27.12.10, 20:28
Cześć. Wiem, że może to złe forum, ale spróbuję bo jest tu nas najwięcej. Chodzi o to, że mój maluch od 3 miesięcy zasmarkany i kaszlący. Naczytałam się dzisiaj pół dnia o bańkach i coraz bardziej się podkręcam żeby je postawić synkowi. Sam fakt stawiania nie przeraża mnie, ale to że on będzie uciekał, wyrywał się i darł wniebogłosy. Wszelkie środki farmaceutyczne nie pomogły ani nie zaszkodziły poza dwoma antybiotykami. Może ktoś ma doświadczenie w tym temacie. Moje dziecko jest nadruchliwym 20 miesięczniakiem. Piszcie. Jakie bańki najlepiej i jak to w ogóle się robi, w sumie to najpierw poeksperymentujemy na mnie. No i czy dla dorosłych są te same bańki. Dzięki z góry na rzeczowe odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • hellusia Re: Bańki 27.12.10, 21:26
      najlepiej bezogniowe, bo ogniowe to musiałabyś go trzymać na rękach a w ogniowych to to inaczej, ja Polecam, wyleczyłam zapalenie oskrzeli bez antybiotyku u 15 miesięcznego dziecka
      • iwonag25 Re: Bańki 27.12.10, 22:07
        A gdzie stawiałaś dokładnie te bańki i ile na takich małych pleckach?
        • hanna26 Re: Bańki 27.12.10, 22:46
          Dlaczego synek miałby uciekać przed bańkami?!
          Moje wszystkie trzy dziewczyny (wiek: 2,5, 5 oraz 7 lat) też są bardzo ruchliwe, a nie przychodzi im do głowy, żeby uciekać. Bańki stawiasz na góra 5 minut, nic to nie boli, a stawiasz, kiedy dziecko jest już w łóżku, bardzo senne. Ja mojej najmłodszej czasami stawiam nawet wtedy, gdy już zaśnie - ale nie dlatego, że podejrzewam ją o próbę ucieczki, ale dlatego, żeby nie łaziła po dziesięć razy do lustra, żeby zobaczyć na plecach "te fajne placuszki".
          1. Pierwsza podstawowa sprawa: po bańkach dziecko nie może się wyziębić. Przez trzy dni moje dzieciaki nie wychodzą z domu, pilnuję, żeby nie odkrywały się w nocy, żeby chodziły w kapciach, chociaż normalnie biegają skarpetkach.
          2. Używam baniek bezogniowych, szklanych. Ich postawienie jest prościutkie, próżnię tworzysz za pomocą dołączonej plastikowej strzykawki. Zestaw razem z instrukcją do kupienia w aptece.
          3. Dobrze postawiona bańka zostawia po sobie wyraźny czerwony ślad. Nie ma śladu - tak jakbyś bańki nie postawiła.
          4. Jak masz szczuplutkie dziecko, posmaruj mu najpierw plecy kremem. To sprawi, że bańki będą dobrze się trzymać na chudeuszu. Moje dziewczyny zawsze wymagają kremu.
          5. Gdzie postawić bańki. Akurat mnie w tym zakresie zawsze instruuje nasza pediatra. Zwykle rysuje na plecach dzieciaków krzyżyki w miejscach, w których mam im postawić. Leczymy w ten sposób zapalenie oskrzeli. (jeszcze się nie zdarzyło, żeby na zapalenie oskrzeli dostały antybiotyk).
          Ale kiedy np. akurat nie ma naszej pediatry, stawiam sama. Najmłodszej wystarczają cztery bańki - po dwie na jedną stronę kręgosłupa. Raczej wyżej, bo zawsze boję się, żeby nie zjechać na nerki.
          Pozdrawiam.
          • stypkaa Re: Bańki 28.12.10, 09:23
            . Gdzie postawić bańki. Akurat mnie w tym zakresie zawsze instruuje nasza pedi
            > atra. Zwykle rysuje na plecach dzieciaków krzyżyki w miejscach, w których mam
            > im postawić. Leczymy w ten sposób zapalenie oskrzeli. (jeszcze się nie zdarzyło
            > , żeby na zapalenie oskrzeli dostały antybiotyk).

            Dużo bym dała za takiego pediatrę. Gdzie takiego znalazłaś? smile

            >Pierwsza podstawowa sprawa: po bańkach dziecko nie może się wyziębić.
            > ]Przez trzy dni moje dzieciaki nie wychodzą z domu, pilnuję, żeby nie odkrywały
            > się w nocy, żeby chodziły w kapciach, chociaż normalnie biegają skarpetkach.

            Ja też stawiam moim synkom bańki bezogniowe, szklane. I w instrukcji do nich nie ma ani słowa o tym, że nie można wychodzić na dwór przez ileś tam czasu. Jest tylko wzmianka, zeby po postawieniu baniek odpocząć ok. 15 minut tyle co po zabiegu akupunktury.
            Skąd masz informację o tym, ze trzeba siedzieć w domu? Nie jest to związane z tym, że leczysz bańkami zapalenie oskrzeli a przy zap. osk. wiadomo, że trzeba siedzieć w domu? Bo ja stawiałam bańki nawet profilaktycznie, przed sezonem chorobowym. Stawiam też w przypadku kataru czy kaszlu.
            Nigdy natomiast nie odważyłam się leczyć bańkami zap. oskrzeli. Mój syn dostaje na to wziewy, bo prawdopodobnie ma te zap. na tle alergicznym. Antybiotyków nie dostaje, tylko właśnie te wziewy.
            • hellusia Re: Bańki 28.12.10, 09:28
              sorry ale jest różnica między dzieckiem 2,5 letnim a 15 miesięcznym przy stawianiu baniek zwłaszcza ogniowych, po pierwsze OGNIOWE trzeba wyleżeć 3 dni, natomiast bezogniowe wystarczy 1 dzień czy np. noc
              bańki te bezogniowe stawiane miał przez lekarza (nie polskiego) dwie z przodu i cztery z tyłu
              ja polecam
              • dorek3 Re: Bańki 28.12.10, 09:36
                a umiesz jakoś uzasadnic różnice w postępowaniu?

                te dwa typy baniek różnią się wyłącznie sposobem uzyskiwania podciśnienia, nic wiecej. nie ma żadnego powodu aby po jednych się wygrzewać 3 dni a po drugich kilka godzin.
                ja uzywam bezogniowych, stawiam na noc. jeżeli forma dopisuje to następnego dnia dzieciaki normlanie funkcjonuja z wychodzeniem włącznie.
                • hellusia Re: Bańki 28.12.10, 09:42
                  chodziło mi o różnicę między dziećmi w znaczeniu że 2,5 letniemu dziecku w miarę pojętemu przetłumaczysz co będziesz robić a 15 miesięcznemu nie, a nie ile który ma leżeć, źle mnie zrozumiałaś
                • budzik11 Re: Bańki 28.12.10, 10:33
                  Ja nigdy dzieci nie trzymałam w łóżkach po bańkach. Moja pediatra uważa, że dobę trzeba dziecko przetrzymać w domu (nie w łóżku).
            • hanna26 Re: Bańki 28.12.10, 10:31
              > Dużo bym dała za takiego pediatrę. Gdzie takiego znalazłaś? smile

              He he smile W przychodni rejonowej z kontraktem z NFZ. shock Jest rzeczywiście dobra, niestety, ma jedną poważną wadę: zawsze są do niej tłumy chętnych. Dlatego nie zawsze mogę się dostać, i wtedy stawiam sama, "na czuja".


              > Ja też stawiam moim synkom bańki bezogniowe, szklane. I w instrukcji do nich ni
              > e ma ani słowa o tym, że nie można wychodzić na dwór przez ileś tam czasu. Jest
              > tylko wzmianka, zeby po postawieniu baniek odpocząć ok. 15 minut tyle co po za
              > biegu akupunktury.
              > Skąd masz informację o tym, ze trzeba siedzieć w domu?

              Oczywiście jest to informacja od naszej lekarki. Przyznam, że instrukcji nawet nie czytałam, tylko przejrzałam pobieżnie. Jednak pediatrze wierzę bez zastrzeżeń, bo to osoba, która od lat leczy nasze dzieci. I zawsze mi przypomina - Tylko niech pani pamięta, o tych trzech dniach "po". Kiedyś powiedziała mi, że bańki są wspaniałym lekarstwem, które może bardzo łatwo zaszkodzić, jeśli się je przeziębi. Zdaje się, że jest to związane z tym, że wszystkie siły obronne organizmu skupione są wtedy w miejscu stawiania baniek. Nie pamiętam dokładnie.

              Wziewy nasza najstarsza córka też kiedyś dostała, gdy była malutka i jeszcze nie znałam naszej lekarki. To były sterydy - przynajmniej jedno z nich. Na szczęście od lat tego nie potrzebujemy. smile
              Przyznam, że ja zwykłego przeziębienia, takiego jak katar czy lekki kaszel nie leczę bańkami, bo ciężko mi zawsze utrzymać te "trzy dni ostrożności".
    • budzik11 Re: Bańki 28.12.10, 09:25
      Ja wiele razy juz stawiałam dzieciakom bańki - mam bezogniowe - szklane z pompką. Jak kupisz, w komplecie będzie książeczka ze szczegółową instrukcją jak stawiać i gdzie stawiać przy konkretnych dolegliwościach. Ja dzieciom włączałam bajkę i spokojnie wytrzymywały 10 minut. Bańki sa dobre nie tylko w powaznych sprawach jak zapalenie oskrzeli - stawiam przy początku kataru, bo one po prostu podnoszą odporność.
      • ma_niusia Re: Bańki 28.12.10, 09:50
        Ja stawiałam bańki bezogniowe, te co dziewczyny piszą, szklane, z przyssawką taką.
        Raz leczniczo w infekcji i kilka razy profilaktycznie. W porozumieniu z lekarzem (pediatra sama zaleciła). Ja stawiam 4 sztuki, mam małe bański, w górnej części plecków, na tzw. szczytach. Koniecznie natłuścić plecy przed stawianiem baniek. Mój tez ruchliwy i energiczny, ale bańki stawiamy na noc, przed snem, jak dziecko się wyciszy już trochę. Ja stawiałam bańki a Ciocia w tym czasie czytała jakieś fascynujące książeczki. Takiemu maluchowi to max na 5 minut stawiasz więc wytrzyma. Zapewnij sobie czyjąś pomoc, wybierz odpowiednią porę i da radę smile Wszystkie szczegóły masz w instrukcji. I pamiętaj - jak poprzedniczka napisała - nie ma śladu, bańka nie postawiona!

        Z tym wygrzewaniem po bańkach to ja znam się na tyle, że trzeba się bezpośrednio po postawieniu baniek wygrzać porządnie (dlatego na noc, ciepła piżama, pod kołdrę). Dopóki ślady po bańkach nie znikną pilnować żeby dziecka nie zawiało, żeby nie latało w przeciągach. Nic mi nie wiadomo o niewychodzeniu z domu (chyba że zapalenie oskrzeli itp jest przeciwwskazaniem).
    • memphis90 Re: Bańki 28.12.10, 10:08
      W mojej przychodni można poprosić o wizytę położnej środowiskowej i postawienie dziecku baniek. Dla dziecka nie używa się ogniowych, tylko takie zasysające gumki smile
      • ma_niusia Re: Bańki 28.12.10, 10:18
        memphis90 napisała:
        Dla dziecka nie używa się ogniowych, tylko takie zasysające gu
        > mki smile

        My używamy bezogniowych ale szklanych. Są tez bańki gumowe chyba tzw. chińskie, ale one służą głównie do akupresury itp. Działania "bańkowego" nie mają, sprawdziłam.
        • memphis90 Re: Bańki 29.12.10, 18:33
          Być może, bańki znam tylko z teorii smile Wiem tylko, że ogień i dziecko się nie lubią wink
    • bacha1979 Re: Bańki 28.12.10, 10:44
      My też używamy baniek. Bezogniowych, stawia mąż, filozofia to jakaś wielka nie jest. Bańki najskuteczniejsze są stawiane na samym poczatku infekcji.Moja ma 3 lata, pierwszym razem stawialiśmy jak miała chyba 14 miesięcy- wtedy ja ją trzymałam na rękach w pozycji niemal leżącej, mąż stawiał banki. Teraz za grzeczne leżenie jest nagroda. Aha 3 dni po bańkach trzymam w domu i staram się wygrzewać.

      Również jestem wielka fanka baniek- one maja jeszcze jedna zaletę- poprawiają odporność dziecka .


    • zona_mi Re: Bańki 28.12.10, 19:14
      Nasza pediatra mówi, żeby stawiać bańki tam, gdzie nie ma kości - czyli nie na łopatkach. W sumie mało miejsca na dziecięcych pleckach na nie jest.
      Ale ja nie o tym - moja córka też tak kaszlała i smarkała od października do marca, po kilku latach okazało sie, że to uczulenie na roztocza, niepotrzebnie najadła się antybiotyków itp. wystarczyło odczulanie raz w roku. Może i pod tym kątem spójrzcie.
    • ata99 Re: Bańki 28.12.10, 20:24
      Najłatwiej bezogniowe. Na małych pleckach zmieści się 6.Mojemu dziecku zapowiedziałam, że to będą takie szklane kulki, które dają mocnego całuska, zupełnie jak mama (te całuski nie kulki smile), a później czytaliśmy bajki i oglądaliśmy zdjęcie chłopczyka z pudełka po bańkach. Teraz mój b. ruchliwy syn sam dopomina się o bańki. Nasza pediatra radzi 1 bańkę raz na tydzień, jako profilaktykę infekcji, a 6 kiedy już coś się przyplącze. Po postawieniu baniek przez ok. dobę spada odporność, więc zaleca tylko uważać na dziecko.
    • nandii dzięki za cenne informacje :) 29.12.10, 12:22
      Wczoraj nie miałam czasu zajrzeć bo miałam cyrki z autem i dzieckiem w jednym bo mały zamknał się w środku z kluczykami i zapalonym silnikiem smile w tej chwili już mnie to śmieszy, ale wczoraj nie było wesoło. No a bańki mu postawię w czwartek bo potem 3 dni wolne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka