Dodaj do ulubionych

Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :)

28.03.07, 12:40
Dziewczyny z tematu "termina marzec 2006 (pomyłkowo) bo oczywiście 2007" wink
zapraszam do nowego temaru, jak już ustaliłyśmy wink
Tu będziemy się dzielić informacjami o naszych kruszynkach kochanych, żalić
się i cieszyć, pomagać sobie. W końcu już się zaprzyjaźniłyśmy smilei trzeba to
podtrzymać smile koniecznie!!!

Ale zapraszam też wszystkie inne mamy, niektóre już nas podczytywały, inne
może zaczną, miło jest u nas smile zapewniam smile

Przedstawię się raz jeszcze, bo znowu ja zapoczątkowywuję temat.

Jestem Dika (Dominika) mój starszy syn Tonio tj. Antoś w maju skończy 2 latka
a moje bliźniaki urodziły się w 36t2d dnia 16 lutego 2007 r. z wymiarami Jasio
2900kg i 51 cm i Tusia tj. Martusia 3 kg i 52 cm. Jasio jest starszy o 2
minuty, urodził się o 9.45, Martusia o 9.47, przez cc. Cała moja trójka i ja
też urodziliśmy się w piątek smilesmilesmile
A Antoś wazył 4 kg jak się urodził i mierzył 54 cm. Bo skoro piszę o
bliźniakach, to o nim też,żeby było sprawiedliwie, a ur. się 6 maja 2005 o 9.35.

POZDRAWIAM SERDECZNIE tyle o mnie czekam na posty kochane mamusie wink

dika

ps. tatuś został dziś dzielnie sam z trójką swych dzieci, a ja poszłam w końcu
do fryzjera ... no bo wiosna w koncu wink a z tego co wiem to Tusia21 w tym
samym czasie też siedziała na fotelu fryzjerskim wink hehehehehe wink
Obserwuj wątek
    • blizniaki14 acha... 28.03.07, 12:45
      termin porodu z OM miałam na 14 marca stąd mój nick blizniaki14 wink
    • jenx Melduje sie poslusznie ;) 28.03.07, 14:52
      Hej Dika!!!
      Super, ze zakladasz ten watek. Brakowalo by mi tych naszych pogaduszek wink))
      Teraz to juz chyba tylko na BladegoJacka czekamy (zeby sie roztroila) i chyba
      bedziemy w komplecie wink)). Ale Wam z Tusia fajnie, ja zapobiegliwie poszlam do
      fryzjera przed porodem i teraz nie mam pretekstu (pomijajac brak czasu
      oczywiscie, hehehe).
      Ogromne usciski!
      • bialybez1 Re: Melduje sie poslusznie ;) 28.03.07, 18:00
        ... ze tak sie tu Dikusiu do Was dokleje... podeslij zdjecie w nowej fryzurce smile
        chyba wszystkie Mamy teraz mamy wiosenna "faze na fryzjera" smile) ja w piatek smile
        • tusia21 Re: Melduje sie poslusznie ;) 28.03.07, 18:47
          Witam!
          Ja- mama 3 dziewczyneksmile

          Alicja ur.03.12.2004 - 56cm 3200g Dziś ma już 2 latka i kocha swoje siostry.
          Nel ur. 19.03.2007 - 52cm 2700g
          Julia ur. 19.03.2007 - 50cm 2510g

          Dziś byłyśmy na pierwszym spacerze (2,5 godz). Ja wyskoczyłam do fryzjera i na
          fotelu przeczytała smsa os DIki, ze ona też smile
          Na razie jest super! Z 2 mniej roboty niż przy mojej jednej Alce było.
          Zobaczymy co będzie, bo wiem, że u dzieci nie należy się przyzwyczajać do
          niczego. Teraz mam pomoc teściowej i bezcenną pomoc mojego męża. Gdyby nie on
          nie przetrwałabym tych wszystkich trudnych chwil.
          No i oczywiście chcę wam podziękować. Dika ty wiesz za cosmile Wspierasz mnie
          każdego dnia.
          Jenx dzięki tobie uśmiała się jak nigdy w szpitalu. Fajnie było cię poznac.
          Masz super fryzurkęsmile Twoja opowieść o trupiarni po cc rozbawia mnie do dziśsmile
          • blizniaki14 Jenx, Tusia, Białybez cieszę się że... 28.03.07, 20:42
            już dołączyłyście do naszego wątku
            Tusiu ja też ci dziękuję łatwiej przetrwać z tobą trudny dzień. Z Dominiką tj
            bialy_bez też często smsujemy - tobie tez dziękuję mocno smile ach same dziewczyny
            wiecie za co smile
            Jenx ciebie też mooocno całuję i pozdrawiam, ja nie wiem jaką masz nową fryzurkę wink
            Ja na razie nie zrobiłam fotki, no może jedną w telefonie ale mam beznadziejną
            minę i wielki nos- to jej nie zamieszczę.

            Ja też tak uważam z dwójką mniej roboty niż z pierwszym, gdybym miała tylko
            dwójkę, to... ach wink ale mam wspaniałą trójkę i kupę roboty!!! wink nie żałuję!!!

            Jutro idę na kontrolę do mojego wspaniałego gina i po połogu, ale to wszystko
            szybko minęło, ciąża, poród, połóg...
            teraz nic tylko czekać aż dzieci do przedszkola pójdą wink hehehehe

            A z wami dziewczyny minie to jeszcze szybciej RAZEM ŁATWIEJ smile

            buziaki
    • blizniaki14 fotki i foteczki moich dzieci ;) 28.03.07, 22:14
      fotoforum.gazeta.pl/u/blizniaki14.html
      • vercueil A styczniowe tez mogą być? 29.03.07, 02:06

        • blizniaki14 jasne,że mogą :) witamy :) n/t 29.03.07, 09:17

          • tusia21 wracamy do szpitala:((((((((((( 29.03.07, 16:12
            Poziom bilirubiny znowu wzrasta. Nel ma 15, a Julia 12. Czekamy do godz17 na
            potwierdzenie wynkiów.
            Na 99,9% wracamy do szpitala. Znowu mi dzieci zabiorą. Boze czemu musi tak być:
            ( Jak to zniesie Alicja?
            Juz i tak mnie ignoruje
            • bialybez1 TUSIA 29.03.07, 16:24
              Hej. U mnie tez tak bylo z wysoką bilirubina i powrotem do szpitala, ale
              wystarczyla jedna doba tam, a kolezance trzy do powrotu do normy - byly
              inkubatory i naswietlanie. I obu nas nie wzieli do szpitala i nawet kazali nie
              przychodzic, tylko najwyzej zostawic mleko dla dziecka, ew. dowozic, bo nie ma
              ma przeciez po co tam byc (zwlaszcza jak sa dwie i nie trzeba sie zajmowac druga
              w domu) a "po co siedziec i cuda wyczyniac". I choc to brzmialo arogancko, a my
              ryczalysmy jakby z tymi dziecmi nie wiadomo co mialo byc (caly szipatl sie
              gapil), to posluchalysmy obie i tylko bylysmy na telefonie i dojazdowo. Wiec
              moze jednak i Ty dasz troszke rade zajac sie Alicja...
            • blizniaki14 Re: wracamy do szpitala:((((((((((( 29.03.07, 20:33
              TUSIU TRZYMAMY KCIUKI
            • jenx Re: wracamy do szpitala:((((((((((( 30.03.07, 11:39
              Tusiu, moze to nie bezie dlugo! Zobacz jak szybko daly sobie rade za pierwszym
              razem! Trzymam kciuki zeby szybko Wam zlecialo, strasznie Ci wspolczuje! Czy
              bedziesz razem z nimi czy Ciebie juz nie przyjmnuja? Trzymaj sie dzielnie!!!!!
              • blizniaki14 sen horror ;) 30.03.07, 12:05
                Wczoraj dostałam receptę na tabletki anty. Cerazette a dziś w nocy śniło mi
                się,że znów byłam w szpitalu i miałam mieć cc i ... spodziewałąm się kolejnych
                bliźniaków!!! sad o matko wink hehehehehe
                TRzeba było sobie darować miłe chwile tej nocy wink ale skoro tak sie chciało wink
                żartuję byliśmy bezpieczni smile ale sen okropny !!!

                Tusię tez przyjęli do szpitala żeby mogła karmić córeczki.
                A Dorotce (blady.jacek) odstawiają dziś leki, konczy 37 tc, nie długo przywita
                na świecie swoje córeczki. Lekarze zrobią jej cięcie dopiero jak rozpocznie się
                akcja porodowa. A Dorotkę już tak wszystko boli... Ale da radę wink a my TRZYMAMY
                MOCNO KCIUKI praWDA DZIEWCZYNY ?? wink
                POZDRAWIAM SłONECZNIE

                mOJE BLIźNIAKI dziś kończą 6 tygodnismilesmile
                w poniedziałek mamy szczepienie

                Sczepicie skojarzonymi ???

                papa DIKA
    • kremenaj Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 30.03.07, 16:10
      Witam wszystkich bardzo serdecznie smileNa wstepie sie przedstawie, mam na imie
      Justyna i mam 29 lat.
      Nasze dziewczynki Marianna Sophie, i Lena Ashley urodzily sie 7 marca przez cc w
      Sofii, w ktorej aktualnie mieszkamy. Wieksza miala 49 cm i 2720 gr a mniejsza 48
      cm i 2510 gr. Dziewczyneczki zdrowe, a ja cwiczylam swoj bulgarski w szpitalusmile
      Lekarze w wiekszosci mowili po angielsku ale juz nizszy personel nie, ale
      dalismy sobie doskonale rade. Teraz walczymy z biurokracja zeby otrzymac akty
      urodzenia, przetlumaczyc je na polski i uzystkac polski akt urodzenia. Nastepnie
      wezmiemy sie za uzyskanie aktu brytyjskie - moj maz jest brytyjczykiem.

      Staram sie karmic nasze pociechy piersia ale jedna ssie bardzo dobrze a druga
      zalezy kiedy wiec dostaje tez bulelke albo ze sciagnietym pokarmem albo ze
      sztucznym mlekiem. Wiem ze moze to nie najlepsze wyjscie ale wydaje mi sie ze
      najwazniejsze to to zeby byla najedzona. Jak wy sobie radzicie z karmieniem
      dzieciaczkow?
      Na razie radzimy sobie z opieka nad dziewczynkami sami, ale juz po swietach
      przyleci do nas moja mama na jakis czas zeby nam pomoc.

      Add fryzjer - moje wlosy bardzo wymagaja obciecia ale jeden fryzjer w okolicy
      wlasnie jest zamkniety - ot Bulgaria..., a w drugim zapisalam sie na jutro bo
      byli zajecismile
      Ponizej zdjecia jesli link zadziala bo jeszcze nigdy nie poslugiwalam sie tym
      narzedziem. Ogolnie to bardziej wczesniej czytalam forum niz na nim pisalam ale
      teraz to sie zmieni, bo bardzo mi sie tu wsrod blizniakow podoba.
      Pozdrawiam
      • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 31.03.07, 20:23
        Witam, o aż w Sofii mieszkacie winkrzeczywiście macie pewnie dużo spraw do
        załatwienia z tmyi tłumaczeniami. Powodzenia, nie wiem czy w Bułgarii jest taka
        sama biurokracja jak w Polsce... moze jest choć ciut lepiej wink
        Co do karmienia, ja rzez pierwszy m-c karmiłam dwójkę tylko piersią, bez
        ściągania mleka i bez dokarmiania. starszego syna karmiłam 16 m-cy !!! Ale
        bliźniaki okazały się różne, Tuśka szybko się najadała i ładnie spała, a Jaśko
        chciałby cały czas wisieć przy cycu - wiadomo gfacet, mają tak już od małego wink
        hehehe Gdybym miała tylko tą dwójkę to OK, karmiłabym tak ile wlezie,ale że
        musze mieć czas dla niespełna dwuletniego Tonia, to w nocy Jasia mąz karmi
        butlą, mlekiem NAN1. dzięki temu Jaśko budzi się tylko 2-3 razy, a nie 6-10 jak
        to było na cycu wink On zadowolony i ja wyspana. Choć mnie trochę żal i przykro,że
        go piersią rzadziej karmię. Ale trudno
        Do pomocy mam tylko męże, świetnie dajemy sobie radę, mimo początkowych obaw i
        trudności. Rodzinę całą mamy 500km od nas, a tu gdzie mieszkamy obecnie nawet
        żadnych znajomych do pomocy nie mamy. Damy radę młodzi, zdrowi jesteśmy, co nam
        więcej trzeba.
        Wiadomo że są gorsze i lepsze dni,ale byle do przodu...smile

        pozdrawiam serdecznie DIKA
      • jenx Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 31.03.07, 22:22
        Wszystkie sie tak ladnie przedstawilyscie a ja co... wink
        Mam na imie Magda. Nasze blizniaczki Zosia i Julka urodzily sie 14 marca w 35tc
        i 5 dni. Zosia jest malutka- wazyla 1800g a Julka 2600g. To nasze pierwsze
        dzieci wiec przygoda jest wielka wink)) Jestesmy juz od tygodnia w domu i staramy
        sie sobie jakos wszystko poukladac. Jeszcze 2 tyg bedzie z nami moj maz ale
        potem wraca do pracy i zostane ze smokami sama. Juz zaczynam sie psychicznie
        przygotowywac wink Mamy problem z karmieniem piersia bo dziewczynki maja za male
        buzki do moich piersi i strasznie szybko sie mecza crying Dlatego sciagam pokarm i
        karmimy butla (wczesniej musielismy strzykawka- makabra...). Mam nadzieje ze
        szybko podrosna i jeszcze damy rade sie przestawic bo nie ukrywam ze jest to
        strasznie meczace. 45 min sciagania (teraz moze troche szybciej) potem 45 je
        jedna i 45min-1h druga. Z calego cyklu 3h zostaje nam przy sprzyjajacym wietrze
        45 min na inne przyjemnosci... jestesmy szczerze mowiac wykonczeni ale
        dziewczyny sa super wiec jakos dajemy rade. To tyle z ciekawych rzeczy. No a
        oprocz dziewczynek mamy kota i krolika - wczesniej nam sie wydawalo ze opieka
        nad zwierzetami zajmuje duzo czasu.... hehehehehe
        • kremenaj Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 01.04.07, 08:21
          Ja tez mam zwierzatka, dwa koty. Martwilismy sie jak zareaguja na nowych
          przybyszow, ale do tej pory nie ma zadnego problemu. Jak dziewczynki placza to
          koty zwiewaja do kuchni. Od czasu do czasu wachaja tez dziewczynek glowki ale
          ogolnie rzecz biorac to nie sa dziewczynami zainteresowane. Sa szczesliwe, ze
          jestesmy tyle w domu i wypychaja sie nam na koloana. Czasem ma dziecko na piersi
          a kota na nogach smile
          A propos strzykawka, my tez chcielismy karmic strzykawka zamiast butelka, ale
          jak sobie pomyslalam jak to bedzie wygladalo w rzeczywistosci to mi ochota
          przeszla na ten sposob kamienia. Mialam troche wyrzutow sumienia z tego powodu,
          martwilam sie ze nie beda chcialy ssac piersi po bultece, ale na szczescie
          odpukac do tej pory ssa i piers i butelke.
          Jak Lenka je z butelki to jej sie bardzo duzo wylewa czy wy tez tak macie?
          Pozdrawiam
          • blizniaki14 kremenaj 01.04.07, 12:11
            u nas z butli je tylko Jasio, czasem tez trochę wylewa
        • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 01.04.07, 12:10
          Ale dzielni młodzi rodzice smile podziwiam smile wiem co to znaczy ściąganie mleka, ja
          skapitulaowałam, odciągam czasem, a Jaśko dokarmiany mlekiem modyfik. ale ja mam
          trójkę dzieci i jeszcze mniej czasu! A JAsio to był straszny cycuś. czasu na
          inne rzeczy też baaardzo mało.
          Ale co tam młodzi jesteśmy, damy radę, odchowamy i będziemy jeszcze sobie szaleć
          hehehe
          buziaki
    • blizniaki14 my już po szczepieniach i ważeniu :) 02.04.07, 13:03
      tak przedstawia się waga moich bliźniaków

      JAŚ waga urodzeniowa 2900
      najniższa waga 2750
      po 6 tygodniach 4400 !! wink

      TUŚKA w.urodz. 3000
      Najniższa 2880
      po 6 tyg. 4140 !! smile

      Dzieci rosną aż miło patrzeć smilesmile jestem DUMNA smile hehehehe moje słonka

      pozdrawiamy wiosennie
      • tusia21 jesteśmy juz w domu 03.04.07, 11:05
        Od wczoraj. A to moje maleństwa
        Nel
        img176.imageshack.us/my.php?image=200704021470qe8.jpgJulia
        img181.imageshack.us/my.php?image=200704021468xh4.jpg
        I cała 3 tydzień temu na spacerze
        img294.imageshack.us/my.php?image=200703291436hf8.jpg
        • tusia21 Re: jesteśmy juz w domu 03.04.07, 11:10
          I jeszcze jedno
          img168.imageshack.us/my.php?image=200703281426ot2.jpg
          • blizniaki14 tusiu witajcie znowu :) 03.04.07, 12:20
            dziewczynki są śliczne smilesmile a ty w nowej fryzurce, wyglądasz suuuper smile śliczna
            młoda mama, aż się wierzsyć nie chce ,że masz troje dzieci wink
            pozdrawiam
          • blizniaki14 blady.jacek czyli Dorotka wczoraj urodziła :) 03.04.07, 12:22
            WCzoraj w nocy dostałam smska,że dziewczynki już są na świecie, wiem że dostały
            po 10pkt, mierzyły 48 i 49 cm i ważyły 2700 i 2900 smileTydzień o ile się nie mylę
            38tc. Wszystkie trzy i mama i córeczki czują się dobrze.
            My GRATULUJEMY SERDECZNIE
            i czekamy na fotki smilesmile
    • blizniaki14 fotki naszych dzieci 05.04.07, 13:39
      W końcu zrobiłam albumu w fotosiku wink zapraszam do oglądania, dużo FAJNYCH
      fotekwink hehe skromna jestem.
      1. najwcześniejsze luty/marzec
      blizniaki14.fotosik.pl/albumy/162454.html
      2. nowsze koniec marca 2007
      blizniaki14.fotosik.pl/albumy/162482.html
      3.najnowsze kwiecień 2007
      blizniaki14.fotosik.pl/albumy/163638.html
      życze miłego oglądania
      pozdrawiam PS. co tu taka cisza??? wink
      • blizniaki14 jaką antykoncepcję wybieracie ??? 06.04.07, 14:40
        chciałam spiralkę,ale gin odradził, ma działanie wczesnoporonne sad
        dostałam Cerazette-minipigiłkę, zażywam tydzień i za fajnie nie jest, zmiany
        nastrojów, baaardzo obniżone libido sad i krwawienie...dziś się czuję jakbym
        okres miała sad
        jak nie przejdzie po śźwiętach dzwonię do gina
    • pizmak31 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 05.04.07, 14:02
      Maia i Lena melduja, ze dzisiaj skonczyly tydzien, urodzily sie w szpitalu na
      Bielanach, pierwsza 48 cm 2710 g, druga 51 cm 2810. Sa piekne i maja bardzo
      wysokie glosy, prawie ultradzwieki. Karmie piersia, a dopajam mlekiem, bo nie
      moge nastarczyc. Na razie. Jedza duzo, a najpiekniejszym widokiem na swiecie
      jest, jak leza obie w lozeczku i spia. wygladaja slodko. wykonczona jestem dosyc
      mocno, no ale przeciez z kazdym dniem bedzie lepiej. sciskam Was.
      • tusia21 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 05.04.07, 19:01
        Jesteśmy po kontroli. Koniec z żółtaczką!!!
        Nel waży już 3100(ur.2700), a Julia 2845 (ur.2510). Dziewczynki w poniedziałek
        skończyły 2 tyg.
        Ale ten czas leci...
        Ja na razie karmie piersią i 2 razy dała w nocy butle. Zobaczymy jak będzie
        dalej.
        • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 05.04.07, 20:28
          Cieszę się , że z żółtaczką koniec, bardzo ładnie przybrały w 2 tygodnie !!
          buziaki
          ja karmiłam Jasia piersią przez m-c teraz ma karmienie mieszane, a Tusia tylko
          na piersi, nie dokarmiana smile więc się cieszę. Jasia też bym dała radę jesli
          chodzi o pokarm, bo jest go dużo,ale chciałam pospać trochę w nocy i dlatego
          mąż dokarmia butlą, czasem uda mi się odciągnąć
      • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 05.04.07, 20:25
        Gratulujemy córeczek i witamy. smile Tak bliźniaki są najsłodsze... jak śpią wink hehehe
    • jenx co mam robic? 05.04.07, 19:44
      hej Dziewczyny. Nie wiem co mam robic. Caly czas karmie dziewczyny tylko w ten
      sposob ze sciagam i daje w butli. Jak jeszcze jest moj maz w domu to jest w
      porzadku, ale jak go nie bedzie to chyba sobie w leb palne... wyglada to tak,
      ze pol godz sciagam a potem karmie najpierw jedna a potem druga (zdarza sie ze
      jedza po 1 godz). Caly cykl trwa 3h wiec na inne czynnosci zostaje mi 15 min,
      ktore spedzam na wyparzaniu butelek. Nasz problem polega na tym ze mam b. duze
      brodawki i te moje brzdace nie potrafia sie dobrze przyssac. Staramy sie je
      przystawiac zeby nie stracily instynktu i czekamy az urosna, ale nie wiem ile
      jeszcze wytrzymam. (teraz jak karmimy razem z mezem to jest lepiej bo mozemy
      karmic je naraz, ale sama nie dam rady bo strasznie sie krztusza). Co radzicie?
      Sama nie wiem co zrobic bo wiem ze lepiej jak jedza moje mleko ale tez jak
      zwariuje wink to i tak nic z tego nie bedzie.
      Pozdrawiam i zazdroszcze wszystkim mamom karmiacym piersia wink))
      • blizniaki14 Re: co mam robic? 05.04.07, 20:31
        Kurcze nie wiem co ci poradzić, ja mam małe piersi i średniej wielkości
        brodawki,ale nie miały problemów, może dlatego że urodziły się większe...moze
        dlatego że już 16 m-cy karmiłam synka i mam wprawęwink
        a spróbowałaś udać się do poradni laktacyjnej, może coś ci pomogą???
        a może wprowadź co któreś karmienie mlekiem sztucznym, żeby oszczędzić choć
        trochę czasu i odpocząc...
        pozdrawiam i trzymam kicuki za was dzielni jesteście smile
        • jenx Re: co mam robic? 05.04.07, 22:46
          juz raz rozmawialismy z babka z poradni laktacyjnej. jej rada to probowac
          przystawiac jak bedziemy widzieli ze pomalu do tego dojrzewaja... i tak nam
          pomogla bo do czasu spotkania z nia kazali nam w szpitalu karmic tylko
          strzykawkami z sonda po palcu (to dopiero jest masakra przy dwojce). i tak nie
          jedza z normalnych butelek (bo nawet kapalo za szybko i nie nadazaly) tylko
          jedza z butelek habermana. cholender, byle nie zwariowac wink)) bo dziewczynki
          poza tym super.
          • blizniaki14 Re: co mam robic? 06.04.07, 11:19
            Jenx trzymam kciuki, dziewczynki podrosną, może się w końcu się nauczą ssać pierś smile
            • tusia21 Re: co mam robic? 06.04.07, 12:29
              Chociaż w nocy daj sztuczne i odpocznij dziewczyno !!!!!!!!
              Mi w szpitalu jak ściągałam co 3 godz. powiedzieli, ze dokarmią sztucznym, bo
              matka też musi się przespać i tak o 24 dokarmili, a ja pare godz się
              przespałam.Ja w nocy Nel dałam butelkę, bo już nie miałam siły. U mnie też
              tylko jedzą. Cycki mnie bolą od tego ciągłego ssania.
              Na sztucznym mleku też się wychowają, a wykończona i sfrustrowana mama to
              gorsze niż sztuczne mleko.
              TRZYMAJ SIĘ!!!
              • jenx Re: co mam robic? 07.04.07, 12:34
                Dzieki Tusiu. Wiem, ze masz racje, sama w gruncie rzeczy tak uwazam, ale... mam
                potworne wyrzuty sumienia jak dostaja sztuczne. Wszyscy trabia mi do ucha ze
                dla wczesniakow to mleko mamy ma zbawienny wplyw. Wiec jak im podaje sztuczne
                to czuje sie podle i tak w kolko. No i cycki tez mnie bola, tylko od laktatora
                dla odmiany wink
    • blizniaki14 WESOłYCH śWIąT :) 06.04.07, 14:44
      JAK JE SPęDZACIE???
      my pierwszy raz w piątkę smile rodzina 500km od nas
      nic szczególnego nie szykuję, nawet domu nie przystroiłam
      upiekę tylko mazurek i zrobię pieczeń na dwa dni wink
      mamy zamiar dłuuugo spacerować - to co robimy codzień smile
      a za rok dwa z dziećmi bede malowac pisanki wink fajnie będzie z taką gromadką, a
      w dyngusa lać się wodą...ach...

      zdrowych. spokojnych, pachnących wiosną świąt dla was od nas smile

      uśmiechniętych zdrowych dzieci smile dika z rodzinką
      • nata102 Re: WESOłYCH śWIąT :) 08.04.07, 12:59
        Witajcie Dziewczyny!!!
        Ja tez Wam wszystkim zycze wesołych Swiąt.
        Ja spedzam na spokojnie, nawet mimo checi szczerych mazurka nie upiekłam.
        Odpoczywam, bo o tym marze najbardziej.
        Napiszcie jak wstawiać zdjęcia, to i ja Wam pokażę moje panny wink
        Jutro kończymy 6 tygodni smile))
        Całuję Was wszystkie świątecznie.

        Natalia

        p.s.
        do karmienia jednoczesnego polecam Wam baaardzo poduszkę dla bliżniąt. Wiele
        razy ratuje mi życie. Naprawdę fajna sprawa, szczególnie jak jest ktoś kto może
        podać dzieci. Samemu to raczej ekwilibrystyka wink) Nieraz jak dziewczynki tak
        zasną to sobie z nimi leżę (raczej siedzę, one leżą), bo wtedy wiem, że się nie
        obudzą sekundę po odłożeniu.

    • blizniaki14 Dorotko zapraszam do naszego tematu :) n/t 06.04.07, 14:45

    • matiti2 jenx 06.04.07, 20:47
      a jaki masz laktator?? ja mialam elektryczny medela na dwie koncówki. 15 min co
      dwie godziny odciągałam, potem co 3 godz. super sprawa i mało czasu na to
      poświecałam.
      przepraszam ze sie wtrącam do Waszego postu, ale i ten, podobnie jak poprzedni,
      chetnie "podczytuje"
      • blizniaki14 matiti2 nie ma za c przepraszać 06.04.07, 20:49
        podczytuj nas do woli, bardzo nam miło i radź nam jeśli potrafisz, każda rada na
        wagę złota wink gorąco pozdrawiam
      • matiti2 Re: jenx 06.04.07, 20:50
        acha, moze spróbuj karmic je równoczesnie??
        • jenx Re: jenx 07.04.07, 12:31
          laktator mam taki pojedynczy, ale moze masz racje poszukam czegos podwojnego.
          Nawet nie mysle o karmieniu jednoczesnym. Dziewczyny sie tak zachlystuje ze co
          i rusz trzeba ktoras szybko przekrecac na bok i walic po plecach zeby zlapala
          oddech (dzieje sie tak nawet z butlami habermana) Bala bym sie ze ktoras sie
          zachlystnie a tu dwie podczepione do smoka. Musze je karmic oddzielnie poki tak
          szaleja, potem jak beda sprawniejsze to napewno bede jednoczesnie probowac.
          Dzieki wielkie za rady. Zagladaj i pisz!
          • blizniaki14 Re: jenx 07.04.07, 13:08
            to faktycznie zainwestuj w ten podwójny laktator i tak jak radziła Tusia i ja
            wcześniej też, pomyśl może o dokarmianiu modyfikowanym by odpocząć choć trochę
            buziaki smile
          • mamaigiiemilki Re: jenx 08.04.07, 12:46
            sorry ze i ja sie wtrace,sama mam blizniaczki juz 22M, a twoj post przypomnial
            mi poczatki...Moje ur sie w 33tyg i tez mialy problemy ze ssaniem wiec karmilam
            je butla ze sciagnietym mlekiem, po tygodniu(a lezalam z nimi w szpitalu)
            myslalam ze sie wykoncze, prawie nie spalam.Wiec przeszlam na mleko
            modyfikowane.I musze ci powiedziec(a tego sie balam)ze male b.malo choruja(do
            tej pory moze trzy razy)A podejrzewam ze gdybym upierala sie przy tej piersi to
            taka niewyspana i nienajedzona mialabym bardzo malo wartosciowy pokarm.Wiec
            musisz na spokojnie rozwazyc wszystkie za i przeciw...Pozdrawiam.
    • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 07.04.07, 14:37
      udało mi się - upiekłam mazurek kajmakowy wink hehehehe
    • aniulka-c Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 09.04.07, 00:39
      WItam również, ja moje dziewczynki urodziłam 8.02.07 siłami natury. W wolnym
      czasie napiszę coś więcej, dziś tylko się melduję. Pozdrawiam, Ania
      • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 09.04.07, 12:13
        witam, widzę że mamy dzieci w podobnym wieku smile
        a Mateuszek kiedy dokładnie urodzony, nasz Antoś 6 maja2005.
        Czekamy na więcej informacji smile

        np. jak karmisz bliźniaczki, czy są jedno czy dwujajowe itp...

        buziaki i pzdr dika
        • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 09.04.07, 12:14
          acha aniulek, ja zastanawiałam się czy córkę nazwać Małgosia czy Marta smile
          jest Martusia smile
          • blady.jacek melduje się!!! 09.04.07, 12:56
            witam dziewczyny wink)))) wkoncu dorwałam się do komputerawink ciągle ktoś w
            domku sie kręci wink dzisiaj minął tydzień po cc i wkońcu dczuję sie lepiej.
            Strasznie bolały mnie krzyże, anestozjolog powiedział ze mogłam tak zareagowac
            na znieczulenie.... ale teraz już jest git wink)) Dominika miała racje, po sn
            mniej boli wink)
            Moje dziewczyny karmie piersią a w miedzyczasie odciągam - mam taki napływ
            mleka ale wiem że niedługo sie unormuje. Nocki przespane z przerwą na
            karmienie... więcej nie bedę pissać żeby nie zapeszyć wink
            Adam bardzo fajnie przyjął dziewczyny, jak do tej pory zero zazdrości, podaje
            im smoczki, dzielnie wyrzuca pieluchy, znosi im zabawki do łóżeczka - oby tak
            dalej wink
            lece pograć w karty bo Adam już nas molestuje od rana wink karciarz jeden wink
            Pozdrownienia dla wszystkich
            papatki
            • blizniaki14 no nareszcie Dorotko ;) hihihi 09.04.07, 19:34
              Cieszę się,że jesteś znowu z nami smile pozdrawiam serdecznie smile
            • jenx Re: melduje się!!! 09.04.07, 20:34
              Suuuuper! Nareszcie kobieto wink)
              Ja tez doszlam do siebie po jakims tygodniu. Siedzielismy w szpitalu 2 tyg i
              dlatego moze Ci sie wydawalo, ze od razu po wyjsciu bylo super. Tez mnie
              bolalo, ciagnelo i w ogole bylo sredniawo. Teraz jest juz w porzadku, chociaz
              zostal mi taki okropny brzuch, ze nie moge na niego patrzec. Kupilam sobie
              nawet pas poporodowy ale jak go zamontowalam to... wszystko co mial ten pas
              trzymac wylalo sie gora i strasznie mi sie niewygodnie w nim chodzilo wiec
              odpuscilam wink. Cwiczyc mi sie nie chce (i nie wiem czy juz mozna)- wole sie
              zdrezmnac 15 min... wink. Hmmmmmmm wink
          • jakalina Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 09.04.07, 18:45
            witam wszystkie mamy wieloraczków.
            moje pociechy to Julka i Zosia. przyszły na świat 27.02.2007 r. Julka jako
            pierwsza i większa smile
            jutro będa miały juz 6 tygodni i chyba jest coraz lepiej. ja doszłam do siebie
            po cc (a były pewne komplikacje) i jakoś lepiej się z dziewczynami rozumiemy.
            niestety nie udało mi się karmić piersią (zaledwie kilkanaście dni), potem
            odciągałam pokarm i dokarmiałam sztucznym a teraz Julka je tylko Nutramigen więc
            Zojka korzysta w pełni z mojego pokarmu. nie wiem jednak jak to dalej będzie bo
            niestety u mnie też to tak wygląda, że po nakarmieniu obu (osobno)zostaje czas
            tylko na wyparzenie butelek. póki co jest mąż więc jak ide odciągać on się nimi
            zajmuje ale za 2 tygodnie wraca do pracy a wtedy może braknąć czasu....którego i
            tak juz jest niewiele...pewnie niektóre z Was radzą sobie same ze swoimi
            pociechami obywając się bez jakiejkolwiek pomocy. chętnie posłucham jak
            rozwiązujecie takie problemy jak karmienie, odbijanie, usypianie itd.
            ach i jeszcze pytanie. ile śpią wasze maleństwa? moje w dzień śpią po każdym
            posiłku ok 2 godziny i boję się że to trochę za duzo iprzestaną mi spać w nocy
            (teraz budza się co 4 godziny na karmienie)
            pozdrawiam.
            • blizniaki14 witamy 09.04.07, 19:48
              Cieszę się,że jest nas coraz więcej wink
              Moje bliźniaki śpią po karmieniu od 1-4 godzin!!! wink w nocy Jaś budzi się na
              karmienie raz,góra dwa, Martusia ze trzy razy wink
              ja mam do pomocy tylko męża,ale zdarza się,że jak już zostaję w domu to z całą
              trójką!!! sama nie wiem jak, ale jakoś sobie radzę smile
              pozdr
            • jenx Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 09.04.07, 20:28
              Hej!! Fajnie ze do nas dolaczylas wink nie wiem czy mnie kojarzysz (odpisalam na
              Twoj post o "krzyczacej" Julce)- tez mam Zoske i Julke- i mam wrazenie ze
              jestesmy w podobnej sytuacji z tym wyparzaniem i mezem ktory wraca do pracy, no
              i krzyczaca Julka wink. Ja umieram ze strachu jak to bedzie- przyznaje sie bez
              bicia wink)) wiem ze sa mamy-herosy ktore z usmiechem w takiej sytuacji daja
              sobie rade- tylko, cholender, jak to zrobic... z checia bym sie dowiedziala wink))
              • jakalina Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 09.04.07, 21:42
                hej.
                oczywiście, że kojarzę. witam jeszcze raz i jest mi bardzo miło.
                podczytuję juz trochę to forum i wiem, że są tutaj dziewczyny, które dają sobie
                świetnie radę same z dwójeczką. wiem, że kosztuje to pewnie sporo wysiłku i
                cierpliwości, że są trudne, może nawet krytyczne dni ale jednak jakos sobie
                radzą więc wspólnie poczekajmy na jakieś rady od nich. ja ze swoimi szkrabami
                zostaję sama ale na krótko (najdłuższy czas to ok 6 godzin) korzystam z tego, że
                Zsia budzi się częsciej więc ją karmię, odbijam, przewijam, kłade do fotelika i
                zabieram się za Julkę. problem zaczyna się gdy Zojka zaczyna płakać bo jeszcze
                nie potrafi skupić dłużej na oglądaniu świata. wiem, że trzeba się do tego
                przyzwyczaić bo pewnie jeszcze tysiące razy któaś będzie płać czekając na swoją
                kolej ale jakoś mnie to stresuje.
                co do karmienia....niestety nie udało mi sie karmić piersią sad co poskutkowało u
                mnie strasznym dołem...niemalże depresją...a teraz chyba będę musiała powoli
                przestawać odciągać i to mnie też strasznie dołuje. wyrzuty sumienia nie daja mi
                spać....
                pozdrawiam.
                • jagodka78 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 10.04.07, 11:08
                  Cześć dziewczynysmile mam do Was małe pytanko jeśli któraś by mogła odpowiedzieć to
                  bedę bardzo wdzieczna,jestem mamą 13 miesięcznej Julii a jutro zostane mama
                  blixniaków bedę miała cesarke w 38 tygodniusmile juz lekko panikujęsmile! jak mi czas
                  pozwoli to po wyjściu ze szpitali chetnie bedę do Was zaglądaćsmile a jeśli chodzi
                  o to pytanie to mianowicie powiedzcie mi czy jak bedę w szpitalu i wyjde po
                  cesarce do domu to mąż dostanie L4,zeby zajac sie starszą córcia i a póxniej mi
                  pomóc,bo tak się składa,ze nie mamy tu żadnej rodziny w pobliżu tylko na drugim
                  koncu Polski,wiec jesteśmy tylko zdani na siebiesad a jesli tak to kto wypisuje
                  to zwolnie lekarz w szpitalu czy trzeba iśc do internisty i na jak długo mąż
                  mógłby dostac to L4.Pozdrawiam ciepło wszystkie mamy i z góry dziekuje za
                  odpowiedźsmile
                  • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 10.04.07, 12:04
                    Na pytanie ci nie odpowiem niestety, bo mój mąż sam sobie jest szefem i ustala
                    godziny pracy,tyle dobrze, za to pracuje w niedzielę i święta wink tak już to jest
                    Ale chciałam ci życzyć powodzenia jutro. Wszystko będzie dobrze, a cc wcale taka
                    straszna nie jest!!!
                    buziaki
                    • jagodka78 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 10.04.07, 12:10
                      Blizniaki 14 dzieki za słowa otuchy tego też mi bardzo potrzebasmile córcię
                      rodziłam sn,wiec teraz cesarka to dla mnie wielka niewiadomomasmilea każdy poród w
                      sumie jest inny,wiec zdania na temat cc też podzielone! na pewno się odezwe jak
                      wrócę do domku,juz sie nie mogę doczekać kiedy zobaczę moje maluchy to podobna
                      ma byc parka zobaczymy,jak na Wasze kruszynki patrze to aż łezka się w oku
                      krecismile dla mnie najgorsze bedzie rozstanie z córcią,bo nigdy praktycznie na
                      dłużej niż 2-3 godziny jej nie zostawiałamsadsad:jeszcze raz pozdrawiam buziaki
                      mamuski dla Was i Waszych skrzatówsmile
                      • mamaigiiemilki Re: zwolnienie 10.04.07, 12:19
                        Hej!Ja znow podczytuje...moj maz dostal ze szpitala(ja rodzilam sn)na opieke-
                        2tygodnie.Pozdrawiam
                      • nata102 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 10.04.07, 12:50
                        Witaj Jagódka78!
                        Trzymam kciuki za Ciebie i maluchy. Ale masz małą róznicę wieku między córcią a
                        blizniakami! Bedą się super razem bawić! A jesli chodzi o zwolnienie, to my
                        dostaliśmy od naszego lekarza w szpitalu. w sumie mozna dostac 14 dni na
                        opieke i jeden dzien przysługuje Twojemu mężowi urlopu okolicznościowego.
                        A cc jest ok. Pełen spokój o dzieciaczki, a po jakims czasie to nawet blizny
                        nie czuc. Tylko trzeba mało nosic, bo ja się przeforsowałąm i dłuzej mnie przez
                        to bolało. Zatem dbaj o siebie wink
                        Buziaki i powodzenie wink
                      • blizniaki14 Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 10.04.07, 14:23
                        Znam to ja też synka rodziłam sn, i też się z nim nie rozstawałam na dłużej niż
                        kilka godzin!!! Będzie dobrze smile
                  • jakalina Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 10.04.07, 12:23
                    hej.
                    z tego co mi wiadomo trzeba o to poprosić lekarza w szpitalu. mój mąż przy moim
                    wypisie poprosił i lekarz wypisał mu 2 tygodnie opieki (tyle się należy)więc
                    sądzę, że nie ma z tym żadnego problemu.
                    i jeszcze jedno nie bój się. cc nic przyjemnego ale da sie przeżyć smile
                    a jak będzie po wszystkim zaglądaj tutaj do nas (ale się porządziłam)
                    trzymam kciuki!!!!!!
                    • blady.jacek a u mnie choróbsko ;-(( 11.04.07, 10:37
                      witam dziewczyny wink))

                      znowu mało tu zaglądam bo od kilku dni Adam mi choruje - staramy się
                      niedopuścić do zapalenia oskrzeli - moze nam się uda. Biedaczek w nocy spać nie
                      moze ( my oczywiście też ;-( ) i staramy się izolować go od dziewczyn. Kurcze,
                      tyle nie chorował i musiał akurat teraz. jak pech to pech. Oby udało sie
                      uchronić dziewczyny !!!!!!

                      Jenx, szkoda ze nie możesz karmić piersia, ja nic nie mogę Ci doradzić bo to
                      musi byc Twoja decyzja, ale moge napisać co ja bym zrobiła w takiej sytuacji.
                      Odciągaj jak długo mozesz , dopóki mąż w domku a jak wróci włącz mleko
                      modyfikowane. To nie takie złe rozwiązanie. Adam też krótko karmiłam bo 3 m-ce
                      a dokarmiałam od 2 m-ca. Odpukać chorował tylko kilka razy i to zawsze na jedną
                      chorobę - zapalenie oskrzeli - poprostu już ma taką tendencję. Niekoniecznie
                      będą słabsze po modyfikowanym. Ja będę karmiła dziewczyny jak długo tylko dam
                      radę ale jak zauważe że się nie najadają to włącze dokarmianie.

                      Lece się zdrzemnąć bo w nocy prawie nie spałam

                      buźka dla wszystkich !!!!
                      • blizniaki14 Re: a u mnie choróbsko ;-(( 11.04.07, 12:23
                        Zdrówka dla Adasiawink

                        ja to mam problem, bo jak wiecie Antosia karmiłam 16 m-cy, bez dokarmiania,
                        przeszedł po 16 m-cach na mleko krowie. A tu Jasia dokarmiam od 5 tygodnia życia
                        modyfikowanym (uczyłam się dopiero teraz jak go przygotowywać i co to jest
                        butelke wink hehehe, bo przy toniu nie wiedziałam),ale muszę bo mały ssak cały
                        czas wisiałby mi na cycku, a siostra z nerwów przez to kolki się nabawiła, bo
                        musiała szybko zawsze bo jaś chciał cyca tylko dla siebie. Ale będę karmić ile
                        wlezie. Żeby było choć troche bardziej sprawiedliwie, że nie tylko Antoś miał
                        cyca tyle czasu wink
                        Pewnie tak czy tak nasze dzieciaki będą rosły zdrowo smile
                        najgorsze to się tym stresować

                        pzdr
                        • blady.jacek fotka 11.04.07, 17:46
                          foteczka dziewczyn wink))
                          fotoforum.gazeta.pl/3,0,588708,2,1.html
                          • tusia21 cesarka 11.04.07, 17:54
                            Dziewczyny czytam i nie rozumiem. O jakim bólu piszecie. Dla mnie sn 1000razy
                            gorszy.
                            Mnie NIC nie bolało po cc. Wstałam po 8 godz i poszłam się umyć. Fakt-kręciło
                            się w głowie, ale nie bolało. Do tej pory nic nie boli. Na drugi dzień pocc
                            (miałam o 14.08) poszłam po dzieci, bo już chciałam je mieć przy sobie.
                            Blizna duża, ale super się goi. W spodnie swoje nie wchodze, ale brzuch mi nie
                            wisi i ani jednego rozstępu nie mamsmile
                            • jakalina Re: cesarka 11.04.07, 18:36
                              mnie też sam zabieg nie bolał. może tylko ten cewnik...fuuj...
                              niestety zaraz po wyjęciu moich panienek dostałam atonii, macica nie chciała się
                              obkurczać (ponoć jeszcze trochę i byłabym u aniołków) straciłam dużo krwi
                              (musieli mi przetaczać). dostawałam na brzuch 2 worki jeden z piachem, drugi z
                              lodem, kupę leków w tym jakies przeciwbólowe na bazie morfiny itd. miałam leżeć
                              24 godziny nie podnosząc głowy. po tym czasie wstałam z pomoca rehabilitantki.
                              nie piesciłam się ze soba tylko ubikacja, szybki prysznic itd. no i to był błąd
                              jak się okazało sad przyplątał się zespół popunkcyjny i chociaż (jak zgodnie
                              twierdzili lekarze i położne) że próg bólu mam jak mało kto i zaczynam się
                              skarżyć tam gdzie inni mdleja) to takiego bólu nie zycze największemu wrogowi.
                              niby mi coś pomagali kroplówkami i ketonalem ale na niewiele się to zdało....
                              wróciłam do domu i po kilku dniach okazało się że szwy się rozeszły i rana
                              pskudnie się paprze. na szczęscie obeszło się bez szpitala a;e goi się dopiero
                              dziś (male mają 6 tygodnie)a jeszcze potem siadł mi kręgosłup sad miałam ogromny
                              brzuch więc całą ciążę był wygięty w jedną stronę a po rozwiązaniu odgiął się
                              szybciutko w drugą (wiadomo schylałam się do dzieciaków, nosiłam je na rekach itd)
                              jak wróciłam do domu i byli tutaj moi rodzice to błagałam Boga, żeby pojechali
                              do siebie jak najszybciej, żebym nie musiała dłużej udawać, że jest ok bo z bólu
                              chciałam pęknąc. a niestety do pomocy miałam tylko męża i musieliśmy dać sobie
                              radę (w dniu przyjezdu do domu ważyłam 14 kg mniej niż w ciąży a przez tydzien
                              shcudłam jeszcze 10)
                              w obliczu tego wszystkiego sam ból rany i brzucha po cięciu wspominam jako
                              "delikatne mizianie" generalnie szpital (a leżałam tak 3 tygodnie na patologii
                              już pod sam koniec ciąży)to dla mnie jest trauma po której do zdrowia
                              psychicznego dochodze do dziś i dopiero dziś chyba zaczynam się cieszyć
                              macierzyństwem. wcześniej działałam jak automat. nie potrafię tego wyjaśnić ale
                              w zasadzie od kilku dni opieka nad dziećmi to dla mnie przyjemność i cieszę się
                              każdą chwilką nawet krzykami mojej Julki tym bardziej że wiem, że żadna z nich
                              się nie powtórzy (na kolejne dziecko chyba się nie zdecyduję bo zdaniem lekarzy
                              gdyby były to bliźniaki to nie wiadomo jakby się to skończyło...)
                              na szczęscie nie każdemu przytrafia się tyle komplikacji na raz. dla mnie jednak
                              jak ktoś mówi o cesarce na życzenie i że to niby takie cudo to chce mi się
                              kopnąć go w .....
                              pozdrawiam.
                              • blady.jacek Re: cesarka 11.04.07, 20:18
                                rozumiem Cię doskonale, ja na patologii leżałam 2 tygodnie i na dodatek w sali
                                jednoosobowej..... koszmar. A co do cesarki cieszę się ze już nie planuje
                                dzieci bo po cc raczej bym się już nie decydowała......
                              • blizniaki14 jakalina 11.04.07, 22:25
                                współczuję, tyle przeżyć na jedną osobę
                                jesteś dzielnasmile
                                ciesz się dziećmi smile nareszcie masz na to siły

                                buziaki wielkie smile
                            • jenx Re: cesarka 11.04.07, 22:18
                              jestes super szczesciara i bardzo dzielna. mnie bolalo na poczatku dosyc mocno.
                              ale tez wstalam i pierwszego dnia bylam u dziewczyn wink. i znowu sie potwierdza-
                              kazdy przezywa inaczej wink.
                          • tusia21 Re: fotka 11.04.07, 17:55
                            Ale super!!! Jako jedyna z nas chyba masz identyczne dziewczynkismile
                          • blizniaki14 Re: fotka 11.04.07, 20:18
                            śliczne są smilesmile buziaki smilesmile podobne do starszego brata wink

                            czy tylko nasze śpią w oddzielnych łóżeczkach ???
                          • blizniaki14 nasze dzieci w święta = zdjęcia :) 11.04.07, 20:23
                            blizniaki14.fotosik.pl/albumy/167249.html
                          • jenx Re: fotka 11.04.07, 22:15
                            ale superasne!!! przeslodkie. i jakie czuprynki fajne!
                            • blizniaki14 a my ... 11.04.07, 22:21
                              ... wyrastamy z rozmiaru 62 !!! Tusia ciut dłuższa, Jasio ciut grubszy wink
                              Jutro jedziemy na kontrolę stawów biodrowych.

                              spokojnej nocki
                              • blizniaki14 juz po kontroli 12.04.07, 20:01
                                bioderka zdrowe smile jupi smile
                                kontrola profilaktyczna za 4 m-ce
    • blizniaki14 dziś córeczki jenx skończyły 1.m-c:) 14.04.07, 12:15
      wszystkiego naj naj naj dla Julki i Zosi i ich dzielnych rodziców smile
      pozdrawiamy serdecznie od naszej piątkismilesmilesmilesmilesmile
      • jenx Re: dziś córeczki jenx skończyły 1.m-c:) 14.04.07, 20:42
        Hej Dika! Jeszcze raz wielkie dzieki. To b.b.b.b.b mile ze pamietalas wink. Ale
        ten czas leci....
    • blizniaki14 uśmiech Jasia i inne NOWE zdjęcia naszych dzieci 14.04.07, 13:14
      zapraszam to znowu my wink
      blizniaki14.fotosik.pl/albumy/168969.html
      • jenx Re: uśmiech Jasia i inne NOWE zdjęcia naszych dz 14.04.07, 20:47
        ale slodziaki wink) i jakie juz duze!!!
      • blady.jacek Re: uśmiech Jasia i inne NOWE zdjęcia naszych dz 15.04.07, 19:54
        wielkie te Twoje pociechy wink)) jak dla mnie Jasio podobny jest do brata a
        Marta do mamy - tak mi się wydaję wink)) zdrowka zyczę dla całej 5
        • blizniaki14 dzięki dziewczyny ;) 15.04.07, 20:14
          Mnie wszyscy mówią,że Jasio i Antoś to cała mama, a Martusia cały tato. A ja
          już sama nie wiem i tak ciągle się zmieniają wink hehehe
          a tak poza tym to rzeczywiście sa bardzo duże już wink
      • nata102 Re: uśmiech Jasia i inne NOWE zdjęcia naszych dz 16.04.07, 09:30
        Witaj Dika! Mi też wydają się duże Twoje dzieciaczki. ojesą 10 dni młodsze, po
        6 tygodniach ważyły podobnie jak Twoje, ale wrazenie mam takie, że Jasio i
        Tusia są duzi. Może te 10 dni robi różnicę.
        Podoba mi się leżaczek Jaki masz. Napisz jaki to typ (nazwa, rodzaj), bo
        właśnie przymierzam sie do kupna. A jaki masz drugi leżaczek?
        Odpisz prosze.
        pozdrawiam wszystkie dziewczyny i dzieciaczki.
        Buziaki
        • tusia21 4 tygonie za nami+imieniny Julki 16.04.07, 09:40
          Przeżyłyśmy pierwsze 4 tygodniesmile
          Moje córeczka dziś ma pierwsze imieninysmile
          Jenx twoja chyba też, więc życzę jej wszystkiego najlepszego!
          • jenx buziaki od Julki dla Julki ;) 16.04.07, 10:04
            za nami tez pierwsze 4 tyg!! Dzisiaj jetsem pierwszy dzien sama... umieram ze
            strachu! Trzymajcie kciuki wink)))
            • blizniaki14 a my dziś mamy dwa miesiące !! JASIO I TUSIA 16.04.07, 12:14
              buziaki dla wszystkich bliźniaków od naszych 2 miesięczniaków. Dla Juleczek i
              nie tylko wink
              smile
              Są dużewink jeśli dobrze Tusię zmierzyłam to na długość wydaje się mieć ok 60 cm,
              czy to możliwe by w dwa m-ce urosła aż 8 cm??? Jasio minimalnie krótszy,ale
              grubszy się zrobił, choć początkowo był chudszy o 100-200 gram.

              pozdrawiam!!!
              leżaczki opiszę jeszcze dziś, wkleję najlepiej linki z netu z ich zdjęciami,
              oba są FISHER PRICE
    • blizniaki14 leżaczki 16.04.07, 13:12
      my mamy takie
      www.allegro.pl/item185374551_lezaczek_bujaczek_fisher_price_sensory_express.htmli
      www.allegro.pl/item185514875_nowy_lezaczek_bujaczek_fisher_price_do_18_kg.html
      ale widziałam że fisher price ma już nowe na 2007 też fajne

      Antoś nie miał leżaczka, tylko fotelik samochodowy i też było ok, teraz
      kupiliśmy dlatego,że siostra też będzie mieć bliźniaki i jej nasze leżaczki
      oddamy, trochę są drogie, w innym wypadku kupilibyśmy może używane

      pzdr
      • vercueil Witam po przerwie 16.04.07, 17:48
        Zupelnie nie mam czasu na nic przy tych moich maluchach. I to zeby jeszcze one dawaly mi sie we
        znaki...a to moj maz i starszy maluszek.
        Moze zaczne od kilku slow o mnie. Od wielu lat mieszkam w Londynie. Jestem mama 2-letniej Zosi i 3
        miesiecznych blizniakow. Na porod blizniakow zdecydowalam sie w Polsce, ale teraz jestem juz z
        powrotem w UK. Niedlugo znow bedziemy w PL i to na dluzej, bo moj maz dostal prace w Warszawie,
        wiec teraz wielkie pakowanie - stad maz dajacy sie we znaki, a nie maluszki smile
        Moj maz jest obcokrajowcem i nie mowi jeszcze zbyt dobrze w naszym jezyku, ale mam nadzieje, ze
        szybko sie nauczy i moze zakorzenimy sie w PL. Trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny, bo jestem
        troche przerazona smile Maz teraz w pracy, a ja pakuje sie, bedac sama z moimi brzdacami.
        Pozdrawiam Was goraco!
        • blizniaki14 Re: Witam po przerwie 16.04.07, 20:06
          Witam ponownie. Trzymam kciuki smile też mam starsze dziecko z 2005 roku, wiem co
          trójeczka wink wiem co to pakowanie i przeprowadzki zaliczyliśmy już z mężem 4 czy
          5 wink
          pozdrawiam i pisz jak najczęściej
          dika
        • blady.jacek Re: Witam po przerwie 17.04.07, 19:08
          witamy serdeczniewink z Warszawy jest nas Tu więcej więc będzie nam rażniej ;-
          ))))
          Pozdrowionka
          • blady.jacek Re: Witam po przerwie 17.04.07, 19:09
            oczywiscie jak już się przeprowadziszwink
      • nata102 Re: leżaczki 16.04.07, 19:07
        Dzięki Dika!
        Dzięki za linki! Używa może któras z Was chusty albo nosidełka?
        buziaki
        • tusia21 chusty 16.04.07, 19:52
          My mamy 2: dla mnie i dla mężasmile
          • blizniaki14 też mam dwie chusty.. 16.04.07, 20:08
            ale na razie nie chciały maluchy w nich leżeć wink
    • jenx maja katar- poradzcie 17.04.07, 10:29
      Hej Dziewczyny. Jka nie urok to sraczka... Poradzcie prosze bo sie strasznie
      meczymy, tzn dziewczynki sie mecza. Prawie od powirotu ze szpitala tak im
      gulgotalo w gardle/nosie. Specjalnie nic nie wylatywalo na zewnatrz i lekarka
      mowila ze to mleko cofniete im tam gulgocze. 3 razy juz bylismy u pediatry bo
      nic sie nie zmienialo. I dzisiaj idziemy znowu bo do tego gulgotania dolaczyl
      sie kaszel i trudno im sie oddycha. Jak im pomoc, wlewam im sol fizjologiczna
      do nosa (pewnie lekarz przepisze jakies leki) ale moze macie domowe sposoby.
      Czasami tez wyciagam im gluty frida ale nie za czesto zeby im sie nose nie
      przyzwyczail. No i dupa z prob klarmienia piersia a juz nam tak ladnie
      wychodzilo. Znowu wracamy do poprzedniego schematu. strasznie sie martwie i
      boje zeby nie wsadzili ich do szpitala np. zeby podac antybiotyk, chyba bym
      dostala swira z nerwow.
      Czy Waszym zdieciom tez tak gulgocze mleko w gardle/nosie??
      Pozdrawiam Wszystkie!
      • blizniaki14 Re: maja katar- poradzcie 17.04.07, 10:58
        u nas kilka razy Jaś ulał mleko nosem jak miał koło m-ca. na katar pomogło mu
        lek homeopatycznY o nazwie Euphorbium - jest to aerozol do noska i frida.
        spróbuj
        i nie zadręczaj się tym karmieniem smile u nas Jaś jest już teraz tylko na
        modyfikowanym, a Mart tylko na piersi, cóż... ważne żeby głodne nie były

        pozdrawiam i całuję
        • jenx Re: maja katar- poradzcie 17.04.07, 11:02
          Dzieki Dika, wiem ze troche "swiruje" z tym karmieniem ale mam potworne wyrzuty
          sumeinia i jakos nie moge ich przestawic na sztuczne. Udaje nam sie z piersia
          tylko jeszcze nie potrafia sie najesc do syta. Dlatego caly czas probujemy wink))
          chociaz jestesmy z mezem ledwo ciepli... wink
          • tusia21 Re: maja katar- poradzcie 17.04.07, 14:55
            U nas dokładnie takie samo gulgotanie. Ciężko im ssać, bo noski zapchane, ale
            to chyba jeszcze płodowe. Czasem takie wielkie zielone gluty im wyciągam. Nic z
            tym poza solą nie robimy. Katar u noworodków jest normalny. Co innego kaszel.
            Trzymam za was kciuki.
            U nas Nel jest na butelce. Julka chyba też będzie, bo szybko usypia przy
            piersi, a potem dojada butle, a ja jak ściągam to w 10min mam prawie 2 butelki.
            • blady.jacek Re: maja katar- poradzcie 17.04.07, 15:56
              witam Madziu!!
              jak kaszlą to odrazu dawaj do pediatry.... ja cały czas walczę z chorobą Adama
              i panicznie boję się zeby nie pozarażał maluszków... wiem co czujesz;-( to
              gulgotanie to moga być wody płodowe jak pisała Tusia ale lepiej niech obejrzy
              je lekarz. Trzymam kciuki i daj znać jak wrócisz z wizyty.
              Buźka
              • jenx Re: maja katar- poradzcie 18.04.07, 08:36
                hej! No wiec niestety to nie wody tylko regularny katar sad dostalismy eurespal
                witaminy, cos na udroznienie nochali. Podobno nic nie slychac w pluckach ale
                lekarz powiedziala ze u takich mluchow to moze nie byc slychac... ale mnie
                pocieszyla... kazala obserwowac, liczyc oddechy i patzrec jak oddychaja. Wiec
                jak sie pewnie domyslacie licze na okraglo. Mamy skierowanie na rentgen na
                wszelki wypadek.
                Dziewczyny, czy ktoras z Was miala wskazania ze szpitala zeby kontrolowac oczy
                (siatkowke)? Nasze urodzily sie chyba najwczesniej (w sensie tc) to dlatego
                mamy, a Wy? Praktycznie co drugi dzien jestesmy u lekarzy. Neurolog,
                fizjoterapeuta, pediatra, okulista, USG i tak w kolko.

                Pozdrawiamy
                • blizniaki14 Re: maja katar- poradzcie 18.04.07, 19:43
                  My do tej pory byliśmy u lekarza tylko dwa razy, raz po dwóch tygodniach się
                  zważyć, a drugi raz w 6tyg. na szczepieniach.
                  Nie mamy zadnych wskazań ze szpitala, wszyscy się dziwili w szpitalu , że
                  to"wcześniaki" wg terminu ostatniej miesiączki, bo tak naprawdę w ogóle nimi nie
                  wink
                  Ale prawie co drugi dzień do lekarza...hmmm...często,ale skoro macie wskazania
                  ze szpitala.
                  A katarkiem się nie martw , u naszego Jasia trwał ponad tydzień, ale minął :0
                  zdrówka i buziaki dla Julki i Zosi
            • jenx Tusia a czy.... 17.04.07, 20:19
              to ze karmisz z butelki oznacza ze karmisz modyfikowanym czy wlasnym? Ja
              czasami oprocz sciagnietego daje tez modyfikowane (np. raz w nocy). Nie wiem
              czy to prawda, mozy Ty wiesz, ze jezeli tylko sie sciaga a nie karmi piersia to
              mleko w koncu znika. Poza tym mysle ze jest ostatecznie troche wygodniej np.
              gzdies wyjsc jak karmi sie piersia bo nie trzeba latac z tym laktatorem. Mi tez
              teraz szybciej idzie z tym sciaganiem, ale upierdliwe to jest strasznie.
              Pozdrawiam!
              • bialybez1 Re: Jenx 17.04.07, 20:31
                Przepraszam, ze sie wcinam, ale podczytuje... Nie wiem, jak to jest z zasady z
                tym znikaniem mleka, ale u mnie niestety calkowicie zaniklo po chyba 1,5
                miesiaca sciagania i nie pomogly zadne masaze piersi ani herbatki stymulujace.
                Po prostu od pewnego momentu z kazdym sciagnieciem bylo go coraz mniej... A gdy
                juz go nie bylo to i tak jeszcze pare razy przystawialam laktator i probowalam,
                ze moze sie tym pobudzi, ze moze z dalszych kanalikow splynie... bez skutku.
                Pozdrawiam
                • jenx Re: Jenx 18.04.07, 11:46
                  dzieki za odpowiedz, srednio optymistyczna, ale zawsze informacja wink))
                  pozdrawiam serdecznie!!!
                  • tusia21 Re: Jenx 18.04.07, 18:13
                    Podobno zanikasad
                    Ja daję modyfikowane. Idę na łatwizne, ale musze też coś odpocząć, bo jak tak
                    chciałam być"mama doskonałą" to w sobotę dostałam gorączki, dreszcze, wymioty.
                    Rafał zabrał dzieci do drugiego pokoju żebym noc przespała.
                    Juz i Julii czasem daję modyfikowane. Po prostu brak czasu i siły. Też chciałam
                    karmić pół roku, ale jak Nel usypia po 5 min przy piersi, a po 10 znowu chce
                    jeść to ja nie mam siły.
                    • blizniaki14 Re: Jenx 18.04.07, 19:45
                      Tusiu (wiesz już zreszta z smsów) rozumiem cię doskonale, też chciałam pół roku
                      karmić...a tu cholercia moje chęci to za mało. też ciągle myślę, czy jetem złą
                      matką, że Jaśko na butli...tym bardziej,że Tonio tyle m-cy cycował w najlepsze.
                      Ale chyba najważniejsze by dziecko było najedzone, a mama w miarę wypoczęta...
                      to mówię ja - wielka zwolenniczka karmienia piersią... ech...
      • jakalina Re: maja katar- poradzcie 17.04.07, 15:54
        hej. moim pannom gulgocze i to jak jasny gwint. nawet rzekłabym, że charczy. też
        się tym strasznie martwiłam ale połozna mówiła że to nic, że się drogi oddechowe
        oczyszczają. i może rzeczywiście ostatnio charkot jakby zmalał ale wciąż jest.
        jak będę u lekarza muszę go o to zapytać.
        co do kataru....też przeszliśmy przez to chociaż tu własnie połozna mnie
        nastraszyła, że katar u takiego małego dziecka jest niebezpieczny. wezwaliśmy
        lekarza dla świętego spokoju. osłuchał obie. było ok. więc pozostały domowe
        sposoby. przed każdym jedzeniem oczyszczanie noska fridą (przedtem wkrapialiśmy
        wodę morską) żeby nie spływało im do gardełek. dużo leżenia na brzuszku (tez
        ponoć nie spływa) i maść majerankowa pod nosek. wyglądały co prawda jak krety
        ryjące w ziemi (nosy koloru zielonego) ale pomogło. trwało to jednak pewnie
        tydzień (najgorsze to odciąganie kataru). ponoć temperatura w pomieszczeniu
        powinna być niższa niż normalnie ok 18/19 stopni ale o tym przeczytałam juz po
        fakcie.
        jeśli masz ochotę wypróbuj te sposoby ale dla świętego spokoju też niech osłucha
        je pediatra. trzymam kciuki żeby przeszło i życzę zdrówka.
        • vercueil Kto karmi tylko piersia? 17.04.07, 21:13
          Ciekawa jestem jak Wam idzie. Ja chce karmic wylacznie piersia do 6-go miesiaca, ale chwilami padam na
          nos. Wrzuce to pytanie tez jako oddzielny watek do mam z wiekszym starzem. Jak jest u Was?
          • pszczel Re: Kto karmi tylko piersia? 18.04.07, 10:58
            Dziewczyny ja dopiero spodziewam sie bliźniaków. Jestem w 15tc i wyczytalam na
            naszym forum( ktoś założyl taki watek) że w ciąży blixniaczek ok 12tc zaklada
            sie szew lub jakiś krązek.
            Ja nic nie mam założone i pierwsze co słysze. Czy to jest eguła czy jesłi szyjka
            sie za szybko skraca.
            • jenx Re: Kto karmi tylko piersia? 18.04.07, 11:40
              regula to nie jest. ja mialam krazek zalozony ale dlatego ze otwieralo mi sie
              wewnetrzne ujscie szyjki macicy. pozdrawiam
              • blizniaki14 pszczel 18.04.07, 12:03
                Nie jest to regułą. Ja nie miałam wcale krążka i całą ciąże mnogą uniknęłam
                leków. Wszystko było dobrze, jedynie nospę brałam od 33/34 tc, ale żadnych
                silnych srodków. więc różnie bywa smile życzę ci spokojnej ciąży i donoszenia
                bliźniaków jak najdłużej. Głowa do góry pozdrawiam serdecznie smilesmile
          • nata102 Re: Kto karmi tylko piersia? 18.04.07, 19:51
            Witaj! Ja karmię wyłącznie piersią. Dziewczynki mają 7 tygodni i dobrze
            przybierają. Piję na okrągło herbatkę mlekopędną herbapolu. Bez tego to byłaby
            kicha. Nie sciągam wogóle. Marzę o tym, żeby tak już było do 6 miesiąca. Bardzo
            pomaga poducha do karmienia. Moje dziewczyny bardzo często chcą jeść w tym
            samym czasie. Bez poduchy to bym poległa.
            Mam przy okazji pytanie: czy któraś z Was używa chust często? Sama nie wiem czy
            z dwójką to mam szanse z tą chustą albo nosidełkiem. Poradzcie...
            buziaki
            Natalia
            • tusia21 Re: Kto karmi tylko piersia? 18.04.07, 20:21
              My nosimy czasem po domu. Jak musze coś zrobić,a mała marudzi to ją do chusty
              i mam ręce wolne
              • blizniaki14 Re: Kto karmi tylko piersia? 18.04.07, 20:29
                Tusiu a w chuście nie marudzą? naszemu Jasiowi się nie podobało,ale znowu spróbujemy
    • blizniaki14 Julka i Nel mają dziś miesiąc :) 19.04.07, 12:42
      buziaki i gratulacje smilesmile
      • blady.jacek Re: Julka i Nel mają dziś miesiąc :) 19.04.07, 13:26
        gratulacje
      • jenx Re: Julka i Nel mają dziś miesiąc :) 19.04.07, 14:11
        Dika ale Ty masz pamiec wink)))

        Tusiu, znowu parwie leb w leb idziemy wink)) Ogromna buzka dla Dziewuszek.
      • blizniaki14 zapomniałam dodać ,że... 19.04.07, 19:32
        to oczywiście dzieci Tusi i że dla niej, dzielnej mamy tez duże buziaki smile
    • jakalina Re: Bliźniaki urodzone w lutym i marcu 2007 :) 19.04.07, 14:05
      witam. wielkie gratulacje dla miesięczniaków. poważne z nich juz dzieciaczki.
      właśnie oglądałam Twoje zdjęcia (znaczy zdjęcia maluszków) i są naprawdę
      przesłodkie.
      natchnęłaś mnie i też spróbuję (jeszcze togo nie robiłam) pokazać swoje pociechy
      Julkę i Zosię, które za kilka dni będę miały 2 miesiące smile

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3d0ea14ca32e8bf6.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9e899304185f61df.html
      • blizniaki14 do jakalina 19.04.07, 19:40
        śliczne córeczki smile buziaki od 2miesięcznych Martusi i Jasia smile
    • blizniaki14 co tam u was moje drogie panie??? bo u nas 21.04.07, 20:01
      Marta od dziś przewraca się z brzuszka na plecki, dziś zrobiła to chyba z 10
      razy,więc to nie przypadek, silna z niej babka wink hehehe
      Jaśko pospał dziś w dzień od 9.30 do 15 tej szok!!!
      potem zjadł i za godzinę na spacerek i znou spał do kapieli 1,5 godziny
      Jutro i pojutrze mąż na wyjeździe. Cały dzień (dwa dni) sama z trójką!!! ale
      damy radę, musimy smile

      pzdr gorąco

      a za dwa tygodnie mamy chrzest i 2 gie urodzinki ANTOSIA
    • jakalina do jenx i innych mam 23.04.07, 11:50
      kochana zastanawiam się jak sobie radzisz sama??? jak znajdziesz chwilke
      skrobnij coś...ja jutro mam debiut. mąż wraca do pracy i zostaję sama. niby nie
      pierwszy raz bo wychodził czasem na kilka godzin ale jednak się boję... tyle
      pytań mi się nasuwa...jak karmić na raz czy osobno? jak brać do odbicia? co
      robić jak zaczną płakać? przeciez obu nie jestem w stanie nosic...ech...pewnie
      życie zweryfikuje moje obawy. wiem, że muszę się trzymać zasady, że od płaczu
      jeszcze nikt nie umarł (chyba) i pojakimś czasie przyzwyczają się że któraś musi
      poczekać ale chyba wiele, mnie to będzie kosztowało.... dziewczyny dodajcie
      otuchy plis!!!!
      • blizniaki14 Re: do jenx i innych mam 23.04.07, 13:26
        co do karmienia to ja zawsze pojedynczo, jedno czeka smile nie zawsze odbijam,
        zabawiam jak mogę byle na rękach nie nosić, dużo czasu spędzam w ogródku, na
        spacerku.. a mam jeszcz Tonia, dwójka to jeszcze nic wink hehe trójka to już coś
        smile może to pocieszy...
        no cóżwiadomo, z dwójką czy trójką może łatwo nie jest, choć dla mnie teraz
        jakoś łatwiej niz z jednym Antkiem było, może człowiek już mądrzejszy smile

        pozdrawiam i powodzenia
        teraz na kolanach mam Tusię, pisze nA forum i jem zupę. Antek spi-drzemka
        popołudniowa, Jaśko na korytarzu w wózku- kuchnię mam przy korytarzu - wszystko
        PRAWIE pod kontrolą wink mąż wróci po 17tej

        pa dika
      • jenx Re: do jenx i innych mam 23.04.07, 14:28
        ja debiut mialem tydz. temu... no i nie moge powiedziec zebym w 100% panowala
        nad sytuacja... hehehe... jezeli chodzi o karmienie to jak sie budza jedna po
        drugiej to wszystko jest w miare ok. dosyc dlugo jedza wiec opcja z czekaniem
        nie wchodzi w gre niestety. jak budza sie razem (przez cala drzemke zaklinam
        wszystkie bostwa zeby to sie nie stalo smile)) to wtedy improwizuje... teraz to
        sie smieje ale za pierwszym razem myslalam ze zwariuje. skonczylo sie na tym ze
        julka jadla z piersi (jeszcze za bardzo jej nie wychodzi ale jakos ciumka) a
        zosia obok lezala na boku i z butli ciagnela... z odbijaniem jest roznie. jak
        musze za dlugo czekac az odbije a druga juz wrzeszczy to buduje konstrukcie z
        poduszek zeby mogla lezec uniesiona i na boku bo im sie ulewa i sie krztusza.
        jak nie wyjdzie to trudno. jakos przezylysmy ten tydzien wiec chyba nie jest
        tak zle. pomijam fakt ze czasami jedno karmienie przechodzi w drugie i np. w
        srode ubralam sie o 14.00. mysle ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej,
        chociaz nie ukrywam ze miewam momenty zalamania. jak w niedziele wyrwalam sie
        zeby kupic sobie bluzke i okazalo sie ze nic nie wchodzi na moje wielkie cycki
        to myslalam ze sobie w leb palne. no to powodzenia... hehehe... ale Cie
        pocieszylam smile dobrze radze- lepiej sluchaj Blizniaki14! no to powodzenia i
        trzymam kciuki!!!!!
        • blizniaki14 JENX 23.04.07, 22:18
          Gratulacje,świetnie dajesz sobie radę a z każdym dniem będzie lepiej
          smiledziewczynki podrosną, nabiorą wprawy w jedzeniu ...itp. smile

          nie piszcie o tych biustach...sad mój już prawie całkiem zanikł, za chwilę
          zostaną tylko brodawkisad taki mój "urok-nie urok", a mleka w bród. Ale czy tak
          wygląda matka trojga dzieci...ale nie ważne

          a u nas dziś wieczorem sajgon Marta ma chyba jakąś megA KOLKę (tak jeszcze nie
          było) nie śpi od kąieli od 18.30 ciągle płacz i nerwowe szukanie cyca... a taka
          ładna duża kupka byla po południu, teraz już też tyle pojadła szok, jż nie wiem
          co robić, a najgorsze żeby Jasia i Tonia nie budziła...

          a tu rodzinka wkrótce na chrzest przyjeżdża , musze zrobić generalne porządki,
          no coż...w końcu czasem można nie spać wink

          DISIA
          • blady.jacek zapalenie piersi ;( 24.04.07, 10:23
            witam Was mamuśki
            u mnie od kilku dni koszmar z bolącą piersią, goraczka oczywiście i leżenie w
            łóżku. do niczego się nie nadaję ;-((( dzisiaj lepiej troszkę. Jak mam karmić
            dziewczynki to na samą myśl przystawienia ich do bolącej piersi ściska mnie w
            żoładku, ale cóż zrobić...... porobiłam okłady i masowałam - troszkę pomogałao
            ale nie na długo.

            Poza tym w porządku, Adaś już zdrowy i chodzi do przedszkola więc cały
            przeszczęśliwy wink)) a ja częściej z komputera będę korzystała bo nie będzie
            grał przez pół dnia wink)))
            Dika nielugo chrzciny u Ciebie wink))) powodzenia w przygotowaniach. Daj znac co
            u siostry.
            A jak tam po porodzie??? doszłyście już wszystkie do siebie??? Ja wyglądam
            koszmarnie , moze przez to ze mam dosć silną anemię - skóra prawie
            przezroczysta, sińce pod oczami (pomimo ze się wysypiam!!!!) skóra sucha
            strasznie, brzuszek zanika ale trzeba będzie troszkę nad nim popracować.

            Aha, ile dziewczyny krwawiłyście po cc??? ja jestem 3 tydzień i mam bardzo
            obfite krwawienia - jak było u Was????
            • blizniaki14 Re: zapalenie piersi ;( 24.04.07, 12:33
              Myślałam o tobie smile jejku mam nadzieję,że już lepiej z piersiami.
              Dobrze,że Adaś zdrowy.
              Tak 6 maja chrzciny, dziś zaczęłam porządki z domu - generalne smile
              Siostra była 9 dni w szpitalu, teraz kończy 24tc, ma założony krążek. A poza tym
              wszystko u niej OK, chłopaki rosną, ona też. A dziś ma ślub kościelny,
              zdecydowali się z mężem po 9 latach od cywilnego smile fajnie, szkoda,że mnie
              znimi nie ma.

              jA PO porodzie OK, nie miałam anemii, wyniki super, trochę jeszcze blada cera,
              ale już nie taka sucha jak na początku. krwawiłam po cc do 4-5 tygodni.
              Brzuch mam w rostępach,ale już coraz bardziej jędrny, no i w czwartek mama
              przywiezie mi jakiś super krem hehehehe może choć trochę się zmniejszą te
              rostępy. Poza tym jestem chuda jak patyk i jak już pisałam piersi mi maleją, a
              mleka w bród, leje się strumieniami...

              buziaki
    • blizniaki14 nasze najnowsze fotki :) zapraszam 24.04.07, 14:42
      blizniaki14.fotosik.pl/albumy/175678.html
      • tusia21 3800!!! 24.04.07, 14:55
        tyle juz waza moje dziewczynki. Dodam, ze Julia 20 dni temu wazy 2400!
        sa silne i zdrowe!
        Nie mialam netu przez kilka dni.
        U nas jest staly rytm. zawsze jedza o tych samych godz. jak konczy jedna druga
        wstaje. i tak o 6,10,13,17,20,24,4 i znowu o 6 karmimy.
        Ja jeszcze krwawie.
        Czuje sie dobrze i czerpie radosc z kazdej chwili spedzonej z moimi maluchami,
        bo wiem, jak szybko czas leci.
        • blizniaki14 Re: 3800!!! 24.04.07, 14:57
          Tusiu super smile dziewczynki duże smile akurat napisałam o tobie na marcówkach wink
          sorki że się wtrąciłam, ale nie wiedziałam właśnie czy masz net
          buziaki
        • blady.jacek Re: 3800!!! 25.04.07, 14:16
          hejka Tusiu, moje jedzą o tych samych fodzinach!!! chyba się zgadały heheheheh
          jadę na kontrolę do lekarza, 3majcie kciuki
          • jenx ?? 25.04.07, 15:20
            dziewczyny, czy Wy same tak ustwailyscie dzieci na poczatku?? budzicie je czy
            same sie budza??? my nasze czasami budzimy ale generalnie nie jedza tak na
            hejnal... raz co 2,5 raz co 3h. jak takim try bem idziemy to nigdy fodziny nie
            sa takie same. JAK TO ROBICIE BO AZ MNIE WGIELO wink)))
            • tusia21 Re: ?? 25.04.07, 16:31
              Ja miałam ułatwioną sytuacje, bo moje dzieci leżały w szpitalu pod lampami, a
              ja mogłam je wyjąć na karmienie, co 3 godz. w międzyczasie nie dostawały
              jedzenia. Jak płakały to dostały troszkę glukozy, lub troszkę odciągniętego
              mleka, ale nie pełną porcję. No i tak nauczyły się pewnego rytmu. Teraz same
              się budzą.
              PS. dziś wszystko się rozwaliłosmile
              No i dodam, że trochę im w tym pomagam, bo nawet jak rano zjedzą o innych godz,
              to potem budzę o 10 na karmienie, bo chcę isć na spacer.
              To bardzo ułatwia, bo jak dziecko płacze po 2 godz, to wiem, że nie jest
              głodne, tylko np. chce przytulanek.
            • jakalina Re: ?? 27.04.07, 12:11
              witam.
              jeśli o nas chodzi to na poczatku jeśli jedna się budziała na karmienie to druga
              budziliśmy też. nie zdało to jednak rezultatu sad po pierwsze dlatego że: na
              początku Zosia przesypiała w nocy 3/4 godziny i choć widać było że Julka prześpi
              więcej to i tak ja budziliśmy co doprowadziło do tego że Zosia zaczęła
              przesypiać 6 godzin a Julka budziła się po 4 nie z głodu a jakby z
              przyzwyczajenia. po drugie zostałam z nimi sama i choć zdarza mi się że budza
              się obie (zwłaszcza rano) i karmię je jednocześnie to duuuużo mniej stresu
              kosztuje mnie karmienie po kolei.
              a odpowiadając na pytanie co słychać....u nas różnie. Julka dalej daje popalić.
              czasem śpi niemal cały dzień a czasem nie zmruży oka. wydaje mi się że jak jade
              z nimi do dziadków (zawsze łatwiej się nimi opiekować i weselej) to po powrocie
              ona dostaje szału. krzyczy po kilka godzin. od wczoraj ponadto mam problemy z
              jej karmieniem....początkowo ślicznie ssie a gdy przekroczy połowę zaczyna się
              denerwować, wypluwa smoczek, rzuca głową i drze się w niebogłosy. po chwili
              uspokaja się znów zaczyna ssać (widać, że jest głodna) i po dwóch łykach to
              samo. w rezultacie przestaję ją karmić ale po odłożeniu do łóżeczka jest albo
              niedojedzona albo tak zdenerwowana, że nie umie zasnąć....
              jeśli macie jakieś pomysły o co może chodzić chętnie skorzystam....
              a Zosia odkąd przeszłyśmy wyłącznie na mieszankę ma bóle brzucha i chyba
              wzdęcia...stosuję bobotic, pilnuję odbijania, zmieniliśmy mleko na nan ha i
              chyba wszystko na nic. średnio godzinę po posiłku pręży się co chwilkę, płacze a
              nawet krzyczy...boję się, ze skończy się to nutramigenem.
              ale biadolę...kurcze chyba mam gorszy dzień...dopadło mnie myślenie pt. jestem
              złą matką bo nie umiem ich uspokoić, pomóc jak boli, nie wiem co się dzieje
              kiedy Jula krzyczy (możliwe żeby było po prostu nerwowa a nie chora?)i jak się
              nimi zająć kiedy nie śpią....ech czyżby kryzys
          • jenx bladyjacek 25.04.07, 15:22
            trzymaj sie!!! myslimy i mooocno trzymamy kciuki!!!
            • tusia21 Re: bladyjacek 25.04.07, 16:32
              Czekamy na wieści. My właśnie wróciłyśmy od ortopedy i wszystko ok.
          • blizniaki14 jeśli mogę... miałam smsa od blady.jacek 25.04.07, 19:53
            po wczorajszym krwotoku leki niestety nie pomogły i ma miec zabieg, znowu
            szpital sad
            ale my trzymamy mocno kciuki!!! prawda dziewczyny
            • jenx Re: jeśli mogę... miałam smsa od blady.jacek 25.04.07, 22:16
              wiem, ale biedna... sad(( mam nadzieje ze szybko dojedzie do siebie!
              • blizniaki14 Dorotka dalej w szpitalu :( 26.04.07, 13:41
                straciła dużo krwi, musieli jej podać 2litry i jeszcze jej dają, biedna jest
                bardzo słaba, wycieńczona...
                Dorotko baaaardzo mocno trzymamy kciuki
                pomodlę się tez o twój szybki powrót do zdrówka, do domku do córeczek i syna i męża
                • jenx Re: Dorotka dalej w szpitalu :( 26.04.07, 15:58
                  cholender, jakas czarna seria. straszny biedaczek z niej sad((((
                  • tusia21 Re: Dorotka dalej w szpitalu :( 27.04.07, 14:48
                    Boze o niczym nie wiedziałam!
                    Dorotko trzymamy kciuki za twój szybki powrót do zdrowia!
                • nata102 Re: Dorotka dalej w szpitalu :( 27.04.07, 20:35
                  czy Dorota nadal w szpitalu???? lepiej u niej troszkę?? usciskajcie ja ode mnie
                  tez.
                  • blizniaki14 Re: Dorotka w domu 29.04.07, 20:30
                    z tego co widze w opisie na gadu, Dorotka już w domu
                    cieszymy się baaaardzo smile
            • jakalina Re: jeśli mogę... miałam smsa od blady.jacek 27.04.07, 12:14
              co prawda nie jestem w temacie (nie wiem co się stało wiem tylko że szpital)to
              naprawdę współczuję bo ja na sam dzwięk słowa szpital dostaję drgawek. trzymam
              kciuki za szybki powrót do zdrowia. a swoją drogą to straszne, że nie da się
              uniknąć kompplikacji.
              mam nadzieję, żę będzie wreszcie dobrze.
              • blizniaki14 jakalina 27.04.07, 19:58
                może jak Dorotka wróci i będzie miała siłę i ochotę to sama opisze co się stało,
                nie wiem na ile mogę pisać na forum.
                W każdym razie dobrze nie było
                ale bardzo w jej imieniu dziękuję ci za dobre słowo i pozdrawiam smilesmile
    • jenx Tusiu! Masz dzieci anioly!!! 25.04.07, 10:12
      Nie moge sobie wyobrazic ze moje tak za kazdym razem najpierw jedna potem druga
      i o tych samych godzinach. Moje to raz zjedza mniej raz wiecej dlatego raz
      jedna raz druga budzi sie pierwsza. Jak bysmy sie nie starali ustawic je tak
      jak mowisz to one juz po drugim karmieniu po swojemu smile Mam do Ciebie pytanie o
      godziny karmien. Czy jest jakas przyczyna dlaczego raz karmicie co 3 raz co 4 a
      raz co 2 godz? moze to jest jakis klucz... i dlatego tak sie sluchaja...
      Tez sie musze pochwalic wink nasza zosia ktora wazyla 1800 teraz wazy 3kg! a
      julka z 2600 skoczyla do 4kg. jak na 6 tyg to chyba niezle, bardzo jestem z
      nich dumna, hehehe.

      Czy Wy tez tak ciagle latacie po lekarzach??? My w kazdym tyg. gdzies gnamy ze
      dwa razy...

      Pozdrawiam!
      • tusia21 Jenx 25.04.07, 13:03
        Wiem. One są super!
        Godziny same sobie ustaliły. Czasem jest to 20 min wczesniej lub póżniej, ale
        napisalam tak orientacyjnie.
        Super ważą te twije dziewczyny!!!
        Dziś i jutro jestem sama z 3 smile
        • blizniaki14 Re: Jenx 25.04.07, 19:53
          Tusiu ale kaermisz w końcu którąś butlą, czy wróciłaś tylko do piersi?
          • tusia21 Re: Jenx 27.04.07, 14:49
            Dostają i moje + sztuczne. To co ściągnę to na zmiane raz jedna raz druga
            dostaje. Czasem uda mi się 2 butelki ściągnąć mojego
    • jenx Tusiu Twoje Dziewczyny... 28.04.07, 22:58
      razem z naszymi sa w dzisiejszej Wyborczej. Widzialas???
      Pozdrawiamy smile
      • tusia21 Re: Tusiu Twoje Dziewczyny... 29.04.07, 16:08
        Tak, tak widziałamsmile Ale pięknotysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka