Dodaj do ulubionych

przewijanie pieluch

05.08.07, 23:12
Jak u Was odbywa się przewijanie pieluch (będąc sam na sam z dziećmi)?
Przebieracie na przewijaku (niemowlaki starsze, raczkująco-chodząco-wdrapująco
się na meble)? Zamykacie się w drugim pomieszczeniu? Wkładacie to drugie
czyste do kojca/łóżeczka itp.? Czy to drugie też się Wam tak ładuje w te
osrane pieluchy brata/siostry? Jak wychodzę z tym jednym drugie wali rączkami
w szybę od drzwi, poza tym boję się go spuścić z oczu. Żadne łóżka to nie
przeszkoda, bo on tam wejdzie. Jak widzi, że tylko odpinam pampersa brata
biegnie jak szalony i szarpie za niego. Odgradzam się rękami, nogami i nic to
nie daje. Do tego sam przebierany wyszarpuje mi swojego pampersa albo próbuje
uciekać.. Czy u Was tak samo?? O ile jeszcze jakoś jakimś cudem przebiorę
obsrańca, tak za nic bezpiecznie nie wysmaruję mu pupy kremem... biało z tego
wychodzą obaj bracia, ich ubrania, ja i czasem jeszcze siostra, która próbuje
ratować mamę z opresji ;P
Obserwuj wątek
    • 100ania Re: przewijanie pieluch 06.08.07, 09:58
      Przebieranie pieluchy to sprot super ekstremalny smile))

      Kiedy obaj nie śpią, to przebieram na kawałku pieluchy flanelowej na podłodze. Brakuje mi pięciu par rąk, żeby odsuwać dziecko aktualnie czyste od tego przebieranego.
      Dziecko czyste: wchodzi na dziecko przebierane, zabiera zasikaną/zasraną pieluchę, pakuje ją sobie do buzi, zabiera mi chusteczki, pakuje je sobie do buzi, zabiera ubranie zdjęte chwilowo z brata, pakuje je sobie do buzi, zabiera krem i oczywiście pakuje do buzi.

      Jeżeli jakimś cudem dziecko czyste nie zainteresuje się moimi czynnościami przy osrańcu, to: zaczyna stawać przy najbardziej ruchomym i chybotliwym sprzętem jaki znajduje się w pokoju, znajduje na podłodze coś, co zostawił tam starszy brat, a co absolutnie (ze względu na miniaturowe rozmiary) znajdować się tam nie powinno i usiłuje to zjeść, wybiera się na wycieczkę po mieszkaniu zachęcane radośnie przez starszego brata.

      Wszystkie te czynności skutkują natychmiastowym oderwaniem się mamy od osrańca i pogoni za dzieckiem psocącym ile wlezie. W tym czasie mały osraniec przkręca się na pbrzuch i zwiewa na czworakach z brudnym lub czystym tyłkiem (w zależności od tego, ile mama już zdążyła zrobić). Czasami uda mu się jeszcze zsiakać na dywan lub podłogę, ale to już drobiazg niegodny uwagi.

      Jeszcze jakieś ciekawe spostrzeżenia?
      • agiq Re: przewijanie pieluch 06.08.07, 12:08
        haha...
        ja przebieram goniac ucikiniera, stawiając go na siłę, kladąc przytrzymując
        kolanem...brudną pieluchę kladę najwyżej jak się da, żeby czymś zając
        przebieraną albo tą drugą daję do zabawy komórkę, pilota, w ostateczności
        przymykam oko na wyciaganie chusteczek i namietne wysysanie z nich tego czym są
        nawilżone, działa też pusta tubka po kremie...oczywiście wszystko dziala na
        chwilę więc sprężam się z wycieraniem tyłka jak tylko mogę...jak jest bardzo
        obsrany to idziemy pod kran, staram się nie mysleć wtedy gdzie jest i co robi
        druga...
        myślę że przy maluchach sporo rzeczy to dyscypliny sportów ekstremalnych
        -przewijanie
        -zapinanie w biegu i po omacku zatrzasków
        -nakarmienie złośnika i niejadka
        -łapanie uciekinierów na podwórku
        • akdowejow Re: przewijanie pieluch 06.08.07, 13:00
          ha,ha,ha....ale się uśmiałam a do tego podpisuję się pod tym wszystkim obiema
          rękami;
          u mnie jeszcze:
          -są na etapie rozbierania sie do nagusa i za żadne skarby nie dadzą się ponownie
          ubrać
          -zaglądają do swoich "foczek"(wiadomo o co chodzi) przez co budzą niezdrowe
          zainteresownie u swojego starszego brata
          -wyciągają mokre chusteczki i wycierają całe mieszkanie
          -zaczynają wołać siku, ale usiądą na nocniku co najwyżej na 5 sekund po czym
          staną obok i nasikają na podłogę, na stojąco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka