sun.flowerek
16.02.10, 19:13
Dziewczyny, bardzo sie martwie. Moj 3-miesieczny synek ma guza na
luku brwiowym. Zauwazylam go juz w pierwszym miesiacu zycia, od tej
pory powiekszyl sie dwukrotnie. W tej chwili ma srednice 1 cm.
oczywiscie od razu polecialam do lekarza. Mieszkam obecnie w Anglii
i niestety ze wszystkim trzeba udac sie najpierw do lekarza
pierwszego kontaktu, ktory zazwyczaj niewiele potrafi doradzic...
Lekarz kazal mi obserwowac guza i wrocic po 6 tygodniach.
Powiedzial, ze wg niego moze to byc tluszczak. Tak tez mi sie
wydawalo, z tego co czytalam i dowiadywalam sie od innych, ze to
moze kaszak lub tluszczak. W kazdym razie wrocilam do niego po 3
tygodniach zamiast po 6, bo nie moglam normalnie funkcjonowac. Dal
mi skierowanie do pediatry, ktory pokieruje mnie dalej. Wizyte mam
za 2 tygodnie. Bardzo sie denerwuje. Chcialam zapytac, czy ktoras z
Was miala do czynienia z czyms takim u swojego niemowlaczka? Co robi
sie z takim ewentualnym tluszczakiem, o ile to w ogole to? Ja juz
panikuje na mysl o usuwaniu guza, o narkozie... Prosze, podzielcie
sie doswiadczeniami.