1mama-kuby
22.04.12, 22:34
witam
mam problem z moim rocznym dzieckiem. od dwóch miesięcy zauważyłam u Kuby skurcze twarzy. Na początku wygladało to tak jakby mały zjadł coś kwaśnego i wdrygał się, grymas na twarzy i strząchnięcie całego ciała. Teraz jest to tylko skurcz twarzy, czasami także wygięcie ciałka, ale bardzo rzadko. Jest to mimowolny skurcz, który w każdej chwili mogę mu przerwać. Wygina małemu szękę na wszystkie strony, na szczęście nie traci przy tym kontatu z otoczeniem. Zdarza się bardzo często, kilkanaście razy dziennie. Trwa dośc długo bo nawet 6-7 sekund i potrafi takich skurczy wystapić nawet kilka pod rząd. nie ważne czy podczas zabawy, w trakcie chodzenia czy w trakcie złości. Robiłam małemu masę badań i nic nie wyszło. eeg również wyszło w porządku. Neurolodzy rozkładają ręce a ja nie wiem gdzie mam się z tym dalej udać.. Był podobny przypadek na forum ale nie mogę się skontaktować z autorką postu:
forum.gazeta.pl/forum/w,1017,105062882,105062882,skurcze_twarzy_8_mc_cy.html
Będę bardzo wdzięczna za jakieś sugestie i porady..