mgosia69
23.02.05, 09:44
Chyba mogę Was wszystkie pocieszyć. Z tego co czytam wasze pociechy mają
problemy z samą mową, a nie z rozumieniem mowy. Wasze szanse na wyrównanie
wzrosły praktycznie do 100%. Z rozmowy ze specjalistą dowiedziałam się, że
takie dzieci wyrównują swoje opóźnienie. W zależności od własnego potencjału
i motywacji następuje to tylko w różnym czasie. Czasami rehabilitacja trwa
krótko, czasem trochę wydłuża się w czasie - ale wychodzą.
Ja niestety usłyszałam kolejną przykrą wiadomość.
Być może jest to głuchota na poziomie CUN i tu zaczynają się dużo większe
problemy. On faktycznie nie przetwarza wzorca słuchowego i nie rozumie co się
do niego mówi. A co robić, żeby poprawić - to ja już naprawdę nie wiem.
Trochę się w tym pogubiłam. Żeby np. przeprowadzić trening słuchowy,
neurologicznie musi być wszystko ok. No dobrze, neurolodzy mówią, że jeśli
chodzi o nich , to z małym jest wszystko wporządku. Ale przecież zaburzenia
są na poziomie CUN. Do diabła, to kto (jaki specjalista) zajmuje się takimi
przypadkami. Ręce mi opadły i zostaję jak na razie w wilkiej niewiedzy.
Pozdrawiam wszystkich zestresowanych.