piegoosek
19.08.08, 12:55
nie dosc, ze wozek "rozjechal sie" po niomal miesiacu normalnego uzytkowania,
to po naprawie przez serwis (dzieki bogu jest w Polsce) otrzymalam maila, ze
to moja wina, ze zniszczyly sie wszystkie nity, ze rama sie zwihrowala, ze
pekl hamulec, ze wozek byl za bardzo obciazany (moje dzieci jeszcze teraz nie
waza po 15kg, a podobno takie obciazenia sa dopuszczalne), wiec za nastepna
tego typu naprawe zaplace z wlasnej kieszeni!!!!
no po prostu cos mnie trafi!!!