Dodaj do ulubionych

Próchnica u 11 miesięczniaka :(

04.03.13, 12:58
Dzisiaj zauważyłam u mojego 11 miesięcznego dziecka, ciemny obszar na jedynce, od spodu. Zauważyłam to, kiedy odchyliło głowę do tyłu. Ząbek ten wyrósł lekko uszczerbiony, myślałam, że taki jego urok, tymczasem okazuje się, że to jest prawdopodobnie próchnica sad
Dziecko jest piersiowe, niesmoczkowe, nie je słodyczy ani żadnych słodkich kaszek czy serków. Ma myte ząbki rano i wieczorem, a tu taki zonk sad
Co teraz z tym zrobić?
Do jakiego dentysty pójść, by nie zafundować traumy dziecku jaką przeszłam kiedyś ja, kiedy dentysta przywiązał mnie z ojcem do fotela? uncertain Wiem, że po dobroci buzi nie otworzy, ja sama mam problem z dokładnym umyciem dziecku zębów.
Czy zakup szczoteczki elektrycznej w tym wieku to dobry pomysł?
Myjemy zęby pastą bez fluoru, ale może to błąd?
Doradźcie coś, bo się załamałam sad Ja sama mam tak słabe zęby, że w wieku 15 lat straciłam obie jedynki i dwójki, dzisiaj mam niemal całą górną szczękę wstawianą sad Nie chcę, by moje dziecko skończyło podobnie.
Obserwuj wątek
    • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 13:00
      Przepraszam, oczywiście dentysta i ojciec przywiązali mnie do fotela wink
      • dorkor33 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 13:24
        Łączę się w bólu - też jestem na świeżo po takim newsie i też jestem załamana. Moje dziecko też tylko piersiowe, bezsmoczkowe, do picia woda, żadnych słodyczy, soków, bo po pierwsze dość grubiutkie, a po drugie alergiczne. Z tym, że moje ma 1,5 roku.
        Nas najprawdopodobniej załatwiły antybiotyki - gęste słodkie syropy, które zostawiają na zębach maź, której nie da się domyć szczoteczką. Tylko dentysta jest w stanie się tego pozbyć. Brałyśmy przez miesiąc na okrągło, zęby były wtedy myte sporadycznie, bo dziecko miało bardzo sile zapalenie gardła i praktycznie nie było w stanie otworzyć ust.
        Poza tym boję się, że niesystematyczne podawanie witaminy D też zrobiło swoje, a po skończeniu roku przestałam w ogóle - wedle zaleceń lekarza.
        Co można zrobić - zalapisować, żeby próchnica nie rozwijała sie dalej. Ząbek ściemnieje w tym miejscu, ale zdaje się, że to od wewnętrznej strony, więc nie będzie specjalnie widać.
        Co więcej - oprócz higieny i diety - nie wiem. Jeśli ktoś może coś doradzić, to chętnie się dowiem.
        • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 13:41
          Dzięki za tego posta. Jestem naprawdę zaskoczona, że nam to się przytrafiło sad Moje dziecko również pije wyłącznie wodę, leków żadnych nie brało, jedynie swego czasu Ferrum dłuższy czas. Muszę w takim razie działać w spawie znalezienia stomatologa dziecięcego. Obym znalazła dobrego, który nie odeśle nasz kwitkiem.
          Czy szczoteczka elektryczna dla takiego malucha to dobry pomysł?
          • mama-tyma Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:02
            oczywiście pokaż dziecko dentyście, ale to nie musi być wcale próchnica, jak wspomniałaś o żelazie to właśnie może być ewentualnie przebarwienie od podawania żelaza, a co do pasty, moim dzieciom myje elmexem z fluorem od pierwszego ich zęba
            • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:38
              > oczywiście pokaż dziecko dentyście, ale to nie musi być wcale próchnica, jak ws
              > pomniałaś o żelazie to właśnie może być ewentualnie przebarwienie od podawania
              > żelaza, a co do pasty, moim dzieciom myje elmexem z fluorem od pierwszego ich z
              > ęba
              Mam nadzieję, że to sprawka żelaza, ale dziwnie mi to wygląda, że akurat na tym uszczerbionym lekko zębie, a na innych nie sad((
              Pastę zatem zmienię na fluorową, szczoteczkę chyba też sad
          • dorkor33 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:10
            Wiem, ja też byłam w szoku, bo chodzę z tym małym dzieckiem do dentysty regularnie, smarujemy zęby fluorem i kontrolujemy. Cała ta akcja rozegrała się błyskawicznie. Niestety pewnie geny mają tu coś do rzeczy, ja mam piękne białe zęby, ale plomb sporo- podatne są na próchnicę.
            Nie wiem skąd jesteś, ale teraz dentyści mają inne podejście - szczególnie do dzieci. Ja chodzę prywatnie i mam fantastyczną stomatolog - starsza córka nie może doczekać się, żeby do niej pójść - nawet borowanie mleczaka i zakładanie plomby zniosła super. Mi bardzo zależało, żeby dzieci nie zniechęciły się do dentysty, bo sama też mam kiepskie wspomnienia z dzieciństwa - szczególnie szkolną stomatolog wspominam słabo...
            Co do szczoteczki elektrycznej też się zastanawiałam i sama nie wiem. Taki maluch bardzo szybko się zniechęca i mycie zębów to wyczyn, a szczoteczka elektryczna na pewno więcej wyczyści w krótkim czasie niż zwykła. Ktoś wie coś w tym temacie - można myć maluchom elektryczną?
            • mia_siochi Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:33
              Ja swojemu myję elektryczną od kiedy miał...bo ja wiem? rok? teraz ma dwa, sam nią myję (ja poprawiam).
          • ophelia78 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 28.03.13, 19:49
            >Jestem naprawdę zaskoczona, że nam to się przytrafiło

            Dlaczego jesteś zaskoczona? Skoro Ty masz słabe zęby, to dziecko tę skłonność odziedziczyło. Genetyka. Poszukaj DOBREGO PEDODONTY, do którego będziesz regularnie chodzić - to nie może być lekarz z przypadku, tylko fachowiec z podejściem (i fachowość, i podejście są równie wązne).
    • an_ni Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 13:08
      rany boskie w tych czasach stracic zeby w takim wieku??
      no ale jak sie nie wie ze prochnica nie bierze sie tyko z powodu cukru to nie mam wiecej pytan
      a tak w ogole to cukry sa tez w mleku matki
      idz natychmiast z dzieckiem do dentysty a nie mysl co ty przezywalas kiedys

      • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 13:13
        > no ale jak sie nie wie ze prochnica nie bierze sie tyko z powodu cukru to nie m
        > am wiecej pytan
        Ależ się wie doskonale, po co ten wywyższający się ton?
        Pewnych rzeczy się nie przeskoczy jak się pochodzi z patologicznej rodziny, wiesz?
    • amonette Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 13:22
      Dobry pedodonta (dentysta dziecięcy). Na pewno nikt nikogo do fotela nie przywiązuje.
      I to szybko.
    • kerri31 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:08
      co0 napisał(a):Ja sama mam tak słabe zęby, że w wieku 15 la
      > t straciłam obie jedynki i dwójki, dzisiaj mam niemal całą górną szczękę wstawi
      > aną sad Nie chcę, by moje dziecko skończyło podobnie.

      Ale wszystko wskazuje na to, że skończy podobnie.
      Odziedziczył to po Tobie.
      • panirogalik Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 23:38
        Ale wszystko wskazuje na to, że skończy podobnie.

        Niekoniecznie. Może jak będzie sobie starszy to będzie czasami żuł czosnek.
      • apriljana Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 14:41
        kerri31 napisała:

        > co0 napisał(a):Ja sama mam tak słabe zęby, że w wieku 15 la
        > > t straciłam obie jedynki i dwójki, dzisiaj mam niemal całą górną szczękę
        > wstawi
        > > aną sad Nie chcę, by moje dziecko skończyło podobnie.
        >
        > Ale wszystko wskazuje na to, że skończy podobnie.
        > Odziedziczył to po Tobie.

        Próchnica NIE JEST chorobą genetyczną tylko bakteryjną !!!
        Ludzie, czemu nie jesteście w stanie tego zapamiętać. Ręce opadają.
        Autorko postu, oczywiście, że Twoje dziecko nie musi skończyć tak jak Ty. Wystarczy higiena, regularne wizyty u stomatologa i zdrowa dieta. Ciemne przebarwienie zęba nie musi oznaczać próchnicy ale warto udać się do pedodonty. Powodzenia życzę.
    • ulas123 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:17
      nie oblizywałaś nigdy smoczków, łyżeczek dziecka? bo próchnica jest chorobą zakaźną.
      www.zdronet.pl/prochnica,307,opis-choroby,3673,choroba.html
      • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 14:36
        Smoczków nie oblizywałam, bo dziecko jest niesmoczkowe i niebutelkowe. Łyżeczkę nie wiem, może się zdarzyło, a może nie. Nie przypominam sobie.
        W każdym razie jak mam dziecko zarazić próchnicą skoro wszystkie zęby te, które jeszcze mam są wyleczone? Nie mam żadnych ukrytych dziur, bo z usług stomatologa korzystam.
        • siasiunia1 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 15:46
          no nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem.

          idz do dentysty dziecięcego i przy okazji podpytaj się jak dbac o zęby dziecka.
          A teraz w gabinetach to nie jest sala tortur jak kiedys. Dziecko jest zagadywane, dostaje nagrody a np w gabinecie gdzie my chodzimy jest taki mały ekranik nad fotelem i jak włączyli młodej barbi to zejsc nie chciała smile

          możliwe że jak ta jedynka była ukruszona i nie zapezpieczona to weszła pruchnica. A teraz to zalakują ząbki i będą ochronione. Jednak pasty bez fluoru to wg mnie pic na wodę fotomontaż.

          powodzenia życze i nie przejmuj sie tak strasznie tym co było tylko skup się na
          • kerri31 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 16:44
            Jak dziecko cwane i wie co w trawie piszczy to żaden tv na suficie nie pomoże, a w nim ulubiona bajka, ani Pani dentystka nie wyglądająca jak dentystka, ani odpowiednie słownictwo w stylu " Słoneczko", "Robaczek" , nawet klocki, zabawki i postaci z bajek na ścianach.
            Przerabiałam to 2 razy, młody za cholerę nie dał namówić nawet na otwarcie buzi . Ma do zrobienia dwa zęby i trzeba go będzie syropkiem ogłupić bo inaczej będzie chodził z próchnicą.

            • siasiunia1 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 21:17
              heh racja.. ale można zawsze spróbowac, może zadziała.

              ogólnie to ja się cieszę że mam egzemplarz który jest posłuszny w tym względzie i szczerze Ci współczuje bo to nerwy i dla dziecka i dla rodzica.
      • memphis90 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 19:40
        O matko święta, możnaby pomyśleć, że ludzie dzielą się na tych, którzy używają wyłącznie jałowych, wysterylizowanych sztućców i tych z próchnicą. Normalnie ludzie miliony razy używają wspólnej łyżki czy widelca, biorą "gryza", poliżą cudzego loda, albo- co najgorsze- całują się z dogłębną wymianą śliny i zarazków. Że nie wspomnę o tym, że niektórym podczas gotowania zdarza się zamieszać coś używaną łyżką i doprowadzają do "skażenia" całej potrawy. A jednak nie wszyscy ci ludzie chodzą po świecie z gołymi dziąsłami. Czego byśmy nie robili- mamy w swoim ciele bakterie, w większości podobny zestaw.

        Na próchnicę naprawdę nie ma większego wpływu to, czy dziecko wsadzi sobie do buzi używaną łyżkę albo czy było całowane w coś innego niż pięta i pośladek. Natomiast znaczenie ma higiena, dieta, predyspozycje genetyczne (w tym np. ustawienie zębów w łuku szczęki), stosowane leki, ilość i jakość śliny w jamie ustnej. Skończcie z tą histerią na tle "choroby zakaźnej" uncertain
    • antyideal Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 16:10
      A w nocy ssie pierś ?
    • zurekgirl Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 16:16
      Znajdz dobrego dentyste z podejsciem do dzieci, nawet tutaj popytaj, moze ktos jest z twojej okolicy. Ja moge polecic doby, ale drogi gabinet w Lodzi. U nas problemy z zebami zaczely sie pozniej, jeden zab przebarwiony, ale dentystka piwiedziala, ze to przez antybiotyk, ktory ja bralam w ciazy. Nasz blad to podawanie dziecku rozcienczonego soku ze swiezych pomaranczy i bananow, oblepia zeby jak diabli, a wiadomo, ze po kazdej szklance ich nie myjemy. Poza tym tez zero slodyczy czy nawet kupnych sokow. My mamy zeby bardzo zdrowe i dosc mocne, moja corka w wieku 5 lat juz ma 5 plomb i jeden zabezpieczony. Myjemy elmexem. Dziecko z problematycznymi zebami odwiedza dentyste co 3 miesiace, o ile sie stan nie poprawi. My chodzimy do pierwszej lepszej dentystki, doslownie weszlam z ulicy, ale moja corka jakos sie sprawa nie przejmuje, siada, otwiera paszcze, pani jej czysci zeby strumieniem wody, raz na te szesc zebow pisnela, ale dostala podwojna porcje naklejek z ksiezniczkami i znow sie lubi z dentystka. Nie obwiniaj sie za zeby dziecka, rob swoje, myj dwa razy dziennie, koniecznie na noc i po sniadaniu i czesto odiwedzaj dentyste nie robiac z tego wielkiego wydarzenia, zeby siebie i dziecka dodatkowo nie zestresowac. Trzeba to trzeba i juz.
    • mruwa9 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 04.03.13, 22:27
      wprowadz paste z fluorem (500ppm luoru, ilosc odpowiadajaca wielkosci paznokcia malego palca u reki dziecka). Idz do stomatologa (pedodonty, jesli sie da), zeby ocenic, czy to aby na pewno jest prochnica, czy nic groznego, czy moze jakas wada rozwojowa tkanek zeba.
      Jak z cukrem w diecie dziecka? Co, oprocz pokarmu z piersi, dziecko pija? Co w ogole dziecko jada, poza twoim pokarmem? Leki?
      • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 10:01
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mruwa9, nie ukrywam, że czekałam na Twoją, serdecznie dziękuję za info o dawce pasty do zębów z fluorem. Czy możesz mi polecić szczoteczkę elektryczną dla dziecka? Czy taka będzie okay?
        Jeśli chodzi o picie, dziecko pije wyłącznie wodę oprócz piersi, w kwestii jedzenia łatwiej będzie mi się wypowiedzieć czego nie je niż co je, dlatego, że jada urozmaicone jedzenie i w zasadzie wszystko. Nie dostaje żadnych błyskawicznych kaszek, kleików ani tych słodkich ulepków cukrowych ani tych bezcukrowych, je wszelkiego rodzaju kasze z pełnego przemiału, ale mannę czasami dorzucam do zupki jeśli mi za rzadka wyjdzie. Nie je budyniów ani domowych ani kupnych, bo musiałabym dodać cukier, a unikam go jak ognia. Stosuję miód do owsianki śniadaniowej w ilości jednej płaskiej łyżeczki na dwie porcje. Jednak owsiankę dziecko jada 2-3 razy w tyg, poza tym, je np. jajko na miękko jako kompletne śniadanie.
        Dziecko nie pije żadnych soków, ale czasami ja robię domowy owocowy lub owocowo-warzywny, jednak dziecko na dzień dzisiejszy nie ma ochoty na nie, więc zrobi symbolicznych kilka łyków i odstawia, woli pić wodę. Nie jada żadnych serków waniliowych ani jogurtów gotowych z owocami. Je serek wiejski, naturalny Bieluch, twaróg i jogurt wyłącznie naturalny, do którego wrzucam mu banana np. albo otręby. Nie je żadnych typowych słodyczy, ale naleśniki z serem na słodko od czasu do czasu owszem. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że białego cukru nie je prawie wcale, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że węglowodany to też cukier, owoce to też cukier, jednak nie jestem ortodoksem i nie eliminuję tak do końca, a jedynie na tyle, na ile czuję, że powinnam dbać o zdrowie mojego dziecka.
        Dziecko je sporo mięsa i warzyw, niestety lubi te z dużym IG (np. marchewka, buraki, groszek itp).
        Wiem jakie popełniam błędy, ale tego na pewno nie wyeliminuję, bo nie będę walczyła z dzieckiem- dziecko po wieczornym umyciu zębów ssie pierś do spania i w nocy też do woli. Czasem jest to 3 razy, a czasem przy jakimś skoku rozwojowym czy ząbkowaniu 10. Zwykle jednak te 3-4 razy.
        Dziecko nie daje się oszukać wodą z niekapka, próbowałam.
        Jest jeszcze coś. Niestety między posiłkami podjada chrupki/flipsy kukurydziane sad Lubi, a ja jestem jakaś spokojniejsza, że do następnego posiłku wytrzyma bez ssania w żołądku, około 5 szt/dzień. Wiem, że to może stanowić problem uncertain
        No i ogólnie z tym cukrem to nie tylko z powodu zębów ograniczamy, ale z powodu rodzinnych skłonności do tycia. Dziecko jest na 50 centylu i wolę, aby zawsze było takie w sam raz.
        Leków żadnych nie było (dziecko nie choruje) oprócz Ferrum (+ witaminy ułatwiające wchłanianie), przez 4 miesiące mieliśmy anemię. Myślę, że coś może być na rzeczy ze szkliwem, dlatego, że dziecka wszystkie zęby są jakieś takie z zażółconymi smugami na powierzchni jak się tak dobrze przyjrzeć. Ten jeden uszczerbiony taki wyrósł, dlatego nie zawracałam sobie głowy tym uszczerbieniem.
        Szukam już od wczoraj pedodonty u nas w mieście, znalazłam 2 namiary i któregoś wybiorę.
        Mam pytanie, czy żel Elmex z aminofluorkiem jest sens kupić na tym etapie i zacząć dziecku wcierać?
        • memphis90 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 19:44
          Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że białego cukru nie je
          > prawie wcale, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że węglowodany to też cukier,
          > owoce to też cukier, jednak nie jestem ortodoksem i nie eliminuję tak do końca,
          I całe szczęście, bo eliminując do zera węglowodany doprowadziłabyś dziecko do śmierci. W szybkim tempie. Węglowodany są niezbędne do życia!

          > Mam pytanie, czy żel Elmex z aminofluorkiem jest sens kupić na tym etapie i zac
          > ząć dziecku wcierać?
          Jest sens, ale dentysta musi obejrzeć zęby i zadecydować o częstości wcierania.
    • zebra12 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 05:50
      Moja średnia w wieku 11 miesięcy jeszcze nie miała ani pół zęba...

      Wynika z tego, że są inne czynniki wywołujące próchnicę poza niezdrowym odżywianiem i brakiem higieny.
      Moje nie karmione piersią, na słodkich kaszkach i owocach i u małej w wieku lat 6, nie ma próchnicy. Starsze czasem chadzają do dentysty, ale nie w wieku mleczakowym.
      • aneta-skarpeta Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 19:20
        próchnica próchnicą, ale jak ktos ma słabe zęby to mogiła

        wiem po sobie- mam mocne zęby i długo nie byłam wzorem do nasladowania, moja kuzynka non stop u dentysty, strasznie dbała o zęby- i rodzice i pozniej sama- ciągle miala problemy z zębami

        znam starszego gościa, który tylko płucze samą wodą usta, nigdy nie mył zębów- ani nie smierdzi mu z ust, ani nie ma chorego zęba- ma wszystkie zęby- ma 60 lat
    • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 14:06
      Słuchajcie, podłamana jestem.
      Dzwoniłam do gabinetu aby na wizytę się umówić i pani dr od razu stwierdziła, że na przegląd oczywiście mogę przyjść, ale tak małym dzieciom nie robi się nic z zębami i że nigdzie mi nie zrobią sad Że ewentualna narkoza przynosi więcej strat niż to, co się z zębami stanie.
      Kazała opisać problem i porozmawiała ze mną. Na wieść o żelazie od razu wyskoczyła z tekstem, że lekarz powinien był mnie uprzedzić, że po żelazie to z zębów już nic nie będzie, że zerowe szkliwo itp. uncertain
      W dodatku przyjrzałam się tym zębom z bliska i one są całe wszystkie zniszczone! Są małe dziurki na powierzchni, normalnie jakby były czymś wyżarte sad
      Proszę, powiedzcie mi, że stałe takie nie wyrosną sad
      • aneta-skarpeta Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 19:24
        a leczenie z gazem?
        mój co prawda był starszy, ale nie dał się dotknąć ( żadne cuda nie działały) i tylko z gazem dał sobie naprawic zęba, teraz dla jego i mojego komfortu nadal chodzimy z gazem
    • gato.domestico Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 14:15
      a czy dziecko nie przyjmowalo ostatnio jakichs leków? ja spanikowalam niedawno podobnie z tym ze synek starszy...okazalo sie ze byl to osad
      • co0 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 14:28
        Nie, dziecko nie choruje, a to, co ewentualnie przyjmowało gdzieś tam kiedyś to krótko, nie wierzę, by takie spustoszenia w szkliwie zrobiło sad
        Przyjmował żelazo od 6 tyg życia przez 4 miesiące sad
        • mruwa9 Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 05.03.13, 18:02
          zelazo przebarwia zeby ale te wyrzniete. Jesli dziecko dostawalo preparaty zelaza przed pojawieniem sie pierwszych zebow, to problemu nie ma.
          Szczoteczka elektryczna w tym wieku moze byc srednim pomyslem, sprobowac nie zaszkodzi, ale dziecko moze sie sploszyc. Osobiscie nie wierze w szczoteczki na baterie wink jesli juz, to Oral B z ladowarka.
          Elmex nie jest zly, ale przereklamowany.Zwykla pasta z fluorkiem sodu jest co najmniej rownie skuteczna. Nie trzeba (wrecz nie powinno sie) plukac ust po myciu zebow. Niech pasta zostanie na zabkach.
          Wyrzynajace sie siekacze maja lekko pofaldowany brzeg sieczny, co potem sie sciera i zab sie wyrownuje. Byc moze to czarne to calkiem niewinne przebarwienia, a te wyszczerbienia to normalny wyglad swiezo wyrznietych zebow. Nie panikuj, skonsultuj sie ze stomatologiem i staraj sie zredukowac ilosc chrupkow w diecie, a w kazdym razie dbaj, aby po kazdym posilku jam ustna dziecka odpoczywala przynajmniej 2 godziny (powiedzmy, ze wyjatek to piers).
    • co0 To nie jest próchnica 06.03.13, 17:18
      tylko hipoplazja szkliwa zębowego i dotyczy wszystkich 4 górnych ząbków sad Dolne są nienaruszone. Stomatolog kazał jedynie dbać o zęby tak jak dotychczas, nic więcej. Czy aby na pewno to dobra rada? Naprawdę nic nie da się zrobić? Jakoś ochronić zęby przed dalszymi zniszczeniami?
      Zapomniałam zapytać czy to samo będzie z zębami stałymi, może któraś z Was orientuje się?
      • d.o.s.i.a Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 17:45
        A jak u Was z pokarmami zawierajacymi kwasy? Owoce cytrusowe np.
        Bo cos mi sie wydaje, ze mineralizacja szkliwa szwankuje, tylko trzebaby znalezc tego przyczyne.
        Wiele osob zapomina, ze to nie cukier niszczy szkliwo, a kwasy, ktore wydzielaja sie pod wplywem rozkladu cukru przez bakterie. Tak wiec kazdy kwas bedzie dzialal na szkliwo tak samo - tak cukierek, jak i pomarancza.
        Na razie odstaw chrupki kukurydziane, bo sie do zebow przyklejaja. I nie myj zebow bezposrednio po posilkach.
        Mozna w tym wieku juz podawac kawalki zoltego sera? najlepiej dojrzalego? To dobrze wplywa na mineralizacje szkliwa.
        • co0 Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 17:49
          Dziecko je cytrusy, ale są to takie ilości, że nie miały prawa zniszczyć zębów. Dziecko przebyło poważną chorobę wirusową i mam przypuszczenia, że to jest efekt wirusa, bo z antybiotykami nigdy nie miało styczności.
          • d.o.s.i.a Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 17:54
            Prawdopodobnie masz racje, ale tym bardziej bedziesz musiala uwazac na to co dziecko je. Ja bym cytrusy wywalila i cokolwiek co moze dalej oslabic szkliwo.
            • co0 Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 17:57
              > Prawdopodobnie masz racje, ale tym bardziej bedziesz musiala uwazac na to co dz
              > iecko je. Ja bym cytrusy wywalila i cokolwiek co moze dalej oslabic szkliwo.
              Myślę, że bez cytrusów można się obejść albo jeść je raz na ruski rok, ale skąd mam wiedzieć, których pokarmów mam na pewno unikać w diecie dziecka?
              Strasznie mnie to podłamało, bo w zasadzie co za różnica czy to hipoplazja szkliwa czy próchnica skoro tak czy inaczej na próchnicę jesteśmy szczególnie narażeni sad
      • mruwa9 Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 17:51
        stalowe korony , niektorzy pedodonci je zakladaja, choc to rzadkosc. I kiepskie estetycznie, ale jest w stanie ochronic zeby pzed destrukcja, a dziecko przed cierpieniem. To sa fabryczne, gotowe korony ktore dopasowuje sie w ustach dziecka i cementuje, ale nie widzialam ich w uzyciu w Polsce.
        • co0 Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 17:54
          > stalowe korony , niektorzy pedodonci je zakladaja, choc to rzadkosc. I kiepskie
          > estetycznie, ale jest w stanie ochronic zeby pzed destrukcja, a dziecko przed
          > cierpieniem. To sa fabryczne, gotowe korony ktore dopasowuje sie w ustach dziec
          > ka i cementuje, ale nie widzialam ich w uzyciu w Polsce.
          No właśnie, mówmy o rzeczach realnych sad
          Co z zębami stałymi? Jest szansa, że urosną bez defektu?
          • mruwa9 Re: To nie jest próchnica 06.03.13, 20:47
            nie wiadomo.
            Gdyby kiedykolwiek trea bylo jakis zab usunac, nie wyrzucajcie go, tylko do formaliny i wyslac do badania histopatologicznego, zeby potwierdzic diagnoze. Sama tego nie zrobisz, musialabys byc w kontakcie ze stomatologiem , ktory wspolpracuje z pracownia histopatologiczna (czesto chirurdzy, ktorzy pobieraja i wysylaja wycinki tkanek do badan, albo klinika uniwersyteca, np.chirurgia lub stomatologia wieku rozwojowego. ). Oczywiscie nigdy nie usuwa sie zeba tylko po to, zeby go zbadac histopatologicznie tylko najpierw musi zaistniec wskazanie do usuniecia zeba, a przy okazji robi sie badanie.
            Nie wiadomo, co sie bedzie dzialo z pozostalymi zebami, czy zaburzenie bedzie dotyczylo tylko tych siekaczy, czy wszystkich zebow mlecznych, czy tylko zebow mlecznych, czy rowniez zebow stalych. Tak czy owak sugeruje kontakt z klinika stomatologii wieku rozwojowego, jesli masz taka mozliwosc, lub z rozsadnym stomatologiem, lubiacym dzieci.
            • pitu_finka Re: To nie jest próchnica 21.03.13, 16:49
              Dwa lata temu sama bylam przerazona hipoplazja szkliwa u mojego obecnie czterolatka. Interesowalam sie tematem i tez dokopalam sie do tych fabrycznych koron i chyba jednak gdzies to w Polsce robia, poszukaj. U mojego syna jednak hipoplazja dotyczy zebow trzonowych, ktore zaraz po wyrznieciu zaczely sie kruszyc. Bylam zalamana i koniecznie chcialam mu takie korony zakladac, ale sytuacja jakos sie ustabilizowala, zeby troche sa pokruszone, ale dalej ńic siez nimi ie dzieje, prochnicy tez nie ma. Jest duza szansa, ze stale zeby beda w porzadku, bo. One ineralizuja sie w innym okresie. Zalazki zebow mlecznych powstaja w ciazy i moze jakiswirus lub brany przez Ciebie lek tak zadzialal. Nie wiadomo.
    • mama_lidia Re: Próchnica u 11 miesięczniaka :( 27.03.13, 09:30
      Fluor osłabia szkliwo, szczególnie u małych dzieci, które jeszcze łykają pastę i jest obecny w wodzie. Jeśli były robione jakieś lecznicze inhalacje np. sterydami to może być przyczyną. Dziecko koleżanki 4 lata po inhalacjach z pulmicortu czarne naloty już po miesiącu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka