sylwia_il
17.02.11, 13:28
Witam!
Moja córeczka od 3 tygodni ma kaszel,ale tylko w nocy.Wygląda to tak, że przez cały dzień nie kaszle, nie ma kataru (czasami kichnie ale nie jest to katar lecący i męczący), ma apetyt, bawi się i wszystko jest ok. Podczas snu kaszle, ale też nie zawsze i nie długo.Czasem zdarza się napad suchego kaszlu ale to nie codziennie.Byłam z nią już 3 razy u lekarza, to płuca i oskrzela ma czyste, gardło też i nic jej niby nie dolega. Brała syrop Fenspogal, Pulneo, podawałam Drosetux, swojej własnej roboty syrop z cebuli i to na nic. Jak przyjmowała te syropy przepisane od lekarki,Pulneo , potem Fenspogal to było lepiej,ale jak przestałam jej je podawać bo się skończyły to wszystko wraca. Kaszel się nie pogarsza, nie jest silniejszy czy coś, gorączki nie ma, wszystko stoi w miejscu. Wczoraj też ją złapał i przy jednym z kaszlnięć zwymiotowała taka jakby flegmą. I zauważyłam,że jak leży to ma nie wiadomo z czego trochę nos zapchany, tak jakby jej naspływało z zatok. A w dzień kataru nie ma. I tak doszłam do wniosku ,po obserwacjach,że ten kaszel jest prawdopodobnie przez to ze jej coś ścieka do gardła. Co na to podać? Jaki syrop? Czy może jakaś inhalacja? Myslałam ,że może jej w dzień Flegaminę podawać? Bo te syropy co lekarka przepisuje nie pomagają. A w sumie choroba nie powieksza się.Normalnie niby jej nic nie jest,a jednak ten kaszel w nocy (i też nie codziennie) i zapchany nos. Może miałyście podobny przypadek i co robiłyście w takiej sytuacji?