Dodaj do ulubionych

Kolejna "nowa":-)

IP: *.* 09.07.02, 09:13
No tak, jestem jeszcze ja - kolejna przyszła mama bliźniątsmile))Mam do Was tyle pytań, że nie wiem, od czego zacząć... Jestem w 30-tym tygodniu ciąży i mam coraz więcej obaw. Czy sobie poradzę, jak to będzie itd? Poczytałam sobie trochę o szpitalu, w którym zamierzałam rodzić i nie było to zbyt zachęcające, zaczynam sie naprawdę bać... Prawdopodobnie "dwójeczkom" zawsze się spieszy, bo zbyt ciasno im razemsmile Kiedy więc mam spodziewać się TEGO DNIA? Czy wszystkie rodziłyście przed wyznaczonym terminem? A może któraś z Was trafiła do szpitala MSWiA na Wołoskiej w Warszawie? Jestem coraz większa i większa, zaczynam myśleć, że za chwilę pęknę, tym bardziej, że Maluchy coraz częściej i intensywniej się ruszają. Ile przeciętnie przytyłyście? Czytałam o tzw. "normach" (które dotyczyły jedynie ciąż pojedynczych, bo o mnogich nikt nie pisze) i doczytałam się liczby ok. 12 kg... Mi już tyle przybyło, więc co będzie dalej? :-)Proszę, pomóżcie biednej niedoświadczonej...:-))) Serdecznie pozdrawiam- Voni
Obserwuj wątek
    • Gość: asia_t Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 09.07.02, 09:31
      Hej hejto Ty prawie wcale nie przytylas!!!!!! Ja rodzilam w 34 tygodniu, moje bąbelaski ważyly po 2300g, a ja przytylam... 20 kg! nie martw sie jednak, w ciagu mniej wiecej 8 tygodni zrzucisz wszystko! Moje dzieciaczki maja teraz 7,5 miesiaca, a ja waze duuuzo mniej niz przed ciaza, ostatnio wazylam tyle w ogolniaku... :-) Tego dnia mozesz sie spodziewac codziennie, oby jak najpozniej!!!! Tego Ci zycze. Lez, odpoczywaj, malo chodzic, malo sie zginac, nic nie nosic... ODPOCZYWAC. wierz mi, co sie teraz wyspisz, musi ci wystarczyc na kilka nastepnych miesiecy! :-( Poradzisz sobie na pewno! Kazda z nas sobie radzi. Jesli mozesz, skorzystaj z pomocy mamy lub tesciowej, intensywnie wlacz w opieke nad dziecmi meza, jesli bedziesz karmic piersia, bedzie to trudniejsze, ale nawet raz wieczorkiem mozna dzieciaczki dokarmic, laktacji to nie zmniejszy (ja tak karmilam i karmie do dzis!), a da ci szanse na kilkugodzinny nieprzerwany sen! Moj maz siedzial z dzieciaczkami do 23-24, ja szlam spac o 21 - i te 4-5 godzin spalam ciurkiem, budzilam sie wyspana i szczesliwa i wyteskniona za dziecmi! to jest dobra metoda. :-) Szpital na Woloskiej nie ma zbyt dobrej ginekologii... rodzila tam moja bratowa, squbi1, moze napisz do niej?znajdziesz ja na forum! Na forum znajdziesz tez opinie o tym szpitalu. Pozdrawiam, jak masz pytania - pisz zawsze, nawet na priva!AsiaT
      • Gość: 2004 Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 09.07.02, 09:48
        Strasznie Ci dziekuję za odpowiedź! Jeśli chodzi o wybór szpitala, to nie mam tak łatwo. Chodzę do polikliniki na Wołoskiej, ponieważ należę do Kasy Branżowej i nie wiem, czy Mazowiecka by mnie przyjęła. Podobno trzeba mieć jakąś promesę, na którą czeka się dość długo ( a ja już nie mam czasu) - no tak, biurokracja... Szczerze mówiąc, to od samego początku niezbyt mi się tam podobało. Odnoszę wrażenie, że lekceważą tam pacjentkisad A to bardzo przykre, jeśli się jest pierwszy raz w ciąży i nie wiadomo co i jak...Jeśli chodzi o pomoc w pierwszych tygodniach, to raczej nie mam na co liczyć - moja mama mieszka hen, hen, na Suwalszczyźnie i opiekuje się dziewiędziesięcioletnią babcią, a teściowa pracuje i też mieszka w tamtych okolicach... Mam nadzieję, że mąż dostanie trochę urlopu i posiedzi z nami jakiś czas.Obecnie siedzę sama w domu i mam wrażenie, że niedługo zwariuję. Czasem czuję się zdołowana. Ręce mi opadają i myślę: o rany!!!Jak ja sobie dam radę?Mam jednak nadzieję, że "jakoś" się to wszystko potoczy...Pozdrawiam baaardzo gorąco!!!- Voni
    • Gość: 010471 Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 10.07.02, 12:29
      Witam w gronie szczęściarzy :)Co do informacji o ciązy i przytyciu to jestem akurat złym bo nie normatywnym przykładem (urodziłam w 30 tygodniu i przytyłam 6 kg), a co do reszty to na pewno dasz sobie radę sama. Moja mam była z nami trzy dni i doszła do wniosku, że nie jest potrzebna bo dajemy sobie radę super :).Fakt, że obowiązki dzielilismy na pół (mąż nie miał urlopu, ale pomagał mi zaraz po powrocie i w nocy - dzielilismy je na pół). Do tego wszystkiego musieliśmy z dziecmi ćwiczyć (prawie dwa lata) i jakoś dalismy radę.Powodzenia i oszczędzaj się póki możesz :):hello:
      • Gość: Monika25 Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 10.07.02, 14:19
        Witam serdecznie ! Ja urodziłam w 34tyg i przytyłam 20kg. Maluchy mają prawie 18msc a mi jeszcze pozostało "kilka" kilogramów nadwagi. Dobrze byłoby, zebys wytrzymała jeszcze parę tygodni w błogosławionym stanie. Nie jestem pewna, czy bedac w Kasie branżowej jesteś skazana tylko na szpital na Wołoskiej i Szaserów. Może inne szpitale położnicze mają podpisany kontrakt również z Twoja kasą ? Może nie potrzebna jest promesa ? W końcu poród ( a zwłaszcza bliźniąt) jest chyba traktowany jako stan nagły i teoretycznie powinnaś miec dostęp do innych szpitali. Doradzałabym oddział, który dysponuje oddziałem Intensywnej Terapii dla noworodków.Maluchy często spieszą się na świat a wtedy lepiej mieć w odwodzie szpital, który zapewni dobrą opiekę. Może na ten temat dowiesz się więcej w Kasie Chorych. Zyczę powodzenia i czekam na dalsze wieści od Was.Pozdrawiam Monika z Kubusiem i Krzysiem
    • Gość: Magda_D Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 10.07.02, 21:38
      Witaj!!Popieram przedmówczynie - korzystaj z okazji do wypoczynku i nie martw się na zapas. Ja najbardziej martwiłam się, czy dotrwam do końca ciąży i urodzę dwójkę, tak że w ogóle nie myślałam co będzie, jak już dzieci będą w domu. No i urodziłam w 37 tyg, utyłam 20 kg a wychodząc ze szpitala po dwóch tygodniach ważyłam z powrotem tyle co przed ciążą. Potem bywały cięższe chwile, ale byłam tak podekscytowana tą moją wspaniałą dwójką, że czasem nawet nie mogłam spać w nocy. POmoc męża jest niezbędna i choć wiele dziewczyn tutaj to prawdziwe bohaterki, są też takie mięczaki jak ja - nie zdarzyło mi się jeszcze przez te 18 m-cy spędzić całej doby sam na sam z dziećmi. Czasem przyjeżdża mama, teraz mieszka z nami siostra, przedtem codziennie miałam pomoc niani na 2-3 godz. dziennie. Oczywiście dałabym radę bez tego, ale korzystam z każdej dostępnej mi pomocy. Najbardziej brakuje i brakowało mi człowieka, z którym można pogadać - dlatego nasza niania to bardziej osoba do towarzystwa dla mnie ;-) Wspaniale jest mieć bliźnięta: pracy wcale nie jest dwa razy tyle co z jednym dzieckiem (w końcu doba ma i tak tylko 24h, jedno dziecko może je zająć równie skutecznie jak dwoje) a obserwowanie ich rozwoju to coś niepowtarzalnego.Czeka Cię wspaniała przygoda!pozdrawiam,Magda
    • Gość: mala-gocha Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 10.07.02, 22:32
      Chciałam Cię tylko pocieszyć odnośnie wagi, bo ja nie mam bliźniaków. W ciąży (pojedynczej) przytyłam 22 kilo przy wadze wstępnej 41 kilo. Mały ma 5 miesięcy a ja znowu ważę 41.Życzę powodzenia. Dasz sobie radę z dziećmi (bo musisz :) )Mój mąż ma siostry bliźniaczki, mają już po 21 lat( ja je znam odkąd miały po 6 lat). Jest ciężko, ale im starsze tym mniej kłopotu. :) I zawsze jest drugie dziecko do zabawy.Gocha
    • Gość: mocar Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 11.07.02, 04:42
      Witaj Voni! No to ja moge Cie pocieszyc,ze w porownaniu z wagamidziewczyn to ja bylam grubsza od slonia.Jestem 7 miesiecy po porodzie i pomalu waga wraca do tej z przed ciazy.Voni jezeli skazana jestes na przebywanie z dzidziusiami sama nic sie nie stanie jak tylko zachowasz spokoj.Najwazniejsze zeby maz byl przez pierwsze dwa trzy tygodnie w domu,a jak ochloniesz i poprawi Ci sie samopoczuciedasz rade.Jestem tego przykladem,a uwierz mi na slowo,ze nikt w rodzinie nie stawial na mnie.Jestem z chlopakami sama przez 5 dni w tygodniu i zyjecalkiem spokojnie.Fakt bylo ciezko przez pierwsze trzy miesiace,ale juz tego nie pamietam :)Do znudzenia bede mowic,ze podstawa to nie dac sie zwariowacpomysl,ze to tak jak z matura wszyscy strasza,a po fakcie okazuje sie,ze bylo spokojnie .A tak w ogole to blizniakow mamy coraz wiecej-super :)smilePozdrawiam-Joanna
    • Gość: Jagna_26 Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 13.07.02, 09:27
      Witaj :-)Jeśli chodzi o tycie - mnie przybyło 25 kg. Urodziłam pod koniec 39 tygodnia, ale moich chłopców podtrzymywał trochę szew okrężny. Teraz 2 miesiące po schudłam już 23 kg bez żadnego wysiłku, trochę się trzeba przy chłopakach poruszać :-).Mam nadzieję że nie pękniesz, ale może pobijesz rekord wagi dzieciaczków ? :-)Czy sobie poradzisz? Nie ma innej możliwości, zresztą nie ma sie co martwić, a może obydwa dzidziusie będą baardzo grzeczniutkie i jeszcze znajdziesz czas na depilację nóg czy inne szaleństwo :-).Pozdrawiam bardzo gorąco Ciebie i dzidziusie. Odpoczywajcie i zbierajcie siły. No i odzywaj się co jakiś czas żebyśmy nic ważnego nie przegapili :-). Jagna (jeszcze tak niedawno potrójna).
    • Gość: alinal Re: Kolejna "nowa":-) IP: *.* 13.07.02, 19:55
      cześć ja byłam większa o jakieś 22 kgniestety 5,5 miesiąca po porodzie jeszcze nie wróciłam do dawnej sylwetki,ale nie ma tego złego... sporo osób mówi, że wyglądam lepiej niż przed ciążąno ba - wreszcie mam biust :-)poradzisz sobie, a nawet jeśli będzie ciężko, pamiętaj, że po 3 miesiącach jest lepiejprzynajmniej u nas byłoa teraz śpij śpij spijpozdrawiam cieplutkoalina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka