Witam, mam pytanie: jak czułyście się w III trymestrze ciąży bliźniaczej? Ja
wczoraj skończyłam 30 tc i powiem szczerze, że samopoczucie mnie rozwala

(
cholernie bolą mnie biodra i kolana, jest mi ciężko chodzić, czasami jak
przejdę się z sypialni do kuchni na śniadanie, to jestem tak zmęczona, że po
śniadaniu kładę się do łóżka i leże i odpoczywam. Ciężko mi robić cokolwiek w
domu, w zasadzie tylko gotuję obiady, bo w tym nikt mnie nie zastąpi. Do tej
pory wyniki mam w porządku, tylko ostatnio bakterie i leukocyty w moczu, no
ale od tego przecież nie pochodzi moje złe samopoczucie. Przytyłam 20 kg na
razie, dzieci spore, bo 1900 i 1800 już. Czasami mam myśli, że już zaraz
poród, tak mnie coś ciągnie i uwiera we wnętrznościach, fizycznie czuję, że
jest tam mało miejsca i niedługo się "rozsypie". Czy wy też tak kiepsko
czułyście się na koniec? Dodam, że mam porównanie z ciążą pojedynczą: niebo a
ziemia wg mnie.