Dodaj do ulubionych

MÓJ SNEK MAŁO MÓWI

06.01.06, 13:44
Zacznę od tego,że moja ciąża nie przebiegała
prawidłowo,leki,podtrzymanie,dziecko nie rozijało się tak jak powinno.Urodził
się w 38 tygodniu z masą urodzeniową 2600,z zapaleniem płuc, oziebiał się
szybko więc pare dni leżał w inkubatorze. Rozwijał się wolno,zaczoł siedzieć
w 9 m-c,raczkować w 11 m-c,chodzić w 15 m-c. W między czasie kupę wizyt u
specjalistów,neurolog, rechabilitant. Odpowiedź: wszystko w porządku,dziecko
rozija się w swoim tempie.Dałam spokuj. Gdy synek miał roczek zachorował na
sallmonellę.Na konsultacje przyszła pani neurolog dziecko dopiero co usneło
nie mogłam go dobudzić więć zbadała go jak spał (oczywiściz pretensją
domnie,że gonie obudziłama ona przecieżniema czasu przychodzić drugi raz).
Gdy wychodziliśmy ze szpitala z wypisemprzyszła prowadząca pani doktor i
powiedziała, że pani neurologstwierdziała u synka ślady dziecięcego porażenia
mózgowego i jak chcę to żebym z tym coś zrobiła.Byłam w szoku i nie
zaaregowałam.Wyszliśmyze szpitala i zaczeły się znowu wizyty u specjalistów.
Pierwszy neurolog: wszystko w porządku,pani która rechabilituje dzieci metodą
Vojty: wszystko w porządku. Mineły dwa lata. Synek rozwija się nadal wolniej
niż inne dzieci. Lekarze pediatrzy i w szpitalach,którzy widzą go poraz
pierwszy mówią: Proszę go skonsultować neurologicznie i nik nie potrafi
powiedzieć dlaczego? Mówią widziałam wiele dzieci a onnie wygląda dobrze.
Poszłam więc dokolejnegoneurologa z polecenia i znowu: Wszystko w
porządku,dostałam nawet zaświadczenie,że mojemu dziecku nic nie jest,że ma
tylko opóźnioną mowę. Jednak zachowanie synka jest dziwne,słucha sięmnie
kiedy chce,robi co chce mimo naszych protestów.Udaje,że nie słyszy,nie umie
nadal narysować koła,rysunki to mazaje. Na badaniach u psychologa wykonywał
polecenia wtedy kiedymiał na nie ochotę i w żaden sposób niedawał się
przekonać. Nie umie się bawić zabawkami,zabawa polega na ich
rozrzucaniu.Kiedy chcemy się z nimpobawić a cośmunie podpasuje porostu zburzy
np.klocki i wychodzi z pokoju.Jest bardzo ruchliwy. Swietnie za to posługuje
się komputerem,gry edukacyjne GRATKA-radzi sobie super-oczywiście z zadaniami
odpowiednimi dla jego wieku.Rozpoznaje kolory i kształty. Jednakdo3 lat i3
miesięcy mówił tylko tata,mama,daj,nie ma,naśladował zwirzątka. Teraz się
ruszyło mówi więcej,nawetkrótkie zdania,ale bardzo niewyraźnie. My go
rozumiemy inni kiepsko. Poza tym dużo choruje,ciągłe katary na króre nie ma
lekarstwa,bezdechy oddychanie przezbuzię. Stwierdzono: migdał trzeci Sredni-
wyciąć.
Czy ktoś miał podobny przypadek?
Co może być przyczyną wolniejszego rozwoju mojego dziecka?
Dlaczego nie mówi?
Czy to ADHD?
Pomóżcie mi zdjagnozować!!!
Obserwuj wątek
    • n_nadia Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 14:43
      Witaj,

      sądzę, że nikt Ci tutaj nie pomoże synka zdiagnozować. Według mnie powinnaś zastanowić się nad tym 3-cim migdałem. Poczytaj troszkę, ten temat pojawił się już na forum. Przerosnięty trzeci migdał może powodować, że dziecko gorzej słyszy, a tym samym słabo reaguje na polecenia i mowa również słabiej się rozwija. Skonsultuj tego migdała z innymi lekarzami, jeżeli nic nie da się zrobić, to może warto będzie go usunąć.

      Pozdrawiam
      • aga2212 Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 15:50
        Mam podobny problem jak ty tylko z jedną róznicą mój synek ma siedem lat i nie
        mówi ma całą liste specjalistów chodzimy na terapie ale minimalne efekty jak
        narazie
        napisz mi skąd jesteś to może ci coś podpowiem
        pozdrawiam
        aga
        • agawuj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 17:42
          JESTEM Z LUBLINA. CZY MYŚLISZ, ŻE WYCIĘCIE TRZECIEGO MIGDAŁA POMOŻE MU W
          MÓWIENIU.
          • n_nadia Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 17:57
            Wdług mnie, przerośnięty trzeci migdał nie jest tutaj bez znaczenia. Wydaje mi się, że powinnaś skonsulotwać to z laryngologiem.
            Podejrzewam, że wycięcie lub wyleczenie (jeżeli to możliwe) tego migdała może mieć duży wpływ na rozwój mowy Twojego synka.
            Ten migdał może mieć również wpływ na słuch Twojego synka i być może to w jakiś sposób go irytuje i stąd ta nadpobudliwość.
            • agawuj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 19:04
              DZIĘKI.
          • mkolaczynska Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 09.01.06, 16:02
            prtzerośnięty 3 migdał może spowodować powstawanie okresowo ubytku typowo
            przewodzeniowego w uszach(podobnie jak same katary) to powoduje gorszą
            percepcje słuchową zwłaszcza niskich częstotliowsci, a to z kolei powodować
            moze zły rozwój mowy. dziecko gorzej radzi sobie z samogłoskami(głowna energia
            akustyczna samogłosek jest zawarta w paśmie do 1kHz czyli w niskich
            częstotliwosciach), a to one dają najwięcje informacji o wyrazie, spółgłoski
            tylko różnicują pewne treści.
            • mkolaczynska Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 09.01.06, 16:16
              Aha dodam tylko że niestety migdałki to bardzo ważna część systemu odporności
              dziecka. Gdy sie powiększają to znaczy że jest jakaś infekcja i wycięcie ich
              może system odporności osłabić. Niemniej jeśli badanie słuchu wykazuje typową
              przewodzeniówke to u 3 latka po wykluczeniu innych przyczyn, chyba powinno się
              je usuwać(nie jestem laryngologiem)
    • neomia Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 17:16
      Czy konsultowałaś się z logopedą? Co o rozwoju powiedział psycholog? Może warto
      zastosować metodę SI, pójść do innego psychologa?
      Szukaj i drąż temat!!!!
      • agawuj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 06.01.06, 17:45
        CO TO JEST METODA SI. kONSULTOWAŁAM GO U PSYCHOLOGA, NIE WIDZI NIC
        NIEPOKOJĄCEGO POZA BRAKIEM SKUPIENIA UWAGI DŁUŻEJ NIŻ 5 MINUT NA JEDNEJ
        CZYNNOŚCI. DO LOGOPEDY CHODZIMY OD WRZEŚNIA Z PRZERWAMI NA CHOROWANIE TO ONA
        STWIERDZIŁA U SYNKA OPÓŻNIENIE MOWY.
    • tygrysek1234 Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 08.01.06, 21:59
      Chciałabym tylko potwierdzic, że trzeci mgidał może mie duże znaczenie dla
      słuchu, a niedosłuch nim spowodowany może wpływac na zachowanie dziecka
      (większą drażliwośc,przekorę). Moje starsze dziecko, wprawdzie nie mające
      problemu z mową - w okresie zanim - po kilku miesiącach leczenia i obserwacji u
      dobrego laryngologa - zdecydowaliśmy się na wycięcie trzeciego migdała również
      nie reagowało na polecenia.
    • neomia Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 10.01.06, 15:02
      O SI tu możesz poczytać www.pstis.org.pl lub integracjasensoryczna.org.pl.
      Układ przedsionkowy ma związek z rozwojem mowy i stymulowanie go np.:poprzez
      huśtanie, jazdę na deskorolce na brzuchu, itp.. Mój synek na/lub po takich
      zajęciach czasami coś powie... Czy psycholog zalecił jakieś ćwiczenia, zabawy
      na koncentrację uwagi??
      A na katar polecam inhalacje w domu lub w jaskini solnej - dziecko bawi się
      wdycha aerozol solny. Moim dzieciakom pomaga.
      • agawuj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 11.01.06, 12:35
        DO NEOMI
        DZIĘKUJĘ.
        PSYCHOLOG WIDZIAŁA SYNKA TYLKO RAZ. PÓŹNIEJ JUŻ NIE BYLIŚMY BO NIE BYŁO CZASU
        (SZPITAL,SANATORIUM,CHOROBY) OCZYWIŚCIE WYBIORĘ SIĘ JESZCZE. PRZYCZYNĘ TYCH
        KATARÓW CHYBA JUŻ ZNAMY. NA BADANIU ENDOSKOPOWYM WYSZEDŁ DOŚĆ DUŻY TRZECI
        MIGDAŁ ZDECYDOWALIŚMY SIĘ GO USUNĄĆ. MOŻE POPRAWI SIĘ MOWA.
        POZDRAWIAM.
    • rudzero Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 14.03.06, 12:36
      agawuj moje dziecko tez malo mowi ma 4,5 roku i ma problem w wyslawianiu sie .
      ale jak mial 3 bylo gorzej nie usiedzial na miejscu wszedzie go bylo pelno
      gdzie nie poszlismy to zagladal w kazda dziure nie sluchal co sie do niego
      mowilo robil co chcial . od roku chodze z nim do logopedy i jest lepiej troche.
      troche posiedzi i pomaluje pouklada klocki skupi sie na czyms dluzej chociaz
      sie strasznie denerwuje jak cos mu sie nie udaje. no i ta mowa dzieci w
      przedszkolu czasem go nie rozumieja ja tez. wiem ze chce mowic dobrze stara
      czasem mu to wychodzi czasem nie.nie jestes sama mam taki sam problem i tez nie
      wiem co robic
      • mamaud Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 16.03.06, 11:11
        Zróbcie koniecznie badanie słuchu !
        • rudzero Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 19.03.06, 13:47
          badanie sluchu robilismy 2 razy wszystko ok . nie wiem co jeszcze moge zrobic
    • bogusiabj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 24.03.06, 13:49
      Mój synek - teraz 3,5 roku, też prawie nie mówił (pisałam o tym), był ruchliwy,
      niespokojny, płaczliwy itp. W listopadzie po raz drugi wycieliśmy mu 3 migdał -
      zaczął mowić praktycznie następnego dnia (mówi trochę niewyraźnie, ale to jest
      związne z krótkim wędzidełkiem), w przedszkolu uczy się spiewać piosenek, w
      pierwszym tygodniu po operacji urósł 4cm. Skończyła się płaczliwość, umie się
      sam bawić, i wstaje zawsze zadwolony (wcześniej zawsze z płaczem) czyli
      wyspany. I przestał chorować. Pozdrawiam Bogusia
      • klara02 Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 25.03.06, 08:37
        tak, zgadzam sie z tym, wyciecie 3 migdala bardzo duzo zmienia. Moj syn mial to
        samo i po wycieciu sie odblokowal i jest szczesliwym usmiechnietym dzieckiem.
        Jak pomysle co bylo przed zabiegiem... Pozdrawiam
        • rudzero Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 25.03.06, 11:05
          sprawdzalismy mu trzeciego migdalka ale laryngolog powiedzial ze nie jest
          powiekszony ze mozemy jeszcze zbadac go po jakims czasie.a jak bylo u was
          migdaly byly powiekszone .
          • zyt Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 03.04.06, 00:00
            Jak czytam to wszystko to tak jakbym widziała mojego syna .Ma 4,5 roku msło
            mówi ale zaczyna powterzać ,za to psycholog stwierdziła u niego echolalie,
            czekamy na opinie logopedy we wtorek.Musze skonsultowac z elkarzem ten 3 migdal
            bo nie zwraclam na niego uwagi
            • agawuj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 03.04.06, 13:26
              DŁUGO TU NIE ZAGLĄDAŁAM.
              MIELIŚMY WYCINAĆ TRZECI MIGDAŁ,ALE NIC Z TEGONIE WYSZŁO. ROBILIŚMY TRZY
              PODEJŚCIA I CIĄGLE COŚ NIE TAK. cZY WIERZYCIE W ZNAKI,PRZECZUCIA,BOJA CHYBA
              ZACZNĘ. W PIERWSZYM TERMINIE NIEMOGLIŚMY MU POBRAĆKRWI DO BADANIA,POPROSTU NIE
              LECIAŁA Z ŻYŁ,PÓŹNIEJ W LAboratorium POMILILIWYNIK BADANIA- WYJAŚNIŁAM, A
              NAKOŃCU PRZED ZABIEGIEM DOSTAŁ GORĄCZKI,WIĘC NICI Z ZABIEGU. dRUGI TERMIN
              USTALIŁAM Z LEKARZEM OSOBIŚCIE I NIE UWIEŻYCIE NIE ZAPISAŁA SOBIE W ZAESZYCIE
              WIEĆZNOWU ZABIEG PRZEŁOŻONO,MAŁOTEGO W WYNIKU BADANIA BRAKOWAŁO JEDNEGO
              WSKAŹNIKA. USTALIŁAM TRZECI TERMIN SZYBKO BO ZA TYDZIEŃ.POWTÓRZYŁAM BADANIA, Z
              UZGLĘDNIEMIEM BRAKUJĄCEGO WSKAŹNIKA I CO? bARAKUJĄCY WSKAŹNIK DOTYCZYŁ CZASU
              KRZEPNIĘCIA KRWI ATTP. bYŁ ZŁY ZA DUŻO O JEDNĄ SEKUNDĘ PRZEDZIAŁ TO:24-35 A
              SYNEKMIAŁ 36. ZAŁAMAŁAM SIĘ I JUŻNIE POWTÓRZYŁAM.DAJĘ SPOKÓJ,MOŻE KTOŚCZUWA
              IDAJE ZNAKI,ABYM TEGO NIE ROBIŁA.nAJGORSZE JEST TO,ŻE SYNEKSIĘ MĘCZY,JEST BLADY
              IMA PODKRĄŻONE OCZY, MAŁY, CHUDY,MAJUŻPRAWIE 4 LATKA A WAŻY 13,5KG,UBRANIA NOSI
              W ROZM.98.kOTOŚ NAPISAŁ,ŻE PO ZABIEGU DZIECKO UROSŁO 4 CM.- ŚWIETNIE,TEŻ
              BYMCHCIAŁA. CO DO MOWY TO JEST CORAZ LEPIEJ,WIĘCEJ MÓWI ALE NADAL
              NIEWYRAŹNIE.DO PRZEDSZKOLA NIE CHODZIMY BO CIĄGLE CHORUJEMY. LOGOPEDA
              STWIERDZIŁ OPÓŹNIENIE ROZWOJU MOWY-ĆWICZYMY JAK TYLKO MOŻEMY. ZACHOWANIE
              POPRAWIA SIĘ WRAZ Z ROZWOJEM MOWY (ZACZOŁ MÓWIĆ-JEST CIERPLIWSZY I
              GRZECZNIEJSZY).POZDRAWIAM I CZEKAM NA ODPOWIEDZI.
        • rudzero Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 03.04.06, 16:10
          anatemko ja bym probowala do skutku jezeli to bylaby szansa na poprawe. moje
          dziecko co prawda nie ma problemu z trzecim migdalem ale tez slabo mowi. ciagle
          wierze w to ze bedzie lepiej . trzeba wierzyc . powodzenia
      • agawuj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 03.04.06, 13:28
        DO BOGUSIABJ
        U MNIE TO SAMO! ŹLEŚPI,WSTAJĘ DONIEGOW NOCY,RANO WSTAJE MARUDNY.
    • bogusiabj Re: MÓJ SNEK MAŁO MÓWI 05.04.06, 00:54
      Jest jeden lekarz, który w sprawie 3 migdałka jest dla mnie wyrocznią.
      Przyjmuje w pywatnej Krajmedzie. Sprawdź u mniego, jeśli powie wciąć - to
      trzeba wyciąć, niekoniecznie u niego, ale wyciąć.
      Gdybym Go posłuchała 1,5 roku temu moje życie wyglądałoby inaczej, aściślej
      mojej corki. Chorowała od 3 roku zycia, nie ustające katary i kaszel.
      Przeszłyśmy wszsytkie badania jakie lekarze wymyslili - łącznie z mukowiscydozą
      i astmą. Jak Marta miała 6 lat powiedział, że trzeba operować zatoki,
      przestraszyłam się, leczyłam i badałam dalej. Wciągu 4 lat w przedszkolu i
      zerówce była 5 m-cy. Były miesiące, że byłyśmy u lekarza po 15 razy -
      praktycznie codziennie. Do szkoły poszła 1 września, a 5 już była chora. 15
      września była operowana, jak poszła do szkoły ponownie w październiku, nie
      opusiciła nai jednego dnia z powodu choroby. Gdyby chodziła do przedszkola, lub
      chociaż do zerówki, nauczyciele zwróciliby mi uwgę, że trzeba ją wysłać do
      szkoły rok wcześniej. Teraz "odstaje" od dzieci, nie chce się uczyć, bo
      wszystko wie. Teraz walczę ze szkołą. Zaufałam temu lekarzowi też w sprawie
      Maćka, którego nikt nie chciał operować, bo nie wycina sie migdałka co 2 lata,
      ale niektóre dzieci tak mają. Teraz mówi, śpiewa i jest wypoczęty. A od kiedy
      zaczął mówić, do przedszkola chodzi z radością, płacz jest kiedy zostaje w
      domu. A na początku września przeźywalismy horror z przedszkolem, uciekała od
      wszystkich. To zupełnie inne dziecko. Przepraszam za błedy, ale muszę iśc spać.
      Pozdrawiam i zyczę powodzenia. bogusia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka