Dodaj do ulubionych

Tetralogia Fallota a dojrzewanie

17.08.06, 09:37
Szanowni Państwo.

moj syn w 2 roku zycia mał przeprowadzona operacje wady TOF , obecnie ma 14
lat i ostatnio ponownie zaczął się bardzo męczyć dużo śpi i odpoczywa. Czy
mają Państwo doświadczenie w tym zakresie? Po długim okresie spokoju Zaczynam
znów bardzo się martwić o dziecko i nie ukrywam ze wpadłam w pewnego rodzaju
panike. Korekcja jest prawidlowa ale wiadomo nigdy nie bedzie to idealne
serduszko. Wiem że dzieci po Fallocie przechodza okresy kryzysowe, ale moze
maja Panstwo jakies uwagi i bylabym wdzieczna za podzielenie sie swoim
doswiadczeniem z okresu dojrzewania dziecka i pozniejszym ( aż boje sie pytac
o rokowania dzieci po fallocie na poźniejszy okres).
Serdecznie pozdrawiam, Anna mama Kuby
Obserwuj wątek
    • agnieszka.kulka Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 19.08.06, 09:11
      Witam
      Niestety nie odpowiem na Pani pytanie, bo mnie dopiero to czeka. Mój synek
      (tetrologia operowana w 3 miesiącu) ma niecałe 2 lata, to ja mogłabym się dużo
      od Pani dowiedzieć. Bardzo mnie cieszą posty od rodziców co mają starsze
      dzieciaki, daje to nadzieję że mały wyrośnie na dużego chłopaka. Będę śledziła
      ten wątek.
      Pozdrawiam
      aga
      • 0mlu0 Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 19.08.06, 19:29
        mam dwoch synkow z wada serca . Jakub 14 lat z Fallotm i Filip 11 z VSD, ale
        ze wzgledu na zlozonosc wady to stan zdrowia starszego zaczyna mnie ponownie
        coraz bardziej martwic i to pewnie dlatego ze wszedl on w okres dojrzewania, a
        kiedys jeden z lekarzy kardiologow powiedzial mi zeby w tym okresie go
        obserwowac uwazniej. Wtedy czyli przeszlo 12 lat temu byl to problem tak
        odlegly w obliczu walki o zycie ze nie przywiazalam do teo wagi.
        Ostatnio syn bardzo duzo spi i widac po nim oznki zmeczenia przy wysilku przy
        ktorym jeszcze niedawno nic niebylo widac. Na razie obserwujemy, ale chcialam
        skorzystac z okazji i porozmawiac z rodzicami z Doświadczeniem w tym temaciesmilesmile
        Co do informacji jakie ja mogę Pani podać co do rozwoju w okresie do 14 roku
        zycia to:
        - Kubus jak na TOF jest dos wysoki bo jak na razie mierzy 175 smile jest co prawda
        dos szczuply a nawet bardzo szuply (zdazy jeszcze przytyc jeszcze kiedys przy
        zoniewink)
        -kuba operacje mial dopiero w 2 roku zycia co spowodowalo wraz z bardzo ciezkim
        porodem ( W skali Apgara 1 punkt w drugiej minucie i to za prace chorego serca)
        ze byl troszke opozniony w rozwoju czyli pozniej zaczal mowic, chodzic ,siadac
        czytac,pisac bylo do widoczne i nauczyciele proponowali zostawic go dwa razy na
        drugi rok w jednej klasie ja sie nie zogodzilam i staralam sie stosowac
        pozytywna motywacje nawet jesli wiazalo sie to z klamstwem czyli mowilam ze
        czta swietnie jak on w drugiej klasie ledwo co dukal................ ale w
        pewnym momencie nastapil przelom czyli pod koniec 4 klasy i Kuba przeskoczyl w
        nauce polowe klasy.Zaczal wierzyc w siebie.Teraz jest w gimnazium i srednia w
        granicach 4.5 jest jego wielim sukcesem .
        - mimo wady serca jest bardzo sprwny fizycznie nawet z bardzo, po rozmowie z
        nauczycielem W-F uczestniczy on w zajaciach a nawet zdobywa medale na
        zawododach.Wielka szkoda ze nie moze trenowac nic zawodowo bo ma niewatpliwe
        ku tem zdolnosci i to wielkie.ciesze sie tez ze ma i mial takich nauczycieli W-
        f przy ktorych mogl wiczyc przez co nie czul sie gorszy a w razie gdy
        przesadzal to nauczyciel go stopowal. teraz minela juz faza na sport i jestem
        spokojniejsza bo strasznie ciezko bylo mi tlumaczyc mu ze nie moze na rowni z
        innymi uprawiac sportu. O gre w klubie pilki noznej nie raz walka sie toczyla i
        nie raz plakalam w lazience wiedzac jak on z tego powodu cierpi. ale to juz za
        nami......................
        -wyniki badan zawsze mial dobre tylko ostatnio proby wysilkowe wypadaja nie za
        dobrze............. i to mnie niepokoi.
        Takze kuba przez te 12 lat nadgonil opoznieni w rowoju psycho-fizycznym wiec
        wierze gleboko ze wiara, praca, i pozytywna motywacja czyni cudsmile

        Pozostaje do dyspozycji i serdecznie pozdrawiam..........
        anna
        • kabetata Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 31.08.06, 11:49
          Takie posty jak Twój naprawdę pozwalaja spojrzeć optymistycznie w przyszłość.
          Mój bąbel ma co prawda dopiero 3 lata, ale często się właśnie zastanawiam, jaka
          będzie jego kondycja w okresie dojrzewania. Odwrotnie, niż u ciebie mój Filip
          wyprzedza intelektualnie swoich rówieśników o dobry rok, natomiast jest dużo
          mniej sprawny fizycznie.
        • paso Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 31.08.06, 16:01
          > -wyniki badan zawsze mial dobre tylko ostatnio proby wysilkowe wypadaja nie
          za > dobrze.............


          Czy poza tym, że zauważyła Pani , że syn więcej śpi i próbą wysiłkową robiła
          Pani ostatnio inne badania związane z jego sercem? Mnie całe dorastanie synka
          dopiero czeka, bo ma 8 miesięcy i jest 5 tygodni po korekcji ToF , ale myslę ,
          że gdybym miał wątpliwości w przyszłości to pierwszą rzeczą byłoby spotkanie
          się z kardiologiem i zrobienie kompletu badań diagnostycznych / analitycznych.
          Jeśli wszystkie wyniki są aktualne i są ok. , to może po prostu potrzebuje
          wiecej snu i to wszystko.
    • isabellmaria Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 09.09.06, 12:31
      witam, ja mam corke, w lutym minie 8 lat od chwili korekcji TOF w CZD. W tej
      chwili Maja ma 11 lat i 6 miesiecy i tez troche sie martwie o ten okres
      dojrzewania. Dlatego dzieki za te posty!! W listopadzie mamy koleja wizyte w
      czd, wiec jeszcze sie tez dokladnie dopytam. Ostatnio pani dr mowila, ze nie
      powinno byc z tym zadnych problemow,.. chce jej wierzyc..

      pozdrawiam smile)
    • ewaoriana Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 12.09.06, 10:47
      jestem mamą 2 letniej Oriany, rok po korekcie wady. Rozumiem Pani niepokoje
      związane ze wzrostem dziecka. Ciesze się że do tej pory Kuba miał się świetnie.
      Mam nadzieję że jego aktualne objawy są związane tylko z okresem dojrzewania i
      wzrostu. Nawet u zdrowych dzieci okres dojrzewania charakteryzuje się pewnym
      objawami chorobowymi, większym zmeczeniem, bólem. Myślę że jeżeli Kuba jest pod
      opieka lekarzy kardiologów to nic nie przeoczą. Faktem jest że jak nasze dzieci
      są małe nie sięgamy myślą tak daleko, cieszymy się że żyją i rosną, ale miło
      jest wiedzieć że czeka je dobra przyszłość, ze maja szansę na rodzinę, pracę i
      szczęśliwe życie. Był kiedyś post"ku pokrzepieniu serc" o 44 letnim mężczyżnie
      po Fallocie, który żyje, pracuje, jest bardzo inteligentny i szczęśliwy. I tak
      patrzmy w przyszłość. Pozdrawiam wszystkie Fallotki i ich rodziców. Ewa,ama
      Oriany
    • basikrzy Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 12.09.06, 11:24
      mój synek ma inną, ale też złożoną wadę serca, za 3 miesiące skończy 5 lat,
      przy gwałtownych wysiłkach trochę się męczy, ale szybko się regeneruje i
      ogólnie jest OK,
      kiedyś jedna pani chirurg przepowiedziała nam, że kiedy syn wejdzie w okres
      dojrzewania, to będą problemy z wydolnością...
      nazwałam ją w myślach złą wróżką i postanowiłam żyć w nadziei, że jednak mój
      synek sobie poradzi,
      nasze dzieci to wyjątkowo waleczne osoby, a my rodzice nauczyliśmy się być
      wyjątkowo czujni, więc z pomocą lekarzy mamy szansę na sukces smile
      pozdrawiam i dziękuję Ani za wzmocnienie nadziei, że może być dobrze
    • 0mlu0 Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 14.09.06, 14:16
      Na badania jestesmy zapisani na listopad, wiec mam nadziejej ze wtedy nasze
      watpliwości zostana rozwiane. Byłoby miło moc porozmawiać z osoba po TOF bedacą
      obecnie w wieku bardziej zaawansowanym niz nasze dziecismilesmile
      te obawy i strach zostana kolomnie juz na zawsze, ale czesta tez zapominam o
      tych chorobach ktore przydazyly się moim synom, a zawsze traktuje ich tak
      jakby byli zupelnie zdrowi i prawie nigdy ulgowo . dzieki temu i oni nie noszą
      jak na razie piętna przebytych operacji....................... a przynajmnie
      tak jest narazie i tak mi sie wydaje................
      Serdecznie pozdrawiam,
      Ania
      • gwiazdeczka69 Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 18.09.06, 11:54
        ja tez mam Tetralogie Fallotasmile ale operacje mialam wykonywane idac tymi samymi
        wytycznymi co u HLHS. Z ta wydolnoscia to bywalo roznie czasem moglam grac w
        badmingtona i jezdzic na rowerze a czasem nie potrafilam zrobic kilku krokow
        zima od szkoly do sklepu. Ale teraz mam nadzieje ze bedzie dobrze tym bardziej
        (mam nadzieje ze nie zapesze!!!!odpukac)przy ostatniej kontroli(jestem po
        operacji typu Fontana)lekarz powiedzial mi ze moja wydolnosc jesli bede powoli
        ja wykształacac moze byc lepsza niz u zdrowej osoby.smileAle na razie pragne tylko
        miectyle siły zebym mogla wrocic na studia i jechac na dłuuuuuuuuugie zakupy.smile
        pozdrawiam
        • gwiazdeczka69 Re: Tetralogia Fallota a dojrzewanie 18.09.06, 12:03
          aha.... ja przed operacja Fontana połtora roku temu(2 operacje Glenna mialam w
          wieku 10 lat czyli 10 lat temu)tez bardzo zaczelam siniec, meczyc sie chociaz
          np. do szkoly bylam podwozona i odwozona i lekcji tez nie mialam az tak duzo
          (wtedy zdawalam mature)i lekarz widzac moja wydolnosc a raczej jej calkowity
          brak nie potrafil tego zrozumiec tym bardziej ze usg i inne badania wykazaywaly
          stan ogolny dobry. dopiero podczas cewnikowania okazało sie ze serce(krew)
          znalazło sobie gdzies ujscie i zamiast płynac do płuc(oczywiscie czesc krwi)
          płynela zyła watrobowa gdzies na doł.Nastapił mniejszy przepływ krwi a co za
          tym idzie zmniejszona wydolnosc,wtedy mialam wszepionego tzw. Amplatzera czyli
          taka szybke uniemozliwiajaca przedostawanie sie tamtedy krwi. Ale do czego tym
          nudnym wywodem zmierzam.smileczasem nawet nagłe pogorszenie stanu zdrowia nie
          oznacza jakis ogromnych zmian w sercu wystarczy np taka pierdołka jak byla u
          mnie a juz człowiek przestaje funkcjonowac nalezycie jak powinien.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka