Dodaj do ulubionych

Metoda Vojty - czy jest skuteczna?

IP: *.* 12.02.02, 22:11
Czy rehabilitacja metodą Vojty jest skuteczna? Czy są tu na forum mamusie, które stosowały tą metodę u swoich dzieci z powodzeniem? Jak długo trwa taka rehabilitacja? Mój synek ma ją zaleconą ze względu na niewielką asymetrię ciała i wiotkość mięśni karku (dość słabo trzyma główkę)
Obserwuj wątek
    • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 12.02.02, 23:08
      cwiczymy od niecalych dwoch tygodni - z tych samych powodow. moj synek zaczal juz podnosic glowke podciagany do siadu - nie wiem czy pomogl Vojta czy po prostu przyszla na to pora, tak czy tak jest do przodu. co do asymetrii - przechylal sie w lewo a teraz raz w jedna a raz w druga strone, jest niestabilny i cos mi sie zdaje, ze wszystko zalezy od tego po ktorej stronie jest wieksza czesc jego (sporego) brzuszkasmile)wracajac do Vojty: mialam mnostwo oporow, bo cwiczenia wydawaly mi sie idiotyczne, balam sie, ze zle je robie, a przede wszystkim dlatego, ze dziecko rozpaczliwie plakalo (a ja z nim). Teraz mysle, ze jednak chyba warto, bo nie mam gwarancji, ze maly podnosilby glowke bez nich.Jakie cwiczenia kazano wam robic? Nam zalecono I faze obrotu: uciskanie punktu miedzy zebrami i trzymanie glowki odwroconej pod katrem 30 stopni w moja strone.
      • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 09:56
        Petra i Kachnaja tez jestem z Wroclawia. Bardzo sie denerwowalam, wiec nie bylam w stanie czekac na neurologa w Promyku. Poszlam gdzie indziej. Tyle ze tam nikt nie wspomina o chodzeniu na rehabilitacje! Musze cwiczyc sama. Niby sprawdzono po tygodniu ze robie to dobrze, ale i tak wolalabym chodzic na jakies zajecia gdzie to zrobia fachowcy. Jak to jest zorganizowane w Promyku? Chodzicie raz na jakis czas cos sprawdzic, czy codziennie? Czy z pomocy rehabilitanta z Promyka mozna korzystac tylko wtedy, jesli korzysta sie z pomocy tamtejszych lekarzy? Dajcie znac, dobrze?Na razie cwiczymy sami - 4 albo 5 razy dziennie, dwa razy w lewo, dwa razy w prawo i brzuszek.aaa, nie wiem co sie dzieje, ale wieczorami forum mi nie dzialasad
        • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 10:09
          Efatak naprawdę, to dopiero we wtorek będę pierwszy raz na rehabilitacji i nie wiem dokładnie jak to będzie wyglądać.Na rehabilitacje możesz chodzić do Promyka a nie musisz korzystać z ich lekarzy. Możesz nawet nie mieć skierowania (ale wtedy wizyty są płatne). W promyku przyjmuje pani pediatra (Wołkowska), która zna się świetnie na neurologii (sama jeszcze nie jest neurologiem ale niedługo będzie - zdaje jakiś egzamin). My z Erim byliśmy właśnie u niej - jest ok. Do niej łatwiej się dostać. Może spróbuj.Ja się cieszę, że ktoś mi pokaże jak mam robić cwiczenia ...PETRAps. wieczorami forum chodzi gorzej z powodu dużej ilości osób, które chcą właśnie wtedy korzystać. To edziecko powinno coś zrobić, aby lepiej wszystko działało :)
    • Gość: Monika_W Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 12.02.02, 23:14
      Julitka tez miala zalecona rehabilitacje ze wzgledu na wiotkosc i asymetrie.Rehabilitantka, ktora nam polecil neurolog wyznawala metody Vojty; szczerze mowiac cwiczenia wydaly mi sie idiotyczne (ale to akurat nie istotne), ale przede wszystkim mordercze dla malej (Julitka miala wtedy niecale 3 miesiace);przez przypadek trafilysmy do rehabilitantki, ktora stosuje metode NDT Bobath - Julitka w czasie cwiczeni jest usmiechnieta, zadowolona, rehabilitantka stale kontroluje by dziecko bylo w dobrym nastroju itd. itd.na pewno dzieki cwiczeniom, wielki brzuszek mej dzieciny zostal wziety w karby miesni :)))) glowka zaczela sie podnosic - a co najwazniejsze neurolog pozwolil nam sie szczepic i powiedzial, ze poza drobiazgami to praktycznie wszystko jest ok. powodzenia
    • Gość: 100089 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 01:00
      Moja córka ma już prawie 3 lata. Urodziła się z silnym kręczem i ortopeda zdiagnozował ja - tylko do cięcia. Nie chciałam się z tym pogodzić i dzięki świetnej pani neurolog dostałam się do ośrodka rehabilitacji, gdzie stosowano Voitę, NDT - Bobath i masaże. Córka po 10 miesiącach intensywnych ćwiczeń ozdrowiała i ten ortopeda oniemiał. Voita jest może i bolesna, ale myślę, że skuteczna, zwłaszcza, że masz tak niewielkie uszkodzenie dzieciaka - szybciej pójdzie, tylko naprawdę podchodź do ćwiczeń z sercem. Częsty błąd, to mówienie sobie, że dziecko samo może z tego wyjdzie, więc po co je męczyć. Ja ćwiczyłam swoją córcie 4 razy dziennie w domu (oprócz przychodni) i to solidnie za każdym razem z 20 minut, bo mieliśmuy i po 6 świczeń z powtórzeniami. I co - po miesiącu się przyzwyczaiła i traktowała to jako zabawę. A teraz jest piękną, prostą, silną i zdrową panną.
    • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 01:49
      Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Trochę łamałam się czy męczyć tą metodą mojego Filipka, ale chyba go jednak trochę pomęczę. Robimy te ćwiczenia właściwie dopiero jeden dzień, i nie wiem czy to przypadek czy to już może jakis efekt, ale wieczorem Filip zaczął trzymać główkę podciągany do siedzenia. Może nie jest to jeszcze rewelacja, ale jest o niebo lepiej niż wczoraj, kiedy głowa jeszcze zupełnie mu wisiała. Martwi mnie tylko, że tak płacze podczas tych ćwiczeń. Raczej nic go nie boli, po prostu mu się to nie podoba. A ja czuję się jak wyrodna matka.My też na razie robimy tak jak efa - nacisk między żebrami na wysokości mostka trzymając główkę zwróconą pod kątem 30 stopni. W jednej serii 2 razy z każdej strony - i tak cztery razy dziennie.Efa, w jakim wieku jest Twój synek ?
    • Gość: janeczka Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 10:08
      Jestem mamą 2 letniego chłopaka. Urodził się niedotleniony, przez co póżniej był lekko opóżniony fizycznie. Zaczęliśmy go rehabilitować. Rehabilitacja szybciutko pomogła. Jaś zaczął robić ogromne postępy. Rehabilitację zakińczyliśmy prawie rok temu. Teraz już wszystko jest w porządku.
      • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 16:13
        moj smoczur ma 14 tygodnijaneczka napisała/ł:
    • Gość: goga Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 16:28
      Metoda vojty - moze i jest skuteczna , ale ja polecam metode NDT_BOBATH, tez skuteczna - a moim zdaniem duzo lepsza!
      • Gość: Sebastian_T Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 16:49
        Nam rowniez i lekarz-neurolog, i pediatra odradzili metode Vojty - jako moze i skuteczna, ale dosc mocno nieprzyjemna dla dziecka (to jest metoda "uciskowa" na rozne czesci ciala). Za to Bobath - jak najbardziej. W piatek zaczynamy, zobaczymy (lekka asymetria ulozeniowa naszych babelkow)Pozdrawiam,S.
        • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 20:57
          Na czym polega ta metoda Bobath? Możecie mnie trochę oświecić? Martwię się, bo Filip mocno protestuje jak ćwiczę z nim metodą Vojty.Pytałam się rehabilitantki i ta powiedziała mi, że przy metodzie Vojty rezultaty są dużo szybciej widoczne, a rehabilitacja metodą NDT Bobath trwa znacznie dłużej
          • Gość: goga Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 09:33
            Nie wiem , ale jak pisza mamy o problemach swoich dzieci i dlugosci cwiczenia , t niektore problemy sa takie jakie mial moj synek, a dlugosc czasu cwiczeni, nieraz dluzsza ,. Uwazam , ze ta metoda jest bardziej skuteczna , bo ona jest caly czas , podczas zabawy, podczas przewijania.Uczy poprawnego ruchu, panowania nad wlasnym cialem , caly czas !O tej metodzie mozna poczytac na stronie : http://www.terapia-ndt.waw.pl/
            • Gość: syl_mik Re: Metoda NDT Bobath IP: *.* 25.02.02, 15:36
              A chodzisz tam na Polnej Róży ? Polecasz jakiegos terapeutę ? Pozdrawiam, Sylwia
              • Gość: goga Re: Metoda NDT Bobath IP: *.* 26.02.02, 09:04
                Tak , chodze na Polnej Rozy !Chodzilam i polecam pania Elżbieta Szeliga !Pomoze dziecku ! U mnie to pomogla malemu i mnie. Mnie psychicznie - gdy nie wiedzialam co i jka pozwalal zrozumiec i nauczyla nabrac dystansu do wileu spraw i cieszyc sie synem!
            • Gość: AnitaP Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 22.03.02, 15:42
              W wieku 3 miesięcy u mojego synka zdiagnozowano asymetrię i słabe mięśnie karku (nie podciągał główki). Dr Dołyk z "Promyka" zaleciła rehabilitację met. Vojty. Cwiczyliśmy w domu, a raz na 2 tygodnie chodziliśmy na konsultacje do rehabilitantki p. Paździerskiej. Efekt był zauważalny- Maks jakby "dostał kopa" i zaczął się fizycznie szybciej rozwijać. Ale my byliśmy bardzo zmęczeni psychicznie tymi ćwiczeniami, bo Maks bardzo płakał i się wyrywał. Zaczęliśmy ćwiczyć metodą Bobathów z przemiłą rehabilitantką w nieistniejącej już niestety poradni przy ul Gwiaździstej we Wrocławiu - p. Moniką Foriasz. Z Vojty stopniowo rezygnowaliśmy. Cała rehabilitacja trwała 6 miesięcy. Teraz mój synek jest całkowicie zdrowy i bardzo ruchliwy. Pozdrawiam i życzę wytrwałości - Anita.
        • Gość: wagnes Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 14:26
          Slyszalam ze ta metoda jest bardzo nieprzyjemna dla dzieciatek. Moj lekarz pediatra powiedzial ze pan Voita byl kiedys w Szwecji na konferarencji naukowej i nie znalazl tu ani jednego zdrowego dziecka (a widzial ich troche).Mam podejrzenia co do mego synka o wzmozone napiecie miesniowe plecow (czego moj lekarz niestety nie potwierdza twierdzac ze na wszystko potrzeba czasu i chyba zareaguje dopiero jak przyjdziemy powykrecani na wszystkie strony) i chcialabym cwiczyc z moim bobasem ale metoda Bobath. Niestety nigdzie na Internecie nie moge znalesc opisu/zdjec takich cwiczen. Czy ktos moze wie jak je zdobyc?Pozdrawiam Sebba
          • Gość: 100089 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 16:57
            Cześć, jeśli chodzi o jakis instruktaż pisemny ww metod - to są one, niestety, przekazywane ustnie. Obie metody, o ile dobrze wiem, są pochodzenia germańskiego i do tych krajów jeżdżą osoby, które chcą się szkolić jako rehabilitanci. Sama, podczas rehabilitacji córki, pragnęłam się dokształcić, ale nawet bardzo zaprzyjaźniona rehabilitantka nie była w stanie mi powiedzieć, gdzie mogę zapoznać się z jakąkolwiek literaturą na ten temat. Jeśli ktoś wie, chętnie się dowiem.
    • Gość: EwaM Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 13.02.02, 22:47
      Mój syn chociaż był zbyt duży na metidę Vojty (miał już 15 miesięcy)początkowo był nią rehabilitowany. Bardzo szybko było widać efekty. Fakt Sebastian nie chciał zbytnio ćwiczyć i marudził. Było jednak warto.Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Ewa :)
      • Gość: baha Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 11:54
        Ja stosowałam tę metodę z moją córeczką Madzią. Urodziła się z 2 pkt!!!, z objawami niedotlenienia. Od razu wysłali mnie do Poradni Oceny Rozwoju. Tam lekarka zbadała ją, stwierdziła asymetrię, duże napięcie mięśniowe. Zaczęłyśmy ćwiczenia - miałam do przećwiczenia 4 pozycje, każda po 20 - 30 sek z każdej strony. Wyniki były zaskakujące, mała bardzo szybko doszła do siebie. W sumie ćwiczenia i opieka rehabilitantki trwała do ukończenia 7 mies. życia Madzi, a powtórna kontrola po ukończeniu roczku. Wszystko okazało się OK. Mała rozwijała się i rozwija nawet szybciej niż jej rówieśnicy :-) (nie wiem, czy jest to jej naturalny rytm rozwoju, czy metoda Vojty tak zadziałała)
    • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 19:19
      Kachnadzisiaj byłam u neurologa - okazało się, że będziemy ćwiczyć metodą Vojty.Eryk ma asymetrię.Napisz gdzie chodzisz na rehabilitację i jak Ci idą ćwiczenia. Jak szybko widać efekty?Jestem troszkę poddenerwowana... :(PETRA
      • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 21:27
        PETRAĆwiczymy z Filipkiem 3 dzień. Nie wiem czy to przypadek, czy Vojta, ale Filip robi postępy. Po pierwszym dniu podniósł głowę przy podciąganiu do siadu, mimo że jeszcze dzień wcześniej wisiała mu jak cegła. Wydaje mi się, że jest też bardziej sztywny i pewniej trzyma główkę. Byliśmy na rehabilitacji w Promyku Słońca. Będziemy tamjeździć co tydzień aż do odwołania. U neurologa jeszcze nie byliśmy - jesteśmy zapisani na 21.02 (kolejka :-( ) też w Promyku.Gdzie byłaś u neurologa?
        • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 14.02.02, 22:35
          Ja także byłam dzisiaj w Promyku Słońca i rehabilitacja też będzie tam.Muszę tylko załatwić to okropne skierowanie (jutro planuję to załtwić) i w poniedziałek dzwonię do Promyka.
          • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 01:40
            Lepiej zadzwoń od razu i zaklep sobie miejsce, chociaż na rehabilitacje nie ma aż takich kolejek jak do neurologa.My idziemy we wtorek. Wiesz juz do jakiej rehabilitantki trafisz? My jesteśmy u pani Michalak - bardzo miła, chociaż Filipek myślał chyba inaczej, bo obsikał ją dwa razy ;-)
            • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 08:47
              Zapisałam się także do pani Michalak - za Twoją radą. Wizytę mamy na 19.02 godz 11.30 - a Ty jak masz?U neurologa byłam w Promyku ( dokładnie pani pediatra, która specjalizuje się w neurologii ). Sympatyczna i miła - ale i tak chciałabym pójść do Ujmy- Czapskiej.Kachna,a jak Twój mały spędza czas? Nam powiedziano, że Eri ma leżeć w łóżeczku. Jak mam to zrobić?Potrafi leżeć maksymalnie 15 minut.Ma także nie leżeć w foteliku samochodowym (dlaczego?) - a mały się do niego przyzwyczaił i co ja mam zrobić?Cały czas słuchać teraz płacz małego niezadowolonego ze zmian...PETRA
              • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 10:23
                jak sie objawia asymetria u waszych dzieci? moj smoczur z pozycji na brzuszku przechylal sie w lewa strone. teraz przechyla sie raz w jedna raz w druga, mam wrazenie, ze wszystko zalezy od tego po ktorej stronie jest wieksza czesc jego sporego brzuszkasmile ale generalnie jest juz lepiej. poza tym troszke mniej rusza lewa raczka. TZn wymachuje nia itd ale zaciska ja w piastke i trzyma przy sobie czesciej niz prawa.co sie robo podczas takiej wizyty u rehabilitantki? tylko Vojta czy cos jeszcze? jak dlugo trzeba czekac na miejsce u rehabilitanta? skierowanie musi byc od neurologa?
                • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna-do efy IP: *.* 15.02.02, 22:08
                  efa,Byliśmy w Promyku Słońca na razie tylko raz, będziemy teraz chodzić co tydzień. Miałam zwykłe skierowanie od pediatry z rejonu, bo do neurologa idziemy dopiero 21.02.Wstępnie obejrzała Filipa rehabilitantka i to ona zauwazyła tą asymetrie - ja wcześniej nie zwróciłam uwagi. Wygląda to tak, że Filip leżąc na plecach czasmi nieznacznie przechyla główkę na lewo, a jednocześnie trochę wygina tułów. Ja z nim tam poszłam tylko z wiotkościa stwierdzoną przez pediatrę, wyszlismi z wiotkością i asymetrią od rehabilitantki, więc już się boję z czym jeszcze wyjdziemy od neurologa :-(A wracając do twoich pytań, rehabilitantka obejrzała go, pokazała mi jak ćwiczyć i to właściwie tyle. We wtorek mamy przyjść do kontroli. Wiem że będziemy musieli pokazywać się co tydzień, aż pewnie uzna że już mu rehabilitacja niepotrzebna (oby jak najszybciej)Pozdrawiam,Kachna
              • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 10:29
                aaa, i jeszcze o spedzaniu czasu. My tez wywalilismy lezaczek,a fotelika uzywamy tylko w samochodzie. Maly w ogole nie korzysta ze swojego lozeczka (spi z nami, lozeczko zasta zabawkami), wiec wiekszosc czasu spedza na materacyku rozlozonym na podlodze. Tam sie bawimy, smiejemy, maly lezy na brzuszku, na boku i na czym tam mu pasuje, bawi sie grzechotka itd. Kupilismy mu mate z palakami na ktorych wisza zabawki, ale na razie uznal, ze najfajniejsza zabawka to mamasmile) Chociaz mata tez zaczyna sie interesowac. To zainteresowanie na razie ogranicza sie do "pacania" lapka zabawki.Z lezaczkiem rozstalam sie bez bolu, bo maly lezal zgiety jak paragraf.PS. a do dr Ujmy czapskiej nie moge sie dodzwonic od 2 tygodni.:( moze ferie?
                • Gość: efa Re: Metoda Vojty - dr.Ujma Czapska IP: *.* 15.02.02, 10:53
                  ...bedzie - jak sie wlasnie dowiedzialam - po 20. urlop.Czy ktos z Was byl kjuz kiedys u pani doktor?
                • Gość: efa Re: Metoda Vojty @@ i JAK WAM IDZIE? IP: *.* 19.04.02, 09:49
                  bo nam troche pod gorke. Za rada lekarki zrezygnowalismy z Vojty na rzecz Bobathow, po miesiacu za rada neurologa wrocilismy do Vojty. Bardoz sie bojem czy te zmiany nie zaszkodza malemu. W czasie rehabilitacji Bobathami moj maluch nauczyl sie obracac z plecow na brzuszek, robic "amfibie" czyli lezac na boku podnosic glowke i brzuszek - generalnie wszystko szlo do przodu. pani neurolog (dr Dolyk z Promyka) jest jednak zdania ze Vojta bedzie lepszy. Wiec wrocilismy do Vojty, nie bylo rady,. Mam problem z wykonaniem cwiczenia - III faza obrotu czyli uciskanie lopatki i przyginanie kolanka. Maly jest juz bardzo duzy :)) i bardzo ruchliwy wiec wlasciwie nie sposob go utrzymac w tej pozycjhi. Robimy tez cos co sie nazywa pelzanie. Napiszcie prosze co u was, jak przebiega rehabilitacja, czy widzicie postepy. aha, moj maly ma juz skonczone piec miesiecy. Stan na dzis: troche sie wygina w luk lezac na plecach, pieknie obraca sie z plecow na brzuszek i robi to chetnie, jest bardzo ruchliwy, piastki zaciska juz bardzo rzadko ale jeszcze mu sie zdarza, kiepsko z podporem, tzn na razie nie bardzo udaje mu sie prostowanie raczek w pozycji na brzuchu - chyba ze sie wkurzyaaa, i jeszcze BARDZO WAZNE PYTANIE: CZY KTOS Z wAS REHABILITOWAL DZIECKO ROWNOCZESNIE BOBATHAMI I vOJTA??
                  • Gość: efa Re: Metoda Vojty @ Vojta + Bobath IP: *.* 19.04.02, 22:01
                    da sie polaczyc obie metody? probowalyscie?
              • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna- do PETRY IP: *.* 15.02.02, 21:54
                PETRA,My we wtorek mamy rehabilitacje o 9:30, więc się miniemy. Masz fajnieszą godzinę, bo ostatnio mam kłopoty z rannym wstawaniem - Filip śpi przez cały dzień, a potem szaleje do 2 lub 3 w nocy.Pewnie też będziecie tam chodzić co tydzień, więc może uda nam się kiedyś tam spotkac :-)Nam też rehabilitantka powiedziała, aby unikać leżaczków i kłaść małego na płaskim. Nie musi to być łóżeczko, my kupiliśmy matę z pałąkami, do której przywieszone są grzechotki i Filip to uwielbia. Potrafi leżeć na niej całymi dniami (czytaj nocami :-) ) i łapać zabawki do łapki.Twojemu Erykowi, mimo że pewnie nie łapie jeszcze zabawek na pewno tez sie to spodoba.Idziemy także do tego samego neurologa - tylko dopiero w czwartek.Pozdrawiamy,Kachna i Filip
                • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna- do PETRY IP: *.* 16.02.02, 08:14
                  Gdzie kupiliście matę dla małego?I do jakiego neurologa jesteś umówiona?PETRA
                  • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna- do PETRY IP: *.* 16.02.02, 09:55
                    ja kupilam w Urwisie na Gajowej. Koszrowala 100 zl bez paru groszy. Wyglada jak wielki zielono-czerwono-zolty zolw.
                    • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna- do PETRY IP: *.* 16.02.02, 21:27
                      Na targu koło Astry jest tańsza - ok 75 zł. Mamy matę z tej samej serii, tylko z misiem
                  • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna- do PETRY IP: *.* 16.02.02, 21:25
                    Mate kupiliśmy na targu koło Astry - była dużo tańsza niż identyczna w sklepie. Na tym targu jest taki sklepik dla dzieci - z wózkami i ciuszkami - tam też są te maty ( to się nazywa dokładnie mata edukacyjna)A do neurologa idziemy do tej samej pani, u której Wy byliście - pediatry, która robi specjalizację z neurologii.
          • Gość: MiGoTkA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 21:58
            Jesli moge sie wtracic ;-)Ma lezec w lozeczku bo naszac go poglebiasz jego problemy z kregoslupem albomiesniami. Ja zauwazylam to dopiero jak mnie neurolog postawila z mala narekach przed wielkim lustrem - nie da sie trzymac dziecka idealnie prosto,jakbys sie nie starala to zawsze ci sie na ktoras strone przekrzywi (zreguly na ta na ktora nie powinien ze wzgledu na asymetrie). Zreszta sprawdzsama - wez dziecko na rece i stan z nim przed lustrem. To samo jest wfoteliku samochodowym - po pierwsze dziecko siedzace w nim jestprzekrzywione na jedna strone (musi o cos opierac glowe) a po drugie poskonczeniu przez 3 miesiecy dziecko wkracza w etap rozwoju "podluznego" awiec wokol osi broda, pepek. Chodzi o to ze dziecko po skonczeniu 3 miesiacazaczyna sie przechylac na boki - odgina sie w pozycji lezacej, przekreca zbrzucha na plecy itd. A niestety noszenie na rekach i trzymanie w fotelikualbo na lezaczku hamuje ten rozwoj.Wiem ze to trudne ale niestety tak trzeba. Nie ma tez co popadac w paranojenie biorac dziecka w ogole na rece ;-)Ja w kazdym razie staralam sie zajac Zoske tak zeby nie zwracala uwagi na togdzie lezy. No i wyszlo mi to na dobre bo teraz praktycznie w ogole jej nienosze - przenosze ja tylko z pokoju do pokoju a przytulamy sie i bawimy nalezaco. Zosia ma w tej chwili skonczone 4 miesiace - glowe trzma od kiedyskonczyla 5 tygodni a jak miala 3 i pol to zaczela sama ciagnac glowe dosiadania. W tej chwili siedzi podtrzymywana za raczki.Pozdrawiamy,ANia i Zoska.
    • Gość: 010471 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 11:27
      Jestem mama dwuletnich bliźniaków. Obja urodzili się w dość ciężkim stanie (5 i 1 Apgar). Mieli wylewy, zbyt duże napięcie mięśni, asymetrię, przebytą sepsę i jeszcze parę innych kłopotów oraz kilka poradni na przyszłość. Po dwumiesięcznym pobycie w szpitalu trafilismy zaraz do poradni rehabilitacyjnej. Ćwiczylismy przez rok intensywnie(ja dopóki nie pracowałam, mąż zaraz po pracy-nie mielismy żadnej pomocy w postaci babci itp.). Metoda Vojty może nie jest naprzyjemniejsza, ale szczególnie u maluchów łatwiejsza do wykonania. NDT to juz przyjemność. Wyszliśmy z tych niedoskonałości. Dzieci chodzą (a według lekarzy nie powinny!!), w poradni uznali nas za cud, a ja myślę że to nasza determinacja. Poza tym rozwijaja sie prawidłowo. Zachęcam i naprawdę fakt, że dzieci tegonie lubią nie jest najwazniejszy!!
      • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 15.02.02, 11:42
        mamo fifi i bla - tzn ciwiczylas obiema metodami? mam prosbe - napiszcie jak sie cwiczy metoda NDT Bobath. wiem ze cho9dzi o odpowiednie noszenie, przewijanie itd, ale JAK to sie robi? Czy mozna laczyc obie metody?
    • Gość: Aga_F Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 18.02.02, 14:00
      Jest skuteczna. Mówię to, gdy patrzę na mojego rozbrykanego siostrzeńca, który urodził się w zamartwicy. Ćwiczenia są rzeczywiście nieprzyjemne dla mlucha, wydaje mi się jednak, że nie ma to żadnego wpływu na emocjonalny rozwój dziecka; chyba, że Ty będziesz zamartwiać się, że mały cierpi przy tych torturach. Pozdrawiam.Agnieszka
      • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 20.02.02, 01:20
        Juz tydzień rehabilitujemy synka tą metodą, a on chyba przyzwyczaił się, bo już nie płacze. Sama nie wiem czy to dobrze czy zle. Tzn, cieszę się, bo serce mi sie krajało jak płakał, ale nie wiem czy ćwiczenia teraz gdy nie płacze odnoszą efekt. Rehabilitantka twierdziła, że raczej powinien płakac. Jak myślicie? Znacie przypadki, że dzieci podczas ćwiczeń były spokojne, a rehabilitacja była skuteczna?
        • Gość: Słoneczko Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 20.02.02, 08:44
          Kasiu,nie wiem czy bez płaczu metoda jest skuteczna, ale u mnie jest podobnie jak u Ciebie, rehabilitujemy tydzień a są momenty, że córcia śmieje się do mnie podczas cwiczeń. Jutro spotykam się z rehabilitantką i zapytam ją o to.Madzia
          • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 20.02.02, 21:42
            Słoneczko,Dziś Filip też śmiał sie do mnie podczas ćwiczeń. No i nie wiem co mam o tym myśleć. Daj znać koniecznie, co Ci o tym powiedziała rehabilitantka.Kachna
            • Gość: Słoneczko Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 22.02.02, 07:45
              Kachna!Wczoraj rehabilitantka powiedziała, że dziecko nie musi płakać podczas ćwiczeń, nie ukrywała, że trochę lepiej działają ćwiczenia na wkurzone dziecko, bo lepiej pracuje (dziecko!), ale widziała wczoraj na własne oczy śmiejącą się Karinkę i dobrze wykonane ćwiczenie.Madzia
              • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 24.02.02, 01:08
                Dzięki Słoneczko :-)troszke mnie pocieszyłaś, bo myślałam, że cała nasza praca idzie na marne. Filip podczas ćwiczeń ma coraz większy ubaw. Rehabilitanka stwierdziła, że wszystko robię dobrze, ale wolałaby aby płakał (w przeciwieństwie do mnie). Przy niej nie chciał się śmiać, ryczał strasznie. Wiadomo, uśmiechy zarezerwowane są tylko dla mamusi :-)
              • Gość: Zuzanna Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 16.03.02, 16:05
                Słoneczko, napisz jak możesz gdzie chodzisz z małą, ja wybieram się w poniedziałaek do neurologa i bardzo się boję...Przez posty grudniowych mamuś zaczęłam się baczniej przyglądać Misiowi, no i wydaje mi się że coś jest nie tak......Napisz proszę jak u Was się objawia asymetria...Zuzanna i troszkę wyginający się Misza
                • Gość: Słoneczko Re: Metoda Vojty - czy dziecko musi płakać? IP: *.* 16.03.02, 20:55
                  Zuzanno,my chodzimy do Elpisu, w Wawrze, tam may i rehabilitację i neurologa. Chodzimy tam już 5 tygodni i jest znaczna poprawa, asymetria prawie zniknęła, a wzmożone napięcie się zmniejszyło.Madzia
    • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 20.02.02, 08:54
      no i juz sama nie wiem...bylam wczoraj u dr Ujmy Czapskiej. Stwierdzila, ze caly problem z malym (asymetria) to slabe miesnie brzucha,. mamy je wzmocnic cwiczeniami, a Vojta raz dziennie. hmm
      • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 20.02.02, 09:25
        Beatosłyszałam, że Ujam-Czapska jest bardzo dobrym specjalistą. Ja też jestem do niej umówiona.A Tobie jak udało się tak szybko umówić?Poza tym napisz mi jaka ona jest?Co mówiła o Twojej dzidzi a co mówili inni ( możesz pisać na priva).Petra
        • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 20.02.02, 21:45
          PETRAJak tam Eri? Byliście w Promyku? Daj znać jak wrażenia z rehabilitantki i rehabilitacji.Jak poprawi się pogoda to musimy wybrać się znów na spacerek.Jutro jedziemy do neurologa do Promyka, a potem do Warszawy, bo udało nam się umówić w CZD na piątek.Pozdrowienia i buziaczki dla ErykaKachna
          • Gość: PETRA Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 22.02.02, 12:29
            Kasiuodezwij się jak wrócisz.Napisałam do Ciebie na priva - dostałaś moje wiadomości?(wszystko tam opisałam)pa,PETRA
            • Gość: syl_mik Re: Metoda Vojty - czy można zacząć ćwiczenia, gdy dziecko skończyło 10 miesięcy IP: *.* 22.02.02, 14:18
              Dziewczyny, mam pytanie: mój synek rehabilitowany jest metodą inną niż Vojta (nie wiem, czy jest to NDT Bobath) od kilku miesięcy. W związku z tym, że asymetria wciąż utrzymuje się (zanikają "stare" złe nawyki, ale w miarę rozwoju i postępującej "pionizacji" powstają nowe), udaliśmy się do innego neureloga, który zaproponował rehabilitację metodą Vojty. Byliśmy na pierwszych zajęciach i wydało nam się to wszystko bardzo sensowne (choć Matiś tak atrasznie płakał, że ćwiczy z Nim tata, bo mnie kraja się serce). Dziś pytaliśmy się naszej "starej" rehabilitantki, nie zdradzając się, czy może inna metoda byłaby skuteczniejsza. Ona stwierdziła, że jest metoda Vojty ale nasz synek jest już na nią za duży (skończył 10 miesięcy), będzie się przed nią bronił i może to narobić tylko więcej szkód niż pożytku. No i jesteśmy w kropce. Co robić ? Czy słyszałyście może, od kiedy jest za późno na rozpoczęcie ćwiczeń Vojtą ? Pozdrawiam bardzo serdecznie i czekam na odpowiedzi, Sylwia
              • Gość: EwaM Re: Metoda Vojty - czy można zacząć ćwiczenia, gdy dziecko skończyło 10 miesięcy IP: *.* 22.02.02, 23:15
                Metoda Vojty jest faktycznie najskuteczniejsza w przypadku małych dzieci, ale można ją stosować i dla dzieci większych. Mój syn miał 15 miesięcy, gdy dowiedzieliśmy się, że ma dziecięce porażenie mózgowe. Był początkowo rehabilitowany tą metodą i pierwsze efekty były widoczne już po dwóch tygodniach. Gdy "wyciągnęliśmy" wszystko co się dało z tej metody przeszliśmy na inną. Bastek ma teraz 8 lat, jest uczniem 2 klasy SP i choć porażenie było czterokończynowe, mój syn chodzi, a nawet biega, pisze wcale nie gorzej od rówieśników i w ogóle jest wspaniałym facetem. Życzę dużo wytrwałości w ćwiczeniach. :) Pozdrawiam. Ewa.
                • Gość: syl_mik Re: Metoda Vojty - czy można zacząć ćwiczenia, gdy dziecko skończyło 10 miesięcy IP: *.* 25.02.02, 15:45
                  Ewo, bardzo dziękuję za odpowiedź. Swoją drogą, dowiedziałam się też od tej rehabilitantki, że Vojta nie jest dobry przy napięciach. Chyba zrezygnujemy jednak z Vojty.Pozdrawiam, S.
            • Gość: Kachna29 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 24.02.02, 01:16
              PETRA,Jeszcze jestem poza Wrocławiem. Od tygodnia nie ściągałam żadnych maili, będę mogła zrobic to dopiero w poniedziałek.Jak wrócę to na pewno sie odezwę.Tymczasem pozdrawiam Was mocno,Kachna
    • Gość: efa Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 26.02.02, 08:58
      ... a wlasciwie jak cwiczycie? lekarka kazala nam cwiczyc I faze obrotu po minucie z kazdej strony. rehabilitantka powiedziala, ze nie chodzi o czas tylko o efekt - zeby dziecko polozylo na podlozu bark, rozprostowalo dlon i unioslo nozki. lekarka sie nawet nie zajaknela na ten temat. ciekawe, co? zaczyna mnie to wszystko niezle wkurzac
      • Gość: ania71 Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 21.02.03, 23:16
        Hej Efa, Kachna 29,PetraJak po roku maja sie Wasze pociechy?Ja tez jestem z Wroclawia i z 3-mies. maluchem zaczelismy wczoraj Vojte w Promyku,nie trzyma glowy,ma asymetrie, tyle na razie, zobaczymy co bedzie dalej...Jak dlugo rehabilitowalyscie?Boje sie ze zle robie to cwiczenie mostek/zebra, wydaje mi sie to trudne a to ponoc latwe...Zapisalam sie do dr Zajaczkowskiej, znacie?Mozecie polecic kogos innego na wszelki wypadek, kto mnie dobrze przygotuje do robienia cwiczen w domu...?Przyznam ze jestem w depresji-wykluczylismy zakazenie cytomegalia w ciazy a teraz ten wylew i problemy z nim zwiazane...Tez mialyscie wylewy?(dzieciaki)Pozdrawiam, bede wdzieczna za odpisyefa napisała/ł:> ... a wlasciwie jak cwiczycie? lekarka kazala nam cwiczyc I faze obrotu po minucie z kazdej strony. rehabilitantka powiedziala, ze nie chodzi o czas tylko o efekt - zeby dziecko polozylo na podlozu bark, rozprostowalo dlon i unioslo nozki. lekarka sie nawet nie zajaknela na ten temat. ciekawe, co? zaczyna mnie to wszystko niezle wkurzacefa napisała/ł:> ... a wlasciwie jak cwiczycie? lekarka kazala nam cwiczyc I faze obrotu po minucie z kazdej strony. rehabilitantka powiedziala, ze nie chodzi o czas tylko o efekt - zeby dziecko polozylo na podlozu bark, rozprostowalo dlon i unioslo nozki. lekarka sie nawet nie zajaknela na ten temat. ciekawe, co? zaczyna mnie to wszystko niezle wkurzac
    • Gość: AgaM Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 01.03.02, 01:17
      Witam,my zaczeliśmy od dr Ujmy - Czapskiej. Znakomita i rzeczowa specjalistka, naprawdę wie co mówi. Najogólniej rzecz biorąc Robert ma pewną asymetrię i zbyt słabe napięcie mięśniowe. Nie przewracał się na boczki nie mówiąc już o przewrocie z brzuszka na plecy i z pleców na brzuszek. Nie używał również wcale rączek. Spał z głową odgiętą do tylu, dosłownie położoną na plecach.... :((( Zamknięty w sobie i nieco opózniony w rozwoju motorycznym... :((Cała rehabilitacja zaczęła się po wielu walkach jak mały miał 5 miesięcy - pediatra oczywiście nie widziała podstaw do wydania skierowania do neurloga więc musieliśmy pójść na prywatną wizytę. Jednak jak tylko dowiedziałam się, ze wskazana jest rehabilitacja zaczęłam naciskać na rejonową pediatrę. W końcu udało mi się "wydębić" skierownie do poradni rehabilitacyjnej. Obłęd w ciapki (!) - przy wszystkich moich uwagach pediatra zapierała się, że ten maluch jest zdrowy... nie wiem, czy to oszczędność na skierowaniach (???) - nie mnie jednak udało się. (uff)Efekt jest taki, że rozpoczęliśmy rehabilitację metodą NDT Bobath w Otto-Prodencie - nieco mniej znanej przychodni rehebilitacyjnej. Pani neurolog zaleciła nam ćwiczenia na wielkiej gumowej piłce. Rehabilitantka przychodzi 5x w tygodniu do domku i efekty naprawdę widać. Mały przez pierwsze dwa tygodnie nie chciał robić nic, ale przemógł się i teraz już ćwiczy. Właściwie to się raczej bawi... ale dzięki tym ćwiczeniom zauważył, że ma rączki !!! Opornie, ale już czasem obraca się z brzuszka na plecki. Co prawda tylko przez jeden bok i przy naprawdę bardzo sprzyjających wiatrach... ale to i tak wielka różnica w porównaniu z tym co było wcześniej. Zrobił się taki jakby mądrzejszy... i jakby bardziej bystry... Bardzo wielu rzeczy o codziennych, naturalnych "ćwiczeniach" z maluchem (np. w trackcie przewijania) jak również o popełnianych przeze mnie błędach dowiedziałam się dopiero od rehabilitantki... Te ćwiczenia to predyspozycja do rozwoju ruchowego ale również niesamowity mechanizm napędowy do rozwoju psycho-socjologicznego (jeśli tak mogę się wyrazić). Robert stał się znacznie bardziej kontaktowy, towarzyski - jakby bardziej pewny siebie. Ćwiczenia, choć wyczerpujące (20 - 60 minut intensywnego wysiłku /ile wytrzyma/ 5x w tygodniu) nie są dla mojej małej żaby ani bolesne, ani przykre. Być może zmuszają małego człowieka do pracy według innego (niż własny) planu działań na ten dzień... ale przy niewielkiej perswazji (np. ulubioną zabawką) daje się przekonać, że to nic złego. Tylko czasem jak jest już zmęczony i krzyczy to miękkie serce Starej Matki zmusza do wyrwania go z rąk Męczącej i Złej Pani Rehabilitantki .... (ale to już zupełnie inna historia :) )Patrząc z perspektywy ostatniego miesiąca nie żałuję, że poświęcam mu czas na rehabilitację, że nie wróciłam do pracy, że zostawiłam wszystko inne w swoim życiu, że uzyskałam tytuł Pierwszej, Najwredniejszej i Przewrażliwionej Matki Naciskającej Na Biedną Pediatrę Rejonową .... widzę uśmiech na małej buzi, rączkę która sięga po zabawkę i próbuje niezdarnie przełożyć ją do drugiej rączki, okupiony wysiłkiem przewrót na plecki.... obrazy, które pozostają niezrozumiałe dla tych mam, których dzieci rozwijają się prawidłowo... i czuję się dumna z postępów mojego małego synka.Wszystkim mamom, które przeżywają to samo co ja chciałabym tylko powiedzieć, żeby trzymały się dzielnie i nie poddawały się. Z lekarzami rozmawia się trudno, rehabilitacja w początkowych okresach danego ćwiczenia wymaga sporo cierpliwości i samozaparcia, ale naprawdę warto.Pozdrawiam i przepraszam za przydługi list.Aga
    • Gość: xxmagda Re: Metoda Vojty - czy jest skuteczna? IP: *.* 01.03.02, 08:08
      Moja Emilka ma w tej chwili 20 miesięcy. Urodziła się w 30 tygodniu z niedotlenieniem. Po wizycie u neurologa, w 8 miesiącu, okazało się,że wymaga rehabilitacji. Emilka miała obniżone napięcie mięśniowe ale nie miała cech porażenia mózgowego. Pani neurolog wyraźnie powiedziała,że w takich przypadkach najlepsza jest metoda NT Bobathów. Vojta jest za "ciężka" do przypadków bez cech porażenia mózgowego. Rehabilitacja trwała 8 miesięcy - bez stresu, na zasadzie zabawy, sama przyjemność dla dziecka. W tej chwili Emilka nawet wyprzedza swoich rówieśników. Na swoim przykładzie, uważam, że gdy nie ma ewidentnej potrzeby (porażenie) to spokojnie można sobie podarować Vojtę i ćwiczyć innymi metodami. Efekt ten sam a dla dziecka mniej stresu. Dla mam z Wrocławia dodam jeszcze, że ćwiczenia prowadziłam w Otto-Prodent, przychodnia na Kilińskiego, lekarze i rehabilitanci w dużym stopniu ci sami co w Promyku, a łatwiej się dostać. W Promyku musiałam czekać miesiąc a w Otto-Prodent przyjeli tego samego dnia a w następnym dniu zaczęłam rehabilitacje - 5 razy w tygodniu przychodził rehabilitant do domu i bawiliśmy się z moją Emilką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka