Gość: ewakz
IP: *.*
04.09.02, 14:08
Wyglada na to, ze nasze dziecko ma dwa "oblicza" (ale mi sie powiedzialo). Badania kalu wykonywane w stolicy nie wykazuja obecnosci pasozytow. jak tylko pojedziemy do mojej mamy, to ona biegnie z preparatem do laboratorium i oczywiscie wynik jest pozytywny.Czy ktos z was wykonywal badania w warszawskiej pracowni i kiedykolwiek uzyskal wynik pozytywny? nasz lekarz powiedzial, ze laboratorium przyszpitalne ma zawsze wyniki negatywne, z wyjatkiem lamblii (ale obecnosc tych bada sie troche inaczej). nie chce mi sie jezdzic 400 kilometrow zeby zbadac skutecznosc terapii, moze jest jakies wyjscie?e