Dodaj do ulubionych

Syndrom niespokojnych nog

01.08.05, 00:23
Dobry wieczor,

Czy spotkalyscie sie moze z syndromem niespokojnych nog? Czytalam, ze dotyka
on ok. 15% przyszlach mam, a jego przyczyny nie sa znane. Syndrom polega na
dziwnym i malo przyjemnym uczuciu w miesniach nog, wystepujacym w
szczegolnosci wieczorem i w nocy. Niestety to 'mile' doswiadczenie
przytrafilo sie i mnie i czesto nie pozwala spac, jak widac chocby teraz. A
jestem w 24tc, nosze w sobie trojaczki, trzy male dziewczynki i przed ich
urodzeniem bardzo chetnie pospalabym sobie troche.
Czy ktoras mama albo przyszla mama wie cos na temat tej dolegliwosci i moze
doradzic, jak sie z tym uporac? Bede bardzo wdzieczna.

Pozdrawiam i zycze dobrej nocy,

Karolcia i 3 Brzdace
Obserwuj wątek
    • muzyczka6 Re: Syndrom niespokojnych nog 01.08.05, 12:09
      Karolciu
      zapomnij o przespanych nocach w ciązy mnogiej, nawet jak odpadnie problem nóg,
      to zaczną się problemy oddechowe - dzieciaczki będą naciskać na żebra, a te na
      płuca itd itp. W zasadzie wszystkie znane mi mamy cierpniały pod koniec ciąży
      na bezsenność. Ja wprawdzie nosilam "tylko" blizniaczki, ale na problem z
      nogami bardzo pomógł mi przyjmowany w ciąży magnez w postaci "Asmagu".
      Pozdrawiam i życzę Ci wytrwalości!!
      Muzyczka
      • karolcia65 Re: Syndrom niespokojnych nog 01.08.05, 23:26
        Witaj,

        Biore i magnez i zelazo i witaminy i mineraly w zestawach i jak o nogi chodzi,
        nic z tego, zadnych zmian, czyli fatalnie. Zapytalam o problem rowniez na innym
        forum i wiesz, co wlasnie przeczytalam? Ze na syndrom niespokojnych nog
        pomagaja banany jedzone w sporych ilosciach. Jutro kupie i sprawdze. Dam Ci
        pozniej znac, jak dzialaja. Z reszta problemow wykluczajacych sen na razie
        sobie szczesliwie radze lub tez jeszcze mnie nie dotycza, wiec zrobie wszystko,
        zeby jeszcze troche pospac.

        Zycze dobrej nocki,

        Karolcia i 3 Brzdace
        • muzyczka6 Re: Syndrom niespokojnych nog 10.08.05, 09:39
          czesc Karolciu
          jak tam efekty po bananach? Lepiej? Mam nadzieję, że ze spankiem lepiej,
          magazynuj siły, przydadzą się smile), ja po trzech i pół miesiąca chowania moich
          słoneczek funkcjonuję już jak robot, a raczej elektroniczny morderca smile).
          Kiedy masz termin porodu??
          pozdrawiam
          • karolcia65 Re: Syndrom niespokojnych nog 10.08.05, 12:56
            Witaj,

            Banany pomogly, fakt, choc nie wiem, czy nie chwilowo. Dzis w nocy znow sie
            troche poprzewracalam, wiec wstalam i poszlam do kuchni ... na banana.
            Termin mam na 25 listopada, moj doktoro przewiduje jednak, ze szczesliwe
            rozwiazanie nastapi w pazdzierniku. Zobaczymy. Chce jednak wytrzymac jak
            najdluzej, zeby Brzdace urosly ile sie da. Jak juz pewnie wiesz oczekuje
            trojaczkow, jednej dziewczynki z oddzielnego zarodka i blizniaczek
            jednojajowych, u ktorych wystepuje syndrom podkradania, czy podjadania, czy jak
            to sie tam fachowo nazywa. I z tego powodu lekarze moga przyspieszyc termin
            cesarki. Ach, mowie Ci, same atrakcje w tej mojej ciazysmile

            Elektroniczny morderca, mowisz ... Hmmm, o tym jeszcze nie myslalam ...
            Choc powiem szczerze, ze w wyobrazni widze swa przyszlosc po porodzie bardziej
            w czarnych barwach , niz w rozowych. Skoro mowisz o mordercy, w dodatku
            elektronicznym, to chyba jestem na dobrej drodze, hi, hi, hi...

            Napisz troche o swoich malenstwach. Chlopcy, dziewczynki, jedno - , dwujajowe i
            jak maja na imie. I jak sobie radzisz.

            Pozdrawiam serdecznie,

            Karolcia i 3 Brzdace

            PS.

            Jesli moge Cie prosic, dopisz sie prose do watku “Nadiusza, to dla Ciebie”,
            ktory zaczelam na naszym forum. Nadiusza jest najprawdopodobniej w szpitalu, bo
            nic od niej nie dostaje, a mailowalysmy intensywnie od czterech miesiecy.
            Spodziewala sie tego juz jakis czas temu. Na pewno bedzie jej milo, gdy wroci
            do domu z blizniakami, ktorejs poznej nocy otworzy kompa i poczyta nasze maile
            do niej.
            Serdeczne dzieki.
            • magdalenags Re: Syndrom niespokojnych nog 10.08.05, 19:42
              Karolciu!
              Pozdrowienia.
              Jestem w 29 tyg. z 2 dziewczynkami. Wieczor i pol nocy to dla mnie czesto czas
              syndromu niespokojnych nog. Czasami udaje mi sie go ograniczyc znacznie przez:
              - nie jedzenie slodyczy (cukry proste ponoc sprzyjaja niespokojnym nogon)
              - uzywanie kremu dla nog na " po nocy spedzanej na tancach" - krem daje
              odczucie ozezwienia i w +/- 70% blokuje nieprzyjemne odczucia w nogach
              - wstamienie nog przed snem do chlodnej wody na 5-10 min. (czasami cala sie
              zanurzam)
              - wapno i potas (jest w bananach!)- choc to mnie niestety nie pomaga - ale
              wielu lekarzy potwierdza o skutecznosci tej terapii..

              Zycze powodzenia i wielu przesponych nocy-
              Magdalena
    • muzyczka6 Re: Syndrom niespokojnych nog 11.08.05, 10:45
      zaraz napiszę coś dla Nadiuszy, obiecuję!
      szczerze zazdroszczę Ci Twojej Trójeczki, zawsze kochałam liczne rodziny i
      marzyłam o większej liczbie rodzeństwa. Mam niestety tylko jedną starszą
      siostrę, z którą mam delikatnie pisząc mały kontakt - totalnie się różnimy i
      nie możemy znaleźć wspólnego języka. Dlatego cieszę się, że moi synkowie są już
      na starcie razem. Są wprawdzie dwujajowi, ale bardzo do siebie podobni i marzę
      o tym, że będą za sobą w przyszłości przepadali. Urodziłam ich w 35 tygodniu
      ciąży, a dokładniej w pierszym dniu 36 tygodnia przezz cc. Stasiowi odklejało
      się łożysko, dostałam krwotoku i trzeba było szybko działać. Na szczęście byłam
      pod opieką doświadczonego lekarza i w ciągu kilku minut moje chłopaki przyszły
      na świat. Tak się spieszono i ich wydobyciem, że nie czekano, aż znieczulenie
      ogólne zacznie działać, więc doskonale wiem jakie to uczucie jak Ci tną brzuch,
      ale co tam, o bólu zapominam, gdy patrzę, jak chłopcy śpią w kołysce przytuleni
      do siebie ,a Staś przez sen ssie nos Antosia smile) Przyznam, że urodzenie
      blizniąt daje mi szansę na spełnienie swojego skrytego marzenia - posiadania
      więcej niż dwójki dzieci, trójka lub czwórka jak najbardziej wskazana, a
      przy "pojedyńczych" porodach szanse na to maleją... no bo praca, męczące
      kolejne ciąże itd.. dlatego tak bardzo Ci zazdroszczę i myślę, ze jesteś wielką
      szczęściarą. Ja nie mialabym nic przeciwko jeszcze jednemu dzidziusiowi naraz,
      mimo tego obozu pracy, w który zmieniło się teraz moje życie wink) Trzymaj się
      Szczęściaro i uważaj na siebie bardzo!!!
      • karolcia65 Re: Syndrom niespokojnych nog 11.08.05, 13:52
        Witam Cie serdecznie,

        Powiem szczerze, ze sama bardzo ciesze sie z mojej trojeczki. Ja dla odmiany
        jestem jedynaczka i wierz mi, to juz kompletna porazka. Nawet, jesli Twoje
        kontakty z siostra nie sa wzorowe, to tak czy siak Ci zazdroszcze. A co do
        trojaczkow to w duchu troche sie smieje, bo moj maz zawsze mowil tylko o jednym
        dziecku - egoista - a tu taka niespodzianka!

        Zycie zmieni sie nie do poznania, na 1000% i powiem Ci zupelnie szczerze, ze
        czasem mam dola, jak sobie z tym wszystkim poradze. Na szczescie tylko czasem,
        bo przeciez nie ja pierwsza i nie ostatnia bede miec 3 Brzdace na raz.

        Tez czeka mnie cc, zastanawiam sie tylko, czy chce znieczulenie ogolne, czy w
        kregoslup. Ja to panikara straszna jestem i boje sie troche byc wszystkiego
        swiadoma. Z drugiej strony doswiadczone mamy mowia mi, ze po znieczuleniu w
        kregoslup duzo lepiej sie czuly, niz po narkozie i w ogole w pelni przezywaly
        narodziny. Do tego moja przyjaciolka, podobnie jak Ty czula rozcinanie brzucha,
        bo tez nie poczekano odpowiednio dlugo az zasnie. Mam jeszcze troche czasu,
        wiec przemysle sprawe.

        Chcialabym widziec, jak Twoje dwa urwiski ssaja sobie noski. Masz moze jakies
        zdjecie? Przeslij prosze.

        Dzieki za posta do Nadiuszy, bidulka, juz widze, jaka zdolowana jest tym
        szpitalem. Przy okazji czy do laczenia sie mam blizniakow moga rowniez dolaczyc
        mamy trojaczkowsmile

        Uwazam na siebie baaardzo i baaardzo dziekuje Ci za troske. Niestety moje nogi
        znow staja sie niespokojne, mimo pochlaniania ogromnej ilosci bananow. Zasypiam
        okolo 3.00, budze sie o 7.00 i potem odsypiam w dzien. Okropienstwo. Za to
        ogolnie ciaza jest super i nie mam na co narzekac.

        Napisz koniecznie, skad jestes, moze uda nam sie kiedys spotkac. Ja jestem
        rodowita poznanska pyra.

        Pozdrawiam z Pyrlandii,

        Karolcia i 3 Brzdace
    • muzyczka6 Re: Syndrom niespokojnych nog 16.08.05, 14:40
      Poradzisz sobie poradzisz, oczywiscie nie sama - takich cudów nie ma, ale
      wszystko się ułoży, zobaczysz. Ja mam zasadę - jedna osoba dorosła na jedno
      dziecko. U mojej znajomej która parę lat temu urodziła 3 dziewczynki było tak:
      jedna osoba do prania, jedna do gotowania i trzecia do dzieci. A chwile
      zwątpienia chyba każda z nas ma.Kiedy już mi się wydaje , że sobie świetnie
      radzę, to czytam na forum jaki wzorcowy porządek dnia mają inne mamy i jakie są
      dzielne, no i łapię doła, że u mnie jakieś to wszystko mało zorganizowane smile)
      Ja też polecałabym Ci znieczulenie w kręgosłup, po moim ogólnym była kiszka,
      mialam odruch wymiotny przy wybudzaniu, cały następny dzień byłam do niczego,
      spałam jak suseł i nie wiedziałam co się wokół dzieje.
      Ja mieszkam w Świdnicy 50 km od Wrocławia, także trochę mamy do siebie, ale jak
      dzieci podrosną.. taki zjazd były interesujący i wielce pożądany. Oj, ale by
      się działo!!
      Powodzenia, październik coraz bliżej...smile)
      • karolcia65 Re: Syndrom niespokojnych nog 19.08.05, 02:01
        Wiesz, u mnie to z tymi obawami jest zupelnie ksiazkowo. Raz tryskam
        entuzjazmem, a za chwile mam kompletna zalamke. Zlapalo mnie ostatnio, dwa dni
        temu. Sukienka, ktora 3 tygodnie temu miala naprawde sporo luzu i wydawalo mi
        sie, ze starczy do konca ciazy, okazala sie za mala. Normalnie sie rozplakalam.
        Teraz sie juz z tego smieje, na szczescie, hi, hi...

        Ten pazdziernik tez mnie troche przeraza, moze dotrzymam do listopada, bo w
        sumie termin mam na 25. 11. Za to pozniej nie bedzie juz wyjscia.

        Kurcze, chyba troche przysmucam. W sumie to wszystko jest w porzadku.
        Powiem Ci jedno; gdyby wszystkie kobitki w ciazy czuly sie tak, jak ja, byloby
        po prostu bajecznie.

        Sama tez duzo mysle o organizacji zycia po narodzinach naszych dziewuszek. Na
        razie nie jestem pewna, jaka bede miala pomoc, wiec to takie pisanie po wodzie.

        Za to przygotowywanie wyprawki kwitnie. Jesli moge spytac, ile poscieli
        przewidzialas ne jednego dzidziusia? I ile kocykow? Nie chcialabym kupic za
        duzo, a z drugiej strony boje sie, ze nie wystarczy.

        A z syndromem niespokojnych nog tak roznie. Dzis, jak widac, spac nie daja.
        Zobaczymy jutro.

        Pozdrawiamy serdecznie,

        Karolcia i 3 Brzdace
        • muzyczka6 Re: Syndrom niespokojnych nog 20.08.05, 22:18
          Witaj
          no tak, huśtawka nastrojów w ciąży to normalka. Brzuchem się nie martw, mój
          tato mówi ( a jest ginekologiem), że przez ostatnie parę tygodni przed porodem
          brzuch nie rośnie już tak bardzo. Ja też w ciąży obiecalam sobie, że za nic nie
          włożę ogrodniczek, ale niestety nie obyło się bez nich, i to w jakims olbrzymim
          rozmiarze. Mój mąż, który waży ponad 100 kilo wkładał je bez problemów i nie
          były obcisłe... he he.... Sama nie wiem, jakim cudem ustrzegłam się rozstępów
          na brzuchu.. no ale ja urodziłam w pierwszym dniu 9 miesiąca, więc o kilka
          tygodni wcześniej... Poza tym duży brzuch to oznaka, że dzidziusie zdrowo
          rosną, mają wystarczającą ilość wód płodowych itd. Co do wyprawki to moja
          sytuacja byla inna, bo moje chłopaki urodziły się na lato, więc świadomie nie
          kupowałam pościeli, tylko we flanelowe poszewki od poduszek z
          mojego "dorosłego" kompletu pościeli włożyłam duże złożone na pół ręczniki i
          jak dotąd służą one jako kołderki dla Stasia i Antosia. Teraz na zimę kupiłam
          już normalną pościel plus po dwa komplety poszewek. Kocyki kupowałam po dwa na
          łebka - jeden do łóżeczka i jeden do wózka. Za to kup więcej becików tzw.
          rożków, przynajmniej 3 na jednego dzidziusia. Na pewno Ci się bardzo przydadzą,
          zwłaszcza jesienią i zimą. Są też takie pościele - śpiworki - zapinane z boków
          na zamki błyskawiczne, to niezły pomysl na zimę, nie boisz się, że dzidziuś Ci
          się rozkopie i zmarznie. Niestety ja spotkałam się z nimi sprzedawanymi tylko w
          kompletach z baldachimami na łóżeczka, których nie cierpię (wiesz, falbanki i
          te sprawy.. ) więc sama ich nie kupiłam.
          No i jeszcze parę słów na koniec: słuchaj, nie ma co się oszukiwać - ciąża
          mnoga to ryzyko, ale dlaczego ma u Ciebie coś nie wyjść?? Myśl pozytywnie, tyle
          kobitek donosiło zdrowe trojaczki, Tobie też się uda. Z całego serca trzymam za
          Ciebie kciuki. Zresztą na pewno czuwają nad Tobą dobrzy lekarze, więc jesteś
          pod fachową opieką. dobrze robisz, że skupiasz się na wyprawce, to fajne
          zajęcie. Buziaki i dobranoc.
          • amj02 Re: Syndrom niespokojnych nog 21.08.05, 02:19
            Muzyczka zupelnie nie zgadzam sie z Toba w sprawie becikow tzw.rozkow i to
            jeszcze w ilosci 3 na glowe. Sorry moim zdaniem bezsensu wyrzucenie pieniedzy a
            przy 3-e ciagle bedzie brakowac. Moje dziewczynki urodzily sie w styczniu.
            Praktycznie nie uzywalam rozkow. Posciel np.przescieradla x3 do kazdego
            lozeczka. Ja osobiscie wolalabym zainwestowac w suszarke i zmywarke. To sa
            b.przydatne urzadzenia , ktore ulatwiaja zycie zwlaszcza przy takiej gromadce.
            Pierzesz , suszysz i nie musisz prasowac nawet dla takich maluszkow.Tak samo
            jest z butelkami ,smoczkami .Tyle ile masz karmien x3. Na koniec dnia myjesz
            wrzucajac do zmywarki.Spiworki zapinane na zamek sa super a poza tym wszystkie
            spioszki rozpinane z przodu od gory do dolu (latwo sie zmienia w nocy pieluche).
            • karolcia65 Re: Syndrom niespokojnych nog 22.08.05, 00:20
              Czesc Mamuski,

              Ciesze sie bardzo z tak wielu uwag odnosnie tego, co jest potrzebne, a co mozna
              sobie podarowac. Zmywarke na szczescie mamy, suszarke kupujemy, jak doktorstwo
              wezwie mnie do szpitala (bo w imie czego mam sie tym zajmowac, model wybrany, a
              od reszty jest tatus, dziadek i wujkowie, hi, hi...)
              Beciki i kocyki to faktycznie sprawa sporna, bo moga wystepowac zamiennie, wiec
              chyba stworze z nich jakis mix. Poza tym, jak kupie za malo, to zawsze mozna
              dokupic, a w to, ze kupie za duzo po prostu nie wierze, bo to faktycznie
              kosztuje majatek. W poscie 'Czego nie mowic kobiecie w ciazy mnogiejsmile'
              pisalam, ze ktos mi powiedzial mniej wiecej tak: To ladnie kasy bedziecie
              musieli na to wydac. Uwaga, no coz, troche nie na miejscu, za to do smiechu i
              niestety prawdziwa.

              Muzyczka, dzieki za mile i wspierajace slowa. Na szczescie moja trojacza ciaza
              jest zdaniem medykow szczegolna, bo nie ma z nia zadnych wiekszych problemow,
              komplikacji i dolegliwosci. Mam ogromna nadzieje, ze tak bedzie do samego
              konca. Jesli moge prosic, spytaj Tate, z czego moze wynikac ciagle swedzenie
              skory, szczegolnie na rekach i nogach, wcale nie na brzuchu. Moj lekarz odparl
              z usmiechem, ze jak urodze to skonczy sie swedzenie. Latwo mu gadac, bo to nie
              on drapie sie, jak opetany, nawet jesli w danym momencie nie wypada. Smaruje
              sie dwa razy dziennie, probowalam juz roznych specyfikow i co? Nic. Dziekuje
              Stworcy za dlugie paznokciesad

              A co do stracha to miewam go czasami, jak pomysle o tych czasach juz po
              porodzie, kiedy przyjdzie sie Brzdacami zajac. To na szczescie ponoc tez
              normalne i tylko szalency w ogole nie bali sie konsekwencji posiadania
              trojaczkow. Za to z drugiej strony wiem, ze tak czy siak sobie poradzimy, bo po
              prostu nie mamy innego wyjscia, za to mamy cale mnostwo energii i fachowych
              doradcow na naszym Forum. Coraz wiecej jest takich chwil, kiedy nie moge sie
              juz Maluchow doczekac i tak chcialabym je przytulic. Tez to mialyscie?
              A w ogole mialyscie troche stracha, zanim maluchy sie porodzily? Troche glupie
              pytanie w obliczu tych szalencow powyzej ale co tam, zaryzykujewink

              Gosiu,

              Na razie sie niestety nie zdzwonimy, bo komputer sie nam wysypal i jeszcze go
              odkopujemy. To wielkie szczescie, ze moge troche pomailowac. Jak wyprostujemy
              sprawe dam Ci znac, a wtedy ... Nasza jest noc (u Ciebie albo u mnie)

              A na razie pozdrawiam serdecznie,

              Karolcia i 3 Brzdace
              • amj02 Re: Syndrom niespokojnych nog 22.08.05, 04:30
                Karolciu z Twoim nastawieniem dasz sobie napewno rade. Ja balam sie tylko czy
                wszystko bedzie ok , mam namysli zdrowie. I powiem Ci ,ze o sobie zupelnie nie
                myslalam. Zapomnialam o ranie, bolu bo najwazniejsze byly dziewczynki i ich
                zdrowie.To dalo mi ogromna sile i wiare.
                Ja tez mialm swedzenie , przeszlo faktycznie po porodzie. Prawdopodobnie od
                przyszlego tyg wracam do pracy. Nie wiem ile godz bede pracowac i ile dni w tyg.
                Moj nick podalam ci na skype i #gg. Jesli bedziesz chciala a ja bede dostepna
                napisz. U mnie komp jest zawsze wlaczony , zagladam z doskoku.
                Suszarka i zmywarka to sa wspaniale cuda techniki. Zobaczysz ile czasu i pracy
                ci zaoszczedza. Duzo rzeczy nie kupuj, dzieci rosna w zaskakujacym tempie.
                Majac pralke i suszarke w domu zawsze wieczorem mozesz nastawic pranie a rano
                wyciagnac suchutkie, prasowac nie musisz.Przynajmniej ja tak robilam . To samo
                z butelkami i smoczkami. Jesli wlozysz do zmywarki to nie musisz bawic sie w
                sterylizowanie smoczkow i butelek.Jezeli beda na sztucznym mleku to z reguly
                powinny jesc co 2.5 godz.Musze znikac, pozdrowionka G
    • muzyczka6 Re: Syndrom niespokojnych nog 22.08.05, 15:07
      karolciu, oczywiście kwestia rożków jest dyskusyjna, ja jestem ich
      zwolenniczką, ale rozumiem, że inne mamy mają inne doświadczenia. Ze zmywarki
      nie korzystam, chyba jestem zacofanasmile) a suszarka przydaje się tylko
      częsciowo, bo na większości ubranek jest na metce informacja o zakazie suszenia
      w suszarkach, więc z uwagi na częstotliwośc prania i suszenia podarowalam sobie
      suszenie mechaniczne. Co do swędzącej skóry, to jest to powszechna dolegliwośc,
      calkiem normalna, ale nic więcej Ci nie opowiem na ten temat, bo Tata jest na
      urlopie smile)) pozdrawiam ciepło i służę mniej lub bardziej fachowymi poradami :-
      )
    • karolcia65 Re: Syndrom niespokojnych nog 30.08.05, 01:40
      Witam Was Mamusie,

      Sorki za tak dlugie milczenie, moj komputer od tygodnia czesto nie widzi
      serwera i nie chce wejsc do Internetu. Maz walczy z nim, jak moze, ale czasu mu
      niestety braknie i sprawa nadal w rozsypce.

      A ja przestalam sie juz martwic swedzeniem i klopotami ze snem, bo i tak nic na
      to nie poradze.

      Za to ciesze sie niezmiernie, bo Brzdace rosna jak na drozdzach i zmniejszaja
      dysproporcje wagowa. Szlifuje ostatnie przygotowania i czekam sobie cierpliwie.
      Ostatnio oceniono porod na 34 tydzien (teraz jestem w 28), wiec to juz
      niedlugo, choc mam nadzieje, ze da sie wytrzymac jeszcze troche dluzej.

      Serdecznie dziekuje za wsparcie i wszystkie rady i prosze, napiszcze tez czasem
      na Forum albo na priva.

      Gosiu, z nasza rozmowa przez Skypa przyjdzie jeszcze poczekac, niestety, na
      pewno do czasu naprawy naszego komputera. Dam Ci znac.

      Poki co pozdrawiam wszystkich serdecznie,

      Karolcia i 3 Brzdace

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka