Dodaj do ulubionych

HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopatyczn

06.12.05, 10:44
Ciekawa jestem czy ten sposób leczenia jest skuteczny?
Chciałabym oszczędzić swojemu dziecku leczenia antybiotykami.
Napiszcie o własnych doświadczeniach, w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • kaor Re: HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopa 06.12.05, 13:53
      poczytaj dopeiro napisalam parę wątków wyżej...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=33035524
      Pozdrawiam KAsia
      • mol3331 Re: HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopa 06.12.05, 16:34
        kaor napisała:

        > poczytaj dopeiro napisalam parę wątków wyżej...
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=33035524
        > Pozdrawiam KAsia



        O, witaj kaor dopiero teraz zajżałam do swojego wątku.
        Dziękuję za odpowiedź. Za chwilkę zajrzę na stronę, którą mi poleciłaś do
        przejżenia.
    • ania970 Re: HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopa 06.12.05, 18:29
      Moje dziecko od dwóch lat nie brało antybiotyku, jeśli choruje, leki
      homeopatyczne działają doskonale. Przed podjęciem decyzji o takim
      sposobie leczenia, córka w pierwszym roku życia dostała co najmniej
      5, 6 razy antybiotyk, a efekty mizerne, infekcje nawracające.
      Pozdrawiam
    • 5_monika Re: HOMEOPATIA tu jest duuużo 06.12.05, 18:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31447575&wv.x=2&a=31447575
      • goja9 Re: HOMEOPATIA tu jest duuużo 06.12.05, 19:25
        Ja zdecydowałam się wreszcie na homeopatię(dzięki 5_Monice) i po dwóch
        tygodniach muszę przyznać, że widzę jej działanie. Nie wiem, czy woda z cukrem
        może regulować wypróżnienia ale córka załatwia się prawie codziennie a nie jak
        wcześniej raz na tydzień. Minął kaszel nocny(trwał z przerwami 2 miesiące). nie
        sądze żeby działała tu sugestia, bo mała ma 4 lata i nie wie co jej podaję. Ja
        sama łykałam w zeszłym tygodniu kulki na gardło i o dziwo przeszło. Nie przeczę
        że może to siła sugestii ale co z tego? Ważne że jestem zdrowa. To trudna
        decyzja zwłaszcza jeśli się jest tak ostrożnym jak ja. Niemniej jednak
        postanowiłam sprawdzić a może się uda i podziała.
        pzdr
        • karolina988 Re: HOMEOPATIA tu jest duuużo 06.12.05, 20:05
          ...goja9 co podawałaś od kaszlu,bo mam to samo w domu,kaszel od 2 miesiecy i
          nic nie pomaga?
        • elise5 Re: HOMEOPATIA tu jest duuużo 06.12.05, 22:51
          Ja tez jestem ciekawa jaki syrop podawalas??
    • goja9 Re: HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopa 07.12.05, 10:34
      Karolina, Elise odpowiedziałam na priv.
      • gosiawitek do goja9 07.12.05, 12:43
        prosze napisz mi rowniesz co podawałaś na kaszel
        • goja9 Re: do gosia 07.12.05, 13:38
          odpisałam
    • figrut Re: HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopa 07.12.05, 12:33
      W sezonie jesienno-zimowym podaje dzieciom raz na dziesiec dni oscillococinum, a
      jesli juz wogole zachoruja to stawiam banki.
      • goja9 Re do Figrut 07.12.05, 13:41
        Czy stawiasz ogniowe bańki? Ja mam próżniowe i stawiam je synowi ale on ma już
        13 lat a córze trochę się boję i ona ma małe plecki. Nie wiem czy uleżała by z
        nimi?
        • figrut Re: Re do Figrut 07.12.05, 17:32
          Tak, do tej pory stawialam ogniowe ale moj 3,5 letni synek ostatnio zobaczyl
          ogien na patyczku do baniek i sie przestraszyl, wiec tesciowa kupila nam
          bezogniowe. Pierwszy raz moj synek mial postawione banki w wieku 6
          miesiecy.Dostal wtedy paskudnego zapalenia oskrzeli [razem z duszeniem sie i
          wymiotowaniem].Pediatra zapisala po kolei 3 antybiotyki w zastrzykach i zamiast
          pomoc, to zrobilo sie jeszcze gorzej-zaczelo mu rzezic juz na samym dole
          pleckow. Po ponownej wizycie dala skierowanie do szpitala, ale zainterweniowala
          tesciowa i uparla sie ze postawi mu banki.Lekarka odniosla sie do tego ze
          sceptyzmem, ale w koncu powiedziala ze mozna przystawic mu 4 banki. Po bankach
          zdecydowana poprawa-po dniu przerwy powtorka i dziecko zdrowe i uniknelo
          szpitala. Od tamtej pory synkowi nie podalam juz ani jednego antybiotyku, choc
          po wizytach u lekarza mial do 3,5 roku przepisanych jeszcze 8 innych ,mlodszy 19
          miesieczny latem mial przepisany jeden-tez nie podalam. Wykupuje tak na wszelki
          wypadek bo jak kazda matka sie boje ,a pozniej zanosze do osrodka w stanie
          nienaruszonym, bo byc moze komus sie przyda. Zastanawia mnie tylko jak czytam
          te posty, czy te wszystkie dzieci ktore tak namietnie maja przepisywane
          antybiotyki [nawet noworodki] rzeczywiscie ich potrzebuja ? Czyzby moje dzieci
          byly az tak nietypowe ? Pozdrawiam.
          • sasha3 Re: Re do Figrut 08.12.05, 10:39
            figrut napisała:

            > Zastanawia mnie tylko jak czytam
            > te posty, czy te wszystkie dzieci ktore tak namietnie maja przepisywane
            > antybiotyki [nawet noworodki] rzeczywiscie ich potrzebuja ? Czyzby moje dzieci
            > byly az tak nietypowe ?

            Oj Figrut, Ciebie zastanawia dokładnie to samo, co mnie smile Nie, nasze dzieci
            nie są nietypowe, są takie same jak inne dzieci, tak samo chorują. I w
            większości te choroby są spowodowane przez wirusy, nie bakterie i antybiotyki
            są tu zbędne. Sęk w tym, żeby mieć dobrego, zaufanego pediatrę, który
            antybiotyk zaleci jedynie w wypadku bezwzględnej konieczności.
            Moim zdaniem zamiast iść na wizytę do homeopaty, należałoby najperw rozejrzeć
            się za dobrym pediatrą, uwolnić się od tych wszystkich antybiotyków, które nie
            zawsze działają, ale na pewno niszczą odporność i osłabiają organizm dziecka -
            jednym słowem - wyjść z tego błędnego koła smile I poczekać, zobaczyć, co się
            będzie działo, być może to wystarczy a jeśli nie, wtedy dopiero rozejrzeć się
            za homeopatą. Nie wiem, czy homeopaci przyjmują państwowo? Chyba nie, a więc
            prywatne wizyty będą kosztowne, i to nie będzie jedna wizyta, ale conajmniej
            kilka lub kilkanaście (leczenie trwa dłuuugo, u nas trwało pół roku).
            Kompleksowe leczenie homeopatyczne lekami jednoskładnikowymi również kosztuje
            sporo (7 lat temu na te leki i szczepionki wydaliśmy kilkaset złotych). A jeśli
            nagła choroba dziecka podczas leczenia nie zbiegnie się z wizytą u homeopaty i
            nie będzie mozliwosci skontaktowania się z nim, konieczna będzie wizyta u
            pediatry i co? znowu beznadziejny lekarz asekurancko przepisze antybiotyk?

            Pozdrawiam Was, dziewczyny i życzę zdrowia dla dzieciaczków oraz wspaniałych
            pediatrów smile
      • q_211 do figrut 07.12.05, 21:05
        figrut napisała:

        > W sezonie jesienno-zimowym podaje dzieciom raz na dziesiec dni oscillococinum,
        > a
        > jesli juz wogole zachoruja to stawiam banki.

        >powiec prosze ile lat mają twoje dzieci i jakie dawki podajesz oscillococinum
        • figrut Re: do figrut 07.12.05, 21:29
          Daje pol fiolki kazdemu co dziesiec dni [choc w ulotce napisane jest ze
          zapobiegawczo daje sie co tydzien] takie bylo zalecenie pediatry . Dzieci maja
          3,5 roku i 19 miesiecy. Napisalam to w moim wczesniejszym poscie.
    • sasha3 Re: HOMEOPATIA - leczyliście swoje dzieci homeopa 07.12.05, 13:48
      Moje dziecko w pierwszej grupie przedszkola chorowało w kółko na zapalenie
      gardła, co prawda antybiotyków nie brało, ale wkurzało mnie, że to się tak
      często powtarza. W akcie rozpaczy trafiliśmy do homeopaty, zalecił długotrwałe
      (kilkumiesięczne) leczenie i zapalenia gardła stały się wspomnieniem smile Do tej
      pory nie wiem, czy to leczenie było skuteczne, czy syn po prostu wyrósł i
      nabrał swoistej odporności.
      Inne leki? Moim zdaniem syrop Drosetux jest nieskuteczny, ale na przykład
      Oscillococcinum działa na mnie, biorę jak tylko czuję, że łapie mnie
      przeziębienie (moje dzieci nie są w stanie wyłapać tych pierwszych sympomów
      przeziębienia, podaję jak tylko sama zauważę, że coś się dzieje i wtedy już nie
      działa). Niestety nie leczy, jedynie odwleka infekcję, inna sprawa, że zwykle
      nie mam w domu dużego zapasu i pewnie za krótko biorę. Innym razem moja
      internistka poleciła mi granulki Lypmhomyosot ma powiększone po anginach
      migdały i świetnie podziałał. Kolejnym anginom jednak nie zapobiegł.
      Podobno najskuteczniejsze są leki jednoskładnikowe.
      Takie mam skromne doświadczenia z homeopatią. Skromne, bo te leki nie są
      podstawą naszej domowej apteczki, poza tym ja się na tym nie zam i nasz
      pediatra też specjalistą w tej dziedzinie nie jest.
      Do homeopatii podchodzę trochę spceptycznie, na logikę działać nie ma prawa, a
      jednak... smile I pomimo tego mojego sceptycyzmu, gdyby nic innego nie działalo
      na non-stop chorujące dziecko, udałabym się powtórnie do homeopaty smile
    • mol3331 Re: HOMEOPATA W LUBLINIE - SPRAWDZONY - proszę... 07.12.05, 18:14
      Jeżeli ktoś z Was może dać mi namiary na sprawdzonego homeopatę w Lublinie, to
      bardzo proszę. 2 tygodnie temu dziecko skończyło 2 antybiotyk, teraz znowu coś
      się dzieje tym razem z krtanią. Myślę, że to zapalenie i jutro najdalej
      pojutrze będę musiała zaprowadzić dziecko do lekarza. Nie chcę żeby znowu
      dostał antybiotyk. Jestem zdecydowana na próbę wyleczenia dziecka
      homeopatycznie. Dziękuję z góry forumowiczom za wszelką pomoc w tym kierunku.
      • kaor Re: HOMEOPATA W LUBLINIE - SPRAWDZONY - proszę.. 08.12.05, 11:50
        Ja polecam dr. Barycką chodzę ze starszym synkiem i bardzo sobie ja chwalę. Choc
        wiem ze sa w Lublinie "sławniejsi" homeopaci jednak ta lekarka dla mnie jest de
        best.Jesli chcesz do niej namiary to pisz...na: Kasia@roger4.net
        Pozdrawiam Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka