Dodaj do ulubionych

Bliźniaki blog

22.08.12, 01:01
Zapraszam wszystkich na nowy blog o bliźniakach. Bliźniaki blog to moje spojrzenie na bliźniaki okiem ojca.
Obserwuj wątek
    • bejbi30 Re: Bliźniaki blog 22.08.12, 12:15
      chetnie bede tam zagladacsmile ale z innej beczki- kiedy Pan ma czas to pisac? gdy pojawily sie na swiecie nasze bliznieta, maz od razu zostal zaangazowany do pomocy, i od tamtej pory praktycznie nie dysponujemy wolnym czasem (to juz 2 lata). niestety - dzieci+praca+dom swoje robia. pozdrawiamsmile
      • bejbi30 Re: Bliźniaki blog 22.08.12, 12:20
        "Czemu piszę tego bloga? Po prostu, moja żona nie ma czasu przy dwójce małych szkrabów".

        nic dodac nic ujac. a moze by wiecej zonie pomoc, odciazyc, by tez miala chwile dla siebie? rozumiem, ze przy karmieniu niewiele Pan pomoze, ale przy calej reszcie juz taksmile
        • rdembinski Re: Bliźniaki blog 22.08.12, 13:38
          Żonie pomagam jak tylko mogę, a bloga piszę w wolnych chwilach. Bądź co bądź zdarzają się takowe nawet przy bliźniakach.
          A niebawem wrzucę opinię na temat wózka Babyactive Twinni, sam szukałem opinii na jego temat, niestety jest to nowy sprzęt i ciężko z testami, więc pojawi się taki na blogu.
          • pigula74 Re: Bliźniaki blog 22.08.12, 20:35
            po znieczuleniu zewnątrzoponowym nie ma przymusu leżenia smile znieczulenie zewnątrzoponowe jest znieczuleniem stosowanym do znieczulenie porodu, kobieta w czasie porodu może chodzić, kucać, skakać... co się jej podoba. Niektorzy znieczulenie porodu nazywają " anestezją chodzoną"
            Przymus znieczulenia obowiązuje wyłącznie po znieczuleniu podpajęczynówkowym kiedy lek jest podawany do innej przestrzeni, nie przestrzeganie tego wymogu może zaskutkować popunkcyjnymi bólami głowy, szczególnie wtedy kiedy nie udało się za pierwszym razem zidentyfikować przestrzeni podpajęczynówkowej.
            Blog fajna sprawa .... ale nie pojmuję kiedy można mieć na to czas....Pozdrawiam i dużo dobrego dla maluchów i dla ich mamy smile
            • pigula74 Re: Bliźniaki blog 22.08.12, 20:38
              smile miało być nie przymus znieczulenia oczywiście ale przymus leżenia! przepraszam.
            • anulkaa_z Re: Bliźniaki blog 22.08.12, 21:51
              pigula74 napisała:

              > Blog fajna sprawa .... ale nie pojmuję kiedy można mieć na to czas....Pozdrawia
              > m i dużo dobrego dla maluchów i dla ich mamy smile

              W pierwszych miesiącach życia dzieci to ja przeczytałam tyle książek, że szok. Dzieci (przynajmniej moje) tylko jadły i spały.
              • bejbi30 zazdroszcze!;) 23.08.12, 11:07
                W pierwszych miesiącach życia dzieci to ja przeczytałam tyle książek, że szok.
                > Dzieci (przynajmniej moje) tylko jadły i spały.

                boszeee to pozazdroscic... ja mialam problemy z karmieniem, 1,5 m-ca odciagalam i karmilam, zanim moje wczesniaki same nauczyly sie ssac, do tego 2 pobytu w szpitalu, wspominam ten czas jako HORROR!!! maz rowniez!! stad moje zdziwienie, jak mozna znalezc czas na pisanie bloga??
                • rdembinski Re: zazdroszcze!;) 31.08.12, 00:27
                  Na pisanie bloga mam czas głównie w nocy, jak mam "dyżur" przy maluszkach. Żonka w tedy sobie smacznie śpi, a ja jak tylko usłuszę że któraś się budzi to szybko przebieram i tylko żonie do cycka dostawiam
                  • ilovetwins Re: zazdroszcze!;) 03.09.12, 14:45
                    ciekawa sprawa...
                    • anulkaa_z Re: zazdroszcze!;) 04.09.12, 10:26
                      ilovetwins napisała:

                      > ciekawa sprawa...

                      Mnie ciekawi jaki następny produkt będzie opisywany/reklamowany na blogu big_grin
                      • ilovetwins Re: zazdroszcze!;) 04.09.12, 15:33
                        no mnie właśnie też wink

                        ja rozumiem pisanie bloga o blizniakach, w ogole o dzieciach, o zmaganiach z macierzynstwem, ale opisywanie co chwilę konkretnych produktów to już podpada mi pod... wiadomo co wink
                        A i styl mało ojcowski jest; jak dla mnie coś a'la "twój maluszek" ;-D
                        • rdembinski Re: zazdroszcze!;) 05.09.12, 07:01
                          Chcę wszystkich poinformować, że opisywane przeze mnie produkty to tak naprawdę użyteczne rzeczy, których używam na codzień. Opis wózka wrzuciłem żeby inni ojcowie i mamy bliźniaków szukający wózka dla swoich pociech mogli w pełni zapoznać się z jego walorami. Sam szukałem opinii na jego temat i nigdzie nie znalazłem. Uważam zatem że taki opis jest bardzo na miejscu.
                          Co do wiaderka do kąpieli to też nie byłem przekonany za bardzo do tego wynalazku, ale po kilku razach kompania widzę, jak moje dziewczynki dobrze się w nim czują i relaksują. Jeśli ktoś nie chce nie musi czytać bloga, ale zapewniam, że nie jest to blog reklamowy! A co do stylu to po prostu taki mam jak piszę i nic już z tym nie zrobie
    • 13alexa Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 08:40
      Witam serdecznie właśnie przeczytałam opis wózka. Uważam, że jest genialny. Właśnie takiego opisu produktu człowiek szuka tzn nie suchych danych technicznych tylko sprawdzonych w terenie rozwiązań. W tej chwili jestem na etapie przyglądania się różnym wózkom i ten opis zachęcił mnie to przyjrzenia się temu wózkowi. Mój wstępny typ to TAKO JUMPER DUO z fotelikami, ale jak kolega zauważył szerokość wózka jest istotna a ten ma 90cm i nigdzie nim nie wjadę, chociaż bardzo chciałam mieć widoczne obie pociechy. Inny typ to Implast Spider bliźniaczy niestety bez możliwości wpięcia i zakupu fotelików i tu szerokość już do przyjęcia, bo 79cm. Teraz jednak poważnie zastanowię się nad tym babyactive twinni smile serdeczne dzięki za tą opinię!!!
      • anulkaa_z Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 12:31
        13alexa napisał(a):

        > Witam serdecznie właśnie przeczytałam opis wózka. Uważam, że jest genialny. Wła
        > śnie takiego opisu produktu człowiek szuka tzn nie suchych danych technicznych
        > tylko sprawdzonych w terenie rozwiązań.

        O sprawdzonych w terenie rozwiązaniach to będzie można mówić jak dzieci będą miały kilka miesięcy i kilka kg więcej smile Wtedy dopiero będzie można ocenić praktyczność i wytrzymałość wózka.
        Sama jestem ciekawa jak wózek będzie wytrzymywał ciężar roczniaka albo dwulatka w tym siedzisku z przodu. Jakoś mi się mało wytrzymałe wydaje.
        • 13alexa Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 13:16
          anulkaa
          na pewno masz rację, mam nadzieję, że kolega zdąży go przetestować pod każdym względem przed moim porodem, bo do zamówienia mam jeszcze pare dobrych miesięcy smile)) Ale nie miejmy złudzeń żaden wózek nie będzie lekki przy bliźniętach. Ja miałam taki sam tylko pojedynczy i mam dobre wspomnienia. Zresztą na internecie pisali o ciężkości jak dobrze pamiętam i w ogólnej statystyce wyszedł pozytywnie. Z drugiej strony za lekki też nie dobrze żeby był. Co do ciężaru roczniaka moja chwilę po tym jak skończyła roczek w ogóle nie chce jeździć w wózku hih więc problem z głowy.... smile
          • monika_irl Re: Bliźniaki blog 15.09.12, 00:36
            13alexa napisał(a):
            > smile)) Ale nie miejmy złudzeń żaden wózek nie będzie lekki przy bliźniętach.



            tutaj się nie mogę z Tobą zgodzić; Jane power twin jest leciutki w prowadzeniu nawet jak w środku siedzą dzieci powyżej 15kg każde, prowadzisz go jedną ręką i wózek 'sam' jedzie.
            Tylko to wózek dla dzieci już siedzących.

          • ilovetwins Re: Bliźniaki blog 17.09.12, 15:07
            uwierz mi, że jak bliznieta skonczą roczek, to bedziesz sie modliła, żeby jak najdłużej chciały jeżdzić w wózku i nie popuścisz im tak łatwo, jak starszej wink
        • rdembinski Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 16:47
          anulkaa_z napisała:

          > 13alexa napisał(a):
          >
          > > Witam serdecznie właśnie przeczytałam opis wózka. Uważam, że jest genialn
          > y. Wła
          > > śnie takiego opisu produktu człowiek szuka tzn nie suchych danych technic
          > znych
          > > tylko sprawdzonych w terenie rozwiązań.
          >
          > O sprawdzonych w terenie rozwiązaniach to będzie można mówić jak dzieci będą mi
          > ały kilka miesięcy i kilka kg więcej smile Wtedy dopiero będzie można ocenić prak
          > tyczność i wytrzymałość wózka.
          > Sama jestem ciekawa jak wózek będzie wytrzymywał ciężar roczniaka albo dwulatka
          > w tym siedzisku z przodu. Jakoś mi się mało wytrzymałe wydaje.

          Moje dziewczynki dziś były ważone i i razem mają już 10kg, a wózek daje rade. Wiadomo nie jest to jeszcze wiele, ale naprawdę stelarz do którego montuje się gondole jest solidny i stalowy więc nie ma mowy aby się wygiął pod ciężarem bobaska który siedzi z przodu
    • 13alexa Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 08:44
      Mam tylko jedno pytanie czy wysunięta gondola w kierunku rączki czyli do prowadzącego wózek rodzica nie przeszkadza? Nie obijasz się o nią nogami albo nie wyginasz pleców?
      • rdembinski Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 09:07
        Witam, gondola ta bliżej prowadzącego wogole nie przeszkadza przy prowadzeniu, nawet moja babcia (czyli prababcia bliźniaczek) jak prowadziła wózek to po prostu była zachwycona, komentując ten fakt że wózek sam się prowadzi a jej jest lżej iść bo może się jeszcze podeprzeć o niego smile
        • anulkaa_z Re: Bliźniaki blog 14.09.12, 12:46
          A tutaj od strony: znalazłem ciekawy test wózka dla bliźniąt na jednym z blogów big_grin

          forum.gazeta.pl/forum/w,22462,133745967,138900467,Re_Babyactive_Twinni_wozek_dla_blizniat_KTOS_.html
          • ilovetwins Re: Bliźniaki blog 17.09.12, 15:06
            ;-D
            • ilovetwins Re: Bliźniaki blog 17.09.12, 15:13
              widzę, że prowadzi pan także bloga neostrady wink
              forum.gazeta.pl/forum/w,33055,136123137,136123137,Konkurs_Euro_2012_wygraj_gadzety_Euro_i_Orange_.html
              a kosmetyki za udział w konkursie to będą z becikowego dla bliżniąt?
              forum.gazeta.pl/forum/w,33055,122199243,138401127,Re_KONKURSY_INTERNETOWE.html
              pozdrawiam i zycze duzo zdrowka dla coreczek wink))
              • anulkaa_z Re: Bliźniaki blog 17.09.12, 16:13
                ilovetwins napisała:

                > widzę, że prowadzi pan także bloga neostrady wink
                > forum.gazeta.pl/forum/w,33055,136123137,136123137,Konkurs_Euro_2012_wygraj_gadzety_Euro_i_Orange_.html

                i bloga Samsunga big_grin www.samsungfun.pl/informacje/
                itd smile
                koordynator.info.pl/audyty-i-kontrole/
                • rdembinski Re: Bliźniaki blog 19.09.12, 09:17
                  No człowiek musi sobie jakoś radzić, żonka opiekuje się córeczkami, a tatuś jakoś wiąże koniec z końcem prowadząc blogi. Mam jednak nadzieje, że blog o bliźniakach pomoże innym tatusiom i nie tylko w kwestii blizniaków. smile
    • paluszki38 Usypianie 03.10.12, 08:12
      Przeczytałam na blogu (przyznam się, że mało wnikliwie) że do usypiania można użyć suszarki, myślałam że z takimi rozwiązaniami można się bawić jak ma się dużo czasu.

      Gorąco polecam przeczytanie książki "Język niemowląt". Nie trzeba cudować z suszarkami i innymi skomplikowanymi rozwiązaniami. Moje bliźniaki potrafią się same uśpić, dzięki tej książce. Zresztą podniosła jakość naszego życiasmile

      • rdembinski Re: Usypianie 03.10.12, 08:42
        A możesz podać autora tej książki?
        • paluszki38 Re: Usypianie 03.10.12, 13:31
          Język niemowląt

          Autor: Tracy Hogg, Melinda Blau

          gorąco polecam, zastosowałam kilka technik z tej książki i mam więcej czasu
          • ilovetwins Re: Usypianie 03.10.12, 23:04
            to książka o tresurze niemowląt, szczerze nie polecam nikomu, żadnemu niemowlęciu nie życzę takiej "metody" ;-((
            • paluszki38 Re: Usypianie 04.10.12, 14:47
              > to książka o tresurze niemowląt, szczerze nie polecam nikomu, żadnemu niemowlęc
              > iu nie życzę takiej "metody" ;-((

              To samo mówi moja sąsiadka, która karmi dziecko na żądanie czyli co 15 -30minut. Bo dla niej każdy płacz dziecka to jest głód. Na początku też tak robiłam, teraz wiem, że istnieją różne płacze i dziecko ma różne potrzeby, a żeby je uśpić nie trzeba jeździć windą, odpalać suszarki, lub uruchamiać samochodu. Ale to pewnie dlatego, że tresuje te dzieci... Dodam, że moje dzieci jedzą co 3h, mają 4 miesiące i ważą po 7kg, karmię swoim mlekiem - więc raczej nie są niedożywione.

              Polecam tą książkę każdemu, kto chce się wsłuchać w swoje dziecko, a nie w swoje wymysły o tym co dziecko może chcieć. Szczególnie polecam ją osobom, które nie mają nikogo do pomocy, a mąż pracuje. Pisząc nie mają nikogo do pomocy mam na myśli, że nie wpada do nich codziennie matka lub teściowa tylko są same z dziećmi.
              • ilovetwins Re: Usypianie 04.10.12, 15:22
                Każda matka ma swój własny instynkt i nie potrzebuje rad pielegniarek (bo taki zawód ma pani hogg i jej kolezanka) zeby wsłuchac sie w potrzeby swojego własnego dziecka i rodzaje jego płaczu. A każde dziecko jest inne, każde! i nie sposób "zakwalifikować" go do jednej z czterech grup "tresury", o ktorych pisze Hogg.
                Zywienie dziecka nie jest jego jedyną potrzebą, a jego waga nie jest wyznacznikiem jego szczęscia.
                Ja słyszałam jeszcze o czymś takim jak poczucie bliskości, bezpieczeństwo i więź z matką. Pani Hogg chyba jednak nie słyszała...

                > Polecam tą książkę każdemu, kto chce się wsłuchać w swoje dziecko, a nie w swoj
                > e wymysły o tym co dziecko może chcieć.
                Jakże nieszczesliwe musi byc malenstwo, ktorego matka musi zagłuszać swoje naturalne insynkty opiekuncze ;-((

                > Pisząc nie mają nikogo do pomocy mam na
                > myśli, że nie wpada do nich codziennie matka lub teściowa tylko są same z dzie
                > ćmi.
                Też zadroszczę osobom, które mają pomoc. Zarówno moi rodzice, jak i tesciowie, mieszkają daleko stąd. Mąż pracuje 8-20 lub w ogole poza domem. Ale może to i lepiej, bo przynajmniej mam czas i spokój aby poznawać i dbać o szczesliwe dzieciństwo moich szkrabów.

                Czytalam tracy hogg i pare innych ksiazek też. Nie czytałam za to gorszych bzdur od tych zawartych w "języku niemowląt", dot. usypiania i karmienia.
                • paluszki38 Re: Usypianie 04.10.12, 17:06
                  "Zywienie dziecka nie jest jego jedyną potrzebą, a jego waga nie jest wyznacznikiem jego szczęscia. Ja słyszałam jeszcze o czymś takim jak poczucie bliskości, bezpieczeństwo i więź z matką. Pani Hogg chyba jednak nie słyszała..."

                  Nie pisałam nigdzie, że waga jest wyznacznikiem szczęścia, chyba że masz w tym kierunku kompleksy więc o tym piszesz. Wspominałam o wadze dzieci w stosunku do częstości karmień, nie trzeba karmić co 15 minut aby dziecko było najedzone, proponuję czytać ze zrozumieniem. Nigdzie nie pisałam o bliskości, bezpieczeństwie czy więzi z matką bo to jest oczywiste, więc nie wiem czemu z tym wyskakujesz, jakbym to negowała, albo jakby książka to negowała.

                  Mój cytat
                  "Polecam tą książkę każdemu, kto chce się wsłuchać w swoje dziecko, a nie w swoje wymysły o tym co dziecko może chcieć."
                  Twój cytat
                  "Jakże nieszczesliwe musi byc malenstwo, ktorego matka musi zagłuszać swoje naturalne insynkty opiekuncze ;-(("

                  Szczerze to nie rozumiem Twojego toku rozumowania. Gdzie tutaj jest zagłuszanie własnego instynktu? No chyba, że jedynie matki wyciągająca cyca co 15 minut czują instynkt, to wtedy i owszem, ja takowego nie mam.

                  Dla jasności, nie neguję, że ktoś ma potrzebę używania suszarki do usypiania dziecka, czy karmienia co 15 minut. Pewnie gdybym nie przeczytała tej książki myślałabym jak wiele kobiet, że trzeba wywalić cyca tak często. Teraz wiem, że tak jak podpowiadał mi instynkt matki, nie muszę karmić dzieci co 15 minut. To, że myślisz inaczej nie znaczy, że jedyna masz instynkt opiekuńczy...

                  Gdyby kobiety miały taki idealny instynkt opiekuńczy nie byłoby dzieci w szpitalach, dzieci nie byłyby otyłe, nie mówiąc już o innych problemach, i ogólnie wszystko byłoby idealnie. To, że ktoś korzysta z czyiś rad, np znajduje je w książce, to nie znaczy, że matka zagłusza swoje instynkty.

                  "Każda matka ma swój własny instynkt i nie potrzebuje rad pielegniarek (bo takizawód ma pani hogg i jej kolezanka) zeby wsłuchac sie w potrzeby swojego własnego dziecka i rodzaje jego płaczu. A każde dziecko jest inne, każde! i nie sposób "zakwalifikować" go do jednej z czterech grup "tresury", o ktorych pisze Hogg"

                  Niektóre kobiety potrzebują rady kogoś doświadczonego. Niektóre są z domu dziecka, inne zostały wychowane przez ojca, a inne są z patologicznych rodzin i potrzebują jakiegoś wsparcia w formie książki. A inne po prostu nie mają takiej wiedzy, lub chcą być lepszymi matkami. Wiadomo są też matki zadufane w sobie, które wiedzą lepiej, i nawet kilkunastoletnie doświadczenie w zajmowaniu się maluchami to dla nich bzdury. Można się z czymś nie zgadzać, ale nie powinno się tego negować.

                  A ja dla odmiany, współczuję dzieciom matek, które wiedzą wszystko lepiej.



                  • ilovetwins Re: Usypianie 04.10.12, 23:55
                    ło jej, o t.hogg i jej metodach przedyskutowano już całe fora, wiec nie ma sensu sie tutaj powtarzac... całe szczescie wiecej ma przeciwniczek, niż zwolenniczek

                    paluszki38 napisała:
                    > nie trzeba karmić co 15 minut aby dziecko było najedzone
                    może twoich nie trzeba, ciesz się, że trafiły ci się takie egzemplarze wink

                    > nie pisałam o bliskości, bezpieczeństwie czy więzi z matką bo to jest oczywiste, więc nie wiem czemu z tym wyskakujesz, jakbym to negowała, albo jakby książka to negowała.

                    bo autorka ksiazki własnie to neguje, a najbardziej poprzez tę swoją metodę na usypianie dzieci. Twój wpis dotyczył usypiania własnie.
                    Metoda "na wypłakanie się", bo do tego się ona sprowadza, od lat stosowana jest w sierocińcach. Zreszta sama t.hogg tam pracowała, więc skądś swe doswiadczenia wyniosła wink

                    > Mój cytat
                    > "Polecam tą książkę każdemu, kto chce się wsłuchać w swoje dziecko, a nie w swo
                    > je wymysły o tym co dziecko może chcieć."
                    > Twój cytat
                    > "Jakże nieszczesliwe musi byc malenstwo, ktorego matka musi zagłuszać swoje nat
                    > uralne insynkty opiekuncze ;-(("
                    >
                    > Szczerze to nie rozumiem Twojego toku rozumowania. Gdzie tutaj jest zagłuszanie
                    > własnego instynktu?

                    naprawde trudno to zrozumiec? to tłumaczę:
                    wg ciebie: "swoje wymysły" to wg mnie " instynkt macierzynski" wink

                    i wszystko na ten temat wink
                    pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci wink)
                    • 13alexa Re: Usypianie 06.10.12, 15:10
                      Dziewczyny czytałam z zapartym tchem waszą batalię o T.Hogg a raczej jej metody. Uważam, że książka jest bardzo przyjemna i łatwo się ją czyta. Pozwoliła mi zrozumieć jako pierworódce moje dziecko. Nie mówię, że wszystkie metody stosowałam, ale gdy po 3 miesiącach wpadłam wdeprechę, że nie rozumiem mojego dziecka książka pomogła mi wyjść z dołka i w ciągu 3 dni zmienić nasze życie (moje, męża i córki) w bajkę!!! Określone godziny snu, jedzenia (tak! co 3 godziny) czasu zabawy i relaksu, a także kąpieli i zasypiania. Nie miałam serca żeby zostawić dziecko na 30 minut wyjące w łóżeczku ale 5-10 minut zdarzało się i kończyło spaniem. Tej książki nikt nie musi stosować co do joty. Wystarczy przeczytać i obserwować dziecko- szybciej możemy zwrócić uwagę i rozpoznać co może oznaczać w danej chwili zachowanie dziecka. Każde dziecko jest inne, ale też i podobne, dlatego wszystko co robimy musimy jemu podporządkować nie książce. Jeżeli dziecko dobrze reaguje na zastosowane techniki czy to z książki T.Hogg czy babcinych to co za różnica jeśli jest szczęśliwe a my razem z nim.??? Teraz spodziewam się bliźniąt i już wiem, że zastosuję pewne metody (choćby tą o zapisywaniu kiedy każde dziecko co i kiedy robi- to pozwala usystematyzować życie każdego z nas, że kąpiel będzie zawsze o 19:00 itp.) Na pewno każda ma swoje racje. Nikogo nie namawiam do stosowania książki, ale chętnie ją polecam, ponieważ nam pomogła! smile
                      • paluszki38 Re: Usypianie 23.10.12, 12:36
                        Mi też książka pozwoliła wiele zrozumieć i pomogła i po to są książkismile To logiczne, że nikt ślepo nie idzie zgodnie z książką bo się nie da. Dziecko wychowuje się przede wszystkim w miłości, warto jednak czasem zajrzeć do książek i skorzystać z doświadczenia innych, w moim towarzystwie nie ma matek więc dla mnie taka lektura była pomocna.
                    • paluszki38 Re: Usypianie 23.10.12, 14:37
                      > > nie trzeba karmić co 15 minut aby dziecko było najedzone
                      > może twoich nie trzeba, ciesz się, że trafiły ci się takie egzemplarze wink

                      > pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci wink)

                      To właśnie dzięki cierpliwości i chęci, nauczyłam dzieci aby jadły co 3 godziny, a nie co 15 minutsmile Nauczyłam się wsłuchiwać w ich potrzeby, wiem, że nie zawsze płacz znaczy: głód.
                      pozdrawiam i polecam książkęsmile

          • monika_irl Re: Usypianie 11.10.12, 01:18
            również polecam T Hogg; stosowałam - z małymi odstępstwami - metodę nauki samodzielnego zasypiania przy pierwszej córce, metoda się sprawdziła, córka jak najbardziej zdrowa emocjonalnie i po psychologach chodzić nie musimy wink
            ach i dodam jeszcze, że kontakt / więź matka-dziecko też mamy bardzo dobry i bynajmniej nie zaburzony wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka