Dodaj do ulubionych

Szkoła - odroczenie?

16.01.05, 23:08
Czy myślicie o tym, żeby odroczyć dziecku termin pójścia do szkoły? A może
jest tu ktoś, kto stał przed takim dylematem, już podjął decyzję i mógłby się
podzielić swoimi doświadczeniami i spostrzeżeniami?
Rozmawiam z różnymi osobami na ten temat i raz słyszę, że lepiej by było
odroczyć, bo dziecko będzie miało większą wiedzę i będzie dojrzalsze. Innym
razem, że program w pierwszych klasach jest tak skonstruowany, że dziecko da
sobie radę.
Ja jak zwykle sama podejmę decyzję, ale jestem ciekawa opinii innych osób.
Osobiście bardziej skłaniam się ku temu, by jednak nie odraczać. Przemawiają
za ty zwłąszcza dwa argumenty. Jeden to ten, że moje dziecko niemal
codziennie pyta, kiedy pójdzie do szkoły a więc odroczenie przyjęłoby jako
porażkę. Poza tym ostatnio robi takie postępy, że zaczynam wierzyć w to, że
przed siódmym rokiem życia dogoni rówieśników :-)
Obserwuj wątek
    • monika_69 Re: Szkoła - odroczenie? 21.01.05, 17:27
      Jestem za odroczenie .Mój Maciek w marcu ukończy 6 lat i dopiero od września
      pójdzie do zerówki-bo idzie jego grupa ,ale on zerówke będzie miał
      dwuletnią .Goni dzieci -ale badzmy szczerzy nie widzę powodu dla którego
      musiałby być dołowany już na wstępie kiedy jeszcze do końca nie rozumie
      dlaczego.Takie rozwiązanie podpowiada mi pani pedagog współpracujaca z Maćkiem-
      dodam ze Maciek nie chodzi do żadnego integracyjnego przedszkola tylko
      zwykłego -gdzie widać nieco różnice rozwojowe -wiele zadań wykonuje mniej
      poprawnie niż równolatki.a dodatkowy rok pozwoli mu nabrać większej pewności
      siebie ,że są rzeczy w których jest dobry albo nawet świetny-np.
      matematyka.Szkole jednak mam juz zaklepana integracyjną z nieco innym
      podejsciem do dzieci z dysfunkcjami.Maciek potrafi pracować ,ma gotowość
      zadaniową ,ale najchętniej w sytuacji 1:1-a tam moze oczekiwać takiego
      ułatwienia.Owszem jak każda mama mam nadzieję na wyrównanie ,dogonienie
      rówieśników -bo przecież widać zmiany w rozwoju ,zachowaniu-wolę jednak być
      realistką i mile się potem rozczarować niż liczyć i czekać na sukcesu
      edukacyjne Maćka .Dla mnie te małe są bardzo ważne -ale rzeczywistość jest
      trochę bardziej brutalna .Stąd też pomysł odroczenia-dla ułatwienia edukacji i
      zminimalizowania stresu związanego ze szkołą.Poradż sie Ryso fachowców-tych
      oddanych dzieciom a nie takich ,którzy tylko swą pracę odbębniają.Szkoła to
      znacznie trudniejszy krok nie tylko dla naszych dzieci ale i dla nas.Jak
      powiedziała jedna z moich koleżanek-...zobaczysz przedszkole to preludium.Oby
      do radosnej ody...
    • renata3 Re: Szkoła - odroczenie? 23.01.05, 20:30
      Hej
      wlasnie ja stoje przed takim wyborem-odroczyc szkole, czy poslac do szkoly.
      Wspolnie z psychologiem doszlismy do wniosku, ze powtorzenie zerowki moze moje
      dziecko "znudzic". Jest inteligentnym chlopcem, ale wiercipieta, nie potrafi
      skupic sie i "odstaje" od swoich rowiesnikow tym ze nie potrafi wspolpracowac w
      grupie-podejrzewany jest o "zespol aspergera". Dla Huberta idealna szkola to
      taka gdzie duza wage przywiazuje sie do wspolpracy uczen-nauczyciel, ciekawa i
      gdzie sa klasy malo liczne. Wybralismy szkole specjalna lub Montessori. O tym
      czy tam sie dostanie zadecyduja testy. Zawsze kiedy sie ma watpliwosci mozna
      poprosic o przeprowadzenie takiego testu. Dodatkowo duzo pracujemy z Hubciem w
      domu.
      Wydaje nam sie ze ze intelektualnie jest gotow do szkoly, ale umiejetnosci
      manualne typu pisanie, rysowanie maja wiele do zyczenia.Jak przejdzie testy
      zobaczymy.

      Pozdrawiam
      Renata
      • anatemka Re: Szkoła - odroczenie? 23.01.05, 21:16
        Rysa9, ty sama wiesz jak rozwinięty jest twój syn i czy "dorósł" do szkoły. Ja
        jestem za tym, żeby dzieci szły do szkoły w terminie. Moja siostra poszła.
        Kompletnie nie rozumiana przez otoczenie. I dała sobie radę. Najwyżej dziecko
        powtórzy pierwszą klasę, jeśli okaże sie , że jest taka potrzeba. Przede
        wszystkim, tak myslę, najważniejsze, jak poradzi sobie w zerówce.
        • flaska Re: Szkoła - odroczenie? 24.01.05, 00:14
          Mam ten sam dylemat jeśli chodzi o córke - kończy 7 lat i mysle o odroczeniu ,
          czyli powtórce zerówki tylko w szkole (a nie w przedszkolu). Myślalam tak jak ty
          anatemko , ale z tego co się na razie dowiedziałam - teraz nie powtarza się
          pierwszej , ani drugiej klasy (nie wiem jak z trzecią ). Trochę mnie to zdziwilo
          i uswiadomilo , ze jak juz sie wepchnie do tej pierwszej klasy to trzeba bedzie
          brnac dalej.
          pozdrawiam,ewa
          • balbina102 Re: Szkoła - odroczenie? 24.01.05, 10:17
            witajcie!ja mam już to za sobą i chciałabym wam powiedzieć że moje dziecko
            chodziło do zerówki w przedszkolu i w szkole .Teraz chodzi do pierwszej klasy
            integracyjnej i jestem bardzo zadowolona.Jeżeli nie chcecie odroczyć dziecka
            które ma problemy to radziłabym wysłać właśnie do klasy integracyjnej.Klasa nie
            jest liczna a są dwie panie które moga pracować z dzieckiem bardziej
            indywidualnie.Moje dziecko miało trudności manualne teraz w porównaniu z tym co
            było we wrześniu jest poprostu super.Pozdrawiam
            • flaska Re: Szkoła - odroczenie? 24.01.05, 18:06
              ale czy dziecko , ktore ma byc "integrowne" nie musi miec orzeczenia o
              niepełnosprawnosci? a czy jesli zapisze sie dziecko do klasy integracyjnej bez
              orzeczenia - to panie sie nim zajma "dodatkowo"?
              • balbina102 Re: Szkoła - odroczenie? 24.01.05, 20:58
                W klasie integracyjnej są dwie panie -nauczycielka i pedagog specjalny(ta pani
                zajmuje się dziećmi z orzeczeniami o niepełnosprawności).Pani mimo wszystko
                dużo więcej czasu może poświęcić każdemu dziecku a niżeli w klasie "bez
                integracji"ponieważ jest dużo mniej dzieci.
                • mgosia69 Re: Szkoła - odroczenie? 25.01.05, 19:27
                  Po pierwsze o tym czy dziecko ma powtórzyć klasę I II III decydują rodzice.
                  Nauczyciel bez zgody rodzica lub opiekuna nia ma prawa zostawić dziecko w w/w
                  klasie. Często rodzice nie wyrażają zgody na pozostawienie dziecka. Najgorsza
                  krzywda. Wszystko pięknie, ale co będzie w klasie IV. Nie jestem w stanie
                  odpowiedziedzieć na pytanie o odroczeniu, ponieważ każde dziecko rozwija się
                  inaczej i nie wiem na ile zaburzona jest dojrzałość szkolna i na jakich
                  nauczycieli trafi. Są sytuacje, kiedy lepiej jest odroczyć - dziecko będzie
                  czuło się bezpieczniej w szkole. Nie zapominajmy, że dzieci są okrutne i wiele
                  zależy od odporności naszych maluchów i od nauczycieli.
    • monika.zdz Re: Szkoła - odroczenie? 31.01.05, 13:50
      Ja uważam,że lepiej kiedy dziecko powtórzy zerówkę niż zostanie na drugi rok w
      pierwszej klasie. Zerówka to jeszcze jakby nie szkoła, a być repetującymn w
      szkole przy maksymalnej złośliwości "zdrowych" dzieci,które nie tolerują żadnej
      odmienności to już porażka. Ja mam jeszcze trochę (syn kończy w lutym 4 lata)
      czasu ale będe odraczała pójście do szkoły,a nawet być może do zerówki.
      Psycholog w zeszłym roku doradzała zostawienie syna jeszcze na rok w żłobku i
      dobrze bym zrobiła bo w żłobku mieli do niego podejście,a przedszkole
      pogorszyło wszystko.
    • rysa9 Szkoła integracyjna? 03.02.05, 09:00
      A co sądzicie o szkole lub klasie integracyjnej?
      • monika.zdz Re: Szkoła integracyjna? 04.02.05, 11:21
        To jest pewne rozwiązanie.Taka klasa lub szkoła integracyjne.Raczej szkoła.
        • mamakini Re: Szkoła integracyjna? 11.02.05, 10:57
          Moja siostra stanęła rok temu przed takim samym dylematem. Psychologowie
          zalecali powtarzanie zerówki. Ostatecznie zdecydowała się posłać Monikę do
          pierwszej klasy w szkole społecznej. To dla niej spore obciążenie finansowe
          mimo to jest bardzo zadowolona. Klasa do której chodzi siostrzenica liczy
          pięcioro uczniów, więc jest to praktycznie nauczanie indywidualne. Wiele dzieci
          z tej szkoły boryka się z jakimiś problemami. Monika rozumie, że uczy się
          wolniej od innych dzieci i musi więcej pracować. Jestem przeciwnikiem posyłania
          dzieci dwa razy do zerówki. Uważam, że za wszelką cenę trzeba brnąć do przodu.
          Lepiej być najsłabszym w mocnej grupie niż najlepszym w słabej grupie. Takie
          mam przekonanie. Pozdrawiam
          • monika.zdz Re: Szkoła integracyjna? 11.02.05, 12:27
            Wszyscy brniemy do przodu z rozwojem naszych dzieci. Nikt tu nie stoi w
            miejscu. Nie wiem jak będzie wygladał rozwój mojego dziecka w wieku 6-7 lat?
            Być może nie będzie juz problemu i pójdzie jak inne dzieci do szkoły ale nie
            zgodzę się że za wszelką cenę. Za cenę nerwicy u dziecka i tak znerwicowanego?
            Myślę,że matka potrafi najlepiej ocenić czy dziecko jest gotowe do szkoły.
            Jeżeli masz takie dziecko z jakimś problemem (czyt.opóźnieniem)wiesz
            najlepiej.Jeżeli zaś nie masz to wypowiadasz się teoretycznie. Człowiek o
            silnej konstrukcji psychicznej może fundować sobie wyzwania aby się jeszcze
            wzmocnić. Małe dziecko nie jest silne. Taka szkoła z pieciorgiem dzieci w
            klasie to dobra sprawa, tylko,że nie każdego na nią stać.
          • anma Re: Szkoła integracyjna? 15.02.05, 17:13
            Przede mna podobny problem. Mój 5,5 letni synek od września będzie w zerówce w
            swoim przedszkolu. Jak do tej pory jest w przedszkolu 2 godziny dziennie.
            Zerówka to chyba 5 godzin. Czy da radę? Nie wiem. Ale mam nadzieje ze tak. W
            końcu to jeszcze trochę czasu a on sie ciągle rozwija, ciągle idzie do przodu.
            Ale czy zdąży? Nie wiem i nie wie tego nikt. Może się okazać, że będzie musiał
            powtarzać zerówkę. I jeśli będzie to konieczne nie będę protestować.
            Mamakini napisała:" Uważam, że za wszelką cenę trzeba brnąć do przodu.
            > Lepiej być najsłabszym w mocnej grupie niż najlepszym w słabej grupie. Takie
            > mam przekonanie. "
            A ja mam z kolei zupełnie odwrotne przekonanie. Lepiej byc mocniejszym (albo po
            prostu zwyczajnym) w słabszej grupie niż ciągnąc się w ogonie w najlepszej
            grupie. Przekonanie Mamykini ma może zastosowanie do dzieci i ludzi w ogole
            zdrowych, normalnie rozwijających sie. Dzieci z problemami, do których zalicza
            się i moje dziecko, powinny mieć możliwość wykazania się w jakiejs dziedzinie,
            bycia w czymś dobrym, powinny móc osiągać jakieś sukcesy...bo porażki je
            zniechęcają.... To moje zdanie i moje obserwacje.
            A taka szkoła z piątka dzieci w klasie....marzenie. Tylko czy takie są w moim
            miescie? Muszę się rozejrzeć. A póki co skłaniam się zdecydowanie w stronę
            szkoły/klasy integracyjnej.
            Pozdrawiam
            A oto i On:-)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10358557

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka