IP: *.* 14.11.02, 12:53
i jeszcze pytanko (w ten sposob zbieramy materialy do broszurki; mamy juz wstep i jeden dlugi rozdzial ;-) prace wiec postepuja - rowniez i przede wszystkim dzieki Wam)a pytanko jest takie: w jaki sposob organizujecie kapiele dzieci? czy robicie to same (mamy), czy z pomoca, kto kapie maluszki najczesciej.pozdrawiam,S.
Obserwuj wątek
    • Gość: madziara Re: Kąpiele IP: *.* 14.11.02, 15:26
      U nas jest różnie jak jest tatuś to on kąpie dziewczynki a ja w tym czasie przygotowuje kasze na kolacyje a następnie on wysiera i ubiera jedno dziecko a ja drugie. Jak jestem sama to dzieci się pluskaja ze spuszczaniem wody włącznie a ja biegam zagladam do niech a międzyczasie jedzonko, potem myj myj, wyciągam jedną w łazence wycieram i zakładam body bez pampersa, zanosze do ł€żeczka i ide po drugie dziecko, szybko je w pokoju wycieram i ubieram a następnie zabieram się za cierpliwie czekającą w łóżeczku siostre. Na koniec daje butle z kaszą gasze światło w pokoju i zapalam w przedpokoju. Siadam w drugim pokoju w fotelu i mówie UUFFFFFF.....Cały zabieg zajmuje około 20 mniut.Poddrawiam Magda Zuza i Natalka
    • Gość: domini23 Re: Kąpiele IP: *.* 14.11.02, 22:14
      a u nas tak.....dzieci jedzą kaszkę przed kąpielą, żeby w wannie można było już ostatecznie umyć ząbki. chłopców kąpie tatuś, mamusia sporadycznie - jak tatuś jest nieobecny. ja przygotowuję piżamki, pieluszki, linomag, szukam smoczków, bo zawsze się gdzieś gubią i takie tam głupotki, o których mężuś nie pamięta. potem idę do facetów, myję im dwa garniturki ząbków i zabieram jednego, tatko drugiego (zawsze tych samych)owijamy w ręcznik i kładziemy na wielkim łożu rodziców. po ubraniu i pieszczotkach zazwyczaj jeszcze jest czytanie książeczek i jeszcze trochę spokojnej zabawy.dopóki światło jest zapalone, chłopcom trudno się wyciszyć i położyć do łóżeczek, ale kiedy zapalamy tylko małą lampkę już oczka się kleją. ze smoczkami i koniecznie kocykami do przytulenia kładą się, po czym misio zasypia sam, a mikołaj przeprowadza się do rodziców. i kiedy odkładam go do jego wyra po maksimum pół godzinie jest u nas spowrotem. budzimy się obowiązkowo w czwórkę, ale jest to baaaaardzo przyjemne.pozdrawiam - dominika z misiem i kołajem
      • Gość: zadowolona Re: Kąpiele IP: *.* 14.11.02, 23:15
        U nas tez od zawsze kapiele to domena taty. Kiedy chlopcy byli naprawde mali, kapalismy ich pojedynczo: Darek kapal, ja odbieralam, zanosil drugiego smykola do wanienki, pierwszego bączka ja "obrabialam", drugi w tym czasie sie kapal, a potem drugi do kosmetyczki. Teraz jest luksus, od jakiegos 1 -1,5 chlopcy szaleja w wannie razem, tatus wyciera, zawija w jeden recznik i do lozeczek, ja chwytam jednego, Darek drugiego i gotowe. Kolacja byla przed kapiela, Teraz tylko zabki, 20-30 minut i do lozeczek, czytanie wierszykow, od dwoch miesiecy tych samych (to juz ja gadam z pamieci, tata lapie oddech)a smyki ok 20.45 - 21 zgodnie z "Usnij wreszcie" i kimka.Przepraszam za literowki, ale przyzwyczailam sie pisac bez polskich czcionek, a już nie będę wszystkiego poprawiać. Dobranoc, Anka
    • Gość: Ella.CH Re: Kąpiele IP: *.* 15.11.02, 15:05
      Ella (mama Kornelka i Emilka)My kąpiemy naszych chłopców zawsze razem, to znaczy ja i mąż. Robimy to równocześnie, najpierw kąpaliśmy ich w jednej małej wanience. Szybko przestali się w niej razem mieścić więc kąpiemy ich już od dwóch miesięcy w naszej wannie. W ogóle wychodzimy z założenia, żeby wszystko robić z nimi równocześnie (spanie, karmienie, spacery, itd.), ponieważ jest wtedy dużo łatwiej, zwłaszcza, że w ciągu dnia jest z nimi tylko jedna osoba (czyli ja)
    • Gość: madzia22 Re: Kąpiele IP: *.* 15.11.02, 15:33
      Będę niestandardowa na tle wcześniejszych wypowiedzi. Kiedy chłopcy nie siedzieli kąpałam sie razem z nimi w naszej wannie - właziłam do wanny po czym mąż przynosił mi jednego delikwenta. Kiedy już maluchowi się znudziło mąż go zabierał, ubierał i przynosił mi następnego po czym wracał do pierwszego i go karmił. Na sam koniec wyłaziłam przy pomocy męża z drugim gagatkiem z wanny i już.Chłopcy od dawna kąpią się sami i zawsze razem. Z reguły ja ich pilnuję a mąż w tym czasie robi dla nich mleko, przygotowuje łóżeczka, szuka smoków etc. Potem każde z nas zawija w ręcznik jednego synka i zanosi do ich pokoju.Chłopcy czasem kąpią się 5 minut a czasem pół godziny, wszystko zależy od ich humoru.Madzia
      • Gość: Monika25 Re: Kąpiele IP: *.* 22.11.02, 22:58
        Chłopaki wprost uwielbiają się kąpać. Gdy tylko usłyszą hasło kąpiel próbują zciągać z siebie ubrania. Odkąd samodzielnie siedzą kąpią się razem w dużej wannie,czasami wskakuje do nich Michał. Płacz jest na koniec,kiedy nie ma już w wannie wody i trzeba wychodzić.Niestety od początku kąpałam ich sama, hurtowo jeden po drugim. Na początku było trudno wszystko zorganizować. W roli pomocników do kąpieli czasami występowało starsze rodzeństwo (trzeba było popatrzeć na tego,który został sam w pokoju).Monika
    • Gość: Agnieszka_J Re: Kąpiele IP: *.* 15.11.02, 21:25
      Jak moje dzieci były maleńkie - kąpałam "na żądanie" - tzn nie budziłam , czekałam kiedy przebudzi się jedna, kąpaliśmy, karmiłam. Za jakiś czas budziła się druga i było to samo. Ale to nie jest dobre rozwiązanie - zdarzałao się, że dzieci były kąpane i o 22. Dlatego wprowadziłam stałą godzinę kąpieli - 19, do dziś przestrzegana. Budziłam dzieci do kąpieli, potem budziły się same. Na ogól ja je kąpię, razem w wannie (czasami w trójkę gdy ich starsza siostra koniecznie chce się przyłączyć i nie ma wyproś), wyciągam najpierw jedną, ubieram, puszczam luzem, ew. do tatusia, gdy jest w domu. Potem wyziągam drugą, ubieram. I sielanka się kończy, nie ma tak dobrze jak u Was - zabawa, mleczko, spanie. Ale to temat nieskończony na inny post. Pozdrawiam ,AgnieszkaJ.
      • Gość: madzia22 Re: Kąpiele IP: *.* 15.11.02, 22:31
        No właśnie u nas też nie ma sielanki. Czasami mam wyrzuty sumienia, że tak często im mówię, to nie, tamto też nie, musicie sobie radzić sami, mama teraz nie ma czasu etc.Cóż zrobić...Madzia
    • Gość: Jagac Re: Kąpiele IP: *.* 19.11.02, 01:10
      A u nas jest tak:Kąpiel staram(-y) się robić o stałej porze 18:30 - 19. Wcześniej (pierwszy i drugi miesiąc) tatuś kąpał oba dzidziusie a ja "obrabiałam" je przed i po kąpieli. Teraz niestety wraca późno (czasem już śpią) więc kąpię je sama.Przed kąpielą tak gdzieś od 16-tej, 17-tej , są "gry i zabawy" na kocu na podłodze. Takie na zmęczenie małego organizmu :-). Ale jak przeciągnę zabawy za długo to potem mam dwie syreny, które przestają wyć tylko jak są w wodzie. Przed kąpielą na golaska na przewijaku są oczywiście pieszczotki, potem samolocik do łazienki do wanienki z wodą, myjku, myjku, potem na pralkę z ręcznikiem i powrót do pokoju. Tu ubieramy się i "na chwilę" do łóżeczka. Teraz "na taśmę" drugi bobas. W tak zwanym między czasie podgrzewam pokarm dla Bartka. Jak już są gotowe to Bartka kładę w foteliku, podpieram mu butlę poduszką a Majkę do cycucha. (Pieszczoszka nie jada z butli) Jak się naje to odkładam do łóżeczka i zasypia. No a Bartek jeszczedo cysia. On musi swoje pocycać, niezależnie od tego czy zje 160 czy 220. Bartek zasypia przy cycku, potem go odkładam do łóżeczka. Czasem potrafią zrobić jakiś żarcik w postaci niezbędnego przebierania lub dodatkowego myciaod pasa w dół i wtedy mam wrażenie, że to ubieranie nigdy się nie skończy...A około 23-24 czytam posty :-) i ściągam pokarm dla Bartka na następny dzień po kąpieli.Pozdrawiam Aga Majka i Bartek (3m-ce)
    • Gość: PaulinaG Re: Kąpiele IP: *.* 20.11.02, 13:50
      U nas kąpanko wygląda następująco (dzieci maja 1,5 roku)Około godziny 20.00 szykuję wszystko w łazience -czyli przewijak na pralkę , na to ręczniczek, wanienka do duzej wanny, woda i...zawsze pierwszy Kuba( zawsze jest bardziej głodny i mniej cierpliwy na czekanie na swoją kolejsmile)Razcej szybkie kąpanko poźniej ubieram go i przejmuje go tata do karmienia, a ja wykonuje dokłądnie te same czynności tylko z Julią w roli głównejsmile i dalej sama ją karmię . Na kolację zawsze kaszka albo z butelki(Kuba) albo łyżeczką (Julia).Z racji tego , że kąpanko robię zawsze ja -sprząta po tym wszytskim tata. Tata nigdy nie garnął się do kąpaniasad(Całośc łącznie z zasypianiem trwa ok godzinki-czyli o 21 siadamy zeby odsapnąć.Pozdrawiam Paulina + Julia + Kuba

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka