cytrusowa
12.01.08, 09:11
juz pisze o co mi chodzi - jak u was wyglada dzien?
czy dzieci potrafia same sie soba zajac i jesli tak, to gdzie wtedy sa?
jak wy np. w kuchni...
czy zostawiacie je w swoim pokoju?
wytrzymuja bez placzu?
a moze macie kojce czy barierki i tak zastawione dzieci zostawiacie na krotki
czas?
moj maz sprowokowal ten watek, bo uwaza ze dzeci powinny byc wypuszczone i
biegac po calym mieszkaniu na okraglo.
u nas jest tak:
mamy dwa pokoje w tym jeden z otwarta kuchnia. drugi pokoj jest ich - jest tam
barierka.
niestety nie da rady ich choc na chwile zostawic, bo placz i krzyk.
najlepiej sie cuzja w drugim pokoju. ale wtedy gdy chce isc do kuchni, biegna
za mna i wrzaski, ze nie moga wejsc, bo tasm tez jest barierka zamiast drzwi.
czekam na wasze opisy.