Dodaj do ulubionych

Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra?

04.05.10, 20:29
Drogie Mamy. Jak szczepiłyście swoje pociechy. Szczepionka skojarzona MMR i
nawet Priorix budzą tyle kontrowersji, że aż boję się szczepić dziecko. Na
stronie Centrum Medycznego Damiana znajduje się informacja, ze na życzenie
sprowadzają pojedynczą szczepionkę na odrę Rouvax/Rimevax. Co wybrać? Czy ktoś
miał jakieś doświadczenia z pojedynczą szczepionką na odrę?
Obserwuj wątek
    • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 04.05.10, 21:55
      Cześć, mam bardzo podobny problem.
      Obecnie córeczka ma skończone 2 latka i nie była jeszcze szczepiona
      ani MMR ani Priorixem. Też poszukuję pojedynczej szczepionki na odrę
      i też dotarłam do tej informacji na stronie Centrum Damiana.
      Miałam tam dzwonić nawet, ale póki co jeszcze mam chwilę czasu na
      zastanowienie.
      Podobno szczepionki pojedyncze na odrę są wycofane z produkcji w
      całej Europie - znajoma pisała nawet do producenta, podobno nigdzie
      jej już nie ma.
      W mojej przychodni powiedzieli, ze nawet jak ją znajdę, to oni mi
      dziecka nie zaszczepią i musiałabym prawdopodobnie jechać do Warszawy
      do Damiana właśnie.
      Ja również panicznie zaczęłam się bać szczepień. Moje córki mają
      mocno zaległe szczepienia - obie przeciągnięte przynajmniej o rok.
      Zaczęłam mieć problemy z Sanepidem, ale póki co jeszcze jakoś nad tym
      panuję.
      Jeżeli udałoby Ci się zdobyć jakieś informacje na temat tego
      szczepienia, proszę napisz. Będę tutaj zaglądać.
      Pozdrawiam.
    • dorek3 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 04.05.10, 22:16
      Ja szczepiłam Piorixem, ale chciałam napisać, że to "podejrzenie" dotyczy właśnie komponenty odrowej więc nijak się od nich nie uwolnisz szczepiąc pojedynczą odra.
      • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 05.05.10, 20:53
        Pojedyncze szczepionki zawierają mniej szkodliwych konserwantów i
        związków metali, skąd jakby mniejsze ryzyko. Teoretycznie oczywiście,
        bo żadna nie jest w 100% bezpieczna.
        Ale jak pomyślę sobie o takim "cudzie", jak 3 żywe szczepionki w
        jednej fiolce, to mi się słabo robi.
        Nie wiem, czy uda się kupić samą szczepionkę przeciw odrze. Jeżeli
        nie, nadal chyba będę odwlekać szczepienie (choć samej choroby też
        panicznie się boję).
        Ale jeżeli miałabym wybierać, to chyba zaszczepiłabym z dwojga złego
        Priorixem.
    • malgosiek2 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 04.05.10, 22:43
      Pojedynczej szczepionki p/odrze nie ma już od ok.10-11 lat na rynku.
      Bodajże na różyczkę i świnkę też nie ma pojedynczych od dobrych kilku
      lat.
      • gabrielle76 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 05.05.10, 12:52
        Pojedyńczych szczepionek w Polsce nie dostaniesz. Moja córka ma 3,5 roku i nie
        była szczepiona MMR, nie mam odwagi, nie wiem kiedy ja na to zaszczepię, tez
        mielismy problemy z sanepidem ale załatwilismy odroczenie i jest spokój
        • jorgosova Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 01.08.13, 10:28
          Witaj Gabrielle76.

          Jestem po złożeniu ustnej decyzji w mojej przychodni o czasowej rezygnacji ze szczepionki MMRII. Napisz mi proszę, jak załatwić sprawę z sanepidem? Chodzi mi o odroczenie, bo chcę szczepić córkę, ale gdy będzie starsza. Odpowiadałaś na ich pisma i nadmieniałaś, że chcesz odroczenia terminu? Wiem, że za moment coś z sanepidu do mnie przyjdzie. Nie wiem zupełnie, co mam robić w takiej sytuacji... uncertain

          Ania
    • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 05.05.10, 21:22
      Też szczepienia się straszliwie boję. Dziecko moich znajomych jest chore na
      autyzm i rodzice podejrzewają, że to właśnie konsekwencja tej szczepionki.
      Oczywiście mam też wielu znajomych, których dzieci po szczepionce nie miały
      żadnych objawów. Nie wiem jaki jest związek szczepionki skojarzonej MMR/Priorix
      z autyzmem, ale jeżeli jakiś jest to nie chcę być tym małym procentem, u którego
      szczepionka zniszczyła życie dziecka.
      • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 05.05.10, 23:35
        Chyba żaden rodzic nie chce...
        Pytanie tylko, co można zrobić, by było dobrze? Może lepiej -
        "poprawnie"...
        Bo jeśli w ogóle nie zaszczepisz dziecka, złożysz stosowne
        oświadczenie w Sanepidzie, że nie wyrażasz zgody na takie i takie
        szczepienie, to praktycznie i tak nic nie wskórasz. Bo Sanepid ma
        prawo/obowiązek (sama nie wiem jak to nazwać) skierować dalsze
        postępowanie na drogę sądową. Mają prawo nałożyć na takiego rodzica
        karę grzywny do 5 tys. zł, a nawet czasowo ograniczyć prawa
        rodzicielskie i doprowadzić dziecko przy pomocy policji do
        szczepienia.
        To dla mnie niewyobrażalne sad
        Ja na razie złożyłam pisemne oświadczenie, że proszę o odroczenie
        terminu szczepienia MMR na wrzesień. Na razie, później będę pewnie
        przeciągać dalej.
        Jeżeli uda mi się znaleźć szczepionkę na odrę, to będę chciała ją
        zaszczepić. Jeżeli nie, to będę próbować dalej odwlekać sprawę.
        Starsza córka ma jeszcze nie zaszczepioną gruźlicę (urodziła się w
        USA, gdzie nie szczepią noworodków), poza tym nie dostała szczepien
        na 5 lat - DTP i polio. I za wszystkie te luki Sanepid się zaczął
        ostro przyczepiać.
        A ja czuję się czasami jak zaszczuty pies - nikt mnie nie słucha,
        nikogo to tak naprawdę nie obchodzi - oni mają tylko odbębnić
        szczepienie, by wszystko się zgadzało w papierkach. Nieważne, że
        dziecko gorączkuje, kaszle... To nie jest przeciwskazanie do
        szczepienia - to w takim razie co jest?
        Czy informuje się rodziców, że szczepionka Priorix czy MMR jest
        nieodpowiednia dla dzieci, mających alergię na białko kurze?
        Dlatego teraz, kiedy będę musiała pouzupełniać dzieciom szczepienia
        (w rozsądnych terminach i w miarę rozsądnych "kombinacjach"), pytam
        jaka to będzie szczepionka i sprawdzam w necie ulotkę - skład,
        ewentualne powikłania, czy ma związki rtęci, jakie konserwanty.
        I nigdy już na żadne szczepienie nie pójdę beztroska - dlatego
        właśnie, że wiem...
        • b.bujak Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 10:01
          olivetshka - może poproś o pomoc speca z poradni szczepień - pomoże Ci ułożyć
          sensowny plan szczepień a Senepid powinien się uspokoić...
          • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 11:15
            Umówiłam się prywatnie na 20 maja do Specjalistycznej Poradni ds.
            Szczepień we Wrocławiu. Za dwójkę dzieci 140 zł, ale na NFZ musiałabym
            czekać do lipca.
            W sumie nie spieszy mi się nigdzie, ale ciagle wzrasta niepokój i nie
            mogę przełamać się, by w końcu ruszyć sprawę.
        • kasiulkkaa Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 12.05.10, 13:44
          Co za bzdury wypisujesz?!
          Sanepid od 1 stycznia 2009 r. nie ma żadnego prawa nakładać kar finansowych -
          choć usilnie o tym trąbi, żeby zastraszony rodzic potulnie dziecko zaszczepił.
          Jeszcze żaden rodzic nie przegrał w sądzie batalii o nieszczepienie, a kilka
          spraw w Polsce już było. Nikt nie ma prawa wstrzykiwać dziecku niebezpiecznych
          substancji, chyba że rodzic si ę na to zgodzi.
          Po więcej informacji odsyłam tutaj: szczepienia.org.pl/index.php

    • kasiak37 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 12:30
      szczepilam priorixem tetra bez zadnych sensacji.
    • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 18:10
      Dzwoniłam do Damiana i niestety informacja na stronie jest nieaktualna. Nie mają
      już w swojej ofercie pojedynczych szczepionek sad
      • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 20:05
        najpierw przeczytaj skład szczepionki MMR, szczepiłam 14
        miesięczniaka MMR-em w dodatku u lekarki która ma świra na punkcie
        szczepień płatnych i naciągnęłaby jeśli by mogła, na każdą
        szczepionkę z wyższej półki tzn. lepszą, skuteczniejszą, z mniejszym
        asortymentem objawów ubocznych. Kiedy mi poleciła właśnie MMR to
        mnie zatkało, spytałam czy może Priorix albo inna ona powiedziała,
        że to dobra szczepionka. Drążąc temat dalej, doczytałam że nie ma
        jakichkolwiek korelacji pomiędzy autyzmem itp a MMR em, że wyniki
        były sfałszowane i ten który je opublikował sam się do tego
        przyznał. Tak więc jak przeszpera się wystarczająco dużo zarówno
        forumowych wypowiedzi jak i pogoogluje, to się okazuje, że masa
        szczepionych dzieci nie ma po tej szczepionce żadnych powikłań, a
        jeśli takowe były to wpływ na to miały zupełnie inne czynniki. Mój
        syn po tej szczepionce po ok 10 dniach dostał lekkiej wysypki i temp
        ok 38 st które zniknęły dość szybko. Innych objawów nie stwierdziłam.
        Zdrowego rozsądku! Ja mam świra na punkcie leków i szczepionek z
        najniższej pułki i wydałam masę kasy na te "lepsze" nie konserwowane
        rtęcią i innymi syfami, dlatego dłuugo szukałam informacji, ale u
        źródeł naukowych, tłumacząc sobie zagraniczne portale i zdecydowałam
        zaszczepić, bardziej boje się powikłań po chorobie. A że do
        zachorowań w końcu dojść może, bo matki dzieci nie szczepią to już
        inna bajka.
        • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 21:13
          Zgadzam się z Tobą całkowicie. Szczepić na wiele chorób trzeba, ponieważ
          konsekwencje wielu z nich są bardzo groźne. Poza tym jak nie będziemy sczepić to
          nagle znów wrócą te wszystkie choróbska, które znamy bardziej z opowieści niż z
          autopsji.
          Ja do tej pory szczepiłam moje dziecko na wszystkie choroby z kalendarza
          szczepień obowiązkowych. W zasadzie nie zauważyłam większych dolegliwości po
          nich. Szczepiłam Pentaximem (5w1), bo zwykłe szczepionki wydają mi się bardziej
          nafaszerowane rtęcią. Do tego zafundowałam małemu Rotawirusy. Ale reakcji
          poszczepiennych nie zauważyłam.
          Szczepionki na odrę-świnkę-różyczkę boję się dlatego, że dziecko moich znajomych
          niby po niej dostało objawów autyzmu. Wiem jaki to ból dla rodziców, więc sama
          nie chcę nawet o tym myśleć, że jedną szczepionką mogę zmarnować życie mojego
          malca. Z drugiej jednak strony - jak już pisałam - mam całą masę znajomych,
          których dzieci tą szczepionkę przeszły bez jakichkolwiek objawów. Ani
          bezpośrednio po szczepionce ani po paru latach nie było i nie ma żadnych skutków
          ubocznych.
          Niemniej jednak o tej szczepionce jest głośno i wielu rodziców obwinia ją za
          spowodowanie autyzmu u swoich dzieci. Nawet jak tylko niewielki % osób wiąże
          MMR/Priorix z tą chorobą to zawsze jest jakieś ryzyko. Przecież sami nie wiemy
          zanim nie sprawdzimy jak przejdzie przez nią nasze dziecko.
          • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 06.05.10, 21:27
            to nie tak - szczepionka MMR zbiega się z czasem kiedy dziecko
            zaczyna być bardziej kontaktowe ze światem i można je zacząć
            diagnozować jeśli coś jest nie ok. My6ślę, że objawy autyzmu były
            wcześniej np. wyjątkowo grzeczne dziecko, mało płakało, zajmowało
            się sobą - no cud miód bo nie było upierdliwe i się nie darło z byle
            powodu i bez powodu, ale kiedy pada diagnoza to się doszukuje
            powiązań z czymś co ostatnio nastąpiło. MMR jest jedną z ostatnich
            szczepionek, zbiegającą się w czasie z uaktywnianiem się dziecka.
            Autyzmu nie można przecież wywołać, można co najwyżej zwiększyć
            objawy. Jeśli dziecko miało autyzm to go miało i by się prędzej czy
            później wydało i lepiej że wcześniej, bo można pomóc. Natomiast
            jeśli dziecko nie ma cech autystycznych wrodzonych to ich nie ma i
            ich się nie wszczepia szczepionką na odrę, bo w takim razie
            wszystkie dzieci by się po tej szczepionce pochorowały. Można
            odroczyć ale i tak wielu rodziców wypiera fakt, że z ich dzieckiem
            jest coś nie ok, wolą zmieniać przedszkola, szkoły, niż przyznać
            rację pedagogom i psychologom. Winę wolą zwalić na coś z zewnątrz.
            Ja nie bronię tej szczepionki, bo moje dziecko jest zdrowe, no może
            nadpobudliwe ale to od urodzenia/ Po prostu nie ma dowodów i
            potwierdzonych związków a plotka poszła i ludzie zwariowali żeby nie
            szczepić. Autyzm to choroba mózgu/ duszy.
            • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 00:13
              www.dzieci.bci.pl/strony/autism/wirus_odry.htm
              • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 05:53
                migg.wordpress.com/2009/04/09/wielka-wojna-wakefielda/
                • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 06:11
                  zresztą chyba teraz od kilku lat się szczepi MMR II
                • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 06:19
                  www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=996&print=1&_tc=8D8725C8434C4D3CB20C65B379EB9039
                  • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 11:10
                    SZCZEPIONKI NIE POWODUJĄ AUTYZMU!!!

                    Źródło: Gazeta Wyborcza 02.03.2009r.

                    Nie bój się, zaszczep twoje dziecko

                    Nie ma nawet cienia dowodu na to, że szczepionka MMR przeciw
                    różyczce, odrze i śwince wywołuje autyzm u dzieci - uznał
                    Amerykański Sąd Odszkodowawczy. Czy to koniec paniki, która zaczęła
                    się od zwykłego oszustwa?

                    Margit Kossobudzka: Zaszczepił pan swoje dzieci szczepionką MMR?

                    Dr. Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń i
                    Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie:
                    - Obu synów, młodszego nawet osobiście. Bez wahania.

                    Nie miał pan wątpliwości? Nawet, kiedy jedenaście lat temu ukazały
                    się wyniki badań łączące autyzm u dzieci z tą właśnie szczepionką?

                    - To była publikacja dr. Andrew Wakefielda, zamieścił ją "Lancet",
                    jedno z najlepszych pism medycznych. Wywołała wstrząs,
                    najtrudniejsze były rozmowy z rodzicami zaszczepionych dzieci. Ale
                    nawet najlepsze czasopisma mogą być ofiarą oszustów.

                    Dr Wakefield jest oszustem?

                    - Od lat powinien siedzieć w więzieniu. To nie były poważne badania.
                    On po prostu opisał 12 dzieci chorych na autyzm, które wcześniej
                    były zaszczepione przeciw różyczce, odrze i śwince (szczepionka
                    MMR). I stworzył teorię, że ta szczepionka uruchamia powstanie
                    tajemniczego białka w jelitach, które uszkadza mózg, powodując
                    autyzm. To było wyssane z palca, nigdy nie odkryto takiego białka!

                    A próbowano?

                    - Jego rewelacje były takim szokiem, że badania ruszyły w
                    dziesiątkach laboratoriów. Przeprowadzano próby kliniczne, szukano.
                    I nic. Zresztą kilka lat później Wakefield przyznał się do
                    manipulacji, a "Lancet" wycofał jego artykuł i przepraszał za
                    publikację. Dodatkowo wyszło, że jego "badania" były sponsorowane
                    przez prawników reprezentujących rodziców dzieci chorych na autyzm.
                    Po prostu szukał haka na firmy produkujące szczepionkę, żeby można
                    było wyciągnąć od nich pieniądze. Teraz skarżą go rodzice dzieci,
                    które wskutek wywołanej przez niego paniki nie zaszczepiły się i
                    zachorowały na odrę z powikłaniami.

                    Z prawnego punktu widzenia sprawę zamknął w zeszłym tygodniu
                    amerykański sąd odszkodowawczy. Uznał, że nie ma dowodów, iż
                    szczepionka powoduje autyzm, więc nie ma też podstaw do
                    odszkodowania od producentów szczepionki MMR.

                    - Ale burza medialna wokół tej sprawy narobiła nieodwracalnych
                    szkód. Jej efektem był wybuch epidemii odry w Anglii, Irlandii i
                    Hiszpanii oraz pierwsze od lat przypadki śmiertelne tej choroby w
                    Europie Zachodniej. Nikt wtedy nie traktował poważnie opinii
                    ekspertów ani danych epidemiologicznych, które całkowicie obalały
                    związek między szczepionką a autyzmem.

                    Nie znaleźli tego złośliwego białka. Może źle szukali?

                    - Dobrze, załóżmy przez chwilę, że ta szczepionka wywołuje autyzm.
                    Jest na rynku od prawie 30 lat, otrzymały ją setki milionów dzieci
                    na całym świecie, w Polsce zaszczepianych jest średnio 1000 maluchów
                    dziennie. Czy miliony dzieci zaczęły chorować na autyzm? Nic takiego
                    się nie dzieje.

                    Ale liczba dzieci autystycznych wzrosła.

                    - Także w krajach, gdzie nie szczepiono MMR. Przykładem jest
                    Japonia, gdzie w latach 90. nie było tych szczepień, a nie miało to
                    żadnego przełożenia na liczbę chorych na autyzm dzieci. Ich liczba
                    rosła, tak jak w Europie i w USA. Poza tym w niektórych krajach, np.
                    w Niemczech, szczepionkę podaje się inaczej niż w Polsce, bo
                    dwukrotnie w odstępie sześciu tygodni dzieciom w drugim roku życia
                    (u nas w odstępie ok. ośmiu lat). Gdyby szczepionka wywoływała
                    autyzm, byłyby znaczące różnice w zachorowaniach między naszymi
                    krajami. Niczego takiego nie widać.

                    Odrzuca pan też podejrzenia wobec "zachłannych" firm
                    farmaceutycznych?

                    - Że oszukują i sprzedają wadliwy lek? To żaden interes. Wie pani,
                    dlaczego tak mało jest na świecie firm, które robią szczepionki? Bo
                    to bardzo niewdzięczna branża. Jest pod takim publicznym ostrzałem,
                    że nie może sobie pozwolić na żadne błędy. Tutaj panują najbardziej
                    rygorystyczne procedury wprowadzenia leku na rynek, czasami zajmuje
                    to 10 lat, a badania kliniczne obejmują dziesiątki tysięcy ludzi!
                    Nawet jeśli odrzucimy wszelkie względy etyczne i sprowadzimy
                    wszystko do zysku, to wadliwa szczepionka się nie opłaca. Gdyby
                    istniało jakiekolwiek uzasadnione podejrzenie, prawnicy puściliby
                    firmę z torbami. A jak widać, nawet amerykańscy adwokaci mający
                    wprawę w takich procesach i pozwach nic nie wskórali, czego dowodem
                    jest decyzja sądu odszkodowawczego.

                    Skąd jednak bierze się ta histeria antyszczepionkowa? MMR to
                    niejedyny przykład.

                    - To prawda, kilka lat temu Francuzi przestali szczepić się przeciw
                    wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (tzw. żółtaczce wszczepiennej),
                    bo wmówiono im, że wywołuje stwardnienie rozsiane. Przerażeni ludzie
                    wywarli na rząd taki nacisk, że ten wycofał się ze szczepień. W
                    latach 70. zeszłego wieku przerwano szczepienia przeciw krztuścowi w
                    Niemczech, bo dano wiarę, że powoduje uszkodzenie mózgu. Początek
                    jest zawsze taki sam - jakiś badacz publikuje niesprawdzone
                    rewelacje, rzucają się na to media, a politycy się poddają presji. Z
                    naukowego punktu widzenia badanie jest szybko weryfikowane, ale
                    plotka idzie w świat i zaczyna żyć własnym życiem - w myśl zasady,
                    że przecież musi tkwić w niej ziarno prawdy.

                    Bo zwykle tkwi.

                    - Nie zawsze. Przeżyliśmy już histerię, że szczepionki wywołują
                    AIDS, przenoszą priony oraz wywołują bezpłodność. Żadne z tych
                    oskarżeń nie potwierdziło się. Natomiast z powodu zaniechania
                    szczepień w Europie Zachodniej obecnie trwa epidemia odry. Niedawno
                    w Szwajcarii zmarło dziecko, a ośmioro jest hospitalizowanych i nie
                    rokują dobrze, bo na odrę nie ma lekarstwa. Wirus, który ją
                    wywołuje, ma powinowactwo do komórek układu nerwowego, wywołując
                    ostre lub przewlekłe stany zapalne mózgu. I co mamy powiedzieć
                    rodzicom? Wasze dziecko umarło, choć jest na tę chorobę szczepionka?
                    W zeszłym roku epidemia była w Niemczech i Austrii, zmarło
                    kilkanaście osób, mało kto wie, że z tego powodu groziło nawet
                    odwołanie rozgrywek piłkarskich Euro 2008.

                    Skąd się biorą silne ruchy antyszczepionkowe?

                    - Myślę, że to skutek odwiecznej ludzkiej tęsknoty za wolnością.
                    Ponieważ szczepienia są nam narzucane, szukamy pretekstu, aby się im
                    sprzeciwić. Ruchy antyszczepionkowe karmią się, niestety, naszą
                    niewiedzą. Nie znamy przyczyn mnóstwa chorób. To kuszące, by
                    oskarżyć o nie szczepionki. Wprawdzie badania pokazują brak
                    jakiegokolwiek związku, ale ludzie szukają winnego. A jeśli jeszcze
                    uda się znaleźć choć cień dowodu, to sprawa nabiera rozpędu. Tak
                    było np. z tiomersalem - związkiem rtęci używanym do konserwowania
                    szczepionek. Również podejrzewano go o wywoływanie autyzmu, choć
                    stosowano go w absolutnie minimalnych dawkach, poniżej dopuszczalnej
                    normy rtęci dla człowieka. Ale sam fakt, że to rtęć, która może
                    szkodzić, spowodował wycofanie jej z prawie wszystkich szczepionek.
                    cdn
                    • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 11:11
                      Przeciwnicy szczepionek twierdzą, że nadmiernie obciążają układ
                      odpornościowy dzieci, więc one łatwiej chorują. Mają też wywoływać
                      alergie...

                      - Po kolei. Po pierwsze, układ odpornościowy jest zaprogramowany na
                      codzienny kontakt z milionami mikrobów. Po drugie, starsze generacje
                      szczepionek, na których wychowały się zdrowe pokolenia, np. słynna
                      di-te-per (krztusiec, tężec, błonica), mają ponad trzy tysiące (!)
                      elementów, które pobudzają układ odpornościowy. Nowoczesne
                      szczepionki skojarzone mają ich już tylko pięć czy siedem. To o
                      jakiej dodatkowej immunizacji my mówimy?

                      Wreszcie, najczęściej chorują dzieci, które nie były zdrowe w
                      momencie szczepienia. Tego można uniknąć. Sam wielokrotnie odsyłałem
                      malucha do domu, bo był niewyraźny, miał początki infekcji. Niech
                      wróci za trzy dni - decydowałem - zobaczymy, czy choroba się
                      rozwinęła. Wprawdzie katar lub stan podgorączkowy nie są
                      przeciwwskazaniem do szczepienia (dopiero temperatura powyżej 38,5
                      st.), ale lepiej dmuchać na zimne. Nie trzeba się spieszyć, nie
                      jesteśmy w Afryce, gdzie lekarze przylatują do buszu tylko dwa razy
                      do roku. Tak samo nie należy podawać szczepionek, jeśli dziecko ma
                      zaostrzenie przewlekłej choroby, np. silny atak alergii, katar
                      sienny na pyłki. Lepiej przeczekać.

                      Zmorą rodziców są odczyny poszczepienne.

                      - Trzeba pamiętać, że szczepionka działa podobnie jak przejście
                      choroby. Kiedy podamy ją dzieciom, to 90 proc. z nich będzie po niej
                      zdrowe, ale blisko 10 proc. będzie miało małe odczyny poszczepienne
                      (rumień, stan podgorączkowy), a ułamek promila poważniejsze
                      problemy - np. małopłytkowość.

                      Gdybyśmy się jednak nie szczepili, to zapadalibyśmy na paskudne
                      choroby, o których dziś mało kto już pamięta. Oczywiście można
                      przyjąć zasadę, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Ale za jaką
                      cenę?

                      A dlaczego w Polsce tylu lekarzy jest przeciwnych szczepionkom?

                      - To nie jest wyłącznie polska "choroba", ale mamy swoją specyfikę,
                      bo sądzę, że to m.in. efekt uboczny reformy zdrowia. Kiedyś
                      szczepieniami dzieci zajmowali się wyłącznie pediatrzy, teraz mogą
                      to robić interniści i lekarze rodzinni, którzy - z całym dla nich
                      szacunkiem - nie mają w tym dużego doświadczenia. Jeśli rzadko
                      szczepią, bywają podatni na wątpliwości. Kiedy np. nagle pojawi się
                      u malucha odczyn poszczepienny albo naciskają zaniepokojeni rodzice,
                      to taki lekarz zaczyna się zastanawiać, czy szczepionki rzeczywiście
                      mają sens.

                      Śmiem twierdzić, że żaden ze starszych pediatrów - którzy
                      zaszczepili własnymi rękami tysiące dzieci i wiedzą, jakie są tego
                      efekty - nigdy by nie przeszedł na "drugą stronę". Oni dobrze
                      pamiętają te ciężkie choroby, jak odra, krztusiec, sepsa, i mają
                      doświadczenie, którego niektórym lekarzom innych specjalności, nie z
                      ich winy zresztą, często brakuje.

                      Źródło: Gazeta Wyborcza
                      • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 11:13
                        www.pzh.gov.pl/page/fileadmin/user_upload/newsy/Oswiadczenie.pdf

                        www.rpo.gov.pl/pliki/12585351420.pdf
                        • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 11:59
                          po angielsku z tego roku
                          pn.psychiatryonline.org/content/45/5/2.1.full
                          • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 13:19
                            i jeszcze smile
                            www.kta.krakow.pl/2010/02/szczepionka-mmr-a-autyzm-ostateczne-rozstrzygniecie/

                            i na zakończenie bo już mi się nie chce grzebać smile
                            Autorzy z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
                            jednoznacznie wykazali brak zwiększonego ryzyka autyzmu u dzieci
                            szczepionych MMR.
                            Pomimo bardzo licznych publikacji zaprzeczających istnieniu
                            jakiegokolwiek związku pomiędzy szczepieniem przeciwko odrze, śwince
                            i różyczce (MMR) a zachorowaniem na autyzm, w portalach
                            internetowych poświęconych autyzmowi nadal można spotkać sugestie,
                            że taki związek istnieje. W piśmiennictwie medycznym już wiele lat
                            temu wyjaśniono, że źródłowa praca brytyjska, w której wykazano taki
                            związek była błędna metodologicznie, a jej wyników nie potwierdziły
                            inne badania. Kolejne serie poprawnie zaprojektowanych badań
                            epidemiologicznych z różnych krajów dają wyniki negatywne (brak
                            związku statystycznego autyzmu ze szczepieniami, w tym szczepionką
                            MMR). Cytowana praca jest dla pacjentów z Polski szczególnie ważna,
                            ponieważ dotyczy naszej populacji. Autorzy z Collegium Medicum
                            Uniwersytetu Jagiellońskiego jednoznacznie wykazali brak
                            zwiększonego ryzyka autyzmu u dzieci szczepionych MMR
                            Dr n. med. Jarosław Kwiecień, specjalista gastroenterolog,
                            specjalista pediatra, Katedra i Klinika Pediatrii w Zabrzu, Śląski
                            Uniwersytet Medyczny www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19522237

                            • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 21:00
                              Luna333, dzięki za lekturę. Przeczytałam. Sama już nie wiem co o tym myśleć,
                              ponieważ, gdyby ta szczepionka powodowała autyzm to dlaczego większość dzieci
                              przechodzi ją bez komplikacji?!! Myślę, że przy wyborze szczepień trzeba
                              zachować zdrowy rozsądek, ale też nie rezygnować ze wszystkich, ponieważ wiele
                              chorób jest bardzo groźnych. Sama wychowałam się w czasach, gdy szczepiono
                              jeszcze tymi starymi pojedynczymi, pełnokomórkowymi szczepionkami i chyba
                              wszystko ze mną jest ok, mam taką nadzieję wink
                              Jeżeli inne mamy mają jakieś doświadczenia z tą szczepionką MMR/Priorix, która
                              spędza mi sen z powiek, bardzo proszę o pisanie i z góry dziękuję wink
                              • gabrielle76 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 22:39
                                moja kolezanka tez wyszła z załozenia ze jesli ta szczepionka powoduje autyzm to
                                bardzo rzadko i zaszczepiła ze spokojem MMR, jej synek ma 3,5 latka i własnie
                                zdiagnozowany autyzm. Nie musze chyba pisac co ona czuje i jaka była jej
                                pierwsza mysl od czego ten autzym, żałuje ze zaszczepiła. A ja Bogu dziekuje ze
                                nie zaszczepiłam

                                I nie piszcie bzdur że rodzicom którzy nie szczepia grożą kary pieniezna, a
                                jeszcze wieksza bzdura jest ze sad nakaze szczepic!! Nie było w Polsce jeszcze
                                takiego przypadku zeby dziecko zostało siłą zaszczepione. Poza tym kara
                                pieniezna została zniesiona w zeszłym roku.

                                Polecam forum --->
                                szczepienia.org.pl/index.php?sid=97f209b7a8fb4d9221981114779ea635
                                • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 07.05.10, 22:49
                                  Gabrielle76, w jakim wieku był chłopiec,jak został zaszczepiony MMR?
                                  • luna333 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 08.05.10, 08:10
                                    ale autyzm diagnozuje się nawet i po 36 m-cu życia, jego mechanizm
                                    ujawnania się jest bardzo różny, niektóre dzieci do pewnego momentu
                                    rozweijają się normalnie, po czym zaczynają się cofać i zamykać,
                                    inne od urodzenia wykazują cechy, których rodzice nie rozpoznają
                                    jako autystyczne. Czy chłopiec po szczepieniu zapadł na chorobę
                                    jelit? Fakt, że dzieci autystyczne nie potrafią dobrze usuwać z
                                    organizmu metali ciężkich, ale te otaczają nas na codzień, więc u
                                    autystyków skumulowane mogą zapewne upośledzać czynności mózgu.
                                    Powód ujawniania się autyzmu a właściwie jego przyczyna nie jest do
                                    końca poznana, jest szereg publikacji naukowych ale nie podały one
                                    żadnej jednej i jasnej przyczyny.
                                    Jednakże czytałam, że katalizatorem do szybszego ujawnienia się
                                    autyzmu może być napad epilepsji, może być infekcja wirusowa,
                                    podanie antybiotyku na jakąś chorobę, szczepionka też. Jakkolwiek by
                                    na to nie patrzeć, to dzieciom nie autystycznym - autyzmu się
                                    szczepieniem nie wywoła.
                                    Ludzie nie szczepią i jak widać na wyspach zaczynają się
                                    upowszechniać choróbska niekiedy kończące się śmiercią. Z całym
                                    szacunkiem ale ja już wolałabym autystyczne dziecko (autyzm ma
                                    szerokie spektrum, ma różne nasilenia), niż żeby moje dziecko umarło
                                    od choroby, której potrafimy zapobiegać.
                                    Tylu badaczy próbowało powtórzyć tamte wyniki badań i się nie udało.
                                    A to była próbka na 12 dzieciach, nie na tysiącach które później
                                    przebadano próbując znaleźć korelacje.
                                    Jeśli ktoś uważa, że po zaszczepieniu jego dziecko zachorowało, to
                                    dlaczego nie kieruje spraw do sądu o odszkodowanie? Dlaczego nie
                                    mamy tysięcy pozwów, mamy za to plagę portali o nie szczepieniu.
                                    • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 08.05.10, 09:55
                                      Ja słyszałam już o wielu różnych przyczynach wzrostu w ostatnich latach autyzmu
                                      - że odpowiedzialne jest coraz częstsze podtrzymywanie zagrożonych ciąż, często
                                      wykonywane badania USG płodu, szczepienia itp itd... Teorii jest naprawdę wiele
                                      i żadna nie jest w 100% potwierdzona. Ale fakt, że aż strach się bać ...
                                      • gabrielle76 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 08.05.10, 11:22
                                        oczywiscie że przyczyn autyzmu moze być wiele, ale dla mnie wystarczy
                                        podejrzenie ze MMR moze byc jedna z nich, nie mam zamiaru przekonac sie o tym na
                                        własnym dziecku, dlatego moja 3,5 latka nie była szczepiona MMR i nie wiem czy i
                                        kiedy ja zaszczepie, nie spieszy mi sie i nikt mnie nie popędza
                                        • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 10.05.10, 23:08
                                          gabrielle76 napisała:

                                          dlatego moja 3,5 latka nie była szczepiona MMR i nie wiem czy
                                          > i
                                          > kiedy ja zaszczepie, nie spieszy mi sie i nikt mnie nie popędza


                                          A możesz napisać, w jaki sposób się "bronisz", że tak długo się
                                          uchowałyście?


                                  • gabrielle76 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 08.05.10, 11:19
                                    agnieszka77_11 napisała:

                                    > Gabrielle76, w jakim wieku był chłopiec,jak został zaszczepiony MMR?


                                    jak skonczył roczek, tak jak wypada w kalendarzu szczepień MMR
                                • olivetshka Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 10.05.10, 23:03
                                  gabrielle76 napisała:


                                  >
                                  > I nie piszcie bzdur że rodzicom którzy nie szczepia grożą kary
                                  pieniezna, a
                                  > jeszcze wieksza bzdura jest ze sad nakaze szczepic!! Nie było w
                                  Polsce jeszcze
                                  > takiego przypadku zeby dziecko zostało siłą zaszczepione. Poza tym
                                  kara
                                  > pieniezna została zniesiona w zeszłym roku.
                                  >
                                  > Polecam forum --->
                                  > szczepienia.org.pl/index.php?sid=97f209b7a8fb4d9221981114779ea635
                                  A dlaczego uważasz, że to bzdura?
                                  Sanepid przysłał mi stosowne pismo z ową "dedykacją" na samym dole
                                  strony. Byłam w Sanepidzie, rozmawiałam z kobietą za biurkiem,
                                  potwierdziła. Jeżeli napiszę oświadczenie pt: "Nie wyrażam zgody na
                                  zaszczepienie mojego dziecka szczepionką przeciwko odrze-śwince-
                                  różyczce", to tak naprawdę nic nie wniesie do sprawy. Dla nich jest
                                  to równoznaczne z nieprzestrzeganiem prawa, obowiązującego w naszym
                                  kraju, które nakazuje szczepienia ochronne wszystkim zdrowym
                                  obywatelom.
                                  Nie można przecież działać wbrew prawu, czyż nie?
                                  Tylko pytam - gdzie są moje prawa jako rodzica?
                                  Mojej znajomej pediatra przytaczała ostatnio przypadek pewnej matki,
                                  która jakiś mc temu przegrała sprawę w sądzie w związku z
                                  nieszczepieniem swego dziecka. Dostała karę pieniężną w wys. 2 tys.
                                  zł. Jak się okazuje - pani ta była prokuratorem.
                                  Nie wiem, czy "wyrok" w postaci doprowadzenia dziecka siłą na
                                  szczepienie został wykonany (pewnie nie), ale sam fakt, że silna
                                  kobieta, walcząca o swoje prawa przegrywa z kretesem, z pewnością nie
                                  napawa optymizmem.
                                  Na ile to, co usłyszałam w Sanepidzie i to, co otrzymałam od nich,
                                  jest tylko straszeniem - tego nie wiem.
                                  Ale mam wrażenie, że to walka z wiatrakami.

        • aaaniula Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 09.08.13, 15:05
          Mało tego, osoba która to opublikowała siedzi już w pierdlu. I jak to moja lekarka twierdzi: "nie szczepimy dziecko na pypcia na nosie, tylko na groźne choroby". Dla mnie ta cała antyszczepienna armia powinna ponosić konsekwencje za nieszczepienie dzieci. Nie mają pojęcia o tym, że gdyby nasze pokolenie nie było szczepione to pewnie dalej byśmy umierali na wiele chorób, które udało się już opanować, dzięki szczepieniom właśnie. Ciekawe czy antybiotyków w chorobie też dzieciom nie podajecie? Bo mają milion skutków ubocznych? Podajecie. Więc szczytem egoizmu jest nie zaszczepienie dziecka.
    • agnieszka77_11 Szczepienia ponad 30 lat temu ... 11.05.10, 20:53
      Odnalazłam swoją książeczkę zdrowia sprzed 33 lat i dawniej szczepienia
      wyglądały tak (mój przykład):

      * w 3 dobie życia byłam szczepiona przeciw gruźlicy (szczepionka ta została
      powtórzona w wieku 7 lat i następnie 12 lat)

      * 2 miesiące - szczepionka DiPerTe (błonica, tężec, krztusiec) + doustnie Heine
      Medina

      * 3,5 miesiąca - szczepionka DiPerTe + doustnie Heine Medina

      * 5 miesięcy - szczepionka DiPerTe + doustnie Heine Medina

      * 1 rok - szczepionka na odrę

      * 1 rok 5 miesięcy - szczepionka DiPerTe + doustnie Heine Medina

      * 6 lat - szczepionka DiTe + doustnie Heine Medina

      * 11 lat - doustnie Heine Medina

      * 14 lat - różyczka, DiTe

      Z tego co pamiętam na różyczkę chyba jeszcze w wieku 18 lat szczepiono, ale ręki
      nie dam sobie uciąć.

      Faktycznie teraz jest więcej szczepień niż kiedyś, ale i dawniej szczepień w
      pierwszym roku buło trochę. Wychodzę z założenia, że na niektóre choróbska
      szczepić trzeba, bo ich konsekwencje nie są fajne. Ja byłam szczepionka i chyba
      nic ze mną nie jest. Ale szczepionki na odrę-świnkę-różyczkę boję się jak diabli.
      • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 12.05.10, 13:56
        Ja byłam szczepionka i chyba
        > nic ze mną nie jest.
        Phi, to zaszczep. A jeśli okaże się za jakiś czas dzecko ma autyzm. No cóż,
        bywa. W końcu to nie wina szczepionek, widać autystyczne było od początku, a ty,
        naiwna matka, tego nie zauważyłaśtongue_out
        • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 12.05.10, 17:40
          Powiem Ci tak. Znam mnóstwo dzieci - z rodziny, znajomych, znajomych znajomych,
          z piaskownicy itp itd. Wszystkie, które znam były szczepione MMR/Priorixem i nie
          miały żadnych najmniejszych powikłań poszczepiennych, a już z pewnością żadnych,
          które wskazywałyby na autyzm. Kompletnie nic ani bezpośrednio po szczepionce ani
          po wielu latach. Wszystkie są super rozwinięte, umysłowo i fizycznie. U jednego
          na te kilkadziesiąt dzieci, które gdzieś przewinęło się w moim życiu, rodzice
          podejrzewają autyzm poszczepienny. Tylko u tego jednego !!! Ale pewności 100%
          nie mają. Podejrzewają dlatego, że z tą właśnie szczepionką autyzm jest wiązany,
          więc może i sami dopowiedzieli sobie teorię.
          Te wszelkie obserwacje dzieci znajomych każą mi myśleć, a nawet twierdzić, że
          choroba ta nie wynika tylko i wyłącznie z podania szczepionki, ale zarówno z
          innych czynników, przede wszystkim czynników genetycznych. Bo jak to jest, że
          większość dzieci szczepienia przechodzi bez powikłań? Skoro szczepienia powodują
          autyzm to dlaczego tylko w pojedynczych przypadkach? Dlaczego nasze pokolenie
          30latków szczepione szczepionkami z rtęcią, krztuścem pełnokomórkowym nie mamy w
          większości takich dolegliwości?
          Z drugiej jednak strony ten jeden przypadek sprawia, że mam obawy przed
          MMR/Priorixem i stąd moje pytanie na forum "Co robić"? Pytanie to kieruję przede
          wszystkim do Mam, które nie mają miłych wspomnień z tą szczepionką.
          Wiem, że wiele mam boi się szczepić na MMR/Priorix z tego samego powodu co ja.
          Bo usłyszały, ze u dziecka znajomych nastąpił regres po szczepionce, bo
          przeczytały jak wiele kontrowersji wzbudza ta szczepionka, bo boją się, że będą
          tym 0,0001%, na którego szczepionka zadziała inaczej.
          • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 12.05.10, 19:27
            Oczywiście, że sama szczepionka nie powoduje autyzmu. Jest "zaledwie" ostatnim
            gwoździem do trumny.

            Dlaczego nasze pokolenie
            > 30latków szczepione szczepionkami z rtęcią, krztuścem pełnokomórkowym nie mamy
            > w
            > większości takich dolegliwości?
            Bo nie byliśmy szczepieni szczepionkami ileś w jednym, co teraz jest bardzo w
            modzie, nie mieliśmy tak dużo szczepień (kalendarz szczepień jest rozdmuchany na
            maksa) i byliśmy o jednym szczepionkowym pokoleniem mniej - jeśli dalej dzieci
            będą szczepione na wszystko, co się rusza, kolejne pokolenie będzie jeszcze
            "ciekawsze".

            Decyzja należy do ciebie, ty jesteś matką, ty wiesz, co najlepsze dla twojego
            dziecka.
            • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 12.05.10, 20:22
              Zgadzam się z Tobą całkowicie. Nie należy szczepić na wszystko dlatego też
              chętnie zaszczepiłabym Malca samą odrą. Ale podobno to odra jest odpowiedzialna
              za autyzm u dzieci. A na odrę zaszczepić chcę, bo to raczej nie jest lekka
              choroba. Świnkę i różyczkę na razie mogłabym odpuścić.
              • monika19782 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 13.05.10, 00:40
                Moja córka ma 5 lat, do tej pory za przyzwoleniem pediatry jej nie
                zaszczepiłam ostatnio lekarka powiedziała ze czas by ją zaszczepić
                bo niedługo idzie do zerówki, nie wiem co robić, sama jestem daleka
                od teorii spiskowych ale nawet jeżeli istnieje jedna szansa na
                milion że zaszkodzi to dziecku zrezygnuję, mam zatem pytanie, czy
                spotkałyście sie lub słyszałyście o wystąpieniu autyzmu w tym wieku
                jako rzekomym powikłaniu po szczepiniu ? Chciałabym ja zaszczepić bo
                np. swinka tez moze skończyć sie zapaleniem opon mózgowych a
                różyczkę sama przechodziłam będąc w ciąży.
                • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 13.05.10, 05:57
                  a tą różyczkę przechodziłaś będąc z nią w ciąży (tzn. nosząc córę
                  pod sercemwink)? Bo być może w takim przypadku nabyła odporność z
                  twoich przeciwciał. Przykład, moja mama będąc w ciąży a ja w jej
                  brzuchu, dowiedziała się, że mój brat ma różyczkę. oczywiście
                  panikowała ale się nie zaraziła, natomiast wytworzyła przeciwciała,
                  które ja po niej odziedziczyłam. Nie byłam szczepiona przeciw
                  różyczce ale mimo prób, nie dało się mnie tą chorobą zarazić. Fakt,
                  że akurat jak ja zaszłam w ciążę to już przeciwciała miałam
                  szczątkowe i sama się bałam, że zachoruję, musiałam zatem unikać
                  kontaktu z małymi dziećmi.
                  I tu też jest pies pogrzebany, bo nie szczepione dzieci mogą
                  zagrażać innym, nie szczepionym w przyszłości.
                  Ja jestem właśnie osobą z masą szczepień nie wykonanych. Nie
                  dlatego, że ktoś to odraczał z powodów "widzimisie", tylko stan
                  zdrowia długo nie pozwalał na dokończenie kalendarza. Nikt tego nie
                  pilnował i tak oto, każde skaleczenie, to panika że tężec, różyczka
                  w ciąży itd


                  A wracając do MMR2, spytaj pediatrę swojego, co sądzi. Skoro
                  atenuowane wirusy wszczepia się 14 miesięczniakom i one potrafią je
                  zwalczyć i wytworzyć przeciwciała, to chyba tym bardziej 5 latek,
                  btw. za chwilę będziesz się martwić o szczepienie na polio i
                  krztusiec itd. Chcesz połączyć te szczepienia(tego to nawet ja bym
                  nie zrobiła), czy odwlec teraz te drugie?
                  • monika19782 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 13.05.10, 08:28
                    Różyczke przeszłam będąc w ciąży ze starsza córką a tu chodzi o
                    młodszą, starsza okropnie przeszła szczepionka na polio,
                    wylądowaliśmy na pogotowiu. Mam w czwartek ten nieszczęsny MMR i
                    trochę sie boję.
                  • magdulec29 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 13.05.10, 09:42
                    Od paru dni czytam i dopytuję się o to szczepienie MMR2/Priorix...i dalej nie
                    wiem, co zrobić...mój syn ma 9 lat, przeszedł te wszystkie szczepionki i troszku
                    mu ich jeszcze zostało. Jak zaczynałam szczepić ,nikt nie mówił tyle o
                    szczepionkach co teraz...było to oczywiste, że trzeba i już...teraz szczepionki
                    są skojarzone(płatne), i refundowane(u nas lekarze mówią
                    koreańskie)hahahaha...śmieszne i o zgrozo przerażające.Jak mam teraz zdecydować,
                    czy szczepić, jeśli z każdej strony mówią ,czy piszą coś innego...z perspektywy
                    czasu wnioskuję ,że nic a nic, mojemu synkowi po tych szczepionkach nie ma
                    (wówczas były wyłącznie refundowane czyli pojedyncze i chyba dwie skojarzone
                    między innymi MMR za które płaciłam)....tylko, że dopiero teraz, gdy sprawa tych
                    szczepionek jest taka głośna ,zaczynam mieć wątpliwości odnośnie mmr...pomijając
                    fakt, że straciłam zaufanie do pediatry ,po przygodzie ze szczepionką na
                    grypę.Dlatego pytam Was młode mamy, ponieważ Wy jesteście dłużej w temacie
                    dzisiejszych szczepionek, ze względu na wiek waszych dzieci...smile
                    • olivetshka Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 13.05.10, 13:09
                      Chyba na Twoim miejscu zaszczepiłabym szczepionkami, które już synek
                      wcześniej dostał...
                      Ja też mam ogromny dylemat szczepionkowy, bo przestałam szczepić
                      swoje córki już ponad rok temu. Młodsza była szczepiona Hexą (6w1), a
                      dzisiaj za nic bym jej tej szczepionki nie podała.
                      Starsza (6 lat) nie dostała jeszcze DTP i polio oraz gruźlicy, bo ona
                      urodzona w USA.
                      Już miałam 2 wezwania na gruźlicę i na razie nie ide, bo uważam, że
                      to lipa, a nie szczepionka.
                      Będę musiała zaszczepić jej to nieszczęsne DTP i polio (tak btw to
                      jutro mam termin, ale przełożę) - polio jednak wezmę w zastrzyku, a
                      nie doustnie. I rozdzielę szczepienia - polio poczeka chwilę.
                      A stracone zaufanie do lekarza... No cóż - ja sama nie mam dobrych
                      wspomnien - każdy jeden kazał szczepić, wręcz się oburzał, że moja
                      dwulatka jeszcze na MMR nie zaszczepiona. Infekcje, gorączki - nic
                      nie szkodzi, szczepić.
                      Koleżanki patrzą na mnie jak na kosmitę, bo one nawet nie wiedzą, że
                      po takim chociażby MMR dziecko może mieć poważne problemy
                      neurologiczne. Ba, nawet nie wiedzą z czego składa się taka
                      szczepionka - jakieś bakterie, wirusy, jakaś odra...
                      Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale mnie po prostu od wewnatrz
                      czasami rozsadza, jak bardzo jesteśmy okłamywani sad
                      Życzę dobrych decyzji.
                      • magdulec29 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 07:56
                        Dziękuję za odpowiedź...trochę mnie podniosła na duchusmile
                        W sumie, to i tak do końca nie będę pewna, czy dobrze zrobiłam...ale skoro, to
                        tylko przypomnienie szczepionki sprzed 8 lat,to chyba się nic nie stanie.
                        Współczuję tylko obecnym matkom, bo naprawdę mają dylematy z tymi
                        szczepionkami...ja takowych nie miałam.Obecnie dwie moje szwagierki zostały
                        matkami po raz kolejny i jest cyrk ,bo jedna szaleje z tymi skojarzonymi i nic
                        sobie nie da na nie powiedzieć, wręcz wyśmiewa, to co piszą ,a druga jest
                        ostrożniejsza...w sumie, to we dwie sprawdzamy, co lepsze i pytamy...a ona uważa
                        ,że jesteśmy skromnie pisząc...głupie...sad
                        Tobie życzę samych trafionych decyzji,zdrowych i szczęśliwych córeczek i dużo,
                        dużo szczęścia, bo to, nam matkom ,jest w owych czasach najbardziej potrzebnesmile
                        • olivetshka Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 15:04
                          Polecam leturę prof. Majewskiej "List do wakcynologów" - jest gdzieś w
                          necie.
                          Tam jest sporo o szczepionkach skojarzonych.
                          • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 18:05
                            powyżej linkowałam odpowiedź adresata na ten list.
                            • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 18:50
                              dokładnie tu
                              forum.gazeta.pl/forum/w,577,110965296,111104852,Re_Jak_szczepic_MMR_Priorix_czy_tylko_odra_.html
                              poza tym pamiętajmy że teraz się szczepi MMR2 a nie MMR
                            • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 20:02
                              Zalinkowałaś oświadczenie PZH, a nie odpowiedź adresata, czyli Polskiego Towarzystwa Wakcynologii.
                              Ale istnieje również komentarz prof. Majewskiej do oświadczenie PZH. Do ściągnięcia tutaj, po naciśnięciu na Download. Warto się zapoznać, żeby mieć pełen obraz.
                              • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 21:34
                                rany - nie potrafisz otworzyć 2 linka???, czy też ci się nie
                                chciało? Pierwszy owszem, drugi to odp tw wakcynologii właśnie!
                                linkowałam 2 naraz, bo obydwa dotyczyły tego samego problemu tylko
                                ujętego w różnym brzmieniu!
                                • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 21:48
                                  A ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? Chyba nie bardzo.
                                  Zalinkowałaś oświadczenie PZH oraz list PTW do prof. Majewskiej po jej
                                  wypowiedzi nt. szkodliwości dużej liczby szczepień.

                                  Jeśli jednak znasz jakąś odpowiedź PTW na list prof. Majewskiej, proszę o link,
                                  chętnie się z tą odpowiedzią zapoznamtongue_out
                                • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 21:53
                                  widać niektórzy ludzie, są tak nietypowi intelektualnie, że nawet
                                  coś podane wprost(a zalinkowałam doprawdy wiele opinni w tym wątku),
                                  sprawia im niezwykłą trudność. Sami nie tylko nie potrafią szukać
                                  ale i nie potrafią otworzyć linka?? . Na tacy podaję po raz 3!!!!
                                  na www.rpo.gov.pl/pliki/12585351420.pdf polski związek
                                  wakcynologii i odpowiedź na zarzuty pani prof.
                                  Wyszukałam doprawdy wiele na ten temat, trzeba było otworzyć
                                  wszelakie linki na ten temat. Mnie doprawdy nie obchodzi, czy wasze
                                  dzieci umrą od powikłań na odrę, czy zarażą swoje nie szczepione
                                  partnerki, gdy te będą w ciąży, różyczką, i wasze wnuki urodzą się
                                  niepełnosprawne psychiczne. Nawet nie obchodzi mnie, czy wasi
                                  synowie w okresie dorastania, zachorują na świnkę i będą bezpłodni,
                                  w wyniku powikłań po świnkowych i nigdy się wnuków nie doczekacie.
                                  Doprawdy, moje dziecko było zaszczepione, jest zdrowe i szczepionkę
                                  przeszło super, a szczepiłam go po prostu szczepieniami o których
                                  miałam zdobywaną samodzielnie wiedzę a nie tylko wybrane ploty.
                                  Resztę już napisałam wcześniej. Nie obchodzi mnie, czym i jak
                                  sczepicie, lub nie szczepicie swoje dzieci - bo to one mogą
                                  zachorować i umrzeć od braku szczepień. Pomyślcie o tym, że te
                                  choroby wracają i wrócą - atakując jednostki nie szczepione.
                                  Każde szczepienie należy najpierw sprawdzić i skonsultować nawet i z
                                  Bogiem jak kto wierzy. Ale negowanie wszystkiego, jest co nieco
                                  nienormalne! Dlaczego tyle matek podaje dzieciom Eurespal połączony
                                  z Dipherganem choć ryzykuje życie dziecka???? Dlaczego podajecie
                                  leki, nie mając pojęcia,akie tragiczne skutki w połączeniu z innymi
                                  lekami mogą wywołać ufając lekarzom, a nie chcecie szczepić dziecka,
                                  bo jakaś nie potwierdzona plotka - wywołała szał nie szczepienia, w
                                  dodatku w każdym kraju padło na inny rodzaj szczepień?
                                  Doprawdy, nie jestem zwolennikiem czy przeciwnikiem, gdyby nie
                                  większość szczepionek, to nas by nie było i dyskusji też smile
                                  Rozwagi tylko,odpowiedzialności i cholera myślenia!
                                  • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:20
                                    Luna333, w jakim wieku jest Twój maluch i jakimi szczepionkami do tej pory ją/go
                                    szczepiłaś (oczywiście poza MMR)?
                                  • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 23:20
                                    Na tacy podaję po raz 3!!!!
                                    > na
                                    rel="nofollow">www.rpo.gov.pl/pliki/12585351420.pdf polski związek
                                    > wakcynologii i odpowiedź na zarzuty pani prof.
                                    Kicia, zamiast się ciskać bez potrzeby, zapytam po raz kolejny: gdzie ta
                                    odpowiedź adresata, czyli PTW, na list prof. Majewskiej? Być może dla ciebie
                                    pojęcia "adresat" i "odpowiedź" są niezrozumiałe. Cały czas wklejasz i podajesz
                                    link do listu, który PTW wystosowało do prof. Majewskiej.

                                    Pomyślcie o tym, że te
                                    > choroby wracają i wrócą - atakując jednostki nie szczepione.
                                    Zacznijmy od tego, że choroby nigdy nie zniknęły - w przeciwnym razie po co
                                    szczepić na coś, co nie istnieje - a jakoś masowych zgonów wśród nieszczepiących
                                    jeszcze nikt nie stwierdził. A chorować, chorują jak najbardziej osoby
                                    zaszczepione. Dziwnym trafem. Tak, znam śpiewkę, że szczepionka nie chroni w
                                    100 procentach, pytanie, czy w ogóle chroni.

                                    Nawet nie obchodzi mnie, czy wasi
                                    > synowie w okresie dorastania, zachorują na świnkę i będą bezpłodni,
                                    > w wyniku powikłań po świnkowych i nigdy się wnuków nie doczekacie.
                                    No właśnie, może rozważniej byłoby przesunąć szczepienie MMR z pierwszego roku
                                    na 10 i szczepić tych, którzy nie przechorowali, bo wtedy zachorowanie może (nie
                                    musi, ale może) dawać bardzo nieprzyjemne powikłania.


                                    • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 15.05.10, 13:02
                                      Z odroczeniem świnki i różyczki czy nawet przeniesieniem jej w bardziej odległe
                                      czasy się zgadzam, ale co z odrą? To nie jest już taka lekka choroba. A gdzie
                                      dostać na nią szczepionkę? My byliśmy na odrę szczepieni. Uważam, ze na odrę
                                      warto by zaszczepić.
                                      • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 15.05.10, 14:01
                                        to właśnie komponent odrowy był podejrzewany o autyzm, hmm wirusy są
                                        atenuowane, czyli mimo że żywe, to jednak osłabione tak, by móc
                                        przeciw nim wytworzyć przeciwciała. Myślę, że nie można znaleźć
                                        pojedyńczych szczepień, właśnie dlatego, że nie potwierdzono
                                        negatywnego wpływu szczepionki skojarzonej. Stąd, wybrano taką (na
                                        całym świecie), która za jednym zamachem, w odpowiednim okresie,
                                        chroni przeciw temu, co w tym okresie jest najbardziej popularne
                                        jako choroba. Sama byłam chora na świnkę w wieku przedszkolnym smile
                                • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:00
                                  Eh, już sama nie wiem co myśleć po przeczytaniu tego. Wiem tylko to, że nie
                                  należy ufać lekarzom, którzy bardzo często sami mają zbyt małą wiedzę na ten
                                  temat i łykają wszystko co im wcisną przedstawiciele medyczni. Mało jest lekarzy
                                  z prawdziwą pasją. Dobrze, że teraz jest internet bo dość często można
                                  weryfikować ich wiedzę.
                                  • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:11
                                    Ja też nie jestem zwolenniczką ogólnego nie szczepienia dzieci, ale do szczepień
                                    podchodzę z rezerwę, więc zanim pozwolę kłuć dzieciaka muszę znać wszystkie za i
                                    przeciw. No może nie wszystkie zdołam poznać, ale chcę być świadoma na co się
                                    porywam. Lekarze mają tak małą wiedzę, albo kompletnie nie interesuje ich los
                                    naszych dzieci, że wiele zależy od nas samych - matek. Czy wiecie, że w naszej
                                    przychodni nadal szczepią maluszki Euvaxem, chociaż tak głośno było o tej
                                    szczepionce, a jak się zapytałam pediatry co o niej myśli to się zdziwiła skąd
                                    takie pytanie, przecież Sanepid nie wysyłałby im złych szczepionek. Ręce
                                    opadają. A pielęgniarka nie wiedziała co to jest thimerosal. Albo nie chcą mówić.
                                  • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:26
                                    i o to chodzi - weryfikować informacje!!!! To znaczy, że jeśli jakiś
                                    kretyn powiedział że MMR wywołuje autyzm, a setki lekarzy badając
                                    czy to prawda, nie znalazło potwierdzenie, to qrde wszyscy oni
                                    siedzą w kieszenie tego koncernu, lub innego alternatywnego? A to,
                                    że jednocześnie patentował swoją własną szczepionkę, za którą by
                                    zarobił kuuupę szmalu, jeśli by udowodnił, że skojarzona jest
                                    chorobotwórcza to co? A że nie udowodnił, a jego wyniki były
                                    oszustwem, to co, a że wziął łapówy od prawników, a oni przegrali w
                                    ameryce, gdzie wystarczy się podknąć o chodniczek w sklepie i się
                                    dostaje milionowe odszkodowania, to co? Żaden kraj nie wyfofał jakoś
                                    MMR, ale przebadał go po tysiąckroć. Pisałam o Japonii, gdzie brak
                                    szczepień na te choroby, nie wpłynął jakoś, na zmniejszenie
                                    diagnozowanego autyzmu.
                                    I czepię się znowu Eurespal/ Pulneo itd tu, w większości państw, nie
                                    ma akceptacji dla tego pseudo leku, ale nasi lekarze, zapisują aż
                                    miło i namiętnie, a matki pieją z zachwytu jaki to cudowny lek. No
                                    qrde cudowny skoro może spowodować zaburzenia pracy serca etc patrz
                                    ulotka - działania niepożądane.
                                    Lekarze są niedoinformowani lub opłacani przez lobby farmaceutów,
                                    dlatego właśnie zachęcam do poszukiwania informacji z każdego
                                    źródła, a nie do utrwalania stereotypów. To co linkowałam powyżej,
                                    jest właśnie zbiorem info z różnych źródeł. Decyzja należy do
                                    rodzica, ale niechże ten rodzic zna też konsekwencje własnych
                                    decyzji, że ryzykuje życiem, lub upośledzeniem psychicznym
                                    (powiklania po odrze), bezpłodność (chłopsy - świnka), upośledzenie
                                    płodu (kobieta w ciązy). To kiedyś cholerka spadnie jak grom, bo
                                    coraz więcej rodziców nie szczepi dzieci, i cholera wie co jeszcze
                                    grozi , gdy wogóle zaniechamy szczepień. Póki co odszczepieńcy są
                                    chronieni populacjąd zieci zasdzczepionych, a jeśli ruchy
                                    propagujące brak szczepień urosną w siłę i ludzie się zbuntują i
                                    przestaną wogóle na cokolwiek szczepić??? Chcemy to sprawdzić?
                                    A gdyby wynaleziono szczepionkę przeciwko AIDS - zaszczepiłybyście
                                    wasze dzieci? Z tego co wiem, jest szczepienie zapobiegające
                                    wirusowi HPV ospowiedzialnemu za raka szyjki macicy - to dość nowa
                                    szczepionka/ no to co szczepicie swoje 10- 12 latki córki?
                                    Tu można dywagować w nieskończoność, decyzja należy do rodziców -
                                    ale przemyślana decyzja.
                                    I żeby nie było - ja mam paranoję - znam osobiście dziecko z
                                    powikłaniami poszczepiennymi, jest głuchy, niedowidzący i
                                    upośledzony ruchowo - szczepionka przeciwko heinego - medinie, którą
                                    większość z nas (mam 34 lata) była szczepiona bez powikłań.
                                    Wypadki się zdarzają, trzeba sprawdzić na co dzieciak jest uczulony
                                    i skład szczepinki, czy nie ma alergenu, czy nie brał leku
                                    osłabiającego odporność przed szczepieniem itdczy jest zdrowe
                                    dziecko itp. Ja osobiście zakatarzonego bym nigdy nie zaszczepiła,
                                    bo skąd mam pewność, czy za kilka dni nie przerodzi się to w
                                    infekcję i organizm albo gorzej zniesie szczepienie albo je
                                    zniweluje przez podane leki.
                                    • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:27
                                      młody wiek i wygląd poniżej smile
                                      • agnieszka77_11 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:34
                                        Wow, świetny chłopak. Gratulacje smile

                                        A czym szczepiłaś go do tej pory? Czy korzystałaś z darmowych szczepionek z NFZ
                                        czy dopłacałaś do tych skojarzonych?
                                        • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 22:45
                                          szczepiłam : Energix B po urodzeniu, potem kolejny Energix B i
                                          znowu, jak widzę były 3 dawki, Infanrix IPV HIB wszystkie dawki ale
                                          to już liczyłam w wątku o boostrix IPV, Prenevar 3 dawki bo wiek
                                          pozwalał na 3 a nie 4, Neiswac C (meningokoki połączony z 3 dawką
                                          prenaevar), dokładnie 8.05.2006 to straszne MMR 2 , Teraz chcę
                                          zaszczepić właśnie boostriź IPV jako kontynuacja Infanrixa bo to ta
                                          sama firma.
                                          Za moich czasów nie było szczepionek na rotawirysy, na gryopę nie
                                          szczepię z premedytacją bo nigdy nie wiadomo jaki szczep zaatakuje,
                                          na ospę nie zaszczepiłam, mimo że sama nie chorowałam, no i boję
                                          się, że młody mnie zarazi jeśli na to polegnie ale jest herivan i w
                                          razie co sobie strzelę, póki co po 2 latach w przedszkolu ospa go
                                          nie wzięła, może taki sam typ co ja smile
                                    • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 14.05.10, 23:26
                                      Póki co odszczepieńcy są
                                      > chronieni populacjąd zieci zasdzczepionych,
                                      Możesz wyjaśnić, w jaki sposób to osoby nieszczepiące są chronione przez
                                      szczepionych? Szczepieni są jałowi i nie przenoszą zarazków? Nieszczepieni żyją
                                      w próżni? Szczepieni nie chorują? Czy jakiś inny cudowny mechanizm działa?

                                      > Wypadki się zdarzają, trzeba sprawdzić na co dzieciak jest uczulony
                                      > i skład szczepinki, czy nie ma alergenu, czy nie brał leku
                                      > osłabiającego odporność przed szczepieniem itdczy jest zdrowe
                                      > dziecko itp.
                                      O tak, badania na temat alergii na którykolwiek składnik szczepionki w Polsce są
                                      bardzo powszechne. Już w pierwszej dobie bada się noworodki, zanim zaszczepi się
                                      je przeciwko gruźlicy i żółtaczce, a potem takie badania lekarz zleca co 6 tygodni.


                                      > Wypadki się zdarzają,
                                      Bardzo dziękuję za taki wypadek, postoję, popatrzę i posłucham jednak.
                                      • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 15.05.10, 08:58
                                        Jak wiemy w anglii po publikacji tego materiału, ludzie zaprzestali
                                        szczepień przeciw odrze i tam zebrała ona żniwo. W PL jednak
                                        większość dzieci była szczepiona i tu nie ma póki co zachorowań. Ale
                                        przecież ludzie migrują, wyjeżdżają na wakacje, nigdy nic nie
                                        wiadomo.
                                        Co do alergii, z tego co pamiętam, niektóre szczepionki miały skład
                                        białka jaja kurzego, przy alergii na białka zwierzęce, tu może być
                                        problem. Nie interesowałam się tym dokładniej, jako że moje dziecię
                                        alergii na białka nie miało.
                                      • szczepionkowiec Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 16.05.10, 01:00
                                        Odporność populacyjna - pojęcie epidemiologiczne
                                        » Odporność indywidualna i populacyjna.

                                        Szczepienia ochronne dają odporność poszczególnym osobom, które zaszczepiły się
                                        przeciw danej chorobie, ale też wskutek masowości szczepień można mówić o
                                        odporności populacyjnej: jeśli zarazek nie może zakażać wielu osób i
                                        rozprzestrzeniać się, dlatego że większość osób jest zaszczepiona i odporna to
                                        choroba będzie powoli zanikać. Dzięki powszechnemu zastosowaniu szczepień
                                        ograniczono w znacznym stopniu występowanie wielu groźnych chorób wywoływanych
                                        przez bakterie i wirusy (gruźlica, błonica). Dzięki szczepieniom całkowicie
                                        wyeliminowano groźną chorobę - ospę prawdziwą.
                                        • kasiulkkaa Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 16.05.10, 19:22
                                          Definicja bardzo piękna, jak to z definicjami bywa.

                                          > Szczepienia ochronne dają odporność poszczególnym osobom, które zaszczepiły się
                                          > przeciw danej chorobie
                                          Definicja zapomniała tylko ująć, że nie dają pełnej odporności. I szczepione
                                          osoby nie tylko mogą zachorować, ale też często chorują na choroby przeciwko
                                          którym zostały zaszczepione.

                                          jeśli zarazek nie może zakażać wielu osób i
                                          > rozprzestrzeniać się, dlatego że większość osób jest zaszczepiona i odporna to
                                          > choroba będzie powoli zanikać.
                                          O to, to, "jeżeli". I tu jest pies pogrzebany.

                                          >Dzięki powszechnemu zastosowaniu szczepień
                                          A może dzięki poprawie warunków sanitarnych, lepszemu odżywianiu,
                                          skuteczniejszym lekom?

                                          Dzięki szczepieniom całkowicie
                                          > wyeliminowano groźną chorobę - ospę prawdziwą.
                                          Taaa, akurat cała ludzkość została zaszczepiona przeciwko ospie prawdziwej.
                                          Pomijam już ten drobiazg, że szczepienie nie polegało na wstrzyknięciu wirusa do
                                          organizmu, ale o tym tez definicja milczy.
                                          • luna333 Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 16.05.10, 20:29
                                            ale masz wewniętrznie większy spokój, inaczej człowiek dostanie
                                            świra i nie wyjdzie z domu - patrze gruźlica. Niby wszystkie dzieci
                                            szczepione, a kiedyś nie wiem ilu było ilu nie było. Fakt, że
                                            gruźlica wraca, co gorsze lekooporna, bo ludzie się zaczęli leczyć a
                                            po ustąpieniu objawów przestali. Gruźlica wśród bezdomnych itd. się
                                            panoszy, w tym jest rozsiewana w autobusach, tramwajach etc. Za
                                            każdym razem, gdy wsiadałam do autobusu, a nad moim dzieckiem stał
                                            snurek/ bezdomny itd, miałam obawę słuchając jego ohydnego kaszlu,
                                            że moje dziecko się zarazi. Jestem wdzięczna, za szczepienia przeciw
                                            gruźlicy, bo zarówno ja , jak i moja babcia, jak i snury z autobusu,
                                            mogły być potencjalnnymi nosicielami (tak, nie byłam szczepiona na
                                            gruźlicę również), nawet nie wiesz , jak się czuje matka, będąc
                                            potencjalnym nosicielem jakiegoś badziewia, przez które jej dziecko
                                            może się cieżko pochorować, a nawet umrzeć
        • aaaniula Re: Szczepienia ponad 30 lat temu ... 09.08.13, 15:08
          Bardziej prawdopodobne, że dziecko zachoruje na odrę niż na autyzm. Gratuluje zdrowego rozsądku.
    • fifinka2 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 22.05.10, 22:18
      "Mają prawo nałożyć na takiego rodzica
      karę grzywny do 5 tys. zł, a nawet czasowo ograniczyć prawa
      rodzicielskie i doprowadzić dziecko przy pomocy policji do
      szczepienia. "

      co za bzdury!!!

      szczepienia.org.pl

      tu sie wszystkiego dowiecie smile
      • agnieszka77_11 Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 24.05.10, 22:03
        A czy może się wypowiedzieć na temat MMR/Priorix jakaś mama, które niemiło
        wspomina to szczepienie? Bardzo by mi pomogła taka opinia.
        • kasiulkkaa Re: Jak szczepić - MMR/Priorix czy tylko odra? 24.05.10, 22:35
          Znajdziesz niejedną:
          www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=12;t=9914;hl=mmr
          www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST;f=12;t=5257;hl=mmr
          www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST&f=10&t=9958
    • 1mzeta MMR 09.08.13, 01:13
      Żadnych sensacji nie było.
      Te "kontrowersje" to już dawno zostały odszczekane.
      • mamalyga81 Re: MMR 06.04.16, 13:37
        Witam,
        proszę o podpowiedź. Mój syn miał odroczone szczepienie przeciwko śwince odrze i różyczce. Przy okazji szczepienia drugiego dziecka wyszło że pierwszy nie był zaszczepiony. Syn ma teraz 5 lat, czy ktoś odroczył to szczepienie na tak długo, czy szczepił potem, czy były jakieś powikłania.
        Chcę szczepić Priorixem jak już, ale w sumie teraz nie wiem czy jest to takie słuszne....
      • aniamisialska Re: MMR 19.04.16, 16:44
        My szczepiliśmy Priorixem ale słyszałam, że teraz ciężko go dostać. No fakt, szczepienie MMR ma czarny PR jak ta lala, ale uważam, że warto szczepić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka