Mój 4-miesięczny synek tylko przez pierwszy miesiąc swego życia był w stanie
zasnąć na mniej więcej 3 godzinki w nocy, natomiast do dnia dzisiejszego,
zarówno w nocy, jak i w dzień, śpi co najwyżej godzinkę, a w ciągu ostatnich
kilku dni nawet 40minut. Nie ma alergii pokarmowej (była skaza białkowa, ale
po wyeliminowaniu nawet śmietanki do kawy, zniknęła), nie jest płaczącym
dzieckiem i nie ma kolek. Czy tłumaczyć powinnam sobie, że po prostu ma taki
tryb spania..? Czy może jednak jest tego inna przyczyna..?
Z góry dziękuję