Dodaj do ulubionych

najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen...

18.04.08, 14:45
lekarskich a potem martwicie sie alergiami! mam wiele kolezanek, tylko jedna z
nich restrykcyjnie trzymala sie zalecen pediatrow dot. jedzenia. ja tez. mimo,
iz ani u niej anie u mnie nie jest w rodzinie alergikiem.

pozostale kolezanki a i szanowne may na tym forum takze- najpierw dajecie np.
mleko krowie,selera, jajko, czekolade, truskawki, orzechy, miod( to tylko
kilka najwiekszych alergenow) a potem po jakims czasie dziwicie sie , ze
dziecko ma alergie a co gorsza po kilku latach astme.

to jakas paranoja! nie wiadomo , czy mimo restrykcyjnych zalecen dot.
wprowadzanie pokarmow moje dziecko nie bedzie alergikiem ale STARAM SIE
ZMNIEJSZYC RYZYKO. a wiekszosc mam odwrotnie i potem wielkie zale maja...
Obserwuj wątek
    • annajulia2 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 14:49
      Oj nagrabilas sobie, zaraz sie zacznie ....
      • lilka69 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 14:55
        czekam , az sie zacznie! pytanie troche prowokayjne ale w slusznej sprawie.
    • chalsia Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 14:57
      > STARAM SIE
      > ZMNIEJSZYC RYZYKO. a wiekszosc mam odwrotnie i potem wielkie zale maja...

      Protekcjonalnie (z racji wielości przeczytanych i napisanych na tym forum przez
      lata postów) napiszę tak: Słoneczko, Ty chyba jednak nie umiesz czytać ze
      zrozumieniem.
      • lilka69 do chalsia 18.04.08, 15:00
        a ty za to spoufalasz sie nazywajac mnie sloneczkiem.
        a to niepotrzebnie
        • mami7 Re: do chalsia 18.04.08, 15:10
          zgadzam się z chalsią, choc słoneczkiem Cię nie nazwę wink
          przeczytałaś uważnie chociaz jeden wątek na tym forum? czy czytasz jakieś inne?

          • lilka69 Re: do chalsia 18.04.08, 15:15
            no wlasnie- czytalam!uwaznie ale z dendencja do szukania wlasnie takich , na
            ktore poprzez prowokacyjnie zadane pytanie ustosunkowuje sie.
        • chalsia Re: do chalsia 18.04.08, 15:41
          > a ty za to spoufalasz sie nazywajac mnie sloneczkiem.

          protekcjonalny ton (wyjaśniałam wcześniej) nie jest jednoznaczny ze spoufalaniem się
    • kerstink Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 15:22
      Mozna sie trzymac zalecen, o ile te zalecenia sa sensowne. Z mojego
      doswiadczenia wynika, ze wiekszosc lekarzy nie ma pojecia jak traktowac slynna
      'alergie' i zaleca byle co. My bylismy u roznych lekarzy: pediatrow,
      dermatologow, alergologow, a dopiero przedostatnia lekarka zalecila sensowna
      diete, a obecna lekarka sensownie leczy z trwalymi pozytywnymi efektami.

      O ile jestem przekonana o szkodliwosci mleka, czesci jego przetworow, i
      slodyczy, to wcale nie jestem przekonana o sensownosci bardzo scislej diety dla
      kazdego tzw. 'alergika'. Takie diety potrafia kompletnie rozregulowac organizm.
      Wiec nie do konca bylabym na twoim miejscu pewna, czy twoje starania sa sensowne.

    • asik37 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 15:33
      nie wiem czemu ma służyć ten post. Odwaga z jaką piszesz to co piszesz świadczy
      o tym, że albo masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, albo nie masz pojęcia o
      prawdziwej alergii albo po prostu lubisz obrażać ludzi. Żenujące.
      "Restrykcyjne zalecenia pediatrów"- wybacz śmieszne
      • halszka111 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 15:38

        "Restrykcyjne zalecenia pediatrów"- he, he, mój pediatra nie zalecił mi żadnej
        restrykcyjnej diety, a przy pierwszych objawach alergii i AZS proponował zwykłą
        Humanę jako dodatek do kaszek.
        • lilka69 do halszka111 18.04.08, 15:50


          no to powodzenia- oby nie nabawilo sie jeszcze astmy z takim twoim beztroskim
          podejsciem.

          do iinej forumowiczki, ktora milo( dziekuje) posadza mnie o odwage- to znaczy,
          ze skoro ja mam odwage to wy piszecie, piszecie i zawsze ze sciema bo tej odwagi
          nie macie?
          • halszka111 Re: do halszka111 18.04.08, 19:25
            Dziewwczyno, ty masz niezły tupecik, widać jak uwaznie czytasz forum, pozal się
            Boże. O arogancji nie wspomnę... No comments
            • sabciass Re: do halszka111 19.04.08, 14:56
              Hehe, ta dziewczyna naprawdę ma problemy ze zrozumieniem tekstu
              pisanego. Ty jej o lekkomyślności lekarza, a ona ci gratyluje
              takiego postępowania, oj! paranoja!
      • mamciulka-nikulka Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 15:51
        Prowokacja prowokacją, ale niestety nie każda alergia sprowadza się
        do diety bezmlecznej! Są alergie na pyłki, na kurz, na sierść albo
        ślinę psa, na pleśnie i grzyby, są alergie tylko z wyglądu, a w
        rzeczywistości spowodowane zagrzybieniem albo zapasożyceniem
        organizmu. Jest coś takiego jak zespół złego wchłaniania glutenowy i
        bezglutenowy, a tylko duże doświadczenie (własne i lekarza
        prowadzącego znającego dobrze dziecko) pozwala na odpowiednie
        ustawienie diety. Moje dziecko trafiło na takiego doświadczonego
        alergologa mając 10 miesięcy - dieta była ustalona perfekcyjnie, ale
        jak się później okazało dieta to nie wszystko, tu trzeba było leczyć.

        A co do zaleceń, o których piszesz:
        w szpitalu po porodzie karmili nas wszystkim - była kawa inka na
        mleku, jaja na twardo i kapusta pekińska. Pierwsze zalecenie o
        odstawieniu mleka padło z ust pediatry sugerującego skazę jak mały
        był już cały obsypany, czyli mając 3 tygodnie. Parę tygodni później
        tą teorie obalił dermatolog twierdząc, że to łojotokowe zapalenie
        skóry i mleko mogę pić. Po półtora roku okazało się, że to candida i
        spółka.

        Więc życzę ci żeby dieta wystarczyła w uratowaniu dziecka
        przed "alergią"
        • lilka69 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 15:59
          moje dziecko nie jest na zadnej diecie. po prostu nie wprowadzam wedlug wlasnego
          "widzimisie" produktow.

          oczywiscie- ja poruszylam tutaj WYLACZNIE problem jedzenia a nie tylko on
          istnieje jako przyczyna alergii.
          • marcelkowamama Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 16:21
            no to sa jakies brednie. gdyby zastosowac sie do twojej teorii to nienalezaloby
            dawac dziecku nic oprocz ryzu i marchewki(no poniekąd chinczycy jakos dobrze sie
            trzymająsmile)bo wszystko inne moze byc alergenem, albo uszkadzac jelita itd. Moim
            zdaniem trzeba powoli probowac ze wszystkim zeby urozmicac jak najbardziej diete
            dziecka i dopiero jak zauwazymy niepokojace zmiany po jakims produkcie to go
            odstawic na dlugi czas. A nie twierdzic ze seler uczula no to go nigdy nie podam
            swojemu dziecku, to chyba nie na tym polega. Seler nie zabija, poprostu nie
            wszystkie dzieci mogą go jesc.
            A poza tym jest to wątek czysto prowokacyjny , ewidentnie chciałas nabic troche
            piany (moze faktycznie troche nudno sie tu ostanio zrobilo)sądząc po tym ze
            kazdej odpowiadasz.No coż kazdy ma nieraz taki dzien smile
            • setia Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 16:27
              he, he. podejrzewam jednak, że autorka wątku za mało wie o alergii i o
              "alergii", żeby rozpętać twórczą dyskusję. zazdroszczę jednak ślepej wiary w
              mądrość lekarzy.
              • kerstink Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 16:33
                A ja powoli mysle, ze tam ktos ma za duzo czasu lub jest zwyklym trollem.
                • marcelkowamama Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 16:37
                  tez odnioslam takie wrazenie
                  • aska_kit Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 16:46
                    Olać trola!
                    • lilka69 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 16:55
                      a zyjcie sobie ze swoimi alergiami milo!
                      nie chodzcie do lekarzy tylko sluchajcie wlasnego instynktu macierzynskiego. bo
                      wiedza to wy nie grzeszycie w wiekszosci ale wymadrzaniem sie tak.
                      • marcelkowamama jednak troll 18.04.08, 17:10

                      • mamciulka-nikulka lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 17:20
                        wg jakich kryteriów wprowadzałaś pokarmy dziecku? Na jakiej diecie byłaś sama
                        karmiąc piersią. Jakich zasad się trzymałaś i jakie produkty wprowadzałaś po
                        kolei dziecku? Czy początkowo były to słoiczki czy od początku sama gotowałaś
                        dziecku (jeśli tak to gdzie się zaopatrujesz w produkty)?
                        Będę wdzięczna za odpowiedź.
                        • chalsia Re: lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 17:24
                          he he he. No co Ty, spodziewasz się, że troll Ci odpowie na takie konkretne
                          pytania???
                        • olcialew1 Re: lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 17:27
                          Mamciulka chyba jednak odpowiedzi nie otrzymasz ;-PPP Rozpaczac pewnie bedziesz
                          co?? smile))
                          Znudzone dzieciatko zniknelo. Co za szkoda smile))))))))))))
                        • lilka69 Re: lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 17:45
                          odpowiadam i reszta nie ma sie co ironicznie smiac , poniewaz jadlam obiad i nie
                          siedzialam przy komputerze.

                          1.wg kryteriow pediatrow( standardy opracowane w podrecznikach akademickich! a
                          nie na zasadzie, co sie danemu pediatrze podoba)
                          2. na specjalnej diecie nie bylam- co nie znaczy , ze jadlam wszystko(!),dziecko
                          nie mialo nigdy kolek i jakichkolwiek objawow swiadczacych o nietolerancji
                          3.wprowadzalam produkty zalecane korzystajac ze sloikow dla dzieci. dziecko
                          pilo mleko modyfikowane dla alergikow. teraz pije normalne modyfikowane.
                          4. juz pisalam- byly to sloiki dla dzieci. jak zaczelam gotowac to krolika
                          dostawalam od sasiadow rodzicow a wszystkie warzywa i owoce( zima mrozone) od
                          tesciowej majacej ogrodek. nie posadzam tesciowej o zlosliwe dosypywanie
                          pestycydowwink



                          prosze uprzejmie oto odpowiedz


                          • chalsia Re: lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 17:56
                            > prosze uprzejmie oto odpowiedz

                            jakoś nie widzę, żebyś robiła cokolwiek inaczej niż większość mam piszących
                            tutaj - one tez postępuja według zaleceń, jedzą to co dzieciom nie szkodzi,
                            wprowadzają produkty po kolei i bardzo wiele z nich stara się/ma możliwość
                            dostać produkty eko.
                          • mamciulka-nikulka Re: lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 18:01
                            wiesz mało konkretna ta odpowiedź, nie napisałaś jakie konkretnie produkty po
                            kolei podawałaś (te niealergiczne) - generalnie rozumiem, że podawałaś słoiczki
                            dostępne na rynku zgodnie z wiekiem dziecka? Czy tak? Maliny, banany, winogrona,
                            kurczaka, wieprzowinka z makaronem?
                            Wg standardów żywienia niemowląt około 6, 7 miesiąca powinno się wprowadzać
                            żółtko do diety dziecka - w przypadku mojego alergika rzecz niemożliwa, takie ma
                            uczulenie na jajko, że nie ma mowy ani o żółtku przepiórczym a tym bardziej o
                            kurzym.
                            Część mam na tym forum nie mogło wprowadzić jako pierwszego produktu marchewki
                            do diety dziecka - a przecież to podstawowy składnik słoiczków.
                            Piszesz, że nie byłaś na diecie to co jadłaś, a czego nie, bo większość z mam
                            alergików miało wybór między ryżem - kaszą, ziemniakami i marchewką.

                            Może źle zadałam pytanie - może napisz czego NIE JADŁAŚ i czego nie dawałaś dziecku.

                            Aha, mam jeszcze jedno pytanie - z jakiego powodu twoje dziecko piło mleko dla
                            alergików i jakie?
                          • kerstink Re: lilka69 odpowiedz proszę 18.04.08, 21:10
                            Dziewczyno, to problemow nie mialas !
    • asia889 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 17:25
      Dziewczyny, autorka wątku nie ma pojęcia o alergii! Zobaczcie ten watek (może o to chodzi lilce69?):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=579&w=77814062&a=77919889
      • halszka111 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 19:32
        Ona ma problem, ale ze sobą, nie z dzieckiem alergicznym tongue_outPP
        • jotpot4 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 19:48
          Dziewczyna nie ma pojecia co to znaczy alergia bo jej dziecko po
          prostu alergii nie ma a wymadrza sie ... ciekawe co by powiedziala
          jak by dzieko bylo uczulone ale nie od poczatku tylko po jakims
          czasie sie uczulilo na jakis produkt i wtedy musiala dociec do tego
          co uczula? czasami i tak bywa no nie??? a ona po prostu CHCIALA SIE
          WYKAZAC JAKA CUDOWNA MAMUIA JEST
          • monoxa Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 20:37
            A ja mysle, ze lilka nie chciala Was rozzloscic. I pisze poniekąd prawde.Ja też
            czesto widzę, że mamy dają swoim malutkim dzieciom czekoladę- jak to dziecko
            jest naprawde małe- jeszcze nie siedzi. Daja miód albo truskawki. A to przecież
            silne alergeny.Niedawno czytałam na innym forum , że jakaś mama w daje 5-
            miesiecznemu dziecku danonki kilka razy dziennie!! I sądzę rownież jak lilka,że
            za wczesne podawanie pewnych produktów może spowodować alergię. Co o tym
            myślicie? Pozdrawiam i myślę, że walka z alergia to niełatwa sprawa- dlatego
            lepiej zapobiegać jak najskuteczniej.
            • mamciulka-nikulka Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 21:53
              Monoxa, tak jest jak piszesz, są mamy, które podają dzieciom danonki czy nawet
              mleko krowie zamiast modyfikowanego
              (patrz wątek wklejony wcześniej), karmią czekoladą, lizakami itd. Tylko z moich
              obserwacji wynika, że pozwalają sobie na to te mamy, które właśnie z dziećmi
              (alergią) problemów żadnych nie mają. Mamy małych alergików niestety na takie
              wyczyny pozwolić sobie nie mogą. Owszem czytałam czasem posty zrospaczonych
              matek, że dziecko strasznie się drapie całe obsypane i że to chyba po
              czekoladzie. Ale absolutnie nie zgodzę się z autorką, że większość emam
              beztrosko podaje produkty, a później ma żale. Dla większości mam na tym forum
              przebrnięcie przez standardową tabelę produktów zalecanych w jadłospisie
              niemowląt to nie lada wyczyn. I cały szkopuł w tym, że to co dobre i zalecane
              dla dzieci zdrowych jest trutką dla alergików.

              Podejmowanie takich tematów przez laika, który książkowo idzie według schematów
              i uważa, że to cała zasługa, że ma zdrowe dziecko, a inne matki mogą mieć do
              siebie pretensje, bo trują dzieci nie wiadomo czym jest kompletnie dla mnie
              niezrozumiałe - chyba jednak chciała rozzłościć?! ("a żyjcie sobie ze swoją
              alergią miło" - poznaj jej smak to może zrozumiesz co napisałaś)

              Dobrej nocy walczące emamy wink
            • sidek3 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 21:58
              albo ze mna jest cos nie tak albo z autorka postu ciesz sie ze twoje
              dziecko nie ma alergii i nie posadzaj prosze ze nasze dzieci maja
              alergi z naszej winy bo czytajac ten watek dostalam szalu moze
              dlatego ze jestem na tym punkcie przewrazliwiona chcialam ci tylko
              powiedziec ze czasem to ze pilnujac tego co jesz karmiac piersia i
              wprowadzajac produkty rozsadnie nie unikniesz alergi a lekarze
              prosze o nich nie wspominac sa jak wrozki i albo im soie uda albo
              nie kazdy mowi co innego a nasza straszna alergia okazala sie nie
              alergia i to dzieki mama z tego forum wiedzialmjakie zrobic badania
              a jak poszlam z wynikiem do naszej pediatry to powiedziala ze sie
              mam puknac w glowe i wylaczyc komputer boszukam dziury w calym no i
              tyle mnie widziala baba pozdrawiam wszystkie mamy alergikow
    • brises73 Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 22:23
      A powiedz mi Lilko, jaki miałaś cel pisząc posta o tej treści?
      • m_oments Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 18.04.08, 23:16
        nad tym samym się zastanawiam, po co taki post od laika?
        akurat na tym forum, gdzie mamy raczej chodzą od lekarza do lekarza szukając
        diagnoz, ratunku (nie zawsze znajdując wsparcie u lekarza, który uważa to za
        fanaberie - prędzej jakiś trop można znaleźć na forum, a na pewno wsparcie);
        i właśnie apropo alergii pokarmowych - ciekawe co lilka by zrobiła, gdyby tak
        jak mój synek jej dziecku nie udawało się wprowadzać po kolei produktów - ani
        jabłko,ani marchewka, ani ryż.. natomiast akurat z mlekiem modyfikowanym nie
        było problemu (i to wszystko pod kontrola pediatrów, alergologów)
        ten post jest nie na miejscu na tym forum
        ale chociaż można sprawdzić ile osób pisze dzisiaj na forumbig_grin
        • akaef hehehe, popatrzcie tutaj 19.04.08, 00:48
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=77701170
          • olcialew1 Re: hehehe, popatrzcie tutaj 19.04.08, 04:59
            No nie mowilam, ze sie dziecie nudzi smile)))
            Dziewczyny szkoda palcow i klawiatury nia/niego.
          • mamciulka-nikulka Re: hehehe, popatrzcie tutaj 19.04.08, 08:11
            hahahahahhaha

            szybko się dziewczyna uczy jak zamienić się w trolla surprised
            • lilka69 Re: hehehe, popatrzcie tutaj 19.04.08, 14:04
              żebys sie jakiejs alergii nie nabawila od tego smiechu bo potem jak juz bedzieci
              duza alergiczna rodzinka
              • lilka69 Re: hehehe, popatrzcie tutaj 19.04.08, 14:06
                tak sie smiejecie a przeciez to nie wam powinno byc do smiechu bo to WY macie
                dzieci z alergia i nierzadko astma. a lepiej nie bedzie...

                • sabciass Re: hehehe, popatrzcie tutaj 19.04.08, 14:58
                  Alergię można leczyć i zapobiegać na takie dzieci neostrady jak ty
                  niestety nie ma lekarstwa. (a teraz wejdż na forum małe dziecko i
                  zapytaj co to dziecko neostrady) HAHAHAHA!!
                  • lilka69 ale wesolo sie zrobilo 19.04.08, 16:37
                    a najbardziej chyba mniesmile

                    nie przyjmujecie do wiadomosci żadnych argumentow. trwaci etutaj jako
                    towarzystwo wzajemnej adoracji. ale jak juz skonczycie to pomyslcie- cala moja
                    rodzina jest zdrowa, alergii nie ma a WASZE dzieci tak.

                    ktos moze powiedziec- moze bog ja ukarze i dziecko bedzie mialo alergie. ale
                    moze jednak nie... niektorzy cale zycie maja latwiejsze- bez wzgledu na to ,
                    czego iini zycza smile
                    • enigmatic2 Re: ale wesolo sie zrobilo 19.04.08, 17:30
                      trochę zaczęłaś nas obrażać, no ale samaś sobie winna.

                      a tak w ogóle to się zastanawiam, skąd w tobie tyle pewności i tyle 'wiedzy' na
                      temat alergii skoro, jak podkreśliłaś, twoje dziecko nie ma alergii. wiesz, ja
                      już urodziłam drugą alergiczkę i jak już od 3 lat zgłębiam ten temat to wciąż
                      jednak mam wiele pokory.

                      a co do lekarzy. SAMA stwierdziłam, że córa ma skazę - zmieniłam mleko. SAMA
                      stwierdziłam, że nie toleruje laktozy - zmieniłam znów mleko. SAMA stwierdziłam,
                      że nie trawi glutenu - nie podaję. SAMA notowałam wszystko - bez zaleceń lekarzy
                      - wprowadzając nowe pokarmy, by wiedzieć co może jeść. Co z tego, że jest okazem
                      zdrowia, nie ma AZS ani innych problemów zdrowotnych skoro jest tak ogromną
                      alergiczką. SAMA robiłam badanie na obecność pasożytów u starszej, bo żaden
                      lekarz nie zasugerował i leczyli na niekończące się przeziębienia i alergię.
                      wystarczyło odrobaczyć. gdybym słuchała lekarzy, robiłabym badanie na obecność
                      owsików z kału, bo moja pediatra (po 50tce) jakoś przez tyle lat się nie
                      douczyła, że jaj owsików w kale nie znajdę... no comment.
                    • brises73 Re: ale wesolo sie zrobilo 19.04.08, 22:25
                      Lilko, moje dziecko jest zdrowe! Nie ma "alergii", dzięki temu forum właśnie, bo
                      "alergią" w jego przypadku była lamblioza, która dawała takie objawy - w
                      diagnozie nie pomógł nam lekarz niestety sad I jeszcze jedno: dziecko mam zdrowe,
                      a wciąż "tkwię" na tym forum, czemu, jak myślisz? Bo z natury lubię pomagać, a
                      nie szkodzić i tyle.
                      -
                      Miłoszek ma już...
                      ...a tak wygląda
                      Jesteśmy razem już...
                    • chalsia Re: ale wesolo sie zrobilo 19.04.08, 23:55
                      > pomyslcie- cala moja
                      > rodzina jest zdrowa, alergii nie ma a WASZE dzieci tak.

                      no własnie - to wszystko tłumaczy. Nie ma w takim razie w tym
                      żadnej Twojej zasługi - po prostu Twoje dziecko miało 90-94% szans,
                      że nie będzie miało alergii, skoro nikt w najbliższej rodzinie jej
                      nie ma.
                      Jakby jedno z Was, rodziców, ją miało, to Wasze dziecko miałoby 60-
                      70% szans, że nie będzie miało alergii.
                      A gdybyście obydwoje byli alergikami (jak ja i ojciec mojego
                      dziecka), to miałoby ono jedynie 30% szans, że nie będzie miało
                      alergii.
                      Poza tym - dziecko masz jeszcze małe. U mnie w rodzinie nie było
                      alergii (przynajmniej nikt o tym oficjalnie nie wie) - ja pierwsze
                      wysypki po dużej ilości truskawek zaczęłam dostawać dopiero w
                      okresie pokwitania, a na tym forum podano, że pierwsze uczulenie w
                      zyciu zaliczyła osoba w wieku ponad 50 lat (na kakao). Tak więc
                      dopiero za jakieś dziesci lat będziesz mogła na 100% stwierdzić,
                      czy Twoje dziecko jest czy nie jest alergikiem.
                    • asia889 Re: ale wesolo sie zrobilo 20.04.08, 10:28
                      A wiesz co mnie mnie śmieszy? Twój sposób wnioskowania. Dziecko ma alergię to znaczy, że matka podała mu jakiś pokarm niezgodnie z tabelą wprowadzania produktów, albo karmiąc piersią żarła jakieś świństwa. Co do Twoich koleżanek nie wiem. Może mieszkasz na jakiej zapadłej wsi i tam wiedza na temat zapobiegania alergii jeszcze nie dotarła. Ale ja widzę i wokół siebie i na forum, że jednak mamy trzymają się tych zaleceń. A może ja czytam te fora gdzie mamy są lepiej zorientowane w zdrowym żywieniu?

                      Reszta mnie nie śmieszy, jest smutna i żałosna ... Obrażasz bez powodu. Twoja wiedza na temat alergii jest naprawdę hmm... niska, a pouczasz emamy z ogromną wiedzą i doświadzeniem. Jednym słowem powalająca arogancja. Wiesz, ja nie mogłabym życzyć komuś, żeby Bóg pokarał alergią...

                      Co do mleka krowiego. Mleka w proszku to też krowie mleko, tyle ze sztucznie przetworzone, z dodatkiem sztucznych witamin. Słyszałam opinie, że zdrowsze jest po roku dla NIEALEGIKA jednak prawdziwe krowie.
                    • sabciass Re: ale wesolo sie zrobilo 21.04.08, 13:19
                      > ktos moze powiedziec- moze bog ja ukarze i dziecko bedzie mialo
                      alergie.

                      Nie wszysy mają w sobie tyle jadu dla obcych co ty, żeby życzyć
                      boguducha winnemu dziecki allergi, za to, że jego mamusia ma
                      nierówno pod sufitem

                      Moje dziecko jest alergikiem, bo ja nim jestem, mam 25 lat i alergia
                      na pyłki wyszła u mnie w wieku 20, a u mojej cioci w wieku 43 lat
                      więc może bóg oszczędzi twoje dziecko, ale ty też jeszcze masz
                      szansębig_grin

                      Ale faktycznie, w sumie to wesoły tem post, tak straszliwie
                      niepoważny, że tylko śmiać się można.
    • pacia811 a ja się zgodze.... 21.04.08, 17:17
      że powinnyśmy słuchać lekarzy, przecież oni wiedzą najlepiej co jest
      naszym dzieciom, jak mówią że to alergia to to musi być alergia, jak
      dają Zyzrtec to dziecię musi pić, jak dermatolog przepisyje sterydy
      to mamuśko droga smaruj swego malucha!!! lekarz wie lepiej, przecież
      skończył studia!!! a my, niedne mamuśki, nie skończyłyśmy
      medycyny....

      ja lekarz daje zalecenia aby maluch jadł marchewke słoiczkową to nie
      ma zmiłuj się, maluch je słoiczki... nieważne czy go wysypuje!!!

      pamiętajcie dziewczyny, że dzieci nie mogą mieć lamblii i
      robaków!!!!! nie doszukujmy się bzdurnych teorii o
      pasożytachtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_outtongue_out

      starajmy się zmiejszyć ryzyko, jak pisze lilka69......

      pozdrawiam wszystkie MĄDRE MAMYbig_grin
      • lilka69 Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 08:17
        milo, ze choc jedna osoba podzielila moj pogladsmile

        a do osoby, ktora posadzila mnie o brak wyksztalcenia i zamieszkanie w zapadlej
        wsi- mieszkam w warszawie a studiowalam na akademii medycznej i scislym
        wydziale- skonczylam bez znajomosci-zeby nie bylo dalszych watpliwosci.

        przedstawienie mojego zdania bylo dosc obcesowe- istotnie-ale nic tak nie
        zagrzewa do wymiany zdan jak nerwywink

        pozdrawiam
        • chalsia Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 10:37
          > milo, ze choc jedna osoba podzielila moj pogladsmile

          Ty tak na poważnie to napisałaś w odpowiedzi na post Paci?
          Bo jak tak, to potwierdziłoby to, że czytania ze zroumieniem nie
          douczyli na studiach.
          • akaef Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 10:49
            Chalsia, czego się spodziewałać? Zrozumienia ukrytej ironii?
            Wyłapania podtekstu? Toż na studiach medycznych nie uczą myślenia,
            tylko standardów. I uczą, jak stawiać diagnozy najtańszym kosztem (a
            najlepiej bez kosztów - może z fusów??? albo z lotu ptaków???), a
            potem najtańszym kosztem wcielać owe wykute na pamięć (lub wypisane
            w almanachach standardy w życie... nieszczęsnych pacjentów.
            • chalsia Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 11:03
              > Toż na studiach medycznych nie uczą myślenia,

              no z tym to się nie zgodzę.
              Natomiast faktycznie - nie można nauczyć myślenia kogoś niekumatego.
            • eda.wilczus Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 11:11
              ta Pani naczytała się na poforum "Jedzenie" ,że jedna mama podaje
              Danonki dziecku , które skończyło 6 m-cy .....i nie wiedzieć
              czemu "przyszła" na to forum ,żeby .. co ? przestrzec nas ?

              może faktycznie spróbuję słuchać lekarzy : przecież ryż nie może
              uczulać !! można podawać .... moze się dziecko nie przekręci wink

              coś uwierzyć nie mogę ,że ta Pani skończyła medycynę ... gdyby tak
              było to przynajmniej jakąs marginalnąwiedzępowinna posiadać na ten
              temat i taki post nie miałby miejsca ....
              • chalsia Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 11:26
                > coś uwierzyć nie mogę ,że ta Pani skończyła medycynę ... gdyby
                tak
                > było to przynajmniej jakąs marginalnąwiedzępowinna posiadać na
                ten
                > temat i taki post nie miałby miejsca ....

                autorka wątku napisała, że skończyła akademię medyczną na ścisłym
                wydziale. Nie wiem co to, ale chyba na szczęscie - nie medycyna
                (sama pisze, że trzyma się zaleceń lekarzy, jakby sama była
                lekarzem, to by raczej tego nie napisała). A na szczęście - bo
                apage satanas przed takimi lekarzami.
                • luty71 Re: a ja się zgodze.... 22.04.08, 11:37
                  A ja myślę,że ta pani sobie tak zwane jaja robi - no bo nie
                  zrozumieć ironi Paci qurcze ciężko
        • pacia811 żenujące....................... 22.04.08, 12:39
          czy jest na sali lekarz?????? psychiatra???

          widac lilko69 że niestety nie czytałaś wieeeeelu wypowiedzi na tym
          forum, i niestety nie wiesz jak MY MĄDRE MAMY walczymy o zdrowie
          naszych dzieci....a swoje oskarżenia opierasz na może jednej
          wypowiedzi....
      • kruffa Pacia, tylko, że każdy medal ma 2 strony.... 23.04.08, 11:05
        Nie chce mi się polemizować z autorką wątku bo to znudzona panienka, która uważa
        się za bardzo "mundrą"
        Ja lekarza słucham, bo lekarza mam mądrego, a mi samej Bóg rozumu nie poskąpił,
        więc też myślę. Czasami jednak i mi odbiera.
        W szale "mody" ma pasożyty dałam sobie wmówić, że poprzedniej jesieni moje
        dziecko ma glizdę. I do czego poprowadziłam? Do zapalenia ucha na tle
        alergicznym. Moje dziecko pierwszy raz w życiu musiało dostać leki (poza
        alergicznymi) i to niestety antybiotyk. Jak ta skończona kretynka jeździłam z
        kupami do Kamirskiej, dzieciak się koszmarnie męczył kaszlem. A glizdę "wybiły"
        pierwsze silniejsze mrozy. Oczywiście tej jesieni glizda wróciła, tylko ja byłam
        już mądrzejsza.
        Dziwię, się tylko, że mnie alergolog nie opieprzyła, bo sobie dotąd nie mogę
        tego darować.

        Kruffa
    • 5_monika Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 22.04.08, 11:40
      potrzaskało Cię nieźle, albo tak lubisz prowokować

      • chalsia Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 22.04.08, 12:01
        > potrzaskało Cię nieźle, albo tak lubisz prowokować

        przeciez to klasyczny troll jest
    • squomage Re: najpierw beztrosko nie trzymacie sie zalecen. 22.04.08, 21:12
      Lilka i tu sie mylisz.Ja trzymalam sie zalecen i to bardzo ale niestety one mnie
      wykonczyly.Teraz zupelnie mi lekarze kolo d... lataja i powiem ci ze jest coraz
      lepiej.A wierz mi bylo tragicznie maly azs na calym ciele katar ze oddychac nie
      mogl i astma problemy kupkowe ulewanie itd itp.Wszystko to z zalecen po
      lekarskich.Teraz robie wszystko sama oczywiscie nie bez wsparcia bo musialam
      malego wyprowadzic z nielada schorzen.Opieram sie na 2 ksiazkach A.Ciesielskiej
      i radach tejze kobiety.I powiem ci sa sprzeczne z radami i zaleceniami lekarzy
      oraz z owczesnymi normami zywienia niemowlat oraz spoleczenstwa ale dzialaja i
      co wiecej lecza.Ludzie wychodza na tym sposobie nie tylko z ww dolegliwosci ale
      z cukrzycy osteoporozy i wielu powaznych zekomo nie dajacych sie zatrzymac
      chorob.Wiec nie mow matka ze sie nie trzymaja zalecen bo niestety nie zawsze
      masz racje.
      • luty71 Re: do Squomage 22.04.08, 22:31
        Squomage - jak udało Ci się przejść przez imbiry, kardamony, kurkumy
        i inne przyprawy - czy to wszystko nie uczulało Twojego synka? Ja w
        zeszłym roku próbowałam żywić mojego synka wg książek pani
        Ciesielskiej ale niestety poległam tj. mały dostał strasznego
        uczulenia po imbirze i miodzie chyba - chociaż na początku wydawało
        mi się, że dieta działa. Gotujesz tylko według przepisów z książek
        czy może byłaś na konsultacjach u pani Ani?
        • kerstink Re: do Squomage 23.04.08, 08:28
          Luty, a czy nie jest tak, ze po tym imbirze, kardamonie, kurkumie organizm sie
          zaczyna oczyszczac i dlatego takie objawy ?
          • luty71 Re: do Squomage 23.04.08, 08:41
            może tak być Kerstink, tylko jak rozpoznać oczyszczanie od uczulenia
            i jak przetrwać z takimi świądami i takimi zmianami jak u nas - z
            tym pytaniem zmagam sie od 4 lat
            • luty71 Re: do Squomage 23.04.08, 08:42
              miało być "odróżnić"
              • kerstink Re: do Squomage 23.04.08, 08:56
                No zdaje sobie sprawe z tego. To wlasnie ten problem, o ktorym M. mowi:
                oczyszczac na tyle, zeby organizm wytrzymal.
                Jak teraz sobie przypominam, to moja siostrzenica z dnia na dzien miala
                odstawione leki - miala straszne wysypki na twarzy. Miala niczym nie smarowac,
                bo wyszystko mialo 'wyjsc' z organizmu. Cierpiala strasznie przez dlugi czas,
                prawie nie wyszla na ulice. I wlasnie w tym czasie miala nie jesc ostrych dan !
                (Ale ona to dorosla kobieta wiec sobie poradzila z tym, u Wojtusia to inna sprawa.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka