Dodaj do ulubionych

Ratunku - Te noce!

IP: *.* 10.05.02, 15:02
Od początku zakładałam, że karmienie w nocy jest rzeczą naturalną i było to całkiem znośne – do czasu.Od jakiś dwóch tygodni, jestem budzona co godzinę, a raz zdarzyło się nawet że co pół. Dodam, że moje maluchy mają 4 miesiące i są tylko na piersi. Przybierają ładnie, w ciągu dnia nie domagają się tak często posiłku i lekarz uważa że pokarm matki całkowicie im wystarcza. Sama zakładałam aby choć przez pierwsze 6 miesięcy karmić wyłącznie piersią. Ostatnio jednak jestem u kresu wytrzymałości. Myślałam, że jest to może kryzys spowodowany szybszym wzrostem. Przeżyłam taki już jak bliźniaki miały 3 tygodnie, jednak trwał góra 4 dni. Najgorsze jest to, że mam coraz mniej entuzjazmu aby się nimi na co dzień dobrze zająć (zabawy, itp.), a ich potrzeby w tym względzie wzrastają. Nie mogę też odespać tego skumulowanego zmęczenia w dzień. Czy im chodzi o jedzenie czy może komunikują jakieś inne potrzeby? Dodam, że od przeszło 3 miesięcy śpię z nimi w łóżku, bo nie miałam siły się tyle razy z niego zwlekać. Co robić? Kiedy budzą się równocześnie budzę oczywiście męża i tym sposobem oboje jesteśmy rano wykończeni. Może zrobiłam błąd, że karmiłam w swoim łóżku śpiąc razem z maluszkiem, ale wierzcie mi nie mialam siły czekać aż się napije i odkładać do łóżeczka. Teraz odkladam kiedy budzi się braciszek i kiedy ten pierwszy zorientuje się że nie śpi przy piersi - krzyk. Błagam - pomóżcie, Ella
Obserwuj wątek
    • Gość: madzia22 Re: Ratunku - Te noce! IP: *.* 10.05.02, 22:22
      Nie napisałaś w swoim poście, czy dzieci jedzą w nocy czy też budzą się i płaczą. Jeśli jedzą, to jednak są po prostu głodne.Lekarz mówi inaczej, ale on nie jest z twoimi dziećmi na codzień i nie zna ich tak doskonale jak ty...Pamiętaj o tym, że od dwóch tygodni panują w Polsce upały. To są pierwsze upały jakie twoje dzieci przeżyły w swoim życiu. Mają jeszcze bardzo niedoskonały system termoregulacji i w związku z tym są dwie możliwości - dzieciom chce się w nocy pić a nie jeść (moim zdaniem tylko w części prawdopodobne, ale spróbuj podawać im coś do picia, nawet przegotowaną wodę), jedzą w ciagu dnia mniej niż potrzebują (nam też w upały nie chce się jeść) i nadrabiają te braki energetyczne nocą, kiedy już nie jest tak gorąco.Skoro chłopcy mają już 4 miesiące, a ty nie chcesz rezygnować z karmienia piersią, spróbuj podawać im późnym wieczorem kaszkę kukurydzianą zrobioną na twoim mleku. To powinno na dłużej zaspokoić ich głód. W takie upały pamiętaj jednak także o podawaniu im czegoś do picia. Z pewnością są również spragnieni.PozdrawiamMadzia
    • Gość: asia_t Re: Ratunku - Te noce! IP: *.* 12.05.02, 17:35
      Ela, sprobuj moze jednak dawac im na noc troche mieszanki, co??? dziewczyno, jak sie wykonczysz, niewielka beda mialy pocieche z piersi... poza tym jak bedziesz zmeczona, moze ci zaniknac pokarm, ja tak mialam. Tzn. nie zanikl mi, ale zmeczenie notoryczno spowodowalo, ze sie laktacja znacznie zmniejszyla i dzieci sie wieczorem nie najadaly. Wiec daje im na noc mieszanke, teraz spia po 6-7 godzin ciurkiem i dadza mamie troche pospac! I przede wszystkim dawaj im PIC> Moje brzdace pija jak smoki, herbatke rumiankowa, do tego teraz juz soczki rozne, potrafia wypic 100 ml soczku na jedno posiedzenie. Kazdy z nich. :-) i to tuz po jedzeniu. Sprobuj moze z mieszanka. Albo z kaszka (ja polecam ryzowa, kukurydziana nie kazdemu dziecku smakuje, moje pluly na odleglosc), dodawana do mleczka. Ale kiedy masz je niby sciagac, jak one ciagle na cycu wisza???? I moze odloz je jednak do lozeczek? Moze jest im z Toba za goraco... dzieci spia lepiej, jak jest im chlodniej. Moze sie budza, bo jest im cieplo... i dlatego placza...Trzymam kciuki. asiaT
      • Gość: madzia22 Re: Ratunku - Te noce! IP: *.* 14.05.02, 21:01
        Oczywiści co do kaszek masz Asiu racje - ryżowe są znacznie lepsze dla niemowląt niż kukurydziane. Przepraszam za pomyłkę, ale moi chłopcy jedzą już właściwie wszystko i zapominam co i od kiedy wolno niemowlętom a co nie.Madzia
    • Gość: Magda_D Re: Ratunku - Te noce! IP: *.* 16.05.02, 12:24
      Zgadzam się z dziewczynami, że w celu doraźnego ulżenia sobie możesz podać im mieszankę. Tyle że musisz wtedy pogodzić się z możliwością, że już nigdy nie będziesz karmić dzieci wyłącznie piersią a karmienie mieszane to nie to samo (ja sama tak karmiłam od samego początku i nie udało mi się pozbyć butelki). Poza tym nie ma gwarancji, że to pomoże dzieciom lepiej spać. Spanie i nocne budzenie ma związek nie tylkoz głodem. Twoje dzieci mają po cztery miesiące? Około tego wieku dzieci zaczynają bardziej zwracać uwagę na bodźce zewnętrzne. O ile noworodek zaśnie w parku, w foteliku pod drzewem, w sklepie itp. - to niemowlę 3-4 m-czne może już nie zasnąć. Powiada się też, że w tym wieku wydłuża się przerwa nocna (czyli najdłuższy okres snu dziecka) - ale to też nie zawsze. Jak zachowywały się Twoje dzieci w szpitalu? Czy były spokojne i długo spały, czy też nie? Moje były nazywane "aniołami" przez położne i długo spały - po powrocie do domu po tej spokojności nie było śladu (nerwowa mama) ale wrodzona skłonność do przesypiania długich okesów (4 godziny) ujawniła się z powrotem po ok. 3 m-cach. A jeśli dzieci nigdy nie spały długo, to może taka jest ich natura i nie będą przesypiały nocy do 4. roku zycia (nie żebym Cię straszyła - oczywiście żartuję!!!!).Może rzeczywiście za gorąco im w łóżku z Tobą?? MOje nigdy z nami nie spały bo strasznie kopały - myślę, że łatwiej dziecku przespać noc jeśli jest samo w łóżeczku ale to też zależy od dziecka. W każdym razie ważne jest, żebyś Ty była wypoczęta - i do karmienia i do przebywania z dziećmi. Mi najlepiej pomaga wizyta Mamy - tydzień podczas którego to Ona wstaje rano do dzieci (ja wolę później się położyć i później wstać) i jestem zregenerowana. Ale naprawdę wyspana poczułam się długo po tym, kiedy dzieci skończyły pierwszy rok (mimo że nadal czasem się budzą). To i tak nieźle - niektórym mamom bliźniąt "mgła przerzedza się" dopiero po 3 latach.Magda
      • Gość: jkepinska Re: Ratunku - Te noce! IP: *.* 16.05.02, 22:00
        Muszę Cię pocieszyć, że wszystko da się przeżyć. Moje panny dopiero teraz przesypiają całe noce, bo właśnie odstawiłam je od piersi, a dokładnie dziś skończyły 16 miesięcy. Na początku miałam kłopoty z ilością pokarmu i dokarmiałam, ale jak skończyły 2 miesiące przeszłam zupełnie na pierś i aż do teraz karmiłam. Nadal śpię z nimi i wcale nie uważam, że jest to złe, a wręcz przeciwnie - bardzo wygodne. Gdy budzą się spocone w nocy daję im po prostu przegotowaną wodę i jest w porządku. Trzymam kciuki i polecam liczyć na własną intuicję!Jola
    • Gość: Colin Re: Ratunku - Te noce! IP: *.* 24.05.02, 11:35
      DZiękuje za wszystkie posty, jest juz nieco lepiej. Myślę, że maluchy ciężko znosiły te upały. Staramy się teraz aby w nocy miały nieco chłodniej w pokoju. Poza tym ja staram się położyć do łożka między 22-23, bywa to trudne bo maluchy zasypiaja o 21.00. Jednak kiedy ja na to pierwsze nocne karmienie jestem wyspana, ten pokarm jest chyba lepszy bo zaspakaja ich głód na dłużej. Panicznie boję się butelki, bo to ponoć "początek końca karmienia naturalnego" i jestem gotowa im ją podać tylko w ostateczności (tzn. gdyby nie przybierały na wadze). Tyle różnego rodzaju trudności z karmieniem już przebrnęłam (karmienie naokrągło co 1/2 godziny, bolące brodawki, totalne uwiązanie, odstawienie swoich hormonów tarczycy), że nie mogę się poddać, za 1,5 miesiąca maluchy skończą 6 m-cy i będę mogła im zacząć podawać inne rzeczy. Bardzo się cieszę, że mogę ich karmić i że nadal przybierają ok 200 g tygodniowo każdy. Nie mieli żadnych kolek, a w nocy jest chyba łatwiej podać pierś niż przygotowywać mieszankę. Pozdrowienia, Ella

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka