Dodaj do ulubionych

pierwszy raz na forum

07.04.06, 11:38
O moich bliźniakach dowiedziałam się już w 9 tyg. ciąży, i wbrew wszystkiemu
bardzo się ucieszyłam, poczułam się jakoś tak wyróżniona, że to wlaśnie ja,
choć były też i chwile zastanowienia jak sobe poradzimy, ciąża przebiegała
gładko choć nie obyło się bez fenoterolu i prawie miesięcznego leżenia w
domu, chłopaki przyszły na świat 5 marca, 1,5 miesiąca przed terminem, Aleks
2000g Tobiasz 2200, ale już po 5 dniach wszyscy witali nas w domu,
jak narazie obywa się bez większych problemów, choć pierwsze zalamanie miałam
wczoraj, maluchy płakały a ja razem z nimi, bo nie wiedziałam o co im chodzi,
ale i tak nie narzekam, na pomoc babć za bardzo nie mogę liczyć, obydwie
pracują zawodowo, mąż wybywa do pracy o 2 w nocy wraca o 13, więc większość
czasu spędzam z maluchami sama ale nie poddaje się, mam tylko nadzieję że
będzie coraz lepiej,
napiszcie, jakie momenty są najgorsze, co jeszcze przede mną , czego mam się
spodziewać smile
narazie jestem najszczęśliwszą mamą pod słońcem i nie wyobrażam sobie mieć
tylko jednego maleństwa w domu i mam nadzieję że będzie tak dalej
Obserwuj wątek
    • nadiusza Re: pierwszy raz na forum 07.04.06, 11:48
      Witaj! Gratulacje!! Życztmy duuużo zdrówka i mało "załamań".. wink Dla mnie
      najgorsza była ciąża, więc powiedziałabym, że najgorsze już za Tobą.. no może
      jeszcze te pierwsze dwa miesiące.. (bo dopiero się maluchy poznaje i ustala się
      wspólnie "plan dnia <i nocy>") ale bez przesady.. z drugiej strony każdy dzień
      z tymi maleństwami jest najcudowniejszy a każdy kolejny piękniejszy i
      łatwiejszy od poprzedniego..
      Pozdrawiamy gorąco!!
      • gacek39 Re: pierwszy raz na forum 07.04.06, 20:25
        Witaj również gratuluję. Jestem mamą ponad 7 miesięcznych dziewczynek Kasi i
        Ewy. Dla mnie najgorsze były pierwsze 2, 2,5 miesiąca- kiedy dziewczynki często
        płakały nie wiedziałam dlaczego, nie spały w nocy, miały wysypki- skaza
        białkowa. A potem było juz coraz lepiej. Ustalił sie rytm dnia i
        nocy,dziewczynki siedzą, "bawią się", zaczynają raczkować. Ale już zaczynam
        tęsknić za czasem , kiedy były takie malutkie, czasem który tak szybko mija.
        Życzę radości z każdego wspólnego dnia, dużo zdrowia i sił na te pierwsze 2-3
        miesiące. Pozdrawiam
    • karolcia65 Re: pierwszy raz na forum 07.04.06, 21:55
      Witaj,

      Gratulacje przeserdeczne!!! Na 1,5 miesiaca przed terminem ladnie wazyly te
      Twoje pociechy! Zyczymy byscie cieszyli sie kazdym dniem i do kazdego mogli
      zatesknic.

      Ja o blizniakach dowiedzialam sie juz w szostym tygodniu ciazy. Podobnie jak Ty
      bardzo sie ucieszylam. Ale to nie byl koniec milych niespodzianek. Po trzech
      tygodniach odkryto w moim brzuchu wielka niewiadoma, ktora okazala sie trzecim
      dzidziusiem. Nie powiem, na chwile zapomnialam, jak sie mysli. A potem ponownie
      sie ucieszylam, tylko juz ostrozniej. Cala ciaze myslalam, jak to bedzie. I
      urodzily nam sie dnia 10.10.2005 Krysia, Zosia i Natalka.

      Pierwszych 7 tygodni w szpitalu przebieglo gladko, a zaraz po powrocie do
      domu ... nie chcialy spac. Przez 5 tygodni walczylismy o samodzielne zasypianie
      wieczorem. Teraz o po kapaniu i jedzonku nasze Brzdace zasypiaja z usmiechem na
      ustach.
      Jesli Cie to spotka, badz konsekwentna, nie lam sie, nie ulegaj dzieciom, nie
      biegaj do ich lozeczek na kazde pisniecie i nie nos ich do trzeciej w nocy.
      Inaczej wejda Ci na glowe. Gdybysmy my byli konsekwentni poswiecilibysmy na to
      2 tygodnie, a nie 5 uncertain

      Co do zalaman, daleka od nich jestem, bo smieje sie nawet w trudnych momentach.
      Ciezko zaczac sie smiac, gdy wszystkie trzy maludy dra sie wnieboglosy, za to
      jak juz sie zacznie, zle emocje ustepuja miejsca dobrym i latwiej jest opanowac
      sytuacje. Sprobuj, goraco polecam, bo pomaga zawsze smile

      Jak mi sie nazbiera, placze sama w sypialni albo mezowi w rekaw, a w sytuacjach
      gardlowych zbiegam do piwnicy sie wykrzyczec. Nie masz pojecia, jak ciezko bylo
      zaczac, wstydzilam sie sama przed soba, hi, hi...

      Tyle z czarnego scenariusza. Za to od tej pozytywnej strony zgadzam sie w 100%
      z kolezankami. Ciesz sie kazda chwila, bo kazdy dzien jest inny i niestety juz
      nie wraca. Nie lubie, gdy ktos mowi: Najgorzej jest przetrwac pierwszy rok, czy
      tam iles... U nas nie ma mowy o "przetrwaniu". Czasem chcialabym zatrzymac czas.
      Tak jak Gacek tesknie juz do czasow, gdy moje dziewuszki mialy 2-3 miesiace.

      Carpe diem!

      Pa, pozdrawiam,

      Karolcia z Natalka, Zosia i Krysia
      ur. 10.10.2005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka