                  Już pomijając to, że bredzia jak zwykle bredzi.
          • lucjan.czerwony55 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:03
            Do tego bu wystarczylo sciaganie laktatorem jesli juz ktos sobie wymyslil taki sposob, lub mastektomia
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:08
              lucjan.czerwony55 napisał(a):

              > Do tego bu wystarczylo sciaganie laktatorem jesli juz ktos sobie wymyslil taki
              > sposob, lub mastektomia

              😀😀😀
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:09
            "Używasz dziecka do profilaktyki raka piersi?"

            Tak. Używam. 😀😀😀
            • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:41
              Cóż, tak to zabrzmiało jakoś...
            • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:25
              A co mąż robi, żeby zmniejszyć ryzyko raka prostaty?
        • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 01:55
          brenya78 napisała:

          > Niezmiernie bawi mnie ta dyskusja.
          > A jeszcze zapytam, z ciekawosci i rozbawienia. A profilaktykę raka piersi mam p
          > rawo robić (obciazenie genetyczne) czy to też ble i fuj?

          Profilaktykę raka piersi możesz robić samobadaniem piersi,.usg i mammografią, a nie za pomocą 5-latki.
          Nie spotkałam się z takimi zaleceniami.
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 07:57
            kropkaa napisała:

            > brenya78 napisała:
            >
            > > Niezmiernie bawi mnie ta dyskusja.
            > > A jeszcze zapytam, z ciekawosci i rozbawienia. A profilaktykę raka piersi
            > mam p
            > > rawo robić (obciazenie genetyczne) czy to też ble i fuj?
            >
            > Profilaktykę raka piersi możesz robić samobadaniem piersi,.usg i mammografią, a
            > nie za pomocą 5-latki.
            > Nie spotkałam się z takimi zaleceniami.


            No to nie chwalilabym sie na twoim miejscu ignorancja aż tak ostentacyjnie 😀
            • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:00
              > No to nie chwalilabym sie na twoim miejscu ignorancja aż tak ostentacyjnie 😀

              Podaj kto zaleca kp 5-latki, żeby matka zmniejszyła ryzyko raka piersi.
              • brenya78 [...] 30.08.24, 10:12
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:19
                  A co ty tak podkreślasz wsiowosc co chwila? Jakiś kompleks? Wsiową babą być to jakiś wstyd? Wolę wsiowe baby, niż odklejone pancie. Ty jakas wielkomiejska jesteś i masz poczucie wyższości? 😅 że wsiowosc to głupota?
              • thank_you Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:15
                Daj spokój, ona nie odróżnia przyczyny od skutku. Owszem, KP zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi ale KP nie ma w zaleceniach profilaktyki raka piersi.
                • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:17
                  Brzmi to tak, jakby Brenya że strachu przed rakiem nie chciała odstawić córki od piersi.
                  To sprawa na terapię.
                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:36
                    "Brzmi to tak, jakby Brenya że strachu przed rakiem nie chciała odstawić córki od piersi."

                    No, jak ktos czyta co chce i interpretuje jak chce, majac w nosie logike, to faktycznie moze mu tak wyjsc big_grin
                    • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:38
                      Cóż, skoro widzisz, że nam z logiką nie po drodze i mamy spory problem w zrozumieniu twoich motywacji, dlaczego nie spróbujesz nam tego jakoś w prostymi słowami wyjaśnić? Może ktoś na tym skorzysta?
                      • brenya78 [...] 30.08.24, 10:46
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • szarmszejk123 [...] 30.08.24, 10:57
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:18
                            "Chciałam mieć możliwość zmiany o Tobie zdania, ale jak nie, to nie, pozostaniesz rakową wariatką 🤷"

                            Ale rozumiesz, ze mi na twojej opinii niespecjalnie zalezy...?
                            Jesli nie rozumiesz dlaczego niektorzy karmia dlugo piersia, bo tak po prostu wychodzi naturalnie i nie ma szczegolnych powodow zeby odstawic - no to co ja Ci moge wytlumaczyc? Ze nie widze powodu, dla ktorego mialabym corce pewnego dnia oznajmic "od dzisiaj nie ma mleka"? Po co mialabym to robic, skoro w niczym mi to nie przeszkadza, a widze od 5 lat same korzysci (rozne na roznych etapach, ale korzysci), a minusow nie zauwazylam... A ona to lubi. Po co mialabym konczyc KP?? Bo jakis random na forum nie potrafi tego zrozumiec? No wez...
                            • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:29
                              Tobie na pewno nie zależy na mojej opinii, ale ja mimo wszystko jestem ogromnie ciekawa o jakich konkretnie korzyściach ( dla dziecka, bo dla ciebie, to już wiem, jakie są) piszesz.
                              Bo, szczerze mówiąc, to ja ich nie potrafię znaleźć.
                              Już to, że pięciolatka wybudza się nad ranem na pierś jest raczej niekorzystne dla niej, więc jakie ona ma z tego faktyczne korzyści?
                              Bo przecież odżywcze, to raczej niewielkie.
                              Jeśli chodzi o zaspokajanie potrzeby bliskości, pierś nie jest do tego niezbędna.
                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:50
                                "Tobie na pewno nie zależy na mojej opinii, ale ja mimo wszystko jestem ogromnie ciekawa o jakich konkretnie korzyściach ( dla dziecka, bo dla ciebie, to już wiem, jakie są) piszesz."

                                Zdajesz sobie sprawe, ze cokolwiek napisze, to zostanie to wykorzystane przeciwko mnie jako kolejny powod, zeby mi dosrac, prawda?

                                Jak napisze, ze jestem leniwa i nie chce mi sie wstawac przed 7ma rana i nigdy nie chcialo i nie chcialo mi sie wstawac, zeby glodnemu dziecku zrobic sniadanie, zwlaszcza jak bylo mlodsze i jeszcze nie jadlo "normalnego" jedzenia. I wygodniej mi bylo po prostu nakarmic i isc spac dalej. I nadal to dziala. Wstajemy sobie na luzie po 8:30. Przeciez i tak sie wyleje na mnie wiadro pomyj, cokolwiek napisze. O raku piersi nie moge wspomniec, o lenistwie nie moge wspomniec. Moze o tym, ze mi dziecko w ogole nie choruje od dziecinstwa, i nigdy w zyciu nie mialo biegunki, i dwa razy temp 38, dawalam cycka przez noc, rano sie dziecko budzilo zdrowe. Albo o tym, ze jak zapomnialam dziecku wziac na spacer picie, czy jedzenie to dawalam cycka i juz wszyscy szczesliwi?
                                Co ci moge napisac jak to dla mnie wygoda, wygoda, wygoda. Cokowliek napisze to sie dosracie, czyz nie?

                                "więc jakie ona ma z tego faktyczne korzyści?"

                                Wszystko co w zyciu robisz musi miec FAKTYCZNE korzysci?
                                A jaka FAKTYCZNA KORZYSC daje odstawienie dziecka od piersi?
                                • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 11:57
                                  E no, argument o lenistwie jest najbardziej przekonujący że wszystkich, jak dotąd:p
                                  U mnie faktyczną korzyścią z odstawienia było to, że dziecko przestało się budzić o świcie na pierś. I bardzo wiele dzieci po odstawieniu zaczyna po prostu spać, bo nie ma po co się budzić. Nie wydaje mi się dobrym nawykiem takie wybudzanie na jedzenie, a im dłużej trwa, tym bardziej się utrwala.
                                  Może i u ciebie by tak było, kto wie 🤷 mogłabyś spać do tej 8:30 bez wybudzania na karmienie.
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:29
                                    "Może i u ciebie by tak było, kto wie 🤷 "

                                    No kto wie...

                                    Najbardziej kiedys rozczulila mnie moja kolezanka, dla ktorej karmienie 8msc to bylo ble i obrzydlistwo, jak mi sie wyplakiwala w rekaw ze ona o 4ej rano wstaje, bo jej sie dzieciak budzi i ze ona musi go zabawiac zabawkami i pociagami jakimis i no strasznie przy tym cierpi. I tak sobie pomyslalam, ze kazdy kowalem swojego losu...

                                    "mogłabyś spać do tej 8:30 bez wybudzania na karmienie."

                                    Wiekszosc nocy moja corka przesypia ciurkiem. Moja corka "nie wybudza sie na karmienie" bo jest juz duza, a nie niemowlak. Po prostu przychodzi rano do naszego lozka, poprzytulac sie i wypic troche mleka, potem czesto zasypia. Naprawde nie mam z tym problemu i zachodze w glowe, dlaczego ktos ma...

                                    • arthwen Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 18:18
                                      brenya78 napisała:

                                      > "Może i u ciebie by tak było, kto wie 🤷 "
                                      >
                                      > No kto wie...
                                      >
                                      > Najbardziej kiedys rozczulila mnie moja kolezanka, dla ktorej karmienie 8msc to
                                      > bylo ble i obrzydlistwo, jak mi sie wyplakiwala w rekaw ze ona o 4ej rano wsta
                                      > je, bo jej sie dzieciak budzi i ze ona musi go zabawiac zabawkami i pociagami j
                                      > akimis i no strasznie przy tym cierpi. I tak sobie pomyslalam, ze kazdy kowalem
                                      > swojego losu...
                                      >
                                      > "mogłabyś spać do tej 8:30 bez wybudzania na karmienie."
                                      >
                                      > Wiekszosc nocy moja corka przesypia ciurkiem. Moja corka "nie wybudza sie na ka
                                      > rmienie" bo jest juz duza, a nie niemowlak. Po prostu przychodzi rano do naszeg
                                      > o lozka, poprzytulac sie i wypic troche mleka, potem czesto zasypia. Naprawde n
                                      > ie mam z tym problemu i zachodze w glowe, dlaczego ktos ma...
                                      >

                                      Wyciągnąć wnioski z tyłka, z jednego przypadku koleżanki, to tylko ty chyba potrafisz.
                                      Moje dziecko odstawiło się w wieku 14 miesięcy, a NIGDY nie robiło nam pobudek nad ranem. Co jak co, ale ze snem to nie miało nigdy żadnych problemów i przesypiało calutkie noce od 3 miesiąca życia.
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 20:17
                                        ""Moje dziecko odstawiło się w wieku 14 miesięcy, a NIGDY nie robiło nam pobudek nad ranem"

                                        A co ma twoje dziecko do historii mojej koleżanki???
                                        • arthwen Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 10:07
                                          A co ma twoje karmienie, do karmienia twojej koleżanki? Dokładnie tyle samo.
                                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 10:45
                                            arthwen napisał(a):

                                            > A co ma twoje karmienie, do karmienia twojej koleżanki? Dokładnie tyle samo.
                                            >

                                            Moja historia dotyczyła koleżanki ktora zrezygnowała z karmienia, a potem narzekała ze dziecko nie spi tylko wstaje o 4ej rano. Jeśli nie zrozumialas w tej historii związku przyczynowo-skutkowego, to trudno...
                                            • astomi25 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 11:22
                                              No ale prosze cie, myslisz ze przyczyna wstawania o 4 rano, byla rezygnacja z cycka?
                                              Przyczyn jest tysiac piecet, dzieci maja to do siebie ze czasem wstaja o nieludzikich porach. Czasem nagle sie przestawiaja.
                                              I dotyczy to tych karmionych kp i nie.
                                              Moje karmione dlugo,a i tak mialy fazy wstawania o 4 czy o 5 rano, i zadne karmienie i uspakajanie cycem ich od tego nie odwiodlo.
                                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 11:42
                                                "No ale prosze cie, myslisz ze przyczyna wstawania o 4 rano, byla rezygnacja z cycka?"

                                                W jej przypadku tak.

                                                "Moje karmione dlugo,a i tak mialy fazy wstawania o 4 czy o 5 rano, i zadne karmienie i uspakajanie cycem ich od tego nie odwiodlo."

                                                A moja jak się budziła o 4-5 rano to dawałam jej cycka i ona usypiala do 8. Nie musiałam wstawać i bawić się z nią półprzytomna pociągami. Natomiast moja koleżanka tak. Odstawila, bo karmienie 8msc bylo dla niej ble. I moje karmienie nazwała obrzydliwym. A potem wyplakiwala siw i skarzyla jak bardzo jej zle. Czujesz ironię, czy nadal nie?
                                                • arthwen Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 13:20
                                                  Nie ma w tym żadnej ironii, tylko twoje odreagowywanie tego, że nazwała karmienie obrzydliwym i wywyższanie się tylko z tego powodu, że twoje dziecko, karmione dłużej niż jej dziecko, po karmieniu o 4 jeszcze zasypiało.
                                                  Tyle, że wnioski wyciągasz po prostu z tyłka, bo to loteria i może być milion przyczyn, dla których twoje dziecko po karmieniu śpi dalej (nie wszystkie dzieci tak mają, masz przykład astomi25), ani dlaczego jej niekarmione piersią się budziło o 4 (moje po zakończeniu karmienia się nie budziło i spało całą noc bez przerwy do 9-10 rano).
                                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 13:33
                                                    "tylko twoje odreagowywanie tego, że nazwała karmienie obrzydliwym i wywyższanie s"

                                                    No cóż, nie sposób odrobinie złośliwie zasmiac sie w duchu, jak ktoś Ci mówi że Twoje karmienie jest obrzydliwe, a w drugim zdaniu skarży się że oj taaaaaaaak mu w życiu cieeeeeeeezko, i szuka współczucia. No sorry, cierp ciało jak żeś chciało...
                                                  • arthwen Re: Próchnica u malucha 02.09.24, 15:13
                                                    brenya78 napisała:

                                                    > "tylko twoje odreagowywanie tego, że nazwała karmienie obrzydliwym i wywyższani
                                                    > e s"
                                                    >
                                                    > No cóż, nie sposób odrobinie złośliwie zasmiac sie w duchu, jak ktoś Ci mówi że
                                                    > Twoje karmienie jest obrzydliwe, a w drugim zdaniu skarży się że oj taaaaaaaak
                                                    > mu w życiu cieeeeeeeezko, i szuka współczucia. No sorry, cierp ciało jak żeś c
                                                    > hciało...

                                                    Tyle że to nie musiało mieć jedno z drugim nic wspólnego.
                                                    A ty jedynie pokazałaś, że od tej koleżanki nie jesteś ani odrobinkę lepsza.
                                                • astomi25 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 13:26
                                                  Nie🤷‍♀️
                                • szmytka1 [...] 30.08.24, 11:58
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • brenya78 [...] 30.08.24, 12:23
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 20:22
                                  Na którą się w Anglii chodzi do szkoły, skoro uczennica sobie na luzie wstaje po 8:30?
                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:07
                                "Już to, że pięciolatka wybudza się nad ranem na pierś jest raczej niekorzystne dla niej, więc jakie ona ma z tego faktyczne korzyści?"

                                Może zwyczajnie to że LUBI cycek mamy najbardziej na świecie? Dlaczego mam jej zabierać coś co jest dla niej źródłem przyjemności, miłości, wyciszenia, słodkiego mleka (bo mamy mleko smakuje jak "cukier puder" i jest "lepsze od czekolady").
                                Nie mam zwyczaju robić swemu dziecku na złość. I tak jak nie zabieram jej ulubionej przytulanki, kocyka, czy książeczki, tak samo nie widzę powodu żeby zabrać jej coś co lubi najbardziej na świecie. W jakim celu miałabym to robić? Cycek to nie papierosy, ani żaden demon ktorego trzeba sie bać, eliminować i stygmatyzowac.
                                • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:10
                                  brenya78 napisała:

                                  > "Już to, że pięciolatka wybudza się nad ranem na pierś jest raczej niekorzystne
                                  > dla niej, więc jakie ona ma z tego faktyczne korzyści?"
                                  >
                                  > Może zwyczajnie to że LUBI cycek mamy najbardziej na świecie? Dlaczego mam jej
                                  > zabierać coś co jest dla niej źródłem przyjemności, miłości, wyciszenia, słodki
                                  > ego mleka (bo mamy mleko smakuje jak "cukier puder" i jest "lepsze od czekolady
                                  > ").
                                  > Nie mam zwyczaju robić swemu dziecku na złość. I tak jak nie zabieram jej ulubi
                                  > onej przytulanki, kocyka, czy książeczki, tak samo nie widzę powodu żeby zabrać
                                  > jej coś co lubi najbardziej na świecie. W jakim celu miałabym to robić? Cycek
                                  > to nie papierosy, ani żaden demon ktorego trzeba sie bać, eliminować i stygmaty
                                  > zowac.

                                  Jakby lubiła pampersy, też byś ją zostawiała w pampersach w wieku 5 lat?
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:37
                                    "Jakby lubiła pampersy, też byś ją zostawiała w pampersach w wieku 5 lat?"

                                    Nie widzę analogii. Owszem, jeśli dziecko potrzebuje pampersa to się mu go nie zabiera. Kompletnie nie rozumiem pytania.

                                    A ty dziecku zabierasz bez przyczyny ulubione zabawki, książeczki, przytulanki? A może zakazujesz przytulania do mamy, bo "duże dziewczynki tak nie robia"? Co jeszcze? Hmm?
                                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:55
                                      brenya78 napisała:

                                      > "Jakby lubiła pampersy, też byś ją zostawiała w pampersach w wieku 5 lat?"
                                      >
                                      > Nie widzę analogii. Owszem, jeśli dziecko potrzebuje pampersa to się mu go nie
                                      > zabiera. Kompletnie nie rozumiem pytania.
                                      >
                                      > A ty dziecku zabierasz bez przyczyny ulubione zabawki, książeczki, przytulanki?
                                      > A może zakazujesz przytulania do mamy, bo "duże dziewczynki tak nie robia"? Co
                                      > jeszcze? Hmm?

                                      Dlaczego zabrałaś swojemu dziecku coś co lubiła najbardziej na świecie czyli pampersa?
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:56
                                        "Dlaczego zabrałaś swojemu dziecku coś co lubiła najbardziej na świecie czyli pampersa?"

                                        Nie przypominam sobie, żeby moje dziecko pałało jakimś uczuciem do pampersa. Zdjęłam jak pewnego razu idąc do zlobka powiedziała że więcej ich nie chce...
                                        Nadal nie wiem jaka analogię próbujesz ciągnąć, ale ta jest wybitnie nieudolna.
                                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:05
                                          brenya78 napisała:

                                          > "Dlaczego zabrałaś swojemu dziecku coś co lubiła najbardziej na świecie czyli p
                                          > ampersa?"
                                          >
                                          > Nie przypominam sobie, żeby moje dziecko pałało jakimś uczuciem do pampersa. Zd
                                          > jęłam jak pewnego razu idąc do zlobka powiedziała że więcej ich nie chce...
                                          > Nadal nie wiem jaka analogię próbujesz ciągnąć, ale ta jest wybitnie nieudolna.

                                          Dlaczego jej zdjęłaś pampersa? Po co? Skoro jej w pampersie nic nie przeszkadzało a bez posikala się na pewno parę razy w majtki?
                                        • jakis.login Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:12
                                          brenya78 napisała:


                                          > Nie przypominam sobie, żeby moje dziecko pałało jakimś uczuciem do pampersa. Zd
                                          > jęłam jak pewnego razu idąc do zlobka powiedziała że więcej ich nie chce

                                          Do żłobka? Przecież zakładałaś pieluchę czterolatce, pamiętam wątek w którym się żaliłaś że dostałaś od znajomych bure za to że w ich domu wyrzuciłaś zużytą pieluchę nie tam gdzie trzeba.
                                • starczy_tego Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:27
                                  To już nie jest śmieszne. Kobieta się cieszy że cycek matki jest najukochańszą (!) rzecza na świecie dla 5letniego dziecka 🤢 źródłem przyjemności???? Czy tylko mi to zalatuje nie powiem czym?
                                  • karyna-z-radzymina Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:13
                                    starczy_tego napisał(a):

                                    > To już nie jest śmieszne. Kobieta się cieszy że cycek matki jest najukochańszą
                                    > (!) rzecza na świecie dla 5letniego dziecka 🤢 źródłem przyjemności???? Czy t
                                    > ylko mi to zalatuje nie powiem czym?


                                    Niw, nie tylko tobie 😶
                • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:20
                  Oczywiście, trudno żeby karmić piersią dzieci do kilkunastu lat, bo mamunia stwierdziła, że to jej zmniejszy ryzyko raka piersi.
                  A jak ktoś się nie zgadza, to wsiowa baba big_grin
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 07:59
            "Profilaktykę raka piersi możesz robić samobadaniem piersi,.usg i mammografią,"

            Hmmmm. A przytoczysz jakieś badania że wyżej wymienione zmniejszają ryzyko raka?
            • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:22
              Taka mądra i oświecona jesteś więc zapewne wiesz, że wczesne wykrycie zwiększa szanse wyleczenia. Zmniejszenie ryzyka to są jakieś miejsca % po przecinku, to tak nie działa, że wymyśliłaś sobie kp kilkulatka, bo wtedy rak cię nie dopadnie.
              • brenya78 [...] 30.08.24, 10:35
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • szarmszejk123 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:40
                  A ty do 100% chcesz dociągnąć...? Ona już własne dzieci w tym wieku może mieć....
                • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:36
                  Ale to nie znaczy, że jak 25 lat będziesz karmić, to ryzyko o 100% sobie zmniejszyć.
                  "Matołķa" nawet szkoda komentować podbnie jak innych "wsiowych bab" - to tylko świadczy o twoim poziomie.
                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:38
                    "Ale to nie znaczy, że jak 25 lat będziesz karmić, to ryzyko o 100% sobie zmniejszyć."

                    A gdzies tak napisalam?

                    "to tylko świadczy o twoim poziomie."

                    O twoim poziomie, a raczej jego absolutnym braku swiadczy wszystko co piszesz o mnie w tym watku.
        • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:27
          >A jeszcze zapytam, z ciekawosci i rozbawienia. A profilaktykę raka piersi mam prawo robić (obciazenie genetyczne) czy to też ble i fuj?

          Zapytaj specjalisty co sądzi o używaniu ucznia do profilaktyki raka.
          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 10:55
            "Zapytaj specjalisty co sądzi o używaniu ucznia do profilaktyki raka."

            Zapytalam. Juz w szkole rodzenia nam o tym powiedziano w ramach zachecenia do jak najdluzszego KP, a obecnie lekarze (w tym moje ginekolog) wspieraja mnie w tej "misji" namawiajac na jak najdluzsze KP, ze smutkiem rozkladajac rece, ze tak malo kobiet chce KP. Dziwy nad dziwami...
            • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:38
              Bo nikt przytomny mówiąc dkp nie ma na myśli kp 5-latki.
              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 12:39
                "Bo nikt przytomny mówiąc dkp nie ma na myśli kp 5-latki."

                No jakos naukowcy sie z Toba nie zgadzaja, co Ci zreszta juz cytowalam, ale najwidoczniej jestes wyjatkowo oporna na wiedze...
                • kropkaa Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 13:57
                  Dkp rozważa się biorąc pod uwagę różne założenia, w tym dzieci chore i niedożywione. Jeśli masz taki przypadek, to faktycznie dkp ma sens.
                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:10
                    "Jeśli masz taki przypadek, to faktycznie dkp ma sens."

                    Na szczescie to nie ty decydujesz co ma dla kogo sens i dlaczego.
                  • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 15:21
                    Afryka bez dostępu do czystej wody, bez możliwości zapewnienia zróżnicowanej diety, na odpowiednim poziomie kaloryczności, to owszem karmienie 5 latki uznałabym za sensowne, do tego mogłoby być nawet regularniejsze niż 2 x na dobę, już nie wiem co ile trzeba karmić, by płodność obniżyć? Tam to miałoby sens. Nie w zasobnym kraju europejskim
                • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:13
                  brenya78 napisała:

                  > "Bo nikt przytomny mówiąc dkp nie ma na myśli kp 5-latki."
                  >
                  > No jakos naukowcy sie z Toba nie zgadzaja, co Ci zreszta juz cytowalam, ale naj
                  > widoczniej jestes wyjatkowo oporna na wiedze...


                  A co o tym piszą naukowcy z zakresu psychologii?
                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:35
                    "A co o tym piszą naukowcy z zakresu psychologii?"

                    Że karmienie cyckiem nie przynosi szkód na psychice, wręcz przeciwnie. Myślałam że w obecnie nikt już nie uważa inaczej. Rozumiem nasze babcie, albo niewyksztalcone baby ze wsi, ale nowoczesne kobiety? Zbieram szczękę z podlogi jakie kołtuństwo i ignorancja panują.
                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:58
                      brenya78 napisała:

                      > "A co o tym piszą naukowcy z zakresu psychologii?"
                      >
                      > Że karmienie cyckiem nie przynosi szkód na psychice, wręcz przeciwnie. Myślałam
                      > że w obecnie nikt już nie uważa inaczej. Rozumiem nasze babcie, albo niewykszt
                      > alcone baby ze wsi, ale nowoczesne kobiety? Zbieram szczękę z podlogi jakie koł
                      > tuństwo i ignorancja panują.

                      Chyba nie znasz znaczenia słowa kołtuństwo. Tłumaczysz karmienie piersią niechęcią odbierania dziecku tego co lubi najbardziej na świecie. czy z wszystkim innym też jestes taka konsekwentna czy tylko z karmieniem piersią bo urządza ciebie.
                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:07
                        "Tłumaczysz karmienie piersią niechęcią odbierania dziecku tego co lubi najbardziej na świecie"

                        Ależ dla czego na boga miałabym rozważać zakończenie karmienia? Podaj JEDEN powod.
                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:09
                          brenya78 napisała:

                          > "Tłumaczysz karmienie piersią niechęcią odbierania dziecku tego co lubi najbard
                          > ziej na świecie"
                          >
                          > Ależ dla czego na boga miałabym rozważać zakończenie karmienia? Podaj JEDEN pow
                          > od.

                          Dlaczego rozważałaś zdjęcie dziecku pampersa. Podaj JEDEN powód.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:13
                            "Podaj JEDEN powód."

                            Juz podałam. Córka poprosiła o jego niezakladanie.

                            Porzuć ta nieudolna analogię, zaprawdę powiadam ci.
                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:17
                              brenya78 napisała:

                              > "Podaj JEDEN powód."
                              >
                              > Juz podałam. Córka poprosiła o jego niezakladanie.
                              >
                              > Porzuć ta nieudolna analogię, zaprawdę powiadam ci.

                              Skąd wiedziała że się nie zakłada pampersa i gdzie w takim razie sikać?
                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:30
                                "Skąd wiedziała że się nie zakłada pampersa i gdzie w takim razie sikać?"

                                Z tego samego źródła z którego wiedziała jak się je, jak się myje, gdzie się spi, jak się chodzi, jak się ubiera i wiele innych rzeczy... Nadal nie wiem do czego dążysz w swojej pseudo-analogii...
                                • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:34
                                  brenya78 napisała:

                                  > "Skąd wiedziała że się nie zakłada pampersa i gdzie w takim razie sikać?"
                                  >
                                  > Z tego samego źródła z którego wiedziała jak się je, jak się myje, gdzie się sp
                                  > i, jak się chodzi, jak się ubiera i wiele innych rzeczy... Nadal nie wiem do cz
                                  > ego dążysz w swojej pseudo-analogii...

                                  Ale po co ja tego uczyłaś skoro się dobrze czuła i było jej wygodnie i na pewno nie lubila mieć przemoczonych majtek?
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:36
                                    "Ale po co ja tego uczyłaś skoro się dobrze czuła i było jej wygodnie i na pewno nie lubila mieć przemoczonych majtek?"

                                    Serio. Nie brnij dalej.
                                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:40
                                      brenya78 napisała:

                                      > "Ale po co ja tego uczyłaś skoro się dobrze czuła i było jej wygodnie i na pewn
                                      > o nie lubila mieć przemoczonych majtek?"
                                      >
                                      > Serio. Nie brnij dalej.

                                      No ale zbliżamy się do konkluzji że odpieluchowanie CIEBIE urządzało a odstawienie cycka CIEBIE nie urządza. Nie posiłkuj się więc argumentem o dziecku.
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:56
                                        "No ale zbliżamy się do konkluzji że odpieluchowanie CIEBIE urządzało a odstawienie cycka CIEBIE nie urządza"

                                        Alez doprawdy nie zbliżamy się do żadnej takiej konkluzji, bo w zadnym momencie nie chodzi o MNIE. Jeśli jutro córka przyjdzie i powie ze nie chce już cycka, to skończymy kp, tak samo jak skończyłyśmy z pampersem kiedy sama o to poprosiła. Proszę, wyłożyłam Ci twoja analogię jak krowie na rowie.
                                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:59
                                          brenya78 napisała:

                                          > "No ale zbliżamy się do konkluzji że odpieluchowanie CIEBIE urządzało a odstawi
                                          > enie cycka CIEBIE nie urządza"
                                          >
                                          > Alez doprawdy nie zbliżamy się do żadnej takiej konkluzji, bo w zadnym momencie
                                          > nie chodzi o MNIE. Jeśli jutro córka przyjdzie i powie ze nie chce już cycka,
                                          > to skończymy kp, tak samo jak skończyłyśmy z pampersem kiedy sama o to poprosił
                                          > a. Proszę, wyłożyłam Ci twoja analogię jak krowie na rowie.

                                          Czyli o stałe jedzenie też poprosiła? O chodzenie do szkoły też poprosi? Tak jak o nocnik, też to była jej inicjatywa. Nieźle na psychikę ci siadło to ostatnie dziecko.
                                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:14
                                            "Czyli o stałe jedzenie też poprosiła?"
                                            Tak, poprosiła.

                                            O chodzenie do szkoły też poprosi"

                                            Znowu analogią z dupy. Szkoła jest wymogiem. Natomiast nie istnieje wymóg zaprzestania kp.

                                            "Tak jak o nocnik, też to była jej inicjatywa."

                                            Oczywiście. Zaczynam rozumieć chyba twoje metody wychowawcze 😀😀😀 jeść na rozkaz, nocnik na rozkaz, i słuchać co matka mówi gówniarzu 😀😀
                        • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:09
                          Żeby dziecko nie było uzależnione od toksycznej matki.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:12
                            kropkaa napisała:

                            > Żeby dziecko nie było uzależnione od toksycznej matki.


                            😀😀😀
                            Tylko na tyle cię stać?
                            Wez się napij meliski, bo widzę że nie możesz przeżyć cudzego cycka.
                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:13
                              brenya78 napisała:

                              > kropkaa napisała:
                              >
                              > > Żeby dziecko nie było uzależnione od toksycznej matki.
                              >
                              >
                              > 😀😀😀
                              > Tylko na tyle cię stać?
                              > Wez się napij meliski, bo widzę że nie możesz przeżyć cudzego cycka.

                              Cudzych, nie cudzego. Twojego i twojej córki.
                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:09
                        Tak w ogóle to zastanawiam się jakie trzeba miec braki żeby obcej osobie tłumaczyć że powinna skończyć z karmieniem, bo tak. Czemu cię to tak pasjonuje, dręczy, denerwuje, wkurza - nie wiem, wstaw sobie tam cokolwiek co cię tak dręczy...
                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:11
                          brenya78 napisała:

                          > Tak w ogóle to zastanawiam się jakie trzeba miec braki żeby obcej osobie tłumac
                          > zyć że powinna skończyć z karmieniem, bo tak. Czemu cię to tak pasjonuje, dręcz
                          > y, denerwuje, wkurza - nie wiem, wstaw sobie tam cokolwiek co cię tak dręczy...

                          Czemu cię tak pasjonuje, dręczy, wkurza udowadnianie że twoja sytuacja jest normalna skoro jest taka normalna.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:22
                            "Czemu cię tak pasjonuje, dręczy, wkurza udowadnianie że twoja sytuacja jest normalna skoro jest taka normalna."

                            Ależ jedyne co mnie wkurza to ignorancja i koltunsywo i mały rozmiar mózgu ludzi którym sie pewne rzeczy w tych mózgach nie mieszczą. Ze musze dzielić z nimi planetę...
                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:35
                              brenya78 napisała:

                              > "Czemu cię tak pasjonuje, dręczy, wkurza udowadnianie że twoja sytuacja jest no
                              > rmalna skoro jest taka normalna."
                              >
                              > Ależ jedyne co mnie wkurza to ignorancja i koltunsywo i mały rozmiar mózgu ludz
                              > i którym sie pewne rzeczy w tych mózgach nie mieszczą. Ze musze dzielić z nimi
                              > planetę...

                              Kołtuństwo i ignorancja są pojęciami z zakresu socjologii, przynajmniej w tym kontekście ich używasz. Ilu więc siedmiolatków znasz którzy są karmieni piersią?
                        • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:12
                          A jakie trzeba mieć braki, by karmić 5-letnie, zdrowe dziecko, bo matce nie chce się rano wstać, a poza tym traktuje dziecko instrumentalnie, jako zapobiegacza rakowi.
                          • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:14
                            kropkaa napisała:

                            > A jakie trzeba mieć braki, by karmić 5-letnie, zdrowe dziecko, bo matce nie chc
                            > e się rano wstać, a poza tym traktuje dziecko instrumentalnie, jako zapobiegacz
                            > a rakowi.

                            Pewnie to ostatnie dziecko Brenyi i tak przeżywa to że już nie zostanie matką, upupiając córkę.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:17
                            kropkaa napisała:

                            > A jakie trzeba mieć braki, by karmić 5-letnie, zdrowe dziecko, bo matce nie chc
                            > e się rano wstać, a poza tym traktuje dziecko instrumentalnie, jako zapobiegacz
                            > a rakowi.


                            Tylko tyle zrozumialas biedaczko?
                            No nic, gotuj się dalej w tej swojej złości. Mam na to kompletnie wywalone 😀😀😀
                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:36
                              brenya78 napisała:

                              > kropkaa napisała:
                              >
                              > > A jakie trzeba mieć braki, by karmić 5-letnie, zdrowe dziecko, bo matce n
                              > ie chc
                              > > e się rano wstać, a poza tym traktuje dziecko instrumentalnie, jako zapob
                              > iegacz
                              > > a rakowi.
                              >
                              >
                              > Tylko tyle zrozumialas biedaczko?
                              > No nic, gotuj się dalej w tej swojej złości. Mam na to kompletnie wywalone 😀😀
                              > 😀

                              Właśnie widać jak masz na to kompletnie wywalone. Dziecka mi żal i dziękować Bogu że to dziewczynka, a nie chłopiec.
                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:48
                                "Dziecka mi żal i"

                                Tak ci zal, że nie potrafisz podać ani jednej, naukowo potwierdzonej, rzeczy która je jakoby tak bardzo krzywdzi 😀😀😀
                                • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:54
                                  brenya78 napisała:

                                  > "Dziecka mi żal i"
                                  >
                                  > Tak ci zal, że nie potrafisz podać ani jednej, naukowo potwierdzonej, rzeczy kt
                                  > óra je jakoby tak bardzo krzywdzi 😀😀😀

                                  No ty nie potrafisz powiedzieć dlaczego nie znasz żadnego 7latka karmionego piersią choć to normalne.
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:10
                                    "No ty nie potrafisz powiedzieć dlaczego nie znasz żadnego 7latka karmionego piersią choć to normalne."

                                    Ależ oczywiście że potrafie i sama to zacytowałaś. Takie, a nie inne normy kulturowe. Te same które kaza Polakom bić dzieci, żony traktować jak szmaty do podłogi, a karmionego 5latka uznają za kosmitę.
                                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:13
                                      brenya78 napisała:

                                      > "No ty nie potrafisz powiedzieć dlaczego nie znasz żadnego 7latka karmionego pi
                                      > ersią choć to normalne."
                                      >
                                      > Ależ oczywiście że potrafie i sama to zacytowałaś. Takie, a nie inne normy kult
                                      > urowe. Te same które kaza Polakom bić dzieci, żony traktować jak szmaty do podł
                                      > ogi, a karmionego 5latka uznają za kosmitę.


                                      No to chwileczkę, jakieś towarzystwo medyczne zaleca bicie małżonków i uważa to za normę? Czy w ferworze udowadniania samej sobie że nie krzywdzisz własnego dziecka przestałaś rozumieć tekstu pisanego?
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:17
                                        "jakieś towarzystwo medyczne zaleca bicie małżonków i uważa to za normę?"

                                        Nie, nie towarzystwo. Norma kulturowa, która tak zawzięcie promujesz WBREW rekomendacjim towarzystwa medycznego.
                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:42
                    "The Academy of American Pediatrics (AAP) has a similar stance, explaining that breastfeeding offers “significant health and developmental benefits for the child” and that there is “no evidence of psychologic or developmental harm from breastfeeding into the third year of life or longer.”

                    www.healthline.com/health/breastfeeding/extended-breastfeeding#concerns

                    Serio, następne będzie udowadnianie że ziemia się kręci?
                    • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:46
                      Most nursing toddlers naturally wean sometime between 2–4 years. You can wait until that time, or try some gentle weaning techniques on your own, such as “don’t offer, don’t refuse,” slowly shortening nursing sessions, or substituting them with snuggles or another form of connection.
                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:48
                        kropkaa napisała:

                        > Most nursing toddlers naturally wean sometime between 2–4 years. You can wait u
                        > ntil that time, or try some gentle weaning techniques on your own, such as “don
                        > ’t offer, don’t refuse,” slowly shortening nursing sessions, or substituting th
                        > em with snuggles or another form of connection.

                        I co w związku z tym?

                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:52
                      brenya78 napisała:

                      > "The Academy of American Pediatrics (AAP) has a similar stance, explaining that
                      > breastfeeding offers “significant health and developmental benefits for the ch
                      > ild” and that there is “no evidence of psychologic or developmental harm from b
                      > reastfeeding into the third year of life or longer.”
                      >
                      > www.healthline.com/health/breastfeeding/extended-breastfeeding#concerns
                      >
                      > Serio, następne będzie udowadnianie że ziemia się kręci?

                      Extended breastfeeding is a cultural determination rather than a medical term. It does not have a strict definition — it refers to people who nurse for longer than is usual in their culture.

                      In the United States and many European countries, this typically means beyond 12 months.

                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:54
                        "Extended breastfeeding is a cultural determination rather than a medical term. It does not have a strict definition — it refers to people who nurse for longer than is usual in their culture.

                        In the United States and many European countries, this typically means beyond 12 months."


                        No i??

                        "There’s no set period of time by which you need to wean your child. Doing so is a very personal decision that each family has to make on their own. The American Academy of Family Physicians (AAFP) writes that 2–7 years old is the estimated “natural weaning age for humans.”"
                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 15:56
                          To że natural weaning age nie jest definiowane medycznie tylko kulturowo.
                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:01
                            midge_m napisał(a):

                            > To że natural weaning age nie jest definiowane medycznie tylko kulturowo.

                            Prostego paragrafu nie potrafisz przeczyac? Natural weaning age jest 2-7. Czytaj uważnie. Inne rzeczy są warunkowane kulturowo. Kulturowo to sie w Polsce dzieci bije i się na nie krzyczy.
                            Mylisz kulturę z przymusem oraz natura.
                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:03
                              brenya78 napisała:

                              > midge_m napisał(a):
                              >
                              > > To że natural weaning age nie jest definiowane medycznie tylko kulturowo.
                              >
                              >
                              > Prostego paragrafu nie potrafisz przeczyac? Natural weaning age jest 2-7. Czyta
                              > j uważnie. Inne rzeczy są warunkowane kulturowo. Kulturowo to sie w Polsce dzie
                              > ci bije i się na nie krzyczy.
                              > Mylisz kulturę z przymusem oraz natura.

                              Natural weaning age nie określa towarzystwo medyczne tylko ewentualnie antropologiczne. I nie, nie inne rzeczy są uwarunkowane kulturowo, tylko właśnie moment odstawienia od piersi.
                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:06
                                "Natural weaning age nie określa towarzystwo medyczne tylko ewentualnie antropologiczne."

                                W sensie amerykańskie towarzystwo pediatryczne się myli?

                                "nie inne rzeczy są uwarunkowane kulturowo, tylko właśnie moment odstawienia od piersi"

                                W sensie uważasz, że w Polsce istnieje przymus odstawienia od piersi, bo wszystkie baby na mieście tak mówią? Aha. Myślę, że dalsza dysksusje jest nam zupełnie zbedna 😀😀😀 na takim poziomie absurdu to ja nie potrafię.
                                • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:10
                                  W absurd to akurat dość dobrze potrafisz. Taki wewnętrznie przekonany. Znasz jednego siedmiolatka który jest karmiony piersią? Oprócz perspektywy twojego dziecka?
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:11
                                    "Znasz jednego siedmiolatka który jest karmiony piersią? "

                                    A co to ma do rzeczy czy znam czy nie?
                                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:12
                                      brenya78 napisała:

                                      > "Znasz jednego siedmiolatka który jest karmiony piersią? "
                                      >
                                      > A co to ma do rzeczy czy znam czy nie?

                                      No przecież to jest wg amerykańskiego towarzystwa medycznego naturalny wiek na odstawienie.
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:21
                                        "No przecież to jest wg amerykańskiego towarzystwa medycznego naturalny wiek na odstawienie."

                                        No i? Oznacza to że mam znać wszystkie dzieci, czy co? Na razie znam całe grono 2, 3 i 4 latków. 5 latke znam jedna. Bo takie dzieci znam. Pożyjemy zobaczymy które ile będzie sie karmić.
                                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:38
                                          brenya78 napisała:

                                          > "No przecież to jest wg amerykańskiego towarzystwa medycznego naturalny wiek na
                                          > odstawienie."
                                          >
                                          > No i? Oznacza to że mam znać wszystkie dzieci, czy co? Na razie znam całe grono
                                          > 2, 3 i 4 latków. 5 latke znam jedna. Bo takie dzieci znam. Pożyjemy zobaczymy
                                          > które ile będzie sie karmić.

                                          No ale to jest NORMALNY wiek na odstawienie, które określa towarzystwo medyczne, dlaczego więc nie znasz ani jednego dziecka w wieku 7 lat które ciągle karmione jest piersią (choć w innym wieku anegdotyczne przypadki znasz).
                                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:39
                                            "No ale to jest NORMALNY wiek na odstawienie, które określa towarzystwo medyczne, dlaczego więc nie znasz ani jednego dziecka w wieku 7 lat które ciągle karmione jest piersią (choć w innym wieku anegdotyczne przypadki znasz"

                                            To masz wyjaśnione w następnym zdaniu, które sama zacytowałaś.
                                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:41
                                              brenya78 napisała:

                                              > "No ale to jest NORMALNY wiek na odstawienie, które określa towarzystwo medyczn
                                              > e, dlaczego więc nie znasz ani jednego dziecka w wieku 7 lat które ciągle karmi
                                              > one jest piersią (choć w innym wieku anegdotyczne przypadki znasz"
                                              >
                                              > To masz wyjaśnione w następnym zdaniu, które sama zacytowałaś.

                                              Nic nie mam wyjaśnionego poza tym że cytujesz towarzystwo medyczne i uważasz że to jest medyczna granica a tymczasem nie znasz ani jednego takiego dziecka.
                                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:01
                                                "tymczasem nie znasz ani jednego takiego dziecka."

                                                I czego to dowodzi?
                                                Nikomu nie zaglądam ani do łóżka, ani do łazienki, ani pampersa. Nie interesuje mnie kompletnie czy jakieś dzieci są kp, czy mm, czy umieją czytać, czy jedzą widelcem, czy sznurują buty, czy noszą pampersy. Nie oceniać mojej córki wg żadnego dziecka. Wyłącznie wg norm rozwojowych opartych nie o koltunstwo tylko dane medyczne. A te mówią, że karmienie 5latki mieści się w normie. I to powinno zamknąć ci jadaczke, a jednak nadal niestrudzenie perorujesz i coś mi próbujesz udowodnić. Kompletnie nie wiem dlaczego. Piszę z tobą tylko dlatego, że może zajrzy tu jakąś inną kobieta która bliscy terroryzują w podobny sposób i kaza odstawić bo "karmienie roczniaka to zboczenie". To jedyny powód dla którego zniżam się do dyskusji w tym wątku.
                                                • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:09
                                                  brenya78 napisała:

                                                  > "tymczasem nie znasz ani jednego takiego dziecka."
                                                  >
                                                  > I czego to dowodzi?
                                                  > Nikomu nie zaglądam ani do łóżka, ani do łazienki, ani pampersa. Nie interesuje
                                                  > mnie kompletnie czy jakieś dzieci są kp, czy mm, czy umieją czytać, czy jedzą
                                                  > widelcem, czy sznurują buty, czy noszą pampersy. Nie oceniać mojej córki wg żad
                                                  > nego dziecka. Wyłącznie wg norm rozwojowych opartych nie o koltunstwo tylko dan
                                                  > e medyczne. A te mówią, że karmienie 5latki mieści się w normie. I to powinno z
                                                  > amknąć ci jadaczke, a jednak nadal niestrudzenie perorujesz i coś mi próbujesz
                                                  > udowodnić. Kompletnie nie wiem dlaczego. Piszę z tobą tylko dlatego, że może za
                                                  > jrzy tu jakąś inną kobieta która bliscy terroryzują w podobny sposób i kaza ods
                                                  > tawić bo "karmienie roczniaka to zboczenie". To jedyny powód dla którego zniżam
                                                  > się do dyskusji w tym wątku.

                                                  Oczywiście. "Zniżasz" się do dyskusji w tym wątku bo doskonale wiesz że twoje zachowanie jest nieetyczne i dla dziecka szkodliwe, że służy tylko twoim interesom. Odpieluchowałaś dziecko bo było ci to na rękę, żadne dziecko nie "prosi" o zdjęcie pampersa jeśli nie jest tego uczone i do tego przekonywane. Nie znasz ani jednego dziecka które jest karmione piersią w wieku 7 lat choć znasz sporo które są tak karmione w młodszym wieku, a przecież to podobno medycznie normalne. Swoje dziecko karmisz tak tylko dlatego że to kocha i nie zabierzesz mu czegoś co kocha. To jest tłumaczenie wygodne tylko dla ciebie bo karmienie piersią urządza głównie ciebie i zaspokaja twoje potrzeby emocjonalne.
                                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:30
                                                    "że twoje zachowanie jest nieetyczne i dla dziecka szkodliwe"

                                                    Z-R-O-D-L-O tych pierdów proszę.

                                                    Reszty pierdow nie skomentuje bo mi szkoda palców.
                                • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:16
                                  Pisałam ci już - dkp rozważa się biorąc pod uwagę np. dzieci leczone onkologicznie, dzieci niedożywione, dzieci z krajów ubogich, w których jest problem z wodą pitną. I te dzieci wchodzą właśnie w ten okres.
                                  • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:25
                                    "dkp rozważa się "

                                    W sensie kto to jest to "sie"?

                                    "leczone onkologicznie, dzieci niedożywione, dzieci z krajów ubogich, w których jest problem z wodą pitną"

                                    No pacz pani. Tym biednym dzieciom jakoś ten fstretny cyc w niczym nie grozi, wrecz "sie" go rozwaza, a mojej 5latece juz taka straszna krzywda... Oj oj, jaka fajna logika... pokrętna taka...
                                    • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:38
                                      brenya78 napisała:

                                      > "dkp rozważa się "
                                      >
                                      > W sensie kto to jest to "sie"?
                                      >
                                      > "leczone onkologicznie, dzieci niedożywione, dzieci z krajów ubogich, w których
                                      > jest problem z wodą pitną"
                                      >
                                      > No pacz pani. Tym biednym dzieciom jakoś ten fstretny cyc w niczym nie grozi, w
                                      > recz "sie" go rozwaza, a mojej 5latece juz taka straszna krzywda... Oj oj, jaka
                                      > fajna logika... pokrętna taka...

                                      Dzieciom z Afryki, widzisz różnicę między swoją pięciolatką a dzieckiem z Afryki?
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:53
                                        "Dzieciom z Afryki, widzisz różnicę między swoją pięciolatką a dzieckiem z Afryki?"

                                        A są jakieś różnice między dziecmi w Afryce i w Europie? Ty je z pewnością znasz to dawaj.
                                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:55
                                          brenya78 napisała:

                                          > "Dzieciom z Afryki, widzisz różnicę między swoją pięciolatką a dzieckiem z Afry
                                          > ki?"
                                          >
                                          > A są jakieś różnice między dziecmi w Afryce i w Europie? Ty je z pewnością znas
                                          > z to dawaj.

                                          Niedożywienie? Brak dostępu do wody pitnej? Do higieny? Popatrz, do jakich absurdów się posuwasz żeby uzasadnić że tobie jest wygodnie z karmieniem piersią pięciolatki i to zaspokaja TWOJE EMOCJONALNE POTRZEBY.
                                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:08
                                            "Niedożywienie? Brak dostępu do wody pitnej? Do higieny? "

                                            I rym biednym, niedożywionym, brudnym dzieciom dokładają jeszcze tego okropnego cycka z mlekiem matki? No okropienstwo!

                                            😀😀😀

                                            "Popatrz, do jakich absurdów się posuwasz ż"

                                            Absurdy to wychodzą tobie jak próbujesz udowodnić że dla afrykańskich dzisci mleko matki jest cudowne, a dla europejskich to trucizna 😀😀😀

                                            "to zaspokaja TWOJE EMOCJONALNE POTRZEBY"

                                            Tak, tak, oczywiście 😀😀😀
                                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:11
                                              brenya78 napisała:

                                              > "Niedożywienie? Brak dostępu do wody pitnej? Do higieny? "
                                              >
                                              > I rym biednym, niedożywionym, brudnym dzieciom dokładają jeszcze tego okropnego
                                              > cycka z mlekiem matki? No okropienstwo!
                                              >
                                              > 😀😀😀


                                              Mleko matki nawadnia czy nie?
                                              > "Popatrz, do jakich absurdów się posuwasz ż"
                                              >
                                              > Absurdy to wychodzą tobie jak próbujesz udowodnić że dla afrykańskich dzisci ml
                                              > eko matki jest cudowne, a dla europejskich to trucizna 😀😀😀

                                              Dla afrykańskich dzieci nie ma alternatywy.

                                              > "to zaspokaja TWOJE EMOCJONALNE POTRZEBY"
                                              >
                                              > Tak, tak, oczywiście 😀😀😀

                                              Wykorzystujesz dziecko do swoich celów. Smutne.
                                              • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:26
                                                "Dla afrykańskich dzieci nie ma alternatywy."

                                                A jest PRZYMUS stosowania alternatywy??? W czym alternatywa jest lepsza?

                                                "Wykorzystujesz dziecko do swoich celów. Smutne."

                                                Smutne to sa pierdy które tu wypisujesz.
                                        • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:55
                                          Ja tam np. pomiędzy taką Erytreą a Polską żadnych różnic nie widzę, faktycznie.
                                    • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:51
                                      Jak zwykle sprowadzasz wszystko do absurdu. A dlaczego 2 + 2 = 4 a nie 5? A kto uznał, że 2 to dwie 1 a 4 to dwie 2? Badania poproszę! Bo może 5 to dwie 3 jednak. A kto w ogóle te badania sfinansował i jaki miał w tym cel?
                                      I tak można bez końca.
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:03
                                        kropkaa napisała:

                                        > Jak zwykle sprowadzasz wszystko do absurdu. A dlaczego 2 + 2 = 4 a nie 5? A kto
                                        > uznał, że 2 to dwie 1 a 4 to dwie 2? Badania poproszę! Bo może 5 to dwie 3 jed
                                        > nak. A kto w ogóle te badania sfinansował i jaki miał w tym cel?
                                        > I tak można bez końca.


                                        Ojprdl. Ty tak na serio?
                                    • kropkaa Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:53
                                      Tym biednym dzieciom mleko matki pomaga, u zdrowych dzieci powoduje uzależnie od matki. Dla ciebie oczywiście to tak nie jest, bo kto tak mówi, gdzie tak mówi i po co w ogóle tak mówi,.skoro ty i tak jesteś najmądrzejsza i wiesz lepiej.
                                      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:05
                                        "Tym biednym dzieciom mleko matki pomaga, u zdrowych dzieci powoduje uzależnie od matki."

                                        😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀

                                        Już jak się przestanę śmiać. Źródło proszę.

                                        "Dla ciebie oczywiście to tak nie jest, bo kto tak mówi, gdzie tak mówi i po co w ogóle tak mówi,.skoro ty i tak jesteś najmądrzejsza i wiesz lepiej."

                                        Matołku. Nauka mówi to co ja próbuje ci wytłumaczyć. Skup się. N-A-U-K-A. Ta sama która "wymyslila" że 2+2=4. Jprdl 😀😀😀😀😀
                                        Na poparcie twoich bzdur nie masz NIC.
                                        • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:10
                                          brenya78 napisała:

                                          > "Tym biednym dzieciom mleko matki pomaga, u zdrowych dzieci powoduje uzależnie
                                          > od matki."
                                          >
                                          > 😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀😀
                                          >
                                          > Już jak się przestanę śmiać. Źródło proszę.
                                          >
                                          > "Dla ciebie oczywiście to tak nie jest, bo kto tak mówi, gdzie tak mówi i po co
                                          > w ogóle tak mówi,.skoro ty i tak jesteś najmądrzejsza i wiesz lepiej."
                                          >
                                          > Matołku. Nauka mówi to co ja próbuje ci wytłumaczyć. Skup się. N-A-U-K-A. Ta sa
                                          > ma która "wymyslila" że 2+2=4. Jprdl 😀😀😀😀😀
                                          > Na poparcie twoich bzdur nie masz NIC.

                                          NAUKA, ile dzieci w wieku siedmiu lat znasz które są karmione piersią?
                                          • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:28
                                            "NAUKA, ile dzieci w wieku siedmiu lat znasz które są karmione piersią?"

                                            Po raz kolejny mylisz naukę z normami kulturowymi 😀😀😀 sorry, odpadam.
                                            • midge_m Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:30
                                              brenya78 napisała:

                                              > "NAUKA, ile dzieci w wieku siedmiu lat znasz które są karmione piersią?"
                                              >
                                              > Po raz kolejny mylisz naukę z normami kulturowymi 😀😀😀 sorry, odpadam.

                                              Aha. Czyli najpierw towarzystwo medyczne było twoim sprzymierzeńcem w zakresie tego co "normalne" a potem jednak okazało się że to są pojęcia antropologiczne. No i jednak karmienie 5latki piersią okazuje się nie w normie. Dobrze że się z tym zgodziłaś.
                                              • brenya78 [...] 31.08.24, 17:45
                                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 17:46
                                      Tym biednym dzieciom może uratować życie, twojemu zdrowemu odzywionemu staremu koniowi tylko deformuje zgryz, biologicznie, społecznie, psychicznie jest mu to zbędne. To ty chora potrzebę uzależnienia dziecka od siebie realizujesz i kontroli, tak jak wszystkich wokół.
    • wkswks Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:17
      Dwójka moich dzieci: tak samo kp, smoczki, tak samo były karmione. 12-letni syn do dzis nie miał grama próchnicy. Córka w wieku 3 lat pod narkozą miała łatane jedynki. Potem polakowalismy jej zęby i jest spokój.
      • antonina.n Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 18:29
        Mały update.

        We wtorek jesteśmy umówieni go innego gabinetu. Babka w rejestracji mówi, że mają szereg możliwości leczenia wczesnych ubytków bez borowania, jeśli tylko sytuacja pozwala (tzn ubytek jest faktycznie mały), czyli jakąś głęboką fluoryzację albo leczenie specjalnym żelem i ozonowaniem (ktoś mi o tym pisał).oczywiście, o ile cokolwiek da się zrobić takiemu maluchowi.
        Tak czy inaczej - idziemy i zobaczymy.
    • astomi25 Re: Próchnica u malucha 29.08.24, 19:29
      Moim zdaniem ( i mojej dentystki tez wink ) najwieksza role odgrywaja geny. Ja mam 46 lat i tylko jedna plombe, troje dzieci, najstarsze prawie 23 lata...i zadne z dzieci nie mialo do tej pory nawet najmniejszej dziurki. A wszystkie karmione piersia do ok.2.5 roku zycia rowniez noca, slodycze tez jedza... Takze ten.
      Moj ojciec,rocznik 45 ma do dzis prawie wszystkie swoje zeby, a jaka kiedys byla opieka dentystyczna to kazdy wie.
      Moja mama raczej slabe zeby i moi bracia po niej tez jakies nienajlepszej.

      Moj maz tez na ciagle cos z zebami,a chodzi regularnie nawet i co 3 miesiace zeby nie zaniedbac,bo jak sie zacznie cos dziac to leci lawinowo.
      • igge Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 09:10
        Coś z tymi genami jest na rzeczy bo mojej koleżanki dzieci karmione monstop czekoladowymi syfnym8 batonami - nie miały do pełnoletniosci żadnej najmniejszej próchnicy
        • igge Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 09:11
          U mnie syn ma zęby gdzie nonstop coś się dziejesad
          A córka odwrotnie
          Czemu, nie wiem.
          Nie ma to uzasadnienia w ich innym podejściu do higieny czy jedzenia itd
          • astomi25 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 09:14
            Geny
            • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 09:55
              astomi25 napisała:

              > Geny
              >


              Co wy z tymi genami??

              Za próchnice zębów odpowiadają BAKTERIE i spożywanie pokarmów bogatych w CUKIER, którym te bakterie się żywią przekształcając je w KWASY. A także pokarmy bogate w kwasy.

              Jeśli ktoś ma zupełnie zdrowe zęby to może oznaczać że albo nie spożywa w ogóle cukrów i produktów z kwasami (mało realne) albo że w jamie ustnej nie ma bakterii streprococus mutans i innych powodujących próchnice. Dlatego często mowi się że prochnica to choroba zakaźna, bo człowiek zaraza się tymi bakteriami w dziecinstwie.

              Znalezione zeby Neandertalczykow nie maja próchnicy, mimo że ustalono że ich dieta była bogata w daktyle i skrobię. I nadal, to nie GENY. Po prostu bakteria próchnicy, streptococus mutans pojawiła się dopiero 20tys lat temu, kiedy neandertalczyków dawno nie było.

              Więc, nie, to nie geny. To BAKTERIA.
              • szmytka1 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 10:00
                I niektórzy są na te bakterie odporni bardziej od innych, dzięki genom podejrzewam, bo nie stylowi życia. Nie, nie znam badań. Za to znalam osoby, którzy całe życie u dentysty nie byli, a zmarli ze wszystkimi zębami, bynajmniej nie prowadząc zdrowego stylu życia. Mówisz, ze 70 lat z bakteria się nie zetknęli, a ich życiowe połówki już tak?
              • astomi25 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:20
                Jasne. I u mojego prawie 80 letniego taty tych bakterii nie bylo, u mnie tez nie. Za to u mamy i braci...ho ho, az nadmiar!
                Cala moja trojka nie stronila nigdy od slodyczy, wiele razy zdarzylo im sie pojsc spac nie myjac zebow. Nigdy zadnego ubytku.
                Cuda panie.
                • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:28
                  "Jasne. I u mojego prawie 80 letniego taty tych bakterii nie bylo, u mnie tez nie. Za to u mamy i braci...ho ho, az nadmiar!"

                  Przecież to jest fakt naukowy, że każdy ma w paszczy i jelitach inny skład flory bakteryjnej. Nie wiem czemu tu się dziwić...
                  • astomi25 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:32
                    Aha. I tyle lat sie nie zarazilam od nikogo.nawet od meza,ktory ma ciagle z zebami cos...

                    Ja nawet problemu z osadzaniem kamienia nie mam zupelnie. Po roku nie ma w sumie czego czyscic. Moj tata tez tak ma...
                    Za to tez bakterie odpowiadaja?
                    • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 16:34
                      "tyle lat sie nie zarazilam od nikogo.nawet od meza,ktory ma ciagle z zebami cos.."

                      Nie zaraziłaś się bo twój biom, czyli twoje bakterie nie pozwolily na rozrost "obcych" bakterii, nawet jeśli dostały się do twojej paszczy.

                      " Za to tez bakterie odpowiadaja?"

                      Tak, bo kamień to są wlasnie te bakterie.
    • pytajacakinga Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 09:28
      Bez znieczulenia to nawet sobie bym nie dala borować a co dopiero dziecku.
      Idz gdzie indziej maja bezbolesne znieczulenia
      • anilorak174 Re: Próchnica u malucha 30.08.24, 19:02
        Dzieci są różne. Dorośli też. Ja mam leczone zęby bez znieczulenia, moje dzieci też twierdzą, że nie potrzeba.
    • igge Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 09:09
      Mój syn, ssak straszny całodobowy od urodzenia, w dodatku strasznie wcześnie zęby już miał, niestety miał próchnicę już ok 1 rok plus sad
      Był bardzo odważny. Nie bał się dentysty. Myliśmy po każdym jedzeniu/ piciu zęby choć nie chciał.
      No i po 2 wizytach u dentysty i jak leczenie zaczęło boleć - dziecko wyrywało się całej obsłudze prywatnej przychodni.
      Koniec odwagi. Był na nie.
      Zdecydowaliśmy się na leczenie zębów w znieczulenia tzn w NARKOZIE. Wziewnej.
      Bo miał więcej niż 1 czy dwa problemy z próchnicą już w tak młodym wieku bo kurczę nienawidził smoczka i nie używał i mnie chyba i moje cynku traktował jak żywy SMOCZEK. ssał i ssał i ssał i ssał nonstop. A mleko z piersi jest niestety slodkie
      • brenya78 Re: Próchnica u malucha 31.08.24, 09:32
        "A mleko z piersi jest niestety slodkie"

        I NIE powoduje próchnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka